<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><title>ninaque</title><link>http://blog.ninaque.com/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Sat, 11 Jul 2009 18:57:43 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/thion/jogger" type="application/rss+xml" /><item><title>Nasze polskie Bollywood. I trzy nostalgiczne akapity</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/uHR0vlEt3jI/</link><description>&lt;p class="intro"&gt;&lt;a href="http://www.sklep.cenega.pl/goracapromocja/"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/107210/cenegapng"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wygląda na to, że właśnie napisałem drugi wpis w tym miesiącu. Sam się sobie dziwię. Przez cały ostatni rok było z &lt;em&gt;ninaque&lt;/em&gt; raczej krucho - paradoksalnie im dalej zagłębialiście się w las, Moi Drodzy Czytelnicy, tym mniej mogliście znaleźć tutaj drzew. Wystarczy powiedzieć, że w 2008 - na cztery lata przed Apokalipsą! - napisałem tylko dwadzieścia dziewięć notek. &lt;a href="http://izbieractwo.pl"&gt;Radek&lt;/a&gt; &lt;a href="http://blog.ninaque.com/2009/01/09/kulturalnie-i-rozrywkowo/#comm1321597"&gt;ogłosił w komentarzu&lt;/a&gt; pod ostatnim wpisem, że slowblogging rządzi i pewnie ma rację - w końcu każdy ją ma. Ale w grudniu okazało się, że las wycięto, że zamiast mądrego, przemyślanego &lt;em&gt;slowbloggingu&lt;/em&gt; uprawiam raczej egzotyczny &lt;em&gt;nonblogging&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I została tylko szara naga jama. Szaranagajama. A w niej...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem wypuściłem na wolność jedną jaskółkę. Wy odwdzięczyliście się aż dwudziestoma dwoma. Ktoś to nadal czyta, pomyślałem, muszę częściej pisać. Muszę. Częściej. Pisać. A że pojawił się powód, a nawet dwa powody, to dlaczemu by z nich nie skorzystać?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(...)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Huh, okej, nareszcie koniec wstępu. Zawsze mam te same problemy z pisaniem początków - czy początkiem pisania - ponieważ płodzenie tekstów w stylu "&lt;em&gt;Cenega wystartowała z reklamami swojej nowej wyprzedaży&lt;/em&gt;" wydaje mi się strasznie sztywne. I nudne. Ale przecież blogi to nie książki, wszyscy czytamy je dla postaci ich autorów, a nie treści, które ze sobą niosą, więc ważne jest, żeby autor A poinformował o nowym startupie, a następnie autor N go zjechał od butów, aż po kapelusz. Niech żyją nudne wstępy, niech żyją, huuura! Wierzcie mi, wiem, co mówię, w końcu sam kiedyś tak zaczynałem większość postów. Jeżeli nie wszystkie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro więc nudny wstęp mamy już ostatecznie za sobą, to możemy przejść do równie nudnej treści dalszej, w której okazuje się, że niedawno &lt;a href="http://cenega.pl"&gt;Cenega&lt;/a&gt; faktycznie wystartowała z kampanijką reklamującą noworoczną &lt;a href="http://www.sklep.cenega.pl/goracapromocja/"&gt;Gorącą Wyprzedaż&lt;/a&gt;, a raczej &lt;abbr title="Czyżby subtelne nawiązanie do słynnego wieprza?"&gt;Wyprz&lt;/abbr&gt;. W zimie - &lt;em&gt;gorącą&lt;/em&gt;, tak. Jest &lt;a href="http://blog.ninaque.com/2008/11/22/jak-zrecenzowalem-trzeciego-fallouta/"&gt;niedawno zrecenzowany &lt;em&gt;Fallout 3&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;, jest nowa, jeszcze bardziej kształtniejsza i pełniejsza Lara Croft - znaczy więcej opcji ma i grafikę lepszą, zboczuchy - w roli &lt;em&gt;Tomb Raidera&lt;/em&gt; i jest również nowy &lt;em&gt;Brothers in Arms&lt;/em&gt;, którego pierwszą część wspominam bardzo miło. Są nawet promujące całość &lt;a href="http://wyprz16.blox.pl/2009/01/Nasze-sa-ladniej-wydane.html"&gt;filmiki&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wyprz16.blox.pl/2009/01/Jaka-tu-kupic-gre-stary.html"&gt;w stylu&lt;/a&gt; Bollywoodu, ba, jest nawet &lt;a href="http://wyprz16.blox.pl/html"&gt;blog zbierający je wszystkie do kupy&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I &lt;a href="http://www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&amp;amp;lang=uk&amp;amp;code=a76d7022875a80a48574d4c8946df8d2"&gt;odpowiedzi&lt;/a&gt; są. Nawet moja wersja jest. Taka niedobra i świńska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width="400" height="370"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.grapheine.com/bombaytv/bt.swf?code=a302c25aa556631f5b313112b0e37753"&gt;
&lt;embed src="http://www.grapheine.com/bombaytv/bt.swf?code=a302c25aa556631f5b313112b0e37753" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="370" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;noembed&gt;&lt;a href="http://www.grapheine.com"&gt;Grapheine : Agence de communication studio graphique illustrateur création de logo sur Paris et Lyon&lt;/a&gt;&lt;/noembed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;small&gt;&lt;em&gt;Nie, nikt mi nie zapłacił za ten wpis. Póki co.&lt;/em&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;small&gt;&lt;em&gt;PS.: ZNOWU MI SPADŁA LICZBA CZYLENIKÓW.&lt;/em&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/uHR0vlEt3jI" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sun, 18 Jan 2009 14:42:32 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2009/01/18/nasze-polskie-bollywood-i-trzy-nostalgiczne-akapity/</guid><category>ciekawostki</category><category>co w sieci piszczy?</category><category>gry</category><category>polskie</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2009/01/18/nasze-polskie-bollywood-i-trzy-nostalgiczne-akapity/</feedburner:origLink></item><item><title>Kulturalnie i rozrywkowo</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/dsD61I6I6ao/</link><description>&lt;p&gt;Wróciłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To, że piszę na tym blogu czasami, rzadko lub nigdy albo pierwszy raz - w końcu wszystko jest względne, więc pisanie również - nie znaczy, że umarłem, czy ewentualnie zostałem odcięty od Internetu - chociaż to w sumie to samo - nie powiadamiając o tym uprzednio Moich Kochanych Czytelników, których liczba spadła wczoraj całkiem niespodziewanie z około stu dziesięciu do mniej więcej czterdziestu (tak, to dlatego zdecydowałem się sklecić tę notkę). Czas bardzo aktywnego niepisania spędzam przeważnie na ogólnie pojętym dokulturowywaniu się - czytaniu książek, oglądaniu filmów i seriali, graniu w gry komputerowe (ostatnio - &lt;em&gt;Mount&amp;amp;Blade&lt;/em&gt; :O) - i kilku kolejnych, ale mniej ciekawych zajęciach, takich jak zwiedzanie przeróżnych galerii i uczęszczanie na wykłady bezimiennych mecenasów sztuki, wiecie, tych nudnych i kujonowatych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Huh.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wstęp mamy już za sobą, więc weźmy się wreszcie za recenzowanie &lt;a href="http://szufler.pl"&gt;Szuflera&lt;/a&gt;. Tym razem naprawdę będzie krótko - recenzja Fallouta trzeciego pokazała, że również określenie &lt;em&gt;krótko&lt;/em&gt; jest względne - bo mam tylko kilka rzeczy do pomarudzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pierwsze, nie wiem, kto wpadł na pomysł ograniczenia długości recenzji do stu sześćdziesięciu znaków, ale powinno się go za to skazać na wieczne tortury w rodzaju ciągłego przerywania wszystkich myśli w połowie ich formułowania. Bo za długie by były. Tak, tak, wiem, że w &lt;a href="http://szufler.pl"&gt;Szuflerze&lt;/a&gt; chodzi o &lt;em&gt;krótkie&lt;/em&gt; recenzje, ale to, że mogę napisać "film jest do kitu", ale już na wyjaśnienie dlaczego nie mam miejsca, zdecydowanie nie jest fajne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po drugie, proces oceniania został przez twórców już na starcie utrudniony - żeby po bożemu zjechać pierwszą lepszą grę, muszę ją najpierw odnaleźć wśród ogromnego burdelu w szukajce. A jak nie ma, to dodać. Dopiero potem wystawić opinię. Nie można by walnąć ku chwale Ojczyzny i uciesze użytkowników na stronę główną &lt;a href="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/103930/twitter-szuflerpng"&gt;ładnego i przede wszystkim dużego formularza w twitterowym stylu&lt;/a&gt; z dwoma polami - jednym, automagicznie podpowiadającym nazwę ocenianej rzeczy i drugim, w którym pisałoby się samą recenzję? Nie, głupcze - to by było zdecydowanie za proste.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po trzecie, z gościem, który wymyślił "gwiazdki" przy ocenianiu, powinno się zrobić to samo, co z opisywanym już skazańcem od stu sześćdziesięciu znaków. Tylko brutalniej. Żeby chociaż pozwolili połówki tych gwiazdek wystawiać, ale gdzie tam!... Nie wolno, system nie pozwala. Powoli zaczynam rozumieć wszelkiego rodzaju buntowników.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po czwarte, udało mi się dodać do znajomych tylko jedną osobę - dziwnym trafem został nią &lt;a href="http://webfan.pl"&gt;Fanatyk&lt;/a&gt; (to chyba za ten &lt;a href="http://webfan.pl/rozwiazanie-konkursu-swiatecznego.html"&gt;świąteczny konkurs&lt;/a&gt;). Przy kimkolwiek innym Szufler odmawia posłuszeństwa, więc wyjątkowo nie będę krzyczał na system &lt;em&gt;przyjaciół&lt;/em&gt; - po prostu ich nie mam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym &lt;a href="http://szufler.pl/profil/thion"&gt;jest całkiem fajnie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p class="intro"&gt;&lt;a href="http://szufler.pl"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/103926/szuflerpng" alt="i tak nikt tego nie czyta, a jak czyta, to gratuluję, ale get a life."