<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;D08AQHc9eCp7ImA9WhRWGEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352</id><updated>2012-01-06T11:30:41.960+01:00</updated><category term="darmowe źrodła" /><category term="człowieczeństwo" /><category term="antropologia" /><category term="etologia" /><category term="etnologia" /><category term="SETI" /><category term="nauka" /><category term="kanibalizm" /><category term="sztuka" /><category term="prymatologia" /><category term="dziennikarstwo" /><category term="pozanaukowe" /><category term="pojęcia" /><category term="kognitywistyka" /><category term="nieoswojona [myśl]" /><category term="bonobo" /><category term="filozofia" /><category term="kultura zwierząt" /><category term="newsy" /><title>interpretacje...</title><subtitle type="html">pogranicza nauki, podobieństwa pomiędzy człowiekiem a zwierzętami, problem świadomości i ograniczenia poznawcze człowieka...Czyli o tym jak bardzo mało wiemy...</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>31</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/raacRealityAsACulture" /><feedburner:info uri="raacrealityasaculture" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;C0AERXs_fSp7ImA9WhdVE0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-3759908555729545799</id><published>2011-09-18T20:48:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T20:48:24.545+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-18T20:48:24.545+02:00</app:edited><title>przeprowadzka</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xYNAgr713ss/TnY8uicn_WI/AAAAAAAAAOQ/aDlUmje4OpQ/s1600/grapercepcji.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="118" width="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-xYNAgr713ss/TnY8uicn_WI/AAAAAAAAAOQ/aDlUmje4OpQ/s200/grapercepcji.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ponieważ od dłuższego czasu nie mogę sobie poradzić z usunięciem reklam które się wkradły na bloga i są natrętne zdecydowałem że przeniosę zawartość bloga w nowe miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowe miejsce nazywa się &lt;a href="http://grapercepcji.blogspot.com"&gt;www.grapercpecji.blogspot.com&lt;/a&gt; i mam nadzieje, że spodoba się starym i nowym bywalcom bloga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powoli kiełkuje już w mojej głowie obraz tego w jakim kierunku chce rozwijać bloga. przede wszystkim będziemy krążyć wokół szeroko rozumianych granic poznawczych człowieka. Granic na poziomie wiedzy (nauki) , kultury i naszych granic indywidualnych, umysłowych i poznawczych jako gatunku w ogóle. Mam nadzieje, że tematyka przypadnie Wam do gustu. Zapraszam w gra(nice) percepcji....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-3759908555729545799?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-arAwpr8-eXigRJWEqX79JGJEpE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-arAwpr8-eXigRJWEqX79JGJEpE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-arAwpr8-eXigRJWEqX79JGJEpE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-arAwpr8-eXigRJWEqX79JGJEpE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/cVHhhq87okY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/3759908555729545799/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2011/09/przeprowadzka.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/3759908555729545799?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/3759908555729545799?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/cVHhhq87okY/przeprowadzka.html" title="przeprowadzka" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-xYNAgr713ss/TnY8uicn_WI/AAAAAAAAAOQ/aDlUmje4OpQ/s72-c/grapercepcji.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2011/09/przeprowadzka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU4MSHcycCp7ImA9WhdWGEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-4036222990364730604</id><published>2011-09-12T20:59:00.000+02:00</published><updated>2011-09-12T20:59:49.998+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-12T20:59:49.998+02:00</app:edited><title>Eksperyment Rosenhana</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Lr7PEeccwNk/Tl6UP6lfDOI/AAAAAAAAAOI/ORSD-Pt32oM/s1600/rosenhan.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="225" width="163" src="http://3.bp.blogspot.com/-Lr7PEeccwNk/Tl6UP6lfDOI/AAAAAAAAAOI/ORSD-Pt32oM/s400/rosenhan.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;„Zdrowy w chorym otoczeniu” – tak brzmiał tytuł pracy prof. Rosenhana, opublikowanej w magazynie naukowym „Science”*. Mowa w niej o ośmiu uczestnikach eksperymentu, który po opublikowaniu nieźle wstrząsnął psychiatrią. Prof. David Rosenhan był amerykańskim profesorem psychologii na Uniwersytecie Stanford i już w 1968 roku jako 40-latek zadał sobie pytanie, czy rzeczywiście istnieje różnica pomiędzy byciem „normalnym” i kimś potocznie nazywanym „wariatem”. Aby poszukać odpowiedzi na to pytanie zorganizował on 4-letnie badania, które przeszły do historii psychologii, jako „Eksperyment Rosenhana”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej iście szerlokomskiej pracy towarzyszyło mu 7 osób (czterech mężczyzn i trzy kobiety): trzech psychologów, jeden lekarz pediatra, student psychologii, malarz i gospodyni domowa. Francuski filozof Michel Foucault po zakończeniu badań życzył Rosenhanowi „Nagrody Nobla za humor naukowy”…  Plan Rosenhana wydawał się w miarę prosty i miał odpowiedzieć na pytanie, jak długo psychiatria będzie potrzebowała, aby orzec, że w przypadku tej ósemki ma do czynienia z „normalnymi” ludźmi, którzy faktycznie nigdy wcześniej nie mieli żadnych form tzw. zaburzeń psychicznych. „To pytanie nie jest ani niepotrzebne, ani zwariowane” napisze on później we wspomnianej publikacji. „Nawet jeżeli jesteśmy osobiście przekonani, że potrafimy rozgraniczyć, co jest normalne, a co nienormalne, to nie ma na to przekonywających dowodów”.  Co prawda Księga Diagnostyczna (DSM) Zjednoczenia Psychiatrów Amerykańskich dzieli pacjentów na kategorie według symptomów, co ma umożliwić odróżnienie osoby zdrowej od „chorej psychicznie”, ale w Rosenhanie pojawiło i umocniło się zwątpienie w sens tak stawianych diagnoz. Stwierdził on, że „choroba psychiczna” nie jest diagnozowana na bazie obiektywnych symptomów, a na subiektywnym postrzeganiu „pacjenta” przez obserwującego lekarza. Wierzył, że do rozjaśnienia problemu przyczyni się właśnie jego eksperyment, w którym sprawdzone będzie, czy ludzie nigdy nie cierpiący na żadne „choroby psychiczne” zostaną w szpitalu rozpoznane, jako zdrowe i jeśli tak, to na jakiej zasadzie to się odbędzie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotowania do eksperymentu wyglądały zawsze tak samo: pan profesor oraz współuczestnicy projektu przez kilka dni nie myli zębów, panowie się nie golili, następnie pseudopacjenci ubierali się w nieco przybrudzone ciuchy, pod fałszywym nazwiskiem umawiali telefonicznie z wybraną kliniką psychiatryczną i krótko po tym pojawiali się tam twierdząc podczas przyjęcia, że… słyszą głosy. Było to oczywiście nieprawdą, tak jak nieprawdziwe były podane przez nich nazwiska i zawody. Mało tego, nawet opisywane przez pseudopacjentów „głosy” nie miały odniesienia do znanych w psychiatrii opisów, gdyż nie ma głosów „pustych”, „próżnych” i „głuchych”, jak to z premedytacją przedstawili uczestnicy eksperymentu w pierwszej rozmowie z lekarzem…  Po diagnozie, która w siedmiu przypadkach brzmiała „schizofrenia”, a w jednym „zespół depresyjno-maniakalny”, nasi „pacjenci” zaczynali zachowywać się już tak, jak na co dzień w normalnym życiu, o głosach więcej nie wspominali, przestrzegali regulaminu, byli kooperatywni wobec lekarzy i personelu oraz mili i rzeczowi w swoich wypowiedziach. Ich zadaniem było przecież jak najszybsze przekonanie lekarzy i personelu szpitalnego o swoim zdrowiu psychicznym i wyjście z kliniki bez pomocy z zewnątrz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się szybko okazało ich wzorowe zachowanie nie zmieniło niestety postaci rzeczy, a raz wypowiedziana diagnoza okazała się już nieodłączną i stygmatyzującą etykietą pacjenta. Naukowcy z niepokojem obserwowali nagminnie pojawiającą się psychiczną i fizyczną brutalność personelu wobec hospitalizowanych. Eksperyment okazał się, więc już w początkowej fazie bardzo niebezpieczny, przez co część jego uczestników poczuła wyraźny strach „przed pobiciem lub gwałtem”. W efekcie tych pierwszych doświadczeń do projektu dokooptowano prawnika, z którym ustalono plan ewentualnego działania na wypadek okaleczenia lub śmierci któregoś z uczestników eksperymentu i dopiero wtedy grupa „ruszyła” na kolejne kliniki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogólnie eksperyment przeprowadzono w 12 szpitalach, po części tych starszych, o ściśle konwencjonalnym podejściu do „pacjenta”, a po części w nowoczesnych, nastawionych badawczo.  Wszyscy byli chorzy  Nikogo nie rozpoznano, jako zdrowego a pobyt w szpitalach psychiatrycznych trwał średnio blisko 3 tygodnie (od 7 do 52 dni). W czasie eksperymentu pseudopacjenci otrzymali 2100 różnych leków antypsychotycznych, które po kryjomu wypluwali; były to różne preparaty na za każdym razem te same objawy. Grupie badaczy aż niewiarygodny wydawał się fakt braku zainteresowania ze strony lekarzy i personelu, którzy „przechodzą koło człowieka, jakby go nie było”. Okazało się, że po raz wypowiedzianej diagnozie nikt już nie traktuje pacjenta, jak człowieka, a jego zachowania, jakie by nie były, będą już zawsze odbierane, jako symptom „choroby psychicznej”. Notatki na przykład, które początkowo nasi pseudopacjenci robili w tajemnicy i szmuglowali poza szpital, już po krótkim czasie mogły być czynione bez kamuflażu, gdyż ani lekarze, ani obsługa szpitala się tym nie interesowali. Z raportów szpitalnych wynikało później, że ciągłe prowadzenie notatek było jednym z symptomów choroby psychicznej.  Nie wyjdziesz, aż się nie przyznasz!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
David Rosenhan Rosenhan w swoim eksperymencie podkreśla szczególny problem władzy psychiatrii nad „pacjentem”. Zdiagnozowanie u pseudopacjentów (w jednej rozmowie!) „schizofrenii” oznaczało nieuchronne zaszufladkowanie ich, utratę podstawowych praw i od tego momentu nie tylko każde ich (bądź co bądź normalne) zachowanie było interpretowane już, jako choroba, ale do diagnozy dopasowywany był cały ich życiorys! Jeden z uczestników eksperymentu odnotował pół żartem pół serio, że w klinice miał poczucie „bycia niewidzialnym”, gdyż statystycznie 71% psychiatrów i 88% sióstr i sanitariuszy w ogóle nie reagowało na proste pytania, które zadawał im w ciągu dnia, jako „pacjent”, a jeśli była jakakolwiek reakcja to wyglądało to tak, jak w poniższym przykładzie:  Pacjent: Przepraszam, panie doktorze… Mógłby mi pan powiedzieć, kiedy będę mógł skorzystać z możliwości spaceru w ogrodzie?  Lekarz: Dzień dobry Dave. Jak się pan dzisiaj czuje? (Lekarz odchodzi nie czekając na odpowiedź…).  Samo wyjście ze szpitala psychiatrycznego okazało się w każdym przypadku niemożliwe bez przyznania się „pacjenta” do tego, że… jest chory. Dopiero po takim określeniu się nasi pseudopacjenci opuszczali szpitale. Dodajmy tylko, iż nie, jako „zdrowi”, ale ze zdiagnozowaną „schizofrenią w remisji” (czyli zaleczoną na pewien czas)…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skandal  Wielkie oburzenie psychiatrii konwencjonalnej, jakie wybuchło po upublicznieniu badań Rosenhana przyniosło za sobą niespodziewanie drugą fazę eksperymentu, przy czym pierwsza jego część została odrzucona przez rozzłoszczonych psychiatrów, jako „wybrakowana metodycznie”. Dyrekcja jednego ze szpitali psychiatrycznych stwierdziła wtedy w debacie publicznej, że „w naszej klinice coś takiego nie mogłoby mieć miejsca”, na co Rosenhan odpowiedział eleganckim wyzwaniem na pojedynek obiecując, że na przestrzeni następnych 3 miesięcy wyśle tam swoich pseudopacjentów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy miesiące później, kiedy doszło do weryfikacji drugiej fazy „Eksperymentu Rosenhana” okazało się, że wyzwany na pojedynek szpital ze 193 ogólnie przyjętych w tym czasie pacjentów określił 41, jako podejrzanych o bycie pseudopacjentami Rosenhana i kolejnych 42, jako zdemaskowanych pseudopacjentów. Tylko, że druga faza projektu prof. Rosenhana polegała na tym, jak się okazało, że… nikogo tam nie wysłał…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako materiał uzupełniający, który bardziej „po polsku” traktuje sprawę, polecam obejrzeć poruszającą sztukę Teatru Telewizji pt.: „Kuracja”, według książki Jacka Głębskiego (reż.: Wojtek Smarzowski, w roli głównej: Bartek Topa). Sztuka opowiada o psychiatrze naukowcu, który chcąc poznać tajniki swoich podopiecznych postanawia symulować schizofrenię, stając się „zwykłym pacjentem psychiatryka”. O eksperymencie mało kto wie, a sytuacja szybko wymyka się spod kontroli…  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Publikacja: On Being Sane in Insane Places w: Science, 179, 250-8. &lt;br /&gt;
