<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>orientacja w terenie</title>
	
	<link>http://orientuj.pl</link>
	<description>Strona o orientacji w terenie, orientowaniu mapy, ino i ogólnie pojętym orientingu. Dowiesz się jak posługiwać się mapą, czym jest ino, jak działają poziomice. Mnóstwo przykładów, map i podpowiedzi.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 May 2012 08:01:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/orientujpl" /><feedburner:info uri="orientujpl" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Matnia – impreza na orientację pod Gliwicami</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/4N6taFSqzSc/matnia-impreza-na-orientacj-pod-gliwicami</link>
		<comments>http://orientuj.pl/matnia-impreza-na-orientacj-pod-gliwicami#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 May 2012 08:01:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2512</guid>
		<description><![CDATA[Środowisko gliwickie zaprasza na cykliczną imprezę ogólnopolską pod nazwą MATNIA 33 lata temu studenci z całej Polski skrzyknęli się i tak postały Akademickie Mistrzostwa Polski w MnO. Od tego czasu impreza coraz bardziej się rozpowszechniała i obecnie gromadzi nie tylko studentów ale i tych sprzed 30 lat studentów. W tym roku Komisja Imprez na Orientację [...]<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/worsmsak-kolejna-pomorska-impreza' rel='bookmark' title='Worsmsak &#8211; kolejna pomorska impreza'>Worsmsak &#8211; kolejna pomorska impreza</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/impreza-turystyczna-czy-sportowa' rel='bookmark' title='Impreza turystyczna czy sportowa?'>Impreza turystyczna czy sportowa?</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/las-nonsensu' rel='bookmark' title='Las nonsensu'>Las nonsensu</a></li>
</ul>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/05/matnia.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2513" title="matnia" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/05/matnia.jpg" alt="" width="500" height="300" /></a></p>
<p>Środowisko gliwickie zaprasza na cykliczną imprezę ogólnopolską pod nazwą MATNIA<br />
33 lata temu studenci z całej Polski skrzyknęli się i tak postały Akademickie Mistrzostwa Polski w MnO.<br />
Od tego czasu impreza coraz bardziej się rozpowszechniała i obecnie gromadzi nie tylko studentów ale i tych sprzed 30 lat studentów.<span id="more-2512"></span><br />
W tym roku Komisja Imprez na Orientację ZG PTTK powierzyła organizację imprezy oddziałowi gliwickiemu PTTK.<br />
Każdy kto chce poczuć klimat imprez studenckich i odrobinę adrenaliny w lesie powinien się tu wybrać.<br />
I do tego skałki jurajskie, namioty, gitara&#8230;.<br />
Impreza zaczyna się etapem nocnym w Boże Ciało (7 VI) , następnie w piątek dwa etapy dzienne, w sobotę jeden dzienny i jeden nocny etap. <strong>Każdy etap to około 5 km zmagań w lesie z mapą i terenem</strong> na co organizator przewiduje po około 3 godziny.<br />
Startuje się albo indywidualnie albo w zespołach 2-3 osobowych (to zależy od kategorii)</p>
<p>Imprezie towarzyszyć będą imprezy towarzyszące takie jak:</p>
<ul>
<li>zawody w orientacji precyzyjnej (dopiero 6 impreza tego typu w Polsce)</li>
<li>zawody w nawigacji samochodowej.</li>
</ul>
<div>Szczegół na stronie imprezy:  <a href="http://klub_grillino.republika.pl/matnia2012/index.htm">Matnia 2012</a></div>
<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/worsmsak-kolejna-pomorska-impreza' rel='bookmark' title='Worsmsak &#8211; kolejna pomorska impreza'>Worsmsak &#8211; kolejna pomorska impreza</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/impreza-turystyczna-czy-sportowa' rel='bookmark' title='Impreza turystyczna czy sportowa?'>Impreza turystyczna czy sportowa?</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/las-nonsensu' rel='bookmark' title='Las nonsensu'>Las nonsensu</a></li>
</ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/matnia-impreza-na-orientacj-pod-gliwicami/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/matnia-impreza-na-orientacj-pod-gliwicami</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Worsmsak – kolejna pomorska impreza</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/-aeWO4lYIqI/worsmsak-kolejna-pomorska-impreza</link>
		<comments>http://orientuj.pl/worsmsak-kolejna-pomorska-impreza#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 09:51:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2491</guid>
		<description><![CDATA[To już jest szósta impreza organizowana przez ekipę Starworms. Tak ja opisuje Szogun &#8211; jeden z organizatorów Zawsze stawialiśmy przede wszystkim na dobrą zabawę poprzez orientację, a nie odwrotnie. Na pierwszym planie zawsze była dobra zabawa. Często na tych imprezach, na trasie pojawiały się zadania dodatkowe np. kiedyś było tańczenie, nagrywanie się kamerą, robienie sobie [...]<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/impreza-turystyczna-czy-sportowa' rel='bookmark' title='Impreza turystyczna czy sportowa?'>Impreza turystyczna czy sportowa?</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/wiosenny-tulacz-niedlugo-dotrze' rel='bookmark' title='Wiosenny tułacz niedługo dotrze'>Wiosenny tułacz niedługo dotrze</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/utrudnienia-punkty-falszywe-%e2%80%93-co-to-jest' rel='bookmark' title='Utrudnienia. Punkty fałszywe – co to jest?'>Utrudnienia. Punkty fałszywe – co to jest?</a></li>
</ul>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/05/wormsak.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2496" title="wormsak" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/05/wormsak.jpg" alt="" width="500" height="354" /></a></p>
<p>To już jest szósta impreza organizowana przez ekipę Starworms. Tak ja opisuje <em>Szogun</em> &#8211; jeden z organizatorów<br />
<em>Zawsze stawialiśmy przede wszystkim na dobrą zabawę poprzez orientację, a nie odwrotnie. Na pierwszym planie zawsze była dobra zabawa. Często na tych imprezach, na trasie pojawiały się zadania dodatkowe np. kiedyś było tańczenie, nagrywanie się kamerą, robienie sobie zdjęć z rekwizytami, strzelanie z wiatrówki i takie tam inne różne. Również mapy są często hmm no są inne niż takie normalne mapy. Są nieco poudziwniane ale tak bez przesady &#8211; nie tak jak na imprezach neptunów:)</em></p>
<p><em><span id="more-2491"></span></em></p>
<p><em>Nasze imprezy zawsze kręciły się wokół jakichś tematów lub historyjek. To jest chyba najbardziej znaczące jeśli chodzi o Wormsak. W zeszłym roku np. tematem przewodnim była telewizja tak więc mapy i cała reszta nawiązywały do telewizji. Nagraliśmy nawet wtedy taki filmik zapraszający na imprezę, taki wstęp do tego wszystkiego żeby trochę klimatu narobić.</em></p>
<p style="text-align: center;"><iframe width="500" height="369" src="http://www.youtube.com/embed/GQQ5w6vYEBg" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><em>Dwa lata temu też nagraliśmy filmik, tam była już w ogóle cała grubsza historia dotycząca całej imprezy.</em></p>
<p style="text-align: center;"><iframe src="http://www.youtube.com/embed/53R4FVO5PnU" frameborder="0" width="500" height="369"></iframe></p>
<p><em>W tym roku robimy cztery trasy: <strong>TZ, TJ, TD</strong> (tutaj pełna mapa bez żadnych kombinacji) oraz po raz pierwszy TR.</em></p>
<p><em>W tym roku będzie nieco skromniej niż bywało to wcześniej ale na pewno będzie wesoło i wariacyjnie:)</em></p>
<p><em>No i zapraszamy oczywiście wszystkich:)</em></p>
<p><em>pozdro Szogun.</em></p>
<p><strong>Termin:</strong> 12maja</p>
<p><strong>Miejsce:</strong> Mały Bukowiec, woj. pomorskie</p>
<p><strong>Wpisowe:</strong> 5zł</p>
<p><strong>Pełne informacje o imprezie:</strong> <a href="http://starworms.blogspot.com/">http://starworms.blogspot.com/</a></p>
<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/impreza-turystyczna-czy-sportowa' rel='bookmark' title='Impreza turystyczna czy sportowa?'>Impreza turystyczna czy sportowa?</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/wiosenny-tulacz-niedlugo-dotrze' rel='bookmark' title='Wiosenny tułacz niedługo dotrze'>Wiosenny tułacz niedługo dotrze</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/utrudnienia-punkty-falszywe-%e2%80%93-co-to-jest' rel='bookmark' title='Utrudnienia. Punkty fałszywe – co to jest?'>Utrudnienia. Punkty fałszywe – co to jest?</a></li>
</ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/worsmsak-kolejna-pomorska-impreza/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/worsmsak-kolejna-pomorska-impreza</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Relacja: XXXVIII Manwery, unLucky Luke, Herbatnikowi Traperzy</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/3ED5ScOqqG0/relacja-xxxviii-manwery-unlucky-luke-herbatnikowi-traperzy</link>
		<comments>http://orientuj.pl/relacja-xxxviii-manwery-unlucky-luke-herbatnikowi-traperzy#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 20:21:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Bieliński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[Orientacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2371</guid>
		<description><![CDATA[Wstęp Mam okazję przedstawić Wam kolejną relację z InO organizowanego przez SKPT w którym brałem udział. Poprzednio pisałem relację z Darżluba. Znaleźć ją można tutaj Ponownie, tak jak poprzednio startowaliśmy jako zespół kursancki. Jednak tym razem zespół wyglądał inaczej. W jego skład wchodzili: Ania (ale inna ), Hania i ja czyli Tomek. Tegoroczne Manewry odbywały [...]
No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a style="text-align: center;" href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/T1_92_kolor_slad_min.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2438" style="float: left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/T1_92_kolor_slad_min-212x300.gif" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<h2>Wstęp</h2>
<p>Mam okazję przedstawić Wam kolejną relację z InO organizowanego przez SKPT w którym brałem udział. Poprzednio pisałem relację z Darżluba. Znaleźć ją można <a title="Relacja: XXXVI Darżlub, Dzikie pola w ogniu, Czeladnicy SKPT" href="http://orientuj.pl/relacja-xxxvi-darzlub-dzikie-pola-w-ogniu-czeladnicy-skpt">tutaj</a><br />
Ponownie, tak jak poprzednio startowaliśmy jako zespół kursancki. Jednak tym razem zespół wyglądał inaczej. W jego skład wchodzili:<br />
Ania (ale inna <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ), Hania i ja czyli Tomek.<br />
Tegoroczne Manewry odbywały się w krainie bobrów, piasków, lasu i znikomej rzeźby terenu &#8211; w okolicach wsi Rytel. Startowaliśmy na trasie T1. Zapis naszego startu można obejrzeć na spreparowanej przeze mnie mapce manewrowej.<span id="more-2371"></span><br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK1.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2440" style="float:left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK1-300x235.gif" alt="" width="300" height="235" /></a></p>
<h2>Relacja Właściwa</h2>
<h3>PK1</h3>
<p>W okolicach godz. 18:45 wyruszyliśmy z bazy. Udaliśmy się w kierunku punktu nr 1. Był on położony w zakolu Brdy po zachodniej stronie. Dotarliśmy więc do głównej drogi i przekroczyliśmy dwa mosty: nad kanałem Brdy i nad samą Brdą. W tym momencie włączyłem odbiornik GPS &#8211; co widać na mapce (trochę zaczął szaleć w pewnym momencie). Odmierzyliśmy odległość od ulicy która między zabudowaniami odchodziła od głównej drogi w prawo. Idąc wspomnianą ulicą znaleźliśmy rozwidlenie. Droga po prawej stronie kierowała się na północny-zachód czyli w stronę PK1. Dalej weszliśmy w las i bez większych problemów z odnaleźliśmy ścieżkę w prawo. Dotarliśmy nią do zakola Brdy. Chwilę przeszukiwaliśmy okolicę, po czym się okazało, że PK1 jest w miejscu obok którego przed chwilą przechodziliśmy. Spisaliśmy go i poszliśmy dalej.</p>
<h3>PK2</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK2.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2451" style="float: left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK2-300x144.gif" alt="" width="300" height="144" /></a><br />
Wróciliśmy do drogi wiodącej na północny-zachód. Przeszliśmy pod torami kolejowymi. Weszliśmy w drogę wiodącą bardziej na zachód. Idąc tą drogą chcieliśmy skręcić w przecinkę lub drogę (1), ale weszliśmy jednak w coś co wyglądało jak przecinka (2). Spowodowane to było tym, że chcieliśmy się nawigować rzeźbą terenu, dodatkowo w okolicach (2) był wycięty las, co sprawiało wrażenie, że jesteśmy przy (1). Aby uniknąć błędu należałoby w tym momencie po prostu mierzyć odległość od wiaduktu kolejowego, za pomocą krokomierza lub czasu. Pobłądziliśmy trochę, aż dotarliśmy do torów kolejowych. Tam zdecydowaliśmy, że pójdziemy na zachód. Dotarliśmy do pola w okolicach PK2. Podeszliśmy do samego punktu, spisaliśmy go i poszliśmy dalej.</p>
<h3>PK3</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK3.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2452" style="float:right; margin-left: 15px;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK3-300x239.gif" alt="" width="300" height="239" /></a></p>
