<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769</atom:id><lastBuildDate>Sun, 08 Mar 2026 06:37:05 +0000</lastBuildDate><category>oszczędność</category><category>bankowość</category><category>marketing</category><category>telekomunikacja</category><category>handel</category><category>rozrywka</category><category>ekonomia</category><category>polityka</category><category>internet</category><title>Oszusty i inni *</title><description>Oszustwa, niecne występki, gwiazdki i drobny druk</description><link>http://oszusty.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Unknown)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>56</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-2783935545827608484</guid><pubDate>Sat, 27 Nov 2021 19:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-11-28T11:28:47.369+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ekonomia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Inwestujesz aktywnie? Zoptymalizuj Belkę</title><description>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZyi01dd3pRHNVvQyakPK3oBiflk2gsINX1M5CBI0eeRnj1SSyFyiQbGFWb0mTQV0gwkwyk7k9_FR3DFL4aer_S_j_qsioVDLvl01rQpSoAPtuvlZ9r8HTLlZQzbmya3TgI8mGOQcRJUA/&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;960&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZyi01dd3pRHNVvQyakPK3oBiflk2gsINX1M5CBI0eeRnj1SSyFyiQbGFWb0mTQV0gwkwyk7k9_FR3DFL4aer_S_j_qsioVDLvl01rQpSoAPtuvlZ9r8HTLlZQzbmya3TgI8mGOQcRJUA/w200-h133/image.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oszczędzający od wielu lat nie mogą czuć się usatysfakcjonowani sytuacją na rynku finansowym w Polsce. Praktycznie zerowemu oprocentowaniu tradycyjnych metod gromadzenia oszczędności - kont oszczędnościowych i lokat towarzyszy brak alternatyw do bezpiecznego inwestowania pieniędzy. Rosnąca inflacja sprawia, że nasze oszczędności są warte coraz mniej. Nie przeszkadza to państwu pobierać 19% podatku od wszelkich zysków kapitałowych - zwanego czasami podatkiem Belki. To wszystko skłania wiele osób do skorzystania z bardziej ryzykownych metod pomnażania majątku - giełdy oraz funduszy inwestycyjnych. Narażają swoje oszczędności na większe ryzyko, ale mają nadzieję na zyski chociażby rekompensujące inflację. Czy wszyscy wiedzą jak zoptymalizować podatek Belki?&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;Pod koniec 2020 roku funkcjonowało raptem 741,6 tys. Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE). To bardzo niewiele biorąc pod uwagę jakie korzyści można za jego pomocą osiągnąć. I to nawet jeśli nie oszczędzamy na emeryturę! W zasadzie każdy oszczędzający powinien korzystać z takiego konta. I zaraz dowiecie się dlaczego.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na początek krótkie przypomnienie czym są IKE. Zostały wprowadzone w 2004 roku jako część dobrowolnego III filaru systemu emerytalnego. Koncepcja zakładała, że Polacy będą wykorzystywać te konta do oszczędzania na jesień życia. IKE należy traktować jako swojego rodzaju &quot;opakowanie&quot; dla różnych produktów oszczędnościowych lub inwestycyjnych. Konta IKE mogą być oferowane przez&amp;nbsp;banki, domy maklerskie, towarzystwa ubezpieczeniowe, towarzystwa emerytalne i towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Oznacza to, że w IKE można opakować m.in. konta oszczędnościowe, rejestry funduszy inwestycyjnych czy konta maklerskie.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jakie korzyści daje konto IKE? W ramach konta IKE nie jest pobierany podatek od zysków kapitałowych! Przez cały czas oszczędzania w IKE podatek Belki nie zostanie potrącony od przyznanych odsetek, dywidend, skapitalizowanych zysków. Tylko tyle i aż tyle.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dodatkowy szczegół jest taki, że jeśli dokonamy wpłat w pięciu różnych latach kalendarzowych (albo&amp;nbsp;wpłata ponad połowy wartości wszystkich wpłat na IKE nastąpiła nie później niż na 5 lat przed dniem złożenia wniosku o dokonanie wypłaty) i wypłacimy środku po osiągnięciu 60 lat (lub 55 lat i osiągnięciu uprawnień emerytalnych), uzyskamy całkowite zwolnienie z podatku Belki.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Środki na koncie IKE są cały czas naszą własnością i w każdym momencie możemy je wypłacić. Jeśli nie spełniamy powyższych warunków, zapłacimy podatek Belki od całego zysku. Podatek zostanie potrącony i odprowadzony przez instytucję prowadzącą nasz rachunek.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Hm... Zaraz, zaraz. Zwolnienie z podatku Belki przy wypłacie po sześćdziesiątce to bardzo duża korzyść. Ale przecież korzystanie z IKE miało być korzystne nawet dla osób, które nie planują oszczędzać na starość!&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Magia tkwi w fakcie, że w trakcie oszczędzania podatek nie jest potrącany. Dzięki temu skapitalizowane (czyli dopisane do konta) zyski mogą w całości pracować i przynosić większy zysk przez cały okres oszczędzania. Ewentualna wypłata z konta IKE sprawi, że podatek zapłacimy na samym końcu, od całego zysku. Ta swoista tarcza podatkowa, która sprawia, że objęte nią:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;konta oszczędnościowe i lokaty - dopisują 100% odsetek do kapitału (w przeciwieństwie do 81% w przypadku potrącenia 19% podatku),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;rejestry funduszy inwestycyjnych - dopisują 100% zysków do kapitału w przypadku konwersji jednostek, nawet pomiędzy różnymi parasolami funduszy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;konta maklerskie - nie potrącają podatku od dywidend, nie wystawiają PIT-8c po sprzedaży papierów wartościowych.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przykłady?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zacznijmy od zakupu dywidendowych akcji na koncie maklerskim opakowanym w IKE.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;Inwestujemy 10 000 zł. Kupujemy 100 hipotetycznych akcji dywidendowych po 100 zł każda&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Każda akcja wypłaci nam 10 zł dywidendy&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Na IKE pojawi się 1000 zł dywidendy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na zwykłym koncie maklerskim pojawi się 810 zł dywidendy (1000 zł dywidendy minus podatek)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;li&gt;Dzięki IKE za uzyskane dywidendy możemy kupić 10 kolejnych akcji dywidendowych (o ile ich cena nie zmieniła się). Na zwykłym koncie uda się kupić tylko osiem. W kolejnych latach większa liczba akcji przyniesie nam wyższą dywidendę!&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Innym przykładem jest rejestr funduszy inwestycyjnych opakowanych w IKE.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;Inwestujemy 10 000 zł w jednostki funduszu akcyjnego. Jednostki zdrożały o 20% do 12 000 zł. Postanowiliśmy dokonać konwersji do funduszu obligacyjnego (z innego parasola)&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Na IKE: za 12 000 zł nabywamy jednostki funduszu obligacyjnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Poza IKE: Z uzyskanego zysku potrącany jest podatek (19% z 2 000 zł) więc możemy nabyć jednostki funduszu obligacyjnego tylko za 11 620 zł.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podsumowując - IKE to podstawowy instrument, który możemy wykorzystywać do gromadzenia oszczędności, aż do osiągnięcia rocznych limitów wpłat. Bo trzeba pamiętać, że na IKE można wpłacić ograniczoną kwotę co roku. W 2021 roku jest to 15 777 zł, a w 2022 będzie to 17 766 zł. W im bardziej aktywny sposób inwestujemy (dokonujemy sprzedaży/konwersji jednostek funduszy, akcji, obligacji, itp.), tym nasze zyski będą większe. Gdybyśmy nie dokonywali żadnych sprzedaży czy konwersji, zyski na koncie IKE oraz poza IKE będą takie same. Ale każda czynność, która poza IKE wygenerowałaby należność podatkową, wykonana na IKE to nasz zysk!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Warto też zauważyć, że przynajmniej niektóre instytucje finansowe zapewniają lepsze warunki oszczędzania w ramach IKE niż poza nim - oferują na przykład jednostki o niższej opłacie za zarządzanie. No i oczywiście jest szansa, że jednak spełnimy warunki całkowitego zwolnienia z podatku.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2021/11/inwestujesz-aktywnie-zoptymalizuj-belke.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZyi01dd3pRHNVvQyakPK3oBiflk2gsINX1M5CBI0eeRnj1SSyFyiQbGFWb0mTQV0gwkwyk7k9_FR3DFL4aer_S_j_qsioVDLvl01rQpSoAPtuvlZ9r8HTLlZQzbmya3TgI8mGOQcRJUA/s72-w200-h133-c/image.png" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-1175616481328703568</guid><pubDate>Sun, 16 Sep 2018 17:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-09-16T19:44:55.257+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Forum słucha, forum radzi... (2)</title><description>Ostatnio po raz kolejny przeglądałem forum o oszczędzaniu i wybrałem kilka wątków, które mnie osobiście zaciekawiły. To tematy ostatnio na czasie, ale podejrzewam, że w ciągu najbliższych miesięcy wciąż pozostaną aktualne. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Zero waste&lt;/b&gt; - jak żyć będąc jak najmniejszym obciążeniem dla środowiska? Jak nie produkować nadmiernej ilości śmieci? &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,165523503,165523503,Zero_waste_.html&quot;&gt;Tutaj&lt;/a&gt; znajdziesz zarówno porady jak dokonać rewolucji, a także jak podejść do tego metodą drobnych kroków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie jesteśmy &lt;b&gt;niewolnikami marketingu i marek&lt;/b&gt;? Chwila refleksji nad swoimi zwyczajami zakupowymi i prawdziwymi powodami zakupu takich a nie innych produktów - w towarzystwie wypowiedzi z &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,166310033,166310033,Niewolnictwo_marek_.html&quot;&gt;tego&lt;/a&gt; wątku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy jest możliwe &lt;b&gt;pomóc bliskiej osobie, która ma problemy z nadmiernymi wydatkami, kredytami i długami&lt;/b&gt;? Jak to zrobić? Propozycje odpowiedzi można znaleźć &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,166767534,166767534,Jak_pomoc_corce.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jeśli mamy już dosyć oszczędzania, to może warto pomyśleć o &lt;b&gt;dorobieniu do pensji&lt;/b&gt;? Mnóstwo propozycji znajduje się &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,157531962,157531962,Jak_dorobic_do_pensji_.html&quot;&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesień zbliża się, a wraz z nią choroby i przeziębienia? Jak się &lt;b&gt;leczyć skutecznie i tanio&lt;/b&gt;? Dobre i sprawdzone sposoby znajdą się &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,101249859,101249859,Tanie_leki_na_przeziebienie.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Przy okazji, na podobny temat pisałem wieki temu w notce &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2010/04/niech-cie-gowa-nie-boli.html&quot;&gt;Niech cię głowa nie boli&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochwalcie się ciekawymi wątkami znalezionymi w internecie. A może znacie jakieś ciekawe grupy o oszczędzaniu i unikaniu oszustw na Facebooku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2018/09/forum-sucha-forum-radzi-2.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>22</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-3547367372858417073</guid><pubDate>Sun, 17 Sep 2017 15:51:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-09-17T17:52:35.378+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><title>Państwo ostrzega obywateli?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9rWQhwjnZbbijpT6HJ_14S6f-Y9EoM2cVRfjZigyWeuOSShvk_0fb_kU9umnwQzcE4o8MR86d-pXqbATRY7iU3SCcIhMZmtl6W6sGhKMX4pDO5gIcIHqE_sj3HHSYUJnVqjFOmFS9WqE/s1600/3507882_63d44478d9_m.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;180&quot; data-original-width=&quot;240&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9rWQhwjnZbbijpT6HJ_14S6f-Y9EoM2cVRfjZigyWeuOSShvk_0fb_kU9umnwQzcE4o8MR86d-pXqbATRY7iU3SCcIhMZmtl6W6sGhKMX4pDO5gIcIHqE_sj3HHSYUJnVqjFOmFS9WqE/s200/3507882_63d44478d9_m.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Czy polskie państwo w jakiś sposób chroni konsumentów przed oszustami i przekrętami? W ostatnim czasie to pytanie było zadawane wiele razy przy okazji wychodzenia na jaw różnego rodzaju przekrętów. Niezależnie od tego, co sądzimy o działalności różnych instytucji państwowych, warto zainteresować się ostrzeżeniami, które publikują w celu ochrony obywateli. Okazuje się, że poszkodowani w chyba najsłynniejszej aferze finansowej ostatnich lat, aferze Amber Gold, mogli uchronić się przed utratą swoich oszczędności, gdyby tylko śledzili komunikaty odpowiedniego urzędu. Gdzie znaleźć te informacje?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;b&gt;Lista ostrzeżeń publicznych&lt;/b&gt;, publikowana jest przez &lt;b&gt;Komisję Nadzoru Finansowego&lt;/b&gt; (KNF). Jest to organ, który sprawuje nadzór nad rynkiem finansowym w Polsce. W szczególności Komisja zajmuje się&amp;nbsp;sektorem bankowym, rynkiem kapitałowym, ubezpieczeniowym, emerytalnym, instytucjami płatniczymi i biurami usług płatniczych, instytucjami pieniądza elektronicznego oraz sektorem kas spółdzielczych. KNF jest więc w stanie ostrzec o potencjalnie niebezpiecznych firmach związanych z wyżej wymienioną działalnością. Na przykład o przedsiębiorcy, który prowadzi działalność bankową bez zezwolenia - przyjmuje depozyty i obciąża je ryzykiem, chociażby równocześnie udzielając kredytów. Na listę ostrzeżeń wpisywane są podmioty co do których KNF ma uzasadnione wątpliwości, że działają niezgodnie z prawem. Równocześnie KNF składa do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dany podmiot. Na liście pojawiają się także podmioty wobec których wszczęto postępowanie karne z urzędu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Lista podzielona jest ze względu na przestępstwa, o które dany podmiot jest podejrzewany. Są to między innymi:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;wykonywanie czynności bankowych, w szczególności przyjmowanie wkładów pieniężnych w celu obciążania ich ryzykiem, bez zezwolenia KNF;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;prowadzenie działalności maklerskiej bez zezwolenia KNF;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wykonywanie działalności bez wpisu do rejestru agentów firm inwestycyjnych;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;dokonanie oferty publicznej papierów wartościowych lub dokonanie emisji obligacji bez zachowania ustawowych warunków;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;prowadzenie giełd bez zezwolenia;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wykonywanie czynności ubezpieczeniowych lub działalności reasekuracyjnej bez zezwolenia;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;nieuprawniona działalność w zakresie świadczenia usług płatniczych lub w zakresie wydawania pieniądza elektronicznego;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Listę KNF można znaleźć pod tym adresem:&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://www.knf.gov.pl/dla_konsumenta/ostrzezenia_publiczne&quot;&gt;&lt;b&gt;https://www.knf.gov.pl/dla_konsumenta/ostrzezenia_publiczne&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; i warto tam zaglądać za każdym razem, gdy mamy zamiar skorzystać z usług finansowych mało znanej lub podejrzanej firmy. Użytkownicy smartfonów z systemem Android, mogą pobrać specjalną aplikację KNF Alert, która także umożliwia sprawdzanie listy ostrzeżeń. Oczywiście można ją ściągnąć bezpłatnie z &lt;a href=&quot;https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.gov.knf.KNFAlert&amp;amp;hl=pl&quot;&gt;Google Play&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Dla dociekliwych, KNF publikuje także listę linków do zagranicznych list ostrzeżeń publicznych (&lt;a href=&quot;https://www.knf.gov.pl/dla_konsumenta/ostrzezenia_zagranicznych_organow_nadzoru&quot;&gt;https://www.knf.gov.pl/dla_konsumenta/ostrzezenia_zagranicznych_organow_nadzoru&lt;/a&gt;). Dla nas najbardziej istotne mogą być listy krajów Unii Europejskiej, gdyż podmioty zarejestrowane w kraju Unii mogą prowadzić działalność w całej Wspólnocie. Warto też zachować szczególną czujność korzystając z firm oferujących swoje usługi w Internecie.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Z kolei inny państwowy urząd, &lt;b&gt;Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów&lt;/b&gt; (UOKiK) publikuje &lt;b&gt;ostrzeżenia konsumenckie&lt;/b&gt;. Prezes UOKiK może wydać ostrzeżenie jeśli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
z zebranych w postępowaniu w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów informacji wynika szczególnie uzasadnione podejrzenie stosowania przez konkretnego przedsiębiorcę praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, która może spowodować znaczne straty lub niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów. W takim ostrzeżeniu informuje się o kwestionowanym zachowaniu przedsiębiorcy oraz potencjalnych skutkach dla konsumentów. Tutaj nie ma ograniczeń co do rodzaju działalności podmiotów, tak więc ostrzeżenie nie musi dotyczyć podmiotów związanych z rynkiem finansowym. Lista wydanych ostrzeżeń znajduje się na stronie Urzędu:&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://uokik.gov.pl/ostrzezenia_konsumenckie.php&quot;&gt;&lt;b&gt;https://uokik.gov.pl/ostrzezenia_konsumenckie.php&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Oprócz tego Urząd może skorzystać z możliwości publikacji ostrzeżeń w mediach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto jeszcze wspomnieć, że samo umieszczenie na liście nie świadczy o tym, że podmiot jest złodziejem i oszustem, a jedynie, że zachodzi takie uzasadnione podejrzenie. O ewentualnej winie przedsiębiorcy może zdecydować jedynie sąd, ale wiadomo, że postępowanie prokuratorskie i sądowe może trwać wiele miesięcy lub lat. Listy ostrzeżeń mają na celu zmusić do dogłębnego przeanalizowania działalności przedsiębiorcy i uchronić konsumentów. Osobiście radzę, aby nie korzystać z usług firm znajdujących się na listach ostrzeżeń, a pod żadnym pozorem nie powierzać im swoich pieniędzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście życzylibyśmy sobie, żeby informacje o ostrzeżeniach państwowych instytucji były rozpowszechnianie w mediach. Niestety, nie zawsze tak się dzieje. Informowanie o kolejnych podmiotach przed którymi ostrzega państwo nie jest najwyraźniej wystarczająco &lt;i&gt;sexy &lt;/i&gt;dla mediów, a szkoda, bo mogłoby to uchronić wiele osób przed oszustwem, utratą oszczędności lub wieloletnimi problemami z odzyskaniem środków. Dlatego &lt;b&gt;liczmy na siebie i sprawdzajmy państwowe listy ostrzeżeń&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/godsmoon/&quot;&gt;David Shellabarger&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;
