<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Wereśniak</title>
	<atom:link href="https://piotrweresniak.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://piotrweresniak.com</link>
	<description>blog reżysera, scenarzysty, autora powieści</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Feb 2016 10:20:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7232394</site><cloud domain='piotrweresniak.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>https://secure.gravatar.com/blavatar/801608d6f77f4a8420b5c0c8e5ae6ecc9843b6223ffc07ef75940d096c5e3218?s=96&#038;d=https%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Piotr Wereśniak</title>
		<link>https://piotrweresniak.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="https://piotrweresniak.com/osd.xml" title="Piotr Wereśniak" />
	<atom:link rel='hub' href='https://piotrweresniak.com/?pushpress=hub'/>
	<item>
		<title>&#8222;Zjawa&#8221; (The Revenant) &#8212; kino totalne na szeroko</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2016/02/02/zjawa-the-revenant-kino-totalne-na-szeroko/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2016/02/02/zjawa-the-revenant-kino-totalne-na-szeroko/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2016 10:20:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[forma]]></category>
		<category><![CDATA[kino totalne]]></category>
		<category><![CDATA[treść]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4117</guid>

					<description><![CDATA[Najwłaściwszym sposobem oglądania filmów jest pójście do kina. Wtedy widzimy i słyszymy najwięcej. W kinie film smakuje najpełniej i odbiór jest optymalny. Niestety przy obecnej ilości interesujących filmów do zobaczenia takie podejście jest BARDZO trudne. Nie da się życia spędzić w kinie, więc niestety trzeba wybierać. Na swój własny użytek wprowadziłem więc następującą strategię: są [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img data-attachment-id="4119" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2016/02/02/zjawa-the-revenant-kino-totalne-na-szeroko/zjawa-1/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg" data-orig-size="575,850" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg?w=203" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg?w=575" class="aligncenter size-full wp-image-4119" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg?w=590" alt=""   srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg 575w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg?w=150&amp;h=222 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg?w=203&amp;h=300 203w" sizes="(max-width: 575px) 100vw, 575px" /></p>
<p>Najwłaściwszym sposobem oglądania filmów jest pójście do kina. Wtedy widzimy i słyszymy najwięcej. W kinie film smakuje najpełniej i odbiór jest optymalny. Niestety przy obecnej ilości interesujących filmów do zobaczenia takie podejście jest BARDZO trudne. Nie da się życia spędzić w kinie, więc niestety trzeba wybierać.</p>
<p>Na swój własny użytek wprowadziłem więc następującą strategię: są filmy, które MUSZĘ zobaczyć w kinie, są filmy które mogę zobaczyć na moim domowym ekranie i są filmy, których nie muszę oglądać wcale.</p>
<p>Do kina chodzę więc na wybrane komedie (bo zbiorowe oglądanie komedii jest DUŻO bardziej satysfakcjonujące, niż samotne, bez żywo i głośno reagującej widowni). W kinie oglądam również wybrane filmy o dużym stopniu widowiskowości, filmy epickie, szerokie, których walory plastyczne mają mnie zadziwić, wtłoczyć w fotel i pozbawić tchu.</p>
<p>&#8222;Zjawa&#8221; to film, który KONIECZNIE trzeba zobaczyć w kinie. I w najmniejszym stopniu nie jest to komedia.</p>
<p>&#8222;Zjawa&#8221; to film bardzo oryginalny, bardzo specyficznie i niezwykle filmowany, jest to też film, od którego nie da się oderwać wzroku przez prawie dwie i pół godziny.</p>
<p>Jest to niezwykle rzadka we współczesnym kinie opowieść filmowa, w której dla określonej treści fabularnej została niezwykle kompetentnie znaleziona i wymyślona specyficzna, unikalna, filmowa forma opowieści. I wszystko pasuje idealnie.</p>
<p>Opowiadane to jest bardzo szerokimi obiektywami, długimi ujęciami i bardzo sugestywną pracą samej kamery, która uczestniczy, wije się między bohaterami dramatu, towarzyszy im bardzo blisko, nie gubiąc jednocześnie niczego z dzikiego, oszałamiającego pejzażu, który ich otacza.</p>
<p>Robi to niebywałe wrażenie. Tym bardziej, że twórcy zrezygnowali całkowicie ze sztucznego światła na planie. Wszystko nakręcone jest w świetle zastanym i ta surowość doskonale dopełnia grozę tego, co dzieje się na ekranie.</p>
<p>A dzieje się sporo. To jeden z lepszych dramatów filmowych, które widziałem w ostatnich latach. To kino totalne, kino atakujące obrazem, akcją i twarzami aktorów. Literatury i dialogu jest tu mało i nie są to elementy najważniejsze.</p>
<p>Jeśli nie spadnie na ten film deszcz Oscarów, to tym gorzej dla Oscarów. Mistrzostwo świata należy się tu na pewno reżyserowi, operatorowi, dźwiękowi, efektom i oczywiście Leo DiCaprio.</p>
<p>Chociaż Tom Hardy w roli łobuza był równie dobry i mojego prywatnego Oscara za tę rolę ma na pewno.</p>
<p>Tak wybitne filmy jak &#8222;Zjawa&#8221; zdarzają się raz na kilka lat. Dlatego nie radzę się długo zastanawiać. Trzeba ten film zobaczyć w KINIE, na możliwie jak największym ekranie. To lektura obowiązkowa.</p>
<p><img data-attachment-id="4120" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2016/02/02/zjawa-the-revenant-kino-totalne-na-szeroko/zjawa-2/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg" data-orig-size="572,853" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg?w=201" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg?w=572" class="aligncenter size-full wp-image-4120" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg?w=590" alt=""   srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg 572w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg?w=150&amp;h=224 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg?w=201&amp;h=300 201w" sizes="(max-width: 572px) 100vw, 572px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2016/02/02/zjawa-the-revenant-kino-totalne-na-szeroko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4117</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-1.jpg" medium="image" />

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/02/zjawa-2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Uległość&#8221; Michel&#8217;a Houellebecq&#8217;a &#8212; czyli prorocza komedia ponuraka</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2016/01/21/uleglosc-michela-houellebecqa-czyli-prorocza-komedia-ponuraka/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2016/01/21/uleglosc-michela-houellebecqa-czyli-prorocza-komedia-ponuraka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2016 09:58:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[indywidualizm]]></category>
		<category><![CDATA[islam]]></category>
		<category><![CDATA[kolektywizm]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucja]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4111</guid>

					<description><![CDATA[(W tekście możliwe są daleko idące spoilery, więc czytasz Czytelniku na własną odpowiedzialność :) Z tym pisarzem zawsze miałem problem. Pisarstwo Michel&#8217;a Houellebecq&#8217;a nieodmiennie i za każdym razem wprawiało mnie w depresyjne smuteczki. Czytało mi się jego powieści świetnie, przewracalność stron zazwyczaj była całkiem wysoka; ciekawość, co będzie dalej również. Facet jest błyskotliwy i dobrze [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg" rel="attachment wp-att-4113"><img data-attachment-id="4113" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2016/01/21/uleglosc-michela-houellebecqa-czyli-prorocza-komedia-ponuraka/uleglosc-okladka/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg" data-orig-size="317,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg?w=190" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg?w=317" class="alignleft size-full wp-image-4113" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg?w=590" alt=""   srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg 317w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg?w=150&amp;h=237 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg?w=190&amp;h=300 190w" sizes="(max-width: 317px) 100vw, 317px" /></a></p>
<p><em>(W tekście możliwe są daleko idące spoilery, więc czytasz Czytelniku na własną odpowiedzialność :)</em></p>
<p>Z tym pisarzem zawsze miałem problem. Pisarstwo Michel&#8217;a Houellebecq&#8217;a nieodmiennie i za każdym razem wprawiało mnie w depresyjne smuteczki.</p>
<p>Czytało mi się jego powieści świetnie, przewracalność stron zazwyczaj była całkiem wysoka; ciekawość, co będzie dalej również. Facet jest błyskotliwy i dobrze opowiada, jego przemyślenia są interesujące i całkiem miło przebywa się w obecności jego oryginalnej osobowości. Zawsze jednak po skończeniu jego kolejnej książki ogarniał mnie refleksyjny pesymizm, pojawiała się jakaś znienacka nadchodząca depresyjka, troska o upadający świat i wspaniałą cywilizację Zachodu, która nieubłaganie chyli się ku końcowi.</p>
<p>Dlatego dozowałem sobie Houellebecq&#8217;a ostrożnie. Tłumaczyłem, że francuscy intelektualiści już tak mają, zazwyczaj są pesymistami i lubią dołować, we Francji od wieków taka postawa należała do dobrego tonu wśród tak zwanych &#8222;poważnych&#8221; pisarzy. Moda na elitarny smutek to jedno, a moje osobiste samopoczucie to co innego. Dlaczego mam się zbyt często smucić za własne pieniądze?</p>
<p>Długo zatem wahałem się, czy czytać &#8222;Uległość&#8221;. Szczególnie po zamachach w Paryżu i po tym jak skrajnie prawicowy Front Narodowy zwyciężył w pierwszej turze wyborów lokalnych we Francji. Mówiło się, że Houellebecq wszystko to w pewien sposób przewidział w swojej najnowszej książce, mówiło się, że musiał zniknąć, że jest zagrożony i francuskie władze przydzieliły mu ochronę. Wszystko wskazywało na to, że &#8222;Uległość&#8221; będzie jeszcze bardziej pesymistyczna, jeszcze ciekawsza i niestety mocno depresyjna.</p>
<p>Okazało się jednak, że Michel Houellebecq tym razem napisał KOMEDIĘ. Oczywiście można się jak najbardziej ze mną spierać w tej subiektywnej ocenie, ale tak właśnie myślę, po przeczytaniu z przyjemnością &#8222;Uległości&#8221;. I jest to bardzo pyszna oraz przewrotna komedia, muszę przyznać.</p>
<p>Opowiada o wojnie między indywidualizmem a kolektywizmem, która rozgrywa się we Francji za kilkanaście lat. Jesteśmy w niedalekiej przyszłości, odbywają się wybory, które wygrywa &#8222;umiarkowanie&#8221; islamska partia wyznaniowa. I zaczyna się ogólnokrajowa jazda bez trzymanki.</p>
<p>Głównym bohaterem, jak to u Houellebecq&#8217;a, jest człowiek bardzo samotny, mężczyzna w sile wieku, wykładowca literatury, ateista, umiarkowany nihilista, zdeklarowany hedonista zajmujący się głównie romansowaniem ze studentkami, piciem różnorakich trunków i obserwowaniem, jak współczesna, zachodnia, indywidualistyczna, ponowoczesna cywilizacja ulega powolnemu rozkładowi.</p>
<p>Zachodzi jednak zmiana (&#8222;dobra zmiana&#8221; :). Do władzy we Francji dochodzi Bractwo Muzułmańskie i zaczyna się kolektywistyczna rewolucja. Znowu zaczynają liczyć się grupy, a nie jednostka i jej wolności. Od teraz najważniejsza jest rodzina (muzułmańska), wspólnota (muzułmańska), społeczność (muzułmańska) i naród (muzułmański). Jest tylko jedno &#8222;ale&#8221; &#8212; trzeba przejść na Islam. Trzeba zadeklarować ULEGŁOŚĆ islamskiemu Bogu.</p>
<p>Dla mężczyzny takiego jak bohater Houellebecq&#8217;a decydującym argumentem okazuje się możliwość posiadania kilku żon, które wszystkie bez wyjątku muszą być ULEGŁE mężowi. To przekonuje zdeklarowanego ateistę, nihilistę, hedonistę i sybarytę do nowego, kolektywistycznego ładu.</p>
<p>Przyznacie, że pyszny pomysł na komedię. Jeśli ktoś tego we Francji szybko i kompetentnie nie sfilmuje, to będzie wielka strata dla kinematografii tego kraju. Tym bardziej, że ostatnia (i jedyna) komedia filmowa z udziałem pisarza (&#8222;Porwanie Michel&#8217;a Houellebecq&#8217;a&#8221;) okazała się zaskakująco urocza i zabawna (polecam Wam ten film).</p>
<p>Niesamowite jest, że Houellebecq w pewien sposób wywieszczył przyszłość. Wywieszczył kolektywistyczną rewolucję nadchodzącą nie tylko w swoim kraju, ale przeczuł ogólny trend i wyniuchał wiatr nadchodzących zmian w całym prawie zachodnim świecie (i nie tylko).</p>
<p>Otóż, zwróćcie uwagę, że kolektywistyczne, wrogie indywidualizmowi rewolucje nadchodzą prawie wszędzie w Europie i okolicy. Na Węgrzech (Orban), w Turcji (Erdogan) i w Rosji (Putin) trwa to już od kilku lat, w Polsce (Kaczyński) właśnie się zaczęło, we Francji (Le Pen) lada chwila się zacznie, w USA prawicowi kolektywiści (Donald Trump) zdobywają kolejne serca i głosy w prawyborach.</p>
<p>I nie ma specjalnego znaczenia, czy jest to kolektywizm islamski, katolicki, protestancki, czy prawosławny. Ważne, że każdy z nich wyżej stawia &#8222;Dobro Narodu®&#8221; od dobra jednostki. Dla każdego z tych ruchów politycznych grupa i jej prawa jest DUŻO WAŻNIEJSZA od jednostki i jej osobistych wolności.</p>
<p>Co kolektywiści dają jednostce w zamian za uległość?</p>
<p>Ewidentnie muszą dawać coś fajnego, wartościowego i kręcącego, skoro tak bardzo rośnie w świecie moda na tę formę organizacji społecznej. Może właśnie Michel Houellebecq ma rację, że ULEGŁA ŻONA to pokusa, której żaden facet nie może się oprzeć.</p>
<p>Tym bardziej, że bohaterowi &#8222;Uległości&#8221; przysługiwały aż trzy takie uległe żony. Na tyle było go stać z uniwersyteckiej pensyjki.</p>
<p>Teraz Houellebecq powinien napisać drugą część &#8222;Uległości&#8221;, w której główną bohaterką byłaby współczesna, wyzwolona, zachodnia kobieta zmuszana przez kolektywistów do uległości.</p>
<p>To dopiero jest materiał na pyszną komedię.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2016/01/21/uleglosc-michela-houellebecqa-czyli-prorocza-komedia-ponuraka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4111</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2016/01/uleglosc-okladka.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Klawiatura mechaniczna &#8211; rozkosz z każdej naduszonej literki</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2015/04/28/klawiatura-mechaniczna-rozkosz-z-kazdej-naduszonej-literki/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2015/04/28/klawiatura-mechaniczna-rozkosz-z-kazdej-naduszonej-literki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 16:27:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Technologia]]></category>
		<category><![CDATA[CM Storm Quickfire XT]]></category>
		<category><![CDATA[hardware]]></category>
		<category><![CDATA[klawiatura]]></category>
		<category><![CDATA[klawiatura mechaniczna]]></category>
		<category><![CDATA[komputer dla pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[komputer dla scenarzysty]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4100</guid>