<p>Udaliśmy się na zachód. W pewnym momencie weszliśmy na drugą przecinkę, a z niej na drogę. Drogą poszliśmy na północ, a następnie skręciliśmy na zachód w kolejną przecinkę. Potem trafiliśmy na przesiek prowadzący na południe, a z niego na kolejny który biegł na północny-zachód. Powinien nas zaprowadzić bezpośrednio do PK3. PK3 według mapy był zlokalizowany na granicy kultur &#8211; pomiędzy starym lasem, a młodnikiem. Ale jak powszechnie wiadomo, ta mapa nie jest pierwszej świeżości <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , więc należało szukać starych drzew i nieco młodszych. Gdy szliśmy przecinką w stronę PK3 okazało się, że dokoła zamiast lasu są pola. Ale nie zrażeni tym faktem szliśmy dalej. W końcu weszliśmy do średnio wysokiego lasu, który zapewne był 40 lat temu młodnikiem. Mniej więcej w połowie między początkiem lasu, a późniejszą granicą kultur ukazał się nam po prawej stronie lampion (szeptał cicho &#8222;spisz mnie!&#8221;), ale ponieważ był w niewłaściwym miejscu i wyglądał zbyt zachęcająco postanowiliśmy sprawdzić co jest dalej. Gdy dotarliśmy do wcześniej wspomnianej granicy kultur, czyli miejsca gdzie zaczęły się wyższe drzewa, rozpoczęliśmy poszukiwania. Znaleźliśmy lampion powieszony na drzewie tyłem do drogi, tak że nie było go widać idąc na północny-zachód. Miejsce się zgadzało, a sposób ukrycia sugerował, że to jest właściwy punkt, dlatego też go spisaliśmy.</p>
<h3>PK4 &#8211; czyli początek masakry</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK4.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2455" style="float:left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK4-300x194.gif" alt="" width="300" height="194" /></a><br />
Poszliśmy dalej na północny-zachód do przecinki, którą udaliśmy się na południowy-zachód. Przekroczyliśmy drogę i skręciliśmy w najbliższą przecinkę w prawo. Tutaj popełniliśmy kolejny błąd. Nie mierzyliśmy odległości i nie liczyliśmy przecinek. Szliśmy jakoś tak na czuja próbując znaleźć odpowiednią rzeźbę terenu. Kilkakrotnie wchodziliśmy w okolicach (1) do lasu i próbowaliśmy znaleźć rzeźbę tam gdzie jej praktycznie nie było. Zrezygnowani poszliśmy dalej. Znaleźliśmy obniżenie terenu i zeszliśmy je sprawdzić. Był tam pośrodku lampion. Z całej tej dezorientacji podejrzewałem, że możemy być w (2), a punkt który znaleźliśmy to jest punkt mylny. Zaproponowałem, że nie będziemy go spisywać na wszelki wypadek. Jednak jak widać na mapce, to co odnaleźliśmy to był jednak właściwy PK lub przynajmniej jego stowarzysz.</p>
<h3>PK5 &#8211; czyli błądzenie leśną drogą</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK5.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2458" style="float:right; margin-left: 15px;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK5-210x300.gif" alt="" width="210" height="300" /></a><br />
W konsekwencji poprzedniego błędu weszliśmy zupełnie nie w tą przecinkę chcąc dotrzeć do skrzyżowania (2). W pewnym momencie dotarliśmy do leśnej krzyżówki (1). Sądziliśmy, że jesteśmy w (2) &#8211; była to jedna z większych porażek nawigacyjnych. Z (1) poszliśmy na wschód. Dotarliśmy do drogi (która tu akurat jest pod reklamą). Na drodze okazało się, że azymuty asfaltu w ogóle nie pokrywają się z tym czego się spodziewaliśmy. W tym momencie postanowiliśmy iść na północ &#8211; w końcu dotarlibyśmy do jeziora albo rzeki. Doszliśmy w końcu do skrzyżowania dróg. Tam trochę się pokręciliśmy. Potem podejrzewając, że jesteśmy w (2) poszliśmy na północny-zachód, ale ponieważ tam nic nie znaleźliśmy to zawróciliśmy. Stwierdziliśmy, że skoro nie znajdziemy PK5 to, przynajmniej trzeba przejść na drugą stronę rzeki. Dlatego poszliśmy na północny-wschód w stronę świateł Mylofa. I w pewnym momencie okazało się, ze znaleźliśmy się na skrzyżowaniu dróg pasującym do (2). W oddali na północnym-zachodzie było widać przecinkę i ludzi się tam kręcących. Postanowiliśmy pójść w tamtą stronę. Według mapy PK5 znajdował się w obniżeniu terenu. Idąc wspomnianą przecinką weszliśmy pod górę i napotkaliśmy na pierwszy lampion. Wybitnie wyglądał jak stowarzysz. Potem zeszliśmy dalej w stronę jeziora. Przeszukaliśmy obniżenie ternu i tam znaleźliśmy ukryty lampion. Ponieważ wszystko się zgadzało spisaliśmy go.</p>
<h3>PK6</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK6.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2461" style="float:left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/PK6-182x300.gif" alt="" width="182" height="300" /></a><br />
Poszliśmy dalej wzdłuż jeziora w stronę zapory. Przekraczając rzekę spotkaliśmy zmotoryzowany patrol sędziowski. Po przejściu na drugą stronę zaczęliśmy się zastanawiać na sposobem dotarcia do PK6. Postanowiliśmy wybrać dłuższą, ale za to pewniejszą drogę przez Klonię. Dlatego skręciliśmy na północny-zachód. W Kloni na skrzyżowaniu skręciliśmy na północny-wschód. Tutaj ponownie przydałoby się mierzyć odległości, ale na szczęście i bez tego znaleźliśmy dobrą drogę. W pewnym momencie trafiliśmy na skrzyżowanie dróg. Podszedłem kawałek dalej aby się zorientować i znalazłem przecinkę odchodzącą na północny-zachód pod kątem prostym. Po wyłączeniu latarki zauważyłem, że owa przecinka idzie lekko pod górę &#8211; po tym stwierdziłem, że jestem w punkcie (1). Wróciłem po resztę zespołu i ruszyliśmy dalej na pólnocny-wschód do następnej przecinki. Skręciliśmy w lewo na północy-zachód, tym razem dla odmiany po prawej stronie mieliśmy las, a nie tak jak na mapie &#8211; pole. Ania mierzyła odległość. Idąc przecinką natrafiliśmy na dwa lampiony wiszące na drzewach w niewielkich odstępach. Jednak odległość się nie zgadzała. Dalej w miejscu które było trochę dalej za odmierzoną odległością od prostopadłej przecinki znajdowało się niewielkie, ale wyraźne obniżenie terenu. W tym miejscu wisiał na drzewie zwrócony w druga stronę lampion. Postanowiliśmy go spisać. Miał straszący nieco kod END i niewyraźnie piszącą kredkę.</p>
<h3>PK7 &#8211; ponowne szukanie rzeźby w płaskim terenie</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK7.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2465" style="float:right; margin-left: 15px;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK7-183x300.gif" alt="" width="183" height="300" /></a><br />
Z PK6 udaliśmy się przecinką na północny-zachód. Na skrzyżowaniu skręciliśmy w prawo. Dotarliśmy do następnego skrzyżowania. Tam chwilę odpoczęliśmy. Potem udaliśmy się na północny-zachód przez dziwnie oznaczony teren. Tam popełniliśmy kolejny błąd &#8211; pomyliliśmy punkt (1) z (2). Dwukrotnie namierzaliśmy się na PK7 i szukaliśmy rzeźby terenu tam gdzie jej nie było. Gdy zrezygnowani udaliśmy się dalej na północny-zachód dotarliśmy do (2). Przesiek przecinała linia energetyczna. Po dokładniejszym przestudiowaniu mapy odkryliśmy błąd. Poza tym kilka metrów dalej z przecinki było widać wyraźną rzeźbę terenu i PK na górce który studiowali członkowie innego zespołu. Dla nas był to punkt stowarzyszony, ale wiedzieliśmy, że znajdujemy się w dobrym miejscu. Podeszliśmy do stowarzysza i zaczęliśmy się z niego namierzać na właściwy PK. Po kilku próbach znaleźliśmy lampion który znajdował się w dołku. Spisaliśmy go.</p>
<h3>PK8,9 &#8211; błądzenie w lesie po nocy</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK89.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2468" style="float:left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK89-239x300.gif" alt="" width="239" height="300" /></a><br />
Następnie wyruszyliśmy do PK8. Ponieważ nie chcieliśmy chodzić &#8222;po reklamach&#8221;, postanowiliśmy pójść na północ i przejść koło bagna od zachodniej strony. To nie był dobry pomysł. Szliśmy na północny-zachód. Potem w pewnym momencie skręciliśmy na północny-wschód i dotarliśmy do leśnej drogi. Skręciliśmy na zachód i w miejscu gdzie kończy się polanka po lewej stronie (1) chcieliśmy skręcić w prawo, aby przejść koło bagna. Jednak z powodu rozbieżności mapy i terenu (oraz niemierzenia przez nas odległości) skręciliśmy za wcześnie. Poszliśmy na północ, tam w pewnym momencie trafiliśmy na bagno. Skręciliśmy na zachód i poszliśmy wzdłuż bagna szukając jego końca. To był jeden z krytycznych momentów &#8211; nie wiedzieliśmy dokładnie gdzie jesteśmy, głucho, ciemno i straciliśmy już dużo czasu. Zawróciliśmy w (2), gdyż wydawało się nam, że bagno nie ma końca. Jak widać na mapie byliśmy tuż przy samym końcu. Wracaliśmy tak samo jak przyszliśmy. Gdy dotarliśmy do drogi skręciliśmy na wschód. W tym momencie również nie wiedzieliśmy dokładnie gdzie jesteśmy, więc mieliśmy problem z dalszym nawigowaniem. Na oryginalnej mapie nie było nr-ów kwartałów leśnych, więc nie mogliśmy określić swojego położenia na podstawie słupków leśnych. Po przejściu dłuższego fragmentu drogi w kierunku wschodnim znaleźliśmy rozwidlenie. Skręciliśmy na północny-zachód w kierunku PK9. Po chwili zobaczyliśmy światła czołówek. Z naprzeciwka szedł inny zespół (prawdopodobnie z T2), spytaliśmy ich o to gdzie jesteśmy. Okazało się, że byliśmy tuż obok asfaltowej drogi, którą można było dojść do PK9 &#8211; czyli wcześniej szliśmy dobrze. Podziękowaliśmy i udaliśmy się dalej na północ asfaltem rezygnując z PK8. Po jakimś czasie dotarliśmy w okolice jeziora, tam skręciliśmy w prawo po kilku minutach weszliśmy na teren leśniczówki &#8211; od podwórka. Po znalezieniu punktu, co chwile trwało (był przy bramie wjazdowej), oddaliśmy karty i mapy i zrobiliśmy sobie przerwę przy ognisku.</p>
<h3>PK10</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK10.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2471" style="float:right; margin-left: 15px;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK10-300x266.gif" alt="" width="300" height="266" /></a><br />
Gdy wychodziliśmy z ogniska, to w.g. wyliczeń był to moment w którym skończył się nasz czas podstawowy i zaczynał się limit spóźnień, a my byliśmy najdalej na północ jak to tylko było możliwe na tej trasie. Ponieważ jednak naszym celem było zdobycie przynajmniej pięciu poprawnych punktów kontrolnych. Aby zaliczyć Manewry w ramach kursu, postanowiliśmy wyruszyć na poszukiwanie kolejnych kilku punktów kontrolnych, aby mieć wysokie prawdopodobieństwo, że przynajmniej pięć będzie poprawnych.<br />
Po wyjściu z ogniska skręciliśmy na wschód. Szliśmy drogą ukrytą &#8222;pod reklamą&#8221;. Udało się nam znaleźć zejście na przecinkę. Mierząc odległość od drogi dotarliśmy dokładnie na pagórek po grzbiecie którego odchodziła przecinka w stronę PK10. Odmierzyliśmy na mapie odległość do niego. Po przejściu wyliczonej odległości i jeszcze kilku metrów ukazało nam się bagno. Po chwili odnaleźliśmy PK który był zwrócony w stronę bagna, tak aby go nie było widać z przecinki. Spisaliśmy go.</p>
<h3>PK11</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK11.gif"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2472" style="float:left;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PK11-300x265.gif" alt="" width="300" height="265" /></a><br />
Wróciliśmy tą samą przecinką na skrzyżowaniu dróg, które minęliśmy idąc w tamtą stronę, skręciliśmy w prawo. Na skrzyżowaniu z przecinką skręciliśmy na południe. Przeszliśmy nad przepustem i potem skręciliśmy na południowy wschód. Po pewnym czasie dotarliśmy do ostrego zakrętu przy PK11. Trochę się go naszukaliśmy, ale w końcu zlokalizowaliśmy go koło bagna/stawu.</p>
<h3>Ewakuacja</h3>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PKEND.gif"><img class="alignright size-medium wp-image-2473" style="float:right;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/04/PKEND-115x300.gif" alt="" width="115" height="300" /></a><br />
Ponieważ uciekał nam limit spóźnień trzeba było jak najszybciej wracać. Znaleźliśmy 9 punktów kontrolnych, więc była duża szansa na to, że przynajmniej 5 jest poprawnych. Poszliśmy dalej tą samą drogą na południe w kierunku Wądołów. Idąc tak dosyć długo z grubsza orientowaliśmy się w naszej pozycji poprzez mierzenie czasu. W Wądołach skróciliśmy sobie drogę skręcając przy jednym gospodarstwie na południe. Leśną ścieżką dotarliśmy do drogi która wiodła wprost do Rytla. Było widać jak niemalże z wszystkich stron lasu schodzą się ludzie z czołówkami w kierunku bazy. Przeszliśmy przez tory koło przystanku PKP. Potem poszliśmy dalej na południe do bazy Manewrów.<br />
Dotarliśmy na miejsce o 4:40. Okazało się, że przekroczyliśmy limit spóźnień.</p>
<h2>Zakończenie</h2>
<p>Z powodu dużego spóźnienia zostaliśmy sklasyfikowani na 43-cim miejscu. Wynik nie jest rewelacyjny, ale pocieszeniem jest fakt, że wszystkie PK, które spisaliśmy były poprawne. Głównym błędem jaki popełniliśmy było niemierzenie odległości. Gdybyśmy robili częściej pomiary, za pomocą kroków, czasu, krokomierza lub jakikolwiek inny sposób, nie zbłądzilibyśmy przy PK2, PK4 i PK7, co zaoszczędziłoby nam dużo czasu.<br />
Herbatnikowi Traperzy dziękują Ci Czytelniku, za dotrwanie do końca tej relacji <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/relacja-xxxviii-manwery-unlucky-luke-herbatnikowi-traperzy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/relacja-xxxviii-manwery-unlucky-luke-herbatnikowi-traperzy</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Manewry 2012 czyli Magda i Staśki na Dzikim Zachodzie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/U4IjIQzHPmM/manewry-2012-czyli-magda-i-staski-na-dzikim-zachodzie</link>
		<comments>http://orientuj.pl/manewry-2012-czyli-magda-i-staski-na-dzikim-zachodzie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 09:13:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Karczyński</dc:creator>
				<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[Orientacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2374</guid>
		<description><![CDATA[Relacja gościnna Magda Matczak Trasa T1, zespół trzyosobowy (dwoje doświadczonych, jeden dawno po lesie nie chodził, ale z mapą i kompasem całkiem nieźle sobie radził). W skrócie: dwóch Staśków i ja. To było nawet zabawne – wołałam „Stachu, idziesz?” i słyszałam w odpowiedzi, jak echo, prawie jednocześnie „idę, idę”. PK1 Ruszyliśmy o 19:39. Do PK1 [...]
