<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" standalone="no"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748</atom:id><lastBuildDate>Thu, 17 Sep 2026 11:44:26 +0000</lastBuildDate><category>przygotowania do ślubu</category><category>panna młoda</category><category>organizacja ślubu</category><category>ślub</category><category>wesele</category><category>oszczędzanie ślubne</category><category>pan młody</category><category>suknia ślubna</category><category>małżeństwo</category><category>inne</category><category>internet a ślub</category><category>slub</category><category>dekoracje ślubne</category><category>najgorsza suknia ślubna</category><category>ślubna psychologia</category><category>panny młode z piekła rodem</category><category>tanie wesele</category><category>zaręczyny</category><category>dieta ślubna</category><category>ślubne zrób to sam</category><category>ślubny blog</category><category>ślubna strona</category><category>ślubne wróżby</category><title>Ślubny blog</title><description>"Bo miłość to chęć wędrowania razem..."</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Unknown)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>39</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><language>en-us</language><itunes:explicit>no</itunes:explicit><itunes:subtitle>"Bo miłość to chęć wędrowania razem..."</itunes:subtitle><itunes:owner><itunes:email>noreply@blogger.com</itunes:email></itunes:owner><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-5461631992302307841</guid><pubDate>Tue, 11 Aug 2015 08:49:00 +0000</pubDate><atom:updated>2015-08-11T10:49:00.659+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędzanie ślubne</category><title>Jak zorganizować tanie wesele?</title><description>&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Siedzieliśmy z Lubym i siedzieliśmy... Liczyliśmy i liczyliśmy... I doszliśmy do wniosku, że cokolwiek by się miało nie dziać- po pierwsze kilkudziesięciu tysięcy na wesele nie uzbieramy, a po drugie- nawet jeśli byśmy je mieli- szkoda je nam wydawać na jeden wieczór. I choć różni mądrzy ludzie twierdzą zawsze, że takie imprezy zwracają się w prezentach- dla nas taki sposób myślenia jest trudny do przyjęcia. Dlatego zaczęliśmy szukać innych dróg zorganizowania wesela, bez ponoszenia nadmiernych kosztów.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Zdecydowaliśmy się ostatecznie na przyjęcie- celowo używam tego słowa, w nawiązaniu do angielskiego reception- oznaczającego wesele. Anglicy organizują znacznie skromniejsze imprezy niż my. Często ich reception kończy się na podwieczorku, później dla chętnych jest dyskoteka lub potańcówka. Niekiedy zamiast obiadu gości czeka szwedzka płyta i piwo w pubie. Jednak w niniejszym poście nie ograniczę się jedynie do angielskich pomysłów. Poniżej lista sposób, jak można zaoszczędzić, organizując nietypowe wesele:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Miejsce&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wesele można zorganizować w wielu innych miejscach, nie tylko w restauracjach i domach weselnych. &amp;nbsp;Oto kilka z nich:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;namiot- o &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/organizacja-wesela-pod-namiotem-ceny.html"&gt;zaletach i wadach wesela pod namiotem przeczytasz tutaj&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;sale na wynajem: szkolne stołówki, sale gimnastyczne, wiejskie remizy i świetlice- często koszt ich wynajmu jest niższy niż sali w restauracji, powinny jednak posiadać zaplecze kuchenne. To moja opcja- za salę na 50 osób, dostęp do kuchni, naczynia, stoły i krzesła oraz nagłośnienie zapłacimy 50 zł plus koszt gazu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;leśniczówka- to pomysł mojej koleżanki. Wynajęła sporą leśniczówkę w środku lasu, przeznaczoną pod agroturystykę. Pierwszy posiłek zamówiła w ramach cateringu, później były już tylko zimne potrawy.W budynku znalazło się dość miejsca na nocleg dla starszych krewnych, młodzież umieszczono w namiotach. Przez dwa dni wszyscy się świetnie bawili, piekąc kiełbaski na grillu, smażąc grzyby, tańcząc, śpiewając itp. Nikt nie narzekał na nietypową formę.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;pub- dla odważnych. W pubie, za ok. 500-700 zł można wykupić beczkę piwa, która powinna wystarczyć dla 20-30 osób. Do tego paluszki, orzeszki i pizza :) polecane także jako pomysł na poprawiny dla znajomych z pracy lub uczelni&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;własny lub cudzy dom, ogród itp.- byłam raz na weselu urządzonym w ... niewykończonym domu. Brakowało w nim jeszcze trochę do zamieszkania, lecz niczego, co przeszkadzało by się bawić. Brak mebli stworzył przestrzeń, a urocze dekoracje dopełniły całości. Słyszałam także o weselu urządzonym w dwupokojowym mieszkaniu (pełen szacunek dla gospodyni, która potrawy dla 60 osób zrobiła z mamą). Moi dalsi sąsiedzi zorganizowali wesele w ogrodzie (bez namiotu)- na wypadek deszczu przygotowana była wiata (normalnie służąca za garaż). To na pewno tanie rozwiązanie, choć dość kłopotliwe, jeśli się weźmie pod uwagę: targanie mebli, sprzątanie, gotowanie itp.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;u&gt;Scenariusz imprezy&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tu z Lubym znaleźliśmy pole do popisu jeśli chodzi o możliwą oszczędność&lt;/div&gt;&lt;ul align="justify"&gt;&lt;li&gt;muzyka- prawdę mówiąc nienawidzę weselnych zespołów. Najczęściej fałszują, przeinaczają teksty i mają kiepski repertuar. Nie mówiąc o ich kosztach. Dlatego z Lubym zdecydowaliśmy się na &amp;nbsp;własną playlistę, która będzie płynęła z głośnika. Układanie jej sprawia nam masę radości, choć przecież mamy naprawdę duuużo czasu :) Uznaliśmy, że najlepszy będzie misz-masz- trochę starego, trochę nowego, kilka ballad i dużo więcej tanecznych kawałków. Nie cierpię także oczepin- i jestem szczęśliwa, że mnie ominą.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kamerzysta i fotograf- &amp;nbsp;można sobie darować albo jednego albo drugiego. My zamawiamy jedynie fotografa na sesję. Zdjęcia na ślubie podjęła się robić ciocia- zapalona fotografka-amatorka&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;dekoracje- poszukać używanych na allegro, pożyczyć od znajomych, wyszperać w chińskim sklepie, zrobić samemu- na pewno za dużo mniejsze pieniądze niż za gotowe stroiki i aranżacje ze sklepów ślubnych&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;u&gt;&lt;strong&gt;Posiłki&lt;/strong&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Zapewne nie każdemu się to spodoba, ale po podliczeniu kosztów zdecydowaliśmy się, podobnie jak wspomniana koleżanka, na zamówienie obiadu u firmy cateringowej. Za dwa ciepłe, solidne dania zapłacimy 25 zł od osoby- firma je dowiezie, poda, a potem posprząta po sobie, co jest idealną sytuacją. Na kolację planujemy grilla. Reszta jedzenia dostępna będzie w formie szwedzkiej płyty. Jego przygotowaniem, podawaniem, odgrzewaniem itp. zajmie się wynajęta kucharka. Podejrzewam, że część krewnych może nie być zbyt szczęśliwa, lecz nie przejmuję się tym. Alternatywą dla nas miał być czterogodzinny obiad w restauracji, gdzie za obiad i kolację zapłacilibyśmy 75 zł od osoby (plus koszt tortu, alkoholu i owoców). Za podobną kwotę, mam nadzieję, uda nam się zorganizować całonocną zabawę. Mam to szczęście, że wiele produktów pochodzić będzie z ogrodu i gospodarstwa moich rodziców. Z własnego doświadczenia wiem, że na weselach przesadza się z ilością jedzenia i zawsze dużo zostaje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2015/08/jak-zorganizowac-tanie-wesele.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>103</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-2576603503577543354</guid><pubDate>Wed, 10 Aug 2011 13:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-10T15:19:04.160+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędzanie ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><title>Tanie wesele</title><description>&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;Niniejszy post zapewne nie będzie popularny, dobrze jednak oddaje moje życiowe poglądy. Prawdę mówiąc, choć idea zabawy jest mi bliska, trochę mnie śmieszy, że jej koszt i oprawa dużo bardziej przewyższają istotę całej ceremonii- czyli ślubu. Gdy popatrzy się na ogrom przygotowań- najczęściej dotyczą one właśnie wesela, wyboru kapeli, trunków itp. Mało kto wkłada tyle samo wysiłku w przygotowanie samego ślubu. Jeśli myślisz podobnie i nie chce przyjęcia na 200 osób, przeczytaj te słowa, a może nieco ułatwią Ci podjęcie decyzji.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/"&gt;&lt;strong&gt;Tanie wesela&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt; są niepopularne, a osoby, które z różnych przyczyn rezygnują z nich w ogóle, mają poczucie (albo się im je wpiera), że ominęło je coś ważnego. Tymże ważnym wydarzeniem ma być właśnie zabawa dla rodziny i znajomych, która dla samej Pary Młodej często stanowi jedynie obowiązek, bo prawdę mówiąc woleliby pobyć sami albo przynajmniej nie zabawiać ciotek i wujków. Niestety, terror tradycji i opinii publicznej skutecznie im to uniemożliwia.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;O ile jeszcze ślub ma miejsce w kościele- można liczyć na piękną oprawę i wzruszająca ceremonię. Ślub cywilny w urzędzie niestety tego nie dostarcza, a próba zmiany ustawy i formuły nadal tkwi w martwym punkcie. Ponieważ mnie także czeka ta druga wersja- trochę rozumiem niedosyt wrażeń. 15 minut i do widzenia. I co? To wszystko? Już, tak bez ceregieli nagle człowiek staje się oficjalnie małżonkiem na dobre i złe?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="color: #e06666;"&gt;&lt;a href="http://Inny odcień bieli- jaki kolor sukni ślubnej?"&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;Inny odcień bieli- jaki kolor sukni ślubnej?&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Myślę, że poza ogromną radością z tego faktu, gdzieś wewnątrz każdej Panny Młodej i każdego Pana Młodego, a także ich rodzin, tkwi ziarno lęku. I właśnie walką z niepokojem o przyszłość, o trafność decyzji, służyć ma zabawa weselna. W kulturach prymitywnych ślubowi (czy jakiejś innej formie rytuału przejścia, bowiem ślub jest w tradycyjnym rozumieniu ostatecznym zerwaniem z dzieciństwem) zawsze towarzyszyło świętowanie- tańcami i muzyką przeganiano złe duchy i upraszano łaski dla nowożeńców.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/04/jak-sprzedac-suknie-slubna.html"&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;Jak sprzedać suknię ślubną?&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Sama nie wyobrażam sobie, by moim zaślubinom nie miało towarzyszyć spotkanie z rodziną i przyjaciółmi, podzielenie się swoim szczęściem. Chcę by byli ze mną, chcę się bawić i cieszyć. Tylko czemu ma to tyle kosztować? Czy moje szczęście będzie gorszego sortu, bo nie planuję trzech rodzajów mięsa na obiad? Uginających się stołów i najdroższej restauracji w mieście? Sukni z najnowszej kolekcji?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Nasza konsumpcjonistyczna kultura bardzo lubi, jak wszystkiego jest dużo, drogo i bogato. Niezmiernie mnie bawi, gdy ktoś mówi, że jego rzeczy (gadżety, ubrania, marka wody mineralnej) wyrażają jego osobowość.Stan posiadania nie mówi wiele o człowieku. I wcale nie wyraża, jak nam się wmawia, jakości jego życia. Można mieć najnowszego lexusa i być cholernie nieszczęśliwym, zgryźliwym i niesympatycznym cwaniakiem. &amp;nbsp;Nawet jeśli reklama nowego telefonu mówi, że posiadając go będziesz najzajebistszym człowiekiem pod słońcem.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;To samo zrobiono w naszej kulturze z weselem. Stało się targiem próżności. Pokazem zasobności portfela. Ewentualnie wysokości kredytu bankowego. Tylko, że w tych wszystkich dodatkach, jak fotograf, kapela, wystawne posiłki, dekoracje oraz morze alkoholu pogubiła się sama idea. Nie spotykamy się przecież, by podziwiać ileż Adam i Ewa mają pieniędzy, gustu oraz ile czasu spędzili na solarium i siłowni, by wyglądać tego dnia wyjątkowo. Nie bierzemy udziału w ślubie, by pokazać nasze własne kreacje, biżuterię lub torebkę. Spotykamy się, by połączyć dwoje ludzi węzłem małżeńskim.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Piszę te słowa, ponieważ sama planuję niewielkie przyjęcie weselne. Bardzo skromne, nie wymagające wielu przygotowań. I rozmawiając o tym z ludźmi spotykałam się z przeróżnymi zarzutami. Podzielić je można na dwie kategorie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"ależ to nie wypada", "co ludzie powiedzą?"&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;
&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"nie żal ci, że nie będziesz miała PRAWDZIWEGO wesela?"&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;
&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;Nie wiem, co oni rozumieją przez słowo PRAWDZIWE WESELE? Ja przecież nie biorę ślubu na niby, więc i przyjęcie później będzie PRAWDZIWE. Może nawet prawdziwsze niż wiele wesel, urządzanych właśnie z dwóch podanych wyżej przyczyn.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Dlatego, jeśli zamiast tradycyjnego wesela- masz ochotę zrobić piknik, grilla albo w ogóle zniknąć z Lubym zaraz po ślubie- nie bój się ludzkiego gadania.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;W następnym poście postaram się opisać, jak zorganizować przyjęcie weselne za 3 tysiące złotych. To kwota, na którą zdecydowaliśmy się z moim Lubym.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Wyraź swoje zdanie w komentarzach, zapraszam!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/10-najgupszych-rzeczy-jakie-moze-zrobic.html"&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;10 najgłupszych rzeczy, jakie może zrobić Panna Młoda&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/08/tanie-wesele.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>60</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-3261673296340749482</guid><pubDate>Sun, 26 Jun 2011 17:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-26T19:50:00.352+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><title>Ślub i wesele z poradnika?</title><description>&lt;b&gt;"Udane wesele" Jolanty Valentin to dość zgrabny poradnik ślubny. Mam jeden egzemplarz na półce i przyznam szczerze- ogromną radość sprawia mi jego lektura. Ilość rzeczy, o których pamiętała autorka wprost mnie powala na kolana. Wiem, że istnieje jeszcze kilka tego pozycji na rynku, ale czy czytanie i kupno ślubnego poradnika w ogóle ma sens? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Moim zdaniem- ogromny. Poradnik ma na celu usystematyzowanie wszystkiego, co przed ślubem i weselem należy zrobić, a tu jak wiemy &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/slubna-lista-obowiazkowa-pan-mody.html"&gt;lista obowiązków&lt;/a&gt; jest bardzo długa... Książka może też podsunąć nam ciekawe pomysły oraz odpowiedzieć na te pytania, których odszukanie na forum zajęło by nam godziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak poradnik ma też swoje minusy- nie zawsze jest aktualny. Pisany pod szerszą publiczność może nie zawierać treści, których my potrzebujemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie- ja serdecznie polecam poradnik &lt;a href="http://organizacja-wesel.zlotemysli.pl/goplana,1/"&gt;Udane wesele&lt;/a&gt;. W bardzo fajny sposób pokazuje mi, ile mam do zrobienia :) A zegar tyka, dni lecą... :)</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/06/slub-i-wesele-z-poradnika.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>17</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-6192433289256499481</guid><pubDate>Sat, 25 Jun 2011 18:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-25T20:39:05.904+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubna psychologia</category><title>Okres narzeczeństwa- zarządzanie związkiem?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Uwielbiam takie terminy jak zarządzanie,motywacja i nawiązywanie relacji. Kojarzą mi się z przylizanymi kolesiami w garniakach, którzy sprzedadzą mi moją własną babcię, jeśli im się to opłaci. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że część z tych pojęć można przełożyć na normalny język polski i co ważniejsze- zastosować! Także w kontekście zbliżającego się ślubu.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Ale żeby to wyjaśnić najpierw posłuchajcie: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno, dawno temu, tak w okolicach moich osiemnastych urodzin, dostałam od mojej chrzestnej książkę pod wielce irytującym tytułem: "Czy będzie z nas dobrana para". Książka wylądowała na półce, pokrywając się&amp;nbsp; powoli kurzem. Dwa czy trzy lata później mój ówczesny związek przeżywał kryzys i zmierzał ku burzliwemu końcowi. Poskarżyłam się na to mojej chrzestnej, która stwierdziła: "Ale dałam ci książkę, która miała ci pomóc ustrzec się przed złymi związkami." Zaniemówiłam, a podświadomość podsunęła mi obraz opasłego tomu, wciśniętego pomiędzy notatki ze studiów. Odkopałam go bardzo szybko i przeczytałam jednym tchem. Okazało się, że popełniałam wiele błędów przy wyborze mężczyzny plus jeden główny- nie chciałam widzieć różnic i pytać o poważne sprawy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Morał płynący z tej książeczki jest taki, że &lt;b&gt;z mężczyzną swego życia trzeba rozmawiać&lt;/b&gt;. I to o wszystkim, bo kłopotliwe tematy zwykle pojawiają się wtedy, gdy stanowią punkt zapalny, a nie przedmiot leniwego paplania na sobotnim spacerze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idealnym czasem na poruszenie ważnych kwestii jest &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/okres-narzeczenstwa-jak-wykorzystac-na.html"&gt;czas narzeczeństwa&lt;/a&gt;. Po ślubie może się okazać, że hajtnęłaś się z zupełnie obcym facetem, który wcale nie chce mieć z tobą dzieci, ie akceptuje twoich pasji i znajomych, a sam jest pracoholikiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autorka podaje listę tematów, na które powinniście znać zdanie drugiej połówki. Im więcej punktów waszego światopoglądu się pokrywa- tym bardziej udany związek was czeka. Planowanie ślubu i wesele dla 200 osób to pestka w porównaniu z resztą życia, jakie macie spędzić ze sobą. Co zabawne- wiele par młodych wie, jaki chce mieć tort i zespól muzyczny, ale nie wie, gdzie chce mieszkać za 10 lat lub jak widzi swoją emeryturę. Ani tego, co druga strona myśli o religii, o swojej pracy, jak może reagować na stres. Najgorsze, czego można nie wiedzieć o bliskiej osobie, to to jakie ma marzenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale nie przedłużam już- po prostu zapraszam do rozmowy. Najlepiej takiej przyjacielskiej, bez zadęcia, przy kieliszku wina lub późno w nocy w łóżku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto &lt;b&gt;PYTANIA KTÓRE&lt;/b&gt; &lt;b&gt;TRZEBA ZADAĆ&lt;/b&gt;:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;O poglądy na miłość, małżeństwo, dzieci&lt;/li&gt;