</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2017/09/lista-ostrzezen-publicznych-knf.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9rWQhwjnZbbijpT6HJ_14S6f-Y9EoM2cVRfjZigyWeuOSShvk_0fb_kU9umnwQzcE4o8MR86d-pXqbATRY7iU3SCcIhMZmtl6W6sGhKMX4pDO5gIcIHqE_sj3HHSYUJnVqjFOmFS9WqE/s72-c/3507882_63d44478d9_m.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>30</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-1078467401339254383</guid><pubDate>Sun, 12 Mar 2017 15:03:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-03-12T16:03:24.243+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><title>Chcą cię naciągnąć... na Fejsie!</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnZnVBKacHfEFg0WnPC_B4hsz1HHxwPipuslNRzy4SBf-p9Fza5Z_jQ9WCk71a3ldRKff8ZBYuVF2qY2mJGYegYZTIotugGAprJ1rrH76hn2RSox297Ja_f6D-fzKXjRjj-qpNPh9d6cA/s1600/social.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;131&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnZnVBKacHfEFg0WnPC_B4hsz1HHxwPipuslNRzy4SBf-p9Fza5Z_jQ9WCk71a3ldRKff8ZBYuVF2qY2mJGYegYZTIotugGAprJ1rrH76hn2RSox297Ja_f6D-fzKXjRjj-qpNPh9d6cA/s200/social.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
To jest już plaga! Mimo że serwis stara się zawzięcie walczyć z próbami oszustw, na Facebooku można natknąć się na nie co krok. Pojawiają się na grupach, w komentarzach, w aplikacjach, a przede wszystkim w strumieniu aktualności. Dając się nabrać możemy stracić czas, pieniądze i znajomych. Jak tego uniknąć? &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Pierwsza i najważniejsza zasada - myślmy realistycznie. Największe światowe koncerny nie są organizacjami charytatywnymi i nie rozdają nic za darmo. Małe, nieznane firmy zazwyczaj też. Wspaniałe i niespotykane okazje dlatego są wspaniałe i niespotykane, gdyż są rzadkie i dostępne dla wąskiej grupy odbiorców. Oburzające i dramatyczne wiadomości z ostatniej chwili publikowane są w głównych nagłówkach dużych serwisów, a nie na niszowych, nieznanych nikomu stronach. To, że poleca coś nasz znajomy, bądź fakt, że polubił jakiś post, nie świadczy jeszcze o tym, że jest to coś szczególnie wartego uwagi i prawdziwego. Mając te podstawowe zasady z tyłu głowy, ustrzeżemy się znakomitej większości oszustw i zachowamy czujność. Wystarczy tylko tyle! A teraz zróbmy mały przegląd popularnych wirusów i złośliwych stron w serwisach społecznościowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&quot;Konkursy&quot;, w których oszuści podpierają się wizerunkiem znanych marek. Objawiają się między innymi jako &quot;Wygraj 1000 zł na zakupy&quot;, &quot;Rozdajemy bony prezentowe&quot;, &quot;Darmowe zakupy&quot;. Cechy szczególne? Oczywiście konkurs nie jest organizowany przez oficjalny profil znanej marki. Warto dokładnie się przyjrzeć. Często profil oszustów różni się od oficjalnego jednym znakiem bądź literówką! Takie profile nie mają żadnej historii i zostały stworzone tylko w jednym celu - organizacji &quot;konkursu&quot;. Zdarza się, że w jednym konkursie znajdują się odniesienia do innych marek, często nawet bezpośredniej konkurencji. Jest to na tyle absurdalne, że nie powinniśmy nawet wchodzić na taką stronę. Zazwyczaj organizatorzy konkursu wymagają polubienia strony i wpisania jakiegoś komentarza pod postem, ewentualnie udostępnienie go. Oczywiście ma to na celu nabicie polubień dla strony (taka strona w przyszłości zostanie sprzedana wraz z &quot;lajkami&quot;) oraz zwiększenie zasięgu posta z &quot;konkursem&quot; (dzięki temu więcej ludzi zobaczy post i da się wciągnąć). Pomyślicie sobie - cóż to takiego? Można spróbować wziąć udział w zabawie, a najwyżej nie wygramy. No cóż. Pomijając fakt, że nasi znajomi w społecznościowym serwisie poznają naszą bezgraniczną naiwność i pazerność, możemy stracić prawdziwe pieniądze. A to dlatego, że organizatorzy-oszuści na sam koniec ogłaszają zwycięzców! W jaki sposób? Zazwyczaj publikują linki do profili zwyciezców. Wśród linków znajduje się na przykład taki: &lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/profile.php?=7432645066541&quot;&gt;https://www.facebook.com/profile.php?=7432645066541.&lt;/a&gt; Przejście na niego powoduje wyświetlenie własnego profilu (trick działał jeszcze dzisiaj, 12 marca 2017). Dzięki temu oszuści stwarzają wrażenie, że to właśnie my wygraliśmy. W celu potwierdzenia odbioru cennej nagrody wymagają wysłania SMS premium, na przykład takiego za ok. 30 zł albo zapisania się do subskrypcji &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2015/05/usugi-mt-jak-atwo-stracic-pieniadze.html&quot;&gt;SMS MT&lt;/a&gt;. Aha, oczywiście tego potwierdzenia nie składa się na oficjalnej stronie producenta... Nie muszę dodawać, że żądnej nagrody nie było, nie ma i nie będzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiele jest urządzeń i sprzętów, które każdy chciałby mieć, albo przynajmniej nie pogardziłby nimi, gdyby tylko dostał je za darmo. Dając wiarę w informacje w internecie, zdobycie najnowszych sprzętów Apple, nowych komputerów, telefonów komórkowych, rowerów, a nawet samochodów jest bajecznie łatwe. Codziennie zdarza się, że partia smartfonów wyjechała z fabryki bez naklejonej folii, kilka samochodów zostało nieznacznie zarysowanych w transporcie tudzież kontener laptopów spadł z TIR-a i został odnaleziony w rowie. Cały ten sprzęt jest &quot;rozdawany&quot; w facebookowych konkursach. Nie łudźmy się, że tak jest naprawdę. Producenci są w stanie odświeżyć nawet używany kilka miesięcy sprzęt i sprzedawać jak nowy, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie rozdawał swoich produktów, i to jeszcze w taki sposób. W zdecydowanej większości przypadków, udział w takiej zabawie skończy się tak, jak opisano w poprzednim akapicie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli widzicie posty, które z pewnością są oszustwami bądź wirusami, ostrzegajcie znajomych i zgłaszajcie stronę jako oszustwo do moderatorów Facebooka. Dzięki temu strona szybciej zostanie usunięta. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, gwoli ścisłości, chciałbym dodać, że w serwisach społecznościowych organizowanych jest mnóstwo prawdziwych konkursów, w których można wygrać nagrody - drobne upominki czy usługi firm prowadzących swoje strony. Łatwo rozpoznać prawdziwy konkurs, bo jest organizowany przez oficjalny fanpage, firmę z sąsiedztwa bądź znajomego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inny typ szkodliwej działalności na Facebooku to zbieranie lajków, a także naciąganie na pieniądze, poprzez zmyślone newsy. Zazwyczaj jest to post z jakąś naprawdę istotną/intrygującą/oburzającą informacją. Zazwyczaj wygląda jak link do filmu wideo w serwisie informacyjnym. Przykłady? &quot;MEN przedłuża wakacje&quot;, &quot;Stan wyjątkowy w Polsce&quot; czy &quot;Brutalny gwałt, mamy wideo&quot;. Wejście na linkowaną stronę wymaga dodatkowego kliknięcia w ukryty przycisk lubię to. Co prawda filmiku nie zobaczymy, ale nasi znajomi zobaczą, że polubiliśmy ten post i go polecamy. To tylko metoda na zbieranie lajków na fanpage&#39;ach, które później można sprzedać. Rozwinięciem tej metody jest, a jakże, możliwość odtworzenia filmiku dopiero po wysłaniu SMS-a premium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy macie znajomych, którzy non-stop dodają jakiś reklamowy spam na swoją tablicę? Ba, po zwróceniu uwagi, zawsze twierdzą, że nic nie klikały i nic o tym nie wiedzą. To zapewne ofiary wirusowych aplikacji. Zapewne w jakiś sposób dały się namówić do ich zainstalowania i włączenia na swoim profilu. W jaki sposób? Jeśli dotarliście do tego miejsca, na pewno macie już wyobrażenie jak łatwo można kogoś zmanipulować. Wygrał nagrodę, dostał iPhone&#39;a... Wystarczyło tylko zgodzić się na tę aplikację. I przyznać aplikacji prawo do publikowania na własnej tablicy. I już. Teraz aplikacja może publikować różnisty spam, także oszukańcze informacje&amp;nbsp; o konkursach i tym podobne, bez wiedzy właściciela profilu. Co gorsza, złośliwe aplikacje mogą także uwiarygadniać takie posty oznaczając znajomych czy wpisując w treści nazwę naszego miejsca zamieszkania itp. Zdarzają się wirusy, które zaproszą naszych znajomych do podejrzanych grup bądź będą im wysyłały wiadomości. Czy na naszym profilu także grasują takie aplikacje? Łatwo to sprawdzić wchodząc w ustawienia prywatności a następnie w aplikacje. Zdecydowanie należy wyłączyć i usunąć wszystkie, których nie znamy i nie potrzebujemy. Warto także zajrzeć do ustawień gier, które także mogą udostępniać informacje na naszej tablicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako ostatni przykład społecznościowego oszustwa podam wiadomości, które mogą rozsyłać wasi znajomi. Dokładniej, wiadomości są rozsyłane przez oszustów, którym w jakiś sposób udało się przejąć konto ofiary. Ktoś zapomniał wylogować się z serwisu na obcym komputerze, miał proste hasło lub zainfekował się wirusem. Jeśli tylko oszuści poznali jego hasło, mogą wysyłać do jego znajomych wiadomości z wirusami! Dlatego nigdy nie otwierajmy podejrzanych plików otrzymanych w wiadomościach. Oszuści potrafią nawet wysyłać do znajomych ofiary prośby o pożyczki. Opisują łzawą historię i wykorzystują fakt, że ufamy swoim znajomym. W takich sytuacjach, zawsze upewniajmy się, korzystając z innego środka komunikacji, że nasz znajomy świadomie wysłał nam jakieś pliki lub prosił o pieniądze. W zdecydowanej większości przypadków może okazać się, że po prostu musi oczyścić swój komputer i profil z wirusów oraz zmienić wszystkie hasła, z których korzysta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tutaj znajdziecie krótki poradnik na ten temat od Facebooka: &lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/help/1674717642789671&quot;&gt;https://www.facebook.com/help/1674717642789671&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może i wy kojarzycie jakieś podejrzane metody oszustów w sieciach społecznościowych? Ostrzeżcie innych w komentarzach!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obraz: &lt;a href=&quot;http://ccpixs.com/&quot;&gt;ccPixs.com&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2017/03/chca-cie-naciagnac-na-fejsie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnZnVBKacHfEFg0WnPC_B4hsz1HHxwPipuslNRzy4SBf-p9Fza5Z_jQ9WCk71a3ldRKff8ZBYuVF2qY2mJGYegYZTIotugGAprJ1rrH76hn2RSox297Ja_f6D-fzKXjRjj-qpNPh9d6cA/s72-c/social.png" height="72" width="72"/><thr:total>25</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-5122276622728746721</guid><pubDate>Sat, 31 Dec 2016 13:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-11-28T11:34:32.718+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><title>Podróbki... są passe. Jak się bronić?</title><description>&lt;div style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1vgpWR_ENsU8cxcZjZRhRjnlfEj67qVU1uUxZt1a8p_fvk9DhyphenhyphenUkgDXA7QZoKxQRGlmww2RbQ9REQt0urXWDKEDpfPWfRUDHhN1OHiMtEG30hPqKwsWShz5GLabz_6ryuYp2S2W1ZrGA/&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; data-original-height=&quot;405&quot; data-original-width=&quot;635&quot; height=&quot;127&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1vgpWR_ENsU8cxcZjZRhRjnlfEj67qVU1uUxZt1a8p_fvk9DhyphenhyphenUkgDXA7QZoKxQRGlmww2RbQ9REQt0urXWDKEDpfPWfRUDHhN1OHiMtEG30hPqKwsWShz5GLabz_6ryuYp2S2W1ZrGA/w200-h127/image.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mam wrażenie, że mimo coraz większej świadomości Polaków co do faktu, że zakup podrabianych produktów to rodzaj oszustwa, dociera do nas fala podrabianych produktów. Nie pomagają liczne akcje policji i służb celnych mające na celu eliminację obrotu podrabianymi towarami. Niestety, nawet świadomi nabywcy mogą dać się nabrać nieuczciwemu sprzedawcy. Jak się obronić i nie wyjść na ignoranta przed znajomymi?&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Na dobry początek warto sobie uświadomić, że podrabia się niemal wszystko. Od ubrań, poprzez sprzęt elektroniczny, na kosmetykach kończąc. Generalnie przy każdym większym zakupie powinna zapalać się nam awaryjna lampka i powinniśmy pomyśleć co tak naprawdę kupujemy. Szczególnie dotyczy to produktów ze średniej i wysokiej półki. Najtańszych marek i produktów zazwyczaj nie opłaca się nikomu podrabiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na podrobione produkty należy uważać zarówno podczas osobistych zakupów w sklepie, jak i w Internecie. Gdy kupujemy produkt w sklepie, mamy na pewno większe możliwości sprawdzenia jak towar wygląda i czy nam odpowiada. Pamiętajmy, że wszelkie odstępstwa od wyglądu oryginalnego produktu od razu powinny zdyskwalifikować sprzedawcę i jego towar. Szczególną uwagę zwracamy na logo producenta. Warto poszukać w Internecie czy producent wypuścił na rynek dokładnie taki produkt i czy kupowany przez nas jest absolutnie identyczny. Łącznie z opakowaniem. Jeśli producent stosuje numery seryjne, sprawdźmy gdzie taki powinien zostać nadrukowany i czy ewentualnie numery z produktu i opakowania są zgodne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dajmy się nabrać na wierutne bzdury oszustów. Na pewno wszelkie historie typu:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;produkt jest oryginalny tyle że bez oryginalnego opakowania/metek,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ta partia oryginalnych towarów nie została dopuszczona do oficjalnej sprzedaży ze względu na wadę opakowań,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;produkty są oryginalne i spadły po prostu z TIR-a, który je przewoził,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;producent zdecydował się na promocyjną sprzedaż z okazji urodzin,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;oryginalne produkty, zostały wyprodukowane w tej samej chińskiej fabryce, co te w oficjalnej sprzedaży&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
są oczywistymi bredniami, które praktycznie zawsze wskazują na fakt, że mamy do czynienia z podróbkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Internecie sprawa jest trudniejsza, ale sporo ofert możemy automatycznie wykluczyć z naszego kręgu zainteresowania. Na pewno jednym ze skutecznych filtrów eliminujących podróbki jest cena. Nie łudźmy się, genialne okazje nie zdarzają się za często. Nie kupimy nowego telefonu za połowę wartości (co najwyżej podrobiony, odświeżony, pochodzący ze zwrotów, działający na innych zakresach częstotliwości lub używany). Nie kupimy też oryginalnych perfum czy ubrań za ułamek wartości rynkowej. Takie rzeczy po prostu się nie zdarzają. Serwisy aukcyjne i ogłoszeniowe to olbrzymie składowiska podrobionych produktów. Często administracja serwisów domniemuje, że sprzedawane towary są oryginalne i nie interweniuje. Jednak doświadczone oko od razu rozpozna oszukańcze oferty: niskie ceny, brak realnych zdjęć sprzedawanych produktów (tylko zdjęcia pochodzące z materiałów marketingowych producenta), wysyłka produktu z Chin (!), brak oryginalnych metek i opakowań, niejasne sformułowania w opisie produktu (&quot;jak oryginalny&quot;, &quot;wygląd Samsunga Galaxy&quot;). Proceder opisuje między innymi serwis NaTemat: &lt;a href=&quot;http://natemat.pl/108143,airmaxy-za-200-zl-na-allegro-to-oszusci-sprzedaja-chinskie-podrobki-jako-oryginalne-allegro-natychmiast-reaguje&quot;&gt;AirMaxy za 200 zł na Allegro? To oszuści sprzedają chińskie podróbki jako oryginalne.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie ostrożnie podchodzimy do wyrastających jak grzyby po deszczu (i równie szybko znikających) sklepów internetowych z &quot;markowymi produktami&quot;. Sklepy te nie mają żadnej renomy, stosują agresywny marketing w Internecie, głównie w sieciach społecznościowych. I oczywiście zamiast oryginalnych produktów wysyłają podróbki (albo i nic). Na pewno widzieliście reklamy takich sklepów. A tutaj możecie przeczytać o jednym z wielu przypadków: &lt;a href=&quot;http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/412107,sklep-internetowy-66procent-pl-oszukal-ponad-20-tys-osob-oferowal-ubrania-znanych-marek.html&quot;&gt;Sklep internetowy oszukał 20 tys. osób. Kusił niskimi cenami. &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei jeśli staramy się być uczciwi, nie kupujemy po prostu produktów markowych, a równie dobre jakościowo i znacznie tańsze zamienniki. Tutaj także powinniśmy uważać. Nie wszyscy jesteśmy ekspertami od marek i brandów. Kupując produkt nieznanej sobie firmy w niskiej cenie możemy nieświadomie nabyć podrobiony, drogi produkt. O ile nasze samopoczucie będzie bardzo dobre, bo w końcu nie kupiliśmy produktu Nike, Adidas, Chanel. Możemy się jednak niemiło rozczarować, gdy bardziej obeznani znajomi zwrócą nam uwagę, że mamy na sobie podróbki. Zwykle wpisanie nazwy producenta w Google da nam w efekcie listę renomowanych sklepów, gdzie sprawdzimy rynkowe ceny produktów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wy jakie macie sposoby na to, żeby obronić się przed felernymi zakupami? A może wcale nie zależy wam na markowych produktach? Dajcie znać w komentarzach!</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/12/podrobki-sa-passe-jak-sie-bronic.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1vgpWR_ENsU8cxcZjZRhRjnlfEj67qVU1uUxZt1a8p_fvk9DhyphenhyphenUkgDXA7QZoKxQRGlmww2RbQ9REQt0urXWDKEDpfPWfRUDHhN1OHiMtEG30hPqKwsWShz5GLabz_6ryuYp2S2W1ZrGA/s72-w200-h127-c/image.png" height="72" width="72"/><thr:total>24</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-4210969392544908869</guid><pubDate>Sat, 01 Oct 2016 08:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-10-01T10:04:54.126+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Forum słucha, forum radzi... (1)</title><description>... forum nigdy cię nie zdradzi. Jako że fora internetowe stanowią niezwykłą składnicę wiedzy, a z archiwalnych wątków można dowiedzieć się mnóstwa interesujących i przydatnych rzeczy, chciałbym rozpocząć cykl postów z linkami do szczególnie interesujących tematów. Mam nadzieję, że zapał do przygotowywania tego typu zestawów mnie nie opuści, ale że i wam przydadzą się przynajmniej niektóre z linków. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Na początek chciałbym polecić kilka wątków z forum &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy_.html&quot;&gt;Oszczędzamy&lt;/a&gt;, które bardzo lubię i często znajduję w nim motywację oraz inspirację do zmian w swoim życiu. Forum jest też kopalnią praktycznych życiowych porad dla każdego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dwóch przypiętych na górze forum wątkach można znaleźć proste przepisy na domowe posiłki. Polecam nie tylko dla oszczędzających, ale i dla leniuchów lubiących szybkie i proste gotowanie. &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,89594786,89594786,Tanie_obiady.html&quot;&gt;Tanie obiady&lt;/a&gt; oraz &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,55402709,55402709,Posilki_pomysly_na_tanie_i_smaczne_dania.html&quot;&gt;Posiłki - pomysły na tanie i smaczne dania&lt;/a&gt;. Można też zainteresować się sympatycznym tematem &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,157989044,157989044,Co_dzis_na_obiad_.html&quot;&gt;Co dziś na obiad?&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz tego na forum funkcjonuje kilka klasycznych wątków związanych z oszczędzaniem. Wśród nich, tradycyjny, comiesięczny wątek motywacyjny dla oszczędzających, tudzież racjonalnie wydających pieniądze. Co miesiąc otwiera się nowy, &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,162274779,162274779,wrzesien_2016_.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt; można zajrzeć na wrześniowy. Godny polecenia jest też temat &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,137708359,137708359,Projekt_Denko_i_projekt_Tylna_scianka_reaktywacja.html&quot;&gt;Projekt Denko i Tylna Ścianka&lt;/a&gt;, gdzie forumowicze radzą jak zabrać się za skuteczne zużywanie zapomnianych zapasów w szafkach i zamrażarce. A aspirującym minimalistom polecam &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,137657465,137657465,Jak_pozbyc_sie_wszystkich_przydasi_.html&quot;&gt;Jak pozbyć się wszystkich &quot;przydasi&quot;?