No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><em><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/T1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2413" title="Trasa T1 &quot;Unlucky lucke&quot;" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/T1.jpg" alt="Trasa T1 &quot;Unlucky lucke&quot;" width="500" height="386" /></a></em></p>
<p><em>Relacja gościnna Magda Matczak</em><br />
Trasa T1, zespół trzyosobowy (dwoje doświadczonych, jeden dawno po lesie nie chodził, ale z mapą i kompasem całkiem nieźle sobie radził). W skrócie: dwóch Staśków i ja. To było nawet zabawne – wołałam „Stachu, idziesz?” i słyszałam w odpowiedzi, jak echo, prawie jednocześnie „idę, idę”. <span id="more-2374"></span></p>
<h2>PK1<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2375" style="float: right; margin-left: 15px;" title="pk01" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk01.jpg" alt="" width="404" height="282" /></a></h2>
<p>Ruszyliśmy o 19:39. Do PK1 doszliśmy jak po sznurku, szybko i sprawnie. Punkt namierzyliśmy od drugiego zakrętu Brdy (2), bo ten pierwszy (1) jakiś taki wydał nam się w rzeczywistości mało konkretny, bez wyraźnego początku i końca. Jak to zakręt…</p>
<h2>PK2</h2>
<p>Do PK2 rozważaliśmy dwa warianty dojścia. Zaczęliśmy od przejścia pod torami kolejowymi (przepiękny tunel). Co dalej? Wzdłuż torów i na północ do PK (wariant niebieski)? Albo drogą na zachód-północny zachód, a później w lewo, do granicy młodnika i prosto na PK? Wybraliśmy drugą wersję, bo stwierdziliśmy, że przez 30 lat pole mogło całkiem nieźle zarosnąć nie wiadomo czym. <strong>Droga wydała się łatwa i prosta (wystarczy trochę policzyć), ale zagadaliśmy się i dopiero kawałek za przecinką coś nam przestało pasować.</strong> W tył zwrot, przecinką i przez zaorane pole. Dobrze, że było sucho.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2376" title="pk02" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk02.jpg" alt="" width="516" height="226" /></p>
<h2>PK3<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2377" style="float: right; margin-left: 15px;" title="pk03" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk03.jpg" alt="" width="423" height="250" /></a></h2>
<p>Dalej szliśmy w „tramwaju” czyli z kilkoma innymi drużynami. Wybrany przez nas wariant był chyba najkrótszy i najbardziej oczywisty. PK3 wzięliśmy w locie, w locie ustaliliśmy jak idziemy dalej. Chcieliśmy zostawić innych za sobą i iść bez towarzystwa, bo jakoś ciasno się zrobiło w tym lesie.</p>
<h2>PK4<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk04.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2378" style="float: left;" title="pk04" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk04.jpg" alt="" width="398" height="208" /></a></h2>
<p><strong>Trasa do PK4 po przecinkach szerokich jak autostrady nie dodała nam adrenaliny. Raczej rozleniwiła.</strong> Teren zgodny z mapą prawie idealnie. Przy czwartej przecince objawiła się transzeja. Poszliśmy nią, miejscami trochę zanikała, bo wycięli tam kawałek lasu i ją przysypali. Na dodatek dogonili nas ludzie zostawieni na PK3, więc znowu zrobiło się ciasno. Gdy zobaczyliśmy nieckę, to wyskoczyliśmy z okopu i spisaliśmy lampion. Jak się okazało, był to PS. Był ustawiony na początku niecki, a powinniśmy go szukać w jej środku. Nawet przemknęła mi myśl, że zjawił się chyba za szybko, chyba powinien być głębiej, ale napierający za nami raczej zachęcali do ucieczki niż do szukania. Dodatkowo zmyliły nas wcześniejsze &#8211; łatwe do znalezienia, wiszące na widoku punkty. Lampion wisiał pięknie schowany w krzaku, co dodatkowo za nim przemawiało. <strong>Lisek chytrusek z tego budowniczego. Tak nas zwieść…</strong></p>
<h2>PK5<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk05.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2379" style="float: right; margin-left: 15px;" title="pk05" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk05.jpg" alt="" width="264" height="444" /></a></h2>
<p>Strasznie dużo gadaliśmy nie na temat na tej imprezie. Idąc asfaltem do piątki znowu się zagadaliśmy. <strong>Nie liczyliśmy odległości i nagle wyskoczył na nas zakręt.</strong> Asfalt zakręcił pod kątem prostym w prawo, a przed nami była przecinka. Trochę brakowało nam rozwidlenia, doszliśmy jakoś za szybko&#8230; ale co tam, wchodzimy w las. Na mapie trudno wyczytać czy punkt jest na górce czy w dołku. Rozglądamy się po rzeźbie, po lewej objawił nam się dołek, przed nami górka. Weszliśmy na nią i szukaliśmy kilka minut, dookoła nas znowu coraz ciaśniej, coraz więcej szukających… Stwierdziliśmy, że tak się nie da, namierzymy go od drugiej strony, od jeziora. Idziemy na północny wschód, idziemy, a tam brak jeziora. <strong>Normalnie jak w Kubusiu Puchatku – im bardziej miś szukał miodku, tym bardziej go nie było.</strong> Wtedy zauważyliśmy błąd. Zakręt był w miejscu oznaczonym (1) (przypuszczam, że dla utrudnienia odchodząca droga została wymazany z mapy, jeśli tak, to znowu brawa dla budowniczego), punktu szukaliśmy w miejscu oznaczonym (2). Gdyby tam był stowarzysz, to spora grupa osób by go wzięła (później pewnie większość by przebiła, ale ślad by pozostał). Idąc w kierunku jeziora przeszliśmy przez dwie drogi, tak jak powinno być, a PK5 nie był na górce, tylko w dołku.</p>
<h2>PK6<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk06.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2380" style="float: left;" title="pk06" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk06.jpg" alt="" width="335" height="446" /></a></h2>
<p>Przed PK6 znowu rozważaliśmy dwa warianty. Niebieski odpadł w zasadzie od razu. Uznaliśmy, że jesteśmy starzy, więc musimy oszczędzać nogi i siły, a poza tym chodzenie dookoła nas nie bawi. Zaplanowaliśmy odbicie od asfaltu trochę wyżej na północ. Wejście na wybraną przez nas drogę w zasadzie znaleźliśmy dzięki linii energetycznej. <strong>Wyglądało jak wjazd do gospodarstwa, a na dodatek stała tam w poprzek jakaś przyczepa od ciągnika. Dobrze, że psów nie było</strong>. Dalej już bez problemów, aż do przecinki, na której miał być PK. Znaleźliśmy tam 3 lampiony. Liczyliśmy kroki i wypadło nam jakoś pomiędzy drugim a trzecim, bliżej drugiego, ale z rzeźby bardziej podobał nam się trzeci. Zmierzyliśmy więc odległość od następnej prostopadłej przecinki (1) i wypadło na trzeci.</p>
<h2>PK7<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk07.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2381" style="float: right; margin-left: 15px;" title="pk07" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk07.jpg" alt="" width="181" height="352" /></a></h2>
<p>Do PK7 idziemy zupełnie prosto, po przecinkach, do kolejnej linii energetycznej. Od skrzyżowania z linią odliczyliśmy 50 metrów krokami po przecince (1), żeby trafić do punktu idąc prosto na północ. Dołek był dokładnie tam, gdzie się go spodziewaliśmy, tak samo jak punkt.</p>
<p>Na naszej drodze do siódemki na mapie był zaznaczony jakiś dziwny prostokąt (?), mieliśmy nadzieję, że w terenie zobaczymy co to jest (jeden ze Staśków typował płot), ale nie zauważyliśmy niczego pasującego do opisu w tym rejonie. <strong>Strefa 51???</strong></p>
<h2>PK8<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk08.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2382" style="float: left;" title="pk08" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk08.jpg" alt="" width="181" height="356" /></a></h2>
<p>PK8 również zgarnęliśmy w przelocie.<strong> Po drodze nie było żadnych niespodzianek, bagno cywilizowane, z wyraźną granicą i drogą obok.</strong> Lampion w widocznym miejscu.<strong> Tylko znowu obok punktu taki tłum, że trudno było się do niego dopchać.</strong></p>
<h2>PK9</h2>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-2383" style="float: right; margin-left: 15px;" title="pk09" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk09.jpg" alt="" width="362" height="287" /></p>
<p>Do ogniska na PK9 doszliśmy (jak inni) drogą, której nie ma na mapie, później asfaltem i znowu przez pole. Podeszliśmy nie przez główną bramę, ale od tyłu, przez jakieś podwórko. Byliśmy tam, jak na nas, bardzo długo, bo 40 minut. <strong>Ale ciepła herbata, ławki, kiełbaski, duże ognisko i ciepłe powietrze zachęcały do siedzenia.</strong> Było super.</p>
<h2>PK10<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk10.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2384" style="float: left;" title="pk10" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk10.jpg" alt="" width="383" height="301" /></a></h2>
<p>Najprostszy wariant na PK10 wiódł pod naklejkę. <strong>Zastanawialiśmy się, czy będą tam jakieś niespodzianki i zawiedliśmy się – nie było żadnej.</strong> Z ubitej drogi zeszliśmy na przecinkę, później na następną i prosto na punkt, który leżał na skraju bagna, na przedłużeniu przecinki.</p>
<p>Dalej chciałam iść brzegiem bagna, a później na południe, przejść przez kanał i dojść do drogi (wariant niebieski). Staśki jednak stwierdzili, że nie chce się im przedzierać przez krzaki, a za dużo na tym nie zyskamy (jeśli cokolwiek), więc cofnęliśmy się do drogi i tak szybko, jak się dało ruszyliśmy przed siebie. <strong>Tak szybko jak na początku już się nie dawało, bo nogi kolegi, co dawno po lesie nie chodził, zaczęły odmawiać współpracy i atakować natarciami i skurczami.</strong></p>
<h2>PK11<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk11.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2385" style="float: right; margin-left: 15px;" title="pk11" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk11.jpg" alt="" width="382" height="285" /></a></h2>
<p>Według mapy PK11 powinien być na prawo od drogi, tuż za skrzyżowaniem. Pamiętaliśmy o liczeniu i obserwowaliśmy mikropagórki po prawej. Wszystko pięknie się zgadzało, tylko skrzyżowania nie było tam, gdzie się go spodziewaliśmy i gdzie naszym zdaniem być powinno. Wzmogło to naszą czujność. I dobrze, bo kawałek dalej okazało się, że droga nie chce iść prosto i zakręca w prawo pod kątem prostym.<strong> Chwila konsternacji i skok w krzaki. Jest.</strong> Lampion był tam, gdzie powinien, gdyby droga szła jednak prosto.</p>
<h2>PK12<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk12.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2386" style="float: left;" title="pk12" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk12.jpg" alt="" width="262" height="414" /></a></h2>
<p>Idąc do PK12 trochę nadłożyliśmy drogi. Elastyczność i skłonność do spontanicznych zachowań była u nas odwrotnie proporcjonalna do zmęczenia i jak zobaczyliśmy drogę na południowy zachód, to jej nie zaszczyciliśmy naszą uwagą, bo plan zakładał inaczej. Dopiero po chwili zorientowaliśmy się, że prawdopodobnie można było nią dojść do przecinki (wariant niebieski). Pozostało nam liczenie kroków i przecinek. Bez przeszkód znaleźliśmy PK12. Podobno był w dołku. <strong>Skoro mapa tak mówi, to wierzymy jej, bo w naturze ten dołek nie bardzo różnił się poziomem od reszty terenu.</strong> Może dlatego kilka innych grup szukało go w różnych miejscach. Szczególnie nieco dalej.</p>
<h2>PK13,PK14</h2>
<p>Do PK13 dotarliśmy bez żadnych niespodzianek. Zarówno my, jak i punkt, byliśmy zgodni co do tego, gdzie dokładnie być on powinien. I był.<img class="aligncenter size-full wp-image-2387" title="pk13" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk13.jpg" alt="" width="353" height="411" /><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk14.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2388" title="pk14" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/03/pk14.jpg" alt="" width="232" height="454" /></a></p>
<p>Zaraz za PK13 byliśmy tak rozproszeni, że przegapiliśmy transformator (1) i musieliśmy się wracać. To jest te 5 minut, których nam zabrakło do zmieszczenia się w podstawowym limicie czasu. <strong>Jak już go odnaleźliśmy (wcale się nie chował), to dalej bez żadnych przygód.</strong> Wzdłuż linii energetycznej, dalej drogą na południe, kawałek przecinką i na azymut do PK14. To był dobry wariant, krótki, wygodny i rzadko wybierany przez innych – pusto tam było.</p>
<p>Na metę dotarliśmy idąc dalej drogą na południe (tą samą co na punkt) i wzdłuż kanału Brdy.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Efekt naszej wyprawy: wszystkie PK zdobyte, jeden PS (<strong>moja wina, moja wina, czemu nie posłuchałam intuicji!</strong>) i tylko 5 minut spóźnienia. W sumie daje to siódme miejsce i trzeci wynik, czyli plan by zmieścić się w pierwszej 10-tce został wykonany.</p>
<p>Co nam się nie podobało? Niestety mieliśmy późną minutę startową (wiemy, że ktoś musi i wcale nie protestujemy). Niestety w związku z tym w lesie cały czas było dużo ludzi i w zasadzie przed każdym punktem natrafialiśmy na „tramwaj” lub w okolicach PK kręciło się kilka do kilkunastu osób. Mnie to bardzo rozpraszało i włączało instynkt stadny (skoro tyle zespołów spisuje ten punkt, to czemu nam ma nie pasować). Starałam się go zwalczać, ale jak jestem zmęczona, to nie jest to łatwe. W poprzednich startach zdarzało się, że w takiej sytuacji wzięliśmy PS. Tym razem nie możemy na nikogo zrzucić winy za stowarzysza na PK4 – z całego tramwaju spisaliśmy go pierwsi, a ze trzy drużyny za nami…</p>
<p><strong>Nasz kolega podsumował krótko marsz z nami – my powinniśmy iść na trudniejszą trasę (a mówiłam żeby zapisać się na BT…), a on na krótszą i dzienną.</strong></p>
<p>Bawiliśmy się świetnie. Organizacja jeszcze lepsza niż zwykle, pogoda doskonała, trasa dość łatwa, ale ciekawa i z kilkoma smaczkami. Naprawdę nam się podobało.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/manewry-2012-czyli-magda-i-staski-na-dzikim-zachodzie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/manewry-2012-czyli-magda-i-staski-na-dzikim-zachodzie</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Jak przygotować się do zimowej wycieczki po górach cz. 2 – Sprzęt</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/8Z_DWWn7gVA/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-po-gorach-cz-2-sprzet</link>
		<comments>http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-po-gorach-cz-2-sprzet#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 16:46:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2298</guid>
		<description><![CDATA[Co prawda zima powoli się kończy (choć w Gdańsku spadł dzisiaj znowu śnieg), warto jednak dokończyć cykl zimowy. Poprzedni tekst o chodzeniu po górach zimą pt. &#8222;Jak przygotować się do zimowej wycieczki po górach cz.1&#8243; dotyczył tego, co zrobić przed wyjściem. Dzisiejszy wpis jest na temat sprzętu. Wbrew temu, czego by można oczekiwać, wcale nie musi być on [...]<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1' rel='bookmark' title='Jak przygotować się do zimowej wycieczki w góry, cz. 1'>Jak przygotować się do zimowej wycieczki w góry, cz. 1</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/zimowe-wedrowki' rel='bookmark' title='Zimowe wędrówki'>Zimowe wędrówki</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/szturm-zarcie-czyli-co-jesc-podczas-wzmozonego-wysilku' rel='bookmark' title='Szturm żarcie &#8211; czyli co jeść podczas wzmożonego wysiłku.'>Szturm żarcie &#8211; czyli co jeść podczas wzmożonego wysiłku.</a></li>