&lt;li&gt; o cele życiowe- zawodowe i osobiste oraz to, jak widzimy nasz związek i życie w perspektywie 5,10,15 i więcej lat&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;o nałogi, stosunek do nich, ewentualne zagrożenia&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;o sytuację rodzinną ( to bardzo trudny temat, ale należy mieć świadomość, że za kilkanaście lat może spaść na nas obowiązek opieki nad rodzicami lub dziadkami), choroby w rodzinie,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;o finanse- o to jak i czy zamierzamy oszczędzać, co chcemy mieć, na co możemy sobie pozwolić, jak będzie wyglądał nasz budżet, czy chcemy oszczędzać na emeryturę&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;o nasz stosunek do zdrowia i dbania o kondycję&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;o nasze marzenia, oraz o to, jak partner może je pomóc zrealizować&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Miłej rozmowy! &lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/06/okres-narzeczenstwa-zarzadzanie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-8515452619978740246</guid><pubDate>Fri, 24 Jun 2011 19:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-24T21:39:36.661+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet a ślub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubne zrób to sam</category><title>Ślubny blog pomysłem dla Ciebie?</title><description>&lt;b&gt;Marzysz czasami o tym, że kiedyś, za wiele, wiele lat swoje doświadczenie przy planowaniu ślubu przekażesz swojej pociesze, która sama na stanąć na ślubnym kobiercu? Że za kilka miesięcy, jak Twoja młodsza siostra będzie brać ślub- Ty błyśniesz wiedzą? Jeśli tak- oto wpis dla Ciebie.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Istnieje banalny sposób na to, by stworzyć doskonałą bazę do budowania wspomnień, nie tylko o dniu ślubu, ale także o całych, poprzedzających go miesiącach przygotowań. By uchwycić te momenty, gdy wspaniale bawiłyśmy się z przyjaciółką mierząc suknie ślubne, by opisać jak niecnie potraktowała nas pani W. od restauracji X albo jakie nękały nas rozterki, związane ze zmianą stanu cywilnego, w maju 2011.Wystarczy po prostu założyć &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/"&gt;ślubny blog&lt;/a&gt;. Taki mniej lub więcej jak ten, na którym czytasz ten post.  &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie musisz pisać o tym samym co ja- mój blog nie ma do końca pamiętnikarskiego charakteru, ponieważ taki prowadzę pod innym adresem. Sama zdecyduj, co chciałabyś opisać. Może robiłaś własnoręczne zaproszenia? Chcesz ocalić od zapomnienia pomysł na nie? Nic prostszego, już masz pomysł na &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/na-poczatek.html"&gt;pierwszy wpis&lt;/a&gt;. A może pasjonuje Cię ślubna moda? Może chcesz pochwalić lub zjechać jakieś projekty? Śledzić nowinki i trendy? Zacznij pisać &lt;span style="font-family: Wingdings,serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Blog VS Forum&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Większość z nas, panien młodych, szuka porad i wsparcia na forach internetowych. To doskonałe miejsce do zawiązywania znajomości z innymi narzeczonymi, które znajdują się w takim samym jak my położeniu (ja sama nazywam to stanem „NieWiemWCoMamRęcęWłożyć”). Zamiast jednak mnożyć wątki i pisać to samo w kilku miejscach można po prostu dać znajomym forumkom linka do konkretnego postu- na pewno nie zawiodą i skomentują. Na blogu panuje większy niż na forum porządek- tu rządzi konkretna osoba, będąca królową i panią swego blogowego królestwa.&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Przeczytaj też: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/czy-mozna-tanio-wyjsc-za-maz.html"&gt;&amp;nbsp;Czy można tanio wyjść za mąż?&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W przeciwieństwie do forum mamy pewność, że nasze przemyślenia i zapiski nie znikną któregoś dnia w koszu, by zrobić miejsce dla kolejnego pokolenia panien ślubnych. Zresztą, wyobraź sobie, że postanawiasz swojej córce dać do poczytania swoje ślubne wątki- wiesz, ile zajmie Ci ich znalezienie za kilkanaście lat? A tak wystarczy pamiętać adres bloga i wpisać go w przeglądarkę, kliknąć… i otwiera się przed Tobą skarbczyk ze wspomnieniami.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Piszę to wszystko, to mam wrażenie, że czas rozpocząć kampanię świadomego narzeczeństwa ;) Coraz częściej spotykam się z postawą, że czas przygotowań ślubnych jest traktowany po macoszemu. Po prostu sobie jest, przecieka nam przez palce, bo ma prowadzić do czegoś większego. Jeśli jednak nie umiemy docenić czasu siania, to czy czas zbiorów znajdzie właściwe miejsce w naszych sercach i pamięci?&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A pisanie to najlepsze remedium na zapominanie. Budujcie swoje wspomnienia, nie tylko dla innych, lecz także dla siebie.  &lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/06/slubny-blog-pomysem-dla-ciebie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-1578576613594942562</guid><pubDate>Sun, 19 Jun 2011 18:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-19T20:38:16.625+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pan młody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><title>Wracam ;)</title><description>&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ojej, tak dawno nie pisałam tu niczego ciekawego. Przez moje życie przeszła mała wichura, z trzy burze i kilka nawałnic, ale wreszcie mamy datę ślubu!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Podekscytowanie, jakie w związku z tym nastąpiło, wywołało chęć przebudowania i poprowadzenia dalej tego bloga.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Zmiany, zmiany!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ponieważ wiele na swój ślub i wesele chciałabym zrobić własnoręcznie- postaram się tu wprowadzać tutoriale z moich pomysłów.  W najbliższym czasie pokażę Wam projekt zaproszenia, jaki przygotowałam wstępnie. Uwielbiam różne prace plastyczne, klejenie i wymyślanie, więc jestem w swoim żywiole.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Rozmyślam także nad zmianą szaty graficznej- ta jest chyba nie do końca czytelna i niewygodna. Wolałabym, by blog był mniej bajerancki, a bardziej przejrzysty. Postawię więc chyba na prostotę.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ankieta, ankieta!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czas także podsumować ankietę, jaka była na blogu przeprowadzona. Zadałam Wam pytanie, ilu gości planujecie na swoim weselu. Odpowiedzi ułożyły się następująco:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;do 50 gości planuje 17% czytelników i czytelniczek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt; pomiędzy 50 a 100 zamierza ugościć 38% czytelników&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pomiędzy 100 a 150 planuje również 38% biorących udział w ankiecie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;powyżej 150 gości pojawi się na weselu 5% czytelników.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Jak widać, wielkie weselicha nadal u nas nie w modzie, podobnie jak skromniejsze uroczystości. Liczba gości pomiędzy 50 a 150 pozwala zorganizować &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/slubna-lista-obowiazkowa-pan-mody.html"&gt;wesele&lt;/a&gt;, na którym jeszcze nie bankrutujemy, a przynajmniej mamy pewność, że będziemy znać naszych gości. Pytanie tylko, jak wyglądałyby listy gości, gdyby nie rodzinne obowiązki i towarzyskie konwenanse?&lt;br /&gt;
&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Data, data!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Można powiedzieć, że wreszcie w moim związku &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/11/co-u-mnie-w-slubnej-trawie-piszczy.html"&gt;nastąpił duży przełom&lt;/a&gt;. Znajomi żartowali sobie, że szybciej chyba Polska wyjdzie z Unii Europejskiej niż my ustalimy coś sensownego, a tu proszę- jest, uzgodniona, wszystkim na razie pasująca, jedyna w swoim rodzaju dateczka.  &lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ten cudowny dzień ma nastąpić 8 września 2012 roku. Wtedy też oficjalnie stanę się drugą połówką mego Lubego, a do mego nazwiska dołączy drugi człon. Do tego czasu planujemy stać się szczęśliwymi posiadaczami własnego kąta i wreszcie osiąść gdzieś na stałe, bo ostatnie lata obfitowały w podróże i przeprowadzki. Czas chyba jednak zamknąć rozdział podpisany „Studia” i zacząć dorosłe życie.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jakże się cieszę!&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przeczytaj także :&lt;/div&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/10-najgupszych-rzeczy-jakie-moze-zrobic.html"&gt;10 najgłupszych rzeczy, jakie może zrobić Panna Młoda&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/06/wracam.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-4660123946425011091</guid><pubDate>Fri, 29 Apr 2011 20:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-29T22:30:16.808+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet a ślub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">suknia ślubna</category><title>Jak sprzedać suknię ślubną?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dość często przeglądam strony z aukcjami internetowymi. I dość często są to właśnie suknie ślubne. I dość często uderza mnie brak staranności w przygotowaniu oferty sprzedaży... Rynek używanych sukien ślubnych to trudna działka. Ale niektóre z dziewczyn same na początek już rzucają sobie kłody pod nogi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest dla mnie interesujące- wiele kobiet, kupując suknię ślubną, traktuje je jako swego lokatę kapitału, licząc, że później, w razie np. kłopotów finansowych, szybko ją spienięży. Nie wiem, co o tym sądzą ekonomiści, ale dla mnie to średnio mądry pomysł. Lepiej już nie oszukiwać samej siebie, zakupić wymarzoną sukienkę, ale też nie łudzić się, że:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;*nie straci na wartości nawet o 75% pierwotnej ceny&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;*łatwo będzie ją sprzedać&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;*bez minimalnego wysiłku od razu ją sprzedamy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: large;"&gt; jak sprzedać sukienkę?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to może podręcznik idealny, ale pozwala uniknąć kilka podstawowych błędów, jakie udało mi się zaobserwować u dziewczyn, które sprzedają swoje sukienki. Oraz podsumowuje te praktyki, które są skuteczne. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.1stweddingphotography.com/wp-content/uploads/2011/01/wedding-dress-sleeves-8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://www.1stweddingphotography.com/wp-content/uploads/2011/01/wedding-dress-sleeves-8.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Zdjęcia&lt;/b&gt;- to często najsłabszy punkt oferty. Widziałam już zdjęcia, na których panna młoda wysiadała z samochodu- co nie pozwalało w ogóle nic powiedzieć o sukience, zdjęcia niemal całej rodziny, na którym panna młoda miała koło centymetra wielkości, zdjęcia "z tyłka strony", niewyraźne, rozmazane, zbyt artystyczne (dziś widziałam np aukcję z jednym, czarno-białym zdjęciem w parku! na dodatek laska kryła się za drzewem!). Aby oferta była interesująca &lt;b&gt;trzeba dodać minimum 3 zdjęcia&lt;/b&gt;: jedno całej sukni oraz dwa z detalami, z boku, itp. Im więcej zdjęć, tym lepiej. Zresztą- nie musimy dopłacać za nie na allegro. Wystarczy dopisek, że zainteresowanym wyślemy znacznie więcej foto na maila. &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Informacje&lt;/b&gt;: wiele osób zwraca uwagę na długość tekstu. Krótkie: "Suknię ślubną sprzedam" mało kogo zainteresuje. Bierzmy pod uwagę, że osoby, które nawiążą z nami kontakt, muszą być potencjalnie naszymi kupcami. Dlatego &lt;b&gt;warto opisać możliwie wiele szczegółów,&lt;/b&gt; by kupująca wiedziała, że ta suknia może dobrze na niej leżeć. Wymiary, materiał, dodatki... Im więcej napiszemy na początku, tym na mniej maili z zapytaniami odpowiemy. &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Dodatki i gratisy&lt;/b&gt;: jeśli zamierzasz dodać coś do sukni- napisz o tym! Najlepiej jeszcze pogrub to lub użyj większej czcionki. Uwielbiamy prezenty. Dlatego rękawiczki do sukienki, bolerko lub welon może być &lt;b&gt;dodatkowym wabikiem&lt;/b&gt;.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Osobiste wycieczki&lt;/b&gt;: króciutka wstawka na koniec, że w tej sukience czułaś się jak księżniczka i że przyniosła Ci szczęście w małżeństwie, &lt;b&gt;życzenia dla przyszłych panien młodych &lt;/b&gt;lub jakiś inny, miły gest pomoże zjednać Ci sympatię. Ślub wiąże się z dużymi emocjami- a osoba, która właśnie szuka swej wymarzonej sukni ślubnej, na pewno je przeżywa. Przestaniesz być dla niej anonimowym użytkownikiem allegro.&amp;nbsp; &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Magiczne słowa&lt;/b&gt;- spece od marketingu mówią, że są słowa, które generują sprzedaż. Są to przymiotniki: ekscytujący, efektywny, &lt;b&gt;udany, wspaniały, piękny, szczęśliwy&lt;/b&gt; oraz każdy inny, który wyraża pozytywne emocje. Postaraj się użyć w opisie chociaż dwa, trzy takie słowa.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W każdym razie- ja życzę powodzenia na rynku ślubnych "ruchomości" ;)</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/04/jak-sprzedac-suknie-slubna.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>10</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-1354840831350340632</guid><pubDate>Tue, 19 Apr 2011 10:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-19T12:32:02.556+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">najgorsza suknia ślubna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">suknia ślubna</category><title>Suknie ślubne gwiazd i celebrytek</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cały świat żyje ślubem Kate Middleton i księcia Williama. Wszyscy spekulują, jak wyglądać będzie suknia ślubna panny młodej, jaki mundur założy pan młody, oraz w ogóle- jaki przebieg będzie miała sama ślubna ceremonia. Brytyjczyków ogarnął szał, handlowcy zarabiają krocie, a my za to podpatrzymy, jaki ślubny gust prezentowały inne słynne panny młode. &lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;W szoł biznesie panuje zasada, że nie ważne, jak o tobie mówią- byle mówili. Wiele z gwiazdek i gwiazdeczek jej hołduje. Zdarzają się jednak także tradycjonalistki oraz wielbicielki minimalizmu, które wolą proste i skromne sukienki. Oto galeria:&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i2.pinger.pl/pgr105/d43ca1d000123d6e49916bd7/weddrs3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="336" src="http://i2.pinger.pl/pgr105/d43ca1d000123d6e49916bd7/weddrs3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wielbicielką tradycyjnych rozwiązań jest Victoria Beckham- na swój ślub wybrała sukienkę z gorsetem i rozszerzaną spódnicą&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/8/5720/z5720258X.