&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliża się wielkimi krokami okres świąteczny, więc na koniec polecę też wątek &lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,102876344,102876344,Oszczedne_ale_i_ciekawe_prezenty.html&quot;&gt;Oszczędne, ale i ciekawe prezenty&lt;/a&gt; z mnóstwem prezentowych inspiracji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli macie ochotę na odnalezienie wątków, które były popularne w przeszłości, ale obecnie spadły na kolejne strony forum, ustawcie sobie sortowanie wątków według liczby wypowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czy wy macie swoje ulubione fora i wątki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/10/forum-sucha-forum-radzi-1.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>11</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-1062944924898397864</guid><pubDate>Mon, 29 Aug 2016 17:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-08-29T19:02:43.301+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Czy na pewno dopisać do rachunku?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7A4NFbYD_wo1piTAwuS2symJvEW8q6hdwcdKfmpOBv4Jtaeed-zM6vjRR4kGMhuTimRZQyBbFZVA7wZzwYU1r9S0Y-sZkhaUL4P60EOKqo3A1AfcprXLK3s4y-aNCLGL-Ddur3VPl9JQ/s1600/pay.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;131&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7A4NFbYD_wo1piTAwuS2symJvEW8q6hdwcdKfmpOBv4Jtaeed-zM6vjRR4kGMhuTimRZQyBbFZVA7wZzwYU1r9S0Y-sZkhaUL4P60EOKqo3A1AfcprXLK3s4y-aNCLGL-Ddur3VPl9JQ/s200/pay.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Wszyscy wiemy już, że korzystanie z telefonu komórkowego to pasmo pułapek i zasadzek. Wspominaliśmy już na blogu między innymi o &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2016/03/oszusty-na-linii.html&quot;&gt;natrętnych telemarketerach&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2015/09/naciagne-cie-sms-em.html&quot;&gt;SMS-owych naciągaczach&lt;/a&gt; czy o &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2015/05/usugi-mt-jak-atwo-stracic-pieniadze.html&quot;&gt;płatnych subskrypcjach&lt;/a&gt;. Czy jest coś, co jeszcze może nas zaskoczyć? A jakże! Na przykład tajemnicza usługa &quot;&lt;b&gt;dopisz do rachunku&lt;/b&gt;&quot;. Na czym polega?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Usługa dostępna jest u wszystkich dużych operatorów komórkowych - Orange, Plus, T-Mobile i Play. Polega na tym, że płatności za aplikacje w sklepie Google Play oraz zakupy bezpośrednio w aplikacjach mogą być doliczane do rachunku telefonicznego (podobna usługa działa też dla telefonów z Windows Phone oraz iOS). Oczywiście kwoty na zakupy są doliczane poza abonamentem. Limit wydatków w miesiącu został ustalony na 200 zł (chociaż można go zmienić).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z informacji dostępnych na stronie operatorów wynika, że zakup aplikacji w sklepie Google jest wyjątkowo prosty. Wystarczy podczas pierwszego zakupu wpisać swój numer telefonu oraz adres i zachować w koncie Google. Każdy zakup potwierdzany jest za pomocą hasła do konta w Google. Zresztą, zobaczcie jak wygląda to w rzeczywistości na instruktażowym filmiku od sieci Play:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot; class=&quot;YOUTUBE-iframe-video&quot; data-thumbnail-src=&quot;https://i.ytimg.com/vi/lSbyBSSuNJ0/0.jpg&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/lSbyBSSuNJ0?feature=player_embedded&quot; frameborder=&quot;0&quot; allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Można też robić zakupy bezpośrednio w aplikacji. Cóż można kupić specjalnego w aplikacji? Może być to zrealizowanie jakiejś pożytecznej usługi albo klucz odblokowujący dodatkowe funkcje w bezpłatnej aplikacji. Można to być też coś takiego jak dodatek do gry - wirtualną walutę w grze, mocniejszy miecz czy ubranka dla wirtualnego zwierzątka. Aplikacje umożliwiające dokonywanie dodatkowych płatności są oznaczone specjalną ikoną w sklepie Google. Podczas instalacji opcja &lt;i&gt;Zakupy w aplikacji &lt;/i&gt;jest widoczna na liście uprawnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy zakupy prowadzone przez aplikacje są zabezpieczone. To zależy od ustawień naszego konta Google. Najłatwiej sprawdzić to wchodząc do sklepu Google Play w telefonie, wybierając ikonę menu, następnie &lt;i&gt;Ustawienia&lt;/i&gt;, a potem &lt;i&gt;Uwierzytelnienie przy zakupach&lt;/i&gt;. Dostępne są trzy opcje: przy każdym zakupie, co 30 minut (czyli po uwierzytelnieniu można dokonywać kolejnych zakupów bez uwierzytelnienia) oraz nigdy. Uwierzytelniamy zakup podobnie jak przy zakupach aplikacji - za pomocą hasła do konta Google.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Generalnie zapytacie więc - czym się tu przejmować? Każdy zakup jest wyraźnie oznaczony, transakcję należy potwierdzić hasłem, do niczego nie da się przyczepić. Tak jest. Ale wyobraźcie sobie sytuację, że kupujecie dziecku telefon na abonament i po zakupie beztrosko wręczacie smartfona swojej latorośli. Dziecko jest więc w stanie nabić co najmniej 200 złotych dodatkowe rachunku kupując mniej lub bardziej potrzebne wirtualne artefakty. Do wygenerowania kosztów dziecko potrzebuje tylko: numer telefonu (zna), adres zamieszkania (zna), hasło do swojego konta Google (zna). Koszty mogą być wyższe, bo o zakupach w Google Play dowiecie się dopiero z faktury za usługi telekomunikacyjne, która dotrze do was z opóźnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego jeśli nie do końca ufamy dziecku albo nie chcemy sami dokonać przypadkowych zakupów, o których dowiemy się dopiero czytając fakturę za telefon, zablokujmy tę domyślnie włączoną usługę u operatora. Należy w tym celu skontaktować się z Biurem Obsługi Klienta i poprosić o wyłączenie usługi Dopisz do rachunku/Dodaj do rachunku. Niektórzy operatorzy umożliwiają wyłączenie usługi przez Internet po zalogowaniu się na swoje konto. Pozwoli to uniknąć zaskoczenia podczas lektury faktury od operatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/stevensnodgrass/&quot;&gt;Steve Snodgrass&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/08/czy-na-pewno-dopisac-do-rachunku.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7A4NFbYD_wo1piTAwuS2symJvEW8q6hdwcdKfmpOBv4Jtaeed-zM6vjRR4kGMhuTimRZQyBbFZVA7wZzwYU1r9S0Y-sZkhaUL4P60EOKqo3A1AfcprXLK3s4y-aNCLGL-Ddur3VPl9JQ/s72-c/pay.png" height="72" width="72"/><thr:total>10</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-4904429641689571077</guid><pubDate>Fri, 08 Jul 2016 18:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-11-28T11:27:30.862+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Twoje zakupy mają znaczenie</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoA5rn6K1XhyB_14Qjqh2qoKoCc7ivDABODNIqgr72a6cRealloVyj8EvhtwtNIgL_GQSSVF9jB86Xp4gnxo2IQf_d5LabS5XfkRsFFopHchpU9ydMg9UdUGdNLpMmNz6KsmBQH5Ae_7g/s1600/grocery.png&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;119&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoA5rn6K1XhyB_14Qjqh2qoKoCc7ivDABODNIqgr72a6cRealloVyj8EvhtwtNIgL_GQSSVF9jB86Xp4gnxo2IQf_d5LabS5XfkRsFFopHchpU9ydMg9UdUGdNLpMmNz6KsmBQH5Ae_7g/s200/grocery.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Dzisiaj wracam do tematu poruszonego już w poście &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2015/09/ile-warta-jest-twoja-opinia.html&quot;&gt;&lt;i&gt;Ile warta jest twoja opinia?&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; Wtedy pisałem co można zyskać wypełniając ankiety dla znanych instytutów badawczych - MillwardBrown i GfK Polonia. Tym razem opiszę jak wygląda panel konsumencki i co można zyskać będąc jego częścią.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Internetowy Panel Gospodarstw Domowych Moje Zakupy jest prowadzony przez instytut GfK Polonia. Badanie ma na celu poznanie zwyczajów zakupowych Polaków, ale także badanie różnorodnych trendów, poziomu wydatków oraz cen. Uczestnicy panelu poprzez codzienne przekazywanie informacji o swoich zakupach mają realny wpływ na kształt polskiego rynku - oferowane towary, ich właściwości czy też ceny - ponieważ producenci korzystają z wyników badania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na czym polega przekazywanie informacji o swoich zakupach do instytutu? Każdy panelista otrzymuje specjalne urządzenie, które pozwala na odczyt kodów kreskowych. Każde zakupy dokonane przez jakiegokolwiek z członków gospodarstwa domowego powinny być zarejestrowane w urządzeniu. Ważne jest, aby przed decyzją o zgłoszeniu się do badania, zdawać sobie sprawę, że każdy zakup będzie musiał być zarejestrowany. Nie chodzi tylko o codzienne zakupy w markecie, ale także o zakupy na straganach, w automatach sprzedażowych czy kioskach. Na szczęście nie wszystkie grupy towarów objęte są badaniem - rejestruje się wyłącznie produkty codziennego użytku. Uczestnicy panelu otrzymują także od czasu do czasu krótkie ankiety na temat zwyczajów zakupowych lub na temat ostatnio kupionych produktów. Dla mnie osobiście wprowadzanie zakupów do urządzenia jest fajną zabawą, która po ponad roku jeszcze mi się nie znudziła. Przyznaję jednak, że przy dużych zakupach, wprowadzenie ich do urządzenia zajmuje dłuższą chwilę i bywa irytujące. Podejrzewam też, że w dużej rodzinie proces ten może być jeszcze trudniejszy, a ponadto wymaga solidarnego rejestrowania zakupów przez wszystkich członków rodziny. W zamian za to zyskujemy dużą kontrolę nad własnymi wydatkami, a codzienna lektura paragonów umożliwia zorientowanie się w cenach poszczególnych towarów, a nawet pozwala wyłapać błędnie naliczone pozycje. Dodam jeszcze, że program pozwala na zrobienie sobie przerwy w rejestracji zakupów (na przykład z powodu choroby czy urlopu). W każdej chwili można zrezygnować z udziału w programie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz satysfakcji, panel oferuje także nagrody. Za sumienne wprowadzanie zakupów, co tydzień przyznawane są punkty. Do tego każdy panelista otrzymuje punkty za staż w programie (rekompensatę za prąd wykorzystywany przez urządzenie rejestrujące) oraz punkty za wypełnianie dodatkowych ankiet. Punkty można wymienić na upominki z katalogu. Upominki są dobrej jakości i o dużej wartości, jednocześnie łatwo jest uzbierać punkty na wymarzone nagrody. Oprócz nagród, najlepsi uczestnicy panelu otrzymują nagrody pieniężne. Nagród pieniężnych jest sporo i jest duża szansa na ich uzyskanie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badanie to wymaga przekazywania instytutowi dosyć prywatnych danych dotyczących zakupów. Jak każdy instytut statystyczny, GfK Polonia zapewnia, że dane dotyczące zakupów nie są przechowywane łącznie z danymi osobowymi, a same dane są agregowane i dopiero w takiej postaci prezentowane osobom i firmom trzecim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chcecie dowiedzieć się nieco więcej na temat uczestnictwa w panelu, zajrzyjcie na stronę &lt;a href=&quot;http://www.ipgdrekrutacja.gfk.pl/&quot;&gt;http://www.ipgdrekrutacja.gfk.pl&lt;/a&gt; Można tam zapoznać się ze szczegółami programu, a także wypełnić ankietę zgłoszeniową. Wypełnienie tej ankiety nie jest równoznaczne z przystąpieniem do panelu. Zaproszenie do udziału otrzymają tylko te gospodarstwa, których profil jest potrzebny - gospodarstwa dobiera się w ten sposób aby zapewnić reprezentacyjność badania.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;UWAGA: Jeśli jesteście zainteresowani przystąpieniem, dajcie znać a polecę was do programu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W razie pytań, zadajcie je w komentarzach albo skierujcie je bezpośrednio do GfK Polonia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/teedle/&quot;&gt;Tasha&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/07/twoje-zakupy-maja-znaczenie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoA5rn6K1XhyB_14Qjqh2qoKoCc7ivDABODNIqgr72a6cRealloVyj8EvhtwtNIgL_GQSSVF9jB86Xp4gnxo2IQf_d5LabS5XfkRsFFopHchpU9ydMg9UdUGdNLpMmNz6KsmBQH5Ae_7g/s72-c/grocery.png" height="72" width="72"/><thr:total>11</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-8305083515451069688</guid><pubDate>Sun, 12 Jun 2016 08:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-06-12T10:28:11.826+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><title>Całe życie ze spamerami</title><description>Spam to zmora każdego użytkownika poczty elektronicznej. Tony niechcianych i niezamawianych maili reklamowych zapychają skrzynki e-mailowe internautów na całym świecie. Informacje o cudownych sposobach na zarabianie, powiększaniu penisów, niezwykłych okazjach, spadkach z Nigerii, oszukańcze maile o zablokowaniu rachunków bankowych, ale także wirusy i złośliwe oprogramowanie. Część tych wiadomości jest blokowana już na poziomie serwerów dostawcy naszego konta e-mail. Co możemy zrobić z resztą?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Spam, jak już wspomniałem, to niezamawiana korespondencja. Skąd się bierze, skoro jej nie zamawialiśmy? Często zdarza się, że korespondencja, która przychodzi na naszą skrzynkę jest przez nas &quot;zamówiona&quot;. Mogliśmy podać nasz adres e-mailowy w jakimś serwisie, zarejestrować się gdzieś, zapisać się do newslettera. Jeśli przypomina nam się taka sytuacja, najczęściej wystarczy skasować profil w serwisie z którego pochodzi korespondencja, wypisać się w newslettera, poprosić o zaprzestanie przetwarzania danych. Uwaga - stosujcie te cywilizowane sposoby uwalniania się od niechcianej korespondencji tylko w przypadku, gdy faktycznie sami rejestrowaliście się w serwisie i jest to znany serwis. W przypadku, gdy wiadomości pochodzą od naszego dostawcy skrzynki, niewiele możemy zrobić, bo w ten sposób finansowana jest bezpłatna dla nas usługa. Można za pomocą odpowiednich reguł programu pocztowego kierować takie wiadomości prosto do kosza. Można też przesiąść się na pocztę elektroniczną, gdzie reklamy są mniej inwazyjne lub płatne konto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Jeśli nigdzie nie rejestrowaliśmy się przy wykorzystaniu naszego konta, a dostajemy spam, szczególnie zagraniczny, to jak to wytłumaczyć? Spamerzy kolekcjonują adresy e-mail, które pojawiają się w internecie: w serwisach internetowych, komentarzach na blogach, ogłoszeniach itp. Uwaga, często stosowane zabezpieczenia przed znalezieniem adresu e-mail nie działają (na przykład podanie adresu w formie imię [at] serwer.pl w większości przypadków nie zapobiegnie zapisaniu naszego adresu). Jeśli nasz adres znajduje się na popularnym serwerze, istnieje szansa, że zostanie &quot;odgadnięty&quot; przez spamerów. Wystarczy wypróbować loginy w formie imienia i nazwiska, popularnych imion, słów w danym języku i dodać odpowiednią końcówkę. Odgadywanie adresów służbowych jest w ogóle dziecinnie proste, ponieważ wystarczy zastosować firmową regułę zakładania kont - na przykład imię.nazwisko@serwer.pl .&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przyszłość warto mieć osobny adres e-mail do rejestrowania się w 
różnych serwisach, podawania w ogłoszeniach czy prezentowania na 
stronach internetowych. Jeśli na to konto zacznie przychodzić zbyt dużo spamu, po prostu można założyć kolejne. Zdecydowanie nie podawaj adresu mailowego na stronach, których zasady prywatności pozwalają na udostępnienie adresu osobom i firmom trzecim. Jeśli potrzebujemy jednorazowej rejestracji lub wykorzystania adresu e-mail tylko raz, możemy skorzystać z jednorazowego maila. Przykładowy serwis tego typu to Kosz Mail (&lt;a href=&quot;http://www.koszmail.pl/&quot;&gt;http://www.koszmail.pl&lt;/a&gt;). Po wejściu na stronę uzyskujemy losowo nazwaną skrzynkę mailową. Uwaga, znajomość adresu skrzynki umożliwia wszystkim czytanie maili, więc nie jest to serwis przeznaczony do poufnej korespondencji! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często w spamie, którego nigdy nie zamawialiśmy i nie udzieliliśmy na niego żadnej zgody znajdują się linki do wypisania się z mailingu. Uważajcie na to! Kliknięcie w taki link to sygnał dla spamera, że mail jest używany, a wiadomości czytane. W skrajnym przypadku prowadzi to wzmożonej wysyłki spamu! Ten sam efekt może dać kliknięcie przycisku &quot;Wyświetl obrazki z wiadomości&quot;. Dostawcy poczty i programy pocztowe domyślnie blokują wyświetlanie obrazków, aby nie ułatwiać życia spamerom. Jeśli nie mamy włączonej tej opcji, warto to zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zła wiadomość jest taka, że adres, który raz znajdzie się w bazach spamerów, prawdopodobnie pozostanie tam na zawsze ponieważ nie ma skutecznego sposobu na żądanie jego usunięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można za to bronić się przed spamem korzystając z filtrów antyspamowych po stronie dostawcy poczty lub w naszym programie pocztowym. Dobre filtry pozwalają usunąć znakomitą większość przychodzącego spamu. Co więcej, uczą się na popełnionych błędach, przez co z czasem działają coraz sprawniej. Niestety, korzystanie z filtrów niesie także ryzyko, że wiadomość niebędąca spamem, zostanie potraktowana jako spam i usunięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czy wy macie jakieś skuteczne sposoby na walkę ze spamem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/06/cae-zycie-ze-spamerami.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>9</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-6435879818987969705</guid><pubDate>Mon, 11 Apr 2016 17:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-04-11T19:50:56.310+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><title>Arbiter bankowy - czy da radę pomóc?</title><description>Zdarza się wam składać reklamację w banku? Na pewno, bo banki dają nam ku temu co rusz jakiś powód. Zarówno jeśli chodzi o proste usługi takie jak konta i karty, jak i skomplikowane produkty strukturyzowane, kredytowe itp. Co jednak zrobić, jeśli bank naszą reklamację odrzuca? A gdy odwołujemy się od decyzji banku składając kolejną reklamację, ten także ją odrzuca? Czy pozostaje nam już tylko sądowa droga dochodzenia roszczeń, która jest długa, skomplikowana i zupełnie nieadekwatna do sporów na małe kwoty? Otóż zanim pójdziemy do sądu, możemy skorzystać z Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego. Z czym to się je?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Z usług Arbitra Bankowego może skorzystać każdy konsument - osoba fizyczna, która zawarła z bankiem umowę nie związaną z działalnością gospodarczą. Arbiter jest powołany w celu przedsądowego rozstrzygania sporów pomiędzy klientami banków a bankami w zakresie roszczeń pieniężnych tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przez bank czynności bankowych lub innych czynności na rzecz konsumenta. Arbiter Bankowy działa przy Związku Banków Polskich, co może budzić pewne podejrzenia co do niezależności jego sądów, ale nie powinniśmy się martwić. Rozstrzygnięcia dokonuje Arbiter lub jego zastępca, którzy są powoływani na czteroletnią kadencję i nie jest łatwo ich odwołać. Postępowanie przed Arbitrem jest proste, tanie i szybkie. Dzięki niemu można rozwiązać swój problem bez konieczności korzystania z drogi sądowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do Arbitra można wnosić spory pomiędzy konsumentami a 
członkami Związku Banków Polskich. Listę banków-członków ZBP można 
sprawdzić tutaj: &lt;a href=&quot;https://zbp.pl/czlonkowie/lista-bankow&quot;&gt;https://zbp.pl/czlonkowie/lista-bankow&lt;/a&gt;.