</ul>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/zima.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2345" title="Kolega zapomniał rakiet:-) fot. Cory Richards" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/zima.jpg" alt="fot. Cory Richards" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Co prawda zima powoli się kończy (choć w Gdańsku spadł dzisiaj znowu śnieg), warto jednak dokończyć cykl zimowy. Poprzedni tekst o chodzeniu po górach zimą pt. <a title="Jak przygotować się do zimowej wycieczki po górach" href="http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1">&#8222;Jak przygotować się do zimowej wycieczki po górach cz.1&#8243;</a> dotyczył tego, co zrobić przed wyjściem. Dzisiejszy wpis jest na temat sprzętu. Wbrew temu, czego by można oczekiwać, wcale nie musi być on bardzo profesjonalny i kosmiczny (czytaj: drogi). Czasami wystarczą zwyczajne wełniane skarpety. Zapraszam!<br />
<span id="more-2298"></span></p>
<h1>1.Ubiór</h1>
<p>Rzecz całkowicie oczywista i zarazem podstawowa. Przecież nikt nie będzie biegał po górach w stroju Adama. Pytanie rozchodzi się o to, jaki wybrać ten ubiór, żeby było nam ciepło i wygodnie? Zamiast odpowiedzieć od razu, postawię tutaj kolejne pytanie &#8211; a na jakie nastawiamy się warunki? Przyjmijmy, że mówimy o polskich górach zimą &#8211; od Beskidów zaczynając, poprzez Sudety, a kończąc na naszych najwyższych szczytach &#8211; Tatrach.</p>
<p>Dobry zimowy ubiór to:</p>
<h2>Buty</h2>
<p>Z oczywistych względów odpadają wszelkie adidasy, szmaciaki i inne lekkie buty. Buty zimowe powinny być solidne, wysokie i nieprzemakalne. Buty to ostatnia rzecz, na której powinniśmy oszczędzać kompletując sprzęt.</p>
<p>Nie muszą być koniecznie ocieplane, ciepłotę stopy można zapewnić odpowiednio grubą skarpetką &#8211; poza tym ciepłota stóp to rzecz indywidualna.</p>
<p>Warto też pamiętać, że im wyższe i bardziej skaliste góry buty powinny posiadać twardszą podeszwę &#8211; mniej się ściera, a poza tym nie meczy tak stóp (poza tym do butów o twardej podeszwie łatwiej zamontować raki).</p>
<p>Osobiście polecam buty Meindla &#8211; przeszedłem w nich około 7000 km, a przeczytać można o tym w artykule <a href="http://orientuj.pl/jersey-pro-recenzja">Meindl Jersey Pro &#8211; recenzja</a> Niestety nie są one tanie. Pamiętać wszakże należy o starej zasadzie &#8222;biednego nie stać na tani sprzęt&#8221;.</p>
<h2>Skarpetki</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/skarpetki.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2360" title="Czasami wystarczą zwyczajne wełniane skarpetki fot. Starathena" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/skarpetki.jpg" alt="Czasami wystarczą zwyczajne wełniane skarpetki  fot. http://www.flickr.com/photos/starathena/" width="500" height="496" /></a></p>
<p>Rzecz oczywista? Nie dla wszystkich. Jeżeli posiadamy już buty trekingowe, warto do nich dobrać odpowiednie skarpety. Zasada jest prosta &#8211; powinny być stosunkowo grube, ale również dostosowane do naszej termiki ciała. Zależnie d tego, czy but jest ocieplany czy nie, ta warstwa będzie się zmieniać. Nie schodziłbym jednak do bardzo cieniutkich skarpetek jako, że mogą po prostu powodować obtarcia/odparzenia stopy.</p>
<p>Nawet w lecie skarpeta &#8222;na trekking&#8221; nie powinna być cienką skarpetą!</p>
<p>Bardzo fajnie sprawdzają się skarpety z włókien sztucznych (poliester, poliamid) &#8211; dobrze oddychają i szybko wysychają. Poza tym są wytrzymałe i nie grozi nam rozdarcie ich paznokciem. Jedne z najpopularniejszych włókien to tzw <em>coolmax</em> który serdecznie w tym miejscu polecam. Cena takich skarpet to niestety około 25-30 zł. Niemniej jednak warto.</p>
<h2>Kurtka</h2>
<p>Prawie każdy sprzedawca w sklepie zaproponuje wam &#8211; gdy tylko usłyszy, że idziecie w góry &#8211; kurtkę z membraną. To fakt, że kurtki takie to fantastyczna rzecz (lekkie, dobrze oddychają), niemniej jednak nie są one wcale konieczne. Nasi dziadkowie jakoś nie mieli kosmicznej technologii, a chodzili po górach.</p>
<p>W doborze kurtki trzeba się kierować tym, aby była nieprzewiewna (chodzi o to, żeby wiatr przez nią nie przelatywał) i w miarę nieprzemakalna. Następnie, aby było w niej ciepło i wygodnie. Dopiero na końcu warto wziąć pod uwagę taki czynnik jak oddychalność, która zdecydowanie zwiększy komfort. Atutem jest też kaptur. Ostry wiatr wciskający śnieg między krawędź czapki i kołnierz potrafi zmienić przechadzkę po górach w walkę o przetrwanie.</p>
<h2>Czapki, rękawiczki</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/rekawiczki.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2353" title="Rekawiczki należy zabrać ZE SOBĄ! fot. http://www.flickr.com/photos/bensonkua/" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/rekawiczki.jpg" alt="Rekawiczki należy zabrać ZE SOBĄ! fot. http://www.flickr.com/photos/bensonkua/" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Specjalnie użyłem tutaj liczby mnogiej. Przez głowę i ręce tracimy bardzo dużo ciepła, dlatego warto mieć przynajmniej dwie pary rękawiczek i dwie czapki. Gdybyśmy jedną zgubili/przemoczyli/było w niej zimno &#8211; to zawsze mamy drugą sztukę.</p>
<p>Co do rękawiczek, to ja osobiście stosuję patent &#8222;na cebulkę&#8221;, czyli ubieram cieniutkie jedwabne rękawiczki, a na nie grube ciepłe rękawiczki jednopalczaste. Dzięki temu jest mi ciepło, a w przypadku, kiedy na przykład chcę zawiązać buty, nie muszę wystawiać gołych rąk na mróz i wiatr. Poza tym trzecia para spoczywa spokojnie w plecaku.</p>
<h2><strong>Warstwa 0 i 1</strong></h2>
<p>Czyli wszystko, co mamy pod kurtką. Nie ma tutaj zbyt dużej filozofii &#8211; im więcej warstw i większa grubość, tym cieplej. Choć tutaj warto uważać, aby nie przesadzić &#8211; za duża ilość odzieży doprowadzi do przegrzania, pocenia się i w ostatecznym rozrachunku mniejszego komfortu. Stygnąc, pot wysysa ciepło z naszego ciała. To nasz system chłodzenia, który zaprojektowała przyroda, czasami jednak obraca się on na naszą niekorzyść. W przypadku zagrożenia życia mokra plama na plecach może spowodować szybsze wychłodzenie organizmu i w efekcie przyspieszyć zgon.</p>
<p>Na pierwsze warstwy nadaje się praktycznie każdy rodzaj odzieży, przy czym lepiej wybierać tą syntetyczną &#8211; lepiej oddycha niż na przykład  bawełna (i przez to nie ma efektu mokrej plamy na plecach). Fantastycznym rozwiązaniem są wszelkiej maści polary &#8211; są już stosunkowo tanie, dobrze izolują i całkiem nieźle oddychają.<br />
Najlepsza jest tak zwana odzież termiczna. Szczególnie fajnie sprawdza się termiczna bielizna, która staje się dostępna w coraz bardziej przystępnej cenie. <strong>W tym kalesony!</strong></p>
<h2>Szalik/Bandana</h2>
<p>Przydatne w wypadku dużego wiatru i mrozu, chroni szyję, usta i twarz. Jeżeli mamy dobrą kurtkę, będzie ona posiadała wysoki kołnierz, ale jednak mimo wszystko warto posiadać coś &#8222;w razie czego&#8221;. Bandankę dobrze też założyć w miejsce, gdzie kończy się kołnierz &#8211; można dzięki temu dopchać i uszczelnić szczelinę, która wciska się zimno. W dodatku unikniemy wtedy kontaktu brody z zimnym zamkiem od kurtki, co nie należy do przyjemnych.</p>
<h2>Spodnie</h2>
<p>Z całego ubioru są chyba najmniej ważne. Dobrze, jakby były nieprzewiewne i nieprzemakalne, choć nie jest to aż tak ważne. Termikę naszego ciała całkiem nieźle będą regulowały kalesony tudzież inna odzież termiczna.</p>
<p>Dodatkiem są rozciągliwe spodnie, które nie krępują ruchów i jakoś zmyślnie rozmieszczone kieszenie czy specjalne wzmocnienia wrażliwych części.</p>
<h2>2. Gadżety</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/kompas.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-2347" title="Kompas się przydaje" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/kompas.jpg" alt="Kompas się przydaje" width="500" height="334" /></a></p>
<p>Czyli wszystko, co mieć powinniśmy (albo może się przydać), a nie da się tego na siebie ubrać.</p>
<h2>Kompas</h2>
<p>Dobra znajomość terenu wspomagana GPS i mapą zazwyczaj wystarczają, by wyjść w góry i bezpiecznie wrócić, jednak czasami zdarzają się momenty, w których  to zawodzi. Proste urządzenie, które nie zajmuje dużo miejsca w plecaku może uratować nam życie wskazując odpowiedni kierunek albo skrócić błądzenie, nawet, gdy nie wiemy, gdzie jesteśmy, widoczność spada do zera, a naszą mapę zeżarły wilki.</p>
<p>Na rynku istnieje całe mnóstwo modeli do wyboru. W naszym przypadku najlepszy będzie kompas płytkowy, bez zbędnych bajerów jak lusterka czy celowniki (do łapania azymutu &#8211; więc niepotrzebne), który po prostu wskaże nam drogę. Na allegro takie kompasy można znaleźć już za 9 zł.</p>
<h2>Stuptuty</h2>
<p>znane też jako ochraniacze &#8211; czyli krótkie kawałki tulei zakładane na nogi chroniące przed błotem i śniegiem. bardzo przydatny sprzęt a dość tani(Np. u <a href="http://webep1.com/Zobacz/To?a=1790&amp;mp=376&amp;r=LzExNS8wLzAsMC8wLy1vY2hyYW5pYWN6ZS1zdHVwdHV0eQ2">outdoorów</a>) jak na swoją użyteczność. Dzięki poprawnie założonym stuptutom będziemy mieli suche nogi a przez to nie stracimy dużej ilości ciepła. Można ich używać cały rok i w stosunku do swojej ceny są naprawdę przydatnym gadżetem. Nawet na lekkie zimowe trasy lepiej się bez nich nie ruszać.</p>
<h2>Kije trekkingowe</h2>
<p>Sporo ludzi ma awersje do nich &#8211; kojarzą im się głownie ze starszymi paniami biegającymi z kijami w parku &#8211; a to nie jest cała prawda. Dobrze używane kije mogą nam odciążyć kolana (a co za tym idzie, w przyszłości nie będą boleć). Przy okazji ułatwiają wchodzenie i schodzenie &#8211; już teraz.</p>
<p>Jako zamiennik kijów trekingowych można z powodzeniem używać zwyczajnych drewnianych kijów znalezionych na trasie, jednakże są one zazwyczaj cięższe i mniej poręczne &#8211; niemniej jednak &#8211; co kto lubi.</p>
<p>Producenci produkują je z różnych materiałów, nad którymi nie będę się rozwodził. Ważne jest, aby przy wchodzeniu i schodzeniu mieć w miarę możliwości kąt prosty między ramieniem a przedramieniem. Stąd warto wybierać kije z gąbką pod rękojeścią, aby nie musieć co chwilę &#8211; gdy nachylenie terenu się zmienia &#8211; regulować kija. W zimie przydatne są też kółka podobne do tych, które są przymocowane do kijków narciarskich, powstrzymujące kij przed zapadaniem się w śnieg.</p>
<h2>Raki</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/raki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2362" title="Raki świetnie sprawdzają się na lodzie. Fot. Prezz" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/raki.jpg" alt="Raki świetnie sprawdzają się na lodzie. Fot. http://www.flickr.com/photos/prezz/" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Przydają się tam, gdzie występuje oblodzenie szlaku, czyli w przypadku Polski głównie w Tatrach i Sudetach. Rodzajów raków jest kilka i nie ma się co nad nimi rozwodzić, gdyż to temat na drugi artykuł. Warto jednak wspomnieć, że zależnie od tego, do czego mają służyć, będą miał inaczej rozłożone zęby. Raki turystyczne będą miały przednie zęby ułożone płaską stroną do podłoża, a kolejne zęby &#8211; boczne &#8211; pod kątek prostym do podłoża.</p>
<p>Najpopularniejsze teraz raki, to raki tz.w koszykowe, które mocuje się w bucie stawiając go w pewnego rodzaju koszyku, i dalej przypinając.</p>
<p>Raki, zależnie od potrzeb, można uzupełnić jeszcze czekanem.</p>
<h2>Rakiety śnieżne</h2>
<p>Rada na głęboki śnieg. Osobiście nie miałem nigdy okazji wypróbować tego sprzętu, jednak widok mijających mnie pewnego razu ludzi w rakietach wzbudził we mnie zazdrość &#8211; ja brodziłem po kolana w śniegu oni przeszli górą. Zamiast rakiet dobrze też działają narty biegowe, natomiast trzeba umieć na nich jeździć. [Ja korzystałem z rakiet śnieżnych na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Współczesne rakiety zrobione są z plastiku i nie są tak toporne, jak te, pokazywane w starych filmach o amerykańskich traperach i eskimosach. Są wyposażone w zapięcie, podobnie, jak narty, oraz specjalny zawias. Ten zawias mocuje wewnętrzną część rakiety z przymocowaną stopą do części zewnętrznej, przypominającą ażurową ramkę, czy deskę, na której rozkłada się nasz ciężar. Kiedy chcemy zrobić krok, to dzięki zawiasowi nasza stopa zagłębi się palcami nieco poniżej poziomu śniegu, jak na huśtawce. Dzięki temu możemy chodzić w rakietach jak w normalnych butach ("najpierw pięta, potem palce") i nie tracimy sił na podnoszenie pionowo w górę całej rakiety. Można ten zawias również zablokować i wtedy możemy poczuć się jak prawdziwy Big Foot. Rakiety często można wypożyczyć w schronisku lub nawet sklepie turystycznym, więc nie musimy ich od razu kupować. - Karol "Ka3or" Karczyński]</p>
<h2>Latarka</h2>
<p>Nawet wtedy, kiedy zamierzamy wrócić za jasnego, to nigdy nic nie wiadomo. Może zdarzyć się tak, że z jakiegoś powodu trzeba będzie pójść inną drogą, albo nie będzie można iść tak szybko, jak chcemy (warunki atmosferyczne, kondycja, kontuzja itp.). Dużo lepiej szuka się drogi z latarką niż metodą obmacu &#8211; i jest łatwiej spojrzeć na mapę.</p>
<h2>Telefon</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/telefon.jpg"><img class="alignleft  wp-image-2349" title="Do telefonów z ekranem dotykowym trzeba ściągnąć rękawiczki, pamiętaj." src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/telefon.jpg" alt="Do telefonów z ekranem dotykowym trzeba ściągnąć rękawiczki, pamiętaj." width="500" height="333" /></a></p>
<p>Skoro jesteśmy już przy sytuacjach awaryjnych, to zawsze pamiętaj o tym, żeby mieć ze sobą telefon &#8211; może być wyłączony,  ale przynajmniej gotowy do wezwania pomocy. Naładowany rzecz jasna.</p>
<h2>Zapałki/zapalniczka</h2>
<p>Kolejny sprzęt &#8222;w razie czego&#8221;, który może uratować nas przed śmiercią z zimna, jeśli wypadnie nam nocować poza domem. Oprócz zapałek może się przydać kawalątek świeczki, bo zimą zazwyczaj ciężko jest z mokrego opału rozniecić ogień. Niektórzy noszą ze sobą także trochę suchego chrustu &#8211; nie wiem co o tym myśleć. W sumie to dość rozsądne ale sporo zależy też od umiejętności rozpalającego ognisko. Polecam metodę jednoczesnego suszenia i rozpalania. Nad płomieniem zapalniczki suszymy garstkę najcieńszych patyczków, kiedy obeschnie i zajmie się ogniem kładziemy ją i od uzyskanego płomienia suszymy, a następnie rozpalamy kolejną garstkę chrustu, trochę grubszą i większą itd. aż dojdziemy do pełnowymiarowego ogniska.</p>
<h2>Termos</h2>
<p>Z herbatą, kawą lub jakimkolwiek ciepłym napojem. Te dwa pierwsze mają jeszcze ten plus (poza ogrzewaniem), ze posiadają kofeinę/teinę która pobudza organizm. Warto też taki napój osłodzić, nawet, jak normalnie w domu tego nie robimy, bo jak wiemy cukier biały kryształ to sacharoza, a sacharoza = energia. Prawdziwi twardziele, aby przyspieszyć wchłanianie cukru i dopływ energii używają zamiast zwykłego cukru białego glukozy. Glukoza jest cukrem prostym, więc szybciej ulega strawieniu i daje większego &#8222;kopa&#8221;.</p>
<h2>Plecak</h2>
<p>lub inny pojemnik na te drobiazgi i zapasową odzież. Tutaj już nie będę uprawiał kryptoreklamy; panuje pełna dowolność.  Najlepsze oczywiście są firmowe plecaki, które są zazwyczaj lżejsze i wygodniejsze, ale spokojnie wystarczy każdy. Warto zwrócić jednak wcześniej uwagę na jego nieprzemakalność. Współcześnie większość plecaków ma specjalny nieprzemakalny pokrowiec, który możemy w dowolnej chwili naciągnąć na bagaż.</p>
<h1>3. Głowa</h1>