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://bi.gazeta.pl/im/8/5720/z5720258X.jpg" width="230" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nie każda słynna panna młoda chce korzystać z porad stylistów- tutaj Kasia Cichopek prezentuje swe wdzięki jako "letnia mgiełka"&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i30.tinypic.com/1rww01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="470" src="http://i30.tinypic.com/1rww01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Klasyczną formę wybrała także Catherine Zeta-Jones, decydując się na suknię o kroju tzw. syreny, podkreślającej kształty aktorki&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i32.tinypic.com/1e271t.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="356" src="http://i32.tinypic.com/1e271t.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Na ekstrawagancję w modzie ślubnej zdecydowała się Gwen Stefani&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i32.tinypic.com/149sff6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://i32.tinypic.com/149sff6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Niejedna z gwiazd stawała na ślubnym kobiercu parę razy. Dość ciekawą ewolucję w zakresie doboru sukni ślubnej prezentuje amerykańska "Pyza", czyli Mariah Carey, która na swój pierwszy ślub odziała się w zwały materiału, by na drugim wybrać opinającą, prostą kreację&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i31.tinypic.com/20tfbja.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://i31.tinypic.com/20tfbja.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Prostota przyświecała także brytyjskiej aktorce, znanej głównie z roli tytułowej Bridget Jones,&amp;nbsp; &lt;span class="bbtext"&gt;&lt;span id="intertext1"&gt;Renée Zellweger- ciekawe jaką suknię ślubną wybrałaby jej postać?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;span id="intertext1"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;span id="intertext1"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="bbtext"&gt;&lt;span id="intertext1"&gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEidI81lxq2YLDvg_QF5c02lGa4dtN1PmwStCuys8u3MHhVsGqsWMJl1n1ekEVwOlewoIlqVOUkP_iijm-aTmbMI4lFn7sIJEc22Ks_NJRiQjjVqdEWti0aAjtZp9FKcarYPzBMxW6B0ibkm/s1600/britney.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEidI81lxq2YLDvg_QF5c02lGa4dtN1PmwStCuys8u3MHhVsGqsWMJl1n1ekEVwOlewoIlqVOUkP_iijm-aTmbMI4lFn7sIJEc22Ks_NJRiQjjVqdEWti0aAjtZp9FKcarYPzBMxW6B0ibkm/s400/britney.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z sukienką zaszalała zupełnie Britney Spears- zresztą podziwiajcie same...&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/04/suknie-slubne-gwiazd-i-celebrytek.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" height="72" url="http://i30.tinypic.com/1rww01_th.jpg" width="72"/><thr:total>3</thr:total><enclosure length="0" type="application/octet-stream" url="http://i2.pinger.pl/pgr105/d43ca1d000123d6e49916bd7/weddrs3.jpg"/><itunes:explicit>no</itunes:explicit><itunes:subtitle>Cały świat żyje ślubem Kate Middleton i księcia Williama. Wszyscy spekulują, jak wyglądać będzie suknia ślubna panny młodej, jaki mundur założy pan młody, oraz w ogóle- jaki przebieg będzie miała sama ślubna ceremonia. Brytyjczyków ogarnął szał, handlowcy zarabiają krocie, a my za to podpatrzymy, jaki ślubny gust prezentowały inne słynne panny młode. W szoł biznesie panuje zasada, że nie ważne, jak o tobie mówią- byle mówili. Wiele z gwiazdek i gwiazdeczek jej hołduje. Zdarzają się jednak także tradycjonalistki oraz wielbicielki minimalizmu, które wolą proste i skromne sukienki. Oto galeria: Wielbicielką tradycyjnych rozwiązań jest Victoria Beckham- na swój ślub wybrała sukienkę z gorsetem i rozszerzaną spódnicą Nie każda słynna panna młoda chce korzystać z porad stylistów- tutaj Kasia Cichopek prezentuje swe wdzięki jako "letnia mgiełka"&amp;nbsp; Klasyczną formę wybrała także Catherine Zeta-Jones, decydując się na suknię o kroju tzw. syreny, podkreślającej kształty aktorki Na ekstrawagancję w modzie ślubnej zdecydowała się Gwen Stefani Niejedna z gwiazd stawała na ślubnym kobiercu parę razy. Dość ciekawą ewolucję w zakresie doboru sukni ślubnej prezentuje amerykańska "Pyza", czyli Mariah Carey, która na swój pierwszy ślub odziała się w zwały materiału, by na drugim wybrać opinającą, prostą kreację Prostota przyświecała także brytyjskiej aktorce, znanej głównie z roli tytułowej Bridget Jones,&amp;nbsp; Renée Zellweger- ciekawe jaką suknię ślubną wybrałaby jej postać?&amp;nbsp;&amp;nbsp; Z sukienką zaszalała zupełnie Britney Spears- zresztą podziwiajcie same...</itunes:subtitle><itunes:author>noreply@blogger.com (Unknown)</itunes:author><itunes:summary>Cały świat żyje ślubem Kate Middleton i księcia Williama. Wszyscy spekulują, jak wyglądać będzie suknia ślubna panny młodej, jaki mundur założy pan młody, oraz w ogóle- jaki przebieg będzie miała sama ślubna ceremonia. Brytyjczyków ogarnął szał, handlowcy zarabiają krocie, a my za to podpatrzymy, jaki ślubny gust prezentowały inne słynne panny młode. W szoł biznesie panuje zasada, że nie ważne, jak o tobie mówią- byle mówili. Wiele z gwiazdek i gwiazdeczek jej hołduje. Zdarzają się jednak także tradycjonalistki oraz wielbicielki minimalizmu, które wolą proste i skromne sukienki. Oto galeria: Wielbicielką tradycyjnych rozwiązań jest Victoria Beckham- na swój ślub wybrała sukienkę z gorsetem i rozszerzaną spódnicą Nie każda słynna panna młoda chce korzystać z porad stylistów- tutaj Kasia Cichopek prezentuje swe wdzięki jako "letnia mgiełka"&amp;nbsp; Klasyczną formę wybrała także Catherine Zeta-Jones, decydując się na suknię o kroju tzw. syreny, podkreślającej kształty aktorki Na ekstrawagancję w modzie ślubnej zdecydowała się Gwen Stefani Niejedna z gwiazd stawała na ślubnym kobiercu parę razy. Dość ciekawą ewolucję w zakresie doboru sukni ślubnej prezentuje amerykańska "Pyza", czyli Mariah Carey, która na swój pierwszy ślub odziała się w zwały materiału, by na drugim wybrać opinającą, prostą kreację Prostota przyświecała także brytyjskiej aktorce, znanej głównie z roli tytułowej Bridget Jones,&amp;nbsp; Renée Zellweger- ciekawe jaką suknię ślubną wybrałaby jej postać?&amp;nbsp;&amp;nbsp; Z sukienką zaszalała zupełnie Britney Spears- zresztą podziwiajcie same...</itunes:summary><itunes:keywords>najgorsza suknia ślubna, suknia ślubna</itunes:keywords></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-2129703361852902246</guid><pubDate>Tue, 05 Apr 2011 18:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-05T20:02:22.534+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">slub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">tanie wesele</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wesele</category><title>Pokazy barmańskie i drink bar- za czy przeciw?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Drink-bary stały się nową, weselną modą. Niedługo staną się kolejnym punktem obowiązkowym na liście firm do wynajęcia, obok fotografa, zespołu lub dj'a i obsługi kuchni. Oprócz samego serwowania drinków barmani często prezentują swoje umiejętności w formie kilkunastominutowych pokazów- żonglują butelkami, podrzucają shakery i robią drinki we wszystkich kolorach tęczy.&amp;nbsp;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Czy warto wynajmować profesjonalnych barmanów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zawsze- opcja ta ma swe wady i zalety. Zacznijmy może od tych drugich...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zalety wynajęcia drink-baru:&lt;br /&gt;
&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;odpada cały kłopot z zakupem alkoholu, przygotowaniem lub zakupem ubranek lub winietek, chłodzeniem, pilnowaniem, czy stale jest dokładany na stół oraz, co bywa przykre, znika strach przed rodziną lub obsługą, chowającą sobie wódkę "na zaś" do torebek- co zdarza się na niejednym weselu... Większość drink barów oferuje alkohol w cenie usługi, a ponieważ kupują alkohol w dużych ilościach w hurtowniach- cena u nich nie przekracza sklepowej&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;barmani serwują drinki w wielu wersjach- także bezalkoholowej, co jest wielkim plusem dla gości, którzy będą prowadzić samochód, oraz dla dzieci&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;drinki, są bardziej eleganckie niż czysta,dużo wolniej doprowadzają do stanu "upojenia"&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;za dogodną cenę możemy zapewnić gościom wybór wielu alkoholów- przez piwo, wino, wódkę, koktajle po likiery, brandy, rum itp. Na tradycyjnym weselu dominuje zazwyczaj jeden, dwa rodzaje alkoholu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;barmani zazwyczaj przygotowują całą obsługę samodzielnie, jedyne, czego wymagają, to: gniazdko i ok. 2h na rozstawienie sprzętu przed weselem. Posiadają własne szkło, owoce, barwniki i inne dodatki do drinków. &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/5525135/2/istockphoto_5525135-alcoholic-drinks.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/5525135/2/istockphoto_5525135-alcoholic-drinks.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kto się oprze kolorowym drinkom?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wadami takiego rozwiązania są:&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt; cena- oprócz samego wynajęcia drink baru i wynagrodzenia barmanów, co kosztuje zwykle od 800 do 1,500zł, wliczyć musimy koszt alkoholu, noclegu dla barmanów oraz ceny ewentualnego zbitego szkła.Jeśli planujemy tanie wesele- należy policzyć, czy picie drinków faktycznie jest tańsze od alkoholu na stołach. Niektóre firmy dodatkowo liczą sobie za dojazd.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;drink bar zajmuje miejsce- szczególnie przy niewielkiej sali może być kłopot w jego rozstawieniem. Goście, wędrujący po drinki, mogą je rozlewać, potrąceni przez tańczących. Do tego musimy zapewnić dostęp do prądu, warto więc wcześniej zaopatrzyć się w odpowiednio długi przedłużacz- by nie deptano go w czasie wesela.&amp;nbsp; &lt;/li&gt;
&lt;li&gt;stres i konflikty- jak wiadomo, przy planowaniu wesela najbardziej nerwy psują kontakty z wykonawcami naszych zleceń. Drink bar oznacza kolejną osobę, która będzie czegoś od nas oczekiwać, chcieć pomocy, informacji, negocjować cenę itp.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.przewodnikmp.pl/files/images/artykuly/organizacja/menu_weselne_01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://www.przewodnikmp.pl/files/images/artykuly/organizacja/menu_weselne_01.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Estetycznie podany alkohol też powinien spodobać się gościom- nawet bez barmana podrzucającego lód pod sufit&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Decyzja o wynajęciu drink baru należy do pary młodej. Ja osobiście przychylam się do zdania, że to jednak zbędny (przynajmniej w mojej sytuacji) wydatek. Nie da się ukryć-&amp;nbsp; drinki i kolorowe alkohole zdobywają w Polsce coraz większą popularność, a polska kultura picia ewoluuje. Myślę jednak, że zakup kilku rodzaju alkoholi także może uszczęśliwić gości. Na swoim weselu planuję oczywiście wódkę- choć wszyscy w rodzinie się zarzekają, że pić jej nie będą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugim alkoholem ma być wino- czerwone i białe, półsłodkie i półwytrawne. Myślimy także o sangrii- to schłodzone słodkie wino, wymieszane z kawałkami owoców, sokiem malinowym lub wiśniowym i kostkami lodu. Napój jest pycha, szczególnie w porze upałów, lekki w smaku i na pewno spodoba się naszym rodzinom. Zakupimy także beczkę piwa- z korkiem, by każdy mógł sobie sam nalewać. Do tego chciałabym jeszcze dokupić miód pitny- oboje go uwielbiamy, a i będzie pasował klimatem do imprezy. Zastanawialiśmy się też nad gotowymi drinkami- chcemy je przywieźć z Niemiec, bo w Polsce cena na nie nadal powala. Psiapsióła obiecała cydr- to lekki alkohol owocowy, z jabłek lub brzoskwiń. Myślę, że pomimo braku barmana- goście nie będę narzekać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Strasznie bawi mnie też argument o tym, że jeśli na weselu jest za dużo rodzajów alkoholi- goście będą mieli kaca... Doprawdy- ludzie są dorośli i sami biorą za siebie odpowiedzialność. Nie Młoda Para powinna się troszczyć o brak odpowiedzialności, a osoby, których ten problem dotyczy...&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/04/pokazy-barmanskie-i-drink-bar-za-czy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-2035787320720179576</guid><pubDate>Sat, 02 Apr 2011 14:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-02T16:36:00.865+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">małżeństwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pan młody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wesele</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubna psychologia</category><title>Dlaczego mężczyźni biorą ślub?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;W powszechnej opinii społecznej to kobiety dążą do ślubu, a mężczyźni unikają go jak ognia. Ale jednak co roku ileś tam par staje na ślubnym kobiercu. Mam niby wierzyć, że wszyscy faceci do ślubu zostali zaciągnięci siłą? Więc dlaczego mężczyźni się żenią? Oto wynik mojej małej sondy. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Na początek stwierdzić trzeba, że ilu mężczyzn, tyle odpowiedzi. W zależności od osobowości panowie w małżeństwie widzą różne korzyści dla siebie: od ekonomicznych po uczuciowe. Część robi to tylko dla partnerki, część sama naciska na ślub. Większość z panów deklaruje, że dla nich ważniejsza jest sama ceremonia niż impreza po. Mało który przyznaje się, że lubi wesela. Przeszło połowa wolałaby ślub tylko w towarzystwie świadków i najbliższej rodziny, a potem romantyczną podróż poślubną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielu kręciło, gdy pytałam wprost o przyczynę chęci ożenienia się. Z odpowiedzi udało się jednak wydzielić kilka kategorii pobudek. Oto one: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;* ekonomiczna&lt;/b&gt;- jeśli myślisz, że Twój facet oświadczył Ci się z czystej miłości- mylisz się... Większość z nich po cichu rachuje, ile też uda im się dzięki temu oszczędzić. Spora część męskiej populacji żonę nadal traktuje jako tanią siłę roboczą i uważa, że po ślubie łatwiej będzie im wymagać obsługi kuchenno-sprzątaczej. Żony nie trzeba podrywać- odpadają koszty róż, kina, biżuterii itp, dawniej kupowane bez okazji. Nie mówiąc o tym, że spory odsetek ślubów brany jest dla kredytu mieszkaniowego...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;*społeczna-&lt;/b&gt; sporo grupa mężczyzn to tradycjonaliści. Dla nich ślub jest ważny z punktu widzenia więzi społecznych. Mimo wszystko- mężczyzna żonaty nadal inaczej postrzegany jest niż facet wolny. Przysięga małżeńska to taki sygnał wysyłany w świat, mówiący o pewnej dojrzałości, gotowości do sprawowania określonej roli społecznej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;*uczuciowa&lt;/b&gt;- miłość gra tu na pewno rolę najważniejszą. Ale równie ważne jest także poczucie bezpieczeństwa, bliskość, &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/okres-narzeczenstwa-jak-wykorzystac-na.html"&gt;wspólne założenie rodziny&lt;/a&gt;, dojrzałość, niezależność od rodziny. Faceci ujmują to trochę sucho: "Będziemy razem, no i trudniej będzie jej odejść jakby co". Romantyzm pełną gębą... ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;*pod wpływem nacisku&lt;/b&gt;- taka grupa też jest. Naciskać niekoniecznie musi partnerka, czyli panna młoda. Często presję wywiera rodzina, przyjaciele (już po ślubie), współpracownicy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;*z lenistwa&lt;/b&gt;- uwaga, uwaga: lenistwo może do małżeństwa skłonić co 3 mężczyznę. A dlaczego? Bo w ten sposób zyskują wolność... Trochę mętne te wytłumaczenie, ale posiadania żony to dla wielu facetów znacznie więcej wolnego czasu na karierę, hobby i zabawę niż w przypadku kawalerskiego stanu. Żona, traktowana jak służąca lub zastępczyni mamusi, organizuje partnerowi życie w najdrobniejszych szczegółach, od kupna koszuli po &lt;a href="http://www.mbank.net.pl/15993"&gt;założenie korzystnej lokaty.&lt;/a&gt; Czy dla leniwca jest coś lepszego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;b&gt;*z chęci posiadania potomstwa-&lt;/b&gt; to ważny powód dla około 30% ankietowanych. Wielu facetów to tradycjonaliści, którzy uważają, że dziecko powinno być wychowywane w małżeństwie... Przynajmniej do czasu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;A czy Ty wiesz dlaczego Twój partner chce się z Tobą ożenić?