					<description><![CDATA[(Otóż, będzie to wpis dla ludzi piszących. Niepiszący nie znajdą tu niczego ciekawego.) Zastanawialiście się kiedyś, ile razy uderzyliście palcem w klawisz komputerowej klawiatury? Ile literek w życiu wklepaliście w komputer? Ile dupo-godzin przesiedzieliście przed monitorem oraz klawiaturą właśnie? Czy klepanie literek na klawiaturze było miłe? Czy spotkanie waszego wszystko-jedno-którego paluszka z klawiszem dało wam [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div data-shortcode="caption" id="attachment_4102" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-4102" loading="lazy" data-attachment-id="4102" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2015/04/28/klawiatura-mechaniczna-rozkosz-z-kazdej-naduszonej-literki/cm-storm-quickfire-xt/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg" data-orig-size="1024,523" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Kliknij aby powiększyć zdjęcie" data-image-description="" data-image-caption="&lt;p&gt;CM Storm Quickfire XT (CHERRY MX BLUE) &amp;#8211; moje nowe narzędzie pracy.&lt;/p&gt;
" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=300" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=590" class="wp-image-4102 size-large" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=590&#038;h=301" alt="CM Storm Quickfire XT (CHERRY MX BLUE) - moje nowe narzędzie pracy." width="590" height="301" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=590 590w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=768 768w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg 1024w" sizes="(max-width: 590px) 100vw, 590px" /></a><p id="caption-attachment-4102" class="wp-caption-text">CM Storm Quickfire XT (CHERRY MX BLUE) &#8211; moje nowe narzędzie pracy.</p></div>
<p>(Otóż, będzie to wpis dla ludzi piszących. Niepiszący nie znajdą tu niczego ciekawego.)</p>
<p>Zastanawialiście się kiedyś, ile razy uderzyliście palcem w klawisz komputerowej klawiatury? Ile literek w życiu wklepaliście w komputer? Ile dupo-godzin przesiedzieliście przed monitorem oraz klawiaturą właśnie? Czy klepanie literek na klawiaturze było miłe? Czy spotkanie waszego wszystko-jedno-którego paluszka z klawiszem dało wam jakąś, minimalną chociaż, zmysłową satysfakcję?</p>
<p>Dziwne pytania. Ale istotne dla piszących nałogowo.</p>
<p>Bardzo szacunkowo, lekką ręką i bardzo na oko oceniam, że mogłem do tej pory wklepać pomiędzy 3 a 4 miliony literek. Tyle mniej więcej razy każdy z moich paluszków spotkał się z klawiszem jednej z licznych klawiatur, które dotykałem na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.</p>
<p>Tylko niektóre z tych klawiatur sprawiały mi frajdę przy dotykaniu. Jeśli siedzicie właśnie przy komputerze z &#8222;japkiem&#8221; w logo albo przy laptopie typu ThinkPad, to wiecie, o co chodzi. Wiecie, co to jest NIEZŁA klawiatura.</p>
<p>A czy wiecie, co to jest ŚWIETNA klawiatura? Jak dotyka się GENIALNEJ klawiatury? Jak odpowiada na muśnięcia palców naprawdę ZAJEBISTA, mechaniczna klawiatura komputerowa za co najmniej 300 złotych?</p>
<p>Właśnie na takiej klawiaturze teraz do Was piszę.</p>
<p>W wieku 46 lat postanowiłem sobie zrobić prezent i kupiłem pierwsze w życiu porządne narzędzie pracy pisarskiej. Oczywiście wcześniej zdarzało mi się pisać na klawiaturach ThinkPad&#8217;owych i kiedy przesiadałem się na jakieś tanie, membranowe badziewia, zaraz zaczynałem tęsknić. Choć nie do końca zdawałem sobie sprawę, za czym. Nie oszukujmy się, odkąd w naszej wersji kapitalizmu TANIOŚĆ zatriumfowała nad JAKOŚCIĄ, klawiatury komputerowe przestały dostarczać piszącym dotykowych rozkoszy. Ludzie w ogóle przestali zwracać uwagę na klawiaturę &#8211; wystarczyła jakakolwiek. Całe pokolenia wyrosły, nie zdając sobie sprawy, czym jest prawdziwa komputerowa <a href="http://lifehacker.com/how-to-choose-the-best-mechanical-keyboard-and-why-you-511140347">KLAWIATURA MECHANICZNA</a>.</p>
<p>No właśnie, czym jest?</p>
<p>Otóż to klawiatura, w której pod każdym klawiszem jest oddzielny, wysokiej klasy miniaturowy przełączniczek. Takie klawiatury robiono w latach 70. i 80. dwudziestego wieku do ówczesnych elektrycznych maszyn do pisania. Taką klawiaturę dołączyła firma IBM do swojego legendarnego już pierwszego komputera PC.</p>
<p>Potem nadeszła TANIOŚĆ i wymyślono klawiaturę membranową. Wszyscy natychmiast w orgii taniości zapomnieli o klawiaturach mechanicznych.</p>
<p>Czym się różni membranowa od mechanicznej?</p>
<p>Nie będę się tu wdawał w dywagacje techniczne, bo każdy już dzisiaj umie używać wujka gugla i niech sobie szuka sam. W skrócie powiem, że w klawiaturach membranowych trzeba nacisnąć klawisz &#8222;do dna&#8221;, żeby pojawiła się literka. I koniec. Trzeba po prostu walić w klawisze.</p>
<p>W klawiaturach mechanicznych wyposażonych w przełączniki &#8222;Cherry MX Blue&#8221; operacja stawiania literki jest dużo bardziej wyrafinowana &#8211; lekkie naciśnięcie klawisza powoduje dźwiękowy &#8222;klik&#8221;, połączony z odpowiedzią czuciową klawisza na palec i jednoczesnym postawieniem literki. Można sobie potem dalej wciskać lawisz do końca, ale po co? Z czasem palce przyzwyczajają się do &#8222;kliku&#8221; informującego je o postawieniu literki i pisanie staje się dużo szybsze, łatwiejsze, przyjemniejsze, bardziej precyzyjne, intuicyjne i wypasione.</p>
<p>Zaczynałem pisać moje scenariusze i treatmenty na staromodnej maszynie mechanicznej. Potem kupiłem sobie elektryczną maszynę do pisania. Potem przyszła era komputerów i wszechobecnej TANIOŚCI. Teraz kupiłem klawiaturę mechaniczną i wspomnienia wróciły. Wrócił tamten dotyk, tamten dźwięk, tamta sprężystość pod palcami. Pisanie nie jest tylko czynnością intelektualną. Pisanie to doświadczenie zmysłowe, dotykowe, to fizyczny kontakt z urządzeniem piszącym. Dla kogoś, kto pisze dużo, często i intensywnie, to musi mieć znaczenie.</p>
<p>A jak to się stało, że drogie, mechaniczne klawiatury rodem z szalonych lat osiemdziesiątych XX wieku wróciły teraz i znowu można je kupić w komputerowych sklepach pełnych taniochy?</p>
<p>Wcale nie z powodu pisarzy, dramaturgów, scenarzystów, dziennikarzy, redaktorów i tłumaczy. Te grupy zawodowe nie mają takiej mocy sprawczej. Mają ją gracze komputerowi. To bardzo ciekawa grupa ludzi, którzy przywiązują absurdalnie wielką wagę do używanego sprzętu. A klawiatura dla nałogowego gracza w komputerowe gry jest szczególnie ważna.</p>
<p>Mechaniczne klawiatury wymyślone kiedyś dla ludzi piszących zawodowo, teraz zabijają smoki, walczą z uzbrojonymi oddziałami terrorystów i sterują czołgami, śmigłowcami oraz artylerią walczącą zawsze po właściwej stronie. Z mechanicznej klawiatury lepiej się strzela niż z membranowej i to jest najlepszy dowód na wyższość JAKOŚCI nad TANIOŚCIĄ ;-)</p>
<p>No więc, z tego miejsca, chciałbym bardzo serdecznie podziękować graczom komputerowym za spowodowanie powrotu z zaświatów wysokiej jakości klawiatur mechanicznych. Genialnie mi się pisało ten wpisik dzięki Wam.</p>
<p><em>(Ten wpis nie jest przez nikogo sponsorowany. Nie prowadzę takiej działalności. Zawsze sam płacę za rzeczy, których używam. Jeśli coś tutaj chwalę, to tylko za darmo, bezinteresownie, z przekonania i z czystego serca.)</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2015/04/28/klawiatura-mechaniczna-rozkosz-z-kazdej-naduszonej-literki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4100</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/cm-storm-quickfire-xt.jpg?w=590" medium="image">
			<media:title type="html">CM Storm Quickfire XT (CHERRY MX BLUE) - moje nowe narzędzie pracy.</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Znacie jakiś lepszy plener filmowy od Polski?</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2015/04/18/znacie-jakis-lepszy-plener-filmowy-od-polski/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2015/04/18/znacie-jakis-lepszy-plener-filmowy-od-polski/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2015 09:35:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[hollywood]]></category>
		<category><![CDATA[inwestycje]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[lokacje]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[produkcja filmowa]]></category>
		<category><![CDATA[superprodukcje]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[ulgi inwestycyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4094</guid>

