<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383</id><updated>2024-11-01T11:40:33.212+01:00</updated><category term="Fantasy"/><category term="Inne światy"/><category term="Fabryka Słów"/><category term="Humor"/><category term="walka dobra ze złem"/><category term="walka o tron"/><category term="Alternatywne społeczeństwa"/><category term="SF"/><category term="honor"/><category term="moc"/><category term="zagadka"/><category term="Rebis"/><category term="W. Kamsza"/><category term="czary"/><category term="gildie"/><category term="magia"/><category term="A. Gordon"/><category term="akcja"/><category term="Inne planety"/><category term="Runa"/><category term="W. Wasiliew"/><category term="Wydawnictwo Dolnośląskie"/><category term="blog"/><category term="e-książki"/><category term="ebook"/><category term="horros"/><category term="ludzkie ambicje"/><category term="przygody"/><category term="romans"/><category term="zakupy"/><category term="A. W. Sawicki"/><category term="Behemot"/><category term="Czarodzieje"/><category term="H. Black"/><category term="M. Wroński"/><category term="MAG"/><category term="Polska"/><category term="Solaris"/><category term="Starsze Rasy"/><category term="ereader"/><category term="historyczne"/><category term="małe miasteczko"/><category term="thriller"/><category term="zemsta"/><category term="A. Zgierun"/><category term="A. Zielińska"/><category term="Alternatywne Chiny"/><category term="Ameryka"/><category term="B. Ruckly"/><category term="B. Smęder"/><category term="D. Greps"/><category term="D. Juraszek"/><category term="D. Simmons"/><category term="Druidzi"/><category term="H. Fronczak"/><category term="ISA"/><category term="J. Piekara"/><category term="J. Pierwuszyna"/><category term="John Campbell"/><category term="K. Baranowski"/><category term="K. Kochański"/><category term="K. Majcher"/><category term="Krasnoludy"/><category term="Kurpisz S.A."/><category term="M. Kisiel"/><category term="M. Raduchowska"/><category term="M. Salik"/><category term="M. Żytowiecki"/><category term="Mroczne"/><category term="N. Garczyńska"/><category term="Nebula"/><category term="O. Diwow"/><category term="R. E. Feist"/><category term="R. Scheller"/><category term="R. Silverberg"/><category term="T. Kilian"/><category term="T. M. Disch"/><category term="T. Pacyński"/><category term="blogtopsite"/><category term="błazny"/><category term="czytniki"/><category term="darmowe"/><category term="dzieci na ulicy"/><category term="eksperymenty"/><category term="fandom"/><category term="groza"/><category term="karty"/><category term="kosmos"/><category term="kryminał"/><category term="ludzie ulicy"/><category term="maszyny"/><category term="miasto"/><category term="muszkiety"/><category term="młodzieżowe"/><category term="odległa przyszłość"/><category term="opowiadania"/><category term="psychologia"/><category term="roboty"/><category term="skrzaty"/><category term="statki kosmiczne"/><category term="szpady"/><category term="trolle"/><category term="wakacje"/><category term="walki klanowe"/><category term="zakładki"/><title type='text'>Książki które mam i przeczytałem</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>32</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-3907254323175910902</id><published>2013-09-29T18:55:00.000+02:00</published><updated>2013-09-29T18:55:25.979+02:00</updated><title type='text'>Baza książek</title><content type='html'>&lt;h3&gt;Mam krótkie pytanie :)&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Choć już tutaj nic nie pisuję to nadal sporo czytam. Ostatnio postanowiłem zgromadzić zbiór swoich książek w formie jakiejś bazy. Niestety przetestowałem już kilka programów i żaden nie był dobry. Szukam czegoś na androida, prostego, szybkiego i wygodnego.&lt;/p&gt; Obecnie korzystam z Codex ten jednak średnio sobie radzi ze ściąganiem polskich okładek. Robienie ich ręcznie jest nużące i raczej nie można ich wyeksportować(łatwo stracić wszystko).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stąd moje pytanie do osób które tutaj jeszcze zaglądają. Możecie coś polecić?</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/3907254323175910902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2013/09/baza-ksiazek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/3907254323175910902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/3907254323175910902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2013/09/baza-ksiazek.html' title='Baza książek'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-4007033609276833751</id><published>2012-04-10T11:13:00.001+02:00</published><updated>2012-04-10T11:13:10.970+02:00</updated><title type='text'>Koniec pisania</title><content type='html'>&lt;h3&gt;Niestety(stety) ale to nie żart&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze w trakcie trwania świąt postanowiłem zakończyć pisanie. Stąd też brak nowych wpisów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powód jest dość prosty. Od samego początku nie tworzyłem tego bloga dla samego bloga a raczej z myślą o efektywniejszym zdobywaniu wiedzy na tematy związanie z internetem/stronami www. Wybrałem taki temat jak recenzje książek bo lubię czytać. Jednak nie licząc pewnym momentów mniej było w tym nauki a więcej poświęcania się tworzeniu wpisów, czasem wręcz kosztem poszerzania wiedzy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście ktoś zapewne powie bym w takim razie pisał po prostu mniej, ja jednak mam już taką wadę i nie potrafię. Starałem się jednak nie potrafię podejść do tego na luźno i od razu jak coś mi wpadnie do głowy chcę o tym napisać często na szybko z błędami itp. Pojawia się zatem problem o którym wspomniałem kilka zdań wcześniej, brakowało mi czasu na inne rzeczy(gdy już siedziałem przed komputerem). Stąd moja decyzja.&lt;/p&gt;
&lt;br /&gt;&lt;p&gt;To chyba tyle tego pisania, dzięki wam wszystkim którzy tutaj zaglądaliście. Jeszcze większe dzięki za komentarze, zaś największe za wszelkie porady czy pomoc w pozyskiwaniu czytelników. Na wasze blogi nadal będę zaglądał - w końcu czytać nie przestaję.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/4007033609276833751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/04/koniec-pisania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/4007033609276833751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/4007033609276833751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/04/koniec-pisania.html' title='Koniec pisania'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-5068658684927694922</id><published>2012-04-06T14:21:00.002+02:00</published><updated>2012-04-06T14:24:43.273+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blog"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-książki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ebook"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ereader"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zakładki"/><title type='text'>Zakładki i ebooki</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s200/info.gif&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;To nie wpis o technologii zakładek w ebookach, ale dwie krótkie notki&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Zacznę może od tej krótszej, zupełnie przypadkowej&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Zacznę od demota
demoty.pl/milosc-41061&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg0TXLPHXoFpNH_qkC-0uBNpdCNY4x42Fvi7UqAYOt6c1-1QMhooOswfhITwarupVW8N9plYqSr2IK9VY36Ig8FRt5BFnKaVJ0YkBtVk6Uv7syGNfy9G-dDgw5deRfFJUp7YvfKf6kdlQw/s1600/milosc.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left:1em; margin-right:1em&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; width=&quot;109&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg0TXLPHXoFpNH_qkC-0uBNpdCNY4x42Fvi7UqAYOt6c1-1QMhooOswfhITwarupVW8N9plYqSr2IK9VY36Ig8FRt5BFnKaVJ0YkBtVk6Uv7syGNfy9G-dDgw5deRfFJUp7YvfKf6kdlQw/s400/milosc.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Co on ma wspólnego z książkami? Nic specjalnie ale pokazuje jak się zmieniamy, nie ważne czy tego chcemy czy nie. Tak samo jest z książkami i choć ogromna część osób czytających książki lubi to uczucie dotyku papieru, to w tym wszystkim chodzi o coś innego. W książkach chodzi o czytanie! Nie ważne czy to będzie e-książka czy tradycyjna ważne by ludzie czytali, szczególnie młodzież. A jak widać po tym democie młodzież postrzega świat już nieco inaczej. Nie dziwi zatem fakt, że wg badań przeprowadzonych w USA przeciętny e-czytacz odhaczył 24 książki gdy e-tradycjonalista tylko 15. Oczywiście ma na to też wpływ dostęp do nielegalnych plików - choć z tym trzeba uważać, nasze prawo autorskie itp. to nic w porównaniu z tym u nich. Tak więc choć książkom nie grozi zniknięcie to aby zachęcić młodzież do czytania lepiej im dać ebook readera, a później pewnie przesiądą się na tradycyjne książki. To już kolejny wpis w którym poruszam temat związany z e-książkami, jakby co oto &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/sow-kilka-o-e-ksiazkach.html&quot;&gt;link do poprzedniego&lt;/a&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;A teraz druga część&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Każdy posiadacz tradycyjnej książki spotkał się zapewne z problemem jak zaznaczyć miejsce w którym skończyliśmy czytać. Ja bardzo często i z premedytacją tego nie robię, ot staram się zapamiętać fragment a jak się nie uda to nie zaboli. Nie ma się problemy gdy zakupiona książka posiada &quot;wbudowaną&quot; zakładkę i choć to nic specjalnie trudnego posiadają je zazwyczaj tylko niektóre książki w twardej oprawie a szkoda. Do najczęściej przeze mnie wybieranego rozwiązania należy używanie biletów MPK, nie wyrzucam ich i zawsze są pod ręką. Często książka wygląda jak jeż ale czemu nie. Czemu o tym piszę? Ponieważ jestem ciekaw waszej opinii, a do napisania tego pchnął mnie incydent w autobusie. Jadę sobie spokojnie, czytam książkę a autobus się zatrzymuje. Pani siedząca obok mnie i czytająca chyba jakieś romansidło(okładka to sugerowała), wstaje i co robi? Zagina stronę! Nawet nie róg 1x1cm a cała stronę, fakt w rogu ale w taki sposób jak się robi samoloty z papieru. Aż mnie dreszcz przeszedł na myśl, że mógłbym tak zaznaczać swoje książki - niektóre czytam bardzo ale to bardzo na raty... I choć moja polonistka z liceum kiedyś powiedziała, że swoich książek nie oszczędza, bazgrze po nich, zaznacza, dopisuje, to jednak zaginania nie mogłem znieść.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Inne opcje&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście są i inne sposoby na zakładki. W salonach Play&#39;a swego czasu mieli file w kształcie kliszy z aparatu które za to służyły, można kupić dedykowane zakładki, czasem wydawnictwo dodaje papierową zakładkę z reklamami. Czasem jest to nawet większa akcja jak zapewne wszystkim znane karty z &lt;a href=&quot;http://fabrykaslow.com.pl/aktualnosci.php?id=2100&amp;flash=y&quot;&gt;Fabryki Słów.&lt;/a&gt; Karty bardzo mi się podobają, choć nie wiem czemu mam farta i zazwyczaj w moich książkach są te same, przez co jedna z figur to prawie połowa mojej kolekcji.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;A jakie wy macie zdanie na te dwa tematy?&lt;/h3&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/5068658684927694922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/04/zakadki-i-ebooki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5068658684927694922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5068658684927694922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/04/zakadki-i-ebooki.html' title='Zakładki i ebooki'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s72-c/info.gif" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-8829271785972169186</id><published>2012-04-03T10:19:00.000+02:00</published><updated>2012-04-03T13:07:49.129+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ameryka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="D. Simmons"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="groza"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="horros"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="MAG"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="małe miasteczko"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="thriller"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wakacje"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zemsta"/><title type='text'>Letnia Noc, Dan Simmons</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;123&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCd5Pk9vYUkyB-EbOVpJduo2VEpOiQRR0JU_1oCuqFzV9IlKL4Bu1Uex8aByiqffSX5oOOSFq7fTgYc93TqlJ4SErNbwk0iJEtnrr-ymruA0Uf0LRLberOqqyhY5j0zsKzxEruED0ysRs/s200/letnianoc.jpg&quot; /&gt;




&lt;h1&gt;Niewielkie grono dzieci opuszczając zabytkową szkołę miało na myśli już tylko wakacje, żadne z nich nie przypuszczało jak straszne będą to dla nich wakacje...&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Letnia Noc&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Dan Simmons&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Thriller, horror, powieść grozy, dzieci, małe amerykańskie miasteczko, lata 60te, dzwon Borgiów, zagadka, ożywieńcy.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Wydawnictwo MAD&lt;/strong&gt; Warszawa 2003&lt;br /&gt;