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak ja zastanawiam się nad motywami &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/"&gt;mojego Lubego&lt;/a&gt;- podałabym za powód przyczyny nr 3 i 6, ale i lenistwa bym nie wykluczyła ;) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla ciekawskich- grupa zapytanych przez mnie mężczyzn liczy 30 osób, w rożnym wieku i o różnym stanie cywilnym. Wszystkim dziękuję za szczerość i współpracę ;)&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/04/dlaczego-mezczyzni-biora-slub.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-167902145661391433</guid><pubDate>Wed, 30 Mar 2011 16:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-03-31T17:23:24.993+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dekoracje ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędzanie ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><title>Koszt wynajmu zastawy, stołów i krzeseł na wesele i ślub</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Ostatnio pisałam o &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/organizacja-wesela-pod-namiotem-ceny.html"&gt;kosztach wynajmu namiotu na wesele&lt;/a&gt;, dziś o innych potrzebnych akcesoriach: stołach, krzesłach, naczyniach, grillach i drobnych atrakcjach. Organizując wesele samodzielnie, w wynajętej sali lub namiocie często musimy zapewnić te rzeczy we własnym zakresie. Warto poznać ich koszt, bo niekiedy, planując wesele tańsze niż w restauracji - w ogóle nie bierzemy ich pod uwagę. Aż do momentu, gdy zaistnieją...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czasami zresztą decydujemy się na wynajem, naczyń ponieważ oferta, którą proponuje nam organizator, np. restauracja czy dom weselny, nie do końca spełnia nasze wymagania.Czasami po prostu nie dysponują odpowiednim sprzętem i na nas spada koszt wynajmu chłodni lub grilla. Warto znać ich ceny, by realnie zaplanować budżet wesela:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;Koszt wynajmu:&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Naczynia, szkło, sztućce:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;talerz płaski -0,50-1zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;talerz głęboki 0,50-1zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;filiżanka z podstawką 0,70-1,20zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;półmiski- 2-3zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;serwetniki 1zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;cukiernica 1zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;tace, półmiski na chleb 1-1,50zł sztuka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sosjerki od 1,20zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;salaterki od 0,50zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pucharki na lody- od 1zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wazony- od 2zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dzbanki do herbaty, soków- 2-3zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wazy do zupy- od 4 zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;maselniczki, pojemniki na przyprawy, postawki, serwetniki itp- od 1zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;patery na ciasto- od 4zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kieliszki od 0,30-0,50 za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sztućce- od 0,20 gr za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niniejsze ceny dotyczą głównie firm świadczących usługi&amp;nbsp; cateringowe i organizującej plenerowe imprezy. Nie oznacza to, że nie można wynająć naczyń taniej. Osobiście polecam zapytać w różnego rodzaju świetlicach, domach harcerza, stołówkach szkolnych, kołach gospodyń wiejskich itp- &lt;span style="background-color: #3d85c6;"&gt;tam ceny mogą być dużo niższe&lt;/span&gt;. Mojej psiapsióle ostatnio udało się wypożyczyć na większą imprezę naczynia &lt;b&gt;&lt;i&gt;za darmo&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, zobowiązała się jedynie odkupić stłuczone sztuki, a miało to miejsce w... osiedlowym klubie seniora :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Koszt wynajmu:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Stoły, krzesła, pokrowce:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;stół ok. 30-50 zł za 6-8osobowy stół&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;krzesło ok. 5-10zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pokrowce: ok. 5-10zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;obrusy: ok. 10-15zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Także w tym wypadku- podobnie jak w przypadku naczyń, podaję ceny komercyjnych firm. Nie oznacza to, że nie można znaleźć tańszej oferty. Często, wynajmując wiele rzeczy, możemy liczyć na upusty i zniżki, które warto negocjować. Za wysoki budżet to prosta droga do &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/slubne-konflikty.html"&gt;ślubnych konfliktów&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dodatkowe atrakcje:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Coraz popularniejsze staje się sprowadzanie na wesele dodatkowych atrakcji, takich, jak fontanny czekoladowe, grille, stoły barmańskie itp. One także mają swój koszt.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wynajem fontanny czekoladowej&lt;/b&gt;- 300-1000zł (w zależności od ilości gości, czasu działania fontanny itp.)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Grill-&lt;/b&gt; gazowy ok. 200zł za sztukę, na węgiel drzewny - ok. 300-500zł za sztukę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;pokazy barmańskie i przenośny drink bar&lt;/b&gt;- w zależności od firmy, odległości oraz alkoholu (własny czy wynajętej firmy)- od 750 do 3.000 zł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Zajrzyj też:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/slubna-lista-obowiazkowa.html"&gt;Ślubna lista obowiązkowa&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/koszt-wynajmu-zastawy-stoow-i-krzese-na.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>8</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-4775920463660529458</guid><pubDate>Mon, 28 Mar 2011 16:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-03-28T18:33:57.118+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dekoracje ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędzanie ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">tanie wesele</category><title>Organizacja wesela pod namiotem? Ceny, zalety i wady.</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad weselem w plenerze (co prawda tylko teoretycznie). Przyjęcie takie ma wiele zalet: bez problemu można stworzyć przestrzeń dowolnych wymiarów, nie ma problemów z wentylacją, a samą imprezę można połączyć z grillem. Pytanie tylko ile to wszystko kosztuje i czy naprawdę warto?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jeśli przed oczami macie w tej chwili wojskowy namiocik, jakie rozstawia się na festynach, by ochronić stoisko z grochówką- to muszę Was pozytywnie rozczarować. Oglądając oferty namiotów na &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/11/co-dla-przedsiebiorcow-znaczy-sowo.html"&gt;ślub&lt;/a&gt;, byłam pod wielkim wrażeniem&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://media.onsugar.com/files/2010/09/39/2/55/558516/cf5f562ae734bf1b_outdoor-wedding-tents.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://media.onsugar.com/files/2010/09/39/2/55/558516/cf5f562ae734bf1b_outdoor-wedding-tents.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Namiot może być naprawdę estetyczny&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Firmy, zajmujące się ich rozstawianiem, wynajmują także stoły, krzesła oraz dekoracje. Często łącznie z kwiatami i balonami. Niektóre obsługują także catering.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do największych zalet imprezy pod namiotem zaliczyć można:&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.bloodscatering.com/photo-gallery-nh-vt/40x80-wedding-tent-reflect.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://www.bloodscatering.com/photo-gallery-nh-vt/40x80-wedding-tent-reflect.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zaletą namiotu jest możliwość wybrania niepowtarzalnej lokalizacji&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;możliwość zorganizowania jej w przepięknym plenerze- kwitnący sad, brzeg jeziora, dzika łąka, leśna polana&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/02/komedia-mazenska.html"&gt;niezapomniane wspomnienia&lt;/a&gt;- takich wesel w Polsce nadal nie organizuje się wiele, więc goście zapamiętają je na zawsze&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;swobodne dysponowanie miejscem- pod namiotem można zorganizować imprezę dla 200 i więcej osób- nie każda sala ma takie możliwości&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Wady wesele pod namiotem:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt; nawet w czerwcu lub lipcu nie trudno o zimną noc, którą do końca życia będzie wypominać nam ciocia Krysia, pomimo możliwości dogrzania namiotu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;oprócz namiotu musimy zapewnić: toalety, zaplecze kuchenne (w tym chłodnie itp.), &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2011/02/niespodzianka-na-noc-poslubna-taniec.html"&gt;miejsce do tańca&lt;/a&gt; ( w przypadku szpilek i eleganckich lakierek trawa nie jest najlepszym pomysłem), scenę dla zespołu, prąd do oświetlenia i nagłośnienia, dlatego dobrze jest organizować imprezę w przydomowym ogrodzie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wynajem namiotu wcale nie jest taki tani&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Oto przykładowe ceny wynajmu namiotu:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;namiot o powierzchni 36m2, z podłogą i dekoracyjnym sufitem: ok. 900-1500zł brutto za wynajem (namioty takie można ustawiać w segmenty)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;namiot o powierzchni 72m2, z podłogą, bez dekoracji- ok. 1400-2000 zł brutto ( namiot na ok. 100 osób)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;hale namiotowe (od 100m2), z podłogą i dekoracyjnym sufitem: ok. 30-60zł za m2&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ogrzewanie namiotu- jeden piecyk gazowy 150zł plus koszt butli (starcza na ok. 10-15m2)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;koszt transportu- wiele firm oprócz opłaty za wynajem liczy także kilometrówkę za dojazd do klienta- ok. 1,50-3zł za km&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wynajem toalety toi-toi- 300-500zł za sztukę&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Gdy do tego doliczy się koszty wynajmu krzeseł i stołów, pokrowców, zastawy, grilla itp. to impreza wcale nie okazuje się taka tania.&amp;nbsp; Ale o kosztach wynajmu drobniejszego sprzętu- w następnym wpisie :)</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/organizacja-wesela-pod-namiotem-ceny.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>42</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-5698236553885748523</guid><pubDate>Sat, 26 Mar 2011 00:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-03-26T01:28:54.875+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zaręczyny</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubna psychologia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubny blog</category><title>Okres narzeczeństwa - jak wykorzystać na maksa?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Oto mój mały apel. Nie traktujcie go specjalnie poważnie, ale przemyślcie choć troszkę. Narzeczeństwo to taki piękny okres. Więc warto go wycisnąć jak cytrynę, do ostatniej kropelki.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno, dawno temu przeczytałam w jakiejś książce pewne mądre zdania. Brzmiały one mniej więcej tak:" Dziel swoje życie na rozdziały. Jak w książce. Tytułuj je i staraj się wykorzystać na maska jako autor swojej własnej powieści".&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początku wydało mi się głupie. Ale zamieszkało w mojej głowie na dość długo, bym w pewnym momencie stwierdziła, że ma bardzo wielką wartość.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
Nie musimy robić wszystkiego na raz. Jeśli nasze życie aktualnie skupia się na rozdziale: "Pierwsza praca" albo "Studia", albo "Szukanie miejsca w życiu plus opieka nad rodzicami" albo "Fascynacja tańcem" lub cokolwiek innego- to czy to nie jest piękne? Taki tytuł dla aktualnego rozdziału naszego życia łatwo pozwala ustalić nam priorytety. Określić, co jest ważne.&amp;nbsp; W co warto inwestować czas i energię.Gdzie iść, co robić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od kilku lat nazywam większe okresy swojego życia rozdziałami. Pozwala mi to uchwycić te wartości, które w danym okresie są dla mnie najważniejsze, docenić je i dostrzec w codziennym chaosie. Jeszcze bardziej stało się to dla mnie dostrzegalne, gdy się zaręczyłam. Mój rozdział wtedy zatytułowałam: "Narzeczeństwo i kariera". W rozmowach z przyjaciółkami odkryłam coś ciekawego- one wszystkie, zamiast cieszyć się aktualnym etapem&amp;nbsp; związku- myślały tylko o czasie, gdy zostaną już żonami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A przecież taka okazja, by nawiązać bliski kontakt z ukochanym już się&amp;nbsp; nie nadarzy. Kiedy odbywać rozmowy do rana przy butelce wina, jak nie teraz? Kiedy tańczyć spontanicznie przy ulubionej muzyce? Kiedy wygłupiać się? Kiedy śmiać? Kiedy pytać o ważne sprawy? Spacerować po mieście w deszczu? Oglądać razem filiżanki i ekspresy? Czy robić cokolwiek innego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jasne, po ślubie też będzie czas... Ale jeśli nie staniecie się bliscy sobie teraz, to czy jakakolwiek przysięga pomoże? Czy w codziennym, małżeńskim żywocie łatwiej będzie o czułość i bliskość, jeśli jej nie zbudowaliście wcześniej?&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większość par zaręcza się po dłuższym trwaniu związku- kiedy te gorętsze uczucia już zaczynają stygnąć, a miłość przyjmuje nieco bledsze barwy. Wielu z nas myli ją z rutyną i przyzwyczajeniem. Ale czy właśnie okres narzeczeństwa nie powinien służyć obudzeniu dawnych uczuć? Przedyskutowania spraw, które trzeba poruszyć? Rozmów o wszystkim i o niczym? Wspólnych wypraw do sedna prawdy? Bliskości? Poczuciu wspólnoty? Bezpieczeństwu bycia we dwoje? Miłości?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeczytałam ostatnio, że pary, które raz dziennie&amp;nbsp; przez 15 minut rozmawiają ze sobą szczerze o&amp;nbsp; swoich uczuciach, mają aż 90% szans na przetrwanie- czy nie warto zacząć właśnie teraz?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiele z dziewczyn myśli, że wie o swoim partnerze wszystko, ale czy na prawdę? Kiedy ostatni raz zrobiliście coś razem? Kiedy we dwoje śmialiście się na głos z tego samego? Kiedy patrzyliście sobie w oczy i wiedzieliście, że wy dwoje jesteście dla siebie stworzeni? Kiedy?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Potraktujcie okres narzeczeństwa jak cytrynę. Doprawiajcie nią codzienność, jak herbatę. Ten okres ma ograniczony czas trwania. Każda kropelka jest na wagę złota. Każda wyciśnięta kropelka wpłynie na przyszłość. Narzeczeństwo to nie tylko okres wybierania sukni ślubnej i menu weselnego- to uczenie bycia się razem, tworzenia rodziny, wspólnoty. Korzystajcie. Kochajcie, rozmawiajcie, jedzcie razem watę na patyku ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;br /&gt;
Ach, co ja tu pisze....&amp;nbsp; Pomarudziłam.... Idę się przytulić do Lubego ;)&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/03/okres-narzeczenstwa-jak-wykorzystac-na.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-905337532912072880</guid><pubDate>Wed, 23 Feb 2011 19:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-02-23T20:45:00.583+01:00</atom:updated><title>Niespodzianka na noc poślubną- taniec brzucha (belly dance)</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Każda z nas ma jakieś plany odnośnie nocy poślubnej. Kusząca bielizna, świece, szampan, duże oczekiwania oraz ... ogromne zmęczenie po wielu dniach przygotowań i ogromnym stresie, towarzyszącym ślubowi i weselu. Ostatecznie, jak sobie wyobrażam, o tej 4-5 nad ranem wiele świeżo poślubionych par marzy jedynie o drzemce w ramionach partnera.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Nie jest to na pewno najlepsza noc na przećwiczenie całej Kamasutry. Ale magiczny klimat rodem z sypialni sułtana można wprowadzić rozpoczynając wieczór od krótkiego pokazu tanecznego, wykonanego przez pannę młodą. Doskonale nadają się do niego układy tańca brzucha, na zachodzie zwanego belly dance.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zmysłowe, powolne ruchy można połączyć ze zrzucaniem z siebie szmatek. Punktowe światło świec lub lampek zawsze pozytywnie wpływa na urodę. Zakochany w nas mężczyzna, uraczony dodatkowo tańcem, na pewno nie pożałuje wcześniejszego "tak".&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/sVa1Obny1Uc?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A co najlepsze- tańca brzucha można nauczyć się z filmików instruktażowych w internecie. szczególnie jego anglojęzycznej strefie. Ćwiczenia, najlepiej w tajemnicy przez ukochanym, uprawiane przez kilka tygodni przed ślubem, wpłyną pozytywnie na mięśnie brzucha, poprawią koordynację ruchową oraz baaaardzo podniosą nam poczucie własnej wartości i seksapil.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/-_bBiKOi9ak/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-_bBiKOi9ak&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/-_bBiKOi9ak&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Odważne panny młode, wraz z szalonymi koleżankami, pokaz takiego tańca mogą nawet zaserwować gościom weselnym. W USA bardzo popularne stało się zapraszanie na przyjęcie tancerek brzucha- można powiedzieć, że powoli staje się to tradycją wesel w amerykańskim stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/nvlUzpyP-7o?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Alternatywą dla tańca brzucha może być bollywood dance, którego nauka także może sprawić wiele radości. Radosne dygi rodem z filmów z Bombaju mogą nam uprzyjemnić zimowy czas.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/qDIhph_aJBU/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qDIhph_aJBU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/qDIhph_aJBU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Układ choreograficzny na noc poślubną, złożony z ruchów z obu tych tańców, może być naprawdę efektywny. Większość kroków nie jest tak naprawdę trudna- najpierw trzeba obejrzeć wybrany filmik kilka razy, potem poćwiczyć, potem obejrzeć raz, by skorygować, czy wszystko robimy ok, a na koniec znów sobie potańczyć, idąc na żywioł. Osobiście staram się poćwiczyć tak choć raz w tygodniu, bo sprawia mi to ogromną radochę. Na razie nie próbowałam uszczęśliwiać moimi bansami Lubego, który jednak czasami podgląda, co ja tam robię. Nie trzymam się ściśle wytycznych trenerek, możliwe, że coś tam robię źle, ale zawodowo się tym zajmować nie zamierzam, więc mi wolno. Wam też polecam! 30 minut podskakiwania, kręcenie biodrami i gestów rękoma pozwala pozbyć się zimowej ospałości. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiele filmików instruktażowych znaleźć można na &lt;a href="http://www.youtube.com/"&gt;Youtubie&lt;/a&gt;, lecz ja osobiście polecam &lt;a href="http://5min.com./"&gt;5min.com.&lt;/a&gt; Strona niestety jest tylko po angielsku, ale zawiera porady filmowe na tak wiele tematów, że w grudniu przepadłam na niej na tydzień...Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę belly dance lub bollywood dance, by zostać uraczonym kilkoma tysiącami wyszukań. Znaleźć można całe kursy, podzielone na lekcje na temat poszczególnych kroków.&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/02/niespodzianka-na-noc-poslubna-taniec.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-6394217050805673025</guid><pubDate>Thu, 17 Feb 2011 21:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-02-17T22:05:00.431+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślub</category><title>Komedia małżeńska</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Z nieobecności wytłumaczę się pod koniec posta. Dziś na patelnię wrzucamy filmy traktujące o zamążpójściu. Większość należy zdecydowanie do gatunku, znanego powszechnie, jako komedie romantyczne. Gatunek to dziwny, bo często producenci próbują sprzedawać w nim gnioty, które może i są łzawe, ale ani śmiechu, ani romantycznych odczuć nie budzą.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;Tak już jakoś jest, że wszystko co kobiecie, przez drugą połowę ludzkości traktowane jest z niejaką pogardą. Kobieca sztuka, kobieca literatura, kobieca prasa. No i kobiecie kino. Mam wrażenie, że to metoda schlebiania facetom przez twórców niniejszych gatunków. Pewnie dlatego stworzono komedie romantyczne, by facet czuł się dowartościowany, że ich nie ogląda, bo mają w nazwie nieodpowiedni przymiotnik (swoją drogą, dobrze, że nie nazwano ich kobiecymi komediami).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jednak&amp;nbsp; znam wielu mężczyzn, którzy z przyjemnością (choć niejako po kryjomu) takowe oglądają. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróćmy jednak do tematu. A więc najfajniejsze filmy, jakie można zobaczyć w tematyce ślubnej (wg mej subiektywnej opinii):&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Ojciec Panny Młodej&lt;/b&gt;: wyst. Diane Keaton, Steve Martin. Ciepła komedia o rozterkach ojca, wydającego swą najstarszą córkę za mąż. Mnóstwo wpadek, próba opanowania żywej niechęci do zięcia oraz nie do końca normalny organizator ślubu. nagle stawiają do góry nogami świat pewnego pana, w wieku powiedzmy 45+.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/bKSmMr0uOHk?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Weselna gorączka.&lt;/b&gt; Podobnie jak wyżej, z tymże rodzice nagle stają przed obowiązkiem ochajtania nie jednej, a trzech córek. Nie występuję nikt, kogo bym znała ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/n3n0fNSeLzs?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Moje wielkie greckie wesele&lt;/b&gt;. Urocza, oparta na prawdziwej historii (przeżytej zresztą przez odtwórczynię głównej roli) opowiastka o przemianie kaczątka w łabędzia oraz pojawieniu się księcia na białym rumaku. Jedyny problem jest taki, że książę nie jest Grekiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/3mS4VPs5OCI?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Wesele&lt;/b&gt;. Film Smarzowskiego, szczególnie przed ślubem, można sobie obejrzeć nie tylko dla relaksu, ale także dla wyrobienia sobie światopoglądu na to, jak nasze wesele winno wyglądać w oczach naszych rodziców i dziadków (nie wszystkich na szczęście). Suto zakrapiana wódą impreza to tylko przykrywka dla zabawy, a postaci młodych to tylko przykrywka...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/YTZfQfX9L0s?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Powiedz tak&lt;/b&gt;. Niezbyt skomplikowana historyjka, okraszona wdziękami Jennifer Lopez. Można sobie obejrzeć w celach edukacyjnych, by zostać swoją własną, prywatną, perfekcyjną, ślubną organizatorką (wtedy nikt nam nie świśnie ukochanego sprzed ołtarza).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/OPUFHhA4lqg?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Uciekająca panna młoda.&lt;/b&gt; Doskonały instruktaż dla kobiet, które chciałyby nie raz, nie dwa. a pięć razy wystąpić w roli panny młodej. Nic prostszego niż uciec sprzed ołtarza. Ja w tym filmie nie dostrzegłam głębi, być może nie brałam tego, co autorzy tej &lt;a href="http://www.filmweb.pl/reviews/Uciekaj%C4%85ca+panna+m%C5%82oda+...i+%C5%9Blub-85"&gt;recenzji&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/M_kje_k36A4/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/M_kje_k36A4&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/M_kje_k36A4&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;. &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Testosteron&lt;/b&gt;. No tak, podobnie jak Wesele, komedią romantyczną nie jest. Jednak niewątpliwie w dniu (prawie) ślubu się dzieje. Bardzo pocieszająca jest puenta, że chłopy gadać o kobitkach mogą wiele złego, ale żyć bez nich i tak nie umieją. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/uvuMPLsB6Jc?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Monsunowe wesele&lt;/b&gt;. Z nie zawsze ciepłej Polski wędrujemy do gorących Indii. To właśnie ten film, dość nietypowy dla kina bollywoodzkiego, pozwoli nam podpatrzeć świat prawdziwych Indii,&amp;nbsp; tak od nas odległy. A przy okazji podpatrzeć można odmienne od naszych tradycje ślubne.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/6tOVywrIH48?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Wesele Muriel&lt;/b&gt;. Film o tym, że ślub nie powinien być celem samym w sobie, a miłość, szczególnie ta szukana na siłę, wcale nie daje szczęścia. Muriel to zwykła, zakompleksiona dziewczyna, która wierzy, że właśnie małżeństwo odmieni ją i jej życie. Godne polecenia, budzi przemyślenia.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen='allowfullscreen' webkitallowfullscreen='webkitallowfullscreen' mozallowfullscreen='mozallowfullscreen' width='320' height='266' src='https://www.youtube.com/embed/gVsnJJhBsV0?feature=player_embedded' frameborder='0'&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz maleńka prywata- nie pisałam długo. Ale zdarza się czasami, że z powodów od nas niezależnych trzeba zmienić plany życiowe na jakiś czas. Tak stało się i w naszym przypadku. Nie miałam ani czasu ani ochoty myśleć i pisać o ślubach. Na szczęście już wszystko wraca do normy, więc powoli odkurzę bloga.</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2011/02/komedia-mazenska.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-230012172220371245</guid><pubDate>Sun, 21 Nov 2010 20:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-21T21:48:25.137+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zaręczyny</category><title>Najgorsze pomysły na zaręczyny</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Oto spis najgorszych pomysłów, na jaki wpadli faceci, oświadczając się swoim kobietom. Wszystkie te historie zostały zaczerpnięte z forów internetowych. Wszystkie wydarzyły się naprawdę. Czytając je momentami śmiałam się do rozpuku, a momentami czułam się zażenowana. Cieszę się jednak, że mój Luby nie wpadł na żaden z tych pomysłów. Mam nadzieje, że Was także nic takiego nie spotkało lub nie spotka. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początek historie cytowane bezpośrednio...&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Historia pierwsza.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zaręczyny analne&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt; Wczoraj baraszkowaliśmy sobie w domciu, bo moi rodzice pojechali na  wakacje do Rucianego-Nidy. Uwielbiamy zabawy analne, więc było trochę  lizanka pupy i tak dalej... Nagle on mówi \"kochanie, a teraz pogmeraj  mi ręką w Grocie Nestle\" - tak żartem mówimy na odbyt. Robiliśmy tak  juz nieraz (tylko nie mówicie że on jest jakimś kryptopedałem, bo wcale  tak nie jest!), więc nasmarowałam dłoń i włożyłam i nagle czuję że on w  środku coś ma! Chwyciłam to w palce i wyjęłam, a to złoty pierścionek!  On wtedy mnie pocałował i powiedział, trochę speszony z wrażenia \"to  zaręczynowy\". I spytał czy oryginalnie to wymyślił. No muszę  powiedzieć, że byłam zaskoczona i to niemile... uważam że już przesadził  Co innego zabawy w łóżku a co innego zaręczyny...wolałabym tak  tradycyjnie z kwiatkami i pierścionek w pudełeczku...a nie tak z tyłka &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="bbtext" id="intertext1"&gt; Obraziłam się trochę, on przeprasza i juz w sumie nie wiem... może potraktować to bardziej na luzie? Macie podobne doświadczenia?&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zaręczyny drugie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;"Urodzinowa wpadka"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mój facet zaczął fatalnie hihi... Przyszedł w moje urodzinki rozsiadł się wygodnie, i zakomunikował ze w tym roku nie kupujemy sobie prezentów. I tak tez zrobił, nawet głupiego kwiatka mi nie dal .  Ja oczywiście mam swoja dumę i powiedziałam mu, że jest sknerą i dusigroszem i w ogóle mu na mnie nie zależy. Po czym  nawet go tortem nie poczęstowałam, usiadłam, włączyłam jakiś film, odwróciłam się, i siedzę, siedzę,&amp;nbsp; siedzę . Myślałam wciąż jak mu kazać spieprzać, by go też zabolało... No i aż w końcu sie  poryczałam. On tylko popatrzał i mówi, że nie mam ryczeć i jemu też nic  nie kupować i będziemy kwita. Poszłam do sypialni i walnęłam się na łóżko i tam pochlipuje. Ukochany zaraz wszedł i mówi: "nie rycz, masz  chusteczke" , wyciągnęłam łapkę po nią a tam... pudełeczko z pierścionkiem . Ukochany na kolana i coś tam mówił. A ja cały czas się zastanawiałam, by go przytulić czy strzelić za to głupie zachowanie! &lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;Historia trzecia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt; "Nazbyt smaczne"&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;To historia mojej znajomej: jej facet postanowił oświadczyć jej się w eleganckiej restauracji. Pierścionek miał być w jej ulubionym ciastku z kremem. Wszystko super, nastrój mega romantyczny, dziewczyna czuła, że coś się kroi. Z emocji szamała potrawy jedna po drugiej, aż nadeszła kolej ciastka... Powiem tylko, że nie zdążyła wypluć pierścionka, a w aptece zakupiła sporo środków przeczyszczających... Jej facet do dziś nazywa ją swoim łakomczuchem i śmieje się, że schowa przed nią obrączki przed ślubem, by ich tez nie zjadła..."&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;A teraz lista tekstów i pomysłów z życia wziętych. Część z nich słabe strony okazuje&amp;nbsp; dopiero w trakcie realizacji, gdy faceta zjada stres lub coś idzie nie po jego myśli. Inne są zdecydowanie źle zaplanowane od początku lub nieprzemyślane w ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* Pierścionek w hamburgerze w McDonaldsie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* "Stworzyłem arkusz kalkulacyjny, wyliczający ile zaoszczędzimy, jak będziemy małżeństwem. Hajtniemy się?".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*"Cześć, kochanie, dzwonię sobie tak do ciebie, by się zapytać, czy nie wyszłabyś za mnie?"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*"Może teraz, jak jest przerwa meczu, odpowiesz mi na jedno pytanko. Wyjdziesz za mnie? I możesz przynieść piwo?"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Przez gg, fejsunia, ntalk, tlena albo mailem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Przez osoby trzecie: "Heniu jest nieśmiały i się pyta, czy za niego wyjdziesz"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*Karteczka z pytaniem: "Wyjdziesz za mnie" i trzy odpowiedzi do zakreślenia: "Tak", "Nie", "Może".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*"Myślę, że nie znajdę nikogo lepszego niż ty. Wyjdź za mnie" &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;*"Tak długo ze sobą jesteśmy, może wreszcie się pobierzemy?"&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/11/najgorsze-pomysy-na-zareczyny.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-7312445509507507562</guid><pubDate>Wed, 17 Nov 2010 22:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-17T23:04:48.515+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dekoracje ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet a ślub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wesele</category><title>Co dla przedsiębiorców znaczy słowo "ślubny"?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Mam nieodparte wrażenie, że sprzedawcy uważają, że jeśli coś jest białe i ma w nazwie słowo "ślubny" lub weselny, to można to sprzedać za 100 % drożej. Wystarczy zajrzeć na Allegro. Serduszko z plastikowych kwiatków, które normalnie kosztowałoby z 10 zł- nagle staje się "cudownym ślubny wianeczkiem, który sprawi, że Twój ślub będzie niepowtarzalny i niezapomniany, a goście pomdleją z wrażenia" i kosztuje 30zł. Tak-podany w cudzysłowie tekst jest oryginalny i pochodzi z internetowej aukcji.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;Nie pisałam przez jakiś czas- przyczyną nie jest&lt;b&gt; &lt;/b&gt;co prawda nieuczciwość handlarzy, jednak temat ten zajmował ostatnio jakiś ułamek moich rozmyślań. Miałam sporo pracy- by mieć więcej oszczędności na ślub. Po przejrzeniu jednak zawartości kilku sklepów ślubnych, kilku sklepów z innej branży, sprawdzeniu cen poszczególnych usług oraz ogólnym podsumowaniu budżetu dochodzę do wniosku, że coś jest nie tak.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czuję się tak, jakby banda handlarzy za cel swego życia stawiała sobie maksymalne wyciągnięcie kasy z pary młodej. Przykład? A choćby poduszeczki na obrączki. 10 lat temu nikt o tym nie słyszał, teraz są obowiązkowe (oczywiście, tylko w kościele). Obejrzałam kilka w salonie ślubnym. Ceny- od 20 zł wzwyż za poduszkę wielkości talerzyka. Wszystkie bez wyjątku chińskie. Najlepsze jest to, że widziałam takie same w Anglii. Nawet tego samego producenta. Tam kosztowały niecałe dwa funty... Przebicie cenowe jest przeszło 4-krotne!&amp;nbsp; Niższe ceny są na Allegro- poduszki można kupić już za 7-8 zł, ale... No właśnie, zawsze wtrąci się to ale... tańsze poduszki są po prostu kiczowate. Składają się głównie ze sztucznej koronki, wyglądającej jak urżnięty babci kawałek firany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moim faworytem z gatunku "wyciągacz kasy" są woreczki z 5 migdałami. Zwyczaj ma sens, ale na gruncie włoskim, gdzie symbolizuje życzliwość państwa młodych wobec gości. W Polsce, bez całego kulturowego kontekstu, stał się po prostu prezencikiem, jaki para czyni zaproszonym osobom. Jeden woreczek dla jednego gościa- nawet na najtańszych aukcjach, kosztuje średnio 5-7zł. Przeliczając tę kwotę przez ilość gości możemy uzyskać całkiem ładną sumkę. Czy warto robić taki gest? Prezencik na pewno jest miły, ale czy koniecznie muszą to być migdały w cukrze? Nie należą do naszej tradycji, dla większości gości to tylko słodycze. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejnym, niepotrzebnym moim zdaniem, gadżetem, są WESELNE (!) pudełka na ciasta. Najlepiej z dedykacją, datą ślubu i imionami pary młodej. W ogóle tendencja, by imiona pary młodej umieszczać gdzie popadnie, każe podejrzewać, że ludzie mają chyba kłopoty z zapamiętaniem, na czyj ślub zostali zaproszeni. Imiona na balonikach, na torcie, na winietkach, na wizytówkach... No i nieszczęsnych kartonikach na ciasto. Doprawdy, jakby zapakowanie w zwykłe kartoniki, reklamówki lub na plastikowe talerzyki miało zepsuć smak ciasta. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podobnych wynalazków jest cała masa, mnożą się w tempie zastraszającym. Za kilka lat lista zakupów dodatków na ślub i wesele liczyć będzie kilka tysięcy pozycji. Znajdzie się na niej specjalna pościel na noc poślubną, która po kilku godzinach wyparowuje, weselna parada tresowanych króliczków oraz inne cuda-wianki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wszystko to, bo ślub, poza wymiarem czysto uczuciowym, stał się także przedsięwzięciem komercyjnym. Nasza konsumpcjonistyczna natura podszeptuje nam w duchu: "bierzesz ślub tylko raz, olej zdrowy rozsądek, zaszalej". A sprzedawcy i producenci zacierają ręce i tworzą coraz bardziej kuszące reklamy.&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/11/co-dla-przedsiebiorcow-znaczy-sowo.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-7294094469229203531</guid><pubDate>Fri, 05 Nov 2010 20:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-05T21:10:00.306+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">małżeństwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pan młody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">slub</category><title>Co u mnie w ślubnej trawie piszczy?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Pod koniec listopada mija okrągły roczek od naszych zaręczyn- warto by więc podsumować nieco nasze przygotowania. Gdyby oceniać je pod kątem stopnia zaawansowania ledwo dostalibyśmy zaliczenie z przedmiotu zwanego "kursem przygotowawczym".&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Bardziej surowi profesorzy w ogóle mogliby nie chcieć wstawić nam wpisu do indeksu.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Ale po kolei. Oprócz szczerej chęci zawarcia związku i założenia sobie obrączek na razie wiemy niewiele. Nie mamy ustalonej daty, wciąż pojawiają się nowe pomysły: ostatnio z wersji jesiennej Luby chce zrezygnować na rzecz końca maja lub początek czerwca, co mi nie do końca pasuje. Luby wymyślił nawet dwa śluby: cywilny dla niego w maju oraz kościelny dla mnie we wrześniu, ale nie bardzo to widzę.&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powoli czynimy pewne kroki w celu załatwienia formalności.&amp;nbsp; Mamy już uregulowane sprawy z Urzędem Cywilnym- wystarczy, że pojawimy się w nim 31 dni przed planowaną datą ślubu i potwierdzimy termin.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z księdzem proboszczem także przeprowadziliśmy bardzo wstępną rozmowę, w listopadzie będziemy się umawiać na następną. Rozglądamy się także za jakimś weekendowym kursem małżeńskim, bo nie damy rady chodzić na żaden 4-tygodniowy, a tylko takie oferują parafie w mojej okolicy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ze ślubnego entourage mamy obrączki oraz komplet białych baloników z napisem "Sto lat Młodej Parze", które podarowała nam kuzynka Lubego, bo jej zostały po weselu. W mojej szafie zalegają także sztuczne kwiatki do dekoracji samochodu oraz biała tkanina do upięcia na&amp;nbsp; sali lub na drzwiach mojego domu w dniu ślubu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapewne zastanawiacie się, jakim cudem, nie mając nawet daty, zamierzamy znaleźć salę oraz resztę oprawy? Na szczęście to nie jest problem- zamierzamy skorzystać z sali w świetlicy wiejskiej, która wynajmowana jest rzadko, bo niewiele osób o niej wie :). Poza dostępnością zaletami jest także cena: 100zł za wynajem na 3 dni oraz dużo zielonej przestrzeni wokół, co nie skarze gości&amp;nbsp; na siedzenie na sali. Niedaleko jest także punkt noclegowy. Problem stanowić może jedynie obsługa, jednak chcemy ustalić datę poza weselnym szczytem, kiedy dużo osób ma wolne terminy. Od biedy zawsze też można przełożyć ślub z soboty na piątek.&amp;nbsp; W mojej okolicy dużo pań dorabia sobie jako kucharki i kelnerki na uroczystościach, znalezienie kogoś z dobrą opinią nie jest kłopotem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z zespołu postanowiliśmy zrezygnować, bo żadne z nas nie lubi, jak ktoś zarzyna fajne kawałki, zresztą na sali nie byłoby miejsca na kapelę. DJ'a znaleźć można dużo szybciej. Brak zespołu oznacza także brak oczepin, a to dla mnie był jeden z warunków wyjścia za mąż. Lubię polską tradycję, niekoniecznie jednak w tym wydaniu- gdyby oczepiny zachowały dawny, dostojny charakter, zgodziłabym się bez wahania. Teraz jednak są pustą zabawą o podtekście seksualnym i niewiele wnoszą do stawania się osobą zamężną.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielką niewiadomą nadal jest fotograf. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A poza tym, zamiast bawić się wyglądem bloga i zmieniać mu wciąż szatę graficzną postanowiłam zaprojektować w najbliższym czasie wygląd zaproszeń, dekoracji, swój oraz lubego ubiór, plan uroczystości oraz kilka innych rzeczy.&lt;br /&gt;
Ze smutniejszych informacji- przyjrzeć także musimy się naszym finansom, za czym przepadam średnio. Miło by jednak było nie stracić wszystkich oszczędności na ten jeden dzień, a raczej zainwestować je w mieszkanie lub coś namacalnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Z tym nastawieniem kończę dzisiejszy wpis pozdrawiając serdecznie wszystkich czytających razem z kotką Stefą, siedząca mi na kolanach oraz Lubym, przebywającym aktualnie w kuchni.&lt;/b&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/11/co-u-mnie-w-slubnej-trawie-piszczy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>8</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-8042328570224515416</guid><pubDate>Tue, 02 Nov 2010 11:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-02T12:00:09.947+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dieta ślubna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet a ślub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">oszczędzanie ślubne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><title>Jak obniżyć koszty ślubnej fryzury i makijażu?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Policzyłaś już, ile chcesz przeznaczyć na fryzjera i kosmetyczkę? Masz w planie jakieś dodatkowe zabiegi, np. pobyt w spa lub saunę kilka dni przed ślubem? I tylko martwisz się, ile to wyniesie? Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: istnieje prosty sposób, by zmniejszyć takie wydatki! Pomysł wcale nie jest magiczny, nie wymaga niczego szczególnego ani nie obciąży Cię specjalnie. Ogólnie&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;potrzeba jedynie trochę cierpliwości i konto na portalu &lt;a href="http://www.groupon.pl/in/.VkYG7T"&gt;Groupon.pl&lt;/a&gt;. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://weddings.johnthephotographer.com/weddings/wp-content/uploads/2009/05/lake-tahoe-wedding-photography-getting-ready-photos-07.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/czy-mozna-tanio-wyjsc-za-maz.html"&gt;Ślubne przygotowania&lt;/a&gt; kosztują niemało...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.groupon.pl/in/.VkYG7T"&gt;Groupon.pl &lt;/a&gt;działa na zasadzie zakupów grupowych. Portal kupuje albo zamawia np. 600 zabiegów kosmetycznych w danym zakładzie fryzjerskim, negocjując bardzo korzystną cenę hurtową, a potem odsprzedaje taki zabieg za powiedzmy 10% więcej. Oferta nadal jest dużo tańsza niż normalnie i można naprawdę dużo zaoszczędzić. Także przedsiębiorstwa są zainteresowane udziałem w tym projekcie, pomimo, że zarabiają mniej. Mają pewność, że usługa będzie w sprzedaży w sposób ciągły i zyskają nowych klientów, nawet jeśli schodzą z &lt;b&gt;ceną o 70-80 %!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wykupując przykładowo masaż mamy kilka miesięcy na realizację transakcji, możemy wybrać sobie pasujący nam termin, potwierdzić go u masażysty i czekać spokojnie na zabieg.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Największym minusem jest konieczność śledzenia promocji na bieżąco- wiele z nich trwa tylko kilka dni lub tygodni.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli nie wierzysz, że naprawdę możesz dużo zaoszczędzić: oto przykład oferty z Wrocławia:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;h1 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://www.groupon.pl/in/.VkYG7T"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;19 zł zamiast 95 zł na Strzyżenie z Masażem Głowy i Modelowaniem + Sauna Nawilżająca na Włosy w Salonie Hair&amp;amp;Body Factory&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h1&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.groupon.pl/in/.VkYG7T"&gt;&lt;i&gt;169 zł za zabieg kosmetyczny warty 400zł w Salonie Kosmetycznego Clarins La Femme- do wyboru jeden z 16 różnych zabiegów. Masaż twarzy gratis. &lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
A najlepiej po prostu wejdź na &lt;a href="http://www.groupon.pl/in/.VkYG7T"&gt;Groupon.pl&lt;/a&gt; i sprawdź, jakie oferty są w Twoim mieście.&lt;br /&gt;
Polecam tę metodę, ponieważ kupiłam już tam bilety do kina za 5 zł, zafundowałam rodzinie obiad za niecałe 30zł (za 6 osób!!!) oraz ufarbowałam sobie włosy za 20zł u fryzjera (ale własną farbą).&lt;br /&gt;
Idealne miejsce dla łowczyń okazji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P. S. Teraz zastanawiam się nad zakupem bonu, który kosztuje 29zł i obniża o 300 zł koszt wycieczki zagranicznej... Boję się jednak, że to zbyt piękne, by było prawdziwe...</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/11/jak-obnizyc-koszty-slubnej-fryzury-i.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-7151727348556400848</guid><pubDate>Sat, 30 Oct 2010 16:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-30T18:24:01.111+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pan młody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">slub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wesele</category><title>10 najgłupszych rzeczy, jakie może zrobić Panna Młoda</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Jednym z ewidentnych dowodów, że zbliża się data naszego ślubu są nocne koszmary: o tym, że jest się nagą w chwili udzielania ślubu, o tym, że Pan Młody ucieka sprzed ołtarza, o tym, że goście zamieniają się w bandę zombie... Wariantów jest mnóstwo. Można&amp;nbsp; śmiało założyć, że podświadomość Panien Młodych nie próżnuje, zwielokrotniając obroty i wymyślając sceny godne najlepszych horrorów.&amp;nbsp;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://trulyweddingblog.com/wp-content/uploads/2008/11/drunk-bride.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="307" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Czy jest coś gorszego niż upić się na swoim ślubie?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://trulyweddingblog.com/wp-content/uploads/2008/11/drunk-bride.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Panny Młode stresują się, że mogą się przejęzyczyć w trakcie przysięgi i goście wybuchną śmiechem, a fragment z tym, wycięty później przez siostrzeńca z nagrania, zostanie filmikiem nr 1 na Youtube...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;[To dla mnie jeszcze jeden dowód, że kamerzystom na ślubie mówimy nie! ;) ]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak są dużo gorsze rzeczy niż drobne pomyłki, popełniane przecież ze stresu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Tych wpadek&lt;/b&gt; nie zapomni Ci za szybko ani rodzina ani Ty sama. Jeśli jednak bardzo &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;chcesz zepsuć&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt; &lt;/span&gt;sobie swój ślub i wesele- do dzieła! Oto lista najgorszych rzeczy, jakie możesz zrobić sama sobie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;1) Upić się&lt;/b&gt;- Jeśli chcesz mieć opinię niegrzecznej dziewczynki- picie w nadmiarze wysoce wskazane. Jeśli w dniu własnego ślubu zamiast do świeżo upieczonego męża wolisz się tulić do muszli klozetowej- pij z gwinta ślubną wódkę. Etykietka pijaczki przylgnie do Ciebie na stałe za dwie, trzy butelki szampana obalone wspólnie z druhną. Gwarantowane, że teściowie zechcą Ci zafundować pobyt na wczasach AA. Jeśli się obawiasz, że jednak są dusigroszami- dla zachęcenia ich do tego &lt;b&gt;wciągnij jeszcze ścieżkę&lt;/b&gt; i pobij gościa z orkiestry. A potem zaśpiewaj... Na koniec możesz iść spać- pod stołem Państwa Młodych powinno być wygodnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;2) Zabrudzić suknię&lt;/b&gt;- nie, nie błotem... Jeśli nie wierzysz- zajrzyj na ślubne fora, gdzie są całe wątki o tym, jak radzić sobie z &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/inny-odcien-bieli-jaki-kolor-sukni.html"&gt;suknią&lt;/a&gt; w toalecie. Bo umiłowanie falban i brak koordynacji może zaowocować &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;specyficznym fetorkiem&lt;/span&gt;, wijącym się za nami jak najdroższe perfumy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;3) Strzelić ślubnego focha&lt;/b&gt;- najlepiej na cały świat. Można też wybrać wersję mini i skierować focha ku Panu Młodemu. Najlepiej w samochodzie w drodze na ślub lub już na wesele. Nie krępuj się- jesteście:&lt;u&gt; Ty, On i szofer...&lt;/u&gt; Nareszcie możesz mu powiedzieć, że ten ślub to debilizm, że przez niego masz niewygodne buty, bo przecież on lubi Cię w wysokim obcasie, że makijaż jest zły, bo kosmetyczka go spieprzyła, ale to też jego wina, bo jakby na Tobie nie oszczędzał... Ulżyj sobie. Sprawy rozwodowe w Polsce trwają minimum tyle, co przygotowania do ślubu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;4) Zosia- Samosia bierze ślub&lt;/b&gt;- w dniu ślubu powinnaś sobie odpuścić wszystko, co nie dotyczy bezpośrednio Ciebie i Twego ukochanego. O ile nie jesteś Zosią- Samosią. Ona nie ma czasu na świętowanie własnego wesela- w trakcie obiadu sterczy w kuchni, sprawdzając, czy goście mają na talerzu odpowiednią ilość koperku, podczas toastów z barmanem kręci shakerem, w noc poślubną przeznacza na odwiezienie po kolei wszystkich gości do domu... Szkoda, że do udzielania ślubu potrzebny jest ksiądz lub urzędnik- ona by zrobiła to lepiej! Jedyne wyjście, to wyrzucić w noc przed ślubem oprogramowanie samosiowie i &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;zainstalować "Odrobina zaufania-wersja betha"&lt;/span&gt;. Betha znaczy rozwojowe.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;5) Lady Blachara, Solara Queen i Vampir Princess&lt;/b&gt;- masz ochotę na eksperymenty z własnym wyglądem? Tak, masz rację- dzień własnego ślubu to idealna pora na pokazanie światu nowego image'u. Się nie krępuj. A że nie wiesz, jaki efekt wywołają Twoje różowe włosy? Ostry makijaż rodem z pornoli? Albo skórka opieczonego kurczaka rodem z solarium sprzed 2 godzin? Przecież &lt;i&gt;masz prawo zaszaleć!&lt;/i&gt; To Twój ślub. Yeah! Nie,&amp;nbsp; tą czarną szminkę jednak odłóż...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;6) Gołąbki dwa&lt;/b&gt;- Dopięłaś swego, upolowałaś jelenia, to teraz czas się nim nacieszyć. Najlepiej w trakcie wesela . Co tam goście, oni mają jedzenie i wódkę, niech się odczepią i dadzą Wam spokój. Że też człowiek z własnym mężem w dniu ślubu pobyć nie może! Może po prostu &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;wyjdźcie po angielsku&lt;/span&gt;? Na pewno nikt nie zauważy braku Pary Młodej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;7) Gołąbków większa grupa&lt;/b&gt;- Olewamy ślubny savoir vivre. Nie będziesz przecież tak wspaniałego dnia marnowała na zabawianie gości. Niby trzeba &lt;u&gt;z każdym słowo zamienić&lt;/u&gt;, ale bądźmy szczerzy: nie wszystkich swoich gości lubisz. Bierz więc pod pachę Marką i Justynę, a reszta niech się zabawia sama. Ważniejsza jesteś TY, jako Panna Młoda możesz przebywać z wybranymi osobami, pospólstwo się nacieszy &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;Twym widokiem z daleka&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;8) Wypomnieć cenę prezentu&lt;/b&gt;- poduszki z przeceny z Ikei? Jak ciocia Marysia śmiała! &lt;u&gt;Ty jej pokażesz&lt;/u&gt;. Tak się staraliście, tyle wydaliście, a ona Ci chłam w&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/o-liscie-prezentow-wpis-niewielki.html"&gt; prezencie&lt;/a&gt; daje! &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;Już, idź i napyskuj!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;9) Przytyłam? To sukienka jest za mała!&lt;/b&gt;- czyli w gdy w dniu ślubu wyjdą na wierzch wszystkie Twoje &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/slubna-lista-obowiazkowa.html"&gt;niedopatrzenia&lt;/a&gt;. Miałaś zanieść sukienkę do krawca, bo się nie dopinała, ale nie miałaś czasu, bo karmiłaś rybki na facebooku? Okazało się, że kuzynostwo Pana Młodego potwierdziło przybycie, ale Ty tego nie odnotowałaś i teraz nie ma dla nich miejsc i noclegu? Czy to jakiś kłopot? Jesteś tak uroczą Panną Młodą, że to na pewno &lt;b&gt;nie Twoja wina&lt;/b&gt;! Jeśli ktoś jednak śmie twierdzić, że tak: &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;zastosuj punkt 3&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;10) Panika dzika- &lt;/b&gt;tak, masz prawo być stremowana i przestraszona, niepewna i zestresowana. Ale na miłość boską, kobieto! Nie gryź welonu. Lepiej &lt;u&gt;ucieknij sprzed ołtarza&lt;/u&gt;. Tylko wcześniej powiedz kamerzyście- nakręci ładny filmik, podłoży się fajny kawałek i będzie prawie jak teledysk &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=X75mry1LcFg"&gt;"Hot'n'cold" Katy Perry&lt;/a&gt;. Będzie urocza pamiątka, a może i karierę zrobisz. Masz rację: jesteś zbyt młoda, fajna i mądra, by wychodzić teraz za mąż. Kochanie się nie obrazi, kochanie musi się dostosować- co on sobie myślał, że zrobi z Ciebie kurę domową?</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/10-najgupszych-rzeczy-jakie-moze-zrobic.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-358672477474991373</guid><pubDate>Wed, 27 Oct 2010 18:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-29T00:21:54.114+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">suknia ślubna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślub</category><title>Inny odcień bieli- jaki kolor sukni ślubnej?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Korzystając z posezonowych wyprzedaży postanowiłam pobuszować po sklepach z sukniami ślubnymi. Nie wiem dlaczego w ogóle istnieje w tej branży termin "posezonowy". No niby śluby bierze się najczęściej od wiosny do końca lata, ale to przecież nie reguła... W każdym razie powoli zbliża się koniec roku, a z nim- kres tegorocznych modeli sukni, na które łatwiej wytargować rabat. Nie o tym miał być jednak wpis, przechodzę więc do rzeczy... &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://www.galvansposa.it/wbresize.aspx?f=/abiti_da_sposa/blue/1_1.jpg&amp;amp;h=527&amp;amp;a=1&amp;amp;q=1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="320" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ecru, śnieżna biel, skorupka jajka, biel antyczna lub perłowa, kość słoniowa- i każda z nas robi się bezradna...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.galvansposa.it/wbresize.aspx?f=/abiti_da_sposa/blue/1_1.jpg&amp;amp;h=527&amp;amp;a=1&amp;amp;q=1" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W każdym razie wizyty w sklepach ślubnych przypomniały mi o ważnej kwestii. &lt;b&gt;Odcieni bieli jest wiele.&lt;/b&gt; I tu rodzi się kłopot- jaki kolor wybrać, by pasował nam najlepiej. Podpytałam trochę panie sprzedawczynie, bo wszak one mają o tym wiedzę największą. &lt;/div&gt;&lt;u&gt;Ilość odcieni bieli,&lt;/u&gt; jakie udało mi się odkryć jest oszałamiająca. Na dodatek część producentów wymyśla własne, by odróżnić się od konkurencji. Moim faworytem jest barwa sukni nosząca wdzięczną nazwę skorupki jajka. Spędziłam dzieciństwo na wsi i jajko nigdy nie kojarzyło mi się z bielą, jaką owa kreacja się odznacza- usytuowałabym ten kolor raczej w odcieniach żółci... A &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/jesienne-inspiracje-slubne.html"&gt;kolory &lt;/a&gt;to m.in&lt;span style="color: white;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;absolutna, jasna, śnieżna, perłowa, diamentowa, lodowa, naturalna oraz mączna biel, szampan, rum, ecru, blask świecy oraz kość słoniowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ilość odcieni, używanych w ślubnych kreacjach ma jednak swoje praktyczne zastosowanie. Odpowiednim kolorem można podkreślić typ swojej urody.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: black; color: white; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="background-color: black; color: white;"&gt;*ciemna karnacja&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;-&lt;/span&gt;osoby o takim typie urody będą zdecydowanie dobrze wyglądać w śnieżniej, diamentowej lub absolutnej bieli, która ładnie podkreśli pigmentację skóry, kolor włosów i oczu, ogólnie bardzo jasne odcienie bieli lepiej wyglądają na opalonej skórze- nie pojawia się wtedy efekt topielca, zwany też gnijąca panną młodą&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="background-color: black; color: white;"&gt;*karnacja blada lub piegowata&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt; &lt;/span&gt;bardziej odpowiednimi są kolory: rumu, szampana, ecru lub kość słoniowa. Dwa pierwsze mogą się wydawać wpadającymi w fiolet lub róż, lecz pani sprzedawczyni stwierdziła, że na zdjęciach wypadają zawsze białe. Ecru jest bardzo popularnym ostatnio odcieniem- wiele &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/09/slubna-lista-obowiazkowa-panna-moda.html"&gt;Panien Młodych&lt;/a&gt; twierdzi, że wygląda w nim lepiej niż w &lt;i&gt;"białej bieli".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: white;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;b style="background-color: black; color: white;"&gt;*karnacja pośrednia, cera zaróżowiona-&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt; &lt;/span&gt;zdecydowanie bardziej korzystnymi są kolory kremowe. Dla osób o żółtawym zabarwieniu skóry odpowiedni jest kolor szampana. Nie będzie tworzył efektu kredowej skóry, przez pewną panią sprzedawczynię nazwaną &lt;i&gt;"maską zombie"&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panie doradzały też, bym sprawdzała dopasowanie odcieni sukni w różnym świetle, przeganiając po sklepach od lustra i przebieralni do okna. Zawsze warto &lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/o-liscie-prezentow-wpis-niewielki.html"&gt;sprawdzić&lt;/a&gt; jak wyglądamy w danej kreacji zarówno w oświetleniu sztucznym, jak i dziennym. Tylko to gwarantuje nam pewny efekt :)</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/inny-odcien-bieli-jaki-kolor-sukni.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-459820722528214832</guid><pubDate>Mon, 25 Oct 2010 07:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-28T23:17:03.326+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">małżeństwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pan młody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">slub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślub</category><title>O liście prezentów wpis niewielki</title><description>&lt;b&gt;Pewna moja dalsza znajoma brała ślub we wrześniu. Ponieważ nasze kontakty ograniczają się głównie do przesyłania sobie pozdrowień na portalach społecznościowych, nie miałam pojęcia, jak wyglądały przygotowania i organizacja tegoż wesela, dopóki nie spotkałam naszej wspólnej przyjaciółki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Wiadomo- gdy jest się w pewnym wieku- wszyscy Twoi znajomi nagle zdają się żyć ślubami, porodami i kredytem mieszkaniowym- ja niestety w tym wieku jestem... Pocieszam się, że lepsze to niż &lt;i&gt;wymienianie doświadczeń o protezach i reumatyzmie&lt;/i&gt;.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie- wracając do owej znajomej- wraz ze swym narzeczonym dziewczę przygotowało &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;listę prezentów&lt;/span&gt;. Lista była baaardzo konkretna. Każdy prezent ozdobiony był ceną, jaką młodzi małżonkowie liczyli, że goście na dany prezent wydadzą, linkiem, by nie było wątpliwości, że ma to być na pewno rzecz taka a taka, a nie podobna, zdjęciem oraz propozycją sklepu, w którym można daną rzecz zakupić. Para Młoda była nawet skłonna sama prezenty z danego centrum handlowego odebrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wszystko byłoby cacy, w końcu lista prezentów ma być dla ludzi. Ma dawać pojęcie, czego &lt;b&gt;Państwo Młodzi mogą potrzebować&lt;/b&gt;, a co będzie się kurzyć w kącie. Ale, niestety moi znajomi popełnili pewien błąd...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Narzucanie cen jest co najmniej niesmaczne. Owszem- fajnie jest mieć komplet kieliszków do szampana, ale czy koniecznie musi on kosztować 700zł? Przy tworzeniu listy prezentów warto chyba być elastycznym? Nie każdy z naszych gości może mieć ochotę wydawać &lt;b&gt;minimum 600zł,&lt;/b&gt; a poniżej tej kwoty lista moich znajomych prawie nie schodziła. Musimy brać pod uwagę, że jeśli zapraszamy 100 osób na ślub, to wśród nich znajdzie się i ciocia -emerytka,&amp;nbsp; i świetnie zarabiające, młode małżeństwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przypadku tej pary- sporo ich znajomych, jeszcze studentów, po zobaczeniu listy prezentów, po prostu &lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;odmówiło przyjścia na wesele&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: black; color: white;"&gt;.&lt;/span&gt; Niektórzy zamierzali się złożyć na jeden prezent większą grupą- ale okazało się, że jedno zaproszenie to jedna pozycja z listy prezentów... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej chwili całe towarzystwo się na siebie dąsa. &lt;u&gt;Pokłócili się ze sobą&lt;/u&gt;: ci, którzy jednak poszli z tymi, co zrejterowali, para młoda z większością znajomych, kilka osób z rodziny także ponoć nie przyszło...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mi nasuwa się wniosek następujący: jeśli organizuje się wesele dla prezentów- można się srogo zawieść. Przerażają mnie pary, które dzielą skórę na niedźwiedziu i liczą, ile zbiorą kasy i czy im się zwróci. Zwróci, nie zwróci, chyba nie warto &lt;b&gt;psuć sobie&lt;/b&gt; tego pięknego dnia &lt;b&gt;buchalterią&lt;/b&gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;&lt;b&gt;Przeczytaj także&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;
&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/planer-i-strona-slubna-test.html"&gt;Planer i strona ślubna - test użyteczności&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/data-slubu-numerologia.html"&gt;Data ślubu a numerologia&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/slubne-konflikty.html"&gt;Ślubne konflikty&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/o-liscie-prezentow-wpis-niewielki.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-6991960584540753312</guid><pubDate>Sun, 24 Oct 2010 17:51:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-28T23:19:42.027+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">najgorsza suknia ślubna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panna młoda</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panny młode z piekła rodem</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">suknia ślubna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślub</category><title>Najbrzydsze sukienki ślubne cz. 3</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Oto kontynuacja dwóch wpisów o najbrzydszych sukniach ślubnych tej planety. Doprawdy- sądząc po ilości tych potworków, można by pomyśleć, że jacyś ludzie wymyślaniem takich koszmarków zajmują się zawodowo. Część z nich budzi jakieś nadzieje- widać, że czytają literaturę, ale czemu są to "Trzej Muszkieterowie" Dumasa a nie "Wichrowe Wzgórza" lub powieści pani Austen? Zawarte w nich inspiracje byłyby bezpieczniejsze... Choć nigdy nie wiadomo.&lt;/b&gt;..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://geniusbeauty.com/wp-content/uploads/2009/06/original-wedding-dress.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="275" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kardynał Richelieu zmienia stan cywilny&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://media01.fun4pic.com/2009/12/13/funny_wedding_pictures_4.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="296" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zaślubiny pluszaków&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://media01.fun4pic.com/2009/12/13/funny_wedding_pictures_4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przeczytaj także:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/najbrzydsze-sukienki-slubne.html"&gt;Najbrzydsze sukienki ślubne&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://geniusbeauty.com/wp-content/uploads/2009/06/original-wedding-dress.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5FgmXtQy2_-gqJA5O6FsIpIOfq8lQgZrAtCvuf95t2qSxjlo7_s9oIRWK1EJTMtCY3PR8mx1T3Ly-cSVLmD9COudyzXtXIycJdJ7RLcXwJr_X_rWWJgsJWyFYz3njeQWGcnrLLTTNzVc/s400/funny-wedding-29.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="301" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Biel, tylko biel...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5FgmXtQy2_-gqJA5O6FsIpIOfq8lQgZrAtCvuf95t2qSxjlo7_s9oIRWK1EJTMtCY3PR8mx1T3Ly-cSVLmD9COudyzXtXIycJdJ7RLcXwJr_X_rWWJgsJWyFYz3njeQWGcnrLLTTNzVc/s400/funny-wedding-29.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.instablogsimages.com/images/2010/07/19/sheer-and-leggings-wedding-gown_P7kIb_22975.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="246" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tu modlitwa nie pomoże...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.instablogsimages.com/images/2010/07/19/sheer-and-leggings-wedding-gown_P7kIb_22975.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.antaresonline.com/wp-content/uploads/2010/08/080410_0532_Uglywedding4.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="250" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Panna młoda- kondom&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.antaresonline.com/wp-content/uploads/2010/08/080410_0532_Uglywedding4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.antaresonline.com/wp-content/uploads/2010/08/080410_0532_Uglywedding2.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="262" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Sukienko- parasolka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.antaresonline.com/wp-content/uploads/2010/08/080410_0532_Uglywedding2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.bridalwave.tv/butterfly%20dress.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="357" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;próba zmiany panny młodej w motyla&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.bridalwave.tv/butterfly%20dress.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:zDhh-evHA8JExM:http://us.st12.yimg.com/us.st.yimg.com/I/uglydress_2031_21383903&amp;amp;t=1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Do tej panny młodej jej partner może mówić "Cukiereczku"&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:zDhh-evHA8JExM:http://us.st12.yimg.com/us.st.yimg.com/I/uglydress_2031_21383903&amp;amp;t=1" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.wedlog.org/images/wedding_gowns_designer_weddinmg_gowns_wedding_dresses_reem_acra_wedding_gowns_1.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="342" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kreacja z gatunku "Niekończąca się historia"...&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.wedlog.org/images/wedding_gowns_designer_weddinmg_gowns_wedding_dresses_reem_acra_wedding_gowns_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLa9fSWXIp9y3w5Xz1Ww1oLBjDBb7adAqnaf3VSSwtgTnq_k3u6UALDs3QrYINzcj7D6HASYHgqFxHIgd2Xzh_9xVFmhG__fzBk34teb0Gq60MAgTrtAJXwdKxFiuB2FtDwZ6hQ9zWZ8c/s400/martinripoll_misses1.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="178" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Dla panny młodej- macho&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLa9fSWXIp9y3w5Xz1Ww1oLBjDBb7adAqnaf3VSSwtgTnq_k3u6UALDs3QrYINzcj7D6HASYHgqFxHIgd2Xzh_9xVFmhG__fzBk34teb0Gq60MAgTrtAJXwdKxFiuB2FtDwZ6hQ9zWZ8c/s320/martinripoll_misses1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://wedding-splendor.com/wp-content/uploads/2010/07/funny-wedding-dresses.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="295" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;kreacja z papieru...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wedding-splendor.com/wp-content/uploads/2010/07/funny-wedding-dresses.