<p>Możemy być fantastycznie przygotowani, posiadać bardzo dobry sprzęt jednak bez zdrowego rozsądku i wiedzy kiedy należy się wycofać, nie ma co wychodzić z domu. Góry to miejsce niebezpieczne i warto o tym pamiętać &#8211; nawet w miejscach uchodzących za łatwe sytuacja szybko może zmienić się na gorsze.  To, o czym należy pamiętać &#8211; już za tydzień. Mam nadzieję, że zdążę przed końcem astronomicznej zimy.</p>
<p><strong>Tymczasem, drodzy czytelnicy, powiedzcie&#8230; Czy czegoś może zapomniałem wpisać na tę listę?</strong></p>
<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1' rel='bookmark' title='Jak przygotować się do zimowej wycieczki w góry, cz. 1'>Jak przygotować się do zimowej wycieczki w góry, cz. 1</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/zimowe-wedrowki' rel='bookmark' title='Zimowe wędrówki'>Zimowe wędrówki</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/szturm-zarcie-czyli-co-jesc-podczas-wzmozonego-wysilku' rel='bookmark' title='Szturm żarcie &#8211; czyli co jeść podczas wzmożonego wysiłku.'>Szturm żarcie &#8211; czyli co jeść podczas wzmożonego wysiłku.</a></li>
</ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-po-gorach-cz-2-sprzet/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-po-gorach-cz-2-sprzet</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Jak się robi wielkie imprezy – wywiad z szefem ostatniego Darżluba</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/T3g-XQw6sh0/wywiad-z-szefem-darzluba</link>
		<comments>http://orientuj.pl/wywiad-z-szefem-darzluba#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 09:13:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2316</guid>
		<description><![CDATA[Darżlub &#8211; nocna impreza na orientację już dawno za nami. W tym roku na łamach pojawiło się całkiem sporo relacji z tej imprezy np Dzikie Pola w ogniu Czeladnicy SKPT Mów mi wuju Relacja z misji  czy Trasa zaawansowana. Dzisiaj poznajemy Darżlub nieco od kuchni &#8211; będzie o tym dlaczego nie pisać po kartach startowych ołowiem, błędach na mapie [...]<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/jak-wyprowadzic-w-las-300osob-wywiad' rel='bookmark' title='Jak wyprowadzić w las 300osób &#8211; wywiad'>Jak wyprowadzić w las 300osób &#8211; wywiad</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/las-nonsensu' rel='bookmark' title='Las nonsensu'>Las nonsensu</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/co-to-jest-ino' rel='bookmark' title='Co to jest INO?'>Co to jest INO?</a></li>
</ul>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/skpt.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-2325" title="Manewry SKPT - przyznawanie nagród" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/skpt.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Darżlub &#8211; nocna impreza na orientację już dawno za nami. W tym roku na łamach pojawiło się całkiem sporo relacji z tej imprezy np <a href="http://orientuj.pl/dzikie-pola-w-ogniu-darzlub-03-04-12-2011-trasa-t1-relacja">Dzikie Pola w ogniu</a> <a href="http://orientuj.pl/relacja-xxxvi-darzlub-dzikie-pola-w-ogniu-czeladnicy-skpt">Czeladnicy SKPT</a> <a href="http://orientuj.pl/relacja-z-trasy-bt2-%E2%80%9Emow-mi-wuju">Mów mi wuju</a> <a href="http://orientuj.pl/roku-panskiego-2011-w-lesie-darzlubskim-relacja-z-misji">Relacja z misji</a>  czy <a href="http://orientuj.pl/darzlub-3-4-12-relacja-z-przejscia-trasa-zaawansowana">Trasa zaawansowana</a>. Dzisiaj poznajemy Darżlub nieco od kuchni &#8211; będzie o tym dlaczego nie pisać po kartach startowych ołowiem, błędach na mapie i problemach z leśniczym. Zapraszamy do wywiadu z<strong> Hubertem Rachubinskim</strong> &#8211; tegorocznym kierownikiem głównym XXXVI Darżluba<span id="more-2316"></span></p>
<p><strong>Może najpierw kilka słów o Tobie. Kim jesteś? Czym zajmujesz się na co dzień? Jak wyglądały Twoje pierwsze marsze z SKPT?</strong></p>
<p><strong></strong>Hubert Rachubiński &#8211; doktorant i pracownik IMP PAN. Jestem fizykiem i czasem też prowadzę zajęcia z tego przedmiotu. Moje pierwsze Marsze byływ Bożopolu &#8211; motyw Miś, trasa trudna. Nie dotarliśmy do ogniska, wróciliśmy w limicie, byliśmy z kolegą w środku klasyfikacji.</p>
<p><strong>2. Kolejny Darżlub za nami, jak go oceniasz?</strong>Dobrze, pogoda jak zwykle trochę nam pomogła &#8211; zniszczyła morale uczestników. Wyniki są równomierne, a więc trasy były dobrze zrobione.Żadnych skarg na źle powieszony lampion.Jedynie błąd z oznaczeniem startu na trasie MT &#8211; to moja wina, złą mapę wydrukowałem.</p>
<p><strong>3. Były jakieś protesty czy sytuacje sporne?</strong><br />
Kilka było&#8230;Pamiętam że zwyciężca trasy T miał wpisanych kilka PK ołówkiem co jest niezgodne z regulaminem. Jednak w końcu uznano mu te wpisy.</p>
<p><strong>4.Co stanowiło największy problem, wyzwanie podczas organizacji?</strong><br />
Głównie wymagania nadleśnictwa dotyczące wykluczenia kilku terenów, oraz dopasowanie tras do miejsc ognisk.</p>
<p><strong>5. Kiedy zaczęliście przygotowania, ile osób wzięło w nich udział? Ile razy trzeba pojechać w teren aby wytyczyć tyle tras?</strong></p>
<p><strong></strong>Przygotowania rozpoczęły się na początku października, kiedy zacząłem szukać szkoły. Oczywiście przy pomocy map.Szkoła nie powinna być zbyt daleko od Gdańska, a także w miarę blisko lasu. W przygotowaniach</p>
<p>brało udział około 13 osób &#8211; 9 budowniczych , oraz 2 osoby od spraw graficznych, po jednej od strony internetowej, spraw związanych z bazą i sponsoringu. W dniu imprezy było nas więcej doszły osoby na ogniska, kilka dodatkowych osób w szkole. Dokładnych liczb nie podam bo nie pamiętam</p>
<p>Ile wyjazdów &#8211; wg mnie 4 to minimum, choć jak ktoś jest wprawiony i teren jest dobry to i 3 wystarczą. Nawet jak ułożysz trasę, to jeździsz sprawdzać punkty wybrane pzez innych budowniczych. Kierujemy<br />
się zasadą, że wybrany punkt musi być jeszcze przez kogoś zweryfikowany, zanim wybierzemy go na PK czy PS. Jako kierownik miałem też kilka dodatkowych wyjazdów do szkoły i nadleśnictwa.<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/hubert.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2327" style="float: left;" title="Hubert - szef tegorocznego Darżluba przemawia" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/02/hubert-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p><strong>6. Jak myślisz dlaczego tak dużo osób co roku startuje w waszych imprezach?</strong></p>
<p>Jako główne bym przedstawił trzy:</p>
<ol>
<li>chęć sprawdzenia siebie i współzawodnictwo</li>
<li>znajmy powiedział że będzie fajnie</li>
<li>Zbyt słaba motywacja lub lenistwo aby samemu, bez specjalnego powodu, wyjść do lasu na spacer.</li>
</ol>
<p><strong>7. Jakie są dalsze plany SKPT na Darżluba?</strong></p>
<p>Aby był i aby dopracować parę aspektów organizacyjnych. Może żeby nauczyć uczestników porządku &#8211; np. tacki na ogniskach wyrzucamy do kosza nie wpychamy pod kłodę na której siedzimy. Gdy sprzątałem na koniec ogniska w Rumii 2011 i zobaczyłem ilość tacek wepchane pod kłody( mimo że śmietnik był metr, dwa dalej) pojawiła się we mnie chęć aby nie rozdawać kiełbasy na ogniskach. Albo tylko kiełbasę i chleb. Bez tacek, widelczyków, nożyków.</p>
<p><strong>Jaka dasz radę wszystkim którzy chcieliby samemu zorganizować podobną imprezę?</strong><br />
Dwa razy policzcie czy macie odpowiednio dużo czasu, spróbujcie się włączyć w organizację innej takiej imprezy np. Tułacza, gdzie jest opcja wolontariatu. Żeby pomóc przy InO SKPT, trzeba się w klubie trochę pokręcić, odbyć kurs, to może za rok ktoś przygarnie ochotnika do zespołu. A termin imprezy podawać dopiero jak się już odbędzie rozmowy ze szkołą, nadleśnictwem &#8211; ale to zależy od rozmiarów imprezy.</p>
<p><strong>Bardzo Ci dziękuję, że znalazłeś czas i odpowiedziałeś na pytania <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p><strong>A wy, macie jakieś pytania do Huberta?</strong></p>
<p>Zdjęcia &#8211; SKPT</p>
<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/jak-wyprowadzic-w-las-300osob-wywiad' rel='bookmark' title='Jak wyprowadzić w las 300osób &#8211; wywiad'>Jak wyprowadzić w las 300osób &#8211; wywiad</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/las-nonsensu' rel='bookmark' title='Las nonsensu'>Las nonsensu</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/co-to-jest-ino' rel='bookmark' title='Co to jest INO?'>Co to jest INO?</a></li>
</ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/wywiad-z-szefem-darzluba/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/wywiad-z-szefem-darzluba</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Jak przygotować się do zimowej wycieczki w góry, cz. 1</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/GKEVAxQYCLk/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1</link>
		<comments>http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 17:29:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turystyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2288</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio na blogu pojawiało się mniej wpisów. Nie zatrzymała nas lawina ani zła pogoda, a sesja. Żadna niespodzianka. Ostatnio też przez wszystkie media przewinęła się informacja o turystach, którzy utknęli na Babiej Górze. Dlatego powstał krótki tekst o tym jak wychodzić zimą w górach, by z nich wrócić. Podzieliłem dla Was ten temat na części. Dzisiaj część [...]<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/zimowe-wedrowki' rel='bookmark' title='Zimowe wędrówki'>Zimowe wędrówki</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/6-rzeczy-ktore-zabieram-idac-w-teren' rel='bookmark' title='6 rzeczy, które zabieram idąc w teren'>6 rzeczy, które zabieram idąc w teren</a></li>
</ul>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/gory.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-2291" title="gory" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/gory.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Ostatnio na blogu pojawiało się mniej wpisów. Nie zatrzymała nas lawina ani zła pogoda, a sesja. Żadna niespodzianka. Ostatnio też przez wszystkie media przewinęła się informacja o turystach, którzy utknęli na Babiej Górze. Dlatego powstał krótki tekst o tym jak wychodzić zimą w górach, by z nich wrócić. Podzieliłem dla Was ten temat na części. Dzisiaj część o tym, co należy zrobić PRZED wyjściem.<span id="more-2288"></span></p>
<h2>1. Zaplanuj trasę</h2>
<p>Kiedyś już pisałem już o zimowych wypadach w artykule Zimowe Wędrówki. Porady z tamtego artykułu obowiązują również w górach. Wszędzie, zależnie od rodzaju śniegu, może on nas bardzo spowolnić, nie mówiąc już o zwiększonym wysiłku. Trzeba to mieć na uwadze planując trasę &#8211; trasy zimowe po górach powinny być znacznie krótsze najlepiej z wariantem awaryjnym. Wariant awaryjny, to może na przykład być &#8222;droga ewakuacyjna&#8221;, która pozwoli krótszą trasą zejść w dolinę. Czyli, jeśli widzimy, że nie wykonamy zaplanowanej trasy, to damy radę wrócić bezpiecznie do bazy. Jeżeli to możliwe, to dobrze dobrać trasę tak, by mieć po drodze jakieś schronienie &#8211; szałas, schronisko. Może  nawet być jaskinia.</p>
<h2>2. Sprawdź pogodę</h2>
<p>Pogada w górach jest zmienna &#8211; i to wszyscy wiedzą. Niemniej jednak dzisiejsza technika pozwala meteorologom z dokładnością dość dużą (w każdym razie wystarczającą do naszych potrzeb) przewidzieć jak ona będzie wyglądała w ciągu najbliższych kilku dni. Pogoda ma kluczowe znaczenie w wyższych partiach gór, a to ze względu na przykład na możliwość zejścia lawiny. GOPR w rejonach zagrożonymi lawinami co 24 godziny wydaje komunikat z opisem pogody i stopniem zagrożenia lawinowego. Bezwzględnie należy zapoznać się z tymi informacjami przed wyruszeniem w drogę.</p>
<h2>3. Bądź pewny swojego zdrowia i kondycji</h2>
<p>Ostatni wypadek w Beskidzie Żywieckim spowodowała w dużym stopniu pogoda, ale w o wiele większym stopniu zawiniło wyczerpanie niektórych członków grup turystycznych. Nawet jeżeli pogoda jest bardzo zła, to w większości przypadków dobrze przygotowana grupa (i w dobrej kondycji) jest w stanie sama zejść do bezpiecznego miejsca. Wyruszając w góry zimą bądźmy pewni, ze przejdziemy zaplanowaną trasę &#8211; i to z dużym zapasem energii i czasu.</p>
<h2>4. Powiedz dokąd idziesz</h2>
<p>O tym bardzo wiele osób zapomina. A to błąd niewybaczalny. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że każdy jest dostępny dzięki telefonii komórkowej w każdym miejscu na ziemi i nie przywiązujemy już takiej wagi do tego, żeby poinformować ekipę, która zostaje na dole dokąd idziemy. W górach niestety bywają problemy z zasięgiem. Dlatego mówiąc komuś gdzie będziemy dajemy sobie zawsze dodatkową szansę. Jeżeli już jesteśmy w temacie telefonu, to pamiętaj, aby&#8230;</p>
<h2>5. Naładować baterię telefonu</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/baterie.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-2294" title="Baterie" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/baterie.jpg" alt="Przede wszystkim naładować trzeba baterię telefonu:-)" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Nie wezwiemy pomocy jeżeli padnie nam telefon. Osobiście polecam go naładować i wyłączyć &#8211; w razie niebezpieczeństwa jeżeli będziecie w stanie wezwać pomoc, to będziecie też w stanie włączyć telefon. W przeciwnym wypadku nie będzie to już w ogóle potrzebne&#8230;</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Rzeczy które dzisiaj opisałem to tak zwane oczywiste oczywistości.  A jednak bardzo wielu turystów zapomina o tych podstawowych rzeczach. Moją wiedzę zawdzięczam wyprawom w polskie góry, w miejsca, gdzie nie potrzeba sprzętu alpinistycznego ani nie spotkamy lodowców. Wysokie góry to troszeczkę inna bajka, jednak główne przesłanie jest takie samo.</p>
<p>Zależnie też o tym w jakie góry się wybieramy i jakie panują tam warunki atmosferyczne, to należy zaopatrzyć się w odpowiedni (choć niekoniecznie bardzo &#8222;profesjonalny&#8221;, czyli po prostu drogi) sprzęt. Ale o tym w następnej części cyklu &#8211; już za tydzień:-)</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/zimowe-wedrowki' rel='bookmark' title='Zimowe wędrówki'>Zimowe wędrówki</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/6-rzeczy-ktore-zabieram-idac-w-teren' rel='bookmark' title='6 rzeczy, które zabieram idąc w teren'>6 rzeczy, które zabieram idąc w teren</a></li>
</ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/jak-przygotowac-sie-do-zimowej-wycieczki-w-gory-cz-1</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Relacja: XXXVI Darżlub, Dzikie pola w ogniu, Czeladnicy SKPT</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/qkT7javbv2E/relacja-xxxvi-darzlub-dzikie-pola-w-ogniu-czeladnicy-skpt</link>
		<comments>http://orientuj.pl/relacja-xxxvi-darzlub-dzikie-pola-w-ogniu-czeladnicy-skpt#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 08:00:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Bieliński</dc:creator>
				<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Czeladnicy SKPT]]></category>
		<category><![CDATA[darżlub]]></category>
		<category><![CDATA[NMnO]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2135</guid>
		<description><![CDATA[Wstęp Jesteśmy kursantami SKPT. Jednym z elementów kursu było przejście i przeżycie nocnego marszu na orientację. Między innymi z tego powodu wybraliśmy się NMnO Darżlub. Nasz zespół stanowili: Ania, Dominika i ja &#8211; Tomek. Moje koleżanki miały już pewne doświadczenie w InO, zaś ja byłem na takiej imprezie pierwszy raz. Jednak byliśmy przygotowani na taki [...]