&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;small&gt;&lt;em&gt;Graficzna zajawka dla zmyły dopiero na końcu.&lt;/em&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/dsD61I6I6ao" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:20:58 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2009/01/09/kulturalnie-i-rozrywkowo/</guid><category>narzekam</category><category>polskie</category><category>teksty</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2009/01/09/kulturalnie-i-rozrywkowo/</feedburner:origLink></item><item><title>Jak zrecenzowałem trzeciego Fallouta</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/ipoPW5wYIMY/</link><description>&lt;p class="intro"&gt;&lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/87670"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/87670/fallout.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyznam Wam się do czegoś, tak szczerze i z dobrej woli - otóż nie grałem nigdy w dwie pierwsze części Fallouta, które, jak wiadomo, wśród &lt;em&gt;erpeegów&lt;/em&gt; są uznawane za kultowe i otaczane niemalże boską czcią. A gatunek ten bardzo lubię i to gry takie jak Gothic, Wiedźmin, Neverwinter Nights, czy Mass Effect cieszą się moim największym zainteresowaniem. Na swoją obronę mogę tylko powiedzieć, że, po pierwsze, pochodzę z pokolenia tych graczy, którzy zwracają dużą uwagę na grafikę i jakoś bieganie małym zpikselowanym ludzikiem mnie nie kręci - za to bieganie dużym, tak wyraźnym, że widać mu nawet pryszcze na jego facjacie... o, to już całkiem co innego! A po drugie, trzecie i czwarte, jestem strasznie leniwy, tak bardzo, że nawet nie chce mi się tłumaczyć, dlaczego nie pokusiłem się choćby na ściągnięcie tych kilkuset megabajtów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc nie patrzę na F3 przez pryzmat jego poprzedników, ale jak na całkowicie odrębną pozycję. Okej, koniec wstępu, a że czcionka na ninaque jest duża - wybaczcie, jestem ślepy i muszę widzieć, co piszę na własnym blogu - będę się więc streszczać, bo nie chcę, byście się zniechęcili tylooooma akapitami, nawet jeżeli wyglądają jak wyjęte żywcem z książeczki dla pięciolatków.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Fabuła&lt;/h3&gt;
&lt;div class="intro" style="float: left; padding: 20px; padding-left: 0; padding-top: 20px; padding-bottom: 0px;"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/thion/3049414759/" title="Fallout 3 by thion_, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3028/3049414759_f53c9fe30e_m.jpg" width="240" height="192" alt="Fallout 3"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Najpierw rzeczy pierwsze i najważniejsze, a taką w grach RPG zdecydowanie jest fabuła (oczywiście zaraz po możliwości pokonania tabunów wrogów, okradnięcia kupca, a potem sprzedania mu własnego złomu i wyniesienia pięknej dziewicy z płonącego miasta). Jednak z pisaniem o fabule zawsze jest taki problem, że nikt nie lubi, gdy mu się w najmniej odpowiednim momencie - lub jeszcze przed rozgrywką - zdradza, &lt;em&gt;kto zabił&lt;/em&gt;. Taka wiedza jest nagrodą za te kilka- lub kilkanaście godzin biegania po tym cholernym Pustkowiu, więc nie zamierzam Was jej pozbawiać, w szczególności jeżeli nie macie jeszcze trójki w swoich rękach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Główny wątek jest... jakby to powiedzieć.. nieprzewidywalny. Po wyjściu z Krypty 101 nawet w najgorszych koszmarach nie spodziewałem się, że będzie... aż taki banalny, przewidywalny, krótki i w ogóle do kitu. Z każdym kolejnym questem pocieszałem się "może teraz, poczekaj jeszcze chwilę, na pewno zaraz stanie się coś całkiem niespodziewanego" i, cóż, można powiedzieć, że się nie zawiodłem, bo w pewnym momencie gra nagle się skończyła, a ja siedziałem w fotelu z opadniętą szczęką, oglądając filmik końcowy. Można więc powiedzieć, że nowy Fallout wywarł na mnie duży wpływ. Och, tak, oczywiście - mogę sobie przypomnieć dwie sytuacje, w których Fallout wyrwał się z objęć schematu. Dwie. W dodatku, jeżeli skupimy się tylko na pogoni za naszym ojcem, wtedy przejście całej gry zajmie nam gdzieś z piętnaście godzin. Z przerwami na sen, jedzenie i inne rzeczy, które zazwyczaj są zbędne, gdy mamy do czynienia z dziełami wybitnymi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem, być może spodziewałem się za dużo, bo nie grałem również w Obliviona, ostatnią produkcję Bethesdy. Co prawda, słyszałem o nim wiele, ale przecież plotek się nie powtarza, tak jak zwyczajowo nie mówi się źle o zmarłym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na szczęście, jest jeszcze druga strona medalu - zadania poboczne. Ciekawe, rozbudowane i, co chyba najważniejsze, nie polegające na przyniesieniu dziesięciu psich kup do kupca z drugiego końca mapy. W większości pojawiają się opcjonalne subquesty - choćby przy &lt;em&gt;Poradniku Pustkowi&lt;/em&gt; - za które można dostać wiele fajnych rzeczy, przydatnych kiedy nasza postać nie jest jeszcze w stanie rozwalić całego oddziału supermutantów na raz. Często żeby je wykonać, a nawet zapoczątkować, trzeba się niemało nachodzić i to jest ich główny minus - rzadko które są powiązane z głównym questem tak, by natrafić na nie przy okazji jego wykonywania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A miało być krótko...&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Audiowizual&lt;/h3&gt;
&lt;div class="intro" style="float: left; padding: 20px; padding-left: 0; padding-top: 20px; padding-bottom: 0px;"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/thion/3050256412/" title="Fallout 3 by thion_, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3042/3050256412_3b5166fbb9_m.jpg" width="240" height="192" alt="Fallout 3"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Grafika nie rewelacyjna, ale bardzo dobra - ale musicie ją zobaczyć na własne oczy, bo do pisania na ten temat za wiele nie ma, nie znam się na tych wszystkich fajnych technicznych duperelach, cienie wyłączam, bo wtedy mniej tnie i takie tam. Wszystko wygląda na starannie dopieszczone, a Pustkowia... Pustkowia to jest dopiero coś! Klimat opuszczonego przez boga i ludzi miejsca, po którym walają się pozostałości dawnej cywilizacji, gdzie tu i tam hasają sobie zmutowane króliczki, został według mnie świetnie oddany. Wieje wiatr, czasami pojawia się jakiś delikatny motyw, a w oddali szczeka sobie jakiś wielki bydlak... cóż, żyć, nie umierać!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale że nie ma róży bez kolców, to nie wszystko jest równie dopracowane. Jedno słowo - animacja... A potem drugie - beznadziejna. Dodajmy jeszcze kilka synonimów, takich jak do kitu, fatalna, bublowata, badziewna, nędzna i mamy pełny obraz grzechu śmiertelnego Bethesdy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mógłbym jeszcze ponarzekać na radio, więc oczywiście to zrobię, nie ma lekko. Z założenia bardzo fajny pomysł, ale &lt;em&gt;uno&lt;/em&gt;, Three Dog się strasznie powtarza, &lt;em&gt;dos&lt;/em&gt; piosenki też się strasznie powtarzają - za każdym razem, gdy się wsłuchiwałem, to ciągle leciały te same, więc chyba odrobinę ich mało. Na inne utwory jakoś nie zwróciłem większej uwagi, no, może jednym super fajnym kawałkiem z menu, którego nazwy obecnie nie pamiętam, więc widocznie ani nie przeszkadzały, ani nie wpadały w ucho, przyćmiewając wszystko inne - ot, po prostu rzemieślniczo wykonywały swoją pracę i pomagały budować odpowiedni klimat. Który F3 zdecydowanie ma.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Świat&lt;/h3&gt;