 Jeśli twój bank nie jest członkiem ZBP warto sprawdzić czy dobrowolnie 
nie poddaje się rozstrzygnięciom Arbitra. Wartość sporu wniesionego do 
arbitrażu nie może przekraczać 8 000 zł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wniosek o rozpatrzenie sprawy przez Arbitra Bankowego można wysłać do biura Arbitra (adres u dołu postu). W piśmie należy zawrzeć dane swoje, banku, przedstawić swoje żądania/opis sprawy/materiał dowodowy, podać wartość sporu i załączyć dokument potwierdzający wyczerpanie drogi reklamacyjnej w banku - zazwyczaj będzie to pismo odrzucające naszą reklamację. Wraz z wniesieniem sprawy należy wpłacić 50 zł na odpowiedni numer konta (20 zł w przypadku gdy wartość sporu jest niższa niż 50 zł). Uwaga - Arbiter nie będzie rozpatrywał spraw, które rozstrzygnął już sąd powszechny albo polubowny (lub sprawa jest w toku) lub jeśli sprawa jest na tyle skomplikowana, że wymagałaby powoływania biegłych i przesłuchiwania świadków. Jeśli zostanie podjęta decyzja o zwrocie wniosku z takich powodów, przepada połowa wpłaconej przez nas opłaty (25/10 zł).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie postępowania Arbiter pyta bank o stanowisko w sprawie, nakłania do polubownego zamknięcia sprawy pomiędzy bankiem a klientem, a jeśli strony nie dojdą do porozumienia, samodzielnie rozstrzyga spór na niejawnym posiedzeniu. Wydanie orzeczenia zamyka sprawę. W przypadku, gdy bank przegra sprawę, musi zwrócić klientowi opłatę poniesioną przy wniesieniu sprawy przez Arbitra, ponosi też koszt postępowania. Jeśli sprawę przegra klient, nie ponosi kosztów postępowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Orzeczenie Arbitra Bankowego jest dla banku ostateczne i podlega wykonaniu w ciągu 14 dni. Z kolei dla konsumenta orzeczenie nie jest ostateczne - może wystąpić z powództwem do sądu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak widać postępowanie przed Arbitrem Bankowym jest proste i szybkie. Jeśli zamierzamy wystąpić przeciwko bankowi na drogę sądową, a nasza sprawa spełnia warunki rozpatrzenia przez Arbitra, na pewno powinniśmy spróbować tej drogi. Może okazać się, że bank będzie skłonny załatwić sprawę polubownie lub Arbiter wyda korzystne dla nas orzeczenie. A jeśli nie, postępowanie przed arbitrem nie zamyka nam drogi przed sądem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kontakt do Arbitra Bankowego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bankowy Arbitraż Konsumencki&lt;br /&gt;ul. Kruczkowskiego 8&lt;br /&gt;00-380 Warszawa&lt;br /&gt;telefon: 22 48 68 400&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Regulamin działalności arbitrażu bankowego można znaleźć na stronie Związku Banków Polskich: &lt;a href=&quot;https://zbp.pl/dla-konsumentow/arbiter-bankowy/regulamin&quot;&gt;https://zbp.pl/dla-konsumentow/arbiter-bankowy/regulamin&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Informacje zawarte w tym wpisie zdecydowanie nie mogą zastąpić porady prawnika. Nie jestem w stanie zagwarantować, że informacje podane tutaj będą prawdziwe w przyszłości. W każdym przypadku polecam kontakt bezpośrednio z Biurem Arbitra Bankowego.&lt;/i&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/04/arbiter-bankowy-czy-da-rade-pomoc.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-5071248988846588700</guid><pubDate>Sun, 13 Mar 2016 10:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-03-12T16:10:20.154+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Oszusty na linii?</title><description>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEigWtfwUr1VrdYFjuRkpUcx6lZ2xNNXmd-Fy8ztyw3jFZe0hZE20kqUvpMcuZ_rtpenSq-dekE7ExgsjJt40Tni6zFNdYII1xI4Ph-gZKQ9b6aZlr_EJKqs0YbFGNB6SPhnD-h7BSbjtPA/s1600/telefon.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEigWtfwUr1VrdYFjuRkpUcx6lZ2xNNXmd-Fy8ztyw3jFZe0hZE20kqUvpMcuZ_rtpenSq-dekE7ExgsjJt40Tni6zFNdYII1xI4Ph-gZKQ9b6aZlr_EJKqs0YbFGNB6SPhnD-h7BSbjtPA/s200/telefon.png&quot; width=&quot;135&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Czy często zdarza ci się odebrać niechciany telefon od telemarketera z banku, operatora komórkowego, firmy sprzedającej garnki, wyłudzaczy danych osobowych, wciskaczy różnych cudownych produktów, książek, map, poradników, suplementów diety, ziół i kosmetyków? Czy gdy oddzwaniasz na numer, z którego połączenia nie zdążyłeś odebrać natykasz się na dziwne sygnały, poczty głosowe, drogie zagraniczne numery? Jak uniknąć takich sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Jeśli przychodzące połączenie jest z numeru zastrzeżonego, niestety niewiele możemy zrobić, aby je zidentyfikować. Dobra rada na takie przypadki? Po prostu połączeń z zastrzeżonego numeru nie odbierać. Jeśli komuś istotnie zależy na kontakcie z nami, nie powinien ukrywać swojego numeru. Najlepiej włączyć w tym celu blokadę połączeń anonimowych - taka usługa jest dostępna u każdego operatora. Dzięki temu połączenia z zastrzeżonych nie będą nas już niepokoić, a osoby dzwoniące do nas z numerów zastrzeżonych usłyszą informację dlaczego nie mogą się połączyć. I że powinni wyłączyć blokadę wyświetlania numeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei gdy numer połączenia przychodzącego wyświetla się, możemy przeprowadzić małe śledztwo. Szczególnie gdy połączenia nie zdążyliśmy odebrać i właśnie zastanawiamy się czy to było coś ważnego i koniecznie powinniśmy oddzwonić, czy nieodebrane połączenie można zignorować. Bardzo skuteczne jest wpisanie numeru do wyszukiwarki internetowej, na przykład Google. W przypadku masowych akcji telefonicznych, na pewno otrzymamy listę wyników, gdzie internauci dzielą się informacją kto z danego numeru dzwonił i ile ten telefon był wart. Informacje te znajdują się na specjalnych stronach do rejestrowania niechcianych połączeń, wśród nich znajdują się:&lt;cite class=&quot;_Rm&quot;&gt;&lt;cite class=&quot;_Rm&quot;&gt;&lt;cite class=&quot;_Rm&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/cite&gt;&amp;nbsp;&lt;/cite&gt; &lt;/cite&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.kto-dzwonil.pl/&quot;&gt;www.kto-dzwonil.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.kto--dzwonil.pl/&quot;&gt;www.kto--dzwonil.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.znajdz-numer.pl/&quot;&gt;www.znajdz-numer.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.nieznany-numer.pl/&quot;&gt;www.nieznany-numer.pl&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Dzięki temu już wiemy, jeśli dodzwonić chciał się do nas jakiś natrętny telemarketer. A jeśli numer nie zostaje znaleziony w tych serwisach, to może oznaczać, że próbowała się do nas dodzwonić osoba prywatna, która nie prowadzi na co dzień akcji telefonicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto też pamiętać, że identyfikację numeru da się oszukać. Należy zachować ograniczone zaufanie do wyświetlanego numeru. Jeśli połączenie identyfikuje się numerem telefonu naszego banku, nie oznacza to, że na 100% dzwoni do nas bank. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/aigle_dore/&quot;&gt;Moyan Brenn&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/03/oszusty-na-linii.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEigWtfwUr1VrdYFjuRkpUcx6lZ2xNNXmd-Fy8ztyw3jFZe0hZE20kqUvpMcuZ_rtpenSq-dekE7ExgsjJt40Tni6zFNdYII1xI4Ph-gZKQ9b6aZlr_EJKqs0YbFGNB6SPhnD-h7BSbjtPA/s72-c/telefon.png" height="72" width="72"/><thr:total>16</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-5469451532568240382</guid><pubDate>Sat, 27 Feb 2016 15:42:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-02-27T16:42:24.876+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Magiczna promocja XXL </title><description>Zakup dużych opakowań produktów spożywczych się opłaca. W większym opakowaniu cena jednostkowa towaru jest niższa, bo przecież koszt opakowania, transportu, promocji, sprzedaży itp. jest podobny i dzięki temu ostatecznie zapłacimy mniej. Przynajmniej tak przekonują nas sieci handlowe. Czy warto w to wierzyć? Mam dla was ciekawy przykład - osobistą historyjkę z masłem orzechowym w roli głównej.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Sklep Lidl co jakiś czas organizuje akcje promocyjną produktów amerykańskich. Praktycznie zawsze kupuję w jej czasie masło orzechowe marki McEnnedy, takie jak na poniższym obrazku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibjBZtcZKR8JhZVzPc7UKWO8nccuIOk1-St8Y6nwScMr0c5Y9iu0ENStqjM5rkfasFTSRmtQJR1SjPTcSxY5raSPFlDx4GLyjduKmKOtyDBDw8mvTyFTCYY4ELmuZGpIpxtqScOuVaF9Q/s1600/Mas%25C5%2582o-orzechowe-LIdl.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibjBZtcZKR8JhZVzPc7UKWO8nccuIOk1-St8Y6nwScMr0c5Y9iu0ENStqjM5rkfasFTSRmtQJR1SjPTcSxY5raSPFlDx4GLyjduKmKOtyDBDw8mvTyFTCYY4ELmuZGpIpxtqScOuVaF9Q/s320/Mas%25C5%2582o-orzechowe-LIdl.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
O ile dobrze pamiętam, ostatnio zapłaciłem za słoik zawierający 454 g produktu 8,88 zł. To daje ok. 1,96 zł za 100 g.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś czas później Lidl zorganizował z kolei akcję produktów w większy opakowaniach - XXL sugerując, że w większym opakowaniu będzie taniej. Bez większego zastanowienia zakupiłem więc bliźniaczo podobne masło orzechowe w dużym słoiku, mniej więcej takim:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiXU9lenQp0WiRaKCiJZ76fm-NbcDxambNrRL2N9EvGmdVFH43wEaIj8Nt5yuHdHbCQ2i6GbY4qfTcSZnTqE_IdptDJ6o82lpNzQKtmuH4uFvmCKIfdT11Bn9KsefhDZo9kP4MSo5sBKKg/s1600/masloXXL.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiXU9lenQp0WiRaKCiJZ76fm-NbcDxambNrRL2N9EvGmdVFH43wEaIj8Nt5yuHdHbCQ2i6GbY4qfTcSZnTqE_IdptDJ6o82lpNzQKtmuH4uFvmCKIfdT11Bn9KsefhDZo9kP4MSo5sBKKg/s1600/masloXXL.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Kosztowało 9,99 zł za 650 g, co daje ok. 1,54 za 100 g. To faktycznie taniej niż mniejszy słoik!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy zakup można zaliczyć do udanych? Z pewnością dałbym twierdzącą odpowiedź na to pytanie, gdybym tylko nie zajrzał do składu obu produktów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otóż okazało się, że w mniejszym słoiku znajdowało się masło orzechowe o 95% zawartości orzechów, trochę brązowego cukru trzcinowego, odrobina oleju palmowego i sól. Nie jestem dietetycznym purystą, więc uznaję ten skład za całkiem dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjsVqGHtbUY8n4Umusx6PuFflXzlZ9-xGv0m4HPrcceMNyuG_dk1hXzNdGyUdO0vO-q2cfAzhHxNY3dZYDsKidHxVYm8sQaR9YpwqxNw77Fo5j1aWTPu2Ezuo9wLh3J6Yf1Z2tdWBUWqko/s1600/mms_img-1053665453.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjsVqGHtbUY8n4Umusx6PuFflXzlZ9-xGv0m4HPrcceMNyuG_dk1hXzNdGyUdO0vO-q2cfAzhHxNY3dZYDsKidHxVYm8sQaR9YpwqxNw77Fo5j1aWTPu2Ezuo9wLh3J6Yf1Z2tdWBUWqko/s320/mms_img-1053665453.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Natomiast w większym słoiku znalazł się produkt o jedynie 85% zawartości orzechów. Pozostałe 15% wypełnia olej słonecznikowy, tłuszcz palmowy całkowicie utwardzony i sól. To produkt zdecydowanie gorszej jakości, w którym miejsce orzechów zajęły tanie i niezdrowe wypełniacze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlPb0tOUNHO6cbrQXzZv4fqoJ1j3G9pp6Togp02Rmmzs6YF_LnCZ_519AXJQy_gEZtDAx01mlcmHs-kieTsZG5Q8SFdOtUrEG-sCrqr5SjAahzEEw-Mxv8fWonhzUhUp0zEbaWo-DG890/s1600/mms_img2098805959.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;180&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlPb0tOUNHO6cbrQXzZv4fqoJ1j3G9pp6Togp02Rmmzs6YF_LnCZ_519AXJQy_gEZtDAx01mlcmHs-kieTsZG5Q8SFdOtUrEG-sCrqr5SjAahzEEw-Mxv8fWonhzUhUp0zEbaWo-DG890/s320/mms_img2098805959.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Można zaryzykować twierdzenie, że sklep pomyślał tak: mamy masło orzechowe w 95%. Dołóżmy do niego trochę tłuszczu palmowego i oleju, wpakujmy to w większy słoik i sprzedajmy drożej nieuważnemu klientowi. Ostatecznie w mniejszym słoiku znajdziemy 431 g orzechów (zapłacimy za nie ok. 2,06 zł/100 g samych orzechów), a w dużym raptem 552 g (za które płacimy 1,81 zł/100 g).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz sami odpowiedzcie sobie czy warto. A w sklepach niezmiennie polecam zainteresować się składem produktów na etykietach, chociaż, jak widać, sam nie zawsze to robię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/02/magiczna-promocja-xxl.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibjBZtcZKR8JhZVzPc7UKWO8nccuIOk1-St8Y6nwScMr0c5Y9iu0ENStqjM5rkfasFTSRmtQJR1SjPTcSxY5raSPFlDx4GLyjduKmKOtyDBDw8mvTyFTCYY4ELmuZGpIpxtqScOuVaF9Q/s72-c/Mas%25C5%2582o-orzechowe-LIdl.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-8036644764913902381</guid><pubDate>Sun, 17 Jan 2016 17:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-01-17T18:16:36.721+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Konto oszczędnościowe... które zjada zawartość</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpqUTFHByqB1tbOu17NRtdOeDhyphenhyphenSvzM58VpH6XxJYcBvrTGZiaZ1HeKT2wqmVajAy2PWPWu-7GBQxN1Bl5-a0yxRy-R4SNkXgZMkAsT2356hmAc3TkVI0UZnKOndtleTxWwQUEhZCRYao/s1600/piggybank.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpqUTFHByqB1tbOu17NRtdOeDhyphenhyphenSvzM58VpH6XxJYcBvrTGZiaZ1HeKT2wqmVajAy2PWPWu-7GBQxN1Bl5-a0yxRy-R4SNkXgZMkAsT2356hmAc3TkVI0UZnKOndtleTxWwQUEhZCRYao/s200/piggybank.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Konto oszczędnościowe to produkt, który z samej nazwy służy do oszczędzania pieniędzy. Spodziewalibyśmy się, że oprócz funkcji przechowywania oszczędności, bank zaoferuje nam odsetki w zamian za możliwość obracania naszymi pieniędzmi. Tak jest w przypadku praktycznie wszystkich kont oszczędnościowych oferowanych w bankach. Ale czy podejrzewalibyśmy, że wpłacając środki na konto oszczędnościowe będziemy systematycznie tracić swoje pieniądze?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Taki ciekawy rachunek oszczędnościowy jest oferowany przez PKO Bank Polski. Bank oferuje oprocentowane konto oszczędnościowe z możliwością wypłaty środków w dowolnym momencie. Oprocentowanie tego rachunku nie powala, ale jest - od 0,50 do 1,20 procent w stosunku rocznym. Szkopuł w tym, że prowadzenie tego rachunku nie jest bezpłatne. Konto kosztuje 1 zł miesięcznie. To zaskakujące, ponieważ pobieranie miesięcznych opłat za konta oszczędnościowe nie jest częstą praktyką na polskim rynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Załóżmy więc, że jesteśmy drobnymi ciułaczami, którzy zaoszczędzony tysiąc złotych powierzą w zarządzanie dużemu bankowi, z polskim kapitałem, którego znaczącym udziałowcem jest Skarb Państwa. Co stanie się z naszymi oszczędnościami pod kuratelą PKO BP?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprocentowanie rachunku dla kwot niższych niż 10 000 zł wynosi obecnie 0,50%. Ile otrzymamy więc odsetek od naszego tysiąca? Dla takiej kwoty nie ma sensu uwzględniać miesięcznej kapitalizacji odsetek i procentu składanego. Na koniec roku powinniśmy otrzymać ok. 5 złotych odsetek minus podatek w wysokości 0,95 zł. Na czysto otrzymujemy &lt;b&gt;4,05 zł&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie z naszego konta znika &lt;b&gt;12 zł &lt;/b&gt;w formie opłaty miesięcznej, comiesięcznie pomniejszając nasz kapitał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po roku na naszym koncie będzie ok. 992,05 zł. Stracimy więc ok. &lt;b&gt;7,95 zł.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Takie oszczędzanie nie wygląda za ciekawie. Dlatego przed skorzystaniem z jakiegokolwiek produktu bankowego, dokładnie wertujemy taryfę opłat i prowizji w poszukiwaniu wszystkich, nawet najbardziej absurdalnych opłat. Takiej jak ta prowizja za prowadzenie rachunku oszczędnościowego.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Zdjęcie:&lt;b&gt;&lt;/b&gt; &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/101332430@N03/&quot;&gt;OTA Photos&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2016/01/konto-oszczednosciowe-ktore-zjada.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpqUTFHByqB1tbOu17NRtdOeDhyphenhyphenSvzM58VpH6XxJYcBvrTGZiaZ1HeKT2wqmVajAy2PWPWu-7GBQxN1Bl5-a0yxRy-R4SNkXgZMkAsT2356hmAc3TkVI0UZnKOndtleTxWwQUEhZCRYao/s72-c/piggybank.png" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-4354994435085105387</guid><pubDate>Sat, 07 Nov 2015 16:55:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-11-07T17:56:03.116+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Eko-terror... cenowy</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh5LA-L5Q7BFq-rTAXY-00NxZnR_dBQ9QZhRuEK9D0C4BngydBqum20fMgpnHZ2b8i6xQ9H21KsuS-DasVhFuOC4vCfboU8SBevBHdowzOiXA6bp0aPiTWDF-WBW3dN0yHudANgqArk_M0/s1600/superfood.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;146&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh5LA-L5Q7BFq-rTAXY-00NxZnR_dBQ9QZhRuEK9D0C4BngydBqum20fMgpnHZ2b8i6xQ9H21KsuS-DasVhFuOC4vCfboU8SBevBHdowzOiXA6bp0aPiTWDF-WBW3dN0yHudANgqArk_M0/s200/superfood.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