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przeczytaj także:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/najbrzydsze-sukienki-slubne-cz-2.html"&gt;Najbrzydsze sukienki ślubne cz. 2&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.blogcdn.com/www.aisledash.com/media/2008/07/baby.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="295" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pani struś z młodym...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogcdn.com/www.aisledash.com/media/2008/07/baby.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://design-newyork.com/blog/wp-content/uploads/2009/11/funny-wedding-photos-pop.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="251" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Recykling butelek w wersji ślubnej może zaskoczyć...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://design-newyork.com/blog/wp-content/uploads/2009/11/funny-wedding-photos-pop.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wedinator.files.wordpress.com/2009/10/funny-wedding-photos-pop2.jpg?w=347&amp;amp;h=463" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://wedinator.files.wordpress.com/2010/03/129138455440637653.jpg?w=500&amp;amp;h=634" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="315" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Gdy Panna Młoda chce się dopasować do Pana Młodego...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wedinator.files.wordpress.com/2010/03/129138455440637653.jpg?w=500&amp;amp;h=634" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://manolobrides.com/images/2010/04/wedding-dress-funny.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="215" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Muszkieter w akcji...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przeczytaj także:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3 class="post-title entry-title"&gt;&lt;a href="http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/historyczne-suknie-slubne.html"&gt;Historyczne suknie ślubne&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://manolobrides.com/images/2010/04/wedding-dress-funny.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="375" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhGM6WqJ132JnqAWUC80QQ56TGvSbsLr2DxFXKjIUfRwwSqblkH1NrBhi04gUYvcvOX1E41K_hKkY1urBCtYCUeHDOYIv_rnO6HO8JVVucVrL5HdNAWnExqeOubXdnTaHVkfH0Yn-fwhpk/s400/wedding-dresses-14.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;A potem Panna Młoda skoczy na próbę do baletu...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhGM6WqJ132JnqAWUC80QQ56TGvSbsLr2DxFXKjIUfRwwSqblkH1NrBhi04gUYvcvOX1E41K_hKkY1urBCtYCUeHDOYIv_rnO6HO8JVVucVrL5HdNAWnExqeOubXdnTaHVkfH0Yn-fwhpk/s400/wedding-dresses-14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/najbrzydsze-sukienki-slubne-cz-3.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" height="72" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5FgmXtQy2_-gqJA5O6FsIpIOfq8lQgZrAtCvuf95t2qSxjlo7_s9oIRWK1EJTMtCY3PR8mx1T3Ly-cSVLmD9COudyzXtXIycJdJ7RLcXwJr_X_rWWJgsJWyFYz3njeQWGcnrLLTTNzVc/s72-c/funny-wedding-29.jpg" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-1519854454771013653</guid><pubDate>Tue, 19 Oct 2010 20:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-28T23:20:14.077+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet a ślub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wesele</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubna strona</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubny blog</category><title>Planer i strona ślubna - test użyteczności</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;W necie jest&amp;nbsp;kilkanaście&amp;nbsp;serwisów pozwalających&amp;nbsp;założyć&amp;nbsp;sobie ślubną stronę, a przy okazji ułatwiających planowanie i organizację wesela. Część z nich jest płatna, część jest darmowa. Oto test kilku serwisów. Zasadniczo sprawdzałam dostępne opcje, intuicyjność serwisu, łatwość operowania zmianami na stronie, szybkość dodawania zdjęć, wielkość galerii itp. Wyniki prezentuję poniżej.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Testowi poddane zostały następujące portale: PobieramySię, Weselny.pl, Wesela Polskie oraz Super Śluby.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://slub-wesele.com/"&gt;PobieramySię&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Portal ten oferuje darmową stronę, kalkulator, rozmieszczenie gości przy stołach, terminarz i listę gości. Przy okazji możemy także zarejestrować się na forum ślubnym, będącym częścią tej mini-społeczności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img20.imageshack.us/img20/534/pobiermaysie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img20.imageshack.us/img20/534/pobiermaysie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Widok panelu sterowania w serwisie PobieramySię&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastosowanie tych opcji i ich wygląd na oferowanej stronie możecie zaobserwować na &lt;a href="http://marusienka.pobieramysie.pl/"&gt;stronie testowe&lt;/a&gt;j, założonej przeze mnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plusy:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;strona jest bezpłatna i ,przynajmniej&amp;nbsp;teoretycznie,&amp;nbsp;"na zawsze"&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;kalkulator, lista gości oraz lista prezentów pozwalają na wiele możliwości&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;z naszym panelem połączony jest komis, w którym możemy odkupić np sukienkę ślubną lub dekoracje od innej pary lub sprzedać swoją po ślubie&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;strona ślubna ma głównie informacyjny dla gości, wbudowana jest także księga gości&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Minusy:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;stroną&amp;nbsp;zarządza&amp;nbsp;się z panelu sterowania&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;każdy element na stronie (np gościa) trzeba dodawać&amp;nbsp;pojedynczo, potem poczekać aż strona się odświeży- jest to szalenie irytujące i trwa za długo&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;menu jest mało intuicyjne i niezbyt wygodne&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;dodawanie własnych elementów do strony wymaga pogrzebania nieco w menu. By wstawić zdjęcie pomiędzy tekst trzeba znać nieco html lub skopiować odpowiedni kod&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: justify;"&gt;galeria jest tylko na 100 zdjęć, akceptowane jest tylko rozszerzenie gif lub jpg&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://weselny.pl/"&gt;Weselny.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest to płatny serwis, jednak oferuje możliwość bezpłatnego testowania konta przez 14 dni. Trzeba się jednak zarejestrować, podając swoje dane, a po&amp;nbsp;upływie&amp;nbsp;dwóch&amp;nbsp;tygodni&amp;nbsp;dostajemy maila, że albo płacimy albo strona znika. Abonament w tej chwili to ok. 13-7 zł miesięcznie, w zależności od wybranego okresu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaletami strony jest pojemna galeria, duże możliwości kreowania szablonu, tworzenia własnych zakładek itp. Minusem: brak możliwości dodawania aktywnych linków, np do mapy z dojazdem na stronie restauracji. Nie ma też opcji planera, a wszystkie listy, np prezentów lub gości- musimy tworzyć samodzielnie. Wrażenie ogólne: po co płacić, jak nie oferuje nic, czego nie ma za darmo? Brakuje także opcji ukrywania strony na hasło. Cała zawartość jest publicznie dostępna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://weselapolskie.pl/"&gt;Wesela Polskie&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten serwis proponuje 3 rodzaje stron: Free,&amp;nbsp;Standart&amp;nbsp;oraz Premium. Przez pierwsze 2 tygodnie korzystać można za darmo z opcji premium, potem, jeśli nie zapłacimy, konto staje się free. Strona jest także&amp;nbsp;jednocześnie&amp;nbsp;rodzajem planera, chociaż nie zawiera kalkulatora wydatków. Wśród proponowanych zakładek jest nawet "W nowym życiu" oraz "Dzieci", więc stronę możemy prowadzić jako małżeński pamiętnik. Galeria jest spora, aczkolwiek nie udało mi się dowiedzieć, jak wiele plików lub megabajtów mieści (a wgrywanie zdjęć, by to odkryć wymagałoby bardziej zdeterminowanej osoby niż ja). Zresztą zobaczcie same na &lt;a href="http://weselapolskie.pl/marusienka"&gt;stronie testowej&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plusy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;bardzo ładne szablony i duże&amp;nbsp;możliwości&amp;nbsp;edycji strony&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;stronę edytujemy bezpośrednio w każdej zakładce, dzięki czemu od razu widzimy efekt&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;duża galeria&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;porządny edytor tekstu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;na&amp;nbsp;hasło&amp;nbsp;możemy ukryć całą stronę, a nie tylko poszczególne elementy&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Minusy:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;nie mam pojęcia, która z opcji zniknie po upływie czasu dla konta premium...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img443.imageshack.us/img443/5648/schowek01wl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="198" src="http://img443.imageshack.us/img443/5648/schowek01wl.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Edycja zakładki na stronie założonej na Wesela Polskie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.supersluby.pl/"&gt;Super Śluby&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wedle nazwy wszystko powinno być na tej stronie super- nawet profil użytkownika jest super. Panel sterowania jest jednak jak dla mnie najwyżej ok. Podstawowa strona &lt;a href="http://mysiekochamy.ichslub.pl/"&gt;wygląda tak&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;wszystkie&amp;nbsp;inne zakładki musimy dodać samodzielnie w panelu sterowania, który prezentuje poniższa fotografia:&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img130.imageshack.us/img130/687/schowek01kv.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="217" src="http://img130.imageshack.us/img130/687/schowek01kv.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Panel sterowania Super Ślubów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;Plusy:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;100 MB&amp;nbsp;na zdjęcia w galerii&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;możliwość stworzenia forum dla gości&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;miejsce na dodanie porządnej mapki dojazdu&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Minusy:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;nie znalazłam miejsca edycji strony głównej, przez co ta wygląda smutno i żałośnie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Menu jest mało intuicyjne&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;zdjęcie trzeba dodawać pojedynczo&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W najbliższym czasie przyjrzę się także innym serwisom.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/planer-i-strona-slubna-test.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2791186630309122748.post-2010135787215864724</guid><pubDate>Thu, 14 Oct 2010 19:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-29T00:36:28.054+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przygotowania do ślubu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślub</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ślubne wróżby</category><title>Data ślubu a numerologia</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pewnie niejedna z nas ma ten problem: jaką datę wybrać na ślub... Przy decyzji bierzemy pod uwagę różne aspekty: pogodę i&amp;nbsp; porę roku, dostępność sali weselnej, tradycję oraz zobowiązania i terminy naszych krewnych i własne.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nikt raczej nie wylicza, czy data ślubu przyniesie mu pomyślność w aspekcie numerologicznym. W dzisiejszym wpisie prezentuję krótką charakterystykę poszczególnych liczb pod względem zawierania związku małżeńskiego.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby otrzymać wibrację danego dnia, należy dodać do siebie poszczególne liczby składowe daty:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: 18pt;"&gt;dzień + miesiąc + rok= liczba = cyfra + cyfra= wibracja dnia&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;Przykładowo dla daty 18.06.2010:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 18pt;"&gt;1+ 8+ 6+2+0+1+0=18= 1+8= &lt;b&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;9&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Naszą wibracją dnia jest 9!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto opisy poszczególnych wibracjii:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1- Jedynka. Data raczej niekorzystna. Jedynka jest liczbą samotników, liderów i przywódców. Może wróżyć walkę o władzę w związku lub przedkładanie samorozwoju i kariery zawodowej ponad partnera. Jeśli takie tendencje są zauważalne w Twoim związku- zastanów się nad zmianą daty.Jeśli natomiast obydwoje jesteście niczym dwie papużki nierozłączki i nieco brakuje Wam przestrzeni- jedynka Wam ją zapewni. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2- Dwójka. Data idealna, oznaczająca partnerstwo, miłość i oddanie. W numerologii dwójka odpowiada księżycowi- a jak wiadomo jest on symbolem romantycznych nocy, poetów i ich muz. Jeśli więc chcesz, by opiekuńcza moc księżyca jaśniała nad Waszym małżeństwem i nigdy nie zabrakło Wam chęci do wspólnych rozmów- liczba ta jest świetna na zawieranie małżeństwa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3- Trójka. Trzy to także bardzo pozytywna liczna, która w Waszym małżeństwie wzmocni porozumienie, kreatywność oraz obopólne działanie. Trójka to liczba Trójcy Świętej, utożsamia harmonię. Dwie siły tworzą trzecią. Wibracja tej liczby pozytywnie wpływie na potomstwo, na wszelkie wspólne przedsięwzięcia oraz nie pozwoli, by w Waszym związku zagościła nuda. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4- Czwórka. Cztery to liczba materii- domu, bazy, schronienia. Daje silne osadzenie w realiach, lecz niesie ze sobą także stagnację. Idealna wibracja daty dla pary szalonej i zwariowanej. Wniesie porządek w małżeństwo. Niewskazana jednak dla osób, które są poważne i ustabilizowane- w ich związek przez czwórkę może wkraść się rutyna i nadmierne przywiązanie do pozorów. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5- Piątka. Nie jest to zbyt pozytywna liczba. Piątka wzmacnia wibracje ryzykanctwa, poszukiwań, chęci przelotnych przygód. Nie wpływa natomiast pozytywnie na poczucie odpowiedzialności: ani za siebie, ani za partnera. Liczba ta dodatnio wpływa jedynie na wzrost jakości komunikacji pomiędzy małżonkami- przyświeca jej Merkury, patron wygadanych handlarzy i złodziei. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6- Szóstka. Patronką tej liczby jest Wenus... Co samo za siebie mówi, że wibracja tej liczby w każdym aspekcie sprzyja zawieraniu małżeństwa. Szóstka to liczba miłości, zarówno fizycznej, jak i duchowej. Pod takim patronatem można przewidywać dla swego związku samych pozytywów. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;7- Siódemka. wbrew zwyczajowemu przesądowi- dla ślubu liczba ta nie jest szczęśliwa. Siódemka to duchowe poszukiwania, wzniosłe idee, marzenia- dobre jednak dla samotnika. Szczęście przynieść może jedynie osobom, które w związku są już bardzo długo i bardzo dobrze się znają. Wtedy wniesie w ich relację zupełnie nową jakość i zainspiruje do wspólnych podróży- duchowych, metaforycznych lub zupełnie dosłownych. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;8- Ósemka. Liczba ta jest sześcianem liczby 2 i niesie podobne wibracje, jak ona- jedynie je zwielokrotniając. Ósemka gwarantuje porozumienie, łagodność oraz cierpliwość dla partnera. Wibracja tej liczby to otworzenie się na drugą osobę, chęć niesienia jej pomocy oraz oddania się jej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;9- Dziewiątka. To także bardzo pozytywna liczba. Dziewiątka to zamknięcie pewnego etapu, przejście do kolejnego rozdziału swojego życia. Dobrymi wibracjami pomoże nam zamknąć okres narzeczeński i wcielić się w rolę osoby zamężnej. 9 symbolizuje spełnienie marzeń, osiągnięcie celu, pogłębienie współpracy oraz ZAWARCIE MAŁŻESTWA.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Oczywiście- należy to potraktować z przymrużeniem oka.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;**Opracowane na podstawie "Symboliki liczb" Manueli Olszewskiej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://slubnyblog.blogspot.com/2010/10/data-slubu-numerologia.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>9</thr:total></item></channel></rss>