&lt;div class="intro" style="float: left; padding: 20px; padding-left: 0; padding-top: 20px; padding-bottom: 0px;"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/thion/3050255546/" title="Fallout 3 by thion_, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3018/3050255546_d4bfdaf523_m.jpg" width="240" height="192" alt="Fallout 3"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Duży i mały jednocześnie. Duży, bo na początku nie można korzystać z opcji szybkiej podróży i wszędzie trzeba mozolnie drałować na piechotę, a mały, bo po pewnym czasie na mapce nie widać już niczego innego, prócz miliona zielonych punkcików. Strasznie dużo namnożyło się tych ludzi jak na post apokalipsę, nieprawdaż?... Ciekawe czemu przez dwieście lat radosnej walki o byt, napromieniowane żarcie i chętnego partnera nie zorganizowali się jakoś bardziej spójnie, niż w kilkunastu małych wioskach i nie zdołali wykopać wszystkich tych ghuli, potworów i Zielonych na zbity pysk na inny kontynent? Chociaż to w sumie całkiem fajne życie i adrenaliny dużo, więc po chwili zastanowienia im się nie dziwię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świat umowny i trochę naiwny. Jeszcze przed premierą gdzieś czytałem, że w przeciwieństwie do pełnej czarnego humoru dwójki (podobno, przypominam, że nie grałem), F3 ma być poważny. Rozumiecie - p o w a ż n y. Wyszło tak, że przy odrobinie Retoryki możemy przekonać każdego do wszystkiego, NPC rzadko pamiętają, co się do nich mówi, a na to &lt;em&gt;jak&lt;/em&gt; nie zwracają żadnej uwagi, a dzieci - tak, dzieci - budują sobie ukrytą wioskę wśród stanowisk Supermutantów. To wszystko jest absolutnie poważne, rozumiecie?&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Ciasteczka i upierdołki&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Czyli rzeczy, których nie mogłem zmieścić w poprzednich akapitach, a które mi się spodobały lub nie:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Baby mode&lt;/em&gt; na początku gry. Super rzecz, nie spotkałem jej do tej pory nigdzie indziej, może za mało gram.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Zużywanie się broni&lt;/em&gt;. Oczywiście, to bardzo realistyczny zabieg, ale mnie bardziej wkurzył, niż zachwycił. Przez to musiałem przez cały czas nosić ze sobą kilka egzemplarzy danej spluwy, co w połączeniu z moją małą siłą powodowało, że co chwilę musiałem dreptrać do najbliższego handlarza.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;PipBoy 3000&lt;/em&gt;. Słyszałem, że wiele osób wkurza, a mi wydaje się ciekawym pomysłem, na pewno innym, niż standardowe menu.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Nudne&lt;/em&gt; dialogi.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Ochłap&lt;/em&gt;. Przez długi czas mój jedyny towarzysz, wkurzał mnie troszkę tym, że trzeba go było trzymać na odległość od większych masakr, bo mogli go zabić. :(&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Dwuwymiarowa mapa okolicy&lt;/em&gt;. W domach, czy innych piętrowcach można się łatwo zgubić.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Bezbarwni towarzysze&lt;/em&gt;, służący tylko do strzelania i targania za sobą sprzętu, którego nie możemy unieść.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Chociaż może się wydawać, że w tej recenzji skupiłem się bardziej na wadach Fallouta 3 to muszę przyznać, że grało mi się naprawdę fajnie. Nie było przewidywanej przez tzw. "beton falloutowy" totalnej porażki, ale też nie dostaliśmy gry wspaniałej. Po prostu - spędziłem dobrych kilkadziesiąt godzin przed monitorem i nie żałuję, wcale a wcale. Z czystym sumieniem daję &lt;strong&gt;7/10&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/ipoPW5wYIMY" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 22 Nov 2008 14:15:29 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/11/22/jak-zrecenzowalem-trzeciego-fallouta/</guid><category>gry</category><category>narzekam</category><category>fallout 3</category><category>bethesda</category><category>games</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/11/22/jak-zrecenzowalem-trzeciego-fallouta/</feedburner:origLink></item><item><title>ninaque mini theme</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/paR9knCyDZQ/</link><description>&lt;p class="intro"&gt;&lt;a href="http://thion.tumblr.com"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/72010/ninaque-tumblr.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedyś, dawno temu, założyłem sobie tumbleloga o nazwie &lt;em&gt;&lt;a href="http://thion.tumblr.com"&gt;ninaque mini&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; na &lt;a href="http://tumlbr.com"&gt;tumblr.com&lt;/a&gt; i po kilku tygodniach fascynacji całkowicie o nim zapomniałem - o czym świadczy data dodania ostatniego wpisu, czyli, hm... trzeci kwietnia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak ostatnio przypomniałem sobie o nim, gdy sprzątałem foldery związane z moimi pracami i pomyślałem sobie, że design tego bloga jest naprawdę niezły i że, gdyby go dopracować, mógłby sprawdzić się na testowanym przeze mnie ostatnio &lt;a href="http://soup.io"&gt;soup.io&lt;/a&gt;. Tak więc zabrałem się za prace renowacyjne i po kilku godzinach wszystkie rzeczy, które mi się nie podobały zostały poprawione - szkoda tylko, że system template'ów &lt;a href="http://soup.io"&gt;Soup&lt;/a&gt; jest jakiś pokręcony i nie chciało mi się ani szukać jakiejś dokumentacji, ani tym bardziej próbować przystosować &lt;em&gt;mini theme&lt;/em&gt;, zerkając do źródeł innych szablonów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A że ostatnią rzeczą, której chciałem, było zmarnowanie dobrej (i mojej!) roboty, postanowiłem ją udostępnić za darmo innych blogerom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Działające demo można zobaczyć i przetestować na &lt;a href="http://thion.tumblr.com"&gt;ninaque mini&lt;/a&gt;, natomiast paczkę z plikami można &lt;a href="http://dl.getdropbox.com/u/28442/thion.tumblr.com.rar"&gt;ściągnąć z mojego Dropboksa&lt;/a&gt;. Szablon był testowany tylko na Firefoksie i Safari (czyli powinien też działać na Chrome) i jest przystosowany do wspomnianego wcześniej &lt;a href="http://tumblr.com"&gt;tumblra&lt;/a&gt;, ale nie powinno być żadnych problemów z przeportowaniem go na inne platformy, chyba że ta inna platforma ma na imię Soup, ale to już pech. Licencja... no wiecie, zachowajcie podpis z linkiem do mnie w stopce i - mniej ważne - zmieńcie logo, a poza tym to cieszcie się, jedzcie i pijcie z tego wszyscy.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/paR9knCyDZQ" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 11 Oct 2008 22:39:43 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/10/11/ninaque-mini-theme/</guid><category>blogi</category><category>moje projekty</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/10/11/ninaque-mini-theme/</feedburner:origLink></item><item><title>Trochę o FIFIE 09</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/y5zlWwi0Hfk/</link><description>&lt;p class="intro"&gt;&lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/69790"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/69790/8.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.sciagnij.pl/programy/p/FIFA_09/4204"&gt;Ściągnąłem&lt;/a&gt; sobie wczoraj demo najnowszej kopanki ze stajni EA Sports - FIFY 09. Zachęciło mnie do tego &lt;a href="http://blip.pl/s/3950642"&gt;blipnięcie&lt;/a&gt; Filipa Teppera i kilka widzianych wcześniej pochlebnych opinii z niezwiązanych ze sobą źródeł, wieszczących w dodatku, że zero dziewiątka jest lepsza nawet od kolejnego PES-a, co było nowiną doprawdy niespotykaną. I tak, wiem, że ocenianie gry po samym demie jest co najmniej dziwne, ale w futbolu z ekranu komputera najważniejszą rzeczą jest rozgrywanie meczy i miodność z tego płynąca, a reszta gry zazwyczaj co roku doczekuje się co najwyżej kosmetycznych poprawek, więc w tym wypadku myślę, że zrozumiecie moją decyzję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc, zaczynając od najważniejszej i podstawowej rzeczy, jak się gra w nową FIFĘ? Po kilku rozegranych spotkaniach mogę powiedzieć - dobrze, bardzo dobrze, a na pewno lepiej, niż w poprzednią, która znudziła mi się po... połowie sezonu (sic!). Chociaż już dość dawno nie grałem w &lt;em&gt;ósemkę&lt;/em&gt;, ta edycja wydaje mi się o wiele szybsza, dynamiczniejsza i bardziej realistyczna - zarówno, jeżeli chodzi o wygląd piłkarzy i boiska, jak i zachowanie piłki, czy system kolizji. By to ocenić, trzeba przetestować i zobaczyć &lt;em&gt;09&lt;/em&gt; na własne oczy. Natomiast jedną z największych wad, które zauważyłem, jest występująca czasami schematyczność, co widać na poniższym filmiku - gol, jak i dwie inne groźne sytuacje powstały po samotnym rajdzie lewą stroną boiska i łatwym poradzeniu sobie z obrońcami przeciwnika. Chociaż to może być akurat wina niskiego poziomu trudności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejną wartą wspomnienia sprawą jest nowa kamera w trybie "Zostań gwiazdą" (tak się on nazywa?), która reaguje teraz dynamicznie na pozycję piłkarza na boisku i nie jest taka statyczna, jak w poprzedniej wersji. Jednak według mnie ideałem byłoby coś takiego, jak wymyślił reżyser &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=anwlpTgbQTE"&gt;słynnej reklamy Nike &lt;q&gt;Take it to the next level&lt;/q&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak co roku, EA zaserwowało nam także kolejną porcję standardowych zmian - czyli ulepszenie grafiki, animacji i twarzy zawodników, sterowanie myszką (IMO niewypał) oraz uaktualnienie składów. Niestety, w demie można zagrać tylko sześcioma drużynami (Real Madryt, Olimpique Marsylia, Chelsea London, Toronto FC, AC Milan, Schalke 04), w dodatku nie ma możliwości zmiany poziomu trudności, czy długości meczu. Co jest, oczywiście, zrozumiałe, ale z deczka wkurzające.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;AC Milan - Real Madryt&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object width="670" height="503"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;
&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;
&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=1890452&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1"&gt;