W Polsce od jakiegoś czasu panuje moda na zdrowy tryb życia i zrównoważoną dietę. To bardzo dobrze! Dzięki temu coraz więcej ludzi zmienia swoje nawyki, zaczyna uprawiać sport, głębiej zastanawia się nad tym, co je. Nie wszyscy traktują to jako własną, prywatną sprawę. Zdrowe jedzenie jest trendy i cool. Każdy koniecznie musi opowiadać o tym wokół, w akompaniamencie twittów, fotografii jedzenia na Facebooku i Snapchacie, lajków i komentarzy. Oczywiście zdjęcie zdrowej gruszki czy śliwki na nikim nie zrobi wrażenia. Na tapecie koniecznie muszą znaleźć się różne egzotyczne smakołyki, superfood (żywność szczególnie bogata w cenne składniki odżywcze): jarmuż, jagody goji i acai, różne orzechy, pełne ziarna... Wszystko koniecznie z ekologicznych upraw, z ekocertyfikatami... &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
W efekcie na rynku jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się sklepy ze zdrową żywnością, gdzie wszyscy spragnieni organicznego i ekologicznego jedzenia mogą znaleźć wszystko, czego potrzebują. W takich sklepach kupimy produkty uważane za zdrowe, owoce i warzywa &quot;bez chemii&quot;, kasze, mąki, przetwory, specjalne dodatki pełne witamin i minerałów. Dostaniemy też porady fachowców na temat co jeść, żeby żyć długo, cieszyć się życiem w zdrowiu, szczęściu i świadomości dostarczania organizmowi tych wszystkich delikatesów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miejmy złudzeń, takie rzeczy nie mogą być tanie! Specjalna selekcja, rygorystyczne warunki zrównoważonych upraw, certyfikaty, odpowiednie wynagradzanie pracowników na uprawach, najwyższa jakość produktów, hipsterski wystrój sklepu, fachowa porada - kosztują. I to niemało. Nawet jeśli to tylko marketingowy bełkot i nieprawda. Ale przecież ceny nie są przeszkodą, jeśli chcemy być naprawdę eko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei niektórych wizyta w ekosklepie może przyprawić o palpitacje serca:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Eko kuskus 500g - 20 zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Eko czerwony ryż 400g - 18 zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Eko kasza jaglana 400g - 10 zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Eko komosa ryżowa 500g - 50 zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Eko dżem truskawkowy 190g - 10 zł &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Oprócz certyfikowanych produktów bio i ekologicznych, co do których można się jeszcze zgodzić, że wyższa cena jest uzasadniona, sporo sprytnych właścicieli sklepów ze zdrowymi precjozami na półki wstawia produkty owszem, zdrowe, ale dostępne w każdym zwyczajnym markecie. W zdrowych sklepach znajdziemy więc zwykłe produkty spożywcze, takie jak kasze, bakalie, ziarna, dżemy. Także kosmetyki - szampony, olejki, kremy - dostępne również w pierwszej lepszej drogerii. Czym różnią się te produkty w sklepach eko? Nie trzeba się długo zastanawiać. Oczywiście ceną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często w sklepach ze zdrową żywnością sprzedaje się więc te zwyczajne produkty, żywcem wyjęte z Tesco czy Biedronki w absolutnie kosmicznych cenach, zdarza się, że dwa razy droższe niż gdzie indziej. W końcu &quot;świadomi&quot; klienci poszukujący ekologicznych i zdrowych produktów wiedzą, że to kosztuje. Ale też, że warto zapłacić więcej, dla dobra własnego zdrowia. I tutaj są po prostu wykorzystywani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkaliście się z taką praktyką handlowców w waszych miejscowościach? A może słyszeliście o innych branżach, w których specjalistyczne sklepy są w stanie sprzedawać zwyczajne produkty w wyższych cenach niż w pobliskim markecie? Podzielcie się w komentarzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/sweetonveg&quot;&gt;Jennifer&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/11/eko-terror-cenowy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh5LA-L5Q7BFq-rTAXY-00NxZnR_dBQ9QZhRuEK9D0C4BngydBqum20fMgpnHZ2b8i6xQ9H21KsuS-DasVhFuOC4vCfboU8SBevBHdowzOiXA6bp0aPiTWDF-WBW3dN0yHudANgqArk_M0/s72-c/superfood.png" height="72" width="72"/><thr:total>8</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-6339786715917950174</guid><pubDate>Fri, 06 Nov 2015 20:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-11-27T13:23:27.118+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><title>Mamy Twittera!</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgUgI5xK0Kyq4sqC7fToZ6fTSfQP_iCUVoWCwy0aa2XpqrG2u6ilgq-Qm29WvKr_rbt4g7Gg6lMINtGsYvPFV3vak7nrvUYevCM71vjn9SGTrhMw6uqEVTzFS0SO6sZLC8JsMuddGwXttM/s1600/twitter.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgUgI5xK0Kyq4sqC7fToZ6fTSfQP_iCUVoWCwy0aa2XpqrG2u6ilgq-Qm29WvKr_rbt4g7Gg6lMINtGsYvPFV3vak7nrvUYevCM71vjn9SGTrhMw6uqEVTzFS0SO6sZLC8JsMuddGwXttM/s1600/twitter.png&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Właśnie stworzyłem konto @oszusty_blog na Twitterze! Mam zamiar pokazywać tam krótkie informacje o nowych oszustwach i zagrożeniach dla szarego człowieka. Szczególnie takie, o których nie zechce mi się pisać nowej notki na bloga, a chciałbym się nimi podzielić. I oczywiście wieści o nowych postach tutaj. Podgląd możecie zobaczyć po prawej stronie. Zachęcam do obserwowania! A może chcecie dać się obserwować? Dajcie znać. </description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/11/mamy-twittera.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgUgI5xK0Kyq4sqC7fToZ6fTSfQP_iCUVoWCwy0aa2XpqrG2u6ilgq-Qm29WvKr_rbt4g7Gg6lMINtGsYvPFV3vak7nrvUYevCM71vjn9SGTrhMw6uqEVTzFS0SO6sZLC8JsMuddGwXttM/s72-c/twitter.png" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-8958198355915148538</guid><pubDate>Sun, 25 Oct 2015 10:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-10-25T11:20:57.070+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Vishing czyli metoda na wnuczka 2.0</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRHIr0OJnkAUEP2Q8_enD0nk3oGIODGyEAmSNBbygdN6DY-VZDt_FKZurYaNhvTnv1BdXRyHkHm-qnxjufTVQyjaggyV5SqC1bdhq0v3db6CFc498miWpLVP4w1PXLpLJL9E5k6Jb9a7o/s1600/cash.PNG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRHIr0OJnkAUEP2Q8_enD0nk3oGIODGyEAmSNBbygdN6DY-VZDt_FKZurYaNhvTnv1BdXRyHkHm-qnxjufTVQyjaggyV5SqC1bdhq0v3db6CFc498miWpLVP4w1PXLpLJL9E5k6Jb9a7o/s200/cash.PNG&quot; width=&quot;198&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Kolejne banki ostrzegają swoich klientów przed nienowym, ale coraz popularniejszym oszustwem. Vishing, bo o nim mowa, to tak zwany voice phishing. O phisingu czyli wyłudzaniu poufnych danych przez Internet - na przykład loginu, hasła, kodów jednorazowych do bankowości elektronicznej - napisano już wiele. Natomiast wspomniane wyłudzanie danych przez telefon może okazać się dla sprytnego złodzieja dużo łatwiejsze niż zrobienie tego przez Internet. Na co powinniśmy uważać?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Oszuści kontaktują się z potencjalnymi ofiarami podając się za pracowników banków. Mają na celu wyłudzenie między innymi takich danych jak loginy i hasła do bankowości internetowej, kody jednorazowe do zatwierdzania transakcji, numery kart płatniczych i ich daty ważności oraz kody CVV. Za pomocą tych danych mogą dokonywać transakcji na nasz rachunek - płacić kartą w Internecie i na odległość, dokonać przelewu na obcy rachunek. Niektórzy oszuści zadowolą się też naszymi danymi osobowymi takimi jak imię, nazwisko, nazwisko panieńskie matki, numer PESEL czy informacjami o produktach bankowych, z których korzystamy. Uzbrojeni w takie informacje mogą skontaktować się bankiem, podać się za nas i pomyślnie przejść proces telefonicznej weryfikacji. Dlatego szczególnie istotne jest, abyśmy nigdy nie ujawnili wrażliwych danych nieupoważnionej osobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Oszuści dzwonią bezpośrednio do klientów podając się za pracowników banku lub policjantów, zdarza się także, że wysyłają e-maile i SMS-y z prośbą o kontakt pod określonym numerem telefonu, na przykład w celu weryfikacji danych bądź wyjaśnienia podejrzanych transakcji. Najbardziej bezczelni oszuści odwiedzają swoje ofiary, najczęściej starsze osoby, osobiście. Proszą wtedy o przekazanie kart płatniczych wraz z PIN-ami do weryfikacji lub do zbadania w laboratorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naczelną zasadą jest, że haseł do systemów bankowości elektronicznej i PIN-ów do kart płatniczych nie podajemy absolutnie nikomu. Danych tych nie powinni znać nawet pracownicy banku. Hasła i PIN-y są przechowywane w banku w zaszyfrowanej postaci i użytkownik konta, karty powinien być jedyną osobą, która je zna. W każdym przypadku, gdy ktoś prosi nas o podanie numeru karty, powinniśmy mieć sto procent pewności, że jest to pracownik banku. A najlepiej poprosić o weryfikację za pomocą innych danych. Podawanie numeru karty wraz z datą ważności i kodem CVV w innej sytuacji niż płatność kartą nigdy nie powinno mieć miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W razie jakichkolwiek wątpliwości powinniśmy skontaktować się z infolinią banku. Pracownicy infolinii są w stanie zweryfikować czy konkretna osoba pracuje w banku i czy zajmuje się weryfikacją poufnych danych. Oczywiście nigdy nie powinniśmy się kontaktować z numerami, które otrzymujemy w mailach lub są nam przekazywane przez telefon. Najlepiej wejść na stronę internetową banku lub spojrzeć na rewers swojej karty płatniczej i zadzwonić pod podany tam numer. W ten sposób na pewno połączymy się z oficjalną infolinią, tam będziemy mogli ewentualnie sprawdzić czy podany nam numer telefonu należy do wewnętrznej sieci banku. Często oszuści, aby zdobyć nasze zaufanie, sami proponują zatelefonowanie do banku. Zdecydowanie należy to zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często zdarza się, że pracownicy banków dzwonią do nas w różnych sprawach i wymagają od nas podania danych weryfikacyjnych. To niebezpieczne gdyż jako klienci nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy telefonująca do nas osoba faktycznie jest pracownikiem banku. Nawet jeśli przychodząca rozmowa identyfikuje się numerem telefonu banku, nie możemy być pewni, że to bank. Bardzo łatwo bowiem sprawić, żeby połączenie przedstawiało się dowolnym numerem telefonu. Jeśli chcemy być w stu procentach bezpieczni, powinniśmy odmówić podania danych weryfikacyjnych i poprosić, aby bank skontaktował się z nami pisemnie. Inną możliwością jest zapisanie danych osoby dzwoniącej i ich weryfikacja na infolinii. Z kolei niektóre polskie banki pozwalają na ustalenie hasła do kontaktu. Dzięki tej możliwości, zanim podamy pracownikowi banku wrażliwe dane weryfikacyjne, możemy spytać o hasło - ustalone wcześniej słowo. Gdy pracownik banku nam je poda, oznacza to, że rozmawiamy z upoważnioną do kontaktów osobą. Warto zapytać w banku o tę możliwość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A na co wy radzilibyście uważać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/23905174@N00/&quot;&gt;Don Hankins&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/10/vishing-czyli-metoda-na-wnuczka-20.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRHIr0OJnkAUEP2Q8_enD0nk3oGIODGyEAmSNBbygdN6DY-VZDt_FKZurYaNhvTnv1BdXRyHkHm-qnxjufTVQyjaggyV5SqC1bdhq0v3db6CFc498miWpLVP4w1PXLpLJL9E5k6Jb9a7o/s72-c/cash.PNG" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-7802199129821201776</guid><pubDate>Sat, 17 Oct 2015 16:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-10-17T18:31:33.675+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Telekomunikacyjni akwizytorzy</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhC1VfQDXvdfuKPuNm8KvApiG_mJi5VByWFdusANwvaad_fN2TNRUP2JwpuYjyu21Ym-Pq75aP_plto0joNlpe93xaJ3anxKNf81fW1dr6ZKOpMCOtRaSQvyTkFTqgjI2PETvzJ6F3Fpro/s1600/phone.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;130&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhC1VfQDXvdfuKPuNm8KvApiG_mJi5VByWFdusANwvaad_fN2TNRUP2JwpuYjyu21Ym-Pq75aP_plto0joNlpe93xaJ3anxKNf81fW1dr6ZKOpMCOtRaSQvyTkFTqgjI2PETvzJ6F3Fpro/s200/phone.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Liberalizacja rynku telekomunikacyjnego oprócz oczywistych korzyści, takich jak zwiększenie konkurencji pomiędzy przedsiębiorstwami telekomunikacyjnymi i obniżenie cen usług, przyniosła nieznane wcześniej patologie. Sytuacja, w której nie ma jedynego słusznego, państwowego monopolisty telekomunikacyjnego, za to na istniejącym łączu stacjonarnym można korzystać z usług różnych dostawców, jest nowa i zaskakująca, szczególnie dla starszego pokolenia. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Abonenci usług stacjonarnych, szczególnie starsi i słabiej zorientowani w bieżącym kształcie rynku i ofercie operatorów są narażeni na różne oszustwa i podstępy. Powstało kilkanaście firm telekomunikacyjnych, a nawet biur pośredniczących, które wysłały w teren zastępy akwizytorów. Mają oni za zadanie podpisywać w mieszkaniach abonentów nowe umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Wynagradzani prowizyjnie domokrążcy są w stanie zrobić wszystko, aby zdobyć kolejną umowę. Są narażeni też na pokusę nadużyć w swoich działaniach. Szczególnie, że tego, co mówią nikt nie będzie w stanie skutecznie odtworzyć, liczy się to, co na papierze. Dlatego trzeba być szczególnie ostrożnym podczas wizyty takiego przedstawiciela handlowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Urząd Komunikacji Elektronicznej, państwowy urząd zajmujący się regulacją i kontrolą między innymi rynku telekomunikacyjnego, przygotował krótki poradnik dla abonentów narażonych na nieetyczne działania niektórych przedsiębiorców telekomunikacyjnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Urząd zwraca uwagę, że przedstawiciele handlowi często wprowadzają w błąd co do konsekwencji podpisania umowy i zmiany operatora. Zdarza się, że nie informują wcale o tym, że oferują usługi innego dostawcy - w zamian wspominając enigmatycznie o &quot;zmianie taryfy&quot;. Na lepszą, oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oto krótka lista porad autorstwa urzędu:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Kiedy dzwoni telefon i konsultant przedstawia ofertę obniżenia 
rachunku za telefon należy upewnić się czy mówi prawdę. Poproś go o imię
 i nazwisko oraz nazwę firmy, którą reprezentuje. W przypadku dalszych 
wątpliwości (np. jakiego operatora reprezentuje osoba dzwoniąca), zawsze
 możesz skontaktować się z biurem obsługi klienta swojego operatora.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jeżeli
 dzwoni telefon i rozmówca prosi o podanie danych osobowych lub danych z
 rachunku telefonicznego pamiętaj, że Twój operator zna Twoje dane, więc
 telefoniczna prośba o dane może być próbą ich wyłudzenia lub 
sfałszowania przez nieuczciwego przedstawiciela umowy. Jeśli nie 
zamierzasz zawierać nowej umowy, nie podawaj swoich danych.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jeżeli
 odwiedzi Cię w domu przedstawiciel handlowy lub kurier z gotową do 
podpisu umową i twierdzi, że musisz zawrzeć nową umowę z jakiegoś powodu
 (bo np.: firma, z usług której korzystałeś została zlikwidowana lub 
Twój operator zmienia nazwę), przed podpisaniem umowy potwierdź taką 
informację dzwoniąc do operatora. &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jeśli masz wątpliwości co do 
tego, jaka firmę reprezentuje przedstawiciel handlowy, zażądaj okazania 
identyfikatora służbowego lub legitymacji. Jeśli odmówi, to jest to 
wystarczający znak, że masz do czynienia z potencjalnym oszustem. &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Przeczytaj
 lub przynajmniej pobieżnie zapoznaj się z umową przed jej podpisaniem. 