No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wstęp</h2>
<p>Jesteśmy kursantami SKPT. Jednym z elementów kursu było przejście i przeżycie nocnego marszu na orientację. Między innymi z tego powodu wybraliśmy się NMnO Darżlub. Nasz zespół stanowili: Ania, Dominika i ja &#8211; Tomek. Moje koleżanki miały już pewne doświadczenie w InO, zaś ja byłem na takiej imprezie pierwszy raz. Jednak byliśmy przygotowani na taki marsz ponieważ braliśmy udział w wycieczkach kursanckich SKPT, gdzie zostaliśmy przeszkoleni z nawigacji w terenie.</p>
<p><em>Wpis gościnny Tomasz Bieliński</em></p>
<p><span id="more-2135"></span></p>
<p>Tematem przewodnim tegorocznego Darżluba była Trylogia Sienkiewicza. Organizatorzy zalecali, aby nadawać zespołom nazwy nawiązujące do tematu przewodniego. Z powodu znajomości literatury nie do końca zgodnej z ogólnie przyjętym standardem, nie byliśmy w stanie wymyślić nazwy dokładnie nawiązującej do tematu przewodniego. Wyszliśmy jednak z tego obronną ręką i nadaliśmy naszemu zespołowi nazwę lekko związaną z tematem przewodnim imprezy i zaznaczającą, że jesteśmy kursantami &#8211; &#8222;Czeladnicy SKPT&#8221;.</p>
<p>Ślad GPS z naszego przejścia można obejrzeć na <a href="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF&amp;msa=0&amp;msid=216915749738173394123.0004b429604957c6f99f6">Google Maps.</a><br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2011/12/mapa2.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-2191" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2011/12/mapa2-243x300.jpg" alt="Mapa: Dzikie pola w ogniu, Czeladnicy SKPT" width="243" height="300" /></a></p>
<h2>Relacja właściwa</h2>
<p>Przybyliśmy do szkoły Darżlubiu około godziny 16:40, 3 grudnia 2011. Rozlokowaliśmy swoje rzeczy &#8222;sypialni&#8221; na piętrze. Wykonaliśmy ostanie czynności przygotowawcze. Około godz. 17:00 udaliśmy się do sali gimnastycznej &#8211; tam mieścił się start. Otrzymaliśmy 51 minutę startową, która wypadała na godz. 17:21. W międzyczasie rozmawialiśmy z innymi uczestnikami marszu.</p>
<p>Gdy nadszedł odpowiedni czas podeszliśmy do budowniczego siedzącego przy stoliku. Podpisaliśmy oświadczenia. Otrzymaliśmy kartę startową, trzy mapy, trzy naklejki oraz trzy batoniki (najważniejsze świadczenie startowe <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Tym sposobem rozpoczęliśmy marsz na orientację.</p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Data oraz godzina: 3 grudnia 2011, 17:21<br />
Nazwa trasy: Dzikie pola w ogniu<br />
Nazwa zespołu: Czeladnicy SKPT<br />
Skład zespołu: Ania, Dominika, Tomek </code></p>
<p>Opieką nad kartą startową zajęła się Dominika.</p>
<h2><strong>Naszym celem było zdobycie przynajmniej 1/3 punktów kontrolnych</strong>.</h2>
<p>Trasa liczyła 14 PK, więc po zaokrągleniu w górę wyszło, że musimy potwierdzić przynajmniej 5 właściwych lub stowarzyszonych PK.</p>
<p>Wyszliśmy ze szkoły na parking. Tam ustaliliśmy położenie pierwszego punktu kontrolnego. Z mapy wynikało, że powinniśmy udać się na zachód, a następnie w miejscu, gdzie droga asfaltowa skręca ostro w prawo skręcić na polną drogę w lewo. Tak też zrobiliśmy. Od wspomnianej polnej drogi, która potem wchodziła w las, według mapy miała odchodzić w prawo leśna ścieżka. Po niedługiej wędrówce i omijaniu kałuż dotarliśmy do wspomnianej ścieżki. Skręciliśmy w prawo &#8211; w stronę PK 1. Ścieżka była nie do końca wyraźna, ale dało się nią iść. Dotarliśmy w ten sposób do punktu, który był ukryty pośród drzew koło przepustu.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2272" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK1.jpg" alt="Punk Kontrolny 1" width="273" height="237" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 1, kod: AC.</code></p>
<p>Następnie wróciliśmy tą samą drogą, którą przyszliśmy. W międzyczasie przypomniało mi się, że chciałem wykonać zapis naszych zmagań odbiornikiem GPS w moim telefonie. Włączyłem więc niezwłocznie odpowiednie oprogramowanie.</p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Odbiornik GPS aktywny.<br />
Uruchomiono autokorelatory.</code></p>
<h2><strong>Zapisywanie śladu (ang. track) to jedyna czynność jaką można wykonywać za pomocą odbiornika GPS na InO.</strong></h2>
<p>Po powrocie na drogę, która bez wątpienia była już leśną, zaczęliśmy się zastanawiać jak podejść do PK 2. Teoretycznie według mapy podejście do niego powinno być proste. Należy skręcić w ścieżkę, która biegnie na zachód, po chwili w drugą ścieżkę, która prowadzi na północ. Znaleźliśmy pierwszą ścieżkę, ale znalezienie drugiej było problematyczne. Na domiar złego w okolicy kręciło się dużo innych zespołów, których obecność mnie rozpraszała. Próbowaliśmy na następujące sposoby podejść do PK:</p>
<ul>
<li>Podejście na czuja,</li>
<li>podejście na azymut bez liczenia kroków,</li>
<li>błąkanie się wśród drzew.</li>
</ul>
<p>Żadna z tych technik nie przyniosła pozytywnego rezultatu, gdyż były za mało dokładne, a PK znajdował się zbyt daleko od miejsca, w którym byliśmy pewni naszej pozycji na mapie. Nasze błądzenie zostało zapisane na śladzie GPS, ponieważ odbiornikowi udało się już odebrać sygnały od satelitów.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2274" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK2.jpg" alt="" width="189" height="163" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Korelacja osiągnięta.<br />
Odebrano depeszę nawigacyjną.<br />
Obliczanie aktualnej pozycji na podstawie pseudo-odległości.</code></p>
<p>Zrezygnowaliśmy z potwierdzania PK 2 ponieważ stwierdziliśmy, że za dużo czasu już na niego straciliśmy.</p>
<p>Udaliśmy się wspomnianą leśną drogą jeszcze kawałek na południowy zachód, tam znaleźliśmy przecinkę biegnącą na południe. Tym razem, aby nie popełnić kolejnych błędów, postanowiliśmy mierzyć odległości. Tylko Dominika w naszym zespole miała skalibrowane paro-kroki, dlatego też została naszym mierniczym.</p>
<p>Odmierzyliśmy odległość do najbliższego skrzyżowania. Zgadzało się z tym, co jest na mapie. Zmierzliśmy odległość do następnego skrzyżowania. Ponownie nasz pomiar zgodził się z tym, co wynikało z mapy. Skręciliśmy na wschód. Mniej więcej po przebyciu ustalonej odległości ukazał nam się dół w którym znajdował się PK 3. Komisyjnie Dominika wpisała na kartę kod punktu, zaś ja uzupełniłem wpis za pomocą perforatora.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2275" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK3.jpg" alt="Punkt Kontrolny 3" width="148" height="173" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 3, kod: PH.</code></p>
<p>Zmotywowani sukcesem rozpoczęliśmy planowanie podejścia do PK 4. Ustaliliśmy, że najlepiej będzie do punktu kontrolnego podejść od południa idąc leśnymi ścieżkami. Najpierw jednak trzeba było tam dotrzeć. Od PK 3 poszliśmy na wschód do następnej przecinki i nią zeszliśmy na południe, po przekroczeniu jednej drogi dotarliśmy do właściwej drogi prowadzącej na południe. Minęliśmy wioskę Brudzewo i od skraju lasu zaczęliśmy mierzyć odległość. Po dotarciu na miejsce pojawiły się pierwsze niepokojące symptomy. <strong>Rzeczywistość sprzed czterdziestu lat uwieczniona na mapie wyraźnie się różniła od tego, co można było zaobserwować dookoła</strong>. Po pierwsze droga na południe była utwardzona w taki sam sposób jak koło Brudzewa, zaś według mapy asfalt powinien się kończyć w tym miejscu, w którym staliśmy. Po drugie, po naszej prawej, czyli na zachodzie, powinna być droga, a zamiast niej był młodnik oraz mrowisko. Po dalszym rozpoznaniu w terenie okazało się, że jednak jesteśmy w właściwym miejscu. Obliczyliśmy liczbę kroków do rozwidlenia i poszliśmy ścieżką na wschód. Dotarliśmy do ledwie majaczącego rozwidlenia. Dominika powiedziała, że jest jeszcze za wcześnie na rozwidlenie. Spróbowaliśmy jednak skręcić w lewo, ale droga rozmyła się w lesie. Dalej były bagna, wertepy i las. <strong>Nie dało się nawigować.</strong> Po tej próbie wróciliśmy do drogi i jeszcze raz spróbowaliśmy zaatakować PK 4, tym razem na azymut od rozwidlenia. Skończyło się podobnie &#8211; prawie wlazłem w bagno.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2276" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK4.jpg" alt="Punkt Kontrolny 4" width="167" height="275" /></a></p>
<p>Zmieniliśmy koncepcję &#8211; postanowiliśmy podejść do PK od północy, przez wioskę Brudzewo. Weszliśmy na drogę biegnącą na wschód przez zabudowania. Planowaliśmy iść wzdłuż lasu, aż obejdziemy punkt i trafimy na ścieżkę biegnącą na południowy zachód. Idąc polem dotarliśmy do płotu. Płotu tego rzecz jasna nie było na mapie. Kawałek wcześniej zauważyliśmy jakąś lekko zaznaczoną ścieżkę prowadzącą w głąb lasu. Udaliśmy się nią i dotarliśmy do jakieś większej ścieżki. Kręciliśmy się tam z innymi uczestnikami marszu próbując znaleźć PK 4, ale nic nie znaleźliśmy. <strong>Ku pokrzepieniu serc i nie tylko zjedliśmy batoniki</strong>, które otrzymaliśmy w ramach świadczeń startowych. Wróciliśmy do asfaltu. W czasie powrotu zorientowałem się, że od Brudzewa prowadzi lepsza i prostsza ścieżka do PK 4 (właśnie nią wracaliśmy), ale zdecydowaliśmy, że nie będziemy już podejmować prób odnalezienia PK 4.</p>
<p>Aby nie błądzić po lesie, postanowiliśmy, że do PK 5 udamy się okrężną drogą. Zdecydowaliśmy, że pójdziemy na południe do skrzyżowania w pobliżu PK 6. Dotarcie tam nie było szczególnie trudne. Z tamtego miejsca poszliśmy na wschód drogą. Punkt 5 był zaznaczony na jasnym obszarze, co sugerowałoby łąki albo pola. Jednak po dokładniejszym zbadaniu mapy można było zauważyć, że został tam zaznaczony młodnik. <strong>Czterdziestoletni młodnik nie wróżył nic dobrego</strong>. Z podupadłym morale spowodowanym 50 procentową skutecznością zaczęliśmy planować podejście do PK 5. Postanowiliśmy wejść na przecinkę w pobliżu szukanego punktu która biegnie na południe. Z niej następnie wejść na ścieżkę prowadzącą na wschód tuż pod PK 5. Odnaleźliśmy przecinkę i weszliśmy na nią. Po lewej rozciągał się gęsty średniej wysokości las, który niegdyś był pewnie młodnikiem. Sięgał on trochę dalej na zachód niż sugerowała to mapa. Przecinka była nieco zarośnięta i zabagniona, jednak w miarę wyraźna. Po pewnym czasie dotarliśmy do niewyraźnej drogi skręcającej w lewo. Nie do końca pewni tego, co robimy, weszliśmy nią w głąb gęstego lasu. Trudno było tam mierzyć odległość, ponieważ co chwila na drodze leżały przewrócone przez wiatr drzewa. Błądząc w kierunku wschodnim wypatrywaliśmy wokoło punktu kontrolnego. Szczęście nam dopisało i odnaleźliśmy PK 5. Nie byliśmy do końca pewni, czy jest to punkt stowarzyszony, czy nie, ale go spisaliśmy. <strong>Miał groźnie wyglądający kod &#8211; Δ!.</strong><br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK5.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2277" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK5-265x300.jpg" alt="Punkt Kontrolny 5" width="265" height="300" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 5, kod: Δ!.</code></p>
<p>Chcieliśmy wracać tą samą drogą, którą przyszliśmy, jednak trochę się zaplątaliśmy w tym gęstym lesie, więc postanowiliśmy iść na azymut (&#8222;Idziemy na północ, tam musi gdzieś być droga!&#8221;). Szliśmy na północ, lekki zachód. Po dłuższym przedzieraniu się przez krzaczory i niski las, ku naszej radości, dotarliśmy do drogi. Zadowoleni ze zdobyczy jaką był PK 5 (lub przynajmniej jego stowarzysz) udaliśmy się drogą na zachód, z powrotem do skrzyżowania w pobliżu PK 6. Na owym skrzyżowaniu zrobiliśmy sobie krótką przerwę na herbatę i ciastka. Następnie zaplanowaliśmy podejście do PK 6. Był on w miarę blisko &#8211; trzeba było przebyć na zachód odmierzoną odległość i poszukać przecinki lub obniżenia terenu. Tak też zrobiliśmy. Po przejściu odmierzonej odległości dotarliśmy do obniżenia terenu, tam w korzeniach przewróconego drzewa ukryty był punkt kontrolny nr 6.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2278" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK6.jpg" alt="Punkt Kontrolny 6" width="299" height="206" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 6, kod: EH.</code></p>