Źródło: Interia360.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-4036222990364730604?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ydGYnU0SHLWrd2g_ih6KXrxsnKE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ydGYnU0SHLWrd2g_ih6KXrxsnKE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ydGYnU0SHLWrd2g_ih6KXrxsnKE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ydGYnU0SHLWrd2g_ih6KXrxsnKE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/OmucHKSkCrQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/4036222990364730604/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2011/08/eksperyment-rosenhana.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/4036222990364730604?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/4036222990364730604?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/OmucHKSkCrQ/eksperyment-rosenhana.html" title="Eksperyment Rosenhana" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-Lr7PEeccwNk/Tl6UP6lfDOI/AAAAAAAAAOI/ORSD-Pt32oM/s72-c/rosenhan.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2011/08/eksperyment-rosenhana.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck4ARHczfyp7ImA9WhdWEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-5404434509268717112</id><published>2011-09-04T14:54:00.000+02:00</published><updated>2011-09-04T14:55:45.987+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-04T14:55:45.987+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="newsy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><title>Luki w teorii powstawania gwiazd?</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kopalniawiedzy.pl/reptile/m/82/eso1132a-3916de9514a69fcbe13a4c768abcb78e.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="200" src="http://kopalniawiedzy.pl/reptile/m/82/eso1132a-3916de9514a69fcbe13a4c768abcb78e.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Naukowcy korzystający z europejskiego &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Very_Large_Telescope"&gt;Very Large Telescope&lt;/a&gt; odkryli niezwykłą gwiazdę, której istnienie może wymusić zmianę obecnie obowiązujących teorii nt. powstawania gwiazd. ﻿SDS J102915+172927 nie powinna istnieć, gdyż nie posiada cięższych pierwiastków, które według współczesnych teorii są konieczne do uformowania gwiazd o niskiej masie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skład chemiczny ﻿SDS J102915+172927 wskazuje, że liczy sobie ona około 13 miliardów lat i uformowała się krótko po eksplozji gwiazdy pierwszej generacji. Jest zatem jedną z najstarszych znanych nam gwiazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po Wielkim Wybuchu we wszechświecie znajdowały się wodór, hel oraz śladowe ilości litu. Inne pierwiastki powstały we wnętrzach gwiazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gwiazdy formują się, gdy dochodzi do schłodzenia gazu. W pierwszej generacji gwiazd chłodziwem był wodór, który jednak pozwala na spadek temperatury tylko do pewnego stopnia. To umożliwia formowanie olbrzymich gwiazd pierwotnych. W ich wnętrzach tworzyły się inne pierwiastki i gdy gwiazda wybuchała, wzbogacała ona przestrzeń kosmiczną o kolejne elementy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Współczesne teorie mówią, że gwiazda o małej masie, taka jak ﻿SDS J102915+172927, która jest nieco lżejsza od Słońca, nie może się uformować bez obecności określonej ilości innych pierwiastków, przede wszystkim tlenu i węgla, które schłodzą gaz. Problem jednak w tym, że nowo odkryta gwiazda zawiera bardzo mało pierwiastków cięższych od helu i wodoru czyli, jak nazywają te pierwiastki astronomowie, metali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gwiazda o niskiej masie tak uboga w metale jak ﻿SDS J102915+172927, bez obecności węgla i tlenu, nie powinna istnieć - mówi Elisabetta Caffau, z Zentrum fur Astronomie. Śladowe ilości metali sugerują, że jest to bardzo stara gwiazda, jednak wielką niewiadomą jest niska zawartość litu. W prymitywnych gwiazdach jest go około pięćdziesięciokrotnie więcej. Naukowcy zastanawiają się, w jaki sposób lit w gwieździe został zniszczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Caffau mówi, że jej zespół zidentyfikował kilka innych gwiazd, które mogą być równie ubogie lub nawet uboższe w metale.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor: Mariusz Błoński&lt;br /&gt;
Źródło: http://kopalniawiedzy.pl&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-5404434509268717112?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iJvV2Qnr31Um74lHU3GcPmAGi3I/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iJvV2Qnr31Um74lHU3GcPmAGi3I/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iJvV2Qnr31Um74lHU3GcPmAGi3I/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iJvV2Qnr31Um74lHU3GcPmAGi3I/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/EPQk7igldEE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/5404434509268717112/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2011/09/luki-w-teorii-powstawania-gwiazd.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/5404434509268717112?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/5404434509268717112?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/EPQk7igldEE/luki-w-teorii-powstawania-gwiazd.html" title="Luki w teorii powstawania gwiazd?" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2011/09/luki-w-teorii-powstawania-gwiazd.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEINRns9fyp7ImA9WhdXF04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-8252429150111164501</id><published>2011-08-30T22:29:00.000+02:00</published><updated>2011-08-30T22:36:37.567+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-08-30T22:36:37.567+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="newsy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="filozofia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kognitywistyka" /><title>Odkrywamy czy wymyślamy matematykę?</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xuBnjn9Uxeo/Tl1JP1KHRJI/AAAAAAAAAOA/JOXF0jwF5a8/s1600/images.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="167" width="190" src="http://2.bp.blogspot.com/-xuBnjn9Uxeo/Tl1JP1KHRJI/AAAAAAAAAOA/JOXF0jwF5a8/s320/images.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;

W najnowszym numerze "Świat Nauki"  (wrzesień 2011) doczekałem się wreszcie publikacji, która porusza od dawna już interesującą mnie kwestię. Jak to jest z tą matematyką? Cóż to za twór co tak skutecznie wydaje się opisywać świat? Czym są reguły matematyczne? Odkrywamy je czy wymyślamy?

Autor &lt;a href="http://www.mariolivio.com/"&gt;Mario Livio&lt;/a&gt;  przedstawia nam odpowiedź, która wielu zapewne zbulwersuje, wielu rozczaruje ale dla mnie jest zgodna z oczekiwaniami. Otóż zdaniem wybitnego astrofizyka matematyka jest po części odkrywana a po części wymyślana przez człowieka. Jak to możliwe? O co tu chodzi?
Otóż większość twierdzeń i równań matematycznych jest wymyślana. Wymyślają je uczeni w konkretnych momentach historycznych na potrzeby rozwiązania konkretnych zagadnień. Dlatego też wyjaśnia autor publikacji ich skuteczność jest bardzo wysoka ponieważ są narzędziami przygotowanymi do określonego zadania. Nie mniej pewne elementy matematyki jak liczby naturalne, symbole geometryczne, zostały przez nas odkryte a raczej dostrzeżone ponieważ nasze uwarunkowanie biologiczne sprawia, że mamy coś w rodzaju wrodzonej zdolności do dostrzegania krawędzi łatwo odróżniamy linie proste od krzywych, a także różne kształty. Innymi słowy matematyka powstała ponieważ nasza percepcja świata pozwala nam wyodrębniać pewne prawidłowości które nie koniecznie są obiektywnie stałe - po prostu my je dostrzegamy. Jako sugestywny przykład autor podaje historię z meduzą. W świecie w którym inteligencja była by domena nie ludzi a osobliwej meduzy żyjącej w oceanie - matematyka jaką znamy nigdy by nie powstała ponieważ percepcja meduzy nie rejestruje wyraźnych kształtów które można by policzyć i określić. Wszystko czego meduza doświadcza ma charakter ciągły, począwszy od przepływu wody po zmiany jej temperatury i ciśnienia...
to daje do myślenia ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-8252429150111164501?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDVc7VxKmmL4Tktayd3RgoNwAV4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDVc7VxKmmL4Tktayd3RgoNwAV4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDVc7VxKmmL4Tktayd3RgoNwAV4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDVc7VxKmmL4Tktayd3RgoNwAV4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/wjAxkFGib3I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/8252429150111164501/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2011/08/odkrywamy-czy-wymyslamy-matematyke.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/8252429150111164501?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/8252429150111164501?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/wjAxkFGib3I/odkrywamy-czy-wymyslamy-matematyke.html" title="Odkrywamy czy wymyślamy matematykę?" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-xuBnjn9Uxeo/Tl1JP1KHRJI/AAAAAAAAAOA/JOXF0jwF5a8/s72-c/images.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2011/08/odkrywamy-czy-wymyslamy-matematyke.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0cBQHo7fyp7ImA9Wx9UEE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-4902008585561525283</id><published>2011-02-06T19:19:00.002+01:00</published><updated>2011-02-06T20:37:31.407+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-06T20:37:31.407+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pozanaukowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><title>Projekt Globalnej Świadomości</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TU7n5XEvYQI/AAAAAAAAANs/5rx0ea0jeRY/s1600/ciencia_psyco02_05.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TU7n5XEvYQI/AAAAAAAAANs/5rx0ea0jeRY/s320/ciencia_psyco02_05.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570644761736339714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jeśli połączyć do pracy generatory liczb losowych, wyższą matematykę, filozofię i metafizykę to otrzymamy coś w rodzaju Archiwum X. Tylko dlaczego tak niepoważny eksperyment przynosi tak poważne rezultaty?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na świecie działa obecnie ponad 60 takich urządzeń - niewielkie białe skrzynki, rozsianych w różnych częściach świata. Są w Europie, Rosji, Indiach, obu Amerykach a nawet Oceanii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każde z tych urządzeń to sprzętowy generator liczb losowych, dobrze znany specjalistom od bezpieczeństwa danych i kryptografii. Każdy z nich wytwarza strumień losowych danych o natężeniu około 7600 bitów na sekundę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z teorią kryptografii, taki strumień powinien być całkowicie niezależny od zewnętrznych źródeł i nieprzewidywalny. I faktycznie, każde z pojedynczych źródeł spełnia te warunki. Dziwne anomalie pojawiają się dopiero gdy zbierze się je wszystkie razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt globalnej świadomości (&lt;a href="http://noosphere.princeton.edu/"&gt;GCP - Global Consciousness Project&lt;/a&gt;) zbiera dane z kilkudziesięciu takich generatorów i poddaje je centralnemu przetwarzaniu za pomocą algorytmów statystycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawałoby się że z kilkudziesięciu szumów nie powinno wyjść nic poza jednym, wielkim szumem - a tymczasem wychodzą całkiem nieoczekiwane rezultaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badacze z Uniwersytetu Princeton, gdzie działa centrala GCP, zauważyli je po raz pierwszy w 1997 kiedy światem wstrząsnęła tragiczna śmierć księżnej Diany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następne takie zaskakujące piki pojawiły się w pozornie losowym szumie pamiętnego dnia we wrześniu 2001 - cztery godziny później samoloty uderzyły w wieże World Trade Center, powodując śmierć ponad 5 tys. ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również z wyprzedzeniem system zareagował na katastroficzne tsunami na Dalekim Wschodzie z końcem 2004 roku, w wyniku którego zginęło ćwierć miliona osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co roku anomalia pojawia się także w dniu, kiedy większość ludzi obchodzi Sylwestra - co ciekawsze, momenty pików są zgodne z różnicami w dokładnym momencie przejścia do nowego roku, wynikającego z różnic w strefach czasowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;System od 1998 roku zarejestrował ponad 200 anomalii, które można było jednoznacznie powiązać z wydarzeniami obecnymi w świadomości większości ludzi na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki te trudno racjonalnie wyjaśnić - są jednak faktem. Można je znaleźć na stronie projektu pod adresem &lt;a href="http://noosphere.princeton.edu/"&gt;http://noosphere.princeton.edu&lt;/a&gt; wraz wieloma mniej lub bardziej naukowymi próbami ich interpretacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żródło: http://www.idg.pl/news/75503/Globalna.swiadomosc.w.liczbach.losowych.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;+ Komentarz sceptyczki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mlodyfizyk.blox.pl/2007/03/Princeton-zdarza-sie-najlepszym.html"&gt;Princeton zdarza się najlepszym&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-4902008585561525283?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKYclF-i4a4CGLHnszxITULmRVU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKYclF-i4a4CGLHnszxITULmRVU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKYclF-i4a4CGLHnszxITULmRVU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKYclF-i4a4CGLHnszxITULmRVU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/PYUhhrfW5ng" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/4902008585561525283/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2011/02/projekt-globalnej-swiadomosci.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/4902008585561525283?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/4902008585561525283?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/PYUhhrfW5ng/projekt-globalnej-swiadomosci.html" title="Projekt Globalnej Świadomości" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TU7n5XEvYQI/AAAAAAAAANs/5rx0ea0jeRY/s72-c/ciencia_psyco02_05.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2011/02/projekt-globalnej-swiadomosci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0QCQ3Y7eyp7ImA9Wx9SEEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-8998193411446449174</id><published>2010-11-29T23:46:00.001+01:00</published><updated>2010-11-29T23:56:02.803+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-11-29T23:56:02.803+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowieczeństwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><title>Elektryczność ciała ludzkiego a choroby...</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TPQvejb3DuI/AAAAAAAAANU/3uUiT14dTts/s1600/200px-Franklin_lightning_engraving.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 198px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TPQvejb3DuI/AAAAAAAAANU/3uUiT14dTts/s320/200px-Franklin_lightning_engraving.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545109243154599650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na początek podstawowe definicje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektryczno%C5%9B%C4%87"&gt;Elektryczność&lt;/a&gt; (z gr.) to zdolność określonych cząstek subatomowych (na przykład elektronów i protonów) do wiązania się z polem elektromagnetycznym i istnieniem między nimi sił przyciągających i odpychających. Elektryczność daje energię jednej z czterech podstawowych sił natury i jest własnością magazynowania energii przez materię. W tym znaczeniu "ładunek elektryczny", "wartość ładunku" i "ilość elektryczności" mogą być używane zamiennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Energia_%28fizyka%29"&gt;Energia&lt;/a&gt; gr. ενεργεια (energeia) – skalarna wielkość fizyczna charakteryzująca stan układu fizycznego (materii)[1][2] jako jego zdolność do wykonania pracy[3].