					<description><![CDATA[Czytam, że w Chorwacji powstają specjalne trasy wycieczkowe śladami lokacji kręconej tam niedawno &#8222;Gry o Tron&#8221;. Turyści i fani z całego świata dowiedzieli się właśnie ze swoich telewizorów, że istnieje taki mały kraik na Bałkanach jak Chorwacja, że ich ukochany serial właśnie tam był kręcony i że na pewno warto tam pojechać, żeby zobaczyć zachwycający [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="4096" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2015/04/18/znacie-jakis-lepszy-plener-filmowy-od-polski/hobbit-plener/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg" data-orig-size="1024,576" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Hobbit" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=300" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=590" class="aligncenter size-large wp-image-4096" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=590&#038;h=332" alt="Hobbit" width="590" height="332" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=590 590w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=768 768w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg 1024w" sizes="(max-width: 590px) 100vw, 590px" /></a></p>
<p>Czytam, że w Chorwacji powstają specjalne trasy wycieczkowe śladami lokacji kręconej tam niedawno &#8222;Gry o Tron&#8221;. Turyści i fani z całego świata dowiedzieli się właśnie ze swoich telewizorów, że istnieje taki mały kraik na Bałkanach jak Chorwacja, że ich ukochany serial właśnie tam był kręcony i że na pewno warto tam pojechać, żeby zobaczyć zachwycający Dubrownik, historyczny Split, dzikie wyspy na Adriatyku, wspaniałe góry, potoki i urwiska.</p>
<p>Nie muszę chyba wyjaśniać, jak dochodową gałęzią gospodarki może być turystyka, jeśli tylko dany kraj potrafi się tym fachowo zająć. Chorwacja ewidentnie potrafi. Fani &#8222;Gry o Tron&#8221; walą tam drzwiami i oknami i oglądają na żywo to, co wcześniej zobaczyli w serialu. Kasa na pewno się zgadza.</p>
<p>W innym miejscu ziemskiego globu, na kompletnym, siwym zadupiu, gdzie nawet samolotem leci się tygodniami, jacyś mądrzy ludzie u władzy wpadli na pomysł, żeby sprowadzić filmowców. I tak na Nową Zelandię przyjechali ludzie z Hollywood. Popatrzyli, pozwiedzali, zrobili sporo fotek i stwierdzili, że szkoda takich krajobrazów wyłącznie dla baranów, które się tam pasą. Dogadali się z sensownym miejscowym rządem i zaczęli kręcić. Powstał &#8222;Hobbit&#8221; i &#8222;Avatar&#8221;.</p>
<p>A ponieważ się udało, to James Cameron znowu poleciał do Nowej Zelandii i znowu spotkał się z tamtejszym rządem. Pogadali, ponegocjowali i uzgodnili, że kolejne trzy odcinki przebojowej serii filmowej &#8222;Avatar&#8221; powstaną właśnie w lokacjach nowozelandzkich.</p>
<p>Oczywiście produkcja dostała spore ulgi inwestycyjne, ale rząd już wiedział, że to złoty interes, bo po serii Petera Jacksona turystyka w kraju EKSPLODOWAŁA. Z pomocą kolejnych &#8222;Avatarów&#8221; mogło być tylko lepiej. A ulgi dla filmowców okazały się najlepszą i najtańszą INWESTYCJĄ państwa w turystykę, jaką sobie można wyobrazić.</p>
<p>A jak jest u nas w Polsce?</p>
<p>Jest pięknie!</p>
<p>Polska to LOKACYJNY RAJ dla każdego filmowca. Mamy właściwie każdy rodzaj pleneru z wyjątkiem tropikalnego. Wszystkie swoje filmy (z małymi wyjątkami) nakręciłem w Polsce, zjeździłem mój kraj wzdłuż i wszerz i widziałem WSZYSTKO. Nowa Zelandia i Chorwacja się chowają!</p>
<p>Mamy każdy rodzaj lokacji dzikiej, krajobrazowej. Mamy wspaniałe, dziewicze góry w każdym rozmiarze, kolorze i charakterze. Mamy każdy rodzaj lasu i malowniczej puszczy. Ostatnie fragmenty prastarej puszczy europejskiej zachowały się właśnie u nas. Mamy zapierające dech w piersiach pojezierza, unikalne ekosystemy rzeczne i bagienne. Mamy zupełnie niezwykłe lokacje morskie. Nasze plaże należą do najbardziej malowniczych i fotogenicznych na świecie. Zespół wydm w okolicach Łeby może spokojnie grać w filmie piaszczystą pustynię arabską.</p>
<p>Dysponujemy właściwie każdym rodzajem pleneru miejskiego. Do wyboru do koloru &#8211; mamy lokacje średniowieczne, renesansowe, mamy urokliwe małe miasteczka w dowolnym charakterze, mamy też już spory wybór ultranowoczesnej architektury wielkomiejskiej, w której można by udawać Nowy Jork, Tokio czy inne dowolne miasto na świecie. Mamy hanzeatycki Gdańsk, średniowieczny Toruń i zupełnie zaczarowany Kraków. Mamy zamki, dwory, fortyfikacje, mosty, latarnie morskie, górskie szczyty, urwiska, drogi nad przepaścią i całą masę innych smakowitych obiektów, które tak lubią filmowcy.</p>
<p>Mamy też od całkiem niedawna coś zupełnie unikalnego. Mamy INFRASTRUKTURĘ, która spina całą tę mnogość obiektów w jeden wielki plener filmowy. Cała Polska to wspaniały, różnorodny i kompletny plan filmowy. Wszędzie już są drogi, lotniska i porządne hotele.</p>
<p>Dlaczego zatem James Cameron musi się tłuc w niewygodnym samolocie do jakiejś odległej Nowej Zelandii, skoro tutaj, w środku Europy ma plener dużo ładniejszy, bardziej różnorodny, wygodniejszy i prawie jeszcze nieobfotografowany?</p>
<p>Dlaczego!? Pytam się: dlaczego nie u nas?</p>
<p>Otóż dlatego, że nasza władza ma w dupie taki interes.</p>
<p>Jakiś czas temu jednym pociągnięciem legislacyjnego pióra zniesiono możliwość ulg dla zagranicznych superprodukcji, owatowano film i koniec. Spokój. Można iść na wino do najdroższej warszawskiej knajpy za pieniądze zdumionych podatników.</p>
<p>Z drugiej strony udziela się sporych ulg inwestycyjnych dla przemysłu i handlu, tworzy się specjalne strefy ekonomiczne dla obcego kapitału, daje się ulgi podatkowe wszystkim, tylko nie zagranicznym superprodukcjom filmowym.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Nie mam zielonego pojęcia.</p>
<p>Superprodukcje kręcone w Nowej Zelandii stworzyły w kilka lat nową, bardzo dochodową gałąź gospodarki, której wcześniej tam nie było. Wcześniej turyści z całego świata tam nie przyjeżdżali, bo nie wiedzieli po co. Dzięki Peterowi Jacksonowi i Jamesowi Cameronowi już wiedzą.</p>
<p>Czy ten argument nie przemawia do naszych rządzących? Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby &#8222;Gra o Tron&#8221;, &#8222;Hobbit&#8221; czy &#8222;Avatar&#8221; były kręcone w Polsce? Wyobrażacie, co by się potem stało z naszą turystyką? Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby świat się w końcu naocznie przekonał, jaki mamy piękny kraj?</p>
<p>Ale kogo to obchodzi?</p>
<p>Kogoś jednak chyba powinno.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2015/04/18/znacie-jakis-lepszy-plener-filmowy-od-polski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>17</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4094</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/04/hobbit-plener.jpg?w=590" medium="image">
			<media:title type="html">Hobbit</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;American Sniper&#8221;</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2015/02/26/american-sniper/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2015/02/26/american-sniper/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2015 09:11:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Irak]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[Oscary]]></category>
		<category><![CDATA[snajper]]></category>
		<category><![CDATA[western]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4088</guid>