<p><strong>Był to pierwszy parzysty PK jaki udało się nam odnaleźć.</strong></p>
<p>Następny punkt był zlokalizowany daleko na południowym zachodzie. Jednak ponieważ noc była jeszcze młoda, a my ambitni, zdecydowaliśmy, że się po niego udamy. Poza tym z mapy wynikało, że bezpośrednio do niego prowadzi ścieżka, a on sam jest zlokalizowany na przepuście, który nie powinien nastręczać trudności do zidentyfikowania. Jedynym mankamentem tego punktu była odległość.</p>
<p>Od PK 6 poszliśmy na zachód do drogi, następnie skręciliśmy na południe. Mijając jedną przecinkę dotarliśmy do skrzyżowania. Jak się okazało na zachód prowadziła nie ścieżka, a droga, a my tej drogi właśnie szukaliśmy. Skręciliśmy na zachód. Szliśmy wspomnianą drogą dosyć długo nawigując się poprzez obserwację skrzyżowań oraz zakrętów. W pewnym momencie dotarliśmy do skrzyżowania z drogą i przecinką. Przynajmniej tak powinno wyglądać według mapy. Jednak przecinki, która miała tam być nie widzieliśmy. Poszliśmy dalej wcześniej obraną drogą w kierunku PK 7. Wiodła ona w tym momencie na południe. Dotarliśmy do zakrętu, który na mapie znajdował się akurat na okręgu wyznaczającym PK 7. Z tego punktu chcieliśmy odmierzyć odległość do przepustu. Jednak te plany pokrzyżowały nam leżące w poprzek drogi drzewa. Dotarliśmy jednak do miejsca które wyglądało na przepust. Ów ciek wodny który tamtędy płynął już chyba wysechł. Punktu kontrolnego nie było widać, jednak szczegółowe poszukiwania ujawniły, że jest on umieszczony na drzewie na wysokości przepustu. Zawieszony był w taki sposób, aby nie było go widać z drogi.</p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 7, kod: UJ.</code></p>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK7-8.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2279" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK7-8-300x298.jpg" alt="Punkty Kontrolne 7 i 8" width="300" height="298" /></a><br />
Wyznaczyliśmy trasę prowadzącą do PK 8. Chcieliśmy wrócić do skrzyżowania z drogą i przecinką, a następnie tą przecinką pójść na północ. Mieliśmy problem, żeby ją znaleźć. Najpierw na skrzyżowaniu poszliśmy drogą na zachód, ale nie znaleźliśmy żadnej przecinki prowadzącej na północ. Cofnęliśmy się do skrzyżowania. Zaczęliśmy się zastanawiać gdzie może się znajdować ta ścieżka leśników, której szukamy. Przypomniało mi się, że gdy byliśmy tu wcześniej widziałem ludzi, którzy kręcili się w chaszczach lekko na zachód od drogi. Gdy tam poszedłem, okazało się, że jest to poszukiwana przez nas przecinka. Z biegiem lat zarosła i stała się mniej widoczna ze skrzyżowania. Podążyliśmy nią na północ. Szło się dosyć ciężko. Ponownie napotkaliśmy przewalone przez wiatr drzewa. Ania prowadziła nas na <em>zgrubnie</em> określony azymut tak, aby nie zgubić przecinki. <strong>Dotarliśmy do jakiegoś skrzyżowania. Tam natknęliśmy się na ciekawie skrzypiącą brzozę.</strong> Poszliśmy dalej, i po jakimś czasie dotarliśmy do drogi. Na śladzie widać, że międzyczasie odeszliśmy od przecinki. Z drogi poszliśmy  dalej kawałek na azymut, ale Ania w jakiś magiczny sposób <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  znalazła drogę, którą dalej chcieliśmy iść. Dotarliśmy w ten sposób do drogi, która jest jedną z główniejszych w okolicy. Nią poszliśmy na zachód. Po jakimś czasie znaleźliśmy się na skrzyżowaniu, z którego można było dojść do PK 8. Stwierdziliśmy, że wystarczy pójść na północ i wejść na pierwszą górkę jaką zobaczymy. Tak też zrobiliśmy. Znaleźliśmy punkt i go spisaliśmy. Potem okazało się, że popełniliśmy w tym miejscu błąd.</p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 8, kod: B&gt;.</code></p>
<p>Zadowoleni wróciliśmy na główną drogę i udaliśmy się na zachód w stronę ogniska. Byliśmy już zmęczeni i z chcieliśmy już odpocząć. Droga okazała się dosyć błotnista i ciężka do przebycia. Ania nawigowała nas aż dotarliśmy do PK 9. Spisaliśmy punkt i oddaliśmy kartę startową oraz mapę.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK9.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2280" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK9.jpg" alt="Punkt Kontrolny 9" width="219" height="225" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 9, kod: HI.<br />
Postój przy ognisku. Rozpoczęto stop-czas: 23:20, 3.12.2011<br />
Mapy oraz karta startowa niedostępne. </code></p>
<p>Przy ognisku było dużo ludzi. Trudno było się wcisnąć w krąg. Dodatkowo dosyć mocno wiało. W miejscu gdzie z ogniska wylatywał dym krąg był zazwyczaj przerwany <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Odpoczęliśmy. <strong>Pożywiliśmy się świadczeniami ogniskowymi (czyt. kiełbaski).</strong> W czasie naszej wędrówki kilka razy padało, więc teraz mieliśmy okazję się podsuszyć. Pech chciał, że jak raz zawiało, to na nas poleciał cały dym, a ja przypaliłem sobie plecak. Wypoczęci, z lekkim uszkodzeniem ekwipunku postanowiliśmy ruszyć w dalszą drogę.</p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Zakończono stop-czas: 00:01, 4.12.2011<br />
Mapy oraz karta startowa dostępne. </code></p>
<p>Ponieważ czasu już było mało, to postanowiliśmy ominąć punkt kontrolny nr 10 i udać się od razu do 11. Poszliśmy od ogniska drogą na północ. Obserwując skrzyżowania i zakręty doszliśmy w okolice PK 11. Był on umieszczony na górce, więc z dotarciem do niego nie było większego problemu.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK11.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2281" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK11.jpg" alt="Punkt Kontrolny 11" width="133" height="219" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 11, kod: LO.</code></p>
<p>Poszliśmy dalej na północ do asfaltowej drogi. Nią udaliśmy się na wschód. Po pewnym czasie dotarliśmy do drogi, która prowadziła do PK 12. Poszliśmy tą drogą na południe, a potem zboczyliśmy lekko na zachód szukając końcówki jaru. Tam właśnie miał być punkt. Szliśmy na czuja, co było powodem naszego błądzenia, ale potem zawróciliśmy na wschód i trafiliśmy do jaru. Tam znajdował się poszukiwany przez nas punkt. Po krótkim rozeznaniu potwierdziliśmy znaleziony przez nas lampion jako PK 12.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK12.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2282" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK12.jpg" alt="Punkt Kontrolny 12" width="171" height="237" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 12, kod: KZ.</code></p>
<p>Ostatnim punktem jaki chcieliśmy zaliczyć był PK 13. Czasu było akurat na niego oraz na powrót do bazy.</p>
<p>Wróciliśmy na asfaltową drogę. Poszliśmy dalej na wschód. Obserwując zakręty oraz nachylenie terenu odnaleźliśmy przecinkę prowadzącą do PK 13. Na mapie ten punkt wyglądał bardzo prosto. Okazało się, że przez 40 lat po drodze pojawiło się parę niespodzianek. Otóż w drodze do PK musieliśmy przeprawić się przez bagno. Zgubiliśmy w ten sposób orientację odnośnie położenia na przecince. Idąc dalej na północ dostrzegliśmy ludzi debatujących nad mapą przy słupku leśnym. Po odczytaniu numerów ze słupka okazało się, że jesteśmy we właściwym miejscu. Kilkanaście metrów od niego znaleźliśmy lampion.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK13.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2283" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK13.jpg" alt="Punkt Kontrolny 13" width="219" height="189" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Potwierdzono punkt kontrolny, numer: 13, kod: OZ.</code></p>
<p>W tym momencie rozpoczęliśmy ewakuację do bazy Darżluba. Wyruszyliśmy przecinką na wschód. Po pewnym czasie przecinka się rozmyła w lesie, ale zobaczyliśmy światła Darzlubia. Dlatego poszliśmy w ich stronę (jak ćmy <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ). Przez to musieliśmy przejść przez bagno, ale jakoś dotarliśmy do drogi bez strat w ludziach czy ekwipunku. Potem już wygodnie drogą zmierzaliśmy do bazy.</p>
<p>Dotarliśmy na miejsce jakieś 15 minut przed limitem spóźnień. Przy czym mieliśmy drobne problemy z pomiarem czasu, ponieważ na ognisku wpisano nam początek stop-czasu na 23:50 zamiast 23:20. Ale na mecie wyjaśniliśmy to i nasz wniosek o zmianę stop-czasu został uznany.<br />
<a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK_End.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2284" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/PK_End.jpg" alt="Koniec" width="421" height="86" /></a></p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Data oraz godzina: 4 grudnia 2011, 1:46<br />
Zdano kartę startową. Zakończenie marszu na orientację.<br />
Odbiornik GPS nieaktywny.<br />
Zapisywanie danych do pamięci trwałej.</code></p>
<p>Po oddaniu karty startowej nadszedł czas na odpoczynek, posiłek, rozmowę z ludźmi, plątanie się po bazie lub sen &#8211; do wyboru do koloru.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<p>Sędziowie ocenili naszą kartę startową.</p>
<p style="background: #eeeeee"><code>Punkt kontrolny nr 1: kod AC - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 2: [<span style="color: red">Brak</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 3: kod PH - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 4: [<span style="color: red">Brak</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 5: kod Δ! - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 6: kod EH - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 7: kod UJ - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 8: kod B&gt; - [<span style="color: orange">PS</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 9: kod HI - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 10: [<span style="color: red">Brak</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 11: kod LO - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 12: kod KZ - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 13: kod OZ - [<span style="color: green">OK</span>]<br />
Punkt kontrolny nr 14: [<span style="color: red">Brak</span>]</code></p>
<p>Okazało się, że potwierdziliśmy jeden punkt stowarzyszony. Brakowało nam 4 punktów kontrolnych.<strong> Z punktu widzenia kursu wyrobiliśmy 200% normy <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </strong>. W ten sposób zaliczyliśmy nocny marsz na orientację. Poza tym zajęliśmy 20 miejsce na trasie.<br />
Jeśli chodzi o popełnione błędy, to moim zdaniem były następujące:</p>
<ul>
<li>przy punkcie 2 nie ustaliliśmy dokładnie odległości i azymutu;</li>
<li>przy punkcie 4 przy trzecim podejściu za mało dokładnie czytaliśmy mapę;</li>
<li>przy punkcie 8 byliśmy już jedną nogą na ognisku, więc nie skontrolowaliśmy, czy nie ma w okolicy innych lampionów.</li>
</ul>
<p>Poza tym po wzorcówce można zauważyć, że PK 8 był wyjątkowo zdradziecki <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Oto cała relacja.<br />
Czeladnicy SKPT dziękują wszystkim czytelnikom, a zwłaszcza tym którzy dotrwali do końca tej relacji <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/relacja-xxxvi-darzlub-dzikie-pola-w-ogniu-czeladnicy-skpt/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/relacja-xxxvi-darzlub-dzikie-pola-w-ogniu-czeladnicy-skpt</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Konkurs</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/qYJaw73JuEM/konkurs</link>
		<comments>http://orientuj.pl/konkurs#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 19:36:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[konkursy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2257</guid>
		<description><![CDATA[Do wygrania jest wypasiony kompas płytkowy. Wystarczy odrobina kreatywności i chwila wolnego czasu. Szczegóły konkursu znajdziecie na Facebooku &#160; Powodzenia! No related posts.