&lt;br /&gt;Energia występuje w różnych postaciach np: energia kinetyczna, energia sprężystości, energia cieplna, energia jądrowa.&lt;br /&gt;Z punktu widzenia termodynamiki niektóre formy energii są funkcjami stanu i potencjałami termodynamicznymi[4]. Energia i jej zmiany opisują stan i wzajemne oddziaływania obiektów fizycznych (ciał, pól, cząstek, układów fizycznych)[1][2], przemiany fizyczne i chemiczne oraz wszelkiego rodzaju procesy występujące w przyrodzie[4].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Każdy obiekt na tej planecie, żywy czy martwy , ma elektryczną częstotliwość, którą można dokładnie zmierzyć. Elektryczna częstotliwość jest mierzona za pomocą liczenia występujących, powtarzających się przepływów prądu na sekundę.&lt;br /&gt;Jednostka ta nazywana jest Hertz (Hz) i dla wygody stosowania jest podawany w: kHz, MHz, GHz i TMz. Kiedy odnosimy się do organizmów żywych właściwą jednostką do pomiarów jest MHz, który równa się 106 Hz.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Nasze ciała są promieniującymi maszynami. Wszystko w naszym ciele promieniuje. W rzeczywistości, mózg działa na prąd elektryczny, do naszych uszu dochodzą wibracje, produkujemy dźwięki i ciepło.&lt;br /&gt;Wszyscy mamy wymierne częstotliwości z całego ciała tworzące się na poziomie komórkowym. Naukowcy byli w stanie stworzyć mapę ludzkiej częstotliwości. Badania wykazały, że istnieją różnice w częstościach występujących u zdrowych ludzi, w porównaniu do chorych. Naukowcy nauczyli się, że każda choroba ma inną częstotliwość, która jest zawsze w określonym zakresie. Badania pokazują również, że komórki ludzkie reaguje na bezpośrednie zewnętrzne światło i różne częstotliwości. Najbardziej niesamowite było odkrycie, że chore komórki zareagowały na określone poziomy częstotliwości i zostały wyleczone lub usunięte, podczas gdy w pobliżu zdrowe komórki pozostały nienaruszone.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Odkryto również, że ogólna ludzka częstotliwość zdrowego człowieka jest w zakresie 62-72 MHz i kiedy spadnie do niższego poziomu umożliwia pojawienie się różnych chorób&lt;br /&gt;Kiedy częstotliwość spada, system immunologiczny jest zagrożony. Na przykład, na poziomie 58 MHz, chorobami takimi jak grypa. Na znacznie niższym poziomie (42 mHz) pojawiają się choroby nowotworowe.&lt;br /&gt;Naukowcy prowadzili badania nad częstotliwością różnych stanów chorobowych i doszli do wniosku, iż komórki zainfekowane, chorobowe mają niższą częstotliwość od komórek zdrowych.&lt;br /&gt;Częstotliwość można zmienić w organizmie człowieka przez czynniki zewnętrzne, takie jak pole elektromagnetyczne i inne czynniki środowiskowe.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Źródło:http://percentapolska.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=138&amp;Itemid=125&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz tylko trzeba doszukać bibliografie prac naukowych poruszających te problematykę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-8998193411446449174?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9JImTOIBSQCS1mkD21RY-Afg0Zk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9JImTOIBSQCS1mkD21RY-Afg0Zk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9JImTOIBSQCS1mkD21RY-Afg0Zk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9JImTOIBSQCS1mkD21RY-Afg0Zk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/iytCavQu9EQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/8998193411446449174/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/11/elektrycznosc-ciaa-ludzkiego-choroby.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/8998193411446449174?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/8998193411446449174?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/iytCavQu9EQ/elektrycznosc-ciaa-ludzkiego-choroby.html" title="Elektryczność ciała ludzkiego a choroby..." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TPQvejb3DuI/AAAAAAAAANU/3uUiT14dTts/s72-c/200px-Franklin_lightning_engraving.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/11/elektrycznosc-ciaa-ludzkiego-choroby.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04MQXk8fip7ImA9Wx5aEU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-1073165964775019241</id><published>2010-11-07T14:15:00.002+01:00</published><updated>2010-11-07T14:19:40.776+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-11-07T14:19:40.776+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="newsy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pozanaukowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="filozofia" /><title>Układ nerwowy roślin!?</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TNamxgzUaoI/AAAAAAAAANM/E_Vf7NVq8KA/s1600/plant.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 304px; height: 171px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TNamxgzUaoI/AAAAAAAAANM/E_Vf7NVq8KA/s320/plant.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5536796161447586434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie przez przypadek natrafiłem w sieci na postać &lt;a href="http://lfmbr.sggw.pl/?q=node/4"&gt;Prof. Stanisława Karpińskiego&lt;/a&gt;. Naukowiec ten prowadzi od lat badania nad czymś co moglibyśmy określić układem nerwowym roślin. Dokładnie bada przekazywanie informacji z jednej części rośliny do drugiej. Z jego badań wynika, iż np. w przypadku drzewa liście bardziej wystawione na światło (bodziec zewnętrzny) potrafią przekazać informacje do liści znacznie mniej wystawionych na działanie promieni słonecznych...&lt;br /&gt;"&lt;i&gt;Pod koniec lat 90. udało się nam dokonać ważnego odkrycia, którego szczegóły opublikowaliśmy w "Science". Dowiedliśmy, że rośliny reagują na natężenie światła w sposób systemowy. Co to oznacza? Wyobraźmy sobie rosnące drzewo, którego część liści jest wystawiona na słońce, a część w cieniu. Wykazaliśmy, że wszystkie liście kontaktują się ze sobą i te słabiej oświetlone świetnie "wiedzą", że te od słonecznej strony otrzymały porządną dawkę światła. Wiedzą nie tylko, jakie było jego natężenie, ale także, czy jest to poranek, czy zmierzc&lt;/i&gt;h.&lt;br /&gt;W jaki sposób przenosi się ta informacja?&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Początkowo wydawało się nam, że za pośrednictwem tzw. rodników tlenowych i hormonów. Dziś wiemy, że są to również szybkie sygnały elektryczne.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;To brzmi tak, jakby rośliny miały system nerwowy.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bo mają. Inny niż u zwierząt i człowieka, ale jest. A komórki tzw. wiązki okołopochwowej mają pokaźny potencjał elektryczny, prawie jak neurony. Rośliny mają także inny układ znany ze świata zwierząt - odpornościowy. Zajmuję się dziś i jednym, i drugim.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Źródło: http://wyborcza.pl&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nietrudno się domyślić badania w tym kierunku będą miały poważne konsekwencje filozoficzno-światopoglądowe dla człowieka....&lt;br /&gt;Poniżej również artykuł w bbc:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.bbc.co.uk/news/10598926"&gt;Plants 'can think and remember&lt;/a&gt;'&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-1073165964775019241?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wvPivRguhZmwJK8aSSVWEDu3P4w/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wvPivRguhZmwJK8aSSVWEDu3P4w/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wvPivRguhZmwJK8aSSVWEDu3P4w/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wvPivRguhZmwJK8aSSVWEDu3P4w/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/syVo-hjXJM0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/1073165964775019241/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/11/ukad-nerwowy-roslin.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1073165964775019241?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1073165964775019241?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/syVo-hjXJM0/ukad-nerwowy-roslin.html" title="Układ nerwowy roślin!?" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TNamxgzUaoI/AAAAAAAAANM/E_Vf7NVq8KA/s72-c/plant.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/11/ukad-nerwowy-roslin.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIHRXw-eip7ImA9WxFaGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-3763642110729377438</id><published>2010-07-24T12:45:00.001+02:00</published><updated>2010-07-24T12:48:54.252+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-24T12:48:54.252+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura zwierząt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prymatologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etologia" /><title>Co jeszcze nas różni od zwierząt?</title><content type="html">&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TErFDfT0CRI/AAAAAAAAAMc/9B_NVSZerlE/s1600/great+ape_cats.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 154px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TErFDfT0CRI/AAAAAAAAAMc/9B_NVSZerlE/s320/great+ape_cats.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5497422958893992210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na początek dziękuje Marcinowi za podesłanie linka do interesującego &lt;a href="http://www.pnas.org/content/99/21/13633.full"&gt;materiału&lt;/a&gt; na temat większego zróżnicowania genetycznego pomiędzy człowiekiem a szympansem niż dotąd sądziliśmy. Nie zmienia to chyba jednak faktu, że szympansy wciąż są naszymi najbliższymi (biologicznie) krewnymi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś chciałem wrzucic krótką notkę na temat interesującego tekstu Hala Herzoga &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.psychologytoday.com/blog/animals-and-us/201006/are-humans-the-only-animals-keep-pets"&gt;Are Humans The Only Animals That Keep Pets?&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Herzog broni w nim tezy, że tylko ludzie podejmują się tak specyficznej czynności jak posiadanie pets (czyli zwierzęcych domowych pupilków). Przyznaje co prawda, że znane są przypadki utrzymywania relacji zażyłości pomiędzy przedstawicielami różnych gatunków, ale praktyczniw w każdym wypadku zjawisko to dotyczyło zwierząt  żyjących w środowisku zamkniętym lub na wpół kontrolowanym przez człowieka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zauważa Raymond Ho, głównym argumentem Herzoga za tym, że tylko ludzie są rzeczywistymi posiadaczami zwierzęcych pupilków jest teza, że tylko ludzie praktykują to posiadanie w swoim naturalnym środowisku. Znane nam przypadki zwierząt posiadających zwięrzecych pupilków (innego gatunku) są zdaniem Herzoga fałszywe ponieważ nie "dzieją sie" w naturalnym środowisku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dla mnie ta argumentacja jest wątpliwej siły. Przede wszystkim trzeba by się zastanowić nad zdefiniowaniem paru kwestii jak chociażby co rozumiemy pod słowem zwierzęcy pupilek (pets). Jak również nad tym czy środowisko w którym trwa całe życie dany osobnik jest środowiskiem sztucznym czy też właśnie dla niego naturalnym.&lt;br /&gt;Zachęcam do zapoznania się z Źródłem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://theprancingpapio.blogspot.com/2010/07/do-animals-keep-pets.html&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-3763642110729377438?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ra_XdsHnlgkN6GB2ZcOHKG-NMdo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ra_XdsHnlgkN6GB2ZcOHKG-NMdo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ra_XdsHnlgkN6GB2ZcOHKG-NMdo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ra_XdsHnlgkN6GB2ZcOHKG-NMdo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/JVVhh1pBvb0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/3763642110729377438/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/07/co-jeszcze-nas-rozni-od-zwierzat.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/3763642110729377438?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/3763642110729377438?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/JVVhh1pBvb0/co-jeszcze-nas-rozni-od-zwierzat.html" title="Co jeszcze nas różni od zwierząt?" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/TErFDfT0CRI/AAAAAAAAAMc/9B_NVSZerlE/s72-c/great+ape_cats.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/07/co-jeszcze-nas-rozni-od-zwierzat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0QDSHcyfyp7ImA9WxFRFUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-7482172719943315704</id><published>2010-04-29T17:00:00.003+02:00</published><updated>2010-04-29T18:42:59.997+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-29T18:42:59.997+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="darmowe źrodła" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kognitywistyka" /><title>Antropologia kognitywna - darmowe teksty dla początkujących...</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S9mfo4C-XRI/AAAAAAAAAMU/ZndpvzJjdXc/s1600/intl-culture-cognition-institute.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 38px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S9mfo4C-XRI/AAAAAAAAAMU/ZndpvzJjdXc/s200/intl-culture-cognition-institute.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5465575147379252498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W ramach rozgrzewki przed kolejną falą powrotu do blogowania śpieszę powiadomić, że istnieje sobie w Internecie taka zacna strona jak &lt;a href="http://www.cognitionandculture.net"&gt;http://www.cognitionandculture.net&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udzielają się na niej takie antropologiczne sławy (dla kogo sławy dla tego sławy :-) jak &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dan Sperber&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Maurice Bloch&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pascal Boyer&lt;/span&gt;...i mało tego, że istnieje to jeszcze co rusz zaskakuje czytelnika nowym pomysłem na to, że o antropologii można rozmawiać i dzielić się wzajemnie wiedzą...jak się chce.