Podpisanie umowy jest równoznaczne z oświadczeniem o zapoznaniu się i 
akceptacji warunków umowy, regulaminu i cennika.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&amp;nbsp;W przypadku 
podpisania umowy dopilnuj, aby przedstawiciel handlowy/kurier zostawił 
Ci kopię zawartej umowy, regulaminu i cennika. Nie daj się zwieść, że 
dokumenty zostaną dostarczone w terminie późniejszym, np. pocztą. Jest 
to bardzo ważna informacja o tym, z jakim operatorem zawarłeś umowę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jeżeli
 na umowie widnieje logo innego przedsiębiorcy, a jesteś przekonany, że 
zawierasz umowę z dotychczasowym dostawcą, nie podpisuj umowy.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Warto także pamiętać, że w przypadku podpisywania umowy poza lokalem przedsiębiorstwa abonent ma prawo odstąpić od niej bez podawania przyczyn i ponoszenia kosztów w ciągu 14 dni. Wystarczy wysłać oświadczenie (które przedstawiciel operatora powinien zostawić podczas podpisywania umowy).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poradnik można znaleźć na tej stronie: &lt;a href=&quot;http://www.uke.gov.pl/praktyki-akwizytorow-poznaj-swoje-prawa-16929#&quot;&gt;http://www.uke.gov.pl/praktyki-akwizytorow-poznaj-swoje-prawa-16929#&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto też zajrzeć do prowadzonego przez UKE &lt;a href=&quot;http://www.cik.uke.gov.pl/&quot;&gt;Centrum Informacji Konsumenckiej&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/cilesuns92/&quot;&gt;CileSuns92&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Wykorzystano fragmenty poradnika UKE. </description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/10/telekomunikacyjni-akwizytorzy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhC1VfQDXvdfuKPuNm8KvApiG_mJi5VByWFdusANwvaad_fN2TNRUP2JwpuYjyu21Ym-Pq75aP_plto0joNlpe93xaJ3anxKNf81fW1dr6ZKOpMCOtRaSQvyTkFTqgjI2PETvzJ6F3Fpro/s72-c/phone.png" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-5942596013471709212</guid><pubDate>Wed, 07 Oct 2015 18:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-10-07T20:59:10.118+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Infolinia dla zadłużonych - ostrożnie!</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpaQkGy5G_-90Dwbe0xaNKnE_r13vpoDl0dPOb9ZeCveP-iag2M7FV1nIq97hRGD7qxFat1rnDfX6Ex98RixVwg1-IVgsdlQ0HjaFX8OCa_7r2YOY0dfREw8MfSc8oXPRpyAXAtsPMl44/s1600/metro_ogloszenie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;126&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpaQkGy5G_-90Dwbe0xaNKnE_r13vpoDl0dPOb9ZeCveP-iag2M7FV1nIq97hRGD7qxFat1rnDfX6Ex98RixVwg1-IVgsdlQ0HjaFX8OCa_7r2YOY0dfREw8MfSc8oXPRpyAXAtsPMl44/s200/metro_ogloszenie.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Wyobraźmy sobie, że jesteśmy zadłużeni po uszy, nasze dochody spadły, komornik zabiera część pensji, wierzyciele pukają do drzwi i grożą. Zdecydowanie nie jest to komfortowa sytuacja. Chcielibyśmy się wyrwać z tej matni za wszelką cenę. W samą porę z pomocą przychodzi takie oto ogłoszenie, które znalazłem w dzisiejszym wydaniu bezpłatnej gazetki Metrocafe.pl. Czy ratunek jest już blisko?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Przynajmniej ja osobiście z ogłoszenia wnioskuję, że mogę otrzymać prywatną pożyczkę gotówkową, chwilówkę lub oddłużenie, nawet jeśli mam na karku komornika. Po szczegóły wystarczy zadzwonić na infolinię. Niestety, możliwość uzyskania informacji o prywatnych pożyczkach tania nie jest. Dosyć dużą czcionką ogłoszeniodawca informuje o koszcie rozmowy za minutę - 7,69 zł. Tę samą informację usłyszymy przed uzyskaniem połączenia. Nie można więc zarzucić ogłoszeniodawcy, że ukrywa informacje o kosztach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można natomiast się zastanowić dlaczego ktoś, kto chciałby udzielać ryzykownych pożyczek miałby dodatkowo obciążać biednych dłużników i potencjalnych klientów kosmicznymi opłatami za rozmowy telefoniczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedź prawdopodobnie jest prosta. Właścicielem infolinii jest &quot;firma pośrednicząca&quot;, która pozwala złożyć wniosek w banku, firmie pożyczkowej itp. Z doniesień internetowych można wywnioskować, że owszem, na infolinii można uzyskać różne informacje, z tym że konsultanci często mają problem z szybkim ich znalezieniem. Zdarza się, że konsultant musi coś dokładnie sprawdzić i prosi o kontakt w kolejnych dniach. Składanie wniosku o pożyczkę, to, jak się pewnie domyślacie, droga przez mękę. Dyktowanie, powtarzanie, literowanie... a minuty lecą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A na koniec... Przecież wniosek niekoniecznie musi być rozpatrzony pozytywnie, prawda? W końcu ten BIK, komornik, brak zdolności...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co o tym myślicie? Wydaje się to po prostu zwykłym żerowaniem na naiwności zdesperowanych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/10/infolinia-dla-zaduzonych-ostroznie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpaQkGy5G_-90Dwbe0xaNKnE_r13vpoDl0dPOb9ZeCveP-iag2M7FV1nIq97hRGD7qxFat1rnDfX6Ex98RixVwg1-IVgsdlQ0HjaFX8OCa_7r2YOY0dfREw8MfSc8oXPRpyAXAtsPMl44/s72-c/metro_ogloszenie.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-260808154767913920</guid><pubDate>Sat, 26 Sep 2015 19:26:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-09-26T21:27:12.620+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ekonomia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><title>Loteria od Ministerstwa Finansów!</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhU3hxhPaJHtqOU57jJw82TEy8N6bDfwMXUEt1GmjSeS48Y-uhUimOHW7y4_bIL_jjuhyphenhyphenCgYlircassImt6g3xwcbW4W3gDSY-YPPVwM5RYBx0fsN7v_GOawpMOD6hSheX_ym0lCu9ehu0/s1600/receipt.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhU3hxhPaJHtqOU57jJw82TEy8N6bDfwMXUEt1GmjSeS48Y-uhUimOHW7y4_bIL_jjuhyphenhyphenCgYlircassImt6g3xwcbW4W3gDSY-YPPVwM5RYBx0fsN7v_GOawpMOD6hSheX_ym0lCu9ehu0/s200/receipt.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Już za kilka dni, a dokładniej 1 października, ruszy &lt;b&gt;Narodowa Loteria Paragonowa&lt;/b&gt; organizowana przez Ministerstwo Finansów. Projekt jest sygnalizowany jako edukacyjny. Za zadanie ma uświadomić obywatelom, że podczas każdego zakupu towarów i usług płacimy podatki, a dowód sprzedaży pod postacią paragonu fiskalnego jest świadectwem ich zapłacenia oraz uczciwie przeprowadzonej transakcji. Uzyskanie paragonu nie tylko ułatwia więc złożenie ewentualnej reklamacji, ale świadczy o tym, że odpowiednia część zapłaconej kwoty trafi do budżetu państwa. Nie jestem do końca przekonany, że taka wiedza przyczyni się do intensywniejszego wystawiania paragonów w kraju... Wróćmy jednak do samej loterii.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Każdy pełnoletni obywatel ma prawo wziąć w niej udział. Wystarczy dokonać zakupu towaru lub usługi za kwotę min. 10 zł, odebrać paragon, a następnie zarejestrować go na stronie &lt;a href=&quot;http://www.loteriaparagonowa.gov.pl/&quot;&gt;www.loteriaparagonowa.gov.pl&lt;/a&gt; (która zostanie uruchomiona wkrótce). Za niedługo będzie także można zapoznać się ze szczegółowym regulaminem. Póki co wiadomo, że wygrać będzie można samochody (16), laptopy (72) i tablety (84). Co ciekawe, oprócz nagrody dla posiadacza zwycięskiego paragonu, przewidziano upominek dla sprzedawcy. Pierwsze losowanie już w listopadzie. Loteria potrwa rok, chociaż przewiduje się możliwość jej przedłużenia o kolejne pół roku. Pula nagród nie poraża, ale żeby wygrać nie musimy się zbytnio namęczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak już wspomniałem, projekt jest edukacyjny. Ma za zadanie wyrobić w nas zwyczaj zabierania paragonów i domagania się ich w przypadku, gdy ich nie dostaniemy. Dzięki temu mamy wpływ na stan budżetu, a także wspieramy uczciwych przedsiębiorców i eliminujemy szarą strefę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Loteria tego typu jest zupełną nowością w Polsce, ale na świecie wiele krajów organizowało już podobne zabawy. Zabawne, że zazwyczaj były to kraje drugiego i trzeciego świata - między innymi w Azji czy Ameryce Południowej, które zdecydowanie nie radzą sobie ze ściągalnością podatków. W tych krajach loterie przyczyniają się do znacznego zwiększenia ściągalności publicznych danin. Eksperymenty z loterią przeprowadziły też niedawno niektóre kraje Unii Europejskiej, takie jak Portugalia czy Słowacja. Oba deklarują, że osiągnęły znaczącą poprawę ściągalności podatku VAT. Trzeba jednak przyznać, że te dwa kraje są w o wiele gorszej sytuacji pod względem ściągalności podatków niż Polska. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy możliwość wzięcia udziału w loterii naprawdę sprawi, że Polacy zaczną domagać się paragonów? Skoro paragonów można mieć na pęczki z tytułu codziennych zakupów, to czy kogoś szczególnie zaboli że raz nie dostanie od nieuczciwego przedsiębiorcy? Jak będzie w istocie, przekonamy się za kilka miesięcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czy wy będziecie brali udział w narodowej loterii?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/stevendepolo/&quot;&gt;Steven Depolo&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/09/loteria-od-ministerstwa-finansow.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhU3hxhPaJHtqOU57jJw82TEy8N6bDfwMXUEt1GmjSeS48Y-uhUimOHW7y4_bIL_jjuhyphenhyphenCgYlircassImt6g3xwcbW4W3gDSY-YPPVwM5RYBx0fsN7v_GOawpMOD6hSheX_ym0lCu9ehu0/s72-c/receipt.png" height="72" width="72"/><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-5595931091250816581</guid><pubDate>Sat, 19 Sep 2015 17:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-09-19T19:34:51.568+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><title>Ile warta jest twoja opinia?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNXfDGmNI4AzXiJjQX7BXMB6A5JG8V8kgzOalCAaslTKlk93vj9Zwj5HA53kml8hyAIkmlSDBZ2p8DoVnN6Nm4DoaUUrZRRWgxLiwRX3aU0n6Nf1_BXywNp9gz1_hZ-4XIfdDIDK865MI/s1600/ankieta.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNXfDGmNI4AzXiJjQX7BXMB6A5JG8V8kgzOalCAaslTKlk93vj9Zwj5HA53kml8hyAIkmlSDBZ2p8DoVnN6Nm4DoaUUrZRRWgxLiwRX3aU0n6Nf1_BXywNp9gz1_hZ-4XIfdDIDK865MI/s200/ankieta.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Któż w internecie nie spotkał się z ofertami pracy polegającej na wypełnianiu ankiet czy oglądaniu reklam? Różne firmy-krzaki do tej pory oferują miliony w zamian za otrzymywanie reklam i polecanie firmy swoim znajomym. Czy trzeba dodawać, że żadnych milionów z tego nie będzie, a e-mailowego spamu - co niemiara? A dzisiaj to ja zaproponuję wam, co prawda nie pracę, ale zabawę w wypełnianie ankiet. Nie będzie firm-krzaków, nie zostaniecie też poleconymi w moim drzewku, bo nic takiego tu nie funkcjonuje.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Otóż znane i renomowane instytuty badawcze prowadzą w internecie swoje panele. Panel skupia ludzi gotowych do uczestnictwa w różnych badaniach statystycznych badających opinie konsumentów. Uczestnicy otrzymują propozycje udziału w różnego rodzaju badaniach, a udział polega na wypełnieniu ankiety. W niektórych badaniach ankieta jest krótka, w innych obszerna. Pytania zazwyczaj dotyczą naszych przyzwyczajeń związanych z korzystaniem z mediów albo zakupów. Często zdarzają się także badania opinii o planowanych dopiero do wdrożenia produktach lub kampaniach reklamowych. Sporo z nich jest bardzo ciekawych. Możemy się z nich na przykład dowiedzieć jaki nowy wariant produktu producent zamierza wprowadzić na rynek lub jak będzie wyglądała kolejna kampania. Dzięki odpowiadaniu na pytania zadawane w ankietach mamy wpływ na decyzje dotyczące wszystkich konsumentów. Rzadko, ale zdarzają się też ankiety dotyczące bieżących wydarzeń w kraju i naszych opinii na tematy polityczne. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się skąd się biorą ludzie odpowiadający w badaniach opinii, oto jedna z odpowiedzi. Sami zgłaszają się do internetowych paneli konsumenckich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego podkreślam, że to głównie zabawa? Bo na wysokie zarobki z tytułu uczestnictwa w tych programach nie można liczyć. Cennych nagród też nie otrzymamy. Ale coś możemy otrzymać. Za każdą wypełnioną ankietę dostajemy punkty, które później możemy zamienić na gotówkę bądź wymienić na nagrody - karty prezentowe do różnych sklepów, doładowania telefonu bądź gadżety instytutu prowadzącego badania. Z moich doświadczeń wynika, że w ciągu pół roku sumiennego wypełniania ankiet możemy otrzymać równowartość ok. 50 zł lub podobną kwotę w gotówce. Przyznaję, nie jest to dużo, ale zawsze to jedno doładowanie komórki mniej. Przy odpowiednim podejściu, możemy się dobrze bawić i zaoszczędzić kilka złotych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście zebrane dane są poufne, wykorzystywane do wykonania zbiorowych opracowań, w których pojedynczych odpowiedzi nie można połączyć z konkretną ankietowaną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Internetowych paneli konsumentów jest wiele, ja osobiście wypróbowałem dwa. Pierwszy z nich to &lt;b&gt;Panel IBIS&lt;/b&gt; prowadzony przez instytut Millward Brown SMG/KRC. Ankiety w tym panelu zdarzają się bardzo często i szybko można zamówić jakąś nagrodę - do wyboru gotówka, bon do Merlin.pl albo doładowanie telefonu. Panel można znaleźć tutaj: &lt;a href=&quot;http://www.panel.smgkrc.com.pl/&quot;&gt;www.panel.smgkrc.com.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim panelem o którym wspomnę jest &lt;b&gt;Klub GfK&lt;/b&gt; związany z instytutem GfK Polonia. Zasada działania jest identyczna, chociaż w moim przypadku ankiet nie jest zbyt dużo. Tutaj wybór nagród jest większy, oprócz gotówki, bonów i doładowań można wybrać jedną z oferowanych nagród rzeczowych. Zapisać można się pod adresem &lt;a href=&quot;http://www.askgfk.pl/&quot;&gt;www.askgfk.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje odczucia co do liczby otrzymywanych ankiet mogą nie oddawać rzeczywistości ponieważ badania są kierowane do określonych grup ludzi. Być może nie ma dużego zapotrzebowania na opinie osób o mojej charakterystyce lub jest ich w panelu bardzo dużo. Z kolei wasza charakterystyka może was kwalifikować do większej liczby badań. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A co wy sądzicie o takich programach? Myślicie, że warto zawracać sobie głowę i udostępniać swoje opinie za grosze? Jestem ciekawy waszej opinii, chociaż nie dostaniecie za nią żadnych punktów :-).&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;https://www.flickr.com/photos/albertogp123/&quot;&gt;Alberto G&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/09/ile-warta-jest-twoja-opinia.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNXfDGmNI4AzXiJjQX7BXMB6A5JG8V8kgzOalCAaslTKlk93vj9Zwj5HA53kml8hyAIkmlSDBZ2p8DoVnN6Nm4DoaUUrZRRWgxLiwRX3aU0n6Nf1_BXywNp9gz1_hZ-4XIfdDIDK865MI/s72-c/ankieta.png" height="72" width="72"/><thr:total>82</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-5267737713756104669</guid><pubDate>Fri, 04 Sep 2015 17:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-09-04T19:14:53.634+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Naciągnę cię - SMS-em</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwexZZn400MUf0katU2ICk-ejkvlSfjfULL_TWNvicfk1Br9R8NMYKI0713taFJU9iw6fffJvABdgUZ0y6lMqhVyHnTw08XffrnZET4n21oaXrI0kexmDcmnKSzBiYiAXDASOhMJSx9mw/s1600/sms_adore.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwexZZn400MUf0katU2ICk-ejkvlSfjfULL_TWNvicfk1Br9R8NMYKI0713taFJU9iw6fffJvABdgUZ0y6lMqhVyHnTw08XffrnZET4n21oaXrI0kexmDcmnKSzBiYiAXDASOhMJSx9mw/s200/sms_adore.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Dzisiaj będzie trochę strasznie, a trochę śmiesznie. Poniżej znajdziecie przegląd oszustw, na które można się nabrać podczas korzystania z telefonu. Pewnie rozsądny czytelnik będzie się zastanawiał jak można się złapać na takie rzeczy. Niestety, skoro ktoś zadaje sobie trud, żeby próbować, to znaczy, że jednak udaje mu się oszukać kilku naiwnych. Ku przestrodze!&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
O płatnych subskrypcjach SMS było już w &lt;a href=&quot;http://oszusty.blogspot.com/2015/05/usugi-mt-jak-atwo-stracic-pieniadze.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;innym poście&lt;/a&gt;. Usługa polega na tym, że co jakiś czas będziemy dostawać płatną wiadomość, dopóki nie wyłączymy usługi. Do uruchomienia płatnej subskrypcji potrzebny jest numer telefonu, który często należy wpisać na stronie internetowej oraz specjalny kod, który otrzymamy SMS-em. Pomysłowi naciągacze wymyślili jak można nieświadomym użytkownikom włączyć taką usługę. Wpisują cudzy numer telefonu na stronie po czym wysyłają potencjalnej ofierze wiadomość o mniej więcej takiej treści:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Przepraszam za kłopot, ale podczas rejestracji w serwisie pomyliłam numer telefonu. Na ten numer powinien przyjść kod. Jeśli nie sprawi to kłopotu, proszę o odesłanie wiadomości.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