No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/konkurs2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2266" title="konkurs2" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/konkurs2.jpg" alt="" width="500" height="342" /></a></p>
<p>Do wygrania jest wypasiony kompas płytkowy. Wystarczy odrobina kreatywności i chwila wolnego czasu.</p>
<p>Szczegóły konkursu znajdziecie na <a href="https://www.facebook.com/notes/orientujpl/konkurs/342045475807480">Facebooku</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powodzenia!</p>
<p>No related posts.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/konkurs/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/konkurs</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Relacja z trasy BT2 „Mów mi wuju”</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/orientujpl/~3/W42XJBAvkUg/relacja-z-trasy-bt2-%e2%80%9emow-mi-wuju</link>
		<comments>http://orientuj.pl/relacja-z-trasy-bt2-%e2%80%9emow-mi-wuju#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 12:50:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kopera</dc:creator>
				<category><![CDATA[InO]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://orientuj.pl/?p=2128</guid>
		<description><![CDATA[Relacja gościnna Irek Myszka Przygotowania do tegorocznego Darżluba rozpoczęły się już w dniu 17 listopada, kiedy to odbyły się rekordowo szybkie zapisy na rajd. Drużyna o nazwie „Błotem i Bagnem” (co sprawdziło się w lesie) składała się z trzech osób ze ściśle określonymi rolami: Maćka (pokażcie gdzie punkt, a ja go znajdę), Grześka (nie macie [...]<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/manewry-skpt-19-20-03-%e2%80%93-relacja-z-przejscia-trasa-bardzo-trudna' rel='bookmark' title='Manewry SKPT 19-20.03 – relacja z przejścia, trasa bardzo trudna'>Manewry SKPT 19-20.03 – relacja z przejścia, trasa bardzo trudna</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/darzlub-3-4-12-relacja-z-przejscia-trasa-zaawansowana' rel='bookmark' title='Darżlub 3 &#8211; 4.12.11. Trasa Zaawansowana &#8222;Człowiek póty młody, póki się rusza&#8221;. Relacja z przejścia.'>Darżlub 3 &#8211; 4.12.11. Trasa Zaawansowana &#8222;Człowiek póty młody, póki się rusza&#8221;. Relacja z przejścia.</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/darzlub-4-5-12-relacja-z-przejscia-trasa-zaawansowana' rel='bookmark' title='Darżlub 4-5.12 &#8211; relacja z przejścia, trasa zaawansowana'>Darżlub 4-5.12 &#8211; relacja z przejścia, trasa zaawansowana</a></li>
</ul>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/mud.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2246" title="mud" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/mud.jpg" alt="http://www.flickr.com/photos/burge5000/" width="500" height="375" /></a></p>
<p><em>Relacja gościnna Irek Myszka</em></p>
<p>Przygotowania do tegorocznego Darżluba rozpoczęły się już w dniu 17 listopada, kiedy to odbyły się rekordowo szybkie zapisy na rajd. Drużyna o nazwie „Błotem i Bagnem” (co sprawdziło się w lesie) składała się z trzech osób ze ściśle określonymi rolami: Maćka (pokażcie gdzie punkt, a ja go znajdę), Grześka (nie macie sił, to ja was pogonię) i Irka, czyli piszącego relację (nie wiecie gdzie jesteście, spytajcie się mnie). Dla każdego z nas nie była to pierwsza impreza SKPT. Z dotychczasowych sukcesów udało się nam wygrać w tym samym składzie trasę T w Kaliskach. Uzbrojeni w dobry humor, zapas słodkości, energetyka i piersiówkę stawiliśmy się w Darżlubiu, aby w 42 minucie startowej wyruszyć w poszukiwaniu przygody.<span id="more-2128"></span></p>
<h2>PK1</h2>
<p><img class="alignright size-full wp-image-2195" style="float: right; margin-left: 15px;" title="0-1" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2011/12/0-1.jpg" alt="" width="352" height="439" /></p>
<p>Na starcie okazało się, że mapa jest dość ciemna, a północ przesunięta. Niemniej dla starych geografów nie powinno stanowić to trudności. PK1 nie zapowiadał się najgorzej. Początkowo asfalt, następnie przecinka i druga przecinka odbijająca w kierunku wschodnim. Wszystko pięknie, do czasu kiedy przecinka zaczęła wchodzić na bagno na południe od punktu. Mimo obrania kierunku północnego, na mapie można byłoby narysować ogromny zygzak, gdyż do tej pory nie wiem jak po 40-sto minutowym łażeniu po bagnach znaleźliśmy się w miejscu oznaczonym (1), gdzie znajdował się punkt trasy bodajże trudnej.</p>
<p><img class="alignleft  wp-image-2196" style="float: right;" title="1-2a" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2011/12/1-2a.jpg" alt="" width="139" height="267" /></p>
<p>Z racji upływającego czasu postanowiliśmy spróbować ostatni raz wejść z powrotem na bagna i tam dzięki mojej upartości w przedzieraniu się przez zwalone drzewa udało się znaleźć coś wyglądającego jak rów, który doprowadził nas do „krzyżówki” rowów i powieszonego punktu. Nie zastanawiając się nawet czy będzie to PS czy PK pada hasło: spisujemy.</p>
<h2>PK2</h2>
<p>Początkowo na azymut, byleby tylko wyjść na pole, po czym na wzniesieniu obieramy kolejny azymut i kierujemy się miedzą w kierunku lasu. Wychodzimy idealnie na drogę prowadzącą w kierunku punktu. Niestety nie udaje się nam znaleźć krótszej drogi (1), więc nadkładamy mały kawałek (2). Dochodzimy do polany, po czym udajemy się na jej róg (mocno już zarośnięty) spisując bez problemu PK2.</p>
<h2>PK3</h2>
<p style="text-align: center;"><img style="margin-left: 15px;" title="2-3" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2011/12/2-3.jpg" alt="" width="534" height="286" /></p>
<p>Po krótkim odpoczynku i posileniu się ruszamy z okolic PK2 na południowy wschód. Niestety pojawia się mały problem, gdyż nie udaje się odnaleźć odchodzącej przecinki (1). Nie jest to na szczęście dużym problemem, gdyż w miejscu zakrytym logiem najprawdopodobniej będzie spore skrzyżowanie, co znalazło potwierdzenie w rzeczywistości. Następnie tylko odbicie w prawo z głównej drogi, dojście do skrzyżowania (2), skąd wzięty zostaje azymut na polanę. I teraz byłoby wszystko ładnie i pięknie, ale polany nie ma. Co prawda drzewostan inny niż w okolicy, ale jak tu teraz trafić na PK. Jako, że metoda &#8222;na czuja&#8221; też się czasem sprawdza, Maciek po chwili zauważa wiszący lampion. I w tym miejscu popełniamy spory błąd (a w zasadzie ja), gdyż zdaje mi się że to jednak nie PK tylko PS. Proponuje przejść się trochę na południe i sprawdzić, czy tam nie ma naszego punktu. Po przejściu kilkunastu kroków teren zaczyna opadać (czyli tak, jak powinno być), a w dole kręci się już jakaś ekipa. Zadowolony, że miałem rację wysyłam swoich zwiadowców po lampion, jednak po 10 minutach kręcenia się w bagienku i dołączeniu kilku następnych ekip, lampionu jak nie było, tak nie ma. No cóż, to wracamy po lampion który zostawiliśmy. Tu pragnę nadmienić tylko, że próbowaliśmy wrócić do niego dwa razy. Skutecznie udało się dopiero za trzecim, po ponownym namierzeniu się ze skrzyżowania(2) i genialnej pamięci Maćka i Grześka (a to jakieś mrowisko, a to kikut drzewa). Rada na przyszłość: nigdy nie zostawiaj lampionu samego, jeśli nie wiesz czy to PK czy PS. Szkoda tylko, że znowu straciliśmy cenne minuty (około 30).</p>
<h2>PK4</h2>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/3-4.jpg"><img class="  wp-image-2200" style="float: right; margin-left: 15px;" title="3-4" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/3-4.jpg" alt="" width="246" height="318" /></a>Droga na PK4 przebiegła szybko i raczej bezproblemowo. Po drodze czekała tylko jedna niespodzianka (1), gdzie cienka linia na mapie była asfaltem, a grubsza drogą gruntową. Po dojściu do skrzyżowania dróg i przecinek (2) udajemy się przecinką w kierunku grzbietu na południowy wschód. Jesteśmy na szczycie, po okolicy kręci się już kilka osób. Niestety znowu okazuje się, że znalezienie punktu w terenie z połamanymi i poprzewracanymi drzewami nie jest łatwe. Razem z osobą z trasy Z udaje się mi dostrzec jakiś lampion. Niestety, nie zgadza mi się on z mapą, ale jak to mówią lepszy rydz niż nic. Spisuję. Niestety, tak jak się spodziewałem, okazało się, że to nasz kolejny PS.</p>
<h2>PK5</h2>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2201" style="float: left;" title="4-5" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/4-5.jpg" alt="" width="408" height="259" /></p>
<p>Z PK5 na PK6 trasa była dość prosta, z charakterystycznym gwieździstym skrzyżowaniem (1), za którym już czekała nasza przecinka. Tu przydało się liczenie kroków od krzyżówki (2) do PK5.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/5-6.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-2202" style="float: left;" title="5-6" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/5-6.jpg" alt="" width="252" height="242" /></a></p>
<div><span style="color: #0000ee;"><span style="text-decoration: underline;"><br />
</span></span></p>
<h2>PK6</h2>
<p>PK6 i trasa na niego zapowiadała się dość prosto, tylko do dzisiaj nie wiem, dlaczego na skrzyżowaniu z przecinkami (1) nie poszliśmy przecinką w kierunku punktu. Niestety błędy lubią się nawarstwiać. Na następnym skrzyżowaniu okazało się, że nie idziemy drogą, tylko przecinką, o czym zorientowałem się w momencie dojścia do krzyżówki (2), której teoretycznie nie powinno być. Szybki rzut oka na mapę i kompas, komenda w tył zwrot i idziemy się zorientować, czy wszystko jest ok. Na szczęście było i PK6 okazał się tylko formalnością.</p>
<h2>PK7</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/6-7.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2203" title="6-7" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/6-7.jpg" alt="" width="464" height="213" /></a></p>
<p>Droga do PK7 była w miarę prosta, a samo ognisko było czuć o wiele wcześniej niż można było je zobaczyć. Na ognisku jednak okazało się że popełniłem kolejny błąd polegający ze złym przeliczeniem czasu podstawowego. 500 min = 70*7 +10, co daje 7h i 10 min. Na swoje usprawiedliwienie muszę dodać, że nikt ze współtowarzyszy mnie nie poprawił podczas liczenia na starcie. Niemniej zadowoleni, że jednak 500 min to 8h i 20 min ruszyliśmy dalej pełni optymizmu, że zdążymy złapać więcej niż 2 punkty.</p>
<h2>PK8</h2>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/7-8.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-2204" style="float: left;" title="7-8" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/7-8.jpg" alt="" width="144" height="347" /></a>Po regeneracji przy ognisku nie było miejsca na rozluźnienie w trakcie marszu (ciągłe liczenie kroków) i punkt został zdobyty bezbłędnie. Jedynie dla 100% pewności postanowiliśmy dojść do końca drogi na północ od PK8.</p>
<h2>PK9</h2>
<p><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/8-9.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2205" style="float: right; margin-left: 15px;" title="8-9" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/8-9.jpg" alt="" width="300" height="210" /></a>Podobnie jak PK8,punkt PK9 wydawał się najprostszym na całej trasie. I tak w rzeczywistości było, choć skrzyżowanie (1) praktycznie nie istniało i trzeba było wejść kawałek w las, aby odkryć drogę prowadzącą na punkt. Oczywiście na skrzyżowaniu na północ od PK9 (69,6) wisiał stowarzysz.</p>
<h2>PK10</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/9-10.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2206" title="9-10" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/9-10.jpg" alt="" width="479" height="369" /></a></p>
<p>Początkowo droga z PK9 na PK10 prowadziła bezproblemowo. Doszliśmy do głównej drogi wschód –zachód, odnaleźliśmy przecinkę i trafiliśmy na skrzyżowanie przecinek (1). Niestety, nie udało się znaleźć przecinki w kierunku wschodnim (bagno i powalone drzewa) i zamiast nią ruszyliśmy z powrotem na południe, by po paru krokach zreflektować się, że wracamy tą samą drogą, co przyszliśmy. No to z powrotem na północ &#8211; do drogi, następnie za przepustem w prawo i praktycznie punkt był nasz.</p>
<h2>PK12</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/10-12.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2207" title="10-12" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/10-12.jpg" alt="" width="570" height="236" /></a></p>
<p>Z racji skończonego czasu limitu podstawowego postanawiamy zostawić PK11 (nie wyglądał zbyt przyjaźnie) i ruszyć od razu na PK12. Niestety przyszło małe rozprzężenie i po wyjściu na główną drogę nie wiedzieliśmy w 100%, w którym punkcie jesteśmy. Dlatego zamiast kontynuować marsz prosto skręciliśmy w kierunku Sikorzyna, gdzie kusząco paliło się ognisko pozostałych tras. Za Sikorzynem trzeba było skręcić w przecinkę na północ, aby dotrzeć do PK12. Niestety, mniej więcej w połowie drogi pojawiło się sporych rozmiarów i głębokości bagno, które trzeba było obejść. Na szczęście przedzierając się pomiędzy drzewami wyszliśmy idealnie w miejscu skrzyżowania przecinek, skąd już bez problemu trafiliśmy na PK12.</p>
<h2>Droga na metę</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/12-0.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-2208" title="12-0" src="http://orientuj.pl/wp-content/uploads/2012/01/12-0.jpg" alt="" width="500" height="179" /></a></p>
<p>Droga ta wcale nie miała prowadzić już do mety, a na PK13, który wydawał się dość łatwy do zdobycia. Niestety i tym razem za bardzo zaufałem utwardzonej drodze jaką miałem pod nogami, przez co na niewidocznym skrzyżowaniu (1) poszliśmy w kierunku północno-wschodnim. Co prawda po kilkunastu krokach zorientowałem się, że kierunek na mapie nie zgadza się z kompasem, ale zrzuciłem winę na sprzęt. Pewność, że nie jesteśmy tam, gdzie być powinniśmy odzyskałem dopiero w miejscu, gdzie mieliśmy odbijać w lewo w przecinkę na punkt (2). Niestety przecinka kończyła się ogrodzonym młodnikiem, w związku z czym postanowiliśmy poszukać innej drogi na północ w kierunku PK13. Doszliśmy więc do asfaltu, gdzie po sprawdzeniu ile mamy czasu limitu spóźnień padła decyzja, że damy radę. Niestety, teren szybko wybił nam z głowy realizację tej decyzji. Ogromne bagna i niewidoczne drogi sprawiły, że naszym jedynym celem stało się dotarcie cało do mety, co na szczęście się udało w miarę bezboleśnie (ach, ta gałąź w oku&#8230;), choć straciliśmy na błądzeniu koło 30-40 min.</p>
<h2>Meta</h2>
<p>Wchodząc na metę wiedzieliśmy, że mamy dwa BPK, koło dwóch godzin limitu spóźnień i od jednego do trzech stowarzyszy, co powinno dać około 360 punktów karnych. Po wywieszeniu wyników okazało się jednak, że wynik 353 punkty karne daje nam wysokie 4 miejsce.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Trasa okazała się baaardzo trudna (wyniki gorsze niż na ekstremalnej), niemniej można ją było przejść w limicie podstawowym. Duża ilość błota oraz bagien i pozwalanych drzew na pewno dodała jej klimatu. Ogólnie o ile z wyniku (miejsca) jestem strasznie zadowolony, to z samego przejścia już mniej, a w szczególności z błędów, które nie pozwoliły nam znaleźć PK13 (jak pechowo to pechowo). Niemniej, najprawdopodobniej w ramach pocieszenia, udało mi się wylosować nagrodę <img src='http://orientuj.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> . Szczęśliwy i zadowolony po zapoznaniu się z wynikami innych ekip SKPT udałem się wraz z resztą zespołu do domu. A co teraz ?<br />
Ano, do zobaczenia na Manewrach 2012!</p>
</div>
<ul id="podobne">Wpisy powiązane tematycznie:
<li><a href='http://orientuj.pl/manewry-skpt-19-20-03-%e2%80%93-relacja-z-przejscia-trasa-bardzo-trudna' rel='bookmark' title='Manewry SKPT 19-20.03 – relacja z przejścia, trasa bardzo trudna'>Manewry SKPT 19-20.03 – relacja z przejścia, trasa bardzo trudna</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/darzlub-3-4-12-relacja-z-przejscia-trasa-zaawansowana' rel='bookmark' title='Darżlub 3 &#8211; 4.12.11. Trasa Zaawansowana &#8222;Człowiek póty młody, póki się rusza&#8221;. Relacja z przejścia.'>Darżlub 3 &#8211; 4.12.11. Trasa Zaawansowana &#8222;Człowiek póty młody, póki się rusza&#8221;. Relacja z przejścia.</a></li>
<li><a href='http://orientuj.pl/darzlub-4-5-12-relacja-z-przejscia-trasa-zaawansowana' rel='bookmark' title='Darżlub 4-5.12 &#8211; relacja z przejścia, trasa zaawansowana'>Darżlub 4-5.12 &#8211; relacja z przejścia, trasa zaawansowana</a></li>
</ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://orientuj.pl/relacja-z-trasy-bt2-%e2%80%9emow-mi-wuju/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://orientuj.pl/relacja-z-trasy-bt2-%e2%80%9emow-mi-wuju</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>