					<description><![CDATA[Ten film to nie fikcja. Ta opowieść nie została wymyślona. Nie wykoncypował jej natchniony Twórca, siedząc w ciepełku, pochylony w skupieniu nad swoim MacBookiem. &#8222;American Sniper&#8221; to historia życia Chrisa Kyle&#8217;a, snajpera amerykańskich sił specjalnych, którą on sam skrzętnie opisał w swojej książce. Clint Eastwood i Bradley Cooper sfilmowali tę książkę tak, by być jak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="4090" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2015/02/26/american-sniper/snajper/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg" data-orig-size="852,319" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="American Sniper" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=300" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=590" class="aligncenter size-large wp-image-4090" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=590&#038;h=221" alt="American Sniper" width="590" height="221" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=590 590w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=768 768w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg 852w" sizes="(max-width: 590px) 100vw, 590px" /></a></p>
<p>Ten film to nie fikcja. Ta opowieść nie została wymyślona. Nie wykoncypował jej natchniony Twórca, siedząc w ciepełku, pochylony w skupieniu nad swoim MacBookiem.</p>
<p>&#8222;American Sniper&#8221; to historia życia Chrisa Kyle&#8217;a, snajpera amerykańskich sił specjalnych, którą on sam skrzętnie opisał w swojej książce. Clint Eastwood i Bradley Cooper sfilmowali tę książkę tak, by być jak najbliżej prawdy i autentyczności przedstawianych wydarzeń.</p>
<p>I wyszło im arcydzieło.</p>
<p>Na pierwszy rzut niewprawnego oka nic jednak na arcydzieło tutaj nie wygląda. Postaci i sytuacje nie są zbyt zniuansowane, tempo opowieści nie powala, sytuacje dramaturgiczne nie są doprowadzone do ostateczności tak, jak zostaliśmy jako widzowie, przyzwyczajeni w innych fabularnych dramatach wojennych.</p>
<p>Poza tym postawa głównego bohatera jest jakby mocno staroświecka. I to może bardzo irytować współczesnych, płynno-nowoczesnych, pacyfistycznych inteligentów.</p>
<p>Otóż legendarny snajper Chris Kyle, grany świetnie przez Bradleya Coopera, nie ma najmniejszych wątpliwości, gdzie jest Dobro, a gdzie Zło. Nie waha się ani przez sekundę opowiedzieć po stronie Dobra. Nie ma tu miejsca na dyskusje, na wątpliwości i niuanse tak modne w dzisiejszym zdezorientowanym i rozgadanym świecie zachodnim.</p>
<p>Chris Kyle jest jak archetypiczny kowboj-rewolwerowiec z klasycznych westernów z lat pięćdziesiątych &#8211; twardo, brutalnie i konsekwentnie przeciwstawia się Złu. Zabija złych ludzi dziesiątkami, chroni swoich przeciwko &#8222;dzikim&#8221;, walczy w dobrej sprawie i nigdy, przenigdy nie ogarniają go wątpliwości, czy aby na pewno postępuje słusznie.</p>
<p>Taka postawa w dzisiejszych czasach to dla wielu coś NIEWYOBRAŻALNEGO. Szczególnie, że Chris Kyle ma 160 udokumentowanych, śmiertelnych trafień.</p>
<p>Gdyby to była opowieść FIKCYJNA, wyglądałaby na prymitywną prowojenną propagandę i agitkę amerykańskiej konserwatywnej prawicy.</p>
<p>Sęk w tym, że ten film to nie fikcja. Ta opowieść nie została wymyślona. Nie wykoncypował jej natchniony Twórca, siedząc w ciepełku, pochylony w skupieniu nad swoim MacBookiem.</p>
<p>Sęk w tym, że swoją postawą na polu walki snajper Chris Kyle uratował od śmierci setki amerykańskich żołnierzy. To bardzo konkretne fakty i bardzo ciężko je zagadać i pogmatwać.</p>
<p>Sęk w tym, że fikcyjna postać archetypicznego kowboja-rewolwerowca z klasycznych westernów podoba się większości widzom tylko wtedy, gdy jest idealnie FIKCYJNA. Gdy staje się PRAWDĄ i jako amerykański snajper Chris Kyle mierzy do uzbrojonych kobiet i dzieci w Iraku, w widzach rodzą się wątpliwości.</p>
<p>Czy słuszne? Na pewno niewygodne.</p>
<p>Niełatwo się ten film ogląda, ale dla mnie jest to jeden z najbardziej niezwykłych filmów o wojnie, jakie widziałem. I żeby w dzisiejszych czasach zrobić taki film, trzeba było odwagi i talentu Clinta Eastwooda. Na szczęście Clint jest na posterunku i wciąż pokazuje, jak się robi prawdziwe, ważne kino.</p>
<p>(Oczywiście film Oscara nie dostał. I zupełnie mnie to jakoś nie dziwi ;)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2015/02/26/american-sniper/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4088</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/snajper.jpg?w=590" medium="image">
			<media:title type="html">American Sniper</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Lewiatan&#8221;</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2015/02/22/lewiatan/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2015/02/22/lewiatan/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Feb 2015 09:38:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[bezprawie]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[Lewiatan]]></category>
		<category><![CDATA[metafora]]></category>
		<category><![CDATA[Oscary]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[tyrania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4082</guid>

					<description><![CDATA[Pewien mechanik samochodowy mieszka z żoną i synem w obszernym, starym domu malowniczo położonym nad brzegiem morza. A ponieważ działka jest naprawdę atrakcyjna, to miejscowa władza postanawia mu ten dom odebrać. Tak z grubsza wygląda akcja tego filmu. Ale wcale nie o akcję tutaj chodzi. Chodzi o największy kraj na świecie i o władzę, która [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="4086" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2015/02/22/lewiatan/leviathan/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg" data-orig-size="1280,720" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="Lewiatan" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=300" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=590" class="alignleft size-large wp-image-4086" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=590&#038;h=332" alt="Lewiatan" width="590" height="332" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=590 590w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=1180 1180w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=768 768w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=1024 1024w" sizes="(max-width: 590px) 100vw, 590px" /></a></p>
<p>Pewien mechanik samochodowy mieszka z żoną i synem w obszernym, starym domu malowniczo położonym nad brzegiem morza. A ponieważ działka jest naprawdę atrakcyjna, to miejscowa władza postanawia mu ten dom odebrać.</p>
<p>Tak z grubsza wygląda akcja tego filmu. Ale wcale nie o akcję tutaj chodzi. Chodzi o największy kraj na świecie i o władzę, która ten kraj Rosjanom zabrała.</p>
<p>Dawno już nie widziałem tak dobrego dramatu. Dawno nie widziałem kina tak pełnego, tak domyślanego, tak ważnego, przejmującego i tak filmowo szlachetnego.</p>
<p>Lewiatan to gorzka metafora współczesnej, putinowskiej, kleptokratycznej Rosji. To spokojne, chłodne i wnikliwe studium tyranii i bezprawia. To film posługujący się metaforą, aluzją i symbolem &#8211; duża rzadkość w dzisiejszych kinematografiach tzw. &#8222;wolnego świata&#8221;. U nas nie trzeba się już chować za metaforami i aluzjami. Okazuje się, że w Rosji wciąż trzeba.</p>
<p>W sensie technicznym i warsztatowym ten film po prostu powala. Zdjęcia, scenografia, aktorstwo i montaż sprawiają, że przez ponad dwie godziny nie da się oderwać oczu od ekranu. Co ciekawe, film jest opowiadany wolno. Reżyser daje się nam napatrzeć do woli na aktorów, na pejzaż, na sytuacje i świat. Dramat rozwija się bez pośpiechu, ale bezlitośnie i konsekwentnie.</p>
<p>A wszystko jest zatopione w niezwykłym, baśniowym, surowym krajobrazie rosyjskiej dalekiej północy. Film był kręcony w okolicach Murmańska i przyznam, że nie miałem bladego pojęcia o urodzie tej krainy.</p>
<p>Bardzo polecam ten film, bo to kino absolutnie najwyższej jakości. A jak dziś w nocy nie dostanie Oscara, to tym gorzej dla Oscarów :)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2015/02/22/lewiatan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4082</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/02/leviathan.jpg?w=590" medium="image">
			<media:title type="html">Lewiatan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;The Interview&#8221; (Wywiad ze Słońcem Narodu) &#8211; bezlitosna siła komedii.</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2015/01/04/the-interview-wywiad-ze-sloncem-narodu-bezlitosna-sila-komedii/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2015/01/04/the-interview-wywiad-ze-sloncem-narodu-bezlitosna-sila-komedii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2015 10:07:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[dyktatura]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[Korea Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Sony Pictures]]></category>
		<category><![CDATA[The Interview]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4073</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo głośno zrobiło się wokół tej komedii, więc oczywiście musiałem ją zobaczyć. Sporo wcześniej czytałem o tym filmie i przyznam, że do oglądania siadałem mocno skołowany. Chodziły słuchy po sieci, że jest to nieśmieszny gniot, że jest niewarty oglądania, że to porażka, syf, kolejna głupia, nieśmieszna komedyjka itp. Czyli wszystko to, co nabzdyczeni, zakochani we [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" data-attachment-id="4075" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2015/01/04/the-interview-wywiad-ze-sloncem-narodu-bezlitosna-sila-komedii/the-interview-poster/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg" data-orig-size="350,522" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="The Interview &amp;#8211; plakat" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg?w=201" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg?w=350" class="alignleft size-full wp-image-4075" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg?w=590" alt="The Interview - plakat"   srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg 350w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg?w=150&amp;h=224 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg?w=201&amp;h=300 201w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" /></p>
<p>Bardzo głośno zrobiło się wokół tej komedii, więc oczywiście musiałem ją zobaczyć. Sporo wcześniej czytałem o tym filmie i przyznam, że do oglądania siadałem mocno skołowany. Chodziły słuchy po sieci, że jest to nieśmieszny gniot, że jest niewarty oglądania, że to porażka, syf, kolejna głupia, nieśmieszna komedyjka itp. Czyli wszystko to, co nabzdyczeni, zakochani we własnym wysublimowaniu, wysnobowani &#8222;intelektualiści&#8221; z Bożej Łaski zwykli pisać o każdej niemal komedii.</p>
<p>Na szczęście znowu się pomylili. Hurra!</p>
<p>&#8222;The Interview&#8221; to świetny film. Jeden z ważniejszych, które zobaczyłem w ostatnich latach. Tym większe było moje zdziwienie, że poprzednia komedia tych twórców (Evan Goldberg, Seth Rogen i James Franco) zatytułowana &#8222;This Is the End&#8221; ( To już jest koniec) niespecjalnie do mnie trafiła.</p>
<p>Nie sposób zrozumieć całej mega-afery z atakiem hakerskim na serwery Sony Pictures bez obejrzenia &#8222;The Interview&#8221;. Nawet przez chwilę podejrzewałem, że to wszystko ściema i sprytnie wymyślona kampania marketingowa filmu. Teraz wiem, że sprawa jest poważna i zamieszanie polityczne wokół tego filmu jest jak najbardziej zasadne.</p>
<p>Komedia uderza mocno, celnie i bezlitośnie w reżim Kimów w Korei Północnej. Po raz kolejny ten film pokazuje, że nie ma skuteczniejszej broni na świecie niż śmiech. Nic nie jest w stanie uderzyć tak skutecznie w dyktaturę, jak komedia.</p>
<p>Pokazał to wcześniej Charlie Chaplin w swoim pierwszym dźwiękowym filmie &#8222;Dyktator&#8221; z 1940 roku. Jego uderzenie w Hitlera i faszyzm było tak celne, że w Niemczech pokazano go dopiero w 1998 roku, a w Hiszpanii był zakazany do 1975.</p>
<p>Stanisław Bareja robił u nas dokładnie to samo. Uderzał komedią w komunę i robił to tak pięknie, że w końcu komuna się rozleciała. Kto wie, jak by ten koniec komuny u nas wyglądał, gdyby Bareja jej wcześniej nie obśmiał. Na pewno byłoby gorzej.</p>
<p>&#8222;The Interview&#8221; to komedia krawędziowa. Chłopaki jadą ostro po bandzie i hamulców nie używają wcale. Nie każdemu się spodoba humor fekalno-genitalno-erotyczny, którego w tym filmie jest sporo.</p>
<p>Mnie się podoba. Bo służy ważnej sprawie. Służy do przekłucia nadętego, boskiego prawie wizerunku dyktatora w najbardziej opresyjnym reżimie we współczesnym świecie. Nic dziwnego, że reżim się wkurzył. Dawno nikt ich tak mocno nie kopnął w doopę ;-)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2015/01/04/the-interview-wywiad-ze-sloncem-narodu-bezlitosna-sila-komedii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4073</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2015/01/the-interview-poster.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">The Interview - plakat</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zapominanie</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/09/28/zapominanie/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/09/28/zapominanie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Sep 2014 19:05:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[ekipa filmowa]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[filmowanie]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[montaż]]></category>
		<category><![CDATA[okres zdjęciowy]]></category>
		<category><![CDATA[reżyseria]]></category>
		<category><![CDATA[sequel]]></category>
		<category><![CDATA[wkręceni 2]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4067</guid>

					<description><![CDATA[Najpierw, pisząc sequel, musiałem zapomnieć, o czym była pierwsza część. Potem, poprawiając każdą kolejną wersję scenariusza, musiałem zapomnieć, o czym była poprzednia. Kiedy w końcu wszedłem na plan, trzeba było zapomnieć, o czym był scenariusz. Wolałem, jak przeczytają mi go aktorzy i ekipa. Chciałem spojrzeć na swój tekst ich oczyma. Wolałem i zawsze wolę uruchamiać [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div data-shortcode="caption" id="attachment_4069" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-4069" loading="lazy" data-attachment-id="4069" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2014/09/28/zapominanie/wkreceni2-werka/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg" data-orig-size="500,701" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="&lt;p&gt;Upadki na planie filmu WKRĘCENI 2 zdarzały się każdemu. (foto &amp;#8211; © MTLMaxfilm)&lt;/p&gt;
" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=214" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=500" class="wp-image-4069" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=300&#038;h=421" alt="Upadki na planie filmu WKRĘCENI 2 zdarzały się każdemu. (foto: © MTLMaxfilm)" width="300" height="421" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=214 214w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg 500w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a><p id="caption-attachment-4069" class="wp-caption-text">Upadki na planie filmu WKRĘCENI 2 zdarzały się każdemu. (foto: © MTLMaxfilm)</p></div>
<p>Najpierw, pisząc sequel, musiałem zapomnieć, o czym była pierwsza część. Potem, poprawiając każdą kolejną wersję scenariusza, musiałem zapomnieć, o czym była poprzednia.</p>
<p>Kiedy w końcu wszedłem na plan, trzeba było zapomnieć, o czym był scenariusz. Wolałem, jak przeczytają mi go aktorzy i ekipa. Chciałem spojrzeć na swój tekst ich oczyma. Wolałem i zawsze wolę uruchamiać talenty innych artystów, niż pielęgnować i pieścić się z własnym.</p>
<p>W zapomnienie własnego scenariusza na planie musiałem włożyć sporo wysiłku. Ale opłaciło się. Mam wrażenie, że było twórczo, inspirująco i nieoczekiwanie.</p>
<p>Ale to nie koniec mojego zapominania.</p>
<p>Teraz zaczyna się montaż i trzeba będzie zapomnieć wszystko to, co pamięta się z planu. Wszystkie te planowe walki, wzmożenia i starania w montażowni tracą znaczenie. Tu liczy się tylko ukręcony materiał i to, ile sensownego filmu można z niego posklejać. I to się właśnie dzieje.</p>
<p>Potem, w dalszej części postprodukcji, na udźwiękowieniu, korekcji, efektach, zapominam o montażu. Na zgraniu wkładam wiele wysiłku, żeby zapomnieć o wszystkich poprzednich fazach produkcji i spojrzeć na film, jakbym go widział po raz pierwszy w życiu.</p>
<p>Na premierze zapominam o całym świecie i obserwuję tylko, czy widownia się śmieje i w których miejscach.</p>
<p>Parę tygodni po premierze zapominam o filmie i myślę już wyłącznie o tym, co by tu nowego napisać.</p>
<p>Sporo zaliczam tych zapomnień w trakcie jednej produkcji, przyznacie.</p>
<p>Przy tym filmie jednego jednak nie zapomnę nigdy &#8211; ekipy i aktorów. Rzadko się zdarza, żeby tak dużo, tak różnych osobowości tak dobrze pasowało do siebie i do realizowanego projektu.</p>
<p>Mam nadzieję, że efekt na ekranie będzie niezapomniany ;-)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/09/28/zapominanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4067</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/09/wkreceni2-werka.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Upadki na planie filmu WKRĘCENI 2 zdarzały się każdemu. (foto: © MTLMaxfilm)</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Asceza &#8211; mój przepis, jeszcze niewypróbowany</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/05/20/asceza-moj-przepis-jeszcze-niewyprobowany/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/05/20/asceza-moj-przepis-jeszcze-niewyprobowany/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 May 2014 16:31:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[charakter]]></category>
		<category><![CDATA[dyscyplina]]></category>
		<category><![CDATA[koncentracja]]></category>
		<category><![CDATA[minimalizm]]></category>
		<category><![CDATA[myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[nadmiar]]></category>
		<category><![CDATA[pomysł]]></category>
		<category><![CDATA[skupienie]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[umiar]]></category>
		<category><![CDATA[umysł]]></category>
		<category><![CDATA[zgiełk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4049</guid>

					<description><![CDATA[Do picia tylko czysta woda. Może być zimna, ciepła albo gorąca. Według upodobania. Do jedzenia tylko produkty nieprzetworzone, świeże, naturalne. Nic mielonego, sproszkowanego, mieszanego, spulchnianego, przygotowanego nie wiadomo z czego, wieloskładnikowego, sztucznego. Tylko proste, prymitywne, podstawowe jedzenie, w niewielkich ilościach, najwyżej trzy razy dziennie. Żadnych słodkich smaków. Wyjątkiem są owoce, ale w bardzo niewielkiej ilości [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="4053" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2014/05/20/asceza-moj-przepis-jeszcze-niewyprobowany/pablo-picasso-asceta-1903/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg" data-orig-size="529,783" data-comments-opened="0" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="Pablo Picasso &amp;#8222;Asceta&amp;#8221; (1903)" data-image-description="" data-image-caption="&lt;p&gt;Pablo Picasso &amp;#8222;Asceta&amp;#8221; (1903)&lt;/p&gt;
" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=203" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=529" class="alignleft wp-image-4053" title="Pablo Picasso &quot;Asceta&quot; (1903)" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=300&#038;h=444" alt="" width="300" height="444" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=203 203w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg 529w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>Do picia tylko czysta woda. Może być zimna, ciepła albo gorąca. Według upodobania.</p>
<p>Do jedzenia tylko produkty nieprzetworzone, świeże, naturalne. Nic mielonego, sproszkowanego, mieszanego, spulchnianego, przygotowanego nie wiadomo z czego, wieloskładnikowego, sztucznego. Tylko proste, prymitywne, podstawowe jedzenie, w niewielkich ilościach, najwyżej trzy razy dziennie.</p>
<p>Żadnych słodkich smaków. Wyjątkiem są owoce, ale w bardzo niewielkiej ilości i nie codziennie.</p>
<p>Żadnych używek &#8211; zero kawy, herbaty, kakao, nikotyny, alkoholu oraz innych środków halucynogennych.</p>
<p>Zakaz patrzenia w jakiekolwiek elektroniczne ekrany. Zakaz słuchania jakichkolwiek elektronicznie odtwarzanych dźwięków i głosów. Wyjątkiem jest tylko sytuacja, kiedy obcujemy ze Sztuką &#8211; filmem, tekstem literackim, muzyką, plastyką. Jednak z dużym umiarem, nie codziennie, w skupieniu i tylko z dziełami najwyższych lotów.</p>
<p>Zakaz czytania jakiejkolwiek papierowej prasy, dzienników, tygodników, miesięczników, kwartalników. Z papieru można czytać tylko literaturę piękną, najlepszą z możliwych i nie za często.</p>
<p>Poza tym wszystko inne jest dozwolone.</p>
<p>Ile byście wytrzymali?</p>
<p>:-)</p>
<p>Przez wieki asceza była czymś godnym największego szacunku. Uważano, że nic tak wspaniale nie kształtuje ducha, nie wyrabia umysłu i nic tak nie przybliża do Absolutu, jak właśnie asceza.</p>
<p>Najważniejsi święci, myśliciele i filozofowie praktykowali ascezę. Oczywiście nie cały czas, nie całe życie, często były to tylko okresy ascezy, tygodnie albo miesiące. Ale to wystarczało, żeby ich umysły osiągały wyżyny sprawności niedostępne normalnym śmiertelnikom.</p>
<p>I nie mam tu na myśli niczego religijnego. Asceza występuje w prawie wszystkich religiach, ale jest to postawa znacznie szersza, o wiele dalej sięgająca niż chrześcijańskie klasztory, buddyjscy mnisi, czy hinduscy święci mężowie.</p>
<p>We współczesnym, zachodnim, konsumpcyjnym turbokapitalizmie proponowanie postawy ascetycznej jest głębokim nietaktem. Jest idiotyzmem i czymś, czego nie sposób zrozumieć bez wódki.</p>
<p>Po co się samoograniczać? W jakim celu!?</p>
<p>Może na przykład w dokładnie tym samym celu, co kiedyś &#8211; żeby dostąpić stanu skupienia umysłu niedostępnego normalnym śmiertelnikom. Żeby coś na spokojnie przemyśleć. Coś stworzyć. Wpaść na pomysł. Coś zrozumieć. Coś zmienić. Do czegoś się przygotować. Żeby się trochę udoskonalić duchowo. Żeby ćwiczyć siłę woli. Albo po prostu, żeby nie zwariować od permanentnego nadmiaru nieistotnych wrażeń.</p>
<p>To mało?</p>
<p>Mój przepis na współczesną ascezę dla twórcy, lub jak kto woli człowieka kreatywnego, który zamieściłem na początku tego wpisu, nie jest żadnym umartwianiem się, pustelnictwem, czy samobiczowaniem.</p>
<p>To prosta recepta na wyciszenie się. Na umiar w konsumpcji cielesno-umysłowej strawy, której wszędzie pełno. To przepis na chwilę oczyszczenia z całego tego toksycznego błota, które się do nas przylepia, nie wiadomo kiedy, podczas naszego mimowolnego, zawrotnego rajdu przez pokręcony dwudziesty pierwszy wiek.</p>
<p>I czasami miewam straszną ochotę, żeby sobie ten mój przepis na ascezę zaaplikować. Choćby na miesiąc :)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/05/20/asceza-moj-przepis-jeszcze-niewyprobowany/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4049</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/pablo-picasso-asceta-1903.jpg?w=202" medium="image">
			<media:title type="html">Pablo Picasso &#034;Asceta&#034; (1903)</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Karty do codziennego głosowania</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/05/13/karty-do-codziennego-glosowania/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/05/13/karty-do-codziennego-glosowania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2014 10:09:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[europa]]></category>
		<category><![CDATA[globalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[kapitalizm]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4040</guid>

					<description><![CDATA[W &#8222;mediach informacyjnych&#8221;, które niepostrzeżenie stały się show-biznesem, dużo ostatnio &#8222;poważnych polityków&#8221;, którzy niepostrzeżenie stali się komediantami. Nazywa się to &#8222;kampania wyborcza&#8221;, ale, jak wiele rzeczy w dzisiejszym świecie, ta również nie jest tym, czym się wydaje. To farsa. Spektakl. Cyrk. Serial komediowy. Bo cała dzisiejsza polityka w zachodnim świecie, do którego dzięki Bogu należymy, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" data-attachment-id="4044" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2014/05/13/karty-do-codziennego-glosowania/banknoty-pl/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg" data-orig-size="300,340" data-comments-opened="0" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg?w=265" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg?w=300" class="alignleft size-full wp-image-4044" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg?w=590" alt=""   srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg?w=150&amp;h=170 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg?w=265&amp;h=300 265w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>W &#8222;mediach informacyjnych&#8221;, które niepostrzeżenie stały się show-biznesem, dużo ostatnio &#8222;poważnych polityków&#8221;, którzy niepostrzeżenie stali się komediantami. Nazywa się to &#8222;kampania wyborcza&#8221;, ale, jak wiele rzeczy w dzisiejszym świecie, ta również nie jest tym, czym się wydaje.</p>
<p>To farsa. Spektakl. Cyrk. Serial komediowy.</p>
<p>Bo cała dzisiejsza polityka w zachodnim świecie, do którego dzięki Bogu należymy, jest farsą. Zbliżają się niby jakieś tam wybory, ale większość ludzi na nie nie pójdzie. I słusznie. Bo wybory dzisiejszych polityków świata zachodniego niewiele różnią się od Konkursu Eurowizji, i mają niewiele więcej znaczenia od esemesowego plebiscytu na najfajniejszego tancerza w telewizorze.</p>
<p>Politycy dzisiaj nie rządzą zachodnim światem. Nic ważnego od nich nie zależy. Zrzekli się jakiś czas temu swej demokratycznie legitymizowanej władzy. Sprzedali ją komuś, kto za nią dobrze zapłacił. I dzisiaj w zachodnim euro-atlantyckim świecie rządzą tzw. rynki finansowe, wielkie korporacje, ludzie kontrolujący surowce mineralne, banki, właściciele kapitału i fundusze tym kapitałem zarządzające.</p>
<p>A na nich można głosować codziennie. Niepotrzebne są żadne wybory od wielkiego dzwonu, niepotrzebne są lokale wyborcze i urny. Na dzisiejszych władców świata głosujemy przy pomocy swoich własnych pieniędzy. Codziennie. W każdym sklepie, stacji benzynowej i każdym innym miejscu, gdzie wydajemy nasze ciężko zarobione pensje. Każdy wydany grosz to głos oddany na tego, komu go przekazujemy.</p>
<p>Na stacjach benzynowych Polacy zgodnie głosują na Władymira Putina i jego aktualną politykę względem bratnich narodów byłego ZSRR. O ile by było łatwiej, gdyby na każdym dystrybutorze z paliwem było napisane, skąd to paliwo pochodzi. Nawet gdyby paliwo zrobione z ropy arabskiej, czy norweskiej było dużo droższe, znaleźliby się tacy, którzy kupiliby je zamiast rosyjskiego. W końcu nie każdy chce wspierać Putina.</p>
<p>W wielkich super-tanich marketach wielkopowierzchniowych głosujemy za niemieckimi, portugalskimi, szwedzkimi lub francuskimi właścicielami. Głosujemy za ich polityką kadrową, płacową, socjalną względem swoich pracowników. Za ich systemem optymalizacji podatkowej i sposobem traktowania polskich dostawców. Każda wydana złotówka to twój głos poparcia dla tych ludzi i ich działań.</p>
<p>Kupując tanie, chińskie towary głosujesz za Komunistyczną Partią Chin i jej polityką względem miliarda ludzi żyjących w granicach Chińskiej Republiki Ludowej. Głosujesz za modelem autorytarnego socjal-kapitalizmu, jaki tam zbudowano i w pełni popierasz decyzje Sekretarza Generalnego tej partii.</p>
<p>Podobnie jest z tanimi ciuchami znanych marek z Bangladeszu, Indonezji, czy Malezji. Każda złotówka wydana na te towary jest głosem za sposobem ich wytworzenia, za warunkami pracy panującymi w tamtejszych fabrykach i za niszczeniem tamtejszego środowiska naturalnego przez gigantyczne farbiarnie, tkalnie i uprawy bawełny.</p>
<p>Nie ma żadnego znaczenia dla świata, czy w nadchodzących wyborach zagłosujesz za panem X, Y, czy może za panią Z. Ma natomiast ogromne znaczenie, jaki kupisz sobie samochód. Jaki komputer. Z jakiej fermy wybierzesz jajka na śniadanie. To jest prawdziwy wybór mający REALNE przełożenie na życie tysięcy robotników japońskiej fabryki samochodów, tajwańskiej fabryki laptopów, czy polskiego właściciela kur niosek.</p>
<p>I te polityczne wybory trwają zawsze. Codziennie. Dwadzieścia cztery godziny na dobę. Wszędzie.</p>
<p>I są to jedyne wybory jakie mają dzisiaj sens w zachodnim, euro-atlantyckim świecie, do którego dzięki Bogu, należymy.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/05/13/karty-do-codziennego-glosowania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4040</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/banknoty-pl.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Wojna &#8222;SIŁY&#8221; z &#8222;KASĄ&#8221;</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/05/06/wojna-sily-z-kasa/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/05/06/wojna-sily-z-kasa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 May 2014 18:25:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[cynizm]]></category>
		<category><![CDATA[europa]]></category>
		<category><![CDATA[finanse]]></category>
		<category><![CDATA[globalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[handel]]></category>
		<category><![CDATA[kapitał]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[władza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4026</guid>

					<description><![CDATA[Uwaga! Będę mocno filozofował. Miewam niestety czasem taką potrzebę i zamierzam jej się właśnie oddać :) Otóż, zamierzam wyjaśnić sobie w prostych, żołnierskich słowach, o co chodzi w ukraińskiej wojnie na poziomie najbardziej elementarnych procesów cywilizacyjnych, najprostszych pojęć, idei i wartości współczesnego świata. Krótko mówiąc, zamierzam dotrzeć do SEDNA tej wojny. Do jej korzenia, rdzenia [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="4034" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2014/05/06/wojna-sily-z-kasa/obama_never_heard_of_her/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg" data-orig-size="590,590" data-comments-opened="0" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg?w=300" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg?w=590" class="alignleft size-medium wp-image-4034" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg?w=300&#038;h=300" alt="" width="300" height="300" srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg?w=300 300w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg?w=150 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg 590w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></p>
<p>Uwaga! Będę mocno filozofował. Miewam niestety czasem taką potrzebę i zamierzam jej się właśnie oddać :)</p>
<p>Otóż, zamierzam wyjaśnić sobie w prostych, żołnierskich słowach, o co chodzi w ukraińskiej wojnie na poziomie najbardziej elementarnych procesów cywilizacyjnych, najprostszych pojęć, idei i wartości współczesnego świata.</p>
<p>Krótko mówiąc, zamierzam dotrzeć do SEDNA tej wojny. Do jej korzenia, rdzenia i praprzyczyny. Chcę ją zdekonstruować do cna. Uważam, że to ważne, bo zawsze warto wiedzieć, dlaczego wybucha wojna. Szczególnie, jeśli wybucha ona tak blisko naszych granic.</p>
<p>No więc, proszę zapiąć pasy, zaczynam kombinować.</p>
<p>Startując z takim wywodem, zawsze warto wiedzieć, gdzie akurat jest WŁADZA. Dobrze jest wiedzieć, czyja jest władza i do kogo na danym terenie należy ostatnie słowo. Niby to oczywiste, niby wiadomo, jak wygląda struktura władzy we współczesnych społeczeństwach. Z pozoru żadna to tajemnica. A jednak&#8230;</p>
<p>&#8230; jednak warto czasem przedrzeć się intelektualnie przez mgłę pozorów, kłamstw i propagandy, żeby zrozumieć, kto NAPRAWDĘ sprawuje władzę na danym terenie. Bez tego nie sposób zrozumieć, co się wokół dzieje.</p>
<p>Ponieważ od kilku tysięcy lat żyjemy w cywilizacji miejskiej, można spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że władza znajduje się gdzieś w miastach. A teraz przyjrzyjmy się samym miastom. Otóż władza zazwyczaj zajmuje najlepiej położone i najokazalsze nieruchomości w mieście. Już od najwcześniejszych miast Sumeru, Mezopotamii i starożytnego Egiptu ta zasada sprawdza się niezawodnie &#8211; chcesz wiedzieć, kto ma REALNĄ władzę, rozejrzyj się po aktach własności najokazalszych budowli w mieście.</p>
<p>Porównajmy na przykład Nowy Jork i Moskwę. Najokazalsze drapacze chmur na Manhattanie należą do prywatnego biznesu (&#8222;KASA&#8221;). Najokazalsze budowle w Moskwie należą do państwa (&#8222;SIŁA&#8221;), do Cerkwi Prawosławnej (czyli też do państwa) lub do oligarchów (czyli ludzi całkowicie posłusznych państwowej &#8222;SILE&#8221;).</p>
<p>Mamy zatem dwie zasadnicze możliwości &#8211; władza może być przy &#8222;KASIE&#8221; albo przy &#8222;SILE&#8221;. Najczęściej jednak &#8222;KASA&#8221; i &#8222;SIŁA&#8221; tworzą trwałe, wielowiekowe sojusze, albo są po prostu w tych samych rękach.</p>
<p>Zdarzają się jednak momenty w historii, gdy zostaje zachwiana równowaga między &#8222;SIŁĄ&#8221; a &#8222;KASĄ&#8221;. Bywa, że któryś z tych porządków zaczyna dominować i wtedy dochodzi zazwyczaj do napięć. Wybuchają wojny. Teraz mamy właśnie taki moment.</p>
<p>Spróbujmy zdefiniować krótko te dwa ważne porządki.</p>
<p>&#8222;KASA&#8221; to kapitał, wielkie pieniądze, gigantyczne zasoby finansowe posiadane i zarządzane przez bardzo niewielką, elitarną grupę osób zazwyczaj starającą się pozostawać w cieniu. Logika &#8222;KASY&#8221; jest zawsze, od tysiącleci niezmienna i sprowadza się do czterech słów: &#8222;taniej kupić, drożej sprzedać&#8221;. Cały światowy biznes opiera się na tych czterech słowach. Zawsze trzeba się dogadać, kooperować, zgodzić na transakcję.</p>
<p>&#8222;SIŁA&#8221; to przemoc i dominacja. &#8222;SIŁA&#8221; wcale nie musi być państwowa. Może to być na przykład organizacja o charakterze mafijnym, klanowym albo wojskowym.  Logika siły to tylko dwa słowa: &#8222;likwidacja nieposłusznych&#8221;. Oczywiście nie musi to być od razu likwidacja w sensie fizycznym, najczęściej wystarczą dużo mniej drastyczne metody, żeby nieposłusznego zamienić w posłusznego :)</p>
<p>Zachodnie, atlantyckie demokracje (USA, Unia Europejska) to domena &#8222;KASY&#8221;. Od całkiem niedawna, w wyniku globalizacji i uwolnienia kapitału (deregulacji) doszło tutaj do silnej nierównowagi &#8222;siły&#8221; i &#8222;kasy&#8221; na korzyść tej drugiej. Starodawne, kupieckie &#8222;taniej kupić, drożej sprzedać&#8221; wygrało z bezlitosną, polityczną &#8222;likwidacją nieposłusznych&#8221;. I politycy właściwie przestali rządzić. Stali się zaledwie administratorami dóbr posiadanych przez wielką &#8222;kasę&#8221;.</p>
<p>Z drugiej strony, Rosja i Chiny to przykłady organizmów państwowych, gdzie &#8222;siła&#8221; rządzi. Nic bez wiedzy i zgody &#8222;siły&#8221; nie ma prawa się w tych krajach wydarzyć. Władzę trzyma zazwyczaj mocna, spoista grupa facetów, którzy dysponują przemocą tak ogromną, że najbogatsi oligarchowie muszą im bić pokłony i płacić daniny, inaczej są publicznie poniżani, zamykani w łagrach i mają szczęście jak ujdą z życiem. Michaił Chodorkowski coś o tym wie.</p>
<p>Ukraina to peryferyjny kraj bez znaczenia globalnego. Nie ma tam nic cennego, żadnych ważnych surowców, żadnych znaczących technologii, żadnej siły militarnej, nic. Od wielu lat należy do strefy wpływu rosyjskiej &#8222;siły&#8221;. Od zawsze rządzona przez korupcję, kleptokrację i oligarchię podległą rosyjskiej &#8222;sile&#8221;.</p>
<p>Nagle odważna garstka Ukraińców wykonuje zryw do świata rządzonego przez &#8222;KASĘ&#8221;. Chcą opuścić świat i logikę rosyjskiej &#8222;SIŁY&#8221; i chcą wstąpić do kupieckiej Unii Europejskiej. Kiedy są w tej sprawie zwodzeni przez prezydenta Janukowycza, wybucha bunt.</p>
<p>To tylko iskra. Po chwili nikt już nie pamięta, o co tak naprawdę poszło, bo powodów do ludowego buntu na Ukrainie było aż nadto.</p>
<p>Jednak prapoczątek tego wybuchu jest jasny &#8211; chęć opuszczenia świata rządzonego &#8222;SIŁĄ&#8221; i przejścia do świata podległego &#8222;KASIE&#8221;. Z kagiebowskiego świata przemocy i podległości, do kupieckiego świata kooperacji i obopólnej korzyści.</p>
<p>Oczywiście reakcja Putina była całkowicie zgodna z logiką działania &#8222;SIŁY&#8221; &#8211; nastąpiła i wciąż trwa &#8222;likwidacja nieposłusznych&#8221;.</p>
<p>Reakcja Europy i USA również była do przewidzenia &#8211; brak decyzji, uległość, niezdecydowanie, gra na zwłokę, udawanie, że nic się nie dzieje. Dlaczego!? Bo politycy w rodzaju Obamy, Merkel, Camerona już NIE RZĄDZĄ. Nie mają prawdziwej władzy, są tylko frontmenami kogoś, kto podejmuje prawdziwe decyzje na danym terenie. Tę realną władzę mają ludzie dysponujący &#8222;KASĄ&#8221;. To oni podejmują prawdziwe działania odnośnie spraw ważnych w USA i Unii Europejskiej.</p>
<p>A w interesie tych ludzi (&#8222;KASY&#8221;) nie leży konflikt z rosyjską (również chińską) &#8222;SIŁĄ&#8221;. Zbyt wiele na tej &#8222;sile&#8221; zarabiają (handel ropą i gazem, obsługa finansowa majątków oligarchów). W każdym razie na pewno nie będą się kłócić o jakąś tam Ukrainę.</p>
<p>I oczywiście Władymir Władymirowicz Putin to wszystko doskonale od dawna wie. Bo co jak co, ale &#8222;SIŁA&#8221; zawsze wysoko ceniła filozofowanie. W odróżnieniu od kupców, którzy zazwyczaj filozofów mają w d*pie.</p>
<p>Howgh!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/05/06/wojna-sily-z-kasa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4026</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/obama_never_heard_of_her.jpg?w=300" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Trudności z łatwością</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/05/03/trudnosci-z-latwoscia/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/05/03/trudnosci-z-latwoscia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 May 2014 18:42:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Technologia]]></category>
		<category><![CDATA[autoreklama]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[nadmiar]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[łatwość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4017</guid>

					<description><![CDATA[Łatwość jest wszędzie. Dotyczy niemal każdej dziedziny tworzenia i z każdą chwilą staje się coraz powszechniejsza. Nigdy w dziejach nie było takiej łatwości kreacji treści i jej darmowej dystrybucji. Nigdy tak wielu nie mogło tworzyć tak tanio dla tak ogromnej liczby odbiorców. Co z tego wynika? Nadmiar. Gigantyczna, wszechogarniająca inflacja kontentu. Co wynika z nadmiaru? [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" data-attachment-id="4022" data-permalink="https://piotrweresniak.com/2014/05/03/trudnosci-z-latwoscia/monkey-ass/" data-orig-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg" data-orig-size="323,400" data-comments-opened="0" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg?w=242" data-large-file="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg?w=323" class="alignleft wp-image-4022 size-full" src="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg?w=590" alt=""   srcset="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg 323w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg?w=150&amp;h=186 150w, https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg?w=242&amp;h=300 242w" sizes="(max-width: 323px) 100vw, 323px" /></p>
<p>Łatwość jest wszędzie. Dotyczy niemal każdej dziedziny tworzenia i z każdą chwilą staje się coraz powszechniejsza. Nigdy w dziejach nie było takiej łatwości kreacji treści i jej darmowej dystrybucji. Nigdy tak wielu nie mogło tworzyć tak tanio dla tak ogromnej liczby odbiorców.</p>
<p>Co z tego wynika?</p>
<p>Nadmiar. Gigantyczna, wszechogarniająca inflacja kontentu.</p>
<p>Co wynika z nadmiaru?</p>
<p>Z nadmiaru wynika chaos, dezorientacja, zamglenie, niepewność, fragmentaryzacja, niszowość i&#8230; rozpacz.</p>
<p>Utalentowani twórcy muszą pokazywać publicznie gołe zadki, żeby utrzymać się w centrum uwagi świata.</p>
<p>Taka na przykład Miley Cyrus, świetna wokalistka z głosem i ekspresją Stevie Nicks, znana kiedyś z dziecięcego serialu &#8222;Hannah Montana&#8221;, teraz dorosła i co chwilę robi jakiś nagły skandal. Żeby jej piosenki przebiły się przez gąszcz tysięcy innych piosenek, żeby pamiętali, żeby mówili, żeby nie przekręcili nazwiska, żeby kupili bilet. Trzydzieści lat temu nie musiałaby świecić rowkiem przed zdezorientowaną publiką. Z takim głosem i takim talentem byłaby bezdyskusyjnie światową gwiazdą wyłącznie przy pomocy swojego wspaniałego śpiewania.</p>
<p>Ale trzydzieści lat temu, żeby nagrać piosenkę potrzebne było diabelnie kosztowne studio nagraniowe z hiper wyrafinowaną aparaturą i kosmiczną niemal technologią. Potrzebna była góra złota, żeby nagrać piosenkę.</p>
<p>Dziś wystarczy średniej klasy laptop, trochę softu (pirackiego), kilka sampli i loop&#8217;ów (pirackich), sensowny mikrofon (max 1k USD) i mini-klawiaturka dwu-oktawowa na USB. Voila! Jeśli umiesz się tym posługiwać, wiesz, o co chodzi, masz trochę talentu muzycznego oraz osłuchania we współczesnych bitach &#8211; dasz radę. Tak się dzisiaj robi światowe przeboje &#8211; softłerowo.</p>
<p>Podobnie jest z fotografią i plastyką.</p>
<p>Podobnie jest z pisarstwem, dziennikarstwem, blogowaniem, vlogowaniem, kabaretowaniem, pornografią i reportażem.</p>
<p>Za chwilę tak będzie z filmowaniem, serialowaniem, z telewizją (jeśli za chwilę w ogóle jakaś telewizja będzie jeszcze komukolwiek potrzebna &#8211; nie sądzę).</p>
<p>Łatwość. Taniość. Prostość. Każdy może. Nic to nie kosztuje. Wystarczy laptop, tablet, smartfon kupiony w AGD. Wystarczy Internet.</p>
<p>Nic w tym złego. W równości szans na rynku kreacji treści nie ma NICZEGO ZŁEGO. Wręcz przeciwnie. Samo, czyste, nieskalane demokratyczne DOBRO.</p>
<p>Trzeba się tylko przyzwyczaić do pokazywania rowka w zadku co jakiś czas, bo to jedyny sposób, żeby się wyróżnić z tłumu.</p>
<p>Co będzie jednak, jak już cały ten tłum twórców będzie stał z gołymi zadkami non-stop na widoku? Co będzie, jak już żaden skandal nie będzie wystarczająco skandaliczny, żeby zwrócić uwagę skołowanej publiki na jakiegokolwiek twórcę i jego dzieło?</p>
<p>Co będzie, jak okaże się, że w robieniu reklamowych skandali również zapanowała wszechogarniająca ŁATWOŚĆ!?</p>
<p>Czy wtedy wszyscy przypomną sobie o kilku starych, dawno zapomnianych słowach takich jak: talent, oryginalność, wzruszenie, nowatorstwo, olśnienie, niezwykłość, niepowtarzalność, nastrojowość, styl, sztuka?</p>
<p>To trudne słowa.</p>
<p>Łatwiej jest pokazać zadek.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/05/03/trudnosci-z-latwoscia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4017</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://piotrweresniak.com/wp-content/uploads/2014/05/monkey-ass.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Zapisywanie scenariusza &#8211; jazda bez trzymanki</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/04/23/zapisywanie-scenariusza-jazda-bez-trzymanki/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/04/23/zapisywanie-scenariusza-jazda-bez-trzymanki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2014 09:31:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[metoda pisarska]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[scenarzysta]]></category>
		<category><![CDATA[tworzenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=4007</guid>

					<description><![CDATA[Właśnie po miesiącu intensywnego pisania odkryłem, że scenariusza się nie PISZE. Scenariusz filmowy się ZAPISUJE. Nie zawsze tak miałem, więc odkryłem tę prostą prawdę dopiero teraz. Nie musi ona oczywiście dotyczyć każdego i zawsze, bo, jak wiadomo, w przypadku twórczości żadne ogólne prawidła i zasady NIE ISTNIEJĄ. Istnieje tylko własne, prywatne, subiektywne i intymne doświadczenie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie po miesiącu intensywnego pisania odkryłem, że scenariusza się nie PISZE. Scenariusz filmowy się ZAPISUJE.</p>
<p>Nie zawsze tak miałem, więc odkryłem tę prostą prawdę dopiero teraz. Nie musi ona oczywiście dotyczyć każdego i zawsze, bo, jak wiadomo, w przypadku twórczości żadne ogólne prawidła i zasady NIE ISTNIEJĄ. Istnieje tylko własne, prywatne, subiektywne i intymne doświadczenie twórcy. A moje właśnie takie było w przypadku tego scenariusza.</p>
<p>Scenariusz filmu jest dokładnie tym samym, czym projekt architektoniczny budynku. Niby rysunek, ale nie chodzi o piękno kreski i pewność ręki. Niby napisany, ale nie chodzi o radość czytania, celność  metafory, czy urodę literackiej frazy. To zaledwie plan tego, co trzeba zrobić. Projekt czegoś zupełnie innej natury. Plan przyszłego filmu, plan mającej powstać budowli.</p>
<p>Widzieliście kiedyś projekty architektoniczne domu? Rzut z góry, rzut z boku, dokładne wymiary, oznaczenia użytych materiałów, laik właściwie niewiele z tego zrozumie.</p>
<p>Podobnie jest ze scenariuszem. Czytanie scenariusza to rzadka umiejętność porównywalna z umiejętnością czytania dokumentacji budowlanej. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że przecież czytać każdy umie i nie trzeba kończyć politechniki, żeby dać radę.</p>
<p>Rysowanie dokumentacji architektonicznej nie jest malarstwem, grafiką czy rysunkiem artystycznym. Tworzenie scenariusza nie jest pisaniem (jak pisanie powieści). Jest zapisywaniem. Zapisywaniem filmu, który scenarzysta kręci sobie najpierw i ogląda w głowie. Jeśli scenarzysta filmu nie nakręcił i nie obejrzał w głowie, nic sensownego nie napisze.</p>
<p>Nie wiem, dlaczego, ale zapisywanie scenariusza jest dla mnie zawsze bardziej emocjonujące niż kręcenie filmu na planie.</p>
<p>Na planie tyle się dzieje, jest tyle ludzi, są emocje, stres, nerwy, przeciwności, kłopoty, momenty zachwytu, szczęścia i spełnienia. Wydaje się, że mało jest bardziej emocjonujących przeżyć, niż kierowanie planem filmowym z reżyserskiego krzesła.</p>
<p>Owszem, okres zdjęciowy jest emocjonujący. Ale nie ma porównania z zapisywaniem scenariusza :)</p>
<p>Nie wiem, jak jest u innych, ale u mnie samotne tworzenie czegoś z niczego jest zawsze mocno rozhuśtujące. Pracuję cały czas &#8211; dopóki nie powstanie cały draft, myślę o nim nawet na śpiąco. Ale najwięcej wymyślam, spacerując. Siadam do zapisywania, jak wiem, co mam zapisać. Piszę bardzo szybko, więc nie zajmuje mi to dużo czasu. Zapisywanie to czynność raczej mechaniczna, techniczna, klepanie w klawiaturę czasami nawet dziesięć tysięcy znaków dziennie.</p>
<p>Jak nie wiem, co mam zapisać, spaceruję, biegam, jeżdżę na rowerze, wkurzam się, piję rozcieńczony etanol, krzyczę na żonę i rzucam dziećmi o ścianę. To zazwyczaj pomaga :)</p>
<p>I znowu zakładam słuchawki, puszczam rytmiczną, głośną muzę i zaczynam zapisywać. Staram się kończyć dzień, dokładnie wiedząc, co będę zapisywał jutro. Ta cenna rada Hemingwaya działa bezbłędnie &#8211; zawsze przerywaj codzienne pisanie w miejscu, w którym wiesz, co pisać dalej.</p>
<p>Wszystko, całe to szaleństwo, emocje i wzmożenie podporządkowane jest jednemu &#8211; skończyć pierwszą wersję scenariusza. Potem będą następne wersje i kolejne poprawki. Ale najważniejsze jest skończyć pierwszą wersję, mieć ją jak najlepszą, żeby w późniejszej pracy odbijać się z jak najwyższej trampoliny.</p>
<p>I tak się właśnie stało. Mam tekst. Pomysł nosiłem w głowie wiele lat. Miesiącami kombinowałem, zanim siadłem do zapisywania. W końcu zapisywanie &#8211; miesiąc samotnej, wariackiej jazdy bez trzymanki, która odbywała się we wnętrzu mojej głowy i na długo pozostanie w moich wspomnieniach.</p>
<p>O filmie będziecie informowani na bieżąco :)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/04/23/zapisywanie-scenariusza-jazda-bez-trzymanki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4007</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zagraniczne Życie w Bajkowym Świecie Wyobraźni</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/03/12/zagraniczne-zycie-w-bajkowym-swiecie-wyobrazni/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/03/12/zagraniczne-zycie-w-bajkowym-swiecie-wyobrazni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Mar 2014 17:56:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=3999</guid>

					<description><![CDATA[Jak to miło oderwać się od rzeczywistości i pofrunąć w lepsze światy. jak miło i przyjemnie żyć wyrafinowanym i stylowym życiem wielkomiejskiego hipstera, czytać (po angielsku) flipboarda, czy zite&#8217;a, wodzić paluszkiem po najnowszym ajpadzie, siorbać ze znawstwem late ze starbaksa i patrzeć z politowaniem na żałośnie niemodny tłum wschodnioeuropejskich wsiórów przewalających się nachalnie przez nieładne, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jak to miło oderwać się od rzeczywistości i pofrunąć w lepsze światy. jak miło i przyjemnie żyć wyrafinowanym i stylowym życiem wielkomiejskiego hipstera, czytać (po angielsku) flipboarda, czy zite&#8217;a, wodzić paluszkiem po najnowszym ajpadzie, siorbać ze znawstwem late ze starbaksa i patrzeć z politowaniem na żałośnie niemodny tłum wschodnioeuropejskich wsiórów przewalających się nachalnie przez nieładne, polskie ulice, podczas gdy my naszymi zajebistymi myślami jesteśmy w niujorku, amsterdamie, barcelonie, siatel, sanfransisko, losandżeles albo chociaż w londynie.</p>
<p>tam zawsze jest osom. a tu!?</p>
<p>boże, co za wiocha! nie mają pojęcia, o czym był nowy sezon brejkingbed, nie znają hausofkards, oglądają to, co im puści polacka telewizja. jak w ogóle można mieć w domu telewizor. przecież to już żenada na całego. trzeba być na bieżąco, trzeba się orientować we trendach, zaglądać przez retinę na biznesinsajdera, maszabla i dewerdża. trzeba znać trzecią płytę edżoforendż, tak samo jak dwie poprzednie. trzeba mieć pojęcie, czym żyje świat, że tradycyjna telewizja to już prehistoria, że seriale ogląda się w strimingu, że papier umarł, że nowy ajfon ma to, a nowy neksus tamto, że spalinowe samochody są już pase, bo teraz modni ludzie w kaliforni jeżdżą teslami.</p>
<p>awogóle to u nas w tej bolandzie jest okropnie. po prostu nie-do-wytrzymania. wszystko tu jest do dupy w porównaniu z taką na przykład kalifornią. począwszy od pogody, poprzez staila, aż po klimat twórczy, ducha przedsiębiorczości, startapy i celebrytów. wszystko tam jest lepsze, bardziej ekscytujące i po angielsku.</p>
<p>u nas wszystko, dosłownie wszystko, na każdym kroku ssie pałkę po prostu!</p>
<p>dlatego duszą jesteśmy tam. w lepszym i dużo bardziej zajebistym świecie. do polackiego realu wracamy (ze wstrętem i poczuciem winy) tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie niezbędne. najchętniej byśmy w ogóle o tym zapyziałym realu zapomnieli</p>
<p>i przenieśli się w całości</p>
<p>do naszego zagranicznego życia</p>
<p>w bajkowym świecie</p>
<p>wyobraźni.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/03/12/zagraniczne-zycie-w-bajkowym-swiecie-wyobrazni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3999</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bajka o złotej rybce i scenarzyście</title>
		<link>https://piotrweresniak.com/2014/03/05/bajka-o-zlotej-rybce-i-scenarzyscie/</link>
					<comments>https://piotrweresniak.com/2014/03/05/bajka-o-zlotej-rybce-i-scenarzyscie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wereśniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Mar 2014 19:22:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[Scenopisarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia Kreatywności]]></category>
		<category><![CDATA[nastawienie]]></category>
		<category><![CDATA[odbiorca]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność]]></category>
		<category><![CDATA[podejście]]></category>
		<category><![CDATA[scenarzysta]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[widownia]]></category>
		<category><![CDATA[widz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://piotrweresniak.com/?p=3993</guid>

					<description><![CDATA[Pewnego razu scenarzysta przechadzał się nad wodą. Szukał pewnie dawno zagubionej tu inspiracji, może naszła go jakaś melancholia i musiał pobyć sam, może po prostu przycisnął go pęcherz na spacerze i zszedł ze ścieżki na stronę, w zarośla, bliżej wody. Stał więc tak, wbijając nieobecne i jak zwykle trochę mętne spojrzenie w burą toń, gdy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnego razu scenarzysta przechadzał się nad wodą. Szukał pewnie dawno zagubionej tu inspiracji, może naszła go jakaś melancholia i musiał pobyć sam, może po prostu przycisnął go pęcherz na spacerze i zszedł ze ścieżki na stronę, w zarośla, bliżej wody.</p>
<p>Stał więc tak, wbijając nieobecne i jak zwykle trochę mętne spojrzenie w burą toń, gdy nagle z głębiny wyłoniła się Złota Ryba. Popatrzyła trzeźwo na scenarzystę i, po chwili zrozumiałego wahania, przemówiła ludzkim głosem.</p>
<p>– Przepraszam, mam dla ciebie pewną propozycję.</p>
<p>Scenarzysta rozejrzał się wystraszony, ale nikogo nie zauważył. Zaniepokoił się tym jeszcze bardziej. Czyżby znowu słyszał głosy!? Na szczęście spojrzał na wodę i uspokoił się. Wszystko z nim w porządku, to mówiła ryba.</p>
<p>– Jesteś scenarzystą, prawda? Mam dla ciebie propozycję. – Powtórzyła Złota Ryba.</p>
<p>– Propozycję? – Upewnił się scenarzysta – Proszę. Słucham. Oczywiście.</p>
<p>– Przeleję ci zaraz na konto 5 milionów złotych.</p>
<p>Scenarzyście długa, cieniutka nitka śliny wypłynęła z ust, ale zaraz udało mu się ją wciągnąć z powrotem.</p>
<p>– Ale mam trzy warunki. – Ciągnęła rzeczowo Złota Ryba. – Po pierwsze, napiszesz scenariusz. – Scenarzysta uśmiechnął się triumfalnie, powinien dać radę.</p>
<p>– Po drugie, całe 5 milionów wydasz na wyprodukowanie filmu według tego scenariusza. Ani grosza z tych pieniędzy nie możesz wydać na cokolwiek innego niż swój film.</p>
<p>Z ust scenarzysty znowu zaczęła zwisać pajęczynka śliny.</p>
<p>– Po trzecie. – Kontynuowała Złota Ryba. – Dopiero pieniądze uzyskane z dystrybucji wyprodukowanego filmu będą twoje i będziesz mógł z nimi robić wszystko, na co tylko przyjdzie ci ochota. Zgadzasz się?</p>
<p>Scenarzysta obtarł ślinę rękawem, zgodził się skinieniem głowy i zemdlał.</p>
<p>W nocy znalazł go rowerowy patrol straży miejskiej i odwiózł na izbę wytrzeźwień, scenarzysta został ponadto oskarżony o sikanie w miejscach niedozwolonych i musiał zapłacić mandat. Ale wszystko to nie miało dla niego żadnego znaczenia. Teraz myślał tylko o jednym. O Złotej Rybie i jej życzeniach.</p>
<p>Jaki jest morał z tej krótkiej bajki?</p>
<p>Nie rozmawiać z nieznajomymi rybami!</p>
<p>PS.</p>
<p>A teraz kochani scenarzyści usiądźcie na czterech literach i spróbujcie napisać scenariusz DOKŁADNIE według wskazówek Złotej Ryby.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://piotrweresniak.com/2014/03/05/bajka-o-zlotej-rybce-i-scenarzyscie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3993</post-id>
		<media:content url="https://2.gravatar.com/avatar/b5af4c70436d34e23e0f4ff485203bb768394399b1680a528e3fd1afe00e4922?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pw</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