Gabaryty: 642 stron, 18x11,5x3,5 cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 14 zł(w internecie widnieją tańsze pozcje).&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jak dobrze, że nie zawsze zwracam uwagę na okładkę. Autora książki znam póki co jedynie z Cyklu Hyperion. Więc przy okazji odwiedzin w Taniej Książce(gdzie akurat niczego innego mnie interesującego nie znalazłem), zakupiłem coś co zapowiadało się przyzwoitym thrillerem. Jednak już po pierwszych stronach wiedziałem, że nie ma dla mnie świata póki tego nie przeczytam. Książka opowiada losy kilku dzieciaków, które właśnie cieszą się swoimi wakacjami. Stara szkoła w końcu zostaje zamknięta - i dobrze, bo nikt jej nie lubił. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zaginięcie jednego dziecka... Tak się zaczyna cała historia z bardzo dobrze nakreślonym tłem historycznym. Akcja dzieje się w latach 60tych w miasteczku które zamiast się rozrastać, kurczy się w zastraszającym tempie. Ludzie myślą tylko o tym jak się z niego wyprowadzić, a prócz tego życie jakoś się toczy. Po prostu czuć z książki tamten klimat, tych nastolatków którzy właśnie dostali kluczyki do auta rodziców, młodzież która lepiej zna się na broni palnej niż niejeden współczesny policjant. Do tego drobne wstawki z wydarzeń politycznych jak i naukowych odpowiednich dla danego okresu. Od razu widać, że autor ma na karku kilka ładnych dekad życia. Akcja się rozwija dość powoli, jednak systematycznie i w kilku miejscach potrafi zaskoczyć. Oczywiście kilka miejsc mnie rozczarowało, coś w stylu sytuacji gdy widzimy mrówkę za nami, a słonia przed nami już nie. Do tego spora liczba rzucających się w oczy literówek psuje nieco odbiór książki.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samej książce słów kilka&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;To jest chyba najsłabszy punkt tej książki. Jakość wydania bardzo ale to bardzo odbiega od tego czego mógłbym oczekiwać po książce sprzed dekady, której cena na okładce to 39 zł. Do tego oczywiście miękka okładka, a kilka pierwszych stron zostało krzywo wydrukowanych(niewielkie odstępstwo od pionu ale wyraźnie widoczne). Byłoby to do zaakceptowania gdyby książka liczyła dwa razy więcej stron, ale tak to ma się lekkie wrażenie naciągania szczególnie, że książka nie jest bardzo świeżo publikowana po wydaniu oryginału. Papier jest lekko kremowy(choć nie tak cienki jak czasami się spotyka), jednak w gruncie rzeczy czyta się dobrze. Jest to pewnie zasługą dobrze dobranego rozmiaru czcionki, odpowiednich marginesów. Na końcu mamy dwie reklamy, tych jednak nie zauważymy, książka powinna nas wciągnąć znacznie mocniej. Ponieważ papier jest przyzwoity to książka swoje waży, dlatego też odradzałbym zabieranie jej ze sobą w krótkie podróże gdzie często będziemy musieli zmieniać miejsce(grozi to przegapieniem przystanku).&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem do końca czego jest to zasługą tego, że lubię książki w których akcja dzieje się właśnie w takich małych spokojnych miasteczkach. Czy może, jak to opisują na końcu książki doskonałych proporcji grozy, tajemnicy i słodkiej nostalgii za młodością? W każdym razie sam kilka razy przy okazji czytania wspominałem jak to było, gdy z kolegami jeździliśmy rowerami tam gdzie nie wolno, łaziliśmy po drzewach tam gdzie nikt inny nie chciał, budowaliśmy kryjówki itp. itd. Pewnie ktoś kto dzieciństwo spędził między blokami może mieć problem ze wczuciem się w bohaterów, jednak i dla niego powinno się coś znaleźć. Chyba jest to najlepsza książka jaką miałem okazję tutaj opisywać, przynajmniej w moim odczuciu. Dziwie się też, że jeszcze nie powstał serial na jej podstawie, jak nic widzę tutaj 13 odcinkowy hit, i choć jak to bywa z powieściami grozy nie wszyscy dotrwają do końca, to czytelnik zapewne.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/8829271785972169186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/04/letnia-noc-dan-simmons.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8829271785972169186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8829271785972169186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/04/letnia-noc-dan-simmons.html' title='Letnia Noc, Dan Simmons'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCd5Pk9vYUkyB-EbOVpJduo2VEpOiQRR0JU_1oCuqFzV9IlKL4Bu1Uex8aByiqffSX5oOOSFq7fTgYc93TqlJ4SErNbwk0iJEtnrr-ymruA0Uf0LRLberOqqyhY5j0zsKzxEruED0ysRs/s72-c/letnianoc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-8101498950593850882</id><published>2012-03-31T13:42:00.001+02:00</published><updated>2012-03-31T13:42:31.439+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czarodzieje"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czary"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="honor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ISA"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ludzkie ambicje"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="magia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moc"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygody"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="R. E. Feist"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zemsta"/><title type='text'>Szpon Srebrnego Jastrzębia, Raymond E. Feist</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;131&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiAtK16ev6blOG65xu1h_H3IH_emMrcmPmUDkUHBc27e_DNoRiH6fwtZnIYy2dLwdUfNTSMk6PXJCZe38XrCKaeHLNYmuEJCr_nUVYlqIHc-OiBpJuIum-tSj_PpDChWmxzwqPMzVAwyRs/s200/szpon120.jpg&quot; /&gt;



&lt;h1&gt;Chłopiec, choć już uznany za mężczyznę zbiegiem okoliczności obdarzony dość nietypowymi umiejętnościami staje do walki o równowagę pomiędzy dobrem a złem.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Szpon Srebrnego Jastrzębia. Tom I serii Konklawe Cienia (I z III).&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Raymond Elias Feist&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, czary, czarodzieje, walki bronią białą, zamachy, zdrady, knowania, spiski, walka o władze, tajemne stowarzyszenia.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;ISA Sp. z o.o.&lt;/strong&gt; Warszawa 2004&lt;br /&gt;
Gabaryty: 402 stron, 17x11,5x2,5 cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 12 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Ostatnio brakowało mi nieco świeżych książek które mógłbym przeczytać i opisać. Jednak ponieważ nie tylko ja je kupuję, postanowiłem przejechać palcem po półkach i zerknąć co tam ciekawego swego czasu kupiła dziewczyna. Znalazło się kilka pozycji, większość uznałem jednak za brzytwy dla tonącego. Na szczęście nie była nią książka, którą wybrałem a mianowicie przygody tytułowego Szpona. Wszystko zaczyna się jak w każdym dobrym klasyku fantasy. Poznajemy naszego głównego bohatera podczas obrzędu wchodzenia w dorosłe życie a także nadania mu dorosłego imienia. Właśnie doświadcza on swojej wizji, która swoją drogą powinna już być dla niego wyjaśnieniem wszystkiego co go czeka. Jego plemię zostaje bowiem unicestwione a on jako ostatni spośród niego będzie teraz dźwigał brzemię poczynienia zemsty. Na tym można by poprzestać, jednak autor ma na tyle talentu by nie poprzestać na takim prostym gniocie. Oczywiście zostają w to wszystko wmieszani dobrzy jak i źle magowie, standardowe dla tego typu książek dziwne talenty naszego głównego bohatera, szkolenie na niosącego zemstę itp. itd.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;To moja pierwsza i póki co jedyna pozycja od tego wydawnictwa. Nie wiem skąd u mnie takie przekonanie, że wydają oni głównie tasiemce fantasy opierające się na popularności jakiegoś świata znanego z RPG czy innych gier komputerowych. Nigdy specjalnie nie czułem potrzeby pogłębiania swojej wiedzy na temat jakiegoś wymyślonego świata, choć po prawdzie nie wiem na ile mam w tym rację. Cena z okładki odstrasza biorąc szczególnie pod uwagę datę wydania, jeśli jeszcze na to nałożymy jakoś papieru to już w ogóle mogłoby się odechcieć. Na szczęście książki mają to do siebie, że po kilku latach ich walory użytkowe nie spadają a ceny wręcz przeciwnie. Jednak nawet wówczas 12 zł za okładkę, która sprawia wrażenie bycia cieńszą niż kartka świąteczna, żółty papier przebijający na 2 strony i zapach niczym książki 20 letniej to sporo. Marginesy zewnętrzne jak i dolne oraz górne są bardzo małe dobrze chociaż, że wewnętrzne są odpowiednie, i nie trzeba książki łamać aby wszystko przeczytać. Innymi słowy książka wydana po kosztach, prawdopodobnie mająca trafić w grono fanów gotowych zapłacić za tą pozycję. Mój egzemplarz może się jeszcze poszczycić niedokładnie wykonanym klejeniem na końcu aż szkoda, że tym razem nie ma tam 10 stron z reklamami. Tych bowiem nie ma w całej książce, tak samo jak i ilustracji(nie licząc map na początku).&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Początek książki wydawał się sztywny, gdyby nie ilość wydanych przez autora książek powiedziałbym, że nabierał dopiero wprawy w tworzeniu opisów. Przypuszczam jednak, że to raczej zasługa tłumacza. Mniej więcej od połowy zaczyna się czytać przyjemniej. Nie żeby początek był zły, po prostu czasami jest nazbyt sztywny. Sama historia zaczyna się dość przyjemnie rozkręcać, choć niczego odkrywczego tutaj nie znalazłem. Nie ma jakichś specjalnych błędów, literówki też się nie rzucają w oczy. Należy jednak uważać, jest to raptem pierwszy z trzech tomów cyklu. Świat który zostaje w niej opisany pojawia się wielokrotnie w twórczości autora, więc jeśli kogoś to wciągnie może mieć problem z pochłonięciem/zdobyciem wszystkiego. Na pewno nie jest to książka wyśmienita, jednak są czytelnicy którzy pochłaniają pewnego typu książki dziesiątkami choć jedna od drugiej prawie niczym się nie różni. Z drugiej strony książka nie jest zła, można śmiało powiedzieć dobra jak na swój gatunek. Do tego dochodzą niewielkie gabaryty i mały ciężar więc w sam raz się nadaje do zabijania czasu w podróży. &lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/8101498950593850882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/szpon-srebrnego-jastrzebia-raymond-e.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8101498950593850882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8101498950593850882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/szpon-srebrnego-jastrzebia-raymond-e.html' title='Szpon Srebrnego Jastrzębia, Raymond E. Feist'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiAtK16ev6blOG65xu1h_H3IH_emMrcmPmUDkUHBc27e_DNoRiH6fwtZnIYy2dLwdUfNTSMk6PXJCZe38XrCKaeHLNYmuEJCr_nUVYlqIHc-OiBpJuIum-tSj_PpDChWmxzwqPMzVAwyRs/s72-c/szpon120.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-4103978030569677962</id><published>2012-03-27T10:54:00.000+02:00</published><updated>2012-03-27T15:24:39.914+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. Gordon"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="historyczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="honor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygody"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rebis"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="romans"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><title type='text'>Śmierć w dzielnicy weneckiej, Alan Gordon</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;130&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgEOWFWmUizxmsis3APCkURsAqyjjDzpzi826DJv6XzfhzUaujjGsJbLnuQu7j5zYVOqIEJ-YK-MMV73AXWD_oS7ghReZXawS6ZpRmDb2TlyzzfhPvXCaPaa2C6deMHCBvZPqsSoEai80k/s200/agordon.jpg&quot; /&gt;



&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Udało się uratować głowę cesarza, czy uda się uratować cesarstwo? Cóż błazen zawsze znajdzie pracę.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Śmierć w dzielnicy weneckiej. Gildia błaznów, tom II.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Alan Gordon&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Powieść historyczna, drobne zmiany w historii, tajne organizacje, Konstantynopol, spiski, dwór cesarski, błazny, upadek cesarstwa, Krzyżacy, krucjaty.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Rebis,&lt;/strong&gt; Poznań 2009.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 366 stron, 19,5x12,5x2 cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca ze skrzydełkami.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 6,99 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Tom trzeci zakupiłem oczywiście głównie w celu zamknięcia cyklu. Obecnie na półeczce stoją wszystkie obok siebie i całkiem nieźle się prezentują. Jest to też pierwsza seria dla której pojawiły się u mnie recenzje wszystkich części. Może zacznę od tego, że każdy tom podobał mi się bardziej od poprzednika. Tutaj jedynie zakończenie nie musiało być tak oczywiste(choć zupełnie otwarte). Wszystkie tomy tworzą całość i choć są jedynie wycinkiem życiorysu głównego bohatera to raczej ciężko uwierzyć, że ma on za sobą wiele podobnych przygód. Zapewne wcześniej też nie jeden raz się męczył, starał, prężył i błaznował, jednak coś takiego jak obrona blisko pół miliona ludzi przed trzema dniami uświęconych gwałtów i grabieży przed Krzyżakami to bardzo wiele. W końcu dopiero pod Grunwaldem zakon dostał na uklepanej ziemi. Tak więc tutaj mamy oczywiście cała masę spisków, knowań, zagadek, niewyjaśnionych morderstw. Trzeba przyznać, naszym bohaterom szczęście nie tylko dopisuje, oni chyba ukradli je wszystkim innym mieszkańcom. Ale czy wszystko w książkach powinno być realistyczne? Szczególnie gdy głównymi bohaterami są błazny?&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Cóż więcej mogę dodać, jeśli czytasz tą recenzję, to zapewne jesteś po lekturze dwóch poprzednich. Niewiele się zmieniło. Nadal wszystko w co najmniej dobrym stanie. Jasny biały papier, wyraźne czarne litery, dobrze dobrane marginesy. Brak niepotrzebnych reklam, wszystko na swoim miejscu. Książki bardzo dobrze nadają się do zabrania ze sobą w każdego rodzaju podróż. Papier zawdzięcza swoją jakość zapewne gęstości, książka jak na swoje wymiary jest bowiem dość ciężka. Warto zauważyć, że ilustracja na okładce jest kolorowa i dobrze wkomponowana w tło. W tomie drugim kolorów nie było a obramowanie wyraźnie się zaznaczało. Wspominam o tym, ponieważ w internecie można też spotkać zdjęcia okładki do tomu trzeciego bez kolorów. Moim zdaniem gdyby wszystkie okładki tak wyglądały jak ta poniżej, wyszłoby to na plus serii. Takie już mam odczucia estetyczne. A już w ogóle gdyby wydawca swoje logo umieścił jedynie na grzbiecie okładki... Cóż pomarzyć można.&lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhU7y2m1OeqePvRqjv828fZaPHcQb_4UisaIPF6XXVFLIUyRQeTWhcNQeHj_i9BN09IHTPirMCOF2wLnxnQWpghVm-d4pUkyioGhrrtXg_jLJytxgfeOjUpmB2xq7Ih-h7IUOnFisWFOJA/s1600/gordon.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; width=&quot;260&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhU7y2m1OeqePvRqjv828fZaPHcQb_4UisaIPF6XXVFLIUyRQeTWhcNQeHj_i9BN09IHTPirMCOF2wLnxnQWpghVm-d4pUkyioGhrrtXg_jLJytxgfeOjUpmB2xq7Ih-h7IUOnFisWFOJA/s400/gordon.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Dopiero po przeczytaniu wszystkim tomów, zwróceniu większej uwagi na krótkie cytaty przed każdym z rozdziałów zdałem sobie sprawę z trudów poniesionych przez autora. Książka pod pewnymi względami wymagała ogromnej pracy ze źródłami. Można cykl uznać za rozwinięcie historii która zrodziła się ze wzmianek w książkach z tamtego okresu. Autor jedynie jakby zrobił przypisy w postaci opowieści o losach głównego bohatera. Tylko niestety pozwolił sobie na nieco przesadne szczęście i umiejętności naszych błaznów. Czasami ma się wrażenie, że James Bond przy nich &quot;wymięka&quot;. Całe szczęście, że autor rozkręcił się jeśli chodzi o wszystko co stanowi zaplecze i tło ich przygód. W końcu pojawiło się więcej opisów przedstawień i występów naszej trupy. Zapewne osobom zainteresowanym w powieściach historycznych mogłoby to wszystko przypaść do gustu, jednak prócz tych cytatów o których wspomniałem raczej nie znajdą oni tutaj niczego specjalnie interesującego. Mam wrażenie, że autor powinien się pokusić o pomoc kogoś lepiej obeznanego w rzemiośle wojennym tamtej epoki by wzbogacić książkę o te tak lubiane opisy broni, machin, bitw. Dlatego też książka jak i cykl są dobre, to jednak do bardzo dobrych czy godnych polecenia nieco im brakuje. Jeśli kogoś interesuje to o czym wspomniałem to proszę bardzo - czyta się przyjemnie. Inni mogą mieć jednak wrażenia bardziej mieszane. Dobrze chociaż, że 7 zł to nie tak wiele jak za książkę :)&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/4103978030569677962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/smierc-w-dzielnicy-weneckiej-alan.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/4103978030569677962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/4103978030569677962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/smierc-w-dzielnicy-weneckiej-alan.html' title='Śmierć w dzielnicy weneckiej, Alan Gordon'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgEOWFWmUizxmsis3APCkURsAqyjjDzpzi826DJv6XzfhzUaujjGsJbLnuQu7j5zYVOqIEJ-YK-MMV73AXWD_oS7ghReZXawS6ZpRmDb2TlyzzfhPvXCaPaa2C6deMHCBvZPqsSoEai80k/s72-c/agordon.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-280639768815299999</id><published>2012-03-24T12:52:00.000+01:00</published><updated>2012-03-24T12:52:53.067+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. Gordon"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="błazny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gildie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="historyczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rebis"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka"/><title type='text'>Błazen wkracza na scenę, Alan Gordon</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;127&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjmHDKCN_zPmND4PNdFGVxhLSqcTeCjbn5STZqzbQi9QZE926TkRKIJpiYyhD8xPmXzjThFhCSPzrtYKBQIUgplZhGgC0Wx-GsHZSXASX-fnj67cyk6ytfMGvOz-Z85ZxAmPTGEQ2uXAOA/s200/blazen2.jpg&quot; /&gt;