&lt;br /&gt;Uszczypliwy rozmówca doda, nie jak się chce, tylko jak się mieszka we Francji lub Londynie. Cały pomysł strony sfinansowany jest przez grant...ale jak to mówią "chcieć to móc".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciekawych rzeczy, które znajdziemy na stronie jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;cykl seminariów video&lt;/span&gt; (ostatnie wystąpienie miał Pascal Boyer w planach również &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tim Ingold&lt;/span&gt;). &lt;br /&gt;Blogi wielu badaczy z kręgu antropologi kognitywnej czy też kognitywistyki antropologizującej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla początkujących zaś jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czytelnia tekstów dostępnych za darmo w formacie pdf&lt;/span&gt; podzielona na dwa profile:&lt;br /&gt;1. antropologów początkujących w kognitywistyce.&lt;br /&gt;2.kognitywistów początkujących w antropologii kulturowej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na prawdę ciekawy wybór tekstów :-)&lt;br /&gt;Wszystko (jak można się domyśleć) w paradygmacie naturalistycznym, ale da się przełknąć :-)&lt;br /&gt;Polecam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-7482172719943315704?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2u9hCntuIj2WLC2lKO9TEusogjA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2u9hCntuIj2WLC2lKO9TEusogjA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2u9hCntuIj2WLC2lKO9TEusogjA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2u9hCntuIj2WLC2lKO9TEusogjA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/nlbuw52TgRo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/7482172719943315704/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/04/antropologia-kognitywna-darmowe-teksty.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7482172719943315704?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7482172719943315704?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/nlbuw52TgRo/antropologia-kognitywna-darmowe-teksty.html" title="Antropologia kognitywna - darmowe teksty dla początkujących..." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S9mfo4C-XRI/AAAAAAAAAMU/ZndpvzJjdXc/s72-c/intl-culture-cognition-institute.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/04/antropologia-kognitywna-darmowe-teksty.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0IAQHg8eyp7ImA9WxBbEk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-1896610604118286328</id><published>2010-03-10T12:42:00.003+01:00</published><updated>2010-03-10T12:45:41.673+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-10T12:45:41.673+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="newsy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><title>O transformacjach ludzi i zwierząt w Amazonii.</title><content type="html">&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tytuł:&lt;/span&gt; Dlaczego w połogu nie należy jeść małp? - o transformacjach ludzi i zwierząt w Amazonii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Opis:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Indianie Amazonii w różnych sytuacjach życiowych utrzymują, iż pewne cechy zwierząt takie jak wygląd czy szczególne umiejętności mogą udzielać się ludziom. Bliższa analiza sytuacji, w których według Indian może dojść do takiego transferu cech pozwala nam stwierdzić, iż Indianie posiadają szczególną koncepcję tego, czym jest ciało i jakie są związki łączące je z otoczeniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Data wykładu&lt;/span&gt;: 12. marzec 2010 godz. 18.00&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Miejsce:&lt;/span&gt; Muzeum Etnograficzne w Poznaniu, &lt;br /&gt;              ul. Grobla 25 (wejście od ul. Mostowej 7)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Autor:&lt;/span&gt; Filip Rogalski&lt;br /&gt;Filip Rogalski przygotowuje pracę doktorską z etnologii w Escole des Hautes Etudes en Sciences Sociales w Paryżu. Wykład opiera się na literaturze amazonistycznej oraz na własnych badaniach autora prowadzonych od 2003 roku wśród Indian z Amazonii peruwiańskiej. Chociaż wykład adresowany jest przede wszystkim do studentów etnologii i kierunków pokrewnych, może zaciekawić również osoby zainteresowane Indianami Amazonii, ich kosmologiami i sposobami myślenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-1896610604118286328?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1bAjXZH1jBXe5p_1xwMC8bwjqjU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1bAjXZH1jBXe5p_1xwMC8bwjqjU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1bAjXZH1jBXe5p_1xwMC8bwjqjU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1bAjXZH1jBXe5p_1xwMC8bwjqjU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/MK-RcEeacf8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/1896610604118286328/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/03/o-transformacjach-ludzi-i-zwierzat-w.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1896610604118286328?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1896610604118286328?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/MK-RcEeacf8/o-transformacjach-ludzi-i-zwierzat-w.html" title="O transformacjach ludzi i zwierząt w Amazonii." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/03/o-transformacjach-ludzi-i-zwierzat-w.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak4HQn06eyp7ImA9WxFaGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-7772108321256225268</id><published>2010-02-20T21:44:00.005+01:00</published><updated>2010-07-24T12:55:33.313+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-24T12:55:33.313+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bonobo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura zwierząt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kanibalizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prymatologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dziennikarstwo" /><title>Kanibalizm a mit zezwierzęcenia...</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S4BWIgh7XwI/AAAAAAAAAME/ZMjwIwLmh2Y/s1600-h/_47206696_olgafamily.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 160px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S4BWIgh7XwI/AAAAAAAAAME/ZMjwIwLmh2Y/s200/_47206696_olgafamily.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440443054034738946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie odkrycia &lt;a href="http://www3.interscience.wiley.com/journal/123249310/abstract"&gt;prymatologów z Max Planc Institute&lt;/a&gt; na temat kanibalizmu pośród małp Bonobo wzbudziły wiele kontrowersji. Na temat samego zjawiska "kanibalizmu" obiecuje napisać w przyszłości więcej. W tym poście chciałbym natomiast skupić się na &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;sposobie&lt;/span&gt; w jaki cały fenomen kanibalizmu pośród bonobo jest opisywany w mediach i przez samych badaczy również.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyczynkiem do dyskusji stało się zaobserwowanie sytuacji w której 2,5 letnie dziecko bonobo dzień po swojej śmierci (która nastąpiła z nieznanych przyczyn) zostało zjedzone przez swoją matkę, starsze rodzeństwo i część społeczności małp bonobo. Gdy tylko sytuacja ta została opisana i opublikowana zaczęły się pierwsze komentarze:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Among apes, such behaviour is extremely rare, only being reported before among orangutans, and never by bonobos, our closest relative alongside chimps. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nazywano to wydarzenie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wyjątkowym&lt;/span&gt; gdyż takie zachowania są przecież rzadkie pośród naczelnych (osobiście skłaniam się raczej w kierunku interpretacji, że nie tyle są rzadkie co stosunkowo rzadko były zaobserwowane w niewoli bądź pośród badanych społeczności małp), wcześniej zdarzały się pośród orangutanów (w końcu orangutany są bardziej zwierzęce) ale nigdy małp bonobo czy szympansów (w końcu to nasi najbliżsi krewni).&lt;br /&gt;Pojawił się problem co z tym fantem zrobić ponieważ do niedawna bonobo były postrzegane jako "pokojowe" małpy skłonne raczej do niczym nie skrępowanej miłości niż aktów tak...no własnie...drastycznych(?) jak kanibalizm!&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;But it does further challenge a widely perceived notion that bonobos are an especially "peaceful" ape species.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;w tej dyskusji ciekawe jest z czym kojarzony jest kanibalizm, albo raczej wobec czego przeciwstawiany &lt;/span&gt;. Bonobo uznawane były za pokojowe dlatego tak razi akt kanibalizmu pośród nich zaobserowany. Zatem wynika z tego dyskursu, że kanibalizm jest agresywny, nie służy zaciesnianiu więzi, rekompensatom straty - raczej unaocznia coś strasznego. Coś co nazwalibyśmy zezwierzęceniem. Znamienne jest, że tak trudno nam zaakceptować akty kanibalizmu pośród bonobo i szympansów. Czyżby miał z tym coś wspołnego fakt, że te dwa gatunki sa jednymi z najbardziej spokrewnionych z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;homo sapiens sapiens&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pikanterii całej sprawie dodaje uzasadnienie tego fenomenu zaproponowane przez badaczy. Autorzy tekstu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cannibalism in wild bonobos (Pan paniscus) at Lui Kotale&lt;/span&gt; uważają, że opisane przez nich (jak również w innych pracach przez innych autorów) akty kanibalizmu pośród naczelnych nie należy interpretować jako odchylenia ale bardziej w kategoriach zachowania które ma swój cel...&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;społeczny&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: http://news.bbc.co.uk/earth/hi/earth_news/newsid_8487000/8487138.stm&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-7772108321256225268?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/eW8G-4EYSiMiHqAY4oqp0QrBiHs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/eW8G-4EYSiMiHqAY4oqp0QrBiHs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/eW8G-4EYSiMiHqAY4oqp0QrBiHs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/eW8G-4EYSiMiHqAY4oqp0QrBiHs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/M9cRwemRIjo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/7772108321256225268/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/02/kanibalizm-mit-zezwierzecenia.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7772108321256225268?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7772108321256225268?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/M9cRwemRIjo/kanibalizm-mit-zezwierzecenia.html" title="Kanibalizm a mit zezwierzęcenia..." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S4BWIgh7XwI/AAAAAAAAAME/ZMjwIwLmh2Y/s72-c/_47206696_olgafamily.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/02/kanibalizm-mit-zezwierzecenia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEASX48cSp7ImA9WxBWGU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-1257170295773392429</id><published>2010-02-11T23:30:00.002+01:00</published><updated>2010-02-11T23:50:48.079+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-02-11T23:50:48.079+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowieczeństwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pozanaukowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SETI" /><title>"okropne marnotrastwo przestrzeni"...</title><content type="html">Kilkukrotnie poruszałem na blogu kwestie naszej nieznośnej tendencji do odmawiania zwierzętom (głównie mam tu na myśli naczelne) cech, które rezerwujemy tylko dla człowieka: kultury, samoświadomości, itp.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Uważamy się za wyjątkowe&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;zwierzę&lt;/span&gt;. Moim zdaniem jednak uznawanie nas za wyjątkowych w tej kwestii wynika co najmniej z naszej ignorancji.  Dziś chciałbym zabrać Was w podróż nie w głąb historii człowieka jako jednego z wielu gatunków zwierząt lecz w podróż na drugi koniec osi. Osi której moim zdaniem jesteśmy tylko i aż częścią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym przedstawić Wam wywiad (przetłumaczony na j.polski - dzięki ypablo) &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jill_Cornell_Tarter"&gt;Jill Tarter &lt;/a&gt; dyrektor realizowanego przez NASA projektu poszukiwania cywilizacji pozaziemskich szerzej znanego jako &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/SETI"&gt;SETI&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Wywiad jest dość długi ale przedstawiony w obrazowy i merytoryczny sposób...zapraszam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://pl.sevenload.com/pl/rnl6En8/500x408/0"&gt;&lt;/script&gt;&lt;p&gt;Link: &lt;a href="http://pl.sevenload.com/filmy/rnl6En8-TED-Jill-Tarter-Czy-jestemy-sami-w-kosmosie"&gt;&lt;img src="http://static.sevenload.net/img/sevenload.png" width="66" height="10" alt="TED - Jill Tarter - Czy jesteśmy sami w kosmosie?" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-1257170295773392429?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4JZKV2KIKD1nqAe0DtEpy_5S7l4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4JZKV2KIKD1nqAe0DtEpy_5S7l4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4JZKV2KIKD1nqAe0DtEpy_5S7l4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4JZKV2KIKD1nqAe0DtEpy_5S7l4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/7U6_vS2pMQc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/1257170295773392429/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/02/okropne-marnotrastwo-przestrzeni.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1257170295773392429?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1257170295773392429?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/7U6_vS2pMQc/okropne-marnotrastwo-przestrzeni.html" title="&quot;okropne marnotrastwo przestrzeni&quot;..." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/02/okropne-marnotrastwo-przestrzeni.