Uczciwy i naiwny człowiek mógłby zrobić taki dobry uczynek i pomóc nierozgarniętej osobie gdzieś się zarejestrować. Oczywiście, gdy to zrobi, naciągacz uruchomi subskrypcję, która zacznie naliczać opłaty na nasz rachunek. Zresztą, nawet gdyby to nie było oszustwo, czy naprawdę chcielibyśmy, żeby obca osoba zarejestrowała gdzieś nasz numer telefonu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może wiecie już o płatnych subskrypcjach i boicie się ich jak ognia? Na takie osoby czyha przekręt innego typu. Oszust wysyła na nasz numer wiadomość tego rodzaju:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Dziękujemy za aktywację usługi! Od teraz codziennie otrzymasz od nas SMS (koszt 4,92 zł / dzień) z dzwonkiem i tapetą. Aby wyłączyć, wyślij SMS o treści STOP na numer XXXXX.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
Nigdy nie aktywowaliśmy żadnej usługi i brzmi to nieco podejrzanie. Ale kto wie co znowu wymyślił nasz operator. Dla pewności lepiej to wyłączyć korzystając z przesłanej instrukcji. A tu niemiła niespodzianka, bo okazuje się, że SMS wysłany na podany numer kosztuje kilkanaście złotych! Bądźmy czujni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użytkownicy smartfonów muszą zwrócić uwagę na tego rodzaju wiadomości:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Uwaga! Twój telefon został zainfekowany wirusem. Aby rozwiązać problem, skorzystaj z linka http://...&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
Tutaj od razu wyje nam syrena alarmowa. Zazwyczaj pod takim linkiem można znaleźć uruchomienie płatnych subskrypcji albo, co gorsza, wirusa który zainstalowany na telefonie pomoże włamać się na nasze konto bankowe. Istnieją także strony oferujące płatne treści w internecie, za które opłaty nalicza bezpośrednio operator i dopisuje do rachunku. Pamiętajcie o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie sposób nie wspomnieć o klasyce naciągania na płatne SMS-y. Objawia się ona takimi wiadomościami:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Widziałam twoje nagie zdjęcia! To okropne, jak ktoś mógł ci to zrobić! Sprawdź na www....&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
&amp;nbsp;albo:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&amp;nbsp;&lt;i&gt;Już w szkole się w tobie podkochiwałam. Chciałam o tobie zapomnieć, ale nie udało się. Zadzwoń do mnie.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
Czy trzeba dodawać, że nie ma żadnych nagich zdjęć ani starej szkolnej miłości? Są tylko płatne serwisy internetowe - w końcu nagie zdjęcia nie mogą być darmowe, a nasza sympatia zamiast napisać do nas ze zwykłego numeru, pisze z numeru premium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie ostatnio na topie są elektroniczne gadżety? Nie jestem na bieżąco, ale zapewne...&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Wygraj najnowszego iPhone 6! To nic nie kosztuje! Wyślij SMS pod darmowy numer XXXXX i weź udział w konkursie.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
Ze stwierdzeniem &quot;To nic nie kosztuje&quot; zapewne możnaby polemizować. Prawdopodobnie SMS pod wskazany numer rzeczywiście jest darmowy, natomiast uruchamia płatną subskrypcję. No ale jest szansa wygrania iPhone&#39;a. Całkiem możliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejną ciekawostką może być podszywanie się pod operatora sieci:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Ktoś dzwonił. Użytkownik tego numer próbował się z tobą skontaktować. Oddzwoń teraz.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
SMS wygląda całkiem niewinnie, tylko numer wydaje nam się obcy. Jeśli zdecydujemy się oddzwonić, może się okazać, że rzekomo kontaktujący się z nami numer jest płatną infolinią. I że wcale nie próbował się z nami skontaktować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak widać, naciągacze mają głowy pełne pomysłów. Musimy być czujni na każdym kroku! A jeśli obawiamy się, że nasza czujność może być za słaba i boimy się kolejnej mutacji oszustwa, wyłączmy wszystkie usługi premium bezpośrednio u operatora. Wtedy nasz rachunek będzie bezpieczny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a class=&quot;owner-name truncate&quot; data-rapid_p=&quot;57&quot; data-track=&quot;attributionNameClick&quot; href=&quot;https://www.flickr.com/photos/rwdave/&quot; title=&quot;Go to Dave Kirkham&#39;s photostream&quot;&gt;Dave Kirkham&lt;/a&gt;
 

 &lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;view follow-view clear-float photo-attribution&quot; id=&quot;yui_3_16_0_1_1441386514659_19676&quot;&gt;
&lt;span class=&quot;relationship&quot;&gt;
    
     
      &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;view attribution-view clear-float photo-attribution&quot; id=&quot;yui_3_16_0_1_1441386514659_19409&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;attribution-info&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;view follow-view clear-float photo-attribution&quot; id=&quot;yui_3_16_0_1_1441386514659_19676&quot;&gt;
&lt;span class=&quot;relationship&quot;&gt;
     
    
   &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/09/naciagne-cie-sms-em.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwexZZn400MUf0katU2ICk-ejkvlSfjfULL_TWNvicfk1Br9R8NMYKI0713taFJU9iw6fffJvABdgUZ0y6lMqhVyHnTw08XffrnZET4n21oaXrI0kexmDcmnKSzBiYiAXDASOhMJSx9mw/s72-c/sms_adore.png" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-8341802287569470851</guid><pubDate>Sat, 29 Aug 2015 06:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-08-29T08:51:04.486+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><title>Kantorowi oszuści</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlNU2S1Fte3cifN2yWgnigbZDWc_LWcInKxTgDU-6cscx2CCuq8Aa-QB3MbhYNAtdXh-iFYDnIA6eFDzqMnzM1iujoajcniPjqiBBsd1XAA8Yx1c4E_2jrCXe5zv7s_k1STCNg0iZVCpY/s1600/moneymoney.png&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;142&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlNU2S1Fte3cifN2yWgnigbZDWc_LWcInKxTgDU-6cscx2CCuq8Aa-QB3MbhYNAtdXh-iFYDnIA6eFDzqMnzM1iujoajcniPjqiBBsd1XAA8Yx1c4E_2jrCXe5zv7s_k1STCNg0iZVCpY/s200/moneymoney.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Wakacje
 zbliżają się ku końcowi, więc post nieco spóźniony. Niech jednak 
pozostanie przestrogą na przyszłość. Zarówno turyści jak i 
przedsiębiorcy zmuszeni są czasami korzystać z usług kantorów, aby 
wymienić walutę. Z kantorów korzystamy zarówno w kraju jak i za granicą.
 Jakie ryzyko może nam grozić i jak się ustrzec przed stratą? Na co 
powinniśmy uważać?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Kantory zwykle 
prowadzą skup i sprzedaż obcych walut. Zobowiązani są do udostępnienia 
bieżącego kursu kupna i sprzedaży każdej z obsługiwanych walut. Gdy 
chcemy kupić zagraniczną walutę za walutę lokalną (w Polsce - za złote),
 do przeliczenia należności stosowany jest kurs sprzedaży obcej waluty. 
Natomiast w przypadku odwrotnym - gdy przynosimy do kantoru obcą walutę 
aby uzyskać walutę lokalną, stosowany jest kurs skupu. Zazwyczaj więc 
gdy jedziemy na wakacje za granicę, przychodzimy do kantoru kupić walutę
 - kantor stosuje kurs sprzedaży. Gdy jesteśmy za granicą i potrzebujemy
 lokalnej waluty, przynosimy do kantoru złotówki (tudzież euro, dolary) i
 otrzymujemy lokalną walutę według kursu skupu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurs sprzedaży zazwyczaj jest wyższy niż kurs skupu. Kantor zyskuje na tej różnicy (nazywanej często &lt;i&gt;spreadem&lt;/i&gt;).
 Dzięki temu może skupić z rynku walutę taniej i sprzedać ją drożej. 
Dodatkowo zdarza się, że kantory doliczają dodatkową prowizję od 
wartości transakcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie sztuczki mogą stosować kantory aby zarobić na nas więcej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Standardowym
 chwytem, chociaż trudno mówić w tym przypadku o oszustwie, jest 
niekorzystny kurs, odbiegający od kursu rynkowego. Kantory, szczególnie 
te ulokowane w centrach turystycznych miast mogą oferować zdecydowanie 
niższe kursy skupu i dużo wyższe niż rynkowe kursy sprzedaży. W takiej 
sytuacji po zawarciu transakcji wymiany otrzymamy mniej pieniędzy niż 
gdyby kurs był lepszy. Powinniśmy zachować szczególną ostrożność podczas
 wymiany waluty w centrach miast, a także na lotniskach czy dworcach. W 
takich miejscach kursy są zazwyczaj mniej korzystne niż gdzie indziej. 
Nasze podejrzenia powinien wzbudzić duży &lt;i&gt;spread&lt;/i&gt;, czyli rozziew 
pomiędzy kursem skupu i sprzedaży. Jeśli trudno nam się zorientować w 
jednostkach monetarnych danego kraju, zanotujmy sobie bieżący kurs 
średni danej waluty publikowany przez NBP lub lokalny bank centralny. 
Będzie to dobry punkt odniesienia dla napotykanych kursów kantorowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niekorzystne kursy i duże &lt;i&gt;spready&lt;/i&gt;
 zwykle obowiązują dla walut mało płynnych, z niestabilnym kursem lub 
wykorzystywanych w mało popularnych, odległych krajach. Warto dwa razy 
zastanowić się i przeliczyć czy nie bardziej opłacalne będzie 
wykorzystanie którejś ze światowych walut, aby na miejscu zamienić ją na
 lokalną walutę. Mimo dwóch przeliczeń - na przykład ze złotówek na 
euro, a następnie z euro na szekle, może okazać się, że wyjdziemy na tym
 lepiej niż gdybyśmy kupili szekle w polskim kantorze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Należy
 też pamiętać, że dobry kurs to nie wszystko. Przed transakcją upewnijmy
 się, że nie zostaną doliczone dodatkowe opłaty i prowizje, które mogą 
sprawić, że transakcja będzie zdecydowanie mniej opłacalna. To sprytne 
posunięcie kantorów, które prezentując korzystny kurs liczą na 
zainteresowanie nieświadomych istnienia prowizji klientów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kantory
 miewają też w swoim arsenale dużo mniej uczciwe metody zarabiania. 
Zdarzają się przypadki, często przy turystycznych deptakach, gdzie na 
wystawionych na ulicę tablicach, w pobliżu kantoru, prezentowane są 
bardzo korzystne kursy wymiany. W trakcie transakcji okazuje się jednak,
 że zastosowany kurs jest zdecydowanie gorszy. Pracownik kantoru w 
takiej sytuacji zwykle pokazuje jakąś małą karteczkę z oficjalnymi 
kursami, a do tablicy na chodniku zwyczajnie... nie przyznaje się bądź 
twierdzi, że należy do innego kantoru. W razie wątpliwości co do kursu, 
możemy przyjąć, że do transakcji zostanie zastosowany najgorszy z 
widocznych kursów - co oczywiście nie powinno mieć miejsca. Dla pewności
 zawsze pytajmy o kurs bezpośrednio przed transakcją. Najlepiej gdyby 
pracownik poinformował nas ile jednostek waluty otrzymamy po wymianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inną
 odmianą tej sztuczki jest prezentowanie na dużej tablicy kursu 
sprzedaży a pomijanie kursu skupu bądź prezentowanie go drobnym drukiem.
 To częste w miejscowościach turystycznych gdzie osoby z zagranicy 
często wymieniają obcą walutę na lokalny pieniądz - czyli korzystają z 
kursu skupu, a nie prezentowanego wielką czcionką kursu sprzedaży. W 
Polsce istnieją takie kantory. Naiwni zagraniczni turyści mogą tracić 
nawet 1 zł na każdym wymienionym na złotówki euro. Warto być 
spostrzegawczym, zaniżony kurs skupu może być bardzo podobny do kursu 
rynkowego - na przykład 3,075 zamiast 3,750. Szczytem bezczelności 
kantoru może być szybka podmiana kursu na elektronicznej tablicy na 
mniej korzystny i zasłanianie się faktem, że kursy są zmienne. Domagajmy
 się wtedy przeliczenia transakcji po kursie, który był na tablicy bądź 
odstąpmy od transakcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uważajmy też w przypadku walut,
 w których jednostka walutowa ma bardzo małą wartość, a więc przy 
wymianie uzyskujemy bardzo wysoką kwotę obcej waluty. Mnóstwo zer, 
tysiące, miliony, miliardy. Jeśli nie jesteśmy częstymi użytkownikami 
takiej obcej waluty, z łatwością można nas naciągnąć. Pracownik może nam
 wypłacić na przykład tysiąc zamiast miliona albo wydać zbyt mało 
banknotów. Nie wstydźmy się dokładnie przeliczyć uzyskanej kwoty jeszcze
 przy okienku, bez odchodzenia. Nieważne czy z tyłu jest niezadowolona 
kolejka. My mamy pełne prawo do przeliczenia uzyskanej kwoty i 
upewnienia się, że wszystko jest w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako 
turyści w obcym kraju często jesteśmy słabszą stroną. Nie znamy języka, 
nie znamy wizerunków obcych monet i banknotów. Nieuczciwy kantor może 
nas łatwo oszukać wręczając nieważne lub podrobione pieniądze. Przed 
wyjazdem sprawdźmy jak wyglądają obowiązujące w kraju docelowym banknoty
 i monety oraz jakie mają zabezpieczenia. Warto się też dowiedzieć czy w
 kraju nie została niedawno przeprowadzona wymiana waluty lub 
denominacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas korzystania z kantorów nigdy nie 
zgadzajmy się na złożenie naszych pieniędzy w depozycie. Niech nie 
skuszą nas propozycje typu &quot;Poczekamy na lepszy kurs&quot; albo &quot;Proszę 
zostawić pieniądze i wrócić jeśli się Pani/Pan zdecyduje&quot;. Może noszenie
 ze sobą dużych kwot w gotówce nie jest bezpieczne, ale dobrowolne 
zostawianie ich nieznanemu przedsiębiorcy jest zdecydowanie 
niebezpieczne. Nic nie chroni naszych pieniędzy oprócz słowa honoru 
pracownika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po transakcji wymiany zawsze żądajmy 
papierowego potwierdzenia na którym wszystkie dane przeprowadzonej 
transakcji zgadzają się z rzeczywistością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macie jeszcze jakieś porady dla wymieniających waluty? Podzielcie się z innymi w komentarzach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcie: &lt;a href=&quot;http://taxrebate.org.uk/&quot;&gt;TaxRebate.org.uk&lt;/a&gt;</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/08/kantorowi-oszusci_29.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlNU2S1Fte3cifN2yWgnigbZDWc_LWcInKxTgDU-6cscx2CCuq8Aa-QB3MbhYNAtdXh-iFYDnIA6eFDzqMnzM1iujoajcniPjqiBBsd1XAA8Yx1c4E_2jrCXe5zv7s_k1STCNg0iZVCpY/s72-c/moneymoney.png" height="72" width="72"/><thr:total>8</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-639485963341270789</guid><pubDate>Sun, 26 Jul 2015 15:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-07-26T18:01:27.535+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">telekomunikacja</category><title>Infolinia? Uważaj na koszty!</title><description>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQRgNPOqNpRcMPrDQlL_bkrj7EeLMNVTN9uuJADXJR5IE_bjDJ2Cd3M9SEfuvGl8ZjYxme0O6ReXSQDUKmnyLRxJHuwHJo_MIfBzv3jsy0xFxn0Zu_3duc-w-qHO_S9usrF6OrHCozl-8/s1600/Telefon04_2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;147&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQRgNPOqNpRcMPrDQlL_bkrj7EeLMNVTN9uuJADXJR5IE_bjDJ2Cd3M9SEfuvGl8ZjYxme0O6ReXSQDUKmnyLRxJHuwHJo_MIfBzv3jsy0xFxn0Zu_3duc-w-qHO_S9usrF6OrHCozl-8/s200/Telefon04_2.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Przyzwyczailiśmy się do korzystania z różnego rodzaju infolinii, które pozwalają załatwić nasze sprawy - w banku, telekomie, urzędzie. Bardzo często firmy proponują nam korzystanie ze specjalnie przeznaczonych numerów infolinii 80X. Od lat mówi się też, że dzwonienie na te numery jest tanie, bo część kosztów połączenia ponosi odbiorca. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Czyżby? Na dziewięciocyfrowe numery rozpoczynające się od 80X można dodzwonić się korzystając z numerów stacjonarnych i komórkowych. Może się zdarzyć, że któryś z numerów okaże się niedostępny z sieci komórkowej. To się zdarza, bo decyduje o tym właściciel numeru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można podzielić numery infolinii? Oto najpopularniejsze:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;800 - linia praktycznie zawsze bezpłatna&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;00 800 - uwaga, łatwo pomylić z bezpłatną infolinią, jest to infolinia międzynarodowa, powinna być taryfikowana ulgowo, to znaczy taniej niż rozmowa międzynarodowa&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;801 - linia ulgowa, teoretycznie opłata dzielona jest pomiędzy dzwoniącego i odbierającego&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;804 - podobna do linii ulgowej, właściciel numeru ma możliwość kierowania połączeń do oddziału firmy odpowiedniego ze względu na położenie dzwoniącego&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;806 - numer należy do wirtualnej sieci wydzielonej&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Problem zaczyna się wtedy, gdy już dodzwonimy się na taką infolinię. 
Skąd wiadomo ile będzie nas kosztowało połączenie? Koszty połączeń 
różnią się pomiędzy operatorami, a nas obowiązuje cennik naszej taryfy. 
Oto przykłady kosztów połączeń:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sieć komórkowa Play (cennik Formuła Rodzina Smartfon Unlimited)&lt;br /&gt;
&lt;style type=&quot;text/css&quot;&gt;td p { margin-bottom: 0cm; }p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }&lt;/style&gt;


&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;4&quot; cellspacing=&quot;0&quot; style=&quot;width: 100%px;&quot;&gt;
 &lt;colgroup&gt;&lt;col width=&quot;128*&quot;&gt;&lt;/col&gt;
 &lt;col width=&quot;128*&quot;&gt;&lt;/col&gt;
 &lt;/colgroup&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: 1px solid #000000; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0.1cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;800 XXX XXX&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border: 1px solid #000000; padding: 0.1cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;Bezpłatne&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;801 XXX XXX&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,62 zł / min&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;804 XXX XXX&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,62 zł / min&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;00 800 …&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;4,00 zł / min&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Sieć stacjonarna Orange (cennik Plan bez Ograniczeń)&lt;br /&gt;
&lt;style type=&quot;text/css&quot;&gt;td p { margin-bottom: 0cm; }p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }&lt;/style&gt;


&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;4&quot; cellspacing=&quot;0&quot; style=&quot;width: 100%px;&quot;&gt;
 &lt;colgroup&gt;&lt;col width=&quot;128*&quot;&gt;&lt;/col&gt;
 &lt;col width=&quot;128*&quot;&gt;&lt;/col&gt;
 &lt;/colgroup&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: 1px solid #000000; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0.1cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;801 0XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 3XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 4XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 5XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 6XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 9XX XXX 
   &lt;br /&gt;
804 1XX XXX 
   &lt;br /&gt;
804 2XX XXX 
   &lt;br /&gt;
804 4XX XXX 
   &lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border: 1px solid #000000; padding: 0.1cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,28 / inicjację połączenia + opłaty jak niżej&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;800 XXX XXX&lt;br /&gt;
804 3XX XXX 
   &lt;br /&gt;
806 XXX XXX&lt;br /&gt;
808 1XX XXX&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;Bezpłatnie&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;801 1XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 2XX XXX  
   &lt;br /&gt;
801 7XX XXX&lt;br /&gt;
801 8XX XXX&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,36 zł / połączenie&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td rowspan=&quot;2&quot; style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;801 3XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 9XX XXX 
   &lt;br /&gt;
804 1XX XXX 
   &lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,12 zł / min szczyt 
   &lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,06 zł / min poza szczytem 
   &lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;801 4XX XXX 
   &lt;br /&gt;
804 4XX XXX 
   &lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,25 – 0,49 zł / min w zależności od dnia i godziny&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;801 0XX XXX&lt;br /&gt;
801 5XX XXX 
   &lt;br /&gt;
801 6XX XXX 
   &lt;br /&gt;
804 2XX XXX 
   &lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;0,25 zł / min 
   &lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign=&quot;top&quot;&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: none; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;00 800&lt;/td&gt;
  &lt;td style=&quot;border-bottom: 1px solid #000000; border-left: 1px solid #000000; border-right: 1px solid #000000; border-top: none; padding-bottom: 0.1cm; padding-left: 0.1cm; padding-right: 0.1cm; padding-top: 0cm;&quot; width=&quot;50%&quot;&gt;Koszt jak połączenie na numer stacjonarny&lt;/td&gt;
 &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Uff, taryfa stacjonarna Orange jest pod tym względem bardzo skomplikowana. Podejrzewam, że to pozostałość po cennikach impulsowych istniejących w chwili uruchamiania usług infolinii w sieci TP SA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jednak wynika z tych informacji? Otóż połączenia te potrafią być całkiem drogie, jak na ulgowe infolinie. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że często na takiej infolinii spędzamy kilkanaście-kilkadziesiąt minut, między innymi słuchając muzyki oczekiwania. Warto pamiętać, że wszelkie opłaty tego typu są naliczane poza abonamentem, nawet jeśli mamy dostępne darmowe minuty lub nielimitowane połączenia. Czytając rachunek możemy niemile się zdziwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co możemy zrobić? Pierwsze co należy zrobić, to sprawdzić cennik swojej taryfy. Może się okazać, że jest podobny do zaprezentowanego wyżej cennika Play. Wtedy najlepiej jest jak ognia unikać numerów 801. Większość firm udostępnia, oprócz numeru infolinii, jej odpowiednik w formie zwykłego numeru stacjonarnego. Wykorzystanie go sprawia, że będziemy mogli zadzwonić z pakietu bezpłatnych minut, co najczęściej okaże się tańsze niż dzwonienie na infolinię 801.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei jeśli okaże się, że cennik naszego operatora bardziej przypomina zaprezentowany cennik stacjonarnej sieci Orange, możemy zastanowić się czy skorzystanie z numeru 801 się nam opłaca. Generalnie opłacać się może dzwonienie na numery, które są taryfikowane za zdarzenie (bez względu na długość trwania połączenia) o ile nie posiadamy żadnych wliczonych w abonament minut. Jeśli jednak dysponujemy abonamentem z nieograniczoną możliwością dzwonienia, lepiej za każdym razem dzwonić na numer stacjonarny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak widać, przekonanie o taniej, ulgowej infolinii, można już odesłać do lamusa. Uważajcie na te numery!</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/07/infolinia-uwazaj-na-koszty.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQRgNPOqNpRcMPrDQlL_bkrj7EeLMNVTN9uuJADXJR5IE_bjDJ2Cd3M9SEfuvGl8ZjYxme0O6ReXSQDUKmnyLRxJHuwHJo_MIfBzv3jsy0xFxn0Zu_3duc-w-qHO_S9usrF6OrHCozl-8/s72-c/Telefon04_2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-551242528543753153</guid><pubDate>Sun, 14 Jun 2015 15:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-06-14T17:23:10.082+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">handel</category><title>Czy na pewno kupujesz w Polsce?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuLASYEBs3raFBT-VlBKi1F9fL84WsQExwx3mlzBks2IYekewhAUqWCQ8NHfeT-66r7W1wmkhpwMePU2Bq6BMh2XV_I4zT8gMRvMHThY1HGn952fQ3bv4ekrfO6AwAKbQBPPclbnBUJ9M/s1600/parcel.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;139&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuLASYEBs3raFBT-VlBKi1F9fL84WsQExwx3mlzBks2IYekewhAUqWCQ8NHfeT-66r7W1wmkhpwMePU2Bq6BMh2XV_I4zT8gMRvMHThY1HGn952fQ3bv4ekrfO6AwAKbQBPPclbnBUJ9M/s200/parcel.png&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Na popularnych w Polsce serwisach aukcyjnych zaroiło się od ofert pośredników w sprzedaży. Można u nich nabyć odzież, sprzęt elektroniczny, zegarki i wiele innych towarów. Czym jest &lt;i&gt;dropshipping&lt;/i&gt;, bo tak nazywa się ten rodzaj pośrednictwa, i co grozi nabywcom?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Dropshipping&lt;/i&gt; polega na pośredniczeniu w sprzedaży. Sprzedawca, który wystawia ofertę w serwisie aukcyjnym lub we własnym sklepie internetowym nie posiada oferowanych produktów w magazynie. Jeśli ktoś zdecyduje się zakupić wystawiony towar, wtedy sprzedawca przekazuje jego zamówienie do hurtownika, który wysyła towar. Z założenia ten sposób sprzedaży pozwala pośrednikowi zmniejszyć koszty, zaoferować o wiele większy wybór towarów w niskich cenach. Praca pośrednika sprowadza się do znalezienia nabywców, skompletowania zamówień i pobrania zapłaty oraz przekazania odpowiednich informacji do hurtownika. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze większe możliwości otwierają się, gdy uświadomimy sobie, że hurtownik wysyłający zamówione produkty może być gdziekolwiek na świecie. Bardzo wiele firm azjatyckich, głównie chińskich, oferuje tego rodzaju usługę. A polscy pośrednicy w sprzedaży potrafią to szybko wykorzystać oferując tanie i markowe produkty w modelu pośrednictwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam powodu posądzać wszystkich pośredników o niecne zamiary, ale faktem jest, że większość zamówionych produktów z wysyłką z Chin okazuje się być nic nie wartymi podróbkami. Co się z tym wiąże? Przede wszystkim nasza strata, bo w nadziei na otrzymanie markowego produktu, otrzymujemy towar podrobiony, często nieudolnie. Najczęściej możliwość zwrotu zamówionego towaru jest utrudniana. Pośrednik często twierdzi, że nie zawierał z nami umowy sprzedaży (tylko umowę pośrednictwa) więc nie ma wobec nas żadnych zobowiązań. Z kolei z hurtownikiem często nawet nie nawiążemy kontaktu, a jeśli nawet, to jest on daleko w Azji, poza jurysdykcją unijnych przepisów chroniących konsumentów. Jeśli jednak sprzedawca-hurtownik zgodzi się przyjąć zwrot i zwrócić pieniądze, należy pamiętać, że towar będziemy musieli odesłać kosztowną paczką międzynarodową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Druga sprawa związana z potencjalnym zakupem podróbki jest poważniejsza. Paczki przesyłane do Polski spoza Unii Europejskiej mogą być zweryfikowane przez Urząd Celny. W przypadku stwierdzenia, że w paczce znajdują się towary podrobione, Urząd dokonuje ich konfiskaty. Wtedy oczywiście nie otrzymamy zamówionego towaru ani zwrotu pieniędzy. Dodatkowo, możemy zostać oskarżeniu o zamiar wprowadzenia na europejski rynek podróbek (grozi za to kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jesteśmy już przy Urzędzie Celnym, to kolejną rzeczą, której może doznać nasza paczka z Chin, jest oclenie. Cło naliczane jest zgodnie z unijną taryfą celną (można ją znaleźć na stronie &lt;a href=&quot;http://isztar.mf.gov.pl/&quot;&gt;http://isztar.mf.gov.pl&lt;/a&gt;). No i ostatnie ryzyko związane z Urzędem Celnym to doliczenie podatku VAT - zazwyczaj 23% wartości towaru z faktury. Gdy nie ma faktury, celnik sam może oszacować wartość przedmiotu. Cło i VAT opłacamy przy odbiorze paczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Charakterystyczne dla &lt;i&gt;dropshippingu&lt;/i&gt; z Chin jest długie oczekiwanie na dostarczenie przesyłki. Może to trwać nawet dwa miesiące i pośrednicy w sprzedaży powinni o tym uczciwie informować. Podobnie zresztą jak o możliwości zapłacenia cła i VAT-u.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zatem nie dać się nieświadomie nabrać na ofertę pośrednika sprzedaży?&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;należy dokładnie czytać opisy produktów i regulaminy sprzedaży,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;uważać na dziwne konstrukcje językowe wskazujące, że możemy mieć do czynienia z podróbkami, np. &quot;Telefon jak Samsung&quot;, &quot;Telefon S3&quot;, &quot;Galax S3&quot; (sugerujący, że sprzedawany telefon to Samsung Galaxy S3, ale nie podający zastrzeżonej marki handlowej), &quot;replika&quot;, podmienione literki w nazwie marki &quot;Adidaz&quot;, &quot;N1KE&quot;,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pośrednicy często jako lokalizację przedmiotu wpisują &quot;Internet&quot;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kilkutygodniowy czas oczekiwania na wysyłkę wskazuje, że towar nie zostanie wysłany z Polski.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
A czy wy macie jakieś pozytywne lub negatywne doświadczenia z &lt;i&gt;dropshippingiem&lt;/i&gt;? </description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/06/czy-na-pewno-kupujesz-w-polsce.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuLASYEBs3raFBT-VlBKi1F9fL84WsQExwx3mlzBks2IYekewhAUqWCQ8NHfeT-66r7W1wmkhpwMePU2Bq6BMh2XV_I4zT8gMRvMHThY1HGn952fQ3bv4ekrfO6AwAKbQBPPclbnBUJ9M/s72-c/parcel.png" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2949863188887722769.post-2760779999681101103</guid><pubDate>Sun, 07 Jun 2015 10:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-06-07T19:39:07.484+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bankowość</category><title>Chwila nieuwagi i... jesteś słupem!</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg1sLXKg2J0NWw-owZJTg5QJcrKyXcBjic4RQGxZMbD3H03JZuh-1ic0a1TPTs33gPNoj_n_iHblcE4VeiNVf88vYyr3fBkFInr5-BrBAgfNJWnVjTVYZyFhFhaiCfxevABdipfsUa-G68/s1600/scam.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg1sLXKg2J0NWw-owZJTg5QJcrKyXcBjic4RQGxZMbD3H03JZuh-1ic0a1TPTs33gPNoj_n_iHblcE4VeiNVf88vYyr3fBkFInr5-BrBAgfNJWnVjTVYZyFhFhaiCfxevABdipfsUa-G68/s1600/scam.gif&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Są banki, które pozwalają otworzyć konto za pomocą weryfikacyjnego przelewu z innego banku. Z pozoru wydaje się to wygodne. Nowy bank zakłada, że nasz dotychczasowy bank podczas otwierania konta zweryfikował nasze dokumenty przy otwieraniu konta. W związku z tym do potwierdzenia naszych danych wystarcza mu otrzymanie przelewu na drobną kwotę, w którym widnieją nasze dane jako nadawcy. Dzięki temu aby otworzyć konto nie trzeba iść do placówki, czekać na kuriera czy wysyłać kopii swoich dokumentów do banku. Ale jakie mogą być konsekwencje?&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
O nowych możliwościach szybko dowiedzieli się różnej maści oszuści i kombinatorzy. Dzięki rachunkowi bankowemu otwartemu na fałszywe bądź cudze dane mogą dokonywać różnego rodzaju przestępstw. Od przyjmowania wpłat przy oszukiwaniu klientów na aukcjach internetowych, poprzez nielegalny handel aż do prania brudnych pieniędzy. Dysponowanie kontem na fałszywe dane pozwoli też przestępcom zaciągnąć różnego rodzaju debety, kredyty czy chwilówki w parabankach. W przypadku wpadki ślad poprowadzi organy ścigania prosto do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego przy prośbie od kogokolwiek o przesłanie jakiejś drobnej kwoty w celu weryfikacji powinna zapalać się nam czerwona lampka i wyć syrena alarmowa. &lt;b&gt;Pod żadnym pozorem nie powinniśmy tego robić&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doniesienia prasowe mówią o różnych próbach wyłudzenia takiego typu przelewów. Oszuści proponują wysokopłatne zajęcia, pracę czy testowanie sprzętu elektronicznego czy produktów bankowych w zamian za przelew weryfikacyjny. Często podszywają się pod duże, godne zaufania firmy. Oczywiście nie trzeba dodawać, że żadnej pracy ani sprzętu do testowania nie otrzymamy, za to założymy komuś konto na swoje dane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można nawet zapomnieć, że coś takiego zrobiliśmy. W końcu strata złotówki czy kilkunastu groszy nie odciska się głęboko w pamięci. Prawdopodobnie przez długi czas nawet nie będziemy mieli świadomości, że ktoś założył za nas takie konto. A korzystając z tego samego schematu, oszuści mogą zakładać kolejne rachunki na nasze dane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzewam, że w większości przypadków za kilka miesięcy bądź lat do naszych drzwi zapuka policja lub prokurator oskarżając nas o łamanie prawa. Oczywiście będzie nam trudno udowodnić naszą niewinność, a podejrzewam, że organy ścigania będą wolały nas oskarżyć zamiast szukać prawdziwych oszustów, po których nie został żaden ślad. W najlepszym przypadku zgłoszą się do nas banki czy firmy pożyczkowe z żądaniami spłat zaległych prowizji czy zaciągniętych na nasze dane kredytów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co zrobić, jeśli przypominamy sobie, że kiedyś zostaliśmy w ten sposób oszukani i wysłaliśmy przelew weryfikacyjny nieznanej osobie lub firmie. Nie możemy tego zlekceważyć!&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Przede wszystkim należy zgłosić sprawę policji i pobrać kopię protokołu zgłoszenia. Zabezpieczy to nasze interesy (sami zgłosiliśmy przestępstwo policji) oraz pozwoli na zamknięcie fałszywych kont.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;I to należy spróbować zrobić w następnej kolejności. Numer konta na który wysyłaliśmy przelew wskaże do którego banku należy się udać (można to sprawdzić na przykład &lt;a href=&quot;http://numerkonta.com/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;). W banku możemy zapytać czy na nasze dane jest otworzony rachunek i ewentualnie go zamknąć. Niestety, może się okazać, że dane osobowe zostały już zmienione. &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jeśli podawaliśmy komuś numer dowodu osobistego, zastrzeżmy dowód. Można to zrobić przy okazji wizyty w banku lub na policji.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zastrzeżmy swoje dane w &lt;a href=&quot;http://zfp.org.pl/kontakt/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Związku Firm Pożyczkowych&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zapytajmy w bazach dłużników czy jakaś instytucja wpisała cię: Biuro Informacji Kredytowej, InfoMonitor, Rejestr Dłużników ERIF BIG, Krajowy Rejestr Długów&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
Uważajmy też na podobne schematy oszustw:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;zakładanie na swoje dane konta w serwisach aukcyjnych lub ogłoszeniowych i udostępnianie ich osobie trzeciej&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;udostępnianie swoich danych z dowodu osobistego nieznanej osobie lub firmie &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kradzież dowodu osobistego (wykorzystanie do przestępstwa) a następnie odesłanie właścicielowi - nigdy nie korzystajmy z tak odzyskanego dokumentu, powinien być bezwzględnie zastrzeżony!&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wyłudzanie danych zabezpieczających do bankowości elektronicznej (&lt;i&gt;phishing&lt;/i&gt;)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;praca polegająca na przyjmowaniu na własne konto przelewów i przesyłanie ich dalej w zamian za prowizję (pranie pieniędzy)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
</description><link>http://oszusty.blogspot.com/2015/06/chwila-nieuwagi-i-jestes-supem.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg1sLXKg2J0NWw-owZJTg5QJcrKyXcBjic4RQGxZMbD3H03JZuh-1ic0a1TPTs33gPNoj_n_iHblcE4VeiNVf88vYyr3fBkFInr5-BrBAgfNJWnVjTVYZyFhFhaiCfxevABdipfsUa-G68/s72-c/scam.gif" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item></channel></rss>