&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Błazen wraca do akcji, tym razem w swoim stroju i wraz z terminatorem odwiedzi skrzyżowanie Europy.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Błazen wkracza na scenę. Gildia błaznów, tom II.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Alan Gordon&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Powieść historyczna, drobne zmiany w historii, tajne organizacje, Konstantynopol, spiski, dwór cesarski, błazny.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Rebis,&lt;/strong&gt; Poznań 2008.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 342 stron, 19,5x12,5x2 cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca ze skrzydełkami.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 6,99 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Pierwszą część cyklu miałem okazję przeczytać i opisać jakiś czas temu. &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/trzynasta-noc-alan-gordon.html&quot;&gt;&quot;Trzynasta noc&quot;,&lt;/a&gt; delikatnie mówiąc nie przypadła mi do gustu. Pomijając wkład autora by sięgnąć do przeróżnych źródeł, sama akcja była po prostu nudna, coś się działo ale bez jakiegoś nastroju. Nie jest to ani ciekawy kryminał(choć każda z książek to po prostu opis agenta w stroju błazna rozwiązującego zagadkę), nie jest to też ciekawa powieść historyczna ponieważ nie oddaje ona tego okresu. To niczym współczesne filmy, gdzie czasem można zobaczyć adidasy na nogach pielgrzymów, czy też idealnie czystych ludzi przy ciężkiej pracy. Czemu jednak pisze o pierwszym tomie skoro to wpis poświęcony drugiemu? Ponieważ nieco się poprawiło. Pod każdym względem, zagadka wydaje się ciekawsza, proces jej rozwiązywania bardziej realistyczny, opis miasta również lepiej oddaje klimat. Choć tym razem główny bohater od samego początku gra błazna, to jednak dowcipów prawie nie ma. Głównie rozchodzi się o przedstawienia. Nie zmienia to jednak faktu, książka jest ciekawsze i lepiej się ją czyta niż tom I.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;To na pewno mocny punkt tej pozycji. Jasny, bielutki, przyzwoity papier, przyjemna i wyraźna czcionka, dobre marginesy, po prostu przyjemnie się czyta. Nie ma też reklam na początku czy końcu(nie licząc wzmianki o pozostałych tomach na skrzydełkach, w pełni zrozumiałe postępowanie), nawet tych często spotykanych opinii 5 innych równie znanych autorów na końcu książki. Książka jak na swoją liczbę stron jest dość cienka, dzięki czemu świetnie nadaje się do zabierania z sobą w każdego rodzaju podróż. Okładka to też mocny element serii, nie wiem jak wam ale mi się podoba. Szkoda tylko, że nie poświęcono chwili czasu aby lepiej zgrać błazna na okładce z tłem, podczas gdy w dwóch pozostałych tomach wyszło to idealnie.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Mimo nieco lepszego zdania o kontynuacji nadal mam średnie uczucia co do tej pozycji. Jednak jeśli coś się da przeczytać, mam już jakieś części danej serii, a cena to mniej niż pół litra bursztynowego płynu na mieście, do tego wszystkie obok siebie się bardzo dobrze prezentują to czemu nie? Dobrze przynajmniej, że tom II okazał się być lepszy od pierwszego(w moim odbiorze) - co niezbyt często się zdarza, to dobrze mnie nastawia przed lekturą ostatniej części którą oczywiście ostatnio też nabyłem. Jeśli więc kogoś interesują powieści mające miejsce w czasach krucjat, do tego lubią spiski których raczej nie było, nie mówiąc już o zainteresowaniu tego typu dziwnym zawodem(w końcu wystarczy popatrzeć na błazna z okładki - jego mina to raczej nie uśmiech, a jednak ktoś chciał pracować w tym zawodzie), to czemu nie - za te pieniądze można sprawdzić czy przypadnie nam do gustu.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/280639768815299999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/bazen-wkracza-na-scene-alan-gordon.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/280639768815299999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/280639768815299999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/bazen-wkracza-na-scene-alan-gordon.html' title='Błazen wkracza na scenę, Alan Gordon'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjmHDKCN_zPmND4PNdFGVxhLSqcTeCjbn5STZqzbQi9QZE926TkRKIJpiYyhD8xPmXzjThFhCSPzrtYKBQIUgplZhGgC0Wx-GsHZSXASX-fnj67cyk6ytfMGvOz-Z85ZxAmPTGEQ2uXAOA/s72-c/blazen2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-8535823247942391886</id><published>2012-03-22T12:39:00.000+01:00</published><updated>2012-03-22T17:26:02.954+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blog"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blogtopsite"/><title type='text'>Blogtopsites</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s200/info.gif&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Jak się okazuje, blog blogowi nierówny, tym bardziej społeczności blogerów.&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Może wpierw nieco o samym blogu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Pewnie część z was zna takie narzędzie jak google analitics, po wklejeniu drobnego kodu w szablon bloga można śledzić dużo więcej statystyk o odwiedzinach niż to oferuje choćby blogger. Między innymi dzięki temu wiem, że w marcu klikalność w zakładkę &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/p/moja-poka.html&quot;&gt;&quot;Moja półka&quot;&lt;/a&gt; była taka sama jak strony &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/p/o-blogu-i-autorze.html&quot;&gt;&quot;O mnie&quot;&lt;/a&gt;. Co prawda nieco poniżej 6% to nie jakiś wielki wynik, szczególnie jeśli porówna się go z najchętniej klikanymi czyli wątkami wyświetlanymi w bocznym menu jako najpopularniejsze wpisy w ostatnim miesiącu, tam niektóre pozycje dochodziły do 20%. Mimo wszystko jestem zadowolony zarówno z wyglądu półki, która z czasem na pewno ułatwi przeglądanie tych chyba najciekawszych wpisów.&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Inne inicjatywy&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Klika razy pod wpisami proponowałem wymianę przykładowo jednej recenzji z jakimś innym blogiem, ta akcja nie odniosła skutku. To mnie nieco zaskoczyło, bo wśród blogujących o &lt;a href=&quot;http://swiadomiej.blogspot.com/&quot;&gt;finansach&lt;/a&gt; - tego typu sposób na reklamowanie się jest dość często stosowany. Tak samo jak zaskoczyło mnie podejście co do wymiany linków w blogroll&#39;u. Okazuje się, że wśród osób piszących o finansach dużo łatwiej znaleźć kogoś chętnego do zwykłej wymiany. Podczas gdy kilka moich prób podobnego postępowania wśród osób piszących recenzje spotkało się z zaskoczeniem. Wiele osób nie miało z tym wcześniej w ogóle doświadczenia. Tutaj dużo częściej po prostu osoby dodają jakiś interesujący je blog bez nawet zaproponowania linku zwrotnego. Miłe, choć muszę przyznać mnie takie podejście zaskoczyło.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;I ostatni akapit, blog top sites&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Po prawej na samym dole obok grafiki ukazującej obecny poziom PageRank jest też inny mały przycisk &lt;a href=&quot;http://www.blogtopsites.com&quot; title=&quot;blog search engine&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img style=&quot;border:none&quot; align=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.blogtopsites.com/v_127760.gif&quot; alt=&quot;Literature Blogs&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.blogtopsites.com/literature/&quot; style=&quot;font-size:10px;&quot;&gt;&lt;/a&gt;. Prowadzi on nie do reklam, a do katalogu stron. Katalog jest bardzo duży, nie to co obecne u nas klony, gdzie wszystkie działają tak samo a wymagają jedynie dłuższego lub jeszcze dłuższego opisu. Katalog dzieli się nie tylko tematycznie ale także pod względem kraju. Zaskoczyło mnie, że tak mało stron o książkach tam widnieje, obecnie 4 z moją, gdzie blogów o finansach jest o wiele więcej(w katalogu), podczas gdy blogów więcej raczej jest właśnie o książkach. W ogóle jak się ostatnio przyjrzałem innym blogom z recenzjami, to bardzo niewiele z nich ma u siebie tego typu ikonki. Czyli wśród osób tworzących tego typu blogi jest mniej osób zainteresowanych promowaniem się? Szczególnie gdy jest to darmowe? Zachęcam zatem właścicieli innych blogów którzy przeczytają ten wpis, aby dodać swoją stronę do tego rankingu(spisu). Wystarczy konto na facebook&#39;u i zamieszczenie takiej ikonki jak u mnie gdzieś na blogu. A może znacie inne ciekawe katalogi tego typu? Ja osobiście jeśli już z jakąś formą linku zwrotnego, to preferuję katalogi zagraniczne - jakoś nie mam zaufania do naszych.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/8535823247942391886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/blogtopsites.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8535823247942391886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8535823247942391886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/blogtopsites.html' title='Blogtopsites'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s72-c/info.gif" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-2931412639933287121</id><published>2012-03-20T10:29:00.000+01:00</published><updated>2012-03-20T10:30:19.414+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-książki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ebook"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fandom"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Kamsza"/><title type='text'>Odblaski Eterny następne tomy</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s200/info.gif&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Mogłoby się wydawać, że ostatnio mniej czytam, jednak brak recenzji o tym nie świadczy&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Prawda jest nieco inna, można powiedzieć wręcz odwrotna.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;A wszystko zaczęło się od opowiadania Wiery Kamszy w Antologii &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/czarna-msza-antologia.html&quot;&gt;&quot;Czarna Msza&quot;.&lt;/a&gt; Później jeśli śledzicie bloga to zapewne zauważyliście, że &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-cz-iii.html&quot;&gt;nabyłem&lt;/a&gt; dwa tomy do których wprowadzeniem można było nazwać tamto opowiadanie. Chodzi tutaj o już przeczytane: &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/czerwien-na-czerwieni-wiera-kamsza.html&quot;&gt;&quot;Czerwień na Czerwieni&quot;&lt;/a&gt; oraz &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/od-wojny-do-wojny-wiera-kamsza.html&quot;&gt;&quot;Od Wojny do Wojny&quot;.&lt;/a&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; Książki w mojej ocenie jak na prezentowaną tematykę i nurt literacki bardzo dobre. Rycerze choć z czasem strzelają z muszkietów, damy dworu które z damami mają wspólne tylko nazwy, spiski, trucizny, pojedynki, wojny, do tego kilka walczących ze sobą religii oraz szczypta ciągle gdzieś obecnej magii. Z tą ostatnią jest w ogóle masa zabawy, jest i wszyscy o tym wiedzą, choć mało kto przyjmuje to do świadomości. Czytałem, czytałem i się w sporym stopniu zachwycałem. Wiadomo, nie każdemu przypadnie to do gustu, jednak faktycznie jest to dział fantasy którego u nas w nadmiarze, wręcz przeciwnie - jest go tyle co nic.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Jednak wszystko co dobre się kończy&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Tak niestety już bywa, może to dlatego, że Muszkieterowie nie są lekturą obowiązkową? W każdym razie dwa pierwsze tomy nie odniosły sukcesu przez co zaniechano wydawanie kolejnych. Trzeba zaznaczyć, że książki nie są ze sobą tylko powiązane wspólnym światem czy bohaterami. Jest to po prostu jedna bardzo długa historia w 5 tomach(na tylu się chyba zakończy). Byłem już gotów szukać wersji angielskiej, niestety z rosyjskim sobie nie radzę. Jakie zatem było moje zdziwienie, gdy w internecie znalazłem pdf tomu trzeciego i czwartego. Na początku przypuszczałem, że to jedynie drobne oszustwo by naciągnąć ludzi na ściąganie plików(na tym można zarabiać). Jednak nie! Jakie było moje zdziwienie gdy się okazało, że nie są to jakieś inne książki, ale właśnie to czego szukałem. Do tego w języku polskim, z dobrym tłumaczeniem(jak dla mnie tom trzeci nie odstawał od dwóch poprzednich, choć częściej pojawiały się błędy - szczególnie powtarzające się słowa). Tom czwarty czytało mi się już nieco gorzej, może to ze względu na dość długie opisy bitw morskich - a się na tym nie znam, może zaś autorka się opuściła? Najprawdopodobniej to jednak wina przeniesienia akcji na nieco innego bohatera - wiadomo jednych się lubi bardziej innych mniej.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Tak, to nie koniec problemów, bo przeczytałem 3 i 4 tom, a co z 5&#39;tym?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Właśnie poszukiwanie tomu piątego dało mi odpowiedź na to pytanie: skąd w internecie tłumaczenie skoro nie było wydania papierowego? Ani tym bardziej elektronicznego? Początkowo myślałem, że to wyciek gotowego tłumaczenia które nie trafiło do korekty i druku, jednak prawda zaskoczyła mnie jeszcze bardziej. Oba te pdf przetłumaczyła jedna osoba, blisko 400 i nieco ponad 300 stron... Pełen respekt za chęci, jak widać nie tylko bardzo dobre gry komputerowe czy małoletni wokaliści mają swoich zagorzałych fanów. Co nieco na ten temat można przeczytać w temacie z którego o wszystkim się dowiedziałem pod tym &lt;a href=&quot;http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=63449&quot;&gt;linkiem&lt;/a&gt;. Czy potrzeba czegoś jeszcze by zareklamować wam ten cykl? Autorka ma na swoim koncie jeszcze inny długaśny cykl, ale tego nie spotkałem.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Inne inicjatywy&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Wiem, że ludzie potrafią się organizować w małe biblioteki by wspólnie kupować książki i się nimi dzielić, inni z bogatą biblioteką potrafią je wypożyczać, konwenty to inna sprawa, tak samo jak autorzy którzy jak się gdzieś pokazują to nic tylko autografy składają. Jednak jeśli chodzi o takie tłumaczenie książek, do tego tak sporych to spotkałem się z tym pierwszy raz. Znacie może jakieś inne ciekaw inicjatywy? Ja o jednej pisałem ostatnio - w tym &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/sow-kilka-o-e-ksiazkach.html&quot;&gt;temacie&lt;/a&gt; można znaleźć informacje o darmowej e-książce do pobrania.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/2931412639933287121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/odblaski-eterny-nastepne-tomy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/2931412639933287121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/2931412639933287121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/odblaski-eterny-nastepne-tomy.html' title='Odblaski Eterny następne tomy'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s72-c/info.gif" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-4318723959617932996</id><published>2012-03-19T11:15:00.000+01:00</published><updated>2012-03-27T11:01:40.084+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="D. Greps"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="eksperymenty"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="horros"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="małe miasteczko"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="psychologia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="thriller"/><title type='text'>Objawienie, Daniel Greps</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;127&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfJjeEx8SJKrjkmw0na4jikdg3LKfBmHq3AYa5GJ-znVyXMIkmQfSOhtRxjMw8eCJFUYkCUN4vAtzTYIq31SbHyEpWxUVSdJbJu0XFV-NyfFoCgSvynMfF2EcMjZWnnlWJsoa7g7e5UzU/s200/objawienie.jpg&quot; /&gt;