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUMQXw9fCp7ImA9WxBVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-2202085147295169827</id><published>2010-01-16T19:00:00.004+01:00</published><updated>2010-02-21T17:04:40.264+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-02-21T17:04:40.264+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="newsy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etnologia" /><title>Śladami nieznanej dotąd grupy indiańskiej w Amazonii.</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S1IAz9havYI/AAAAAAAAALk/k8FSfxXPAO4/s1600-h/igarape620.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 128px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S1IAz9havYI/AAAAAAAAALk/k8FSfxXPAO4/s200/igarape620.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427401393622924674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poniżej umieszczam post ze strony Stowarzyszenia ProFuturo. Post dotyczy ekspedycji, która własnie ma miejsce w głębi lasów tropikalnych Amazonii brazylijskiej. Celem tej rządowej wyprawy jest zlokalizowanie grupy indiańskiej pozostającej w tzw. dobrowolnej izolacji od świata zewnętrznego. Więcej na ten temat w poście poniżej, zachęcam do odwiedzenia strony ProFuturo pojawiać się tam będą na bieżąco przetłumaczone z portugalskiego na język polski relacje z wyprawy FUNAI w poszukiwaniu "izolowanych Indian". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Brazylijska  FUNAI (komórka rządowa zajmująca się ochroną praw Indian w Brazylii) podjęła na początku grudnia nową wyprawę w głąb rezerwatu Valle do  Javari w zachodniej części stanu Amazonas. Celem wyprawy jest zlokalizowanie nieznanej dotąd grupy indiańskiej najprawdopodobniej zamieszkującej górny bieg rzeki Boia (dopływ rzeki Jutaí).&lt;br /&gt;Brazylijczycy od wielu lat realizują podobne wyprawy tym razem sytuacja jest wyjątkowa,   ponieważ FUNAI zdecydowało się relacjonować na bieżąco w mediach efekty ekspedycji. &lt;br /&gt;Tylko na naszej stronie znajdziesz relacje z tej ekspedycji przetłumaczone na j.polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kierowana przez Rieli Franciscato wyprawa która rozpoczęła się w miejscowości Tabatinga  nie ma na celu nawiązanie kontaktu z nieznaną grupą Indiańską. Od wielu już lat FUNAI  realizuje inną strategię. Celem jest jak najprecyzyjniejsze określenie obszaru na jakim może żyć nieznana populacja Indian, wszystko to po to, by utworzyć rezerwat i ograniczyć dostęp do tych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezpośrednim przyczynkiem do zorganizowania wyprawy były loty FUNAI nad rzeką Boia realizowane w lipcu 2009 roku. Loty potwierdziły przypuszczenia pracowników FUNAI  dotyczące nielegalnej wycinki lasów w regionie rzeki Boia (teren rezerwatu Vale do Javari). Już zdjęcia satelitarne z 2008 roku sugerowały taki przebieg wydarzeń. Tymczasem obszar ten znany był dla pracowników FUNAI jako teren prawdopodobnego zamieszkiwania przez około 200-300 Indian o nieznanej współcześnie przynależności etnicznej i lingwistycznej będących w tzw. izolacji od świata zewnętrznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Informacje na temat ich obecności pochodziły z licznych relacji sąsiadującej z nimi (terytorialnie) grupy Ticuna. Twierdzą oni, że wielokrotnie widywali ślady obecności nieznanych Indian w rejonie rzeki Boia. Zadaniem ekspedycji będzie zebranie jak największej ilości informacji na temat tej grupy jak również wyjaśnienie kto jest odpowiedzialny za nielegalny wyrąb drzewa w regionie rzeki Boia i jaki wpływ ma ona na zamieszkujących najprawdopodobniej ten teren nieznanych Indian. Pracownicy FUNAI Przypuszczają ze populacja ta moze być obecnie w procesie migracji wędrując przez  dżunglę w celu unikania kontaktu z nielegalnie przebywającymi na tych terenach pracownikami kompani drzewnych.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Źródło:&lt;br /&gt;&lt;style type="text/css"&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--&lt;br /&gt;.quote {width:350px; padding: 6px; border: solid 1px #456B8F; font: 10px helvetica, verdana, sans-serif; color: #222222; background-color: #ffffff}&lt;br /&gt;.quote a {font: 13px arial, serif; color: #003399; text-decoration: underline}&lt;br /&gt;.quote a:hover {color: #FF9900; }&lt;br /&gt;--&gt;&lt;br /&gt;&lt;/style&gt;&lt;div class="quote"&gt;&lt;a href="http://www.profuturo.yoyo.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=44&amp;lang=&amp;Itemid=0" target="_blank"&gt;Śladami nieznanej dotąd populacji indiańskiej w Amazonii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ProFuturo - Stowarzyszenie na rzecz praw ludów tubylczych świata - Saturday, 16 January 2010&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;© &lt;a href="http://www.profuturo.yoyo.pl" target="_blank"&gt;ProFuturo - Stowarzyszenie na rzecz praw ludów tubylczych świata&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-2202085147295169827?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OQz0pbSqL5WuB94-u5pHcBP3PvI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OQz0pbSqL5WuB94-u5pHcBP3PvI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OQz0pbSqL5WuB94-u5pHcBP3PvI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OQz0pbSqL5WuB94-u5pHcBP3PvI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/KiWjmEaBBCM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/2202085147295169827/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/sladami-nieznanej-dotad-grupy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/2202085147295169827?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/2202085147295169827?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/KiWjmEaBBCM/sladami-nieznanej-dotad-grupy.html" title="Śladami nieznanej dotąd grupy indiańskiej w Amazonii." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S1IAz9havYI/AAAAAAAAALk/k8FSfxXPAO4/s72-c/igarape620.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/sladami-nieznanej-dotad-grupy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cERno5eyp7ImA9WxBQEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-4022459406659979906</id><published>2010-01-11T22:10:00.006+01:00</published><updated>2010-01-11T22:23:27.423+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-11T22:23:27.423+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="newsy" /><title>Ethics and Human Rights in Anthropological Perspective</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S0uVaXZEz6I/AAAAAAAAALc/rEkpGQSA0IE/s1600-h/plakat_kilka_poprawek2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 147px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S0uVaXZEz6I/AAAAAAAAALc/rEkpGQSA0IE/s200/plakat_kilka_poprawek2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425594456286220194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sieci pojawiło się zaproszenie na interesującą konferencję organizowaną przez &lt;a href="http://www.masn-poland.cba.pl/pl/home.html"&gt;polskich członków&lt;/a&gt; MASN. Jako, że Konferencja ma charakter międzynarodowy umieszczam tu informacje na jej temat  opublikowane przez organizatorów w języku angielskim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://movinganthropology.ning.com/"&gt;MASN&lt;/a&gt; - The "Moving Anthropology Student Network" was set up with the aim of connecting anthropology students and graduates around the world. Despite connecting anthropology students all over the world through the web, it also organizes student scientific conferences twice a year in various European countries. 7th MASN Conference will take place in Krzyzowa, a mansion in south-western Poland, near the Czech border.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Would like YOU to present your latest research, fieldwork results and other experiences or interests in form of a paper-presentation, workshop/roundtable discussion or fringe event on our next conference and discuss them with other anthropology students from different countries. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Under the general topic of the conference, "Ethics and Human Rights in Anthropological Perspective", there are 3 subtopics on which the papers will be presented. They are divided in a way that every of the full days of the conference has its subtopic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Day I&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Anthropology of Development"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Development, a term which evolved from western idea of progress is nowadays widely used to describe the improvement of human living conditions. What we would like to discuss is, how the idea of development influences various cultures, and how it is influenced by them, and finally, what is the price we pay for development. We are interested in comparative studies of the idea of development as well as in fieldwork experiences of young researches.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Day II&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Fieldwork Dilemmas"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;For this subtopic we invite papers, workshops and roundtables concerning the dilemmas ahtropologists face while researching cultures which axiological systems are totally different from their own and strategies they develop to cope with the disonance. Young anthropologists presenting papers on their own ethical dilemmas during the fieldwork would be much favoured.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Day III&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Human Rights - Universality and Relativism of Categories"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Are Human Rights an universal set of principles valid for every human being, despite their creed, colour and culture, as they are meant to? Or are they just another form of western colonialism? Shall the antropologist protect these values or rather accept cultural norms which contradict them, no matter how oppressive they are? What is the degree of universality of these categories? On the third day we will try to propose answers to some of those questions.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-4022459406659979906?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9oL2U9ISIvOMTLh4T_J-dpd3R3s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9oL2U9ISIvOMTLh4T_J-dpd3R3s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9oL2U9ISIvOMTLh4T_J-dpd3R3s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9oL2U9ISIvOMTLh4T_J-dpd3R3s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/7hIufhD_ddQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/4022459406659979906/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/ethics-and-human-rights-in.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/4022459406659979906?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/4022459406659979906?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/7hIufhD_ddQ/ethics-and-human-rights-in.html" title="Ethics and Human Rights in Anthropological Perspective" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/S0uVaXZEz6I/AAAAAAAAALc/rEkpGQSA0IE/s72-c/plakat_kilka_poprawek2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/ethics-and-human-rights-in.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak4HQn06fSp7ImA9WxFaGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-1938280588875815804</id><published>2010-01-08T16:58:00.006+01:00</published><updated>2010-07-24T12:55:33.315+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-24T12:55:33.315+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bonobo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura zwierząt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prymatologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etologia" /><title>Kultura zwierząt [2]</title><content type="html">Jakiś czas temu pisałem o &lt;a href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/04/kultura-zwierzat-1.html#links"&gt;zachowaniach kulturowych&lt;/a&gt; szympansów. Zgodnie z teorią ewolucji szympansy, bonobo i człowiek (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;homo sapiens sapiens&lt;/span&gt;) posiadają wspólnego przodka. Chciałbym przedstawić Wam film na temat badań &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Susan_Savage-Rumbaugh"&gt;Susan Savage-Rumbaugh&lt;/a&gt; nad małpami bonobo. Moim zdaniem film jest fascynujący, więc zapraszam do obejrzenia [film z polskimi napisami]&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" src="http://pl.sevenload.com/pl/SRVKra1/400x333"&gt;&lt;/script&gt;&lt;p&gt;Link: &lt;a href="http://pl.sevenload.com/filmy/SRVKra1-TED-Susan-Savage-Rumbaugh-Mapy-ktore-pisz-Polish-Subtitles"&gt;&lt;img src="http://static.sevenload.net/img/sevenload.png" width="66" height="10" alt="TED - Susan Savage-Rumbaugh - Małpy, które piszą - Polish Subtitles" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;!-- INCLUDE javascript_bottom --&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-1938280588875815804?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YMmor3nRRRiOfPTawZYuB8WXjRI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YMmor3nRRRiOfPTawZYuB8WXjRI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YMmor3nRRRiOfPTawZYuB8WXjRI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YMmor3nRRRiOfPTawZYuB8WXjRI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/hmIjj0JE9Yw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/1938280588875815804/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/kultura-zwierzat-2.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1938280588875815804?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1938280588875815804?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/hmIjj0JE9Yw/kultura-zwierzat-2.html" title="Kultura zwierząt [2]" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/kultura-zwierzat-2.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMASH4-eCp7ImA9WxBRGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-5284914348499704303</id><published>2010-01-04T18:26:00.004+01:00</published><updated>2010-01-08T17:34:09.050+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-08T17:34:09.050+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieoswojona [myśl]" /><title>"Lepszość Kultury"</title><content type="html">Dzisiejszy post jest fragmentem pewnej dyskusji która pojawiła się na poczytnym forum światopoglądowym w polskim Internecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Aby dyskusja miała sens zapraszam do niej tych ludzi, którzy uważają, że coś takiego jak kultura istnieje, oraz, że na Ziemi na przestrzeni wieków istniały i istnieją kultury różniące się wyraźnie między sobą.&lt;br /&gt;Sprężyną wątku jest przekonanie, że porównanie (nie precyzując w jakim stopniu) jest możliwe, a&lt;br /&gt;&gt;bywa i konieczne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To przekonanie jest błędne, poniżej uzasadnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&gt;Najprostszym uzasadnieniem tej myśli jest przywołanie przykładów kultur wysoce&lt;br /&gt;&gt;destruktywnych wewnętrznie (Sparta w pewnym okresie; kultury pewnych plemion kanibali) i zewnętrznie&lt;br /&gt;&gt;(czyli mających za nic wartości innych [niekoniecznie wszystkich] kultur: kultura Europejska w&lt;br /&gt;&gt;okresie poczatków kolonializmu i niewolnictwa; kultura plemion Ameryki Środkowej z jej ofiarami z&lt;br /&gt;&gt;ludzi).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swoim uzasadnieniu poczyniłeś następujące założenia (być może nieświadomie):&lt;br /&gt;1 [założenie]:kult wojownika i kanibalizm są destrukcyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to nieuprawnione założenie (wynikające z kultury w jakiej się wychowałeś). Nigdzie nie jest powiedziane ("obiektywnie"), że kult wojownika i kanibalizm są destrukcyjne - osobiście mogę podać ci literaturę naukową gdzie zjawisko kanibalizmu interpretowane jest jako fundament spójności grupy społecznej. Zatem jest konstruktywne. (Ty je oceniasz subiektywnie jako destrukcyjnie ale to nie znaczy ze taki jest kanibalizm, to tylko Twoja ocena)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 [założenie]: brak idei tolerancji i relatywizmu kulturowego (rozumianego jako szacunek do odmienności) uznajesz za destrukcyjny, i waloryzujesz negatywnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów jest to tylko Twoje "widzi mi się" nieuprawnione założenie (które jest wynikiem wychowania we współczesnej kulturze zachodnie)&lt;br /&gt;Innymi słowy nie istnieje "obiektywnie" coś takiego jak słuszność tolerancji (czy relatywizmu kulturowego). Tolerancja, prawa człowieka, itd., to IDEE (poglądy) można skutecznie żyć w zgodzie z nimi jak i w niezgodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dalszej części tylko zwrócę Twoją uwagę na błędy we wnioskowaniu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&gt;Po co wartościować? Odmowa wartościowania kultur prowadzi do przyzwolenia na ich &gt;dziłania, zgodnie z argumentem, że oni w ramach swojej kultury mogą robić, co chcą, &gt;bo to ich kultura i nam nic dotego. W przypadku kultur wewnętrznie destruktywnych &gt;jest to przyzwalanie na samozniszczenie, a z punktu widzenia naszej kultury i na &gt;zbrodnie na 'własnych obywatelach'. W przypadku kultur zewnętrznie destrukcyjnych &gt;jest to przyzwalanie na niszczenie innych kultur (czyli też zbrodnie zazwyczaj), aż&lt;br /&gt;&gt;do niszczenia naszej kultury (gdzie może i się opieramy- jeśli nasza kultura jest &gt;samozachowawcza, ale też usprawiedliwiamy oprawców, bo wszak działają według &gt;zaleceń ich kultury, a nam nic do tego jakie one są).&lt;br /&gt;&gt;Zatem aż narzuca się wartościowanie według destruktywności wewnętrznej i zewnętrznej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wskazałem powyżej, nie istnieją kultury ("obiektywnie") destrukcyjne (zewnętrznie czy wewnętrznie) są to tylko i wyłącznie nasze niczym nie uprawnione OCENY innych kultur. W związku z tym nie mamy ("obiektywnego") prawa na ingerowanie w światopogląd tych kultur. Mało tego kultura zachodnia wykształciła idee tolerancji co jeszcze bardziej gryzie sumienie ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&gt;Jednak nie są to dwa bieguny leżące na tej samej osi. Przeciwieństwem &gt;destruktywności wewnętrznej jest dobrobyt kulturalny (dla odróżnienia od dobrobytu &gt;materialnego, który gdyby go zastosować jako wskaźnik prowadziłby do absurdu &gt;takiego jak wyższość kultury złotych klatek).(...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;znów błędne założenie&lt;br /&gt;[założenie] zakładasz że istnieje coś takiego jak dobrobyt kulturalny i najprawdopodobniej zakładasz ze można go zdefiniować skoro wykluczasz z niego materializm. (ostrzegam idea "dobrobytu" jest ideą)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&gt;Nie wartościowanie, chowanie głowy w piasek, jest okropną wizją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jest okropna, ale to kultura zachodu ma z tym problem bo ma też idee tolerancji...inni z tym problemu nie mają...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&gt;Czy jednak wartościując inne kultury powinniśmy kierować się wskazaniami własnej &gt;kultury, czy poszukiwać minimalistycznego systemu zasad, któremu można by nadać &gt;rangę 'obiektywności'?&lt;br /&gt;&gt;Jakie to powinny być zasady oceny?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje zdanie jest takie, nie mamy prawa wartościować kultur i nie jesteśmy w stanie uwolnić się wartościując spoza naszej własnej kultury (czego przykładem jest Twój post). Wszelka "obiektywność" będzie nieujawnionym ograniczeniem naszej własnej kultury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;A jakie jest Wasze zdanie?&lt;br /&gt;Istnieją obiektywne kryteria według których możemy ocenić..."lepszość kultury"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-5284914348499704303?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6NdIqErPpA57bSeeBI2SzP7v7zw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6NdIqErPpA57bSeeBI2SzP7v7zw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6NdIqErPpA57bSeeBI2SzP7v7zw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6NdIqErPpA57bSeeBI2SzP7v7zw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/y8pnxPWmQNk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/5284914348499704303/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/lepszosc-kultury.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/5284914348499704303?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/5284914348499704303?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/y8pnxPWmQNk/lepszosc-kultury.html" title="&quot;Lepszość Kultury&quot;" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2010/01/lepszosc-kultury.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUEBQXk9eyp7ImA9WxBRGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-1502855287051003617</id><published>2009-12-29T19:11:00.003+01:00</published><updated>2010-01-08T22:54:10.763+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-08T22:54:10.763+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pojęcia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><title>Czy nauka wyjaśnia rzeczywistośc?</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SzpV3BEweMI/AAAAAAAAALU/DIgy0LXbme8/s1600-h/iconmicroscope.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 191px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SzpV3BEweMI/AAAAAAAAALU/DIgy0LXbme8/s200/iconmicroscope.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420739505163368642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chyba najbardziej stereotypowym przeświadczeniem na temat nauki jest opinia, że nauka &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyja%C5%9Bnianie"&gt;wyjaśnia&lt;/a&gt; rzeczywistość. Przyjmijmy, że wyjaśnić znaczy odpowiedzieć na pytanie "dlaczego...?". Zanim przejdziemy do sedna sprawy uściślijmy, że pod pojęciem "nauka" mamy na myśli nauki ścisłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celem nauk ścisłych nie jest wyjaśnianie świata ale gromadzenie i porządkowanie informacji w taki sposób żeby móc wpływać na otaczającą nas rzeczywistość. To, że potrafimy &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Zderzacz_Hadron%C3%B3w"&gt;zderzać&lt;/a&gt; ze sobą cząsteczki nie oznacza, że potrafimy wyjaśnić czym jest materia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauka najprościej rzecz ujmując jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;METODĄ&lt;/span&gt; zdobywania, gromadzenia i interpretowania danych. Jest to wypracowana przez setki lat metoda na takie interpretowanie danych pochodzących z doświadczenia aby uzyskane w ten sposób wnioski były &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;spójne w obrębie przyjętej teorii&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauka nie odpowiada na pytanie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;dlaczego&lt;/span&gt; coś się dzieje, tylko &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jak&lt;/span&gt; to się dzieje.&lt;br /&gt;Nauka zatem nie tyle wyjaśnia rzeczywistość lecz ją opisuje. Ścisłej nauka dostarcza nam najlepszego (czytaj: niesprzecznego) opisu jaki aktualnie udało się wypracować.&lt;br /&gt;Z dużym prawdopodobieństwem z czasem pojawią się teorie opisujące więcej i zgrabniej, znamy to z historii nauki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to najskuteczniejsza metoda analizowania danych jaką wypracowała ludzkość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-1502855287051003617?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/i_85UUNiGF8SA4QP4h9qGD5BUYo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/i_85UUNiGF8SA4QP4h9qGD5BUYo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/i_85UUNiGF8SA4QP4h9qGD5BUYo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/i_85UUNiGF8SA4QP4h9qGD5BUYo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/o5d3MDMkHGM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/1502855287051003617/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/12/czy-nauka-wyjasnia-rzeczywistosc.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1502855287051003617?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/1502855287051003617?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/o5d3MDMkHGM/czy-nauka-wyjasnia-rzeczywistosc.html" title="Czy nauka wyjaśnia rzeczywistośc?" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SzpV3BEweMI/AAAAAAAAALU/DIgy0LXbme8/s72-c/iconmicroscope.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/12/czy-nauka-wyjasnia-rzeczywistosc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIBQHc4eyp7ImA9WxBRGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-7532818488708610353</id><published>2009-12-26T11:52:00.008+01:00</published><updated>2010-01-08T17:35:51.933+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-08T17:35:51.933+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pozanaukowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieoswojona [myśl]" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sztuka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dziennikarstwo" /><title>zmiany</title><content type="html">Ponieważ po długiej przerwie znów podejmuje walkę z systematycznością i zamierzam powrócić do blogowania, zacznę od wpisu na temat zmian, które mam zamiar wprowadzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory skupiałem się głównie na jednym obszarze moich zainteresowań jakim była etnologia/antropologia.W najbliższym czasie dojdą inne obszary co będzie miało swoje odzwierciedlenie w nowym uporządkowaniu materiału.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Główna idea blogu pozostaje taka sama: starać się spojrzeć na otaczający nas świat z innej perspektywy niż jest on przedstawiany w (polskich - mainstream) mediach, wiec blog ten ma charakter &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziennikarstwo_obywatelskie"&gt;dziennikarstwa obywatelskiego&lt;/a&gt;, (pod zakładką dziennikarstwo znajdować się będą wpisy krytycznie odnoszące się do interpretacji naszej rzeczywistości popularyzowanej w mediach)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod etykietą &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cultural_anthropology"&gt;Antropologia&lt;/a&gt; kryć się będą wszystkie wpisy dotyczące szeroko rozumianej antropologi kulturowej/etnologii ,ale także filozofii (w tym filozofii nauki). Wszystko to co zwraca nasza uwagę na uwikłanie w kulturze i punktach widzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze starych etykiet zostaną &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nieoswojone myśli&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; które dalej będą prezentować niczym nie poparte przemyślenia na temat świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowością będą działy &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nauka&lt;/span&gt;, oraz &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;pozanaukowe&lt;/span&gt;. O ile w tym pierwszym będę się starał czasem podrzucić ciekawostki lub interesujące linki do wydarzeń w świecie nauki, o tyle ten drugi odsłania moje zainteresowanie, obrzeżami nauki, tzn modelami świata które nie tyle są nienaukowe (irracjonalne)...co raczej wykraczają poza obowiązujący paradygmat w nauce (materializm i empiryzm) i choć  są spójne logicznie w wielu względów nie znalazły się w obowiązującym paradygmacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem dojdą nowe obszary zainteresowań. Generalnie chciałbym żeby blog ukazywał rzeczywistość z różnych perspektyw, naukowej, racjonalnej, empirycznej z dbałością o szczegół, ale również holistycznej, pozanaukowej, intuicyjnej z dbałością o kontekst...więcej niedługo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-7532818488708610353?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ASiOkDNF9Bp3GNHIGP_gOdiHrbA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ASiOkDNF9Bp3GNHIGP_gOdiHrbA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ASiOkDNF9Bp3GNHIGP_gOdiHrbA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ASiOkDNF9Bp3GNHIGP_gOdiHrbA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/t67-GTToiZI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/7532818488708610353/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/12/zmiany.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7532818488708610353?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7532818488708610353?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/t67-GTToiZI/zmiany.html" title="zmiany" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/12/zmiany.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUECRH06fip7ImA9WxBSGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-6214057818077926260</id><published>2009-08-13T12:42:00.003+02:00</published><updated>2009-12-26T12:41:05.316+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-26T12:41:05.316+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sztuka" /><title>po co rysować w XXI wieku, mamy zdjęcia.</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SoPvyZorItI/AAAAAAAAAK4/MSKz7Txxf90/s1600-h/rysunek10001small.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 297px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SoPvyZorItI/AAAAAAAAAK4/MSKz7Txxf90/s400/rysunek10001small.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369398829909746386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-6214057818077926260?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pe3keeadnbY5fUyVoBG3bmVdGNA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pe3keeadnbY5fUyVoBG3bmVdGNA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pe3keeadnbY5fUyVoBG3bmVdGNA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pe3keeadnbY5fUyVoBG3bmVdGNA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/hzR24Q7G7GE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/6214057818077926260/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/08/po-co-rysowac-w-xxi-wieku-mamy-zdjecia.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/6214057818077926260?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/6214057818077926260?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/hzR24Q7G7GE/po-co-rysowac-w-xxi-wieku-mamy-zdjecia.html" title="po co rysować w XXI wieku, mamy zdjęcia." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SoPvyZorItI/AAAAAAAAAK4/MSKz7Txxf90/s72-c/rysunek10001small.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/08/po-co-rysowac-w-xxi-wieku-mamy-zdjecia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUECRH06fip7ImA9WxBSGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-3559166504247857390</id><published>2009-08-05T16:29:00.006+02:00</published><updated>2009-12-26T12:41:05.316+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-26T12:41:05.316+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sztuka" /><title>pozaściśle, czyli uwalniając inne środki ekspresji...</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SnmaiLnmy5I/AAAAAAAAAKo/rPsppvyZZ5o/s1600-h/ankieta.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 160px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SnmaiLnmy5I/AAAAAAAAAKo/rPsppvyZZ5o/s400/ankieta.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366490343013796754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nie trudno zauważyć blog się zaniedbał poprzez nie pojawianie się w jego obrębie nowych postów...przyczyn jak zwykle jest wiele więc przejdźmy do bieżących rzeczy :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie zaniedbania zakończyła się sonda, która mówi wiele a między innymi to też, że mogłoby tak być, żebym nie zwężał tunelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TO dziwnie się składa bo wyniki sondy korespondują z moimi ostatnimi przemyśleniami i potrzebą innych środków ekspresji...tak więc oprócz precyzji będą też nie-precyzje i mam nadzieje, że te różnice przypadną Wam do gustu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrowienia od rodziny Kowalskich!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-3559166504247857390?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/U4gJpMlP9kMuNVyCvjVn9uR0nMA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/U4gJpMlP9kMuNVyCvjVn9uR0nMA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/U4gJpMlP9kMuNVyCvjVn9uR0nMA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/U4gJpMlP9kMuNVyCvjVn9uR0nMA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/59dG875vInI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/3559166504247857390/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/08/pozascisle-czyli-uwalniajac-inne-srodki.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/3559166504247857390?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/3559166504247857390?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/59dG875vInI/pozascisle-czyli-uwalniajac-inne-srodki.html" title="pozaściśle, czyli uwalniając inne środki ekspresji..." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SnmaiLnmy5I/AAAAAAAAAKo/rPsppvyZZ5o/s72-c/ankieta.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/08/pozascisle-czyli-uwalniajac-inne-srodki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUABR3k6cCp7ImA9WxBSGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-2372541347488788656</id><published>2009-05-12T17:55:00.005+02:00</published><updated>2009-12-26T12:42:36.718+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-26T12:42:36.718+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><title>Obrazy antropologii</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SgmnhtlZyAI/AAAAAAAAAKY/Nh1OjoHesBQ/s1600-h/plakat-c-100.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 227px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SgmnhtlZyAI/AAAAAAAAAKY/Nh1OjoHesBQ/s320/plakat-c-100.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334979431211059202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Post ten będzie luźną refleksją na temat spotkania panelowego jakie odbyło się dziś w poznańskim UAM na wydziale historycznym. Panel zorganizowany przez koło archeologów zatytułowany został "obraz łowcy-zbieracza". W zasadzie będą to raczej rozważania na temat stanu porozumienia w naukach antropologicznych na gruncie polskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chciałbym koncentrować się tutaj na specjalistycznych dysputach odnośnie antropologicznych koncepcji łowców-zbieraczy gdyż to byłoby ciekawe dla mocno wąskiego grona polskich czytelników. Nie mniej kilka ogólnych uwag wobec szeroko rozumianych nauk antropologicznych w Polsce można z tego spotkania wyciągnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy może od tego że...na zachodzie antropologia jest instytucjonalnie (ale w dużej mierze również paradygmatycznie) jedną nauką zajmującą się człowiekiem z co najmniej 4 perspektyw: antropologi fizycznej, archeologii , antropologii kulturowej i lingwistyki. W Polsce hmmm...każdqa z tych perspektyw jest osobną dziedziną odseparowaną od pozostałych nie tylko instytucjonalnie ale w fundamentalny sposób paradygmatyczne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podstawowy wniosek jest taki że o ile na zachodzie teorie tworzone na gruncie np. archeologii stara się porównywać z materiałem antrop. fizycznej i kulturowej jak i odwrotnie.  W Polsce natomiast każda z tych dyscyplin mówi innym językiem i zdarza się, że jedna wywarza drzwi, które w innej dyscyplinie już są dawno otwarte. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście padają słowa zapewnień i deklaracji o wzajemnej współpracy i wymianie poglądów jednak na naszym polskim podwórku jakoś to nie wychodzi (o ile na zachodzie rzeczywiście jest to uskuteczniane z różnym skutkiem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na panelu mogliśmy usłyszeć wypowiedzi przedstawicieli trzech dyscyplin: antropologa fizycznego, archeologa i antropologa kulturowego. W zasadzie każdy z nich zwracał uwagę na inny aspekt "bycia łowcą-zbieraczem". Nie byłoby zapewne w tym nic dziwnego gdyby nie złudzenie że:&lt;br /&gt;1.mowa jest o tym samym ale w zupełnie nieprzystających językach.&lt;br /&gt;2."odkrycia" z jednej dyscypliny są już dawno znane w drugiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ad 1.&lt;br /&gt;tak długo jak antropologia fizyczna, archeologia i antropologia kulturowa (etnologia) będą lekceważyć potrzebę uzgadniania wspólnego języka jakim opisują w gruncie rzeczy ten sam przedmiot badań tak długo będziemy mieli doczynienia z punktem 2. Na dzień dzisiejszy mamy w Polsce taką sytuacje, że każda z dyscyplin ukształtowała sobie dla siebie charakterystyczny sposób opisywania danych i powstaje z tego wiele nieprzystających do siebie opisów. &lt;br /&gt;O ile jest oczywiste, że antropolog fizyczny kulturowy i archeolog powinni zadawać pytania w inny sposób o tyle udzielane odpowiedzi powinny korespondować jakoś z zespołem wiedzy ustalonym na gruncie szeroko rozumianej nauki o człowieku w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ad 2.&lt;br /&gt;Na panelu dowiedzieliśmy się np. że z współczesnych archeologicznych badań wstępne wyniki donoszą, że w tym samym środowisku mogą się rozwinąć zupełnie różne kultury. Wszystko pięknie tylko że antropologia kulturowa odkrywała te rewelacje już 30 lat temu.&lt;br /&gt;Niestety jest to przykry dowód na to, że przedstawiciele poszczególnych dyscyplin mają niewielką wiedzę na temat aktualnego stanu wiedzy w sąsiednich dyscyplinach.&lt;br /&gt;A szkoda ponieważ w istocie wiedza archeologiczna może być z powodzeniem wykorzystywana na gruncie antropologii kulturowej i odwrotnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-2372541347488788656?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VpV11J_lz0Wa2UAtBJzVPsqvJIs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VpV11J_lz0Wa2UAtBJzVPsqvJIs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VpV11J_lz0Wa2UAtBJzVPsqvJIs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VpV11J_lz0Wa2UAtBJzVPsqvJIs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/MnNZJviox_U" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/2372541347488788656/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/05/obrazy-antropologii.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/2372541347488788656?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/2372541347488788656?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/MnNZJviox_U/obrazy-antropologii.html" title="Obrazy antropologii" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SgmnhtlZyAI/AAAAAAAAAKY/Nh1OjoHesBQ/s72-c/plakat-c-100.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/05/obrazy-antropologii.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUIDQnsyeSp7ImA9WxBRGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-108205399079553135</id><published>2009-04-30T12:43:00.005+02:00</published><updated>2010-01-08T17:19:33.591+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-08T17:19:33.591+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieoswojona [myśl]" /><title>Co autyzm mówi nam o zwierzętach...</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/ScOEw9bnoPI/AAAAAAAAAJ0/JtwRjc_sE5o/s1600-h/temple2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 205px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/ScOEw9bnoPI/AAAAAAAAAJ0/JtwRjc_sE5o/s320/temple2.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315237961886310642"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Antropologia od swych początków zadaje sobie fundamentalne pytania, na które jak już wiemy odpowiedź nie może powstać tylko w obrębie tej jednej dyscypliny. Jaka jest natura człowieka, co wyróżnia człowieka spośród innych zwierząt? Czy coś go wyróżnia?...Zadając takie pytania podświadomie stwarzamy granice, kóre być może nie istnieją...&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do niedawna człowiek stał na wysokim piedestale i niemal wszystko świadczyło o jego wyjątkowości. Najsilniejszym argumentem przemawiającym za wyjątkowością człowieka było posiadanie kultury. Długo uważaliśmy że tylko ludzie posiadają samoświadomość i kulturę. Jednak, czy tylko ludzie posiadają samoświadomość? We wcześniejszym poście mieliśmy okazje zerknąć w kierunku debaty nad kulturą zwierząt...Ten temat będzie jeszcze na pewno poruszany przeze mnie na tym blogu. W tym poście natomiast chciałbym zaznajomić czytelnika z postacią pewnej kobiety o której sam niedawno się dowiedziałem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Temple_Grandin"&gt;Dr Grandin Temple&lt;/a&gt; &lt;/div&gt; zasłyneła w świecie jako osoba która zaprojektowała najbardziej humanitarne narzędzia do uboju bydła...ponieważ rozumie jak bydło postrzega świat.&lt;br /&gt;Temple Grandin od dziecka choruje na &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Autyzm_dziecięcy"&gt;autyzm&lt;/a&gt; - ta jednostka chorobowa przejawia się min. w obsesyjnym, niekiedy lękowym, pragnieniu utrzymania stałości środowiska (miejsca, otoczenia, rodzaju zabaw).&lt;br /&gt;Grandin wspomina swoją nadwrażliwośc na bodźce i hałas...&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;z jakiegoś powodu jej doświadczenia jako autystyka pozwalają jej lepiej zrozumieć zwierzęta&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej trochę materiałów na temat Temple Grandin:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.guardian.co.uk/education/2005/oct/25/highereducationprofile.academicexperts"&gt;I'm an anthropologist from Mars&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.grandin.com/inc/mind.web.browser.html"&gt;How People with Autism think&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/46ycu3JFRrA&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/46ycu3JFRrA&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-108205399079553135?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tzNYLhav-3HRlu50eQOjfRXfLkE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tzNYLhav-3HRlu50eQOjfRXfLkE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tzNYLhav-3HRlu50eQOjfRXfLkE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tzNYLhav-3HRlu50eQOjfRXfLkE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/EfkKFe1Tflg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="related" href="http://www.grandin.com/" title="Co autyzm mówi nam o zwierzętach..." /><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/108205399079553135/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/04/co-autyzm-mowi-nam-o-zwierzetach.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/108205399079553135?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/108205399079553135?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/EfkKFe1Tflg/co-autyzm-mowi-nam-o-zwierzetach.html" title="Co autyzm mówi nam o zwierzętach..." /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/ScOEw9bnoPI/AAAAAAAAAJ0/JtwRjc_sE5o/s72-c/temple2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/04/co-autyzm-mowi-nam-o-zwierzetach.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak4HQn06fip7ImA9WxFaGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-7544958071780159562</id><published>2009-04-09T00:20:00.006+02:00</published><updated>2010-07-24T12:55:33.316+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-24T12:55:33.316+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura zwierząt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prymatologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etologia" /><title>kultura zwierząt [1]</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/Sd0nq7U2gbI/AAAAAAAAAKM/My81T_as9yI/s1600-h/0_61_chimp1_320.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 220px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/Sd0nq7U2gbI/AAAAAAAAAKM/My81T_as9yI/s320/0_61_chimp1_320.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322453953054933426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jestem zwolennikiem koncepcji która mówi iż kultura jest strukturą którą tworzą nie tylko ludzie ale też niektóre inne (niż człowiek) zwierzęta. Oczywiście wszystko zależy od tego jak zdefiniujemy kulturę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli przyjmiemy iż kultura jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;sposobem bycia w świecie&lt;/span&gt; który poprzez swoje podobieństwo (ludzie w naszej kulturze żyją podobnie do nas)jest zrozumiały dla tych którzy dzielą z nami naszą codzienność - upraszczająć wyjdzie nam iż: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kultura jest&lt;/span&gt; min. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;sposobem komunikacji&lt;/span&gt;. Wówczas istnieje mnóstwo argumentów by przyznać prawo do kultury również innym zwierzętom poza człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio pojawiła się &lt;a href="http://news.mongabay.com/2009/0407-hance_chimpmeat.html"&gt;informacja&lt;/a&gt; na temat badań przeprowadzonych przez badaczy z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej z Uniwersytetu Max Planka z których to badań wynika iż samce szympansy wymieniają mięso za kontakt seksualny z partnerką. Ewentualnie z innej perspektywy: samica, która ma częstsze kontakty seksualne z danym samcem otrzymuje od niego częściej mięso. Co istotne praktyka ta nie jest jednorazowa ale długotrwała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomnę tylko iż w antropologii fizycznej za wyznacznik kultury u człowiekowatych uznaje się wytwarzanie narzędzi za pomocą innych narzędzi i ich przechowywanie.&lt;br /&gt;W antropologii kulturowej natomiast uznaje się &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wymianę&lt;/span&gt; za jeden z podstawowych fundamentów kultury. &lt;br /&gt;Innymi słowy szympansy spełniają podstawowe kryteria :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-7544958071780159562?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JiOzr-2QD6OnrqANkK4FIH5LZBQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JiOzr-2QD6OnrqANkK4FIH5LZBQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JiOzr-2QD6OnrqANkK4FIH5LZBQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JiOzr-2QD6OnrqANkK4FIH5LZBQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/HQKiGOilt9c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/7544958071780159562/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/04/kultura-zwierzat-1.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7544958071780159562?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7544958071780159562?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/HQKiGOilt9c/kultura-zwierzat-1.html" title="kultura zwierząt [1]" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/Sd0nq7U2gbI/AAAAAAAAAKM/My81T_as9yI/s72-c/0_61_chimp1_320.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/04/kultura-zwierzat-1.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU8CRnY8eyp7ImA9WxBSGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-7473353155150668331</id><published>2009-03-15T11:40:00.006+01:00</published><updated>2009-12-26T12:44:27.873+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-26T12:44:27.873+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antropologia" /><title>Idea "Historii"</title><content type="html">&lt;a style="" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SbzeTbnuiUI/AAAAAAAAAJs/WDTARBcTniw/s1600-h/Chakrabarty.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 140px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SbzeTbnuiUI/AAAAAAAAAJs/WDTARBcTniw/s200/Chakrabarty.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5313366085803608386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nikt z nas nie ma wątpliwości, że historia istnieje. Oczywiście! Chociażby w tym sensie, że zwyczajnie jej istnienie jest wynikiem upływającego czasu. To co było jest właśnie historią. W tym poście chciałbym jednak zwrócić naszą uwagę na to, że historia nie istnieje, tylko jest tworzona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stosunkowo niedawno w Poznaniu odbył się w ramach &lt;a href="http://www.staff.amu.edu.pl/~ewa/PIS.htm"&gt;PIS&lt;/a&gt;u wykład historyka prof &lt;a href="http://www.staff.amu.edu.pl/~ewa/Chakrabarty_guest_lecture.htm"&gt;Dipesh Chakrabarty&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak na dobrego humanistę przystało nie wystarczyło mu stwierdzenie, że "historia umarła" (w swym klasycznym modernistycznym sensie). Dużą część swojego wykładu poświęcił na ukazanie w jaki sposób historia była i jest tworzona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Perspektywie historycznej bardzo często towarzyszy paradygmat ewolucjonistyczny, a przynajmniej jest on powszechny w potocznej wizji historii gdzie na historię patrzy się przede wszystkim jak na świadectwo rozwoju.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kultura zachodnia tworzy swoją wizję historii w której Europa i USA występują w roli liderów rozwoju i nosicieli najlepszych rozwiązań społęcznych (demokracja i technologią są jedyną droga do szczęścia i spokoju). W tej wizji wszystkie inne kraje i regiony świata są ciągle "not yet" ciągle nie na tym poziomie co Zachód i ciąglę (zdaniem Zachodu) powinny dążyć do rozwoju i podążąc drogą ewolucji, którą podąża Zachód, ponieważ nie ma lepszej i szybszej drogi do szczęścia i dobrobytu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; Jak argumentuje Chakrabarty taka wizja historii towarzyszyła nam bardzo długo.  Dziś krytyczne studia nad poskolonializmem (szerzej ideą "historii") dekonstruują taką jej wizję.&lt;br /&gt;Na co należy zwrócić uwagę to koncepcja, że historia nie istnieje jako prawda obiektywna (patrz post &lt;a href="http://interpretacje.blogspot.com/2008/12/rzeczywisto-vol-1.html"&gt;rzeczywistość vol 1&lt;/a&gt;) a jest poprostu interpretacją i jako taka jest konstruowana. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teksty Chakrabarty dostepne online:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.staff.amu.edu.pl/~ewa/Chakrabarty_Historie_mniejszosci.pdf"&gt;Historie mniejszości&lt;/a&gt; (j.polski)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://humanities.sas.upenn.edu/03-04/chakrabartysum.html"&gt;W języku angielskim&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://publicculture.org/authors/dipesh_chakrabarty"&gt;Various articles&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.anu.edu.au/hrc/publications/hr/issue1_2002/article02.htm"&gt;Even more&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-7473353155150668331?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ho0eaYH7QJOF3ZCUlc_T9U2aH6A/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ho0eaYH7QJOF3ZCUlc_T9U2aH6A/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ho0eaYH7QJOF3ZCUlc_T9U2aH6A/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ho0eaYH7QJOF3ZCUlc_T9U2aH6A/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/S0y2mCOoH_c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/7473353155150668331/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/03/idea-historii.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7473353155150668331?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/7473353155150668331?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/S0y2mCOoH_c/idea-historii.html" title="Idea &quot;Historii&quot;" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SbzeTbnuiUI/AAAAAAAAAJs/WDTARBcTniw/s72-c/Chakrabarty.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/03/idea-historii.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU4BR38-cCp7ImA9WxBSGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6452268390448178352.post-521617343765787072</id><published>2009-03-14T23:45:00.000+01:00</published><updated>2009-12-26T12:45:56.158+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-26T12:45:56.158+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dziennikarstwo" /><title>Fakt społeczny "Kryzys"?</title><content type="html">&lt;a style="" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SbxJSTZm3II/AAAAAAAAAJk/tvwI_8H0cZM/s1600-h/kryzys.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 228px; height: 164px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SbxJSTZm3II/AAAAAAAAAJk/tvwI_8H0cZM/s200/kryzys.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5313202239184493698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zacznę może od tego, że nauki społeczne - szerzej humanistyka - w ogóle nie są uznawane przez wielu za naukę. Nauka zajmuje się faktami - rzeczywistością fizyczną, materialną: da się zmierzyć, policzyć i w tych samych warunkach zawsze daje takie same wyniki, powtarzalność jest faktem. Natomiast co niby jest przedmiotem "badań" nauk społecznych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew pozorom nie będę poruszał tu kwestii naukowości nauki w sensie pozytywistycznym (będzie ku temu okazja w innych postach) . Pozornie w poście tym będę pisał o rzekomym Kryzysie, który jest teraz właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[wybaczcie poczucie humoru ale przypomniał mi się w sumie dowcip..."Polska to jest w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;permanentym&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; stanie kryzysu od 1918, więc mamy sporo doświadczenia, głowa do góry"]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż z reguły uważa się, że to czynniki materialne, fizyczne (realne) wpływają na rzeczywistość, kształtują ją. To co ludzie sobie myślą o świecie to już tylko nadbudowa, ideologiczny odpad. Ostatnim bastionem takiego podejścia w antropologicznej refleksji był marksizm, który umniejszał istotność ideologii. Antropologia mniej więcej 40 lat temu pogodziła się z myślą że myśl kształtuje rzeczywistość. Współczesna ekonomia najwyraźniej nie czyta książek antropologicznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Antropolodzy od dawna zadawali sobie pytanie czy "wygląd" kultury zależy od czynników zewnętrznych, środowiska. Czy może od czynników wewnętrznych światopoglądu nosicieli danej kultury?Po wielu latach dominacji pierwszej opcji, dziś wiemy jedno, nie należy lekceważyć "the &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;conceptual&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; part of reality".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to wszystko ma wspólnego z kryzysem? Otóż to, że kryzys &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie istnieje&lt;/span&gt; jeszcze (a przynajmniej jeszcze miesiąc temu nie istniał) materialnie. Do niedawna polski kryzys był tylko w naszych polskich głowach, ale powtarzając jeden do drugiego, że jest kryzys właśnie go sobie urealniamy. Na pierwszy rzut oka, ktoś powie przypomina to starą bajkę o samospełniającej się przepowiedni...z całym szacunkiem do samospełniających się przepowiedni, chodzi tu o coś więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do niedawna "kryzys" w Polsce był jedynie faktem społecznym, tzn istniał tylko w postaci relacji polegających na tym że jeden drugiemu powtarzał, że jest kryzys (zwracam uwagę na poziom ideologiczny i deklaracyjny) a to dopiero pociągało za sobą zachowania realne (fizyczne), które ten kryzys nam dziś urealniają...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[znów dygresja na dowcip. W jednej z firm usłyszałem słowa pocieszenia kierownika adresowane do pracowników: " u nas nie jest jeszcze tak źle, inni już przestali płacić pensje swoim pracownikom, my jeszcze płacimy!"]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest właśnie (gdyby ktoś nie wiedział) - fakt społeczny. Badaniem tego min. zajmują się nauki społeczne. Na prawdę, da się o tym powiedzieć coś wartościowego poznawczo. Inna sprawa, że to co się mówi nie bardzo się nam podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A mówi się min., że człowiek nie jest racjonalny, nie działa racjonalnie, ba! mało tego nigdy nie byliśmy racjonalni - "nigdy tak na prawdę nie byliśmy nowocześni" (czytaj ciągle myślimy w sposób pierwotny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale kto z nas by się zgodził na taką samoocenę...oceńcie sami.&lt;br /&gt;Dobranoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6452268390448178352-521617343765787072?l=interpretacje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YhW-XobI17DnZMC6Pnz7YberX84/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YhW-XobI17DnZMC6Pnz7YberX84/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YhW-XobI17DnZMC6Pnz7YberX84/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YhW-XobI17DnZMC6Pnz7YberX84/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/raacRealityAsACulture/~4/GkJsm5npJjE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://interpretacje.blogspot.com/feeds/521617343765787072/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://interpretacje.blogspot.com/2009/03/fakt-spoeczny-kryzys.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/521617343765787072?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6452268390448178352/posts/default/521617343765787072?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/raacRealityAsACulture/~3/GkJsm5npJjE/fakt-spoeczny-kryzys.html" title="Fakt społeczny &quot;Kryzys&quot;?" /><author><name>Rodzina Kowalskich</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://3.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SU_BRqnDESI/AAAAAAAAAIE/eyYs0bNLMN0/S220/IMG_0730.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_1kC35kusZBA/SbxJSTZm3II/AAAAAAAAAJk/tvwI_8H0cZM/s72-c/kryzys.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://interpretacje.blogspot.com/2009/03/fakt-spoeczny-kryzys.html</feedburner:origLink></entry></feed>