&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=1890452&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="670" height="503"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niedawno Konami również &lt;a href="http://www.sciagnij.pl/programy/p/Pro_Evolution_Soccer_2009/4640"&gt;opublikowało wersję testową&lt;/a&gt; nowej edycji swojego dziecka, czyli dobrze wszystkim znanego Pro Evolution Soccer, walczącego z FIFĄ o miano najlepszej konsolowej i pecetowej kopanki. Skorzystałem z okazji i ją również ściągnąłem sobie na dysk, by móc popisać się w tej małej recenzji choć odrobiną obiektywności. ;) Po trzech meczach muszę powiedzieć, że... FIFA 09 podoba mi się dużo bardziej od PES-a 2009. W Pro Evo w dalszym ciągu sędziowie są prawie zawsze przeciwko nam, piłka porusza się... dziwnie, a grafika - tak, w końcu jestem z pokolenia graficznych potworków! - jest gorsza, niż u rywala (a murawa to już w ogóle, brr... zło).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trzeba będzie najwyraźniej zaopatrzyć się w pełną wersję. ;)&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/y5zlWwi0Hfk" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Mon, 06 Oct 2008 21:32:58 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/10/06/troche-o-fifie-09/</guid><category>gry</category><category>narzekam</category><category>teksty</category><category>fifa</category><category>pes</category><category>recenzja</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/10/06/troche-o-fifie-09/</feedburner:origLink></item><item><title>To wcale nie jest wpis o pewnej przeglądarce</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/MiIOn73BHX8/</link><description>&lt;p&gt;No, może nie całkiem. Prawdopodobnie byłoby tu moje zdanie na temat &lt;em&gt;pewnej przeglądarki&lt;/em&gt;, gdyby nie to, że w swojej wielkości &lt;em&gt;fochła się&lt;/em&gt; na mnie i &lt;a href="http://flickr.com/photos/thion/2825077413/"&gt;odmówiła współpracy&lt;/a&gt;, zanim jeszcze bliżej się poznaliśmy. Nie wiem więc, czy jest rzeczywiście taka szybka, jak działa privacy aka porn mode, nie wiem na pewno (bo przecież inni mogą kłamać) nic, może prócz tego, jak wygląda.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak reszta świata - chociaż niecałkiem, mój królik jest chyba ignorantem i gdy mu o &lt;abbr title="tej pewnej przeglądarce"&gt;TPP&lt;/abbr&gt; wspomniałem, wzruszył tylko uszami w stylu &lt;q&gt;I don't know and I don't care&lt;/q&gt; i wrócił do konsumowania swojej karmy (czasy, w których króliki chrupały marchewki chyba już minęły, Króliku Bugsie; nie martw się, na pewno kiedyś będzie lepiej) - już napisała lub właśnie w tej chwili pisze, co sądzi o &lt;em&gt;tej pewnej przeglądarce&lt;/em&gt;. Joggerowa brać również wzięła udział w tej zabawie - i to nawet bardzo aktywnie.&lt;/p&gt;
&lt;p class="intro" style="width: 400px; margin: auto"&gt;&lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/55398"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/55398/jogger-chrome_large.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Apple ze swoimi &lt;em&gt;i(.*)&lt;/em&gt; niech się lepiej schowa (przynajmniej u nas - tam, na odległym Zachodzie, chyba było porównywalnie). I to wszystko Google osiągnęło w dwa dni - nie wiem, może słabo się orientuję, ale dla mnie to było tak - &lt;em&gt;pewna przeglądarka&lt;/em&gt; nie istniała, a potem &lt;em&gt;puf&lt;/em&gt;, nagle się zrobiła. Bardzo ciekawie zresztą: z tego, co czytałem &lt;abbr&gt;TPP&lt;/abbr&gt; to mieszanka Firefoksa, Opery, IE8 i Safari. Wielkie Gie nie zrobiło - chyba - niczego nowego, a wywołało szum większy niż na peronie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Miało nie być o &lt;em&gt;pewnej przeglądarce&lt;/em&gt; i wcale nie było, prawda? Wspomniałem przecież także o królikach i marchewkach, prawda? Prawda?...&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/MiIOn73BHX8" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Wed, 03 Sep 2008 21:50:37 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/09/03/to-wcale-nie-jest-wpis-o-pewnej-przegladarce/</guid><category>ciekawostki</category><category>co w sieci piszczy?</category><category>polskie</category><category>zagraniczne</category><category>mam w dupie google chrome</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/09/03/to-wcale-nie-jest-wpis-o-pewnej-przegladarce/</feedburner:origLink></item><item><title>Blog Day 2008</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/MxfYiI2jAX0/</link><description>&lt;div style="float: left; padding: 20px; padding-left: 0; padding-top: 0;"&gt;&lt;a href="http://www.blogday.org/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://www.blogday.org/images/badge_red.gif" alt="Blog Day 2008" width="310" height="130"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jest sobie &lt;a href="http://blogday.org"&gt;Blog Day&lt;/a&gt;. Długo - właściwie, to jeden dzień - zastanawiałem się, czy w ogóle do całej zabawy przystąpić. Trochę dlatego, że jednak &lt;em&gt;tego wszystkiego&lt;/em&gt; za dużo jest; na &lt;a href="http://jogger.pl"&gt;samej głównej Joggera&lt;/a&gt; co drugi wpis to Blog Day. Zastanawiam się, co jutro będzie się działo w moim Google Readerze. Zdaję sobie sprawę, że niektórych z Was może to wkurzać - nawet bardzo - dlatego ten wpis jest na poziomie jeden, a jeżeli zlekceważyliście tytuł i zdecydowaliście się zacząć czytać dalej, myśląc &lt;q&gt;może przynajmniej jeden napisze, że ten cały Blog Day to szajs&lt;/q&gt;, to możecie w tej chwili bez żadnych wyrzutów sumienia przestać. Usuwanie ninaque z czytnika nie jest wskazane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będzie krótko.&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://www.kottke.org/"&gt;kottke.org&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. Może i dużo osób zna (Reader wskazuje 14k czytelników), ale ja zacząłem czytać dopiero niedawno - dzięki wielkie za rekomendacją dla &lt;a href="http://riddle.pl"&gt;Riddle'a&lt;/a&gt;. Linkblog.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://rafalstec.blox.pl/html"&gt;A jednak się kręci&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. Pozycja tylko dla zainteresowanych sportem, w szczególności piłką nożną (czasami siatkówką). Swoją drogą, pisanie prawie codziennie - a tak robi Rafał Stec - to naprawdę wyczyn godny blogerskich bogów. Z podobnej kategorii mogę polecić jeszcze &lt;a href="http://supergigant.blox.pl/html"&gt;Supergiganta&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://izbieractwo.pl/"&gt;iZbieractwo&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. Radek Grabarek o rzeczach okołointernetowych i &lt;em&gt;nie-tylko&lt;/em&gt; (czyli najbardziej oklepany zwrot, gdy ktoś pisze o wielu rzeczach). Tagi wskazują na tematykę w2.0, blogowania, nieoczywistości i Rafała Agnieszczaka &lt;small&gt;- tak wskazuje ten pierwszy tag, nie pytajcie się mnie ;)&lt;/small&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://koval.com.pl/"&gt;Koval&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; - jeden z niewielu blogów prywatnych, które czytam i na pewno jeden z najciekawszych. Pisałem, że "Strategia Życia" daje do pieca? Nie? No, to daje. Ostatnio z dodatkami fotografii.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://szymon.tumblr.com"&gt;Inspire me, now!&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; Reprezentujący tutaj ogół tumblelogów, których dość dużo subskrybuję, ale - co chciałbym podkreślić - mój najulubieńszy spośród nich. ;) Codzienna dawka ciekawostek, doprawdy nie wiem, gdzie &lt;a href="http://blaszczyk.name/pl/"&gt;Szymon&lt;/a&gt; to znajduje.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Huh, proszę bardzo. Następny!...&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/MxfYiI2jAX0" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sun, 31 Aug 2008 18:24:44 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/08/31/blog-day-2008/</guid><category>blogi</category><category>co w sieci piszczy?</category><category>polskie</category><category>zagraniczne</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/08/31/blog-day-2008/</feedburner:origLink></item><item><title>Muxtape czasowo zamknięte? Nie szkodzi</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/oq_qrWD6LDI/</link><description>&lt;p&gt;&lt;a href="http://muxtape.com"&gt;Muxtape&lt;/a&gt;, strona, dzięki której można (było?) dzielić się ze znajomymi własnoręcznie ułożonymi playlistami, została niedawno &lt;em&gt;zawieszona&lt;/em&gt; przez problemy z RIAA. Zawieszona, bo, jak &lt;a href="http://muxtape.tumblr.com/post/46472068"&gt;napisali&lt;/a&gt; autorzy na ich blogu:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;No artists or labels have complained. The site is not closed indefinitely. Stay tuned.