&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Czy to ja zwariowałem, czy po prostu świat stanął na głowie? Kto z was nie zadawał sobie tego pytania? Zatem przeczytajcie gotowca!&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Objawienie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Daniel Greps&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: S-F, thriller, horror psychologiczny, iluzja świata rzeczywistego, przebudzenie się ze snu, zabawa ludźmi, obce istoty, sztuczny świat, polskie miasteczko.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Fabryka Słów,  Asy Polskiej Fantastyki,&lt;/strong&gt; Lublin 2009.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 322 stron, 19,5x12,5x2,5cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 12,7 zł(w internecie już za około 9 zł).&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Co byście pomyśleli będąc zwykłym człowieczkiem, w zwykłym małym miasteczku, gdy nagle przed wami otworzyłby się inny świat? No może nie tak od razu, ale powoli, systematycznie, a co gorsza nie sam z siebie a przez wasze wścibstwo? Tyle się ostatnio mówi, że żyjemy jak roboty, wystarczy poobserwować nas przez tydzień by później móc przewidzieć nasze całe przyszłe życie. Przesadzam oczywiście, choć jak się czasem ogląda jakieś dokumenty o pracoholizmie Japończyków to nie można tego wykluczyć. Główny bohater miał ten sam problem, był po prostu nudny i przewidywalny, do momentu w którym znów jako nauczyciel stanęła przed nim perspektywa dwóch nudnych miesięcy, tzw. wakacji - do tego dość upalnych. Cóż wiele się wówczas zmieniło, zaś akceptowalnego wytłumaczenia brakowało. Należało się zdecydować, ten świat jest sztuczny albo zwariowałem - cóż książka o wariacie to nic specjalnego, zatem trzeba szukać dziury w całym.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o samym wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Osobiście preferuję okładki rysowane, ta jednak niczego sobie oddaje sedno tematu - może nieco w zbyt banalny sposób ale jednak. Książka jak na wydawcę przygotowana solidnie, miły w dotyku papier, z nazwijmy to delikatną papeterią przywodzącą na myśl coś starszego niż jest w rzeczywistości. Dodatkowo faktura papieru też jest przyjemna, jak się przyjrzeć widać delikatną siatkę włókien, wszystko to razem sprawia, że książka robi dobre wrażenie. Nie jest to, to samo co wydanie ekskluzywne ale zapewne niejednemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Ilustracji prócz okładki i pewnych powtarzających się motywów nie ma, tak samo zresztą jak reklam! Otwieramy, czytamy, kończymy i trafiamy na okładkę - jak dla mnie znakomite rozwiązanie. Książka jest dość młoda, więc w środku powinna się znajdować karta - u mnie była.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Początkowo nieco się zdziwiłem. Autor nie przywodzi na myśl Polaka, a jednak tak to wygląda. Szukałem nieco informacji na jego temat - fakt niezbyt usilnie ale jednak nie udało się niczego znaleźć. Jednak książka jak jedna z cyklu - Asy Polskiej Fantastyki raczej nie była pisana przez obcokrajowca, czyżby zatem pseudonim? Czemu o tym piszę? Ponieważ początkowo myślałem, że to książka zagraniczna, więc jakie było moje zdziwienie gdy po 20 stronach pomyślałem, co to za kraj gdzie mają miasteczka żywcem wyjęte z polskich realiów? Autor bardzo dobrze oddaje polskiego ducha, zarówno w kwestii zachowania jak i otoczenia. Śmiało można powiedzieć, że 1/3 książki to opisy - wbrew pozorom wcale nie nudne, czyta się je przyjemnie i pobudzają apetyt na akcję. Ta niestety nieco mnie zawiodła, ciężko się pisze trzymające w napięciu thrillery, o horrorach już nie mówiąc. Próba bardzo dobra, ale to jeszcze nie to. Książkę całkiem dobrze opisuje mieszanka trzech rzeczy, dwóch filmów: Matrixa i Incepcji, oraz Polskiego 10 tys miasteczka. Choć Proporcje są raczej odwrotne, czyli Polskie miasteczko, człowiek który ma wiele wspólnego z głównym bohaterem Incepcji, gdyby nie dodatek Matrixa. Jak za te pieniądze książka warta kupienia, jednak 25 zł z okładki bym nie dał.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/4318723959617932996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/objawienie-daniel-greps.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/4318723959617932996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/4318723959617932996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/objawienie-daniel-greps.html' title='Objawienie, Daniel Greps'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfJjeEx8SJKrjkmw0na4jikdg3LKfBmHq3AYa5GJ-znVyXMIkmQfSOhtRxjMw8eCJFUYkCUN4vAtzTYIq31SbHyEpWxUVSdJbJu0XFV-NyfFoCgSvynMfF2EcMjZWnnlWJsoa7g7e5UzU/s72-c/objawienie.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-598155562243349156</id><published>2012-03-14T11:40:00.002+01:00</published><updated>2012-03-19T11:16:02.028+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czytniki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="darmowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-książki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ebook"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ereader"/><title type='text'>Słów kilka o e-książkach</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s200/info.gif&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Chyba nie ma już nikogo kto by nie słyszał o ebook&#39;ach, dziś nieco słów na ich temat.&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Zatem kilka słów w ramach wstępu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Zwolenników jak i przeciwników takich książek jest wielu. Jedni wręcz wróżyli koniec książek papierowych to jednak jakoś nie następuje. Przede wszystkich do czytania tego typu książek wypada mieć dedykowany czytnik, szczerze odradzam czytanie na komputerze, komórkach, laptopach. Szczególnie jeśli mamy zamiar robić to stale i przez długi czas - po prostu szkoda oczu. Dobre czytniki książek nie muszą mieć przeglądarki, ekranu dotykowego, WiFi, ważne by opierały się na e-papierze, czyli technologii wytwarzania ekranów które co prawda nie powalają osiągami za to nie męczą oczu. Obraz na nich zastyga i przypomina prawdziwy papier, nie tylko ze względu na kolor ale to jak odbierają go oczy. Nie są one jednak tanie, czytniki oparte o zwykłe wyświetlacze są co najmniej o połowę tańsze, tutaj jednak warto wydać więcej dla własnego zdrowia. Jednak jest to wydatek.&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Ceny&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Szał związany z wchodzeniem e-książek był napędzany obietnicami niższych cen, to jednak powoli odchodzi w niepamięć. Wcześniej więcej zarabiali wydawcy i pośrednicy, w przypadku e-książek więcej zarabia autor, przynajmniej jeśli brać pod uwagę marżę procentową. Dziś już nie powinny dziwić e-książki które są droższe od papierowych odpowiedników! Reklama i moda robi swoje. Trzeba brać też pod uwagę istotny aspekt jakim jest papier. Książkę tradycyjną można sprzedać, czasem nawet z zyskiem, e-wydania raczej nie będziemy mogli.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Inne aspekty&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jest ich cała masa, papier nie jest ekologiczny, za to wiele osób widząc póki z książkami jest szczęśliwa. Książek nie można z sobą zabierać w każdej ilości, ebook&#39;i owszem. Jedne czyta się wygodniej, drudzy przedkładają dodatki. Każdy sam powinien ocenić co jest dla niego najlepsze. Ja osobiście chciałbym do każdej papierowej książki dostawać jej e-wydanie. Porządnej jakości a nie jakiś tam skan, ale tego typu podejście do klienta dopiero raczkuje. Choć są jednak wyjątki.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Potknąłem się o książkę&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Książki papierowe to coś do czego chyba wszyscy przywykli, w przeciwieństwie do ebook&#39;ów. Te jednak mają pewne zalety z którymi ciężko konkurować tradycyjnym wydaniom. Mam tu na myśli możliwości promocji, kto bowiem rozdaje książki za darmo i to każdemu kto chce? Ciężko nawet dostać papierowy fragment, podczas gdy dla e-wydań takie ograniczenia nie istnieją(niestety autografu na czytniku raczej nie dostaniemy-choć czemu nie? Tylko czy będzie miał taką samą wartość?) Wracając zaś do nagłówka, przeglądając stronę empik&#39;u zauważyłem reklamę darmowego wydania książki &quot;Zmorojewo&quot; Jakuba Żulczyka. Chętni którzy o tym jeszcze nie słyszeli mogą książkę pobrać choćby stąd zadarmo.nk.com.pl. Jeśli znacie inne ciekawe inicjatywy tego typu zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Dostępność&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;O ile na zachodzie e-książki są już liczącą się siła to u nas dopiero raczkują. Zdecydowanie łatwiej nabyć książki w języku angielskim niż ojczystym. Wydawnictwa dość sceptycznie podchodzą do tego typu działalności, obawiając się choćby piractwa i strat. Tym bardziej cieszy wejście na rynek ebook&#39;ów takiej marki jak REBIS. Od dziś ich książki w formie e-wydań można nabyć choćby na http://virtualo.pl. Więcej o tym na stronie wydawnictwa &lt;a href=&quot;http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?co=print&amp;id=3072&amp;instance=1000&amp;lang=pl&amp;parent=0&quot;&gt;rebis.com.pl.&lt;/a&gt; Jednak zmartwię was, jeśli chodzi o ceny to nie ma szaleństwa. Ubik w wydaniu papierowym można kupić już od 32 zł, podczas gdy na wymienionej wcześniej stronie ebook kosztuje praktycznie tyle samo i to jedynie dzięki 20% promocji z okazji wejścia na rynek. Tym oto &quot;wesołym&quot; akcentem kończę i uciekam do czytania 4tego tomu &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/od-wojny-do-wojny-wiera-kamsza.html&quot;&gt;&quot;odblasków eterny&quot;&lt;/a&gt; w formie .pdf&#39;u.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/598155562243349156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/sow-kilka-o-e-ksiazkach.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/598155562243349156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/598155562243349156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/sow-kilka-o-e-ksiazkach.html' title='Słów kilka o e-książkach'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqAlQIo_fU9vJCS4_TrThu1nq6Kz3HasCmvSeDUHjumLWRsB598NKOeygFpkPUQgYXdnXXJF8ZQmnizCN9jbr32SVxZCPg-2FAtYx5wGbNge7bGJsfEn4m_ixieVib8Zp87jV_Nz2pHOQ/s72-c/info.gif" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-7505528421358113126</id><published>2012-03-09T13:17:00.000+01:00</published><updated>2012-03-09T13:17:13.550+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czary"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gildie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="honor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="magia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Kamsza"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wydawnictwo Dolnośląskie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka"/><title type='text'>Od wojny do wojny, Wiera Kamsza</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;131&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_ex-jt6zupTz5MIcy2aSPQavtHSKA346mmii4fgR_U-cT5PkjPvN8o-V78_FEXYQyMPvBchCE3XBk7O4jaqrh8cRJ4GC6-1CYgBNneBHUhxcEX-4dYIzs3i94Qq7552LXVy-vkGgGja4/s200/Od-wojny-do-wojny.jpg&quot; /&gt;

&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Stare rody, zazdrość, honor, ignorancja, nieco więcej intryg, więcej zabobonów i magii, do tego wątki się mnożą.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Od wojny do wojny. Tom II cyklu Odblaski Eterny&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Wiera Kamsza&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, honor, stare rody, walka o tron, przysięgi, dziedzictwo, inne światy, magia, miłość, zdrada, pojedynki, zamachy, spiski, szpady i muszkiety.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Wydawnictwo Dolnośląskie, Behemot&lt;/strong&gt; Wrocław 2007.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 570 stron, 20,5x13x3,5cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 3,7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Tom II, kontynuacja opisanej niedawno &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/czerwien-na-czerwieni-wiera-kamsza.html&quot;&gt;&quot;czerwieni na czerwieni&quot;.&lt;/a&gt; Co bardzo ważne kontynuacja wręcz lepsza od niż tom I. Niezbyt często się zdarza by fabuła wciągała jeszcze bardziej po przeczytaniu kolejnych 500 stron. Tutaj jednak tak właśnie jest, mnożą się wątki, wiele postaci które zdają się być epizodystami przewija się ciągle by w końcu znaleźć swoje miejsce. Główni bohaterowie nadal spiskują, chcą odzyskać swój kraj takim jaki był, choć zaczynają powoli przyznawać, że to byłoby gorsze niż stan obecny. Ciągle mamy wrażenie, że za wszystkie sznurki pociąga ktoś obcy, można mieć pewne przypuszczenia co do tej osoby ale pewności nie ma. Wszystko wydaje się następować samo z siebie, powodowane małymi intrygami szlachty, podczas gdy często te drobne prowokacje doprowadzają do nieoczekiwanych skutków. Nie brakuje niczego co budowało klimat pierwszej części, pewnych elementów jest więcej, innych mniej. Pojawiają się nowi bohaterowie, a my z każdą stroną lepiej poznajemy głównych(czy aby na pewno) bohaterów.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Tutaj chyba nie mam czego dodać. Okładka wydaje się być nieco bardziej dopasowana choć nadal nie można jej przypisać nikogo z bohaterów. Mocne jak i słabe strony zostały w większości powielone. Jednak nastąpiła pewna poprawa większości elementów. Co prawda przypisów jest mniej niż w pierwszej części(tutaj około 60), to jednak jeszcze bardziej bolą te zapomniane z pierwszej części. W książce nie ma reklam innych pozycji wydawnictwa co się chwali. Układ stron, czcionka i marginesy nadal sprawiają dobre wrażenie. Ma się też odczucie mniejszej ilości literówek, czy też wpadek przy tłumaczeniu(o ile użycie współczesnych słów jest wpadką tłumacza a nie autorki). Jednak sama książka sprawia raczej wydania taniego.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;O ile pierwsze 150 stron tomu I ciężko było sobie przyswoić, szczególnie po przeczytaniu opowiadania z &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/czarna-msza-antologia.html&quot;&gt;&quot;Czarnej Mszy&quot;,&lt;/a&gt; ponieważ czytelnik mógł się spodziewać innego świata. To jednak dalej akcja wciąga i raczej ciężko się oderwać. Nie jest to jednak jakieś arcydzieło, więc nadal zapewne znajdą się czytelnicy którzy powiedzą o książce, że jest jedynie dobrze powielonym wzorem. Ja jednak po przeczytanie drugiego tomu tym bardziej zachęcam do rozglądania się za Odblaskami Eterny, bo książki czyta się bardzo dobrze. Bohaterowie ciągle nas zaskakują, czasem sprawia to wrażenie sztucznej manipulacji, choć po tym tysiącu stron przypuszczam, że autorka jednak to wszystko sobie po prostu dobrze przygotowała i wbrew pozorom jest spójne. Nieco mnie dziwią ceny tych książek w internecie, niektórzy nadal je wyceniają na 30+ zł. Ponoć z powodu małego zainteresowania wydawca nie wyda kontynuacji. Pozostają mniej legalne sposoby. &lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Dla wytrwałych, propozycja wymiany&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Podobnie jak we wpisie o &lt;a href =&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/baszta-czarownic-krzysztof-kochanski.html&quot;&gt;&quot;Baszcie Czarownic&quot;.&lt;/a&gt; Jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca, a za razem prowadzi swój blog z recenzjami książek z podobnego nurtu to zachęcam do wzajemnej reklamy. Chodzi mi mianowicie o wymianę artykułów, po jednym wybranym z adresem i zachętą do odwiedzenia strony autora. Gdyby ktoś miał ochotę proszę pisać na SebastianCezary(.)gmail.com&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/7505528421358113126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/od-wojny-do-wojny-wiera-kamsza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/7505528421358113126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/7505528421358113126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/od-wojny-do-wojny-wiera-kamsza.html' title='Od wojny do wojny, Wiera Kamsza'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_ex-jt6zupTz5MIcy2aSPQavtHSKA346mmii4fgR_U-cT5PkjPvN8o-V78_FEXYQyMPvBchCE3XBk7O4jaqrh8cRJ4GC6-1CYgBNneBHUhxcEX-4dYIzs3i94Qq7552LXVy-vkGgGja4/s72-c/Od-wojny-do-wojny.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-2928543895098179942</id><published>2012-03-06T13:14:00.000+01:00</published><updated>2012-03-06T13:14:08.165+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Behemot"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czary"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="honor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ludzkie ambicje"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="magia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moc"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="muszkiety"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="szpady"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Kamsza"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wydawnictwo Dolnośląskie"/><title type='text'>Czerwień na czerwieni, Wiera Kamsza</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9MJAvV2tdoKsRyQ7-0ASGTyn5pYmz8yK0BjHFfQOdfw9fHIri-LBvRKr2-sNWRRg-PavS7mjA4Y0D8zjAjnd0YbZU7yyNhK7bhMMCFhIS3VYWNQlKzMZOXXVZ8cYOmZFK07WmcIst4CI/s200/czerwien-na-czerwieni.jpg&quot; /&gt;

&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Stare rody, zazdrość, honor, ignorancja, postęp, oraz nieco magii i zabobonów, słodka mieszanka.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Czerwień na czerwieni. Tom I cyklu Odblaski Eterny&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Wiera Kamsza&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, honor, stare rody, walka o tron, przysięgi, dziedzictwo, inne światy, magia, miłość, zdrada, szpady i muszkiety.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Wydawnictwo Dolnośląskie, Behemot&lt;/strong&gt; Wrocław 2006.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 538 stron, 20,5x13x3,5cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 3,7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Wspominałem przy okazji opisu &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/czarna-msza-antologia.html&quot;&gt;&quot;Czarnej Mszy&quot;&lt;/a&gt; o ciekawym świeci który w jednym z opowiadań nakreśliła Pani Wiera Kamsza. Wspomniałem, że będę się rozglądał za jej książkami ze świata Eterny i przy odrobinie szczęścia udało mi się zakupić dwa pierwsze tomy w bardzo ale to bardzo dobrej cenie o czym pisałem &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-cz-iii.html&quot;&gt;tutaj.&lt;/a&gt; Przechodząc jednak do samej Czerwieni. Akcja toczy się znacznie później niż we wspomnianym opowiadaniu. Opisane tam wydarzenia są już jedynie legendą i to wręcz nieco przekłamaną. Można powiedzieć, że jeden z bohaterów pojawił się ponownie, jednak nie odgrywa on tutaj żadnej roli - przynajmniej nic o tym nie wiadomo. Pozostały jedynie pewne przedmioty które powinny odegrać znaczącą rolę w swoim czasie, jednak pierwszy tom to znacznie za wcześnie. Świąt w którym dzieje się akcja po części przypomina okres gdy nad muszkiet przedkładano szpadę czy tęż inną broń białą. Choć broń palna, w tym także armaty odgrywają znaczącą rolę, to jednak szlachta nadal lubuje się w pojedynkach ponad wszystko przedkładając honor. Nie brakuje zatem romansów, zdrady i ambicji po cichu zjadającej bohaterów od wnętrza. Oczywiście we wszystko musieli się wmieszać panowie w habitach, a tych tutaj nie brakuje, różnego rodzaju wyznań jest od groma, niektóre wręcz faktycznie opierają swą wiarę na prawdzie. Nasi bohaterowie których losy będziemy mieli okazję śledzić mają pecha, z jednej strony zostali dobrze wychowani, z drugiej są młodzi i porywczy. Świat zaś nie stoi w miejscu i ich wychowanie ni jak się ma do realiów. Czy zatem zmienią się i wyłamią z konwenansów? A może w zaparte będą się upierać, że szare jest białe? Oczywiście nie brakuje czarnych charakterów, które zmieniają się w co najmniej szare jak i vice versa. Mamy okazje uczestniczyć w kampanii wojennej, z błyskotliwymi strategami, spiskować z niegodziwcami. Jednym słowem wszystko czego dusza zapragnie.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Niestety muszę was zmartwić. Choć w tomie drugim, wydanym w 2007 jest wzmianka o szybkim ukazaniu się tomu trzeciego, owego nie znalazłem. Można wyczytać, że powinno być ich co najmniej cztery, więc pewnie wiele osób będzie miało za złe wydawnictwu przerwanie historii w połowie. Sama książka to przykład taniego wydawania. Na całe szczęście reklamy są dopiero na końcu i jest ich niewiele. Papier przyzwoity, okładka również. Układ strony, akapity jak i czcionka są przyzwoite dzięki czemu czyta się przyjemnie. Niestety w autobusie robi się trudniej, książeczka nie jest mała lekka tym bardziej. Papier jest dość cienki przez co dość mocno przebija, jednak za to jego kolor jest niczego sobie(biorąc pod uwagę kilka lat które już ma) W książce brak ilustracji, okładka jest przyzwoita choć średnio się ma do treści.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Spokojnie mogę polecić. Jeśli ktoś lubi fantasy za to czym jest, czyli dziwne światy, realia po części inne od naszych choć nie do końca to oto jest kolejna ciekawa pozycja. Oczywiście nie mogło się obejść bez pewnych potknięć. Jak dla mnie nawet w książkach które nie są murowanymi hitami powinno się bardziej zadbać o poprawność, rażą błędy literowe, nie wiem czy to wina przekładu ale ponownie w książce fantasy pojawiają się słowa współczesne które niektórym mogą popsuć klimat. Swoją drogą klimat jest w dużej mierze budowany dzięki sporemu nakładowi pracy, autorka starała się zbudować zupełnie kompletny świat. Związane jest to z cała masą objaśnień, bohaterowie używają wielu nazw które nic nam nie mówią, bo kim dla nas są gnojarze czy szaraki. Czasem więcej czasu poświęca się zrozumieniu przypisu niż ma to sensu. Pod koniec książki jest ich około 160ciu. Jednym się to spodoba, innym może popsuć przyjemność z czytania, szczególnie gdy ponownie natkniemy się na słowo wprowadzone przez autorkę a jego znaczenie nam ucieknie. Coś za coś niestety. Jeśli więc muszkieterowie są waszymi ulubieńcami, a do tego chcielibyście poczytać o czarach to tutaj powinniście to znaleźć. Ja się właśnie zabieram za tom drugi, a i gdyby co nie zrażajcie się jeśli i wam pierwsze 150 stron tomu I będzie się ciężko czytać. U mnie tak było ale się zaparłem i teraz się cieszę.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Dla wytrwałych, propozycja wymiany&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Podobnie jak we wpisie o &lt;a href =&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/baszta-czarownic-krzysztof-kochanski.html&quot;&gt;&quot;Baszcie Czarownic&quot;.&lt;/a&gt; Jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca, a za razem prowadzi swój blog z recenzjami książek z podobnego nurtu to zachęcam do wzajemnej reklamy. Chodzi mi mianowicie o wymianę artykułów, po jednym wybranym z adresem i zachętą do odwiedzenia strony autora. Gdyby ktoś miał ochotę proszę pisać na SebastianCezary(.)gmail.com&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/2928543895098179942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/czerwien-na-czerwieni-wiera-kamsza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/2928543895098179942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/2928543895098179942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/czerwien-na-czerwieni-wiera-kamsza.html' title='Czerwień na czerwieni, Wiera Kamsza'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9MJAvV2tdoKsRyQ7-0ASGTyn5pYmz8yK0BjHFfQOdfw9fHIri-LBvRKr2-sNWRRg-PavS7mjA4Y0D8zjAjnd0YbZU7yyNhK7bhMMCFhIS3VYWNQlKzMZOXXVZ8cYOmZFK07WmcIst4CI/s72-c/czerwien-na-czerwieni.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-875245898921549599</id><published>2012-03-04T10:27:00.000+01:00</published><updated>2012-03-04T10:27:28.501+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czary"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="K. Kochański"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="MAG"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="magia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SF"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><title type='text'>Baszta Czarownic, Krzysztof Kochański</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;122&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEioHN0kg5G3OR5Lz_m5YgSGRucrxJdw8HKhwymQ2KB7AmyToNay1zxPAIJNTNob6yh0O7Ehg7rOkms3eIpumfBDr3K9HCjPRdA-K2egNgRIA22zNyLU68oxmJaVJJT8IQN5Egqg7QA39aE/s200/baszta-czarownic.jpg&quot; /&gt;

&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;&lt;q&gt;Jest wiek XXI. Ale to nic. Wciąż są tajemnice, o których strach opowiadać&lt;/q&gt;&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Baszta Czarownic&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Krzysztof Kochański&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, SF, istoty z legend, Słupsk, legendy, walka dobra ze złem.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Wydawnictwo MAG,&lt;/strong&gt; Warszawa 2003.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 242 strony, 18,5x11,5x1,5cm (niestandardowy format).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 8 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Wystarczy wpisać w google Baszta Czarownic a dowiemy się co nieco o historii miejsca w którym dzieje się akcja. Bohaterami są dwaj nietuzinkowi Panowie, nie wiadomo kim ani czym są, skąd pochodzą choć na pewno nie z XXI wieku bo kto pije czerwone wytrawne wino z mirindą - ja o tym w każdym razie nie słyszałem? W każdym razie obaj Panowie zdają się posiadać dość nietypowe moce, niektórzy pewnie nazwą je magią, inni zaś czymś nieznanym nauce. Trafili tu nie bez powodu, zbliża się ten dzień - a raczej noc, wszystkim się śpieszy aby wypełnić swoją misję i wygrać. Raczej nie można tego nazwać czymś nowym, tak samo jak połączenie konkretnych miejsc i legend z nimi związanych z książkami. Jednak nie zawsze to się udaje, zazwyczaj nie ma w tym nic nowego, ot po prostu podanie na nowo czegoś co można już przeczytać. Tutaj jest jednak nieco inaczej, autor tworzy nową legendę, czarownic jako takich nie ma, są czary ale nie czarownice(przynajmniej nie są one bohaterami).&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Malutka, poręczna, pasuje nawet do kieszeni w płaszczu. Oczywiście wydawnictwo nie poskąpiło reklam, już nawet na wewnętrznej stronie okładki mamy pierwszą zachętę. Jednak najwięcej znajdziemy tego na końcu, włącznie ze stroną do wycięcia i wysłania jako zamówienie. Ehh gdyby oryginalna cena była w okolicach 15 zł mógłbym to zrozumieć, jednak 23 zł w 2003 roku to nie były małe pieniądze jak za taką malutką książeczkę. Papier już wyraźnie nabiera brązowego kolorku ale to nic złego. W książce poza okładką brak ilustracji, stron choć jest niewiele to są gęsto zadrukowane dość niewielką czcionką. Ucierpiały na tym boczne marginesy i wrażenie dla oka nie jest najlepsze, ale przynajmniej jest się w czym zagłębić. Wydanie jest dość skromne ale dobrze wykonane, szczególnie jako mała książka do podróży.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;23 zł nawet dziś bym za nią nie dał. Gdybym wiedział czego się spodziewać to taką książeczkę może bym kupił gdyby była o 1/4 tańsza. Jednak za 8 zł to bardzo dobry zakup. Książka faktycznie jest dobrze napisana, przyjemnie umiejscowiona, potrafi zaskoczyć dobrym humorem. Jest to książka dla osób które lubią czytać o tym, że świat nas otaczający jest tylko z pozoru tak spokojny jak wygląda. A tak na prawdę po prostu nie potrafimy patrzeć, przechodzimy obok istot z legend myśląc o nich jak o czymś niemożliwym więc nie istniejącym. Bardzo dobrym przykładem w książce jest ulica, na której są domu które nie wszyscy są w stanie zobaczyć. Jedno co tak na prawdę wypadałoby poprawić to główny motyw ciągnący akcję do przodu. Po prostu mam już dość ratowania świata w ten sposób, cała reszta, cała otoczka akcji, opisu, postaci, wydarzenia, sprawiają lepsze wrażenie niż odwieczna rywalizacja dobra ze złem. W końcu można poczytać o polskich realiach a nie tylko amerykańskich. Dlatego też książkę mogę polecić, szczególnie jeśli można ją tanio dostać, lub pożyczyć.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Dla wytrwałych, propozycja wymiany&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jeśli ktoś dotrwał do tego miejsca, a za razem prowadzi swój blog z recenzjami książek z podobnego nurtu to zachęcam do wzajemnej reklamy. Chodzi mi mianowicie o wymianę artykułów, po jednym wybranym z adresem i zachętą do odwiedzenia strony autora. Gdyby ktoś miał ochotę proszę pisać na SebastianCezary(.)gmail.com&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/875245898921549599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/baszta-czarownic-krzysztof-kochanski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/875245898921549599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/875245898921549599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/03/baszta-czarownic-krzysztof-kochanski.html' title='Baszta Czarownic, Krzysztof Kochański'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEioHN0kg5G3OR5Lz_m5YgSGRucrxJdw8HKhwymQ2KB7AmyToNay1zxPAIJNTNob6yh0O7Ehg7rOkms3eIpumfBDr3K9HCjPRdA-K2egNgRIA22zNyLU68oxmJaVJJT8IQN5Egqg7QA39aE/s72-c/baszta-czarownic.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-5108595513387491432</id><published>2012-02-24T14:41:00.000+01:00</published><updated>2012-02-24T14:44:28.881+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dzieci na ulicy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="H. Black"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ludzie ulicy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="miasto"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="młodzieżowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygody"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skrzaty"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="trolle"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><title type='text'>Waleczna. Wielkomiejska Baśń, Holly Black</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;127&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbKuZ7iXdBn1chzPCXoPTmifoe8_yuB95iI4HJmk0y16_jw3gCLCh9DdGsCGgL_CwhxR57ZqJ4x3G71VWfNvetYQqaZMEo6hbFY6qMLPSoegXYTcSTpNadgjvdquFslQalOjaGQN-nomU/s200/Waleczna.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Co się stanie gdy nastolatka uciekając z domu dowie się, że skrzaty na prawdę żyją, nawet w jej mieście.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Waleczna, Wielkomiejska Baśń.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Holly Black&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, ludzkie losy, istoty z legend, skrzaty, trolle, nastolatki, miejska dżungla, młodzieńczy bunt.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Wydawnictwo Dolnośląskie, Behemot&lt;/strong&gt;, Wrocław 2007.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 210 stron, 21,5x13x1,5cm (format B6 większy o 15%).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 3,7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Wspominałem już o moich oczekiwaniach odnośnie książki przy okazji wzmianki o jej &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-cz-iii.html&quot;&gt;zakupie.&lt;/a&gt; Niczego specjalnego się po niej nie spodziewałem. Jednak zostałem dość miło zaskoczony. Książka nie jest zła, w najgorszym razie przeciętnie się ja czyta - choć pomysł nie należy do powielanych w co drugiej pozycji spod szyldu fantasy. Mamy bowiem zbuntowaną bohaterkę z okładki, która z pewnego powody postanawia wybiec z domu. Jej los tak się jednak potoczył, że nie wróci do niego zbyt szybko, po części straciła powód dla którego mogłaby tego chcieć, a z drugiej strony postanawia akceptować to co jej przynosi los bez zastanowienia się czy robi dobrze. Na jej drodze stanie grupa jej podobnych oraz &quot;skrzaty&quot;, tutaj rozumiane jako zbiór wszystkich istot rozumnych innych niż ludzie, często określanych mianem starszych ras, lub postaci z dziecięcych bajek. Przeplatają się bowiem trolle z syrenami, gnomy z ogrami, demony z... Można by tak wymieniać bez końca choć nie ma to znaczenia, ponieważ ich rodzaj nie ma znaczenia. Wszystkie one bowiem mają jeden problem, są bardzo wrażliwe na żelazo(choć lepiej byłoby napisać stal), śmiertelnie wręcz nań uczulone. Oczywiście główna bohaterka wplącze się w intrygę między &quot;innymi&quot; mieszkańcami miasta - czemu miasta skoro tutaj pełno stali? Jedni dokonali takiego wybory, inni zostali doń zmuszeni - ale  tym już w książce.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o samym wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;3,7 zł - za tą cenę jaka książka by nie była(chodzi o jakość wydania, druku), zazwyczaj będzie warta zakupu. Tutaj jest przyzwoicie, choć papier jak na dość młody jest żółty i sztywny, nie przebija jednak za bardzo. Marginesy, czcionka, jej rozmiar są w porządku, czyta się przyjemnie szczególnie, że dzięki niewielkim rozmiarom świetnie nadaje się do zabrania ze sobą w podróż szczególnie np. MPK&#39;ami do pracy. Na końcu mamy tylko jedną reklamę książki - tej samej autorki, dane o wydawnictwie jak i wydaniu także umieszczono na końcu dzięki czemu nie trzeba przewracać 10 stron nim znajdziemy to za co zapłaciliśmy. Jedyny mankament to dla mnie okładka, ilustracja jest zdecydowanie gorsza niż książka.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Czy kupić - nie wiem, czy przeczytać? Czemu nie. Komu może się spodobać? Teoretycznie książka młodzieżowa, ale ja jednak wzbraniałbym się przed dawaniem 15 latkowi książki o narkotykach, ucieczkach z domu, czy przypadkowym seksie - szczególnie gdy przypomina to raczej przygodę niż rzeczywistość. Książka miesza ze sobą sporo treści, ciężko przez to wskazać osoby które mogą się tym zainteresować. Sam już raczej nie jestem w wieku kiedy mogłaby mnie interesować ucieczka z domu - jak już nie tego typu. Jednak niesie ona też pewną wartość edukacyjną, z której raczej skorzysta rodzic - pozna pewne aspekty związane z ucieczką z domu. Czy nastolatek przejmie się tym jak zmienia się mentalność dzieci ulicy? Nie wiem czy czytając tą książkę w ogóle zwróci na to uwagę, osoba dorosła prędzej się nad tym pochyli. Czy zatem można połączyć trolla i miasto? Jak najbardziej! Czy bohaterem powinna być uciekająca z domu nastolatka? Zdecydowanie nie. Czy warto się książka zainteresować? Połowicznie, jeśli wpadnie wam w rękę - można przeczytać, jeśli będzie okazja ją kupić - nie koniecznie, za 3,7 zł czemu nie, za więcej - tylko jeśli spodziewacie się, że przypadnie wam do gustu.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/5108595513387491432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/waleczna-wielkomiejska-basn-holly-black.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5108595513387491432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5108595513387491432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/waleczna-wielkomiejska-basn-holly-black.html' title='Waleczna. Wielkomiejska Baśń, Holly Black'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbKuZ7iXdBn1chzPCXoPTmifoe8_yuB95iI4HJmk0y16_jw3gCLCh9DdGsCGgL_CwhxR57ZqJ4x3G71VWfNvetYQqaZMEo6hbFY6qMLPSoegXYTcSTpNadgjvdquFslQalOjaGQN-nomU/s72-c/Waleczna.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-423275025942895397</id><published>2012-02-21T11:35:00.000+01:00</published><updated>2012-02-24T14:16:00.000+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ludzkie ambicje"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="M. Wroński"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="magia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opowiadania"/><title type='text'>Tfu pluje, Chlu! Czyli Opowieści z Pobrzeża, Marcin Wroński,</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHuLRo1cYQ7Rz5x7UTITD0YOchGULGYsRPbbcmk5jZiFtVGgkf6K3SPWx_reMb36FYr2z45rrOwPJCrClmPE_zr_crYoU6LtCAQx0pfO9LZIUpSdFhFWIUqWGS4T21umbeMSNh-D_cbBg/s200/tfu.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Ludzie handlują, kradną, napadają się, piją a nekromanta myśli jakby tu zostać arcymagiem.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Tfu pluje, Chlu! Czyli Opowieści z Pobrzeża&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Marcin Wroński.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, handel, zawiść, kombinowanie, piraci, przygody, opowieści, nekromanci, humor, ludzkie losy, bogowie.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Fabryka Słów&lt;/strong&gt;, Lublin 2005.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 354 stron, 12,5x19,5x2cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Nie jest to opowieść a zbiór opowiadań, jednak są one bardzo mocno ze sobą powiązane, wszystkie dzieją się w tym samym miejscu i mniej więcej tym samym czasie. Zazwyczaj w jednym opowiadaniu poznajemy delikwenta który w następnym stanie się tematem opowiadania. Jest kilka postaci które poznamy lepiej, ich losy przewijają się przez sporą część książki, jednak zazwyczaj wszyscy źle kończą. Nie tylko dlatego, że to ciemne typki, czy z powodu ich profesji, takie już jest Pobrzeże! Świat w którym nawet jeśli ktoś nie wierzy w bogów, to oni wierzą w niego, lub czegoś od niego chcą. Wszyscy co krok odczyniają uroki - najczęściej plując na ziemię - lub wręcz przeciwnie podpadają w ten sposób bogom. Sam świat jest bardzo ciekawy, ludzie jeśli już się o kogoś martwią to nie bez powodu, a tu może ma sakiewkę, a tu może się mną na starość zajmie. Nikt nie owija w bawełnę, każdy potrafi się wycenić a bez umiejętności targowania lepiej się nie pokazuj! Nic więc dziwnego, że wszyscy popadają w kłopoty, mniejsze lub większe. Wówczas najczęściej sięgają po broń, bo choć dla maga czy też nekromanty stworzenie golema to nie problem, to czy jednak jest coś pewniejszego niż porządne ostrze/trucizna? Nic więc dziwnego, że ludzie w takim środowisku wykształcili specyficzne umiejętności - jak choćby czytanie w myślach(nieosiągalne dla każdego, a i dla wybranych dostępne zazwyczaj w sytuacji zagrożenie - z pewnymi wyjątkami).&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Książkę kupiłem przy okazji, a 7 zł za dobrą książkę to niewiele. Standardowa okładka, dobry papier koloru kredowego, całkiem przyjemna czcionka, marginesy również. Każdy rozdział opatrzony drobną grafiką - która dobrze oddaje realia świata, choć okładka mogłaby sugerować raczej poważniejszą zawartość. Jedna strona na początku książki z wydanymi tytułami, czy też planami, na końcu kilka reklamowanych książek. Standard, nic dodać nic ująć. Książka w sam raz na podróż nie ma obawy o specjalne zniszczenie, małe gabaryty ułatwiają długie trzymanie w dłoni.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jestem bardzo zadowolony, chyba od czasu przeczytania &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/czytam-j-piekara-ani-sowa-prawdy.html&quot;&gt;&quot;Ani słowa prawdy&quot;&lt;/a&gt;, tak się nie uśmiałem. Choć trzeba od razu zauważyć, humor jest ale to nie komedia. Jest to raczej przejaskrawiony świat gdzie nie ma nic za darmo. Książka świetna na podróż, nie zgubimy się w fabule a z drugiej strony nie ma obawy o znudzenie. Warto zauważyć, że gdyby komuś spodobało się Pobrzeże, to dostępne są przygody jednego z bohaterów tutaj przedstawionych. Węża - człowieka będącego jednoosobowym zespołem do zadań specjalnych, szpieg, morderca, idealny sługa. Sam zaś zachęcam do rzucenia okiem za tą książka, zapewne nie każdemu przypadnie do gustu, jednak z recenzją zawsze łatwiej podjać decyzję.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/423275025942895397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/tfu-pluje-chlu-czyli-opowiesci-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/423275025942895397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/423275025942895397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/tfu-pluje-chlu-czyli-opowiesci-z.html' title='Tfu pluje, Chlu! Czyli Opowieści z Pobrzeża, Marcin Wroński,'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHuLRo1cYQ7Rz5x7UTITD0YOchGULGYsRPbbcmk5jZiFtVGgkf6K3SPWx_reMb36FYr2z45rrOwPJCrClmPE_zr_crYoU6LtCAQx0pfO9LZIUpSdFhFWIUqWGS4T21umbeMSNh-D_cbBg/s72-c/tfu.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-5493321050221700178</id><published>2012-02-17T13:19:00.000+01:00</published><updated>2012-03-09T12:49:19.506+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Behemot"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="H. Black"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Kamsza"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wydawnictwo Dolnośląskie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zakupy"/><title type='text'>Okazja do zakupów cz. III</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;116&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQ_z4aYyUsbyq0XuMgO-emf6re13JS5QPSbfYDcbJX_2kR2tTHcDF0YGHhU2B2z7KiqrlneyJzN_vQBaX44xUzNIU-uFvIqt-CG8kcX1d_NxsWk7X55UXTf4glLWmPRWu2xhbLx_rHdoE/s200/zakupy.jpg&quot; /&gt;
&lt;h1&gt;Tym razem coś bardziej dla miejscowych, mam tu na myśli mieszkańców Krakowa.&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Duże miasta mają tą przewagę nad małymi, że łatwiej w nich o książki, szczególnie te tanie.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Zapewne spora część osób lubiących czytać a mieszkających w Krakowie zna księgarnie na ul. Grodzkiej, ja jak i moi znajomi mówimy o niej po prostu &quot;tania Książka&quot;. To jedno z tych miejsc gdzie zakupiłem sporą część ze swoich książek. Lubię tam wstąpić raz w miesiącu, kto wie może pojawi się coś nowego. Jednak Kraków ma też inne miejsca gdzie można zaopatrzyć się w dobra a niedrogie książki. Kolejnym z nich jest sieć małych punktów - De Facto. Prowadzą one teoretycznie niekończącą się wyprzedaż, z wielkim hasłem do 70%. Znam trzy, wszystkie ulokowane na mocno obleganych drogach prowadzących na rynek. Na paragonie nawet widnieje DeFacto-Outlet. Cóż wielu tanich książek które mnie interesują nie posiadają(mniej niż w Taniej Książce), jednak ceny czasem sprawiają, że przecieram oczy. Wczoraj zakupiłem trzy książki, każda za tyle samo, w sumie 11,1 zł(około 90% taniej niż cena z okładki).&lt;/p&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Przechodząc do zakupów&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9MJAvV2tdoKsRyQ7-0ASGTyn5pYmz8yK0BjHFfQOdfw9fHIri-LBvRKr2-sNWRRg-PavS7mjA4Y0D8zjAjnd0YbZU7yyNhK7bhMMCFhIS3VYWNQlKzMZOXXVZ8cYOmZFK07WmcIst4CI/s200/czerwien-na-czerwieni.jpg&quot; /&gt;Wiera Kamsza, &quot;Czerwień na czerwieni&quot;, Wydawnictwo Dolnośląskie, Behemot, wspominałem &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/czarna-msza-antologia.html&quot;&gt;przy okazji recenzji &quot;Czarnej Mszy&quot;&lt;/a&gt; o opowiadaniu, które mnie zainteresowało i zachęciło do poszukiwań kontynuacji.

&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;131&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_ex-jt6zupTz5MIcy2aSPQavtHSKA346mmii4fgR_U-cT5PkjPvN8o-V78_FEXYQyMPvBchCE3XBk7O4jaqrh8cRJ4GC6-1CYgBNneBHUhxcEX-4dYIzs3i94Qq7552LXVy-vkGgGja4/s200/Od-wojny-do-wojny.jpg&quot; /&gt;Wiera Kamsza, &quot;Od wojny do wojny&quot;, Wydawnictwo Dolnośląskie, Behemot, przy okazji udało się zakupić dwa tomy, jestem ciekaw czy będzie tak jak się spodziewam.


&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;127&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbKuZ7iXdBn1chzPCXoPTmifoe8_yuB95iI4HJmk0y16_jw3gCLCh9DdGsCGgL_CwhxR57ZqJ4x3G71VWfNvetYQqaZMEo6hbFY6qMLPSoegXYTcSTpNadgjvdquFslQalOjaGQN-nomU/s200/Waleczna.jpg&quot; /&gt;Holly Black, &quot;Walczena. Wielkomiejska baśń&quot;, Wydawnictwo Dolnośląskie, Behemot, po tej książeczce nie spodziewam się niczego liczę, że mnie po prostu zaskoczy. Jestem ciekaw co autorce uda się wycisnąć z takiego połączenia.
&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Zachęcam do podawania ciekawych miejsc gdzie można kupić tanie a za razem dobre książki, nie koniecznie tylko z Krakowa.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/5493321050221700178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-cz-iii.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5493321050221700178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5493321050221700178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-cz-iii.html' title='Okazja do zakupów cz. III'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQ_z4aYyUsbyq0XuMgO-emf6re13JS5QPSbfYDcbJX_2kR2tTHcDF0YGHhU2B2z7KiqrlneyJzN_vQBaX44xUzNIU-uFvIqt-CG8kcX1d_NxsWk7X55UXTf4glLWmPRWu2xhbLx_rHdoE/s72-c/zakupy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-1540248466932943002</id><published>2012-02-16T13:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-21T11:06:04.083+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Alternatywne społeczeństwa"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czary"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moc"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Wasiliew"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka dobra ze złem"/><title type='text'>Oblicze Czarnej Palmiry, Władimir Wasiliew</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjamTAOZm2zukT2_9jAabSQWLE7fcNLnh2_zthvFg_ZlyhcuDVANQxGHD-9rtUTEygHUSH_n_wCkdpVD0sOTDWrpWMU5xQ4DbNFeZJfNqoo1gVpLiozRHAFzkuWCsC7sRqPwu4wwZTCdM8/s200/palmira.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;


&lt;h1&gt;Wiedźmy, magowie, wampiry, wilkołaki, wszelkie mieszanki, czegóż więcej chcieć? Szczególnie, że światłości też nie brakuje.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Oblicze Czarnej Palmiry. Z cyklu Nocna Straż&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Władimir Wasiliew.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, czarodzieje, wampiry, zmiennokształtni, walka o równowagę świata, siły nadprzyrodzone, świat którego nie dostrzegamy.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Fabryka Słów&lt;/strong&gt;, Lublin 2005.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 356 stron, 12,5x19,5x2cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Zapewne większość z fanów fantasy/sf widziało któryś z filmów dzienna/nocna straż. Jednak pewnie mniejsze grono zdaje sobie sprawę z tego, że istnieją papierowe pierwowzory. Oblicze zaś jest książką w tych realiach choć tylko delikatnie powiązany wątkami z wcześniejszymi pozycjami. Jeśli ktoś zatem jest ciekaw dalszych losów swoich ulubionych bohaterów może być nieco zawiedziony. Jeśli komuś jednak spodobał się wykreowany przez autorów świat(poprzednie książki były pisane przez innego autora, z czego jedna wspólnie), to nie powinien być zawiedziony. Pojawia się sporo nowych dobrych-złych i złych-dobrych charakterów. Tym razem jednak zadanie wydaje się być jednak jeszcze trudniejsze, z jakiegoś powodu duże miasto(tytułowa Palmira to nie kobieta) zaczyna przejawiać bardziej mroczną stronę osobowości niż to mają w stylu mroczni. Wszędzie pałętają się czarni sataniści itp. W każdym razie naszym nad-bohaterom taki stan rzeczy jest bardzo nie na rękę więc postanawiają wszystko sprowadzić do równowagi. Zadanie jednak nie okazuje się być tak proste jak w opisie, wiele się po drodze wydarzy, zmieni, wyjaśni. Miejsce mają dwa zwroty akcji które sprawiają, że zaczynamy czytać jakby inną książkę, ale to już się zaczyna chyba powoli robić streszczenie...&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samej książce&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jak wspomina wydawca na pierwszych stronach. Ponieważ na nasz rynek wchodziły dobrze przyjęte ekranizacje wypadało szybko wydać książki i załapać się na zysk. Pewnie dlatego każdą z nich tłumaczył ktoś inny, zaś samo wydanie nie jest wysokich lotów. Papier można określić mianem toaletowego, bardzo cienki tekst potrafi przebijać przez 3 strony! Jedną rozumiem, dwie to oszczędność, ale trzy to pierwszy raz widzę(jednak to tylko czasami i trzeba się mocno przyjrzeć by zauważyć). Dodatkowo 300 stron mam sklejone z trzech rodzajów papieru, co widać po bokach, szary, żółty i trzeci kolor przejściowy - takie mam kolory. Jeśli zaś chodzi o sam tekst to strona jest czytelna, dobrze lub bardzo dobrze dobrane są odstępy, czcionka zresztą też, w oczy rzuciła mi się tylko jedna literówka. Książka opatrzona jest kilkoma ilustracjami, które wykonał Jan Marek, mi one nie przypadły do gustu(może poza wampirem i okładką). Na końcu dwie reklamy książek, nawet niespecjalnie dobrane.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Gdybym miał za tą książkę wydać więcej niż 15 zł to bym się nie zdecydował. Ponoć drugi z autorów pisze zdecydowanie lepiej, może zatem jest to powód by się zdecydować(jak uzupełnienie). Samemu światu jak i jego opisowi nie mam nic do zarzucenia, czyta się to wszystko przyjemnie. Jednak nie przepadam za książkami gdzie po pokonaniu bardzo silnego przeciwnika pojawia się kolejny jeszcze silniejszy, który to ma być już tym naj, i tak cały czas. Tutaj właśnie mamy takie domino, człowiek zastanawia się w którym rozdziale przeczyta o zmiennokształtnym T-Rexie(skoro były już mamuty czy tygrysy szablo-zębne - a i tak pojawiają się starsi). A już w ogóle rozkłada gdy przeciw takiemu ma stanąć 20 letni mag. No nic, rozumiem akcja musi trwać tylko czy to jedyny sposób? Co do samej fabuły specjalnie nie można się przyczepić. Nic odkrywczego, ale też nie są to tysięczny raz powielane wzory(może setny ale nie tysięczny). Książkę w internecie można dorwać poniżej 7 zł, do autobusu się nadaje. Jednak odradzam osobom, które nie lubią tracić czasu na co najwyżej przeciętne książki.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/1540248466932943002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/oblicze-czarnej-palmiry-wadimir.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/1540248466932943002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/1540248466932943002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/oblicze-czarnej-palmiry-wadimir.html' title='Oblicze Czarnej Palmiry, Władimir Wasiliew'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjamTAOZm2zukT2_9jAabSQWLE7fcNLnh2_zthvFg_ZlyhcuDVANQxGHD-9rtUTEygHUSH_n_wCkdpVD0sOTDWrpWMU5xQ4DbNFeZJfNqoo1gVpLiozRHAFzkuWCsC7sRqPwu4wwZTCdM8/s72-c/palmira.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-8211796600988134227</id><published>2012-02-13T10:57:00.001+01:00</published><updated>2012-02-16T13:00:10.959+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Alternatywne społeczeństwa"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="honor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="J. Pierwuszyna"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="maszyny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moc"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="O. Diwow"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SF"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Kamsza"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Wasiliew"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><title type='text'>Czarna Msza, antologia</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;20&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_MvMIbTkRLtdJLoC2TX44dlLnTizxAvJyy20IdVf8tG5QoA2X2NIZPtZ5q8ACPk7woOGSdUcYQzCGSAMyQ537AyeAUerevy6aauduSMklHftZlggKRF-721CBEjsjydIs741jbeOsMgM/s200/Czarna-msza.jpg&quot; /&gt;

&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Cztery opowiadania które całkiem nieźle reprezentują rosyjskie SF. Jako dodatek dwa felietony, również smakowite.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Czarna Msza. Antologia, Almanach rosyjskiej fantastyki, tom II (Mroczny Bies, tom I)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;Władimir Wasiliew, Oleg Diwow, Wiera Kamsza, Jelena Pierwuszyna, publicystyka: Paweł Amnuel, Jewgienij Łukin.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Science fiction, fantasy, inne światy, ludzie obdarzeni mocą, pogromcy potworów, obce cywilizacje, walka o władzę,&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Fabryka Słów&lt;/strong&gt;, Lublin 2007.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 514 stron, 12,5x19,5x3,8cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 17 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o zbiorze&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt; W przeciwieństwie do opisywanej ostatnio antologii &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/nawiedziny-antologia-farenheita.html&quot;&gt;&quot;Nawiedziny&quot;,&lt;/a&gt; tutaj opowiadań jest zdecydowanie mniej, bo raptem cztery. Dodatkowo jedno jest krótkie, jedno dość krótkie, zatem pozostałe wręcz przeciwnie. Tematyka jest różnorodna, od zupełnie alternatywnych światów, po drugie opowiadanie tego samego autora(pierwsze zamieszczone w tomie I) o pogromcy nie do końca martwych maszyn. O ile u nas czyta się dość sporo rodzimych autorów, tak z jakością książek niestety krucho, jeśli zaś chodzi o rosyjskich pisarzy jest jedna różnica. Rosja to większy kraj, liczniejszy, więc i autorów jest więcej. Oczywiście ilość nie przekłada się na jakość, jednak na pewno jest większy wybór. Opowiadania tutaj zaprezentowane na pewno są dobre, raczej nie można mówić o do końca pustych czytadłach, do których niestety autorzy i wydawcy nas ostatnio przyzwyczajają. Niestety rewelacyjnie też nie jest, dobrze lub bardzo dobrze na pewno, jednak bez rewelacji. Jak to zresztą można przeczytać w pierwszym tekście o poziomie publikacji - na nasze życzenie. Ludzie(nie wszyscy ale spora część) płaci za coś do przeczytania, nie za coś nad czym trzeba się zastanowić prawa rynku zaś znamy wszyscy, jest popyt jest i podaż. Dlatego osobiście pomiędzy takimi książkami lubię się zagłębić w czymś trudniejszych - choćby książkach od państwa Diaczenków. Tom II kupiłem jednak celowo, pierwszą część też mam i mi się podobała, tomem drugim też się nie zawiodłem!&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samym wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Ciekawe kiedy zacznę po prostu kopiować opisy. Okładka dobra choć lubi się rozklejać na rogach, papier lekko żółtawy(pomarańcz przez brąz). Znów nie wiedzieć czemu odstęp między górną krawędzią a tekstem jest najmniejszy, przez co wizualnie źle się to układa, bardzo pusty dół, zapchana góra. Kto wie jakimi prawami kierują się wydawcy jeśli chodzi o reklamy? Teoretycznie antologia to idealne miejsce, wielu autorów, teksty które mogą zachęcić do zakupu innych książek a tutaj ani jednej... Do każdego opowiadania mamy ilustrację, którą wykonali Grzegorz i Krzysztof Domaradzcy, wg mnie bardzo dobre ilustracje. Kolejna pozycja z grona miniaturowych encyklopedii, w połączeniu z przeciętną jakością okładki raczej nie polecam długo ją ze sobą wozić.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;W porównaniu z &quot;Nawiedzinami&quot;, &quot;Czarna Msza&quot; wypada dobrze, obie pozycje prezentują bardzo podobny poziom. Liczba opowiadań, które przypadły mi do gustu jest bardzo podobna(mniej więcej 3 na 4). Temat co prawda nieco inny, ale efekt końcowy bardzo podobny(bo czym się różni nawiedzony dom od rozumnej maszyny?). Szczególnie do gustu przypadło mi opowiadanie jednej z autorek, pani Wiery, tym bardziej jestem szczęśliwy bo to opowiadanie nie jest jedynym w tych realiach. Przynajmniej część z nich się u nas ukazała i co ważne, zostały dość dobrze przyjęte oraz ocenione. Będę mógł się zatem za nimi porozglądać i z pewnością kupię(o ile znajdę). Jeśli więc ktoś nie miał okazji zapoznać się z książką to szczerze polecam, nikt nie powinien być zawiedziony(zaleta zbioró opowiadań, większa szansa przeczytania czegoś co akurat nam się spodoba, znalezienie nowego ciekawego autora).&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/8211796600988134227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/czarna-msza-antologia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8211796600988134227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/8211796600988134227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/czarna-msza-antologia.html' title='Czarna Msza, antologia'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_MvMIbTkRLtdJLoC2TX44dlLnTizxAvJyy20IdVf8tG5QoA2X2NIZPtZ5q8ACPk7woOGSdUcYQzCGSAMyQ537AyeAUerevy6aauduSMklHftZlggKRF-721CBEjsjydIs741jbeOsMgM/s72-c/Czarna-msza.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-5914595504300793475</id><published>2012-02-12T15:20:00.000+01:00</published><updated>2012-02-12T15:22:04.520+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. Gordon"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="M. Wroński"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rebis"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="W. Wasiliew"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zakupy"/><title type='text'>Okazja do zakupów II</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;116&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQ_z4aYyUsbyq0XuMgO-emf6re13JS5QPSbfYDcbJX_2kR2tTHcDF0YGHhU2B2z7KiqrlneyJzN_vQBaX44xUzNIU-uFvIqt-CG8kcX1d_NxsWk7X55UXTf4glLWmPRWu2xhbLx_rHdoE/s200/zakupy.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Szybki wpis z informacją o okazji do zakupu książek.&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Aby czytać trzeba mieć co czytać. Nie ma zaś nic lepszego jak dobra i tania książka.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jakiś czas temu pisałem &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/okazja-do-zakupow.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt; o okazji do zakupu książek za 7 zł w Carrefourze, promocja została przedłużona, prócz tego są jeszcze ciekawe książki za 10 jak i 13 zł. Szczególnie dużo książek z wydawnictwa Amber, choć tych typowo SF/Fantasy nie widziałem. Standardowo sporo Fabryki, nieco Rebisu. Podobna okazja jest także w Real&#39;u. Tam co prawda książek widziałem mniej, ale ceny takie same. Warto więc przy okazji zakupów rzucić okiem(jakby nie patrzeć to 3 książki w cenie jednej). Widziałem też sporo wydań w twardej oprawie.&lt;/p&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Przechodząc do zakupów&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjamTAOZm2zukT2_9jAabSQWLE7fcNLnh2_zthvFg_ZlyhcuDVANQxGHD-9rtUTEygHUSH_n_wCkdpVD0sOTDWrpWMU5xQ4DbNFeZJfNqoo1gVpLiozRHAFzkuWCsC7sRqPwu4wwZTCdM8/s200/palmira.jpg&quot; /&gt;Władimir Wasiliew, &quot;Oblicze czarnej Palmiry&quot;,  Fabryka Słów. Z cyklu &quot;Nocna Straż&quot;, jeden film widziałem, był niczego sobie, ciekawe czy z książką będzie podobnie.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;127&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjmHDKCN_zPmND4PNdFGVxhLSqcTeCjbn5STZqzbQi9QZE926TkRKIJpiYyhD8xPmXzjThFhCSPzrtYKBQIUgplZhGgC0Wx-GsHZSXASX-fnj67cyk6ytfMGvOz-Z85ZxAmPTGEQ2uXAOA/s200/blazen2.jpg&quot; /&gt;Alan Gordon, &quot;Błazen wkracza na scenę&quot;, Rebis. Tom pierwszy &lt;a href=&quot;http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/trzynasta-noc-alan-gordon.html&quot;&gt;opisałem tutaj,&lt;/a&gt; miałem nie kupować drugiego tomu, ale jednak się zdecydowałem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHuLRo1cYQ7Rz5x7UTITD0YOchGULGYsRPbbcmk5jZiFtVGgkf6K3SPWx_reMb36FYr2z45rrOwPJCrClmPE_zr_crYoU6LtCAQx0pfO9LZIUpSdFhFWIUqWGS4T21umbeMSNh-D_cbBg/s200/tfu.jpg&quot; /&gt; Marcin Wroński, &quot;Tfu, pluje Chlu&quot;, Fabryk Słów. Jak sam tytuł wskazuje, nie mam pojęcie na co się nastawiać. Nie wiem też czemu ją kupiłem, po prostu zobaczyłem i włożyłem do koszyczka. &quot;Opowieści z Pobrzeża&quot; może to mnie urzekło? Cóż przekonam się zapewne niedługo.