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Niefajnie, lekko mówiąc. &lt;strong&gt;Bardzo&lt;/strong&gt;, &lt;em&gt;bardzo&lt;/em&gt;, &lt;u&gt;bardzo&lt;/u&gt; lekko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale, jak to mówią, każda akcja powoduje reakcję. Przez interwencję (?) RIAA i zamknięcie strony Muxtape dwa dni temu powstała inspirowana przez nią opensource'owa wersja - &lt;a href="http://opentape.fm/"&gt;Opentape&lt;/a&gt;. Wymagania? Własny serwer z PHP 5 + rozszerzenie &lt;i&gt;curl&lt;/i&gt;... i już. Na start dostajemy taką oto &lt;a href="http://opentape.fm/mixtape/"&gt;kasetę&lt;/a&gt; i prosty &lt;a href="http://opentape.fm/mixtape/code/edit.php"&gt;panel administracyjny&lt;/a&gt;. Dodatkowo fajną funkcją jest możliwość zaembedowania playlisty na np. swojego bloga. Jeżeli chcesz mieć więcej, proste - dopisz to sobie sam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świetny app dla tych, którzy właśnie potrzebowali Muxtape, a tu je wyłączono, albo dla tych, którym &lt;em&gt;serwis-matka&lt;/em&gt; nie wystarczał i chcieli czegoś więcej.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/oq_qrWD6LDI" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Tue, 26 Aug 2008 13:01:33 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/08/26/muxtape-czasowo-zamkniete-nie-szkodzi/</guid><category>ciekawostki</category><category>co w sieci piszczy?</category><category>narzekam</category><category>zagraniczne</category><category>muxtape</category><category>opensource</category><category>opentape</category><category>riaa</category><category>fuck the riaa</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/08/26/muxtape-czasowo-zamkniete-nie-szkodzi/</feedburner:origLink></item><item><title>Wypruję ci flaki, blipie!</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/-8CRUx5wank/</link><description>&lt;p&gt;Grzegorz Marczak &lt;a href="http://antyweb.pl"&gt;na Antywebie&lt;/a&gt; &lt;a href="http://antyweb.pl/flaker-kontra-blip-rywalizacje-czas-zaczac"&gt;stwierdził&lt;/a&gt;, że &lt;a href="http://flaker.pl"&gt;Flaker&lt;/a&gt; rozpoczął z &lt;a href="http://blip.pl"&gt;blipem&lt;/a&gt; otwartą walkę o użytkowników:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Na naszym podwórku przedstawiciele wspomnianych powyżej gatunków czyli &lt;a href="http://blip.pl"&gt;Blip&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://flaker.pl"&gt;Flaker&lt;/a&gt; do tej pory żyli w symbiozie. (...) Sytuacja ta ulegała jednak zmianie z końcem lipca, kiedy to twórcy flakera dodali możliwość dodawania tekstu bezpośrednio w serwisie czyli przez WWW, dodatkowo treści można dodawać przez email oraz przez Jabbera. Przy okazji warto sprawdzić log ostatnich zmian jakie twórcy po cichu implementowali przez ostatnie tygodnie. Lista poprawek i nowych funkcjonalności jest imponująca! (...) &lt;a href="http://antyweb.pl/flaker-kontra-blip-rywalizacje-czas-zaczac"&gt;→&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Uno&lt;/em&gt; - zmian jest rzeczywiście dużo, według &lt;a href="http://flaker.pl/blog/zmiany-na-flakerze-changelog/"&gt;changelogu&lt;/a&gt; było ich w lipcu-sierpniu około dwudziestu, ale żadna z nich nie wydaje mi się innowacyjna i &lt;q&gt;niewzorowana na zagranicznym serwisie&lt;/q&gt;. Traker - &lt;a href="http://mybloglog.com"&gt;Mybloglog&lt;/a&gt;, statusty - &lt;a href="http://friendfeed.com"&gt;FriendFeed&lt;/a&gt;. W dodatku ten pierwszy jest drugą najbardziej wkurzającą rzeczą na świecie i gdy tylko widzę jego okienko na jakimś blogu, czuję kuszącą rządzę krwi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Dos&lt;/em&gt; - Flaker wydaje mi się być... zapchany do granic możliwości. Jak flaki jedenaściorga znajomych dają się jeszcze jakoś czytać, to content większej ilości już nie. Na stronie głównej panuje tłok, zadyma, każdy wpis krzyczy &lt;em&gt;ja! ja jestem ważniejszy&lt;/em&gt;, a wtórują mu jeszcze dołączone do niego tagi, zdjęcia, wideo i oczywiście szare powiadomienia trackera, które czasami &lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/48292"&gt;ciągną się dooosyć długo&lt;/a&gt;. Żeby nie było - blip ma podobny problem (czasami mam już dość &lt;span style="color: #FF5B00"&gt;#tych #ostro #pomarańczowych #tagów&lt;/span&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Tres&lt;/em&gt; - chociaż towarzyszył temu spory szum, kilka sztuk opuszczających stado nie jest aż takim powodem do rozpaczy. Content z blipa ciągle przeważa na flakerowych streamach i nie sądzę, żeby się to zmieniło. Przynajmniej w najbliższym czasie. Chociaż - wiadomo, jak to w webie - może pojawić się &lt;em&gt;coś&lt;/em&gt; i wszystko zmienić. Mam tylko nadzieję, że blip nie poczuje się zbyt pewnie i niedługo odpowie na wyzwanie rzucone przez Flakera. ;)&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/-8CRUx5wank" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Tue, 19 Aug 2008 14:38:33 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/08/19/wypruje-ci-flaki-blipie/</guid><category>co w sieci piszczy?</category><category>narzekam</category><category>polskie</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/08/19/wypruje-ci-flaki-blipie/</feedburner:origLink></item><item><title>Tagi na blipie, tagi na Twitterze</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/rP7uXe2Z0Ng/</link><description>&lt;p&gt;O tagach na &lt;a href="http://blip.pl"&gt;blipie&lt;/a&gt; pisano już wielokrotnie, ale czas ich kontrowersyjności - &lt;a href="http://blog.ninaque.com/2008/01/05/tagowanie-na-ekranie/"&gt;zaraz po premierze&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://netto.blox.pl/2008/03/my-zamachowcy-my-samobojcy.html"&gt;po dodaniu ich natywnie do serwisu&lt;/a&gt; - dawno już minął. Zdążyły się one upowszechnić i większość moich znajomych (w tym ja) używa ich teraz na co dzień i w dużej ilości. Nie wiem dokładnie jak jest z ogółem użytkowników, bo obraz &lt;a href="http://www.blip.pl/bliposphere"&gt;bliposfery&lt;/a&gt; zniekształcają trwające właśnie Mistrzostwa Europy, ale myślę, że duża część z nich także taguje swoje wpisy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem na &lt;a href="http://twitter.com"&gt;Twitterze&lt;/a&gt;, czyli pierwowzorze blipa, można zaobserwować coś zupełnie odwrotnego. Praktycznie żadna, ze &lt;a href="http://twitter.com/Kamil/friends"&gt;103 osób&lt;/a&gt;, które tam śledzę nie używa tagów, a już #nigdy w takim #natężeniu, jak na #blipie. &lt;a href="http://hashtags.org"&gt;Hashtags&lt;/a&gt;, pierwowzoru tym razem &lt;a href="http://blipcast.pl"&gt;blipcasta&lt;/a&gt;, używa około 8 tysięcy ludzi (mało, jak na ten milion [?] użytkowników Twittera), o liczbie tagujących blipowiczów nie mam danych, bo i trudno byłoby liczbę nawet średnio dokładną oszacować.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Dlaczego blipowicze tak kochają tagować?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Autorzy blipa "skorzystali" na popularności blipcasta (dokładniej sprawa jest opisana w wcześniej już wspominanym wpisie na &lt;a href="http://netto.blox.pl"&gt;netto&lt;/a&gt;) i wprowadzili tagi do swojego serwisu, dodając przy okazji kilka niezbędnych ulepszeń (blokowanie i subskrypcja). To mogło zaważyć - Twitter tego nie zrobił i niektórzy mogą nawet nie wiedzieć, że istnieje coś takiego jak Hashtags.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Użytkownicy blipa są także bardziej chętni i aktywni w relacjonowaniu eventów - nie tylko technologicznych, rówież tych sportowych (od &lt;a href="http://blipcast.pl/euro2008"&gt;piłki nożnej&lt;/a&gt; aż do &lt;a href="http://blipcast.pl/f1"&gt;F1&lt;/a&gt;). Do tego tagi nadają się idealnie - użytkownicy mogą prowadzić wspólną relację i dzielić się swoimi przemyśleniami na bieżąco.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co Wy o tym sądzicie? Może macie swoje własne teorie na temat popularności tagów?&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/rP7uXe2Z0Ng" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Wed, 11 Jun 2008 20:57:59 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/06/11/tagi-na-blipie-tagi-na-twitterze/</guid><category>narzekam</category><category>polskie</category><category>społeczności</category><category>teksty</category><category>tagi</category><category>blip</category><category>twitter</category><category>blipcast</category><category>hashtags</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/06/11/tagi-na-blipie-tagi-na-twitterze/</feedburner:origLink></item><item><title>Sport 2.0</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/UL0Cm_hslh0/</link><description>&lt;p&gt;Już dziś wieczorem reprezentacja Polski zmierzy się z Niemcami w swoim pierwszym meczu w finałach Mistrzostw Europy. Sama impreza rozpoczęła się wczoraj, meczem Szwajcaria - Czechy. Już zaraz Robert Kubica będzie walczył o zwycięstwo w Grand Prix Kanady.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I co? Nic. Dopiero dzisiaj zauważyłem, że prócz &lt;a href="http://blip.pl"&gt;blipa&lt;/a&gt;, który już od wczoraj &lt;em&gt;buzuje&lt;/em&gt;, nie ma u nas żadnego appa do wymiany sportowych poglądów, czy obstawiania wyników 2.0. Nic, zero, null, a przynajmniej ja nie zauważyłem, żeby ktoś coś takiego zrobił, czy używał. A po tym, co się dzieje na blipie, myślę, że to może być jednak niezłe pole do popisu. W dodatku niewykorzystane, bo póki co królują serwisy sportowe portali i blogi dziennikarzy sportowych...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą, Polska wygra 1:0.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/UL0Cm_hslh0" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sun, 08 Jun 2008 19:14:54 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/06/08/sport-2-0/</guid><category>polskie</category><category>polska</category><category>niemcy</category><category>web2.0</category><category>sport</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/06/08/sport-2-0/</feedburner:origLink></item><item><title>Kiedy czytacie feedy RSS?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/PjoOLtb4JRU/</link><description>&lt;p&gt;Ciekawi mnie, kiedy przeważnie czytacie nowe wpisy z blogów w swoich czytnikach RSS? Kluczowe słowa - &lt;em&gt;kiedy&lt;/em&gt;, czyli pora dnia, najlepiej godzina i &lt;em&gt;czytacie&lt;/em&gt;, nie chodzi mi jedynie o przeglądanie nagłówków, a o poświęcenie na dokładne przeczytanie wszystkich postów dłuższej chwili.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli chodzi o mnie, to codziennie czytam feedy około ósmej wieczorem, a jeżeli mam dzień wolny, to dorzucam jeszcze poranną porcyjkę zaraz po śniadaniu, czyli gdzieś koło dziewiątej. Jednak do czytnika zaglądam przez cały dzień o różnych porach, przeskakuję po tytułach, a jeżeli coś wyda mi się po nich (albo wstępie) ciekawego, to, gdy mam więcej czasu, czytam od razu. Jeżeli nie - oznaczam gwiazdką (Google Reader FTW!) i później.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jak jest z Wami?&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/PjoOLtb4JRU" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Mon, 26 May 2008 21:43:16 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/05/26/kiedy-czytacie-feedy-rss/</guid><category>ankiety</category><category>ciekawostki</category><category>społeczności</category><category>rss</category><category>feedy</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/05/26/kiedy-czytacie-feedy-rss/</feedburner:origLink></item><item><title>Gdzie trzymać notatki w Sieci?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/vhzF9vbZQB8/</link><description>&lt;p&gt;Często mam potrzebę utrwalić jakieś słowa lub myśli lepiej niż we swojej własnej głowie - jestem troszeczkę zapominalski. Chociaż nie, inaczej: z reguły pamiętam rzeczy, których w ogóle nie potrzebuję. Chodzenie cały czas z notatnikiem przy sobie nie wydaje mi się bardzo komfortową opcją, dlatego postanowiłem poszukać jakiegoś innego rozwiązania. Warunki to możliwość dzielenia się notatkami ze znajomymi i wysyłanie wpisów smsem. Mało, prawda? Niekoniecznie, bo całkowicie odpowiadającego mi serwisu nie znalazłem, a notatniki &lt;a href="http://google.pl/notebook"&gt;Google&lt;/a&gt;, czy &lt;a href="http://notebook.zoho.com"&gt;Zoho&lt;/a&gt; odpadły już w przedbiegach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najpierw zamierzałem trochę inaczej wykorzystać mikroblogi, czyli &lt;a href="http://blip.pl"&gt;Blipa&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://twitter.com"&gt;Twittera&lt;/a&gt;. Ten pierwszy spełnia prawie wszystkie warunki (i jest polski!), ale ma jedną wykluczającą go wadę - wpisy są dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla moich znajomych, w dodatku pokazują się na publicznej bliposferze. Twitter odpadł przez to, że raczej nie nakłoniłbym &lt;em&gt;nietechnicznych&lt;/em&gt; znajomych do używania go, no i ceny smsów są z tego, co pamiętam dość wysokie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem przypomniałem sobie o &lt;a href="http://evernote.com"&gt;Evernote&lt;/a&gt;, aplikacji (nie tylko webowej, są też wersje na Windows Mobile i desktopy) właśnie do przechowywania notatek. Na początku ją skreśliłem, bo nie miała ani smsów, ani dzielenia notatek ze znajomymi, ale postanowiłem przyjrzeć się jej dokładniej. "Evernote for Java ME phones" jest ciągle "Coming soon", ale web app udostępnia specjalny e-mail, na który można wysyłać notatki. (podany jest w zakładce Settings). O, to chyba zrekompensuje brak smsów.&lt;/p&gt;
&lt;p class="intro" style="text-align: center"&gt;&lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/6843" style="margin-right: 10px;"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/6843/FireShot_capture__13_-__Evernote_Web__cytaty__-_evernote_com_Home_action_Thumbs_2Fnotebook_3A_22cytaty_22_med_rect.png"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/6847"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/6847/FireShot_capture__14_-__thion_s_public_notebook__cytaty__-_evernote_com_pub_thion_cytaty_med_rect.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pisałem, że Evernote nie ma udostępniania notatek znajomych? Otóż... myliłem się! Po przejrzeniu pomocy okazało się, że to wszystko można zrobić w ustawieniach danego folderu. Tutaj macie &lt;a href="http://evernote.com/pub/thion/cytaty"&gt;dowód&lt;/a&gt; - testowy folder z dwoma cytatami. ;) No, dobra, Evernote spełnia więc moje dwa wymagania - nie całkiem tak, jakbym chciał, ale daje radę. Dzięki niemu możemy w dziczy wysyłać na szybko notatki i spostrzeżenia, w domu, przy aplikacji desktopowej, je poprawiać i uzupełniać, a strona WWW umożliwia podzielenie się nimi ze znajomymi. I tak oto wpis, który miał być narzekaniem na brak fajnych notatników online, przerodził się w opis najfajniejszego z nich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli Wy także macie problemy z pamięcią ;), potrzebujecie notować niektóre rzeczy i chcecie spróbować Evernote, &lt;strong&gt;mam dla Was 20 zaproszeń&lt;/strong&gt; do tego serwisu.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/vhzF9vbZQB8" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 24 May 2008 10:48:20 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/05/24/gdzie-trzymac-notatki-w-sieci/</guid><category>narzekam</category><category>teksty</category><category>zagraniczne</category><category>evernote</category><category>notatki</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/05/24/gdzie-trzymac-notatki-w-sieci/</feedburner:origLink></item><item><title>Dzielmy się screenshotami</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/JBkjPcspN_Q/</link><description>&lt;p&gt;&lt;em&gt;Na początek informacja z kategorii lans - udzieliłem &lt;a href="http://www.techkultura.com/2008/05/wywiady-z-bloggerami-2-thion"&gt;wywiadu&lt;/a&gt; Pawłowi Opydo, autorowi bloga &lt;a href="http://techkultura.com"&gt;Techkultura&lt;/a&gt;. :) Okej, teraz możecie cieszyć się wpisem.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="intro" style="float: left; margin-right: 15px; margin-top: 10px;"&gt;&lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion/screenshots/4523"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com:/scrnshots.com/screenshots/4523/ScrnShots-_Share_your_inspiration_1210533761078_med_rect.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Moim odwiecznym blogowym problemem była kwestia, gdzie przechowywać obrazki i zdjęcia do wpisów. Na początku trzymałem je na swoim serwerze, ale przy przenosinach niestety utraciłem je wszystkie (trochę także przez własną głupotę). Potem zacząłem używać &lt;a href="http://flickr.com"&gt;Flickra&lt;/a&gt;, ale na nim powinno się umieszczać raczej fotki, a nie screeny...&lt;/p&gt;
&lt;div style="clear:both"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Moją bolączkę rozwiązało &lt;a href="http://scrnshots.com"&gt;Scrnshots&lt;/a&gt;, czyli sieć społeczna do dzielenia się screenshotami. Testuję od kilku dni, jestem zadowolony - wygląda fajnie, a nawet lepiej, niż fajnie, i działa fajnie - wszystkie przydatne opcje są, żadnego przeładowania. Nawet - pewnie póki co - limitów nie ma! Mogę się przyczepić tylko czterech rzeczy.&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Dla gościa i użytkownika &lt;a href="http://scrnshots.com"&gt;strona główna&lt;/a&gt; jest taka sama. O wiele lepiej by było, gdyby ten drugi widział tam stronę myScrnShots.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Zamiast moich screenshotów na myScrnShots mogłyby się pokazywać screenshoty moich znajomych, a nie moje. A domyślnie zamiast mojej aktywności - gdzie dodałem komcia, co zaznaczyłem jako ulubione - lepsza by była innych aktywność "na mnie".&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;I dlaczego tylko pięć ostatnich działań - i moich, i na mnie - jest pokazywanych?&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Nie ma wyszukiwarki. Ale da się bez niej przeżyć.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Mimo tych kilku niedociągnięć, ScrnShots to bardzo fajna aplikacja - dzięki niej mogę wreszcie odciążyć Flickra od zrzutów ekranu. Jeżeli się już skusicie (od niedawna nie wymaga zaproszenia), nie zapomnijcie dodać &lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/thion"&gt;mnie&lt;/a&gt; do znajomych. ;)&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/JBkjPcspN_Q" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sun, 11 May 2008 22:19:39 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/05/11/dzielmy-sie-screenshotami/</guid><category>narzekam</category><category>zagraniczne</category><category>screenshots</category><category>scrnshots</category><category>zrzuty ekranu</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/05/11/dzielmy-sie-screenshotami/</feedburner:origLink></item><item><title>W którą stronę zmierza blip?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/wwHrstuC6bY/</link><description>&lt;p&gt;Trzy miesiące temu &lt;a href="http://blip.pl"&gt;blip&lt;/a&gt;, jeden z najpopularniejszych serwisów mikroblogowych w Polsce, &lt;a href="http://www.bliplog.pl/eksperyment-z-obrazkami/70"&gt;umożliwił dodawanie obrazków&lt;/a&gt; do poszczególnych wpisów, potem &lt;a href="http://www.bliplog.pl/tagi-na-blipie/82"&gt;wprowadził&lt;/a&gt; tagi, pomysł, który przyjął się na nim dzięki &lt;a href="http://blipcast.pl"&gt;blipcastowi&lt;/a&gt;, a od dawna, jeżeli nie od samego początku, pozwala na wklejanie youtubowych filmików. Dodatkowo od wczoraj jego użytkownicy mogą &lt;a href="http://www.bliplog.pl/bliplog-jak-nowy/93"&gt;zmieniać i stylować swoje bliplogi&lt;/a&gt; pod prawie każdym każdym względem.&lt;/p&gt;
&lt;p class="intro" style="width: 80%; margin: auto"&gt;&lt;a href="http://unnami.blip.pl" title="blip łukasza by Kamil Nicieja, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3111/2396566128_b2da3e3c96_m.jpg" width="240" height="142" alt="blip łukasza"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://sztywny.blip.pl" title="blip sztywnego by Kamil Nicieja, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm3.static.flickr.com/2172/2396567064_6992de2de7_m.jpg" width="240" height="142" alt="blip sztywnego"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://ludwik.blip.pl" title="blip ludwika by Kamil Nicieja, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm3.static.flickr.com/2004/2396566926_d06d2d2fba_m.jpg" width="240" height="140" alt="blip ludwika"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://thion.blip.pl" title="mój blip by Kamil Nicieja, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3269/2396568092_42dc016599_m.jpg" width="240" height="142" alt="mój blip"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy więc blip dalej jest serwisem mikroblogowym, czy może już trzeba go zaliczać do kategorii miniblogów? Przecież można już go funkcjonalnie porównać z &lt;a href="http://tumblr.com"&gt;Tumblrem&lt;/a&gt;, chociaż ciągle ten drugi wypada lepiej. I czy jest to planowany od początku rozwój, czy może blogowanie w stylu mikro w Polsce się nie przyjęło tak rewelacyjnie i trzeba było szukać innych środków na zwabienie użytkowników? I czy następnym krokiem będzie dodanie animowanych emotikon? Nie, wróćmy lepiej do poprzedniego wątku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Właściwie, to taka hybryda &lt;a href="http://twitter.com"&gt;Twittera&lt;/a&gt; z Tumblrem może wypalić, bo będzie podobna do tak, hahahah, wyśmiewanych przez nas blogasków, których autorki (autorzy) wrzucają co jakiś czas do nich jakiś krótki tekst, konkurs, cytat, czy obrazek. Cóż, trzeba się z tym pogodzić: nikt, prócz twórców, nie będzie utrzymywał blipa tylko dla garstki blogerów, geeków i wszystkich innych pro internautów (chyba, że GG ma ukryty i niezrozumiały dla nas powód). A bez tych wszystkich jelonków nie widać na pierwszy rzut oka żadnego efektywnego sposobu zarabiania. Dobrze &lt;a href="http://antyweb.pl/blip-pozwala-edytowac-wyglad-bliploga/#comment-38930"&gt;skomentował&lt;/a&gt; to Maciek z &lt;a href="http://odpowiedz.pl"&gt;odpowiedz.pl&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://antyweb.pl"&gt;Antywebie&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;W ogóle mam wrażenie jakby projekt blipa był prowadzony w bardzo specyficzny sposób (obecnie widzę bardzo wąską grupę docelową tego serwisu). Najaktywniejszym użytkownikiem jest twórca serwisu, całość kierowana jest raczej nie dla mas. Ciekawe jak to wygląda z biznesowego pktu widzenia. Bo jeśli nie angażujemy dużej liczby użytkowników to na reklamie raczej się nie zarobi. Więc płatne dostępy lub dodatkowo sprzedawane usługi? W jaki sposób ma się to zwrócić gadulcowi?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Też jestem tego ciekawy. I mam nadzieję, że sposób się znajdzie, bo blipa lubię. Mam na nim przecież &lt;a href="http://thion.blip.pl"&gt;konto&lt;/a&gt;, które postanowiłem przekształcić w tumbleloga z domieszką relacji meczowych. Ej, czy nie o tym właśnie pisałem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS.: nie czytajcie &lt;a href="http://mikroplotek.com"&gt;Mikroplotka&lt;/a&gt;. Jeszcze nie zdążyłem tam napisać żadnego tekstu, żenua.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/wwHrstuC6bY" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:50:39 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/04/07/w-ktora-strone-zmierza-blip/</guid><category>narzekam</category><category>polskie</category><category>teksty</category><category>blip</category><category>tumblr</category><category>miniblogowanie</category><category>mikroblogowanie</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/04/07/w-ktora-strone-zmierza-blip/</feedburner:origLink></item><item><title>Nowe szaty bloga</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/C2TmcgcnPRE/</link><description>&lt;p class="intro"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/thion/2361507121/" title="ninaque logo by Kamil Nicieja, on Flickr"&gt;&lt;img src="http://farm3.static.flickr.com/2143/2361507121_3529d35cd3_o.png" width="670" height="100" alt="ninaque logo"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak możecie już zobaczyć, udało mi się skończyć kolejny, trzeci już, design ninaque. Miałem go dodać w prezencie na drugie urodziny, ale niestety, nie mogłem znaleźć żadnej inspiracji. Aż do dzisiaj.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Szaty te powstawały są efektem prac całego dzisiejszego dnia. Chociaż szablon miałem przygotowany już wcześniej - wystarczyło trochę rzeczy dodać, trochę usunąć, kilka pokolorować (postawiłem na wiosenne kolory, chociaż samej wiosny za bardzo nie widać) i gotowe! :) Myślę, że w ciągu trochę jeszcze się zmieni - po Waszych sugestiach w komentarzach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Huh, czas odpocząć.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/C2TmcgcnPRE" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Tue, 25 Mar 2008 22:01:45 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/03/25/nowe-szaty-bloga/</guid><category>moje projekty</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/03/25/nowe-szaty-bloga/</feedburner:origLink></item><item><title>Fair play. Free Tibet.</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/nbNYA8cqMEw/</link><description>&lt;p&gt;Wraz z &lt;a href="http://techkultura.com"&gt;Pawłem Opydo&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://polskiblogger.pl"&gt;Pawłem Lipcem&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kaznowski.blox.pl"&gt;Dominikiem Kaznowskim&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://ireporter.blox.pl"&gt;Mateskym&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://lanooz.net"&gt;Lan Pham&lt;/a&gt;, oraz &lt;a href="http://adamklimowski.tox.pl"&gt;Adamem Klimowskim&lt;/a&gt; uczestniczę w akcji społecznej bloggerów &lt;a href="http://freetibet.pl"&gt;"Fair play. Free Tibet"&lt;/a&gt;, która ma na celu pokazać nasz sprzeciw przeciwko sytuacji w Tybecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeżeli tak, jak my, chcecie przeciwstawić się temu, co się tam dzieje, wstawiajcie na swoje blogi &lt;a href="http://www.freetibet.pl/bannery/"&gt;bannery lub specjalne wstążki&lt;/a&gt;. Niech Tybet nie zostanie sam!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.freetibet.pl"&gt;&lt;img src="http://img329.imageshack.us/img329/7711/duzebialegi0.png" alt="Fair play. Free Tibet."&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/nbNYA8cqMEw" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 22 Mar 2008 21:28:36 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/03/22/fair-play-free-tibet/</guid><category>moje projekty</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/03/22/fair-play-free-tibet/</feedburner:origLink></item><item><title>Jogger kontra reszta świata</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/lo2_tMpNlDY/</link><description>&lt;p&gt;W &lt;a href="http://blog.ninaque.com/2008/03/22/ninaque-ma-dwa-lata/#comm1115175"&gt;komentarzu&lt;/a&gt; do &lt;a href="http://blog.ninaque.com/2008/03/22/ninaque-ma-dwa-lata"&gt;poprzedniego wpisu&lt;/a&gt; &lt;a href="http://izbieractwo.pl"&gt;Radek&lt;/a&gt; zaproponował, bym dowiódł, dlaczego &lt;a href="http://jogger.pl"&gt;Jogger&lt;/a&gt; jest super, cool i inne takie. Poniżej znajdziecie moje cztery argumenty przemawiające za Joggerem w tytułowej walce z innymi platformami.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Społeczność&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jednym z ważniejszych argumentów za Joggerem, o ile nie najważniejszym, jest fakt, że jego użytkownicy starają się trzymać poziom i dzięki temu zawsze można znaleźć tutaj dyskusję, która nas zainteresuje. Albo flejma, szczególnie jeżeli dyskusja owa tyczy się tematów politycznych lub wojenek typu Apple vs Microsoft.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest tak, ponieważ nieodłączną częścią Joggera jest protokół Jabber, który znają ci bardziej obyci użytkownicy Internetu. Na razie nie zanosi się na żadne zmiany w tej kwestii, więc Jogger również będzie dalej wolny od notek typu „jest mi tak źle na świecie, nikt mnie nie rozumie, muszę chodzić do tej głupiej szkoły, więc idę popłakać w podusię, póki jeszcze i jej mi nie zabrali”.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Promocja&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Kolejnym plusem Joggera jest możliwość łatwej promocji swojego bloga na stronie głównej całej platformy. Na własnym &lt;a href="http://wordpress.org"&gt;WordPressie&lt;/a&gt; trzeba o wiele ciężej harować, by zyskać czytelników, a na większych platformach blogowych, takich jak na przykład &lt;a href="http://blox.pl"&gt;blox&lt;/a&gt;, blogów jest o wiele więcej i o też trudniej jest się przebić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To ważne, szczególnie dla nowych bloggerów, ponieważ zapobiega zniechęceniu i żalom typu „nikt mnie nie czyta, kończę z tym”. No i kto właściwie nie chciałby zobaczyć pod pierwszą notką dziesięciu komentarzy, w których każdy wita go w nowej społeczności? Ten argument jest tak właściwie częścią pierwszego, ale jest na tyle ważny, że zdecydowałem się przedstawić go osobno.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Bot jabberowy&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Dzięki niemu wiem o nowych komentarzach i notkach praktycznie najszybciej jak się da, czyli zaraz po ich opublikowaniu. Pa pa, &lt;a href="http://cocomment.com"&gt;cocoment&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://co.mments.com"&gt;co.mments&lt;/a&gt;, tutaj nie jesteście mi potrzebne! Przez bota mogę także łatwo dodawać na mojego joggera wpisy, a także komentować notki innych.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Kontrola nad blogiem&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jogger pozwala na modyfikację szablonu bloga pod praktycznie każdym względem – jedynie zamiast kodu PHP, mamy joggerowe tagi. Możemy także dodawać strony statyczne, typu „O autorze”, „O blogu”, „Kontakt” i tak dalej. Dla użytkowników WP to pewnie żaden argument, bo oni mogą edytować u siebie dosłownie wszystko, o ile się na tym znają, oczywiście. Tymczasem, na innych platformach blogowych takie opcje są ograniczane, lub w ogóle niedostępne.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowując&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jogger jest darmowy (no, prawie, przy rejestracji trzeba 3 złote na serwer zapłacić. Ale ja nie płaciłem, dla mnie jest darmowy! ;)), łatwy w obsłudze, oraz ma przyjazną społeczność. Czego można chcieć więcej od platformy blogowej? No cóż, przydałaby się opcja proponowania tematów na wpisy, albo pisania ich za bloggera, ale cóż, nikt nie jest doskonały.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/lo2_tMpNlDY" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 22 Mar 2008 21:12:40 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/03/22/jogger-kontra-reszta-swiata/</guid><category>blogi</category><category>polskie</category><category>społeczności</category><category>teksty</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/03/22/jogger-kontra-reszta-swiata/</feedburner:origLink></item><item><title>ninaque ma dwa lata!</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/KixdcpCGn8U/</link><description>&lt;p&gt;Możemy, a w każdym razie ja mogę, świętować już drugie urodziny ninaque. 22 marca 2006 roku założyłem konto na Joggerze i rozpocząłem moją przygodę z blogowaniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na początku był to typowy blog o internetowym wszystkim i komputerowym niczym. Właściwie, to dużo z tego okresu nie pamiętam – kojarzy mi się tylko jedna z najwcześniejszych notek, traktująca o onetowej &lt;a href="http://sympatia.onet.pl/"&gt;Sympatii&lt;/a&gt;. Zastanawiałem się wtedy, czy należy ona do „trendu” Web 2.0, który był wyznawany przez wszystkich, także tych, którzy go słabo rozumieli. Tak, tu chodzi właśnie o mnie z tamtego okresu. ;) W każdym razie, każdy musi od czegoś zacząć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potem gościłem trochę na &lt;a href="http://jabba.pl"&gt;Jabbie&lt;/a&gt;, a następnie na własnym WordPressie – co z pewnym wstydem przyznaję i czego bardzo żałuję, bo do tej pory nie spotkałem tak fajnego miejsca w sieci, jak Jogger (chociaż, &lt;a href="http://twitter.com"&gt;Twitterowi&lt;/a&gt; już bardzo niewiele do niego brakuje). Dlatego wróciłem tutaj w czerwcu 2007 roku i szybko się stąd nie wyniosę, o nie. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz czas na trochę statystyk. Od lata zeszłego roku napisałem 52 wpisów, a Wy dodaliście do nich aż 525 komentarzy, co daje średnią 10 komentarzy na notkę. Na Joggerze subskrybuje mnie 10 użytkowników, a przez feedy RSS około 100 (chociaż w tej chwili FeedBurner pokazuje 87). Od kilku miesięcy liczba odwiedzin ninaque ciągle wzrasta – świadczy o tym rekordowy luty, w którym odwiedziło mnie około 5000 osób, czyli średnio 171 na dzień. No cóż, do &lt;a href="http://antyweb.pl"&gt;Antywebu&lt;/a&gt; mi wprawdzie jeszcze trochę &lt;a href="http://antyweb.pl/uwaga-podaje-ceny-reklam-na-antyweb/"&gt;brakuje&lt;/a&gt;, ale będę starał się go dogonić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałbym także podziękować wszystkim czytelnikom i komentatorom. Dzięki Wam dyskusje pod wpisami często były ciekawsze, niż one same. Mam tylko nadzieję, że następny rok będzie jeszcze bardziej obfity. Chociaż to już zależy od tego, czy nie będę się lenił, a pracował nad poziomem bloga. :)&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/KixdcpCGn8U" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 22 Mar 2008 12:05:36 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/03/22/ninaque-ma-dwa-lata/</guid><category>blogi</category><category>moje projekty</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/03/22/ninaque-ma-dwa-lata/</feedburner:origLink></item><item><title>Kilka słów o lifestreamingu</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/thion/jogger/~3/AAsIGyRKTa8/</link><description>&lt;p&gt;Od jakiegoś czasu możemy obserwować rozkwit mody na &lt;a href="http://blog.ninaque.com/2007/12/31/i-tak-wszyscy-wiedza-o-tobie-wszystko"&gt;serwisy lifestreamingowe&lt;/a&gt; - zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Mimo tego, że udostępnianie tak wielu informacji o sobie może być potencjalnie niebezpieczne przekonuje się do nich coraz więcej osób. W Polsce nurt ten reprezentują dwie aplikacje - &lt;a href="http://flaker.pl"&gt;Flaker&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://dashboard.pl"&gt;Dashboard&lt;/a&gt;, którego jestem współautorem. Z zagranicznych jednym tchem mogę wyrecytować takie strony, jak &lt;a href="http://plaxo.com"&gt;Plaxo Pulse&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://lifestrea.ms"&gt;Lifestrea.ms&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://onaswarm.com"&gt;Onaswarm&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://friendfeed.com"&gt;FriendFeed&lt;/a&gt;, a częściowo &lt;a href="http://jaiku.com"&gt;Jaiku&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://tumblr.com"&gt;Tumblr&lt;/a&gt;. O wiele dłuższą &lt;a href="http://readwriteweb.com/archives/35_lifestreamin_apps.php"&gt;listę&lt;/a&gt; możecie przeczytać na blogu &lt;a href="http://readwriteweb.com"&gt;ReadWriteWeb&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy jednak któryś z tych serwisów ma szansę na taki sukces i popularność jak &lt;a href="http://facebook.com"&gt;Facebook&lt;/a&gt;, czy &lt;a href="http://twitter.com"&gt;Twitter&lt;/a&gt;? Taki lifestream jest na prawdę bardzo przydatny i użyteczny, ale tylko dla użytkowników, którzy mają wiele kont na różnych serwisach. Tymczasem przeciętny polski internauta ma profil jedynie na Naszej-Klasie i, jeżeli ma mniej niż dwadzieścia pięć lat, Gronie lub Fotce, więc nie potrzebuje źródła aktywności, bo wszystko ma w zasięgu wirtualnej ręki. A tych bardziej zaawansowanych userów jest po prostu za mało, by lifestreaming mogł się, przynajmniej u nas, przyjąć. Dlatego myślę, że killer-appem 2008 roku będzie coś zupełnie innego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inną sprawą jest fakt, że póki co większość z tych serwisów jest typu &lt;a href="http://atnetblog.com/2008/03/lifestreaming/"&gt;"zarejestruj się - uzupełnij profil - zapomij"&lt;/a&gt;. Chyba każdy z nich myśli jednak nad sposobem na zatrzymanie użytkowików - lub nawet już go dodaje, tak jak &lt;a href="http://dashboard.pl"&gt;Dashboard&lt;/a&gt;. ;) Z oczywistych powodów go tutaj nie zdradzę, ale chyba Wam się spodoba.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/thion/jogger/~4/AAsIGyRKTa8" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sun, 02 Mar 2008 21:55:46 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.ninaque.com/2008/03/02/kilka-slow-o-lifestreamingu/</guid><category>narzekam</category><category>polskie</category><category>zagraniczne</category><category>lifestreaming</category><category>dashboard</category><feedburner:origLink>http://blog.ninaque.com/2008/03/02/kilka-slow-o-lifestreamingu/</feedburner:origLink></item></channel></rss>