&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/5914595504300793475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5914595504300793475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5914595504300793475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/okazja-do-zakupow-ii.html' title='Okazja do zakupów II'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQ_z4aYyUsbyq0XuMgO-emf6re13JS5QPSbfYDcbJX_2kR2tTHcDF0YGHhU2B2z7KiqrlneyJzN_vQBaX44xUzNIU-uFvIqt-CG8kcX1d_NxsWk7X55UXTf4glLWmPRWu2xhbLx_rHdoE/s72-c/zakupy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-3515698267020325498</id><published>2012-02-09T14:15:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T20:00:04.252+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. W. Sawicki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. Zgierun"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. Zielińska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="B. Smęder"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="H. Fronczak"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="horros"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="K. Baranowski"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="K. Majcher"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="M. Kisiel"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="M. Raduchowska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="M. Żytowiecki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="N. Garczyńska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="R. Scheller"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SF"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="T. Kilian"/><title type='text'>Nawiedziny, antologia farenheita</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;122&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgkiqEAe8OKC1Z_2v_z5doBlrel3X37_ENAgIlQheRZrbkdZxRxX5rAdqBMw4p8RhHSFzpPJZlNWZwfgXsRu0z2lWcyXWSNdBli0FNZD1bleDcoT61-YsyFKZGkLkci7-xKNHLGZtyBDR0/s200/nawiedziny.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Opowiadania pełne humoru, czasem odrobiny grozy, niesamowitych światów i dziwnych bohaterów.&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Nawiedziny. Antologia Fahrenheita.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autorzy: &lt;strong&gt;N. Garczyńska, Hanna Fronczak, Krzysztof Baranowski, Anna Zgierun, Barbara Smęder, Marta Kisiel, Radosław Scheller, Martyna Raduchowska, Maciej Żytowiecki, Tomasz Kilian, Aleksandra Zielińska, Andrzej W. Sawicki, Karolina Majcher.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Science fiction, fantasy, humor, horror, ludzie obdarzeni mocą, roboty, kosmos, podróże w czasie, inne przestrzenie, akcja, wampiry, nawiedzone budynki, zjawy, duchy, zbiór opowiadań,&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Fabryka Słów&lt;/strong&gt;, Lublin 2009.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 450 stron, 12,5x19,5x3,3cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o zbiorze&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Zbiór trzynastu(zapewne celowa liczba) opowiadań. Od razu muszę zaznaczyć, z żadnym się wcześniej nie spotkałem choć nie czytam wszystkich czasopism na rynku. Choć okładka jak i słowo na zachętę mogą się wydawać utrzymane w guście horrorów, tak opowiadania w ogromnej większości są raczej z pogranicza czarnego humoru a SF. Raptem trzy opowiadania nie przywołały uśmiechu na moich ustach, a jedno lub dwa wywołały wręcz taki atak, że dopytywano się co takiego przeczytałem. Wszystko jest w pewien sposób podzielone i nie ma nagłych przeskoków między poruszanymi tematami, choć osobiście sam bym zmienił kolejność w dwóch punktach. Wracając jednak do samych opowiadań, spotkamy większość z rzeczy które powinna się znaleźć w takiej książce. Będą więc zjawy czy też duchy nie chcące odejść w spokoju tylko przeszkadzają(nie straszą) mieszkańcom. Ludzi zafascynowanych zjawami do tego stopnia, że są gotowi stanąć w ich obronie, czy nawet obudzić wampira. Nie mogło zabraknąć opowiadań o nawiedzonych przedmiotach/domach. Nieco dziwią dwa opowiadania które raczej należałoby podczepić pod antologię opowiadań czysto science fiction, ale mimo wszystko przyjemnie się je czytało(chyba jedne z poważniejszych).&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o samym wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Kolejna pozycja od Fabryki. Przyzwoity żółtawy papier, kilka literówek, które zauważyłem, nieco rozprasza wąski górny margines - boczne są szersze, a dolny jest wręcz ogromny(może defekt mojego egzemplarza, nie porównywałem z innymi a szkoda). Mam wrażenie, że papier przebija odrobinkę bardziej niż w innych podobnych książkach od wydawnictwa, ale w pełni rekompensują to ilustracje na początku i końcu każdego opowiadania, których autorem jest &lt;strong&gt;Dominik Broniek&lt;/strong&gt;, na prawdę dodają sporo uroku. Na końcu mamy zestaw reklam, na szczęście raptem 4 strony. Książka przeciętnych rozmiarów, jednak przy obecnych mrozach ciężko się ją czyta w autobusach, okładka jednak dość przyzwoicie znosi tego typu katusze.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Druga książka zakupiona przy okazji zakupów w markecie, z której jestem bardzo zadowolony. Kilka opowiadań bardzo wesołych, kilka cięższych. Nie wiem jak wy, ale ja nie przepadam za opowiadaniami. Szczególnie gdy autor zakreśli kontury czegoś, co mogłoby być podstawą porządnej książki, lub wręcz cyklu. Często pozostaje wówczas niedosyt, nie można na 40 stronach przedstawić dobrze bohaterów, którzy jednak zapadają nam w pamięć. Jednak literki są literkami a te lubię czytać więc nie zamykam się na tego typu pozycje. Z tej jestem bardzo zadowolony, i zapewne wiele osób będzie, szczególnie jeśli lubią opowiadania, humor i coś z pogranicza horroru a parodii. Bo kto nie lubi czytać o polskich studentkach zaczynających życie w angielskim miasteczku, czy ściśle tajnym spisku żydów, którym jednak nie chce się brać w nim udziału i wolą imprezować?&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/3515698267020325498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/nawiedziny-antologia-farenheita.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/3515698267020325498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/3515698267020325498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/nawiedziny-antologia-farenheita.html' title='Nawiedziny, antologia farenheita'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgkiqEAe8OKC1Z_2v_z5doBlrel3X37_ENAgIlQheRZrbkdZxRxX5rAdqBMw4p8RhHSFzpPJZlNWZwfgXsRu0z2lWcyXWSNdBli0FNZD1bleDcoT61-YsyFKZGkLkci7-xKNHLGZtyBDR0/s72-c/nawiedziny.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-5765697880066473506</id><published>2012-02-06T13:26:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T14:06:52.644+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. W. Sawicki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne planety"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kosmos"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moc"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="odległa przyszłość"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="roboty"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SF"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="statki kosmiczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka"/><title type='text'>Inkluzja, Andrzej W. Sawicki</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEipbJ4odSwinM4WoYYC0BF7mxwp2u1vVEirQpK4-i_ortFUXp_jIh4WtPDc-wPbM5qzG_9gv1djFtSldWL3pOJfcg8PwWeTgQaA-xYjZcK3XeNBrx8RDQS-3GTozSq4GyrADvQ8_epl2jg/s200/inluzja.jpg&quot; /&gt; 
&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Kosmos, przestrzeń, wojna, pozarządowe organizacje, władza, pieniądze i bardzo dużo akcji, oraz znacznie więcej. &lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Inkluzja&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autor: &lt;strong&gt;Andrzej W. Sawicki.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gatunek: Science fiction, ludzie obdarzeni mocą, zdrada, walki o władzę, roboty, kosmos, podróże w czasie, inne przestrzenie, akcja.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Fabryka Słów&lt;/strong&gt;, Lublin 2009.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 354 stron, 12,5x19,5x2,5cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o powieści&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Aby coś o niej napisać wypadałoby ją streścić... Po prostu ciężko nie zaczepić o fabułę w przypadku książki tak dynamicznej, tutaj raczej nie ma miejsca na opisy. Gdyby jednak się zmusić to co powiecie na taką grę szarymi komórkami. Zamknijcie oczy, przypomnijcie sobie naszego wiedźmina, od samego początku, jego trening, mutacje, walki z potworami oraz problemy z innymi myślącymi gatunkami. Teraz wyobraźcie sobie, że wiedźmini nie wymarli a wręcz rozwijali się wraz z upływem czasu bo potworów nigdy nie brakuje. Dziś zaś wyskakujecie z tunelu nadprzestrzennego(czy jakiego tam nie chcecie), a na przeciw waszego transportera pojawia się żywa kupa stali, istny kosmiczny potwór, kogo wezwiecie? Oczywiście wiedźmina! Nic nie przeszkadza, że ma półtora metra w kapeluszu, żółtą skórę, skośne oczy oraz zupełnie brak mu jaj. Równouprawnienie dotarło nawet do Kaer Morhen... No dobrze przesadziłem nieco, to już moje czyste fantazje, jednak książka faktycznie opowiada o losach pewnej niezbyt wysokiej Chinki która jest tak, dokładnie tak, wiedźminką i poluje na kosmiczne potwory! Domyślacie się zapewne ile śmiechu może wywołać takie zestawienie. Podobieństw(przeniesionych z fantasy w SF) jest jeszcze kilka, jednak w niczym one nie przeszkadzają, wręcz dodają frajdy z czytania. Wracając do książki, nasza bohaterka nie ma szczęścia(jak to wiedźmini), wplątuje się jednak w historię która chyba ją przerasta(jak to wiedźmini), ma jednak przyjaciół na których może polegać(jak to wiedźmini), dostaje nawet dziewczynkę do opieki(jak to wiedźmini). Intryga jest naprawdę ciekawa, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, choć początek sprawiał wrażenie raczej zbioru luźno powiązanych opowiadań, akcja jest spójna i naprawdę dynamiczna.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Kolejna książka z fabryki, nie ma jej czego zarzucić, szczególnie w tej cenie. Okładka jest miękka ale folia się nie strzępi, papier jest delikatnie żółty(brązowy) praktycznie nie prześwituje, czcionki jak i marginesy są bardzo dobrze dobrane, każda strona została też obdarzona delikatnym obramowaniem dodającym uroku. Niektórym osobom takie ozdobniki przeszkadzają, mi się jednak one podobają o ile pasują do całości a tutaj tak właśnie jest. Jest tylko kilka reklam książek na końcu, co ciekawe na początku brak stron z informacją o wydawcy itp. wszystko znajduje się na ostatnich stronach. W książce przewija się jedna ilustracja rozpoczynająca każdy rozdział, mogłyby się one jednak różnić między sobą. Nie mam chyba nic więcej do dodania, książka jak za te pieniądze jest na pewne warta kupienia, trzeba przyznać fabryce, że książki w tym segmencie wydaje dobrze. Jako ciekawostkę dodam informację o zawartości dodatkowej, jaką była karta z akcji promocyjnej wydawcy 10tka karo.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Książka z całą pewnością jest warta swojej ceny, zapewne nawet więcej - tym bardziej się cieszę. Autor dość sporo czerpał z innych książek, prócz wiedźmina można doszukać się nawiązań choćby do cyklu o Hyperionie, jednak w niczym to nie przeszkadza, książka jest jak najbardziej ciekawa. Jest to jedna z tych pozycji do przeczytania, zawiera oczywiście pewne głębsze przesłania, jednak klasyką gatunku nie zostanie. Bardzo dobrze czyta się ją w podróży, brak filozofowania nad sensem istnienia, lekko strawna wyższa fizyka, akcja której wszędzie dużo sprawiają, że ciężko się od niej oderwać czy zgubić wątek. Kilka literówek rzuciło się w oczy co troszkę dziwi w przypadku książek które nie są tłumaczone, kilka nieścisłości głownie z natury fizyki również - te jednak nie przeszkadzają, od razu czuć, że podejść do tego trzeba na wesoło. Bohaterowie są bardzo ciekawi, szablonowi ale przyjemni, autor pokazuje też kilka ciekawych pomysłów, z którymi wcześniej się nie spotkałem. Książkę mogę uczciwie polecić, o ile lubisz SF, oraz nie wymagasz od książki samych wewnętrznych uniesień, ale także przyjemności samego czytania.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/5765697880066473506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/inkluzja-andrzej-w-sawicki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5765697880066473506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5765697880066473506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/inkluzja-andrzej-w-sawicki.html' title='Inkluzja, Andrzej W. Sawicki'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEipbJ4odSwinM4WoYYC0BF7mxwp2u1vVEirQpK4-i_ortFUXp_jIh4WtPDc-wPbM5qzG_9gv1djFtSldWL3pOJfcg8PwWeTgQaA-xYjZcK3XeNBrx8RDQS-3GTozSq4GyrADvQ8_epl2jg/s72-c/inluzja.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-5083264278010330143</id><published>2012-02-03T08:46:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T12:48:00.229+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Alternatywne społeczeństwa"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="B. Ruckly"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fantasy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gildie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="honor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne światy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kurpisz S.A."/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moc"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walka o tron"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walki klanowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka"/><title type='text'>Zimowe Gody, Brian Ruckley</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;131&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;20&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguJT7KRG0qmzMlsvB4_eOQPdSFeaPPPCNTt2oFBLhHZVqXTRJlgD1ZlFrOxk12qmHxVhxdnWwixSCdgQbZDJV8Qf6pdUUn0ITWXQLPbfcPvenmWGEqo_yUQH_8wG1DPntMlhOedUHVl70/s200/zimowegody.jpg&quot; /&gt;



&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Zaginieni bogowie, walki religijne, wojny rasowe i klanowe, intrygi i honor - czegóż więcej chcieć?&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Zimowe Gody, tom I (2 kolejne powinny się ukazać, choć póki co cisza w tym temacie).&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autor: &lt;strong&gt;Brian Ruckley&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;
Gatunek: Fantasy, inny świat, inne rasy, inna wiara, ludzie obdarzeni mocą, honor, zdrada, walki o władanie.&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Kurpisz S.A.&lt;/strong&gt;, Przeźmierowo 2007.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 610 stron, 16x23x3,5cm (format C5 - kopertowy).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 16 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o powieści&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Co tu dużo pisać, zapewne każdy kto przeczytał kilka książek fantasy, których akcja toczy się w innych światach, choć podobnych do naszego średniowiecza wie czego można się spodziewać. Choć nie ma tutaj rycerzy w lśniących zbrojach, zabijających smoki i ratujących dziewice, to jednak walk i ciągłego gadania o honorze i obietnicach nie brakuje. Mamy zatem świat, w którym żyje kilka rozumnych ras, od eterycznych po takie, które do złudzenia przypominają ludzi. Wiadomo zaś, gdzie ludzie tam też wojna szczególnie, gdy pilnujący swoich tworów bogowie postanowili odejść. Wojny między rasami to jeszcze nic, najgorsze jak wiadomo są te między rodami, i choć to zawsze przypomina wojny domowe to jednak nikomu to nie przeszkadza. Smaczku dodają też mieszańcy, którzy choć nie mogą mieć dzieci to jednak posiadają dziwne moce, czasem leczą, czasem ranią. Wiadomo jednak jak tego typu osoby mogą być traktowani przez innych mieszkańców, tolerancja to piękne słowo - jednak tak samo abstrakcyjne jak definicja całki dla większości z nas. Taki tygiel waśni, przysiąg, obietnic, zazdrości i czego tam jeszcze nie wymieniać musiał kiedyś wykipieć - a może wręcz wybuchnąć.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;O samym wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Jak widać książka nie jest mała, choć to dość dziwny format ot jednak dość często spotykany. Z całą pewnością nie jest poręczny, książka ciąży w dłoni a czytanie z pochyloną głową nie jest zdrowe. Okładka też lubi się zawijać, folia nieco odchodzi zarówno na rogach jak i brzegach. Jednak jak za taki arkusz papieru i tak płacimy niewiele, dodatkowo nie ma tutaj praktycznie reklam, ilustracji też, jasny, praktycznie idealnie biały papier i dobrze dobrana czcionka powinny zadowolić tradycjonalistów. Do plecaka jeszcze się zmieści, jednak czytanie na stojąco w autobusie to katorga.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Książka długo stała na półce, choć moja druga połówka kilka razy zachęcała mnie bym po nią sięgnął nie mogłem się przełamać - może to ta okładka? Jednak już po pierwszym dniu wiedziałem, że chcę więcej. Tutaj następuje rozczarowanie, nie słychać o kolejnych tomach, a szkoda, bardzo wielka szkoda. Książka jest bowiem bardzo dobra, jeśli komuś podoba się serial(czy też książki) Gra o Tron, lub Kroniki Czarnej Kompanii, tutaj powinien znaleźć coś dla siebie. Nie ma tutaj super bohaterów, nikt nie sieka w pojedynkę 5 zbrojnych, nie ma osób nieśmiertelnych, to nie jest baśń a książka, która stara się być nieco bardziej realistyczna. Śmierć nie unika nikogo,  co czasem dziwi po tych wszystkich książkach, które przyzwyczajają do czegoś innego. Sama historia jest ciekawa, pełna zwrotów akcji, a zarysowana intryga pozwala przypuszczać bardzo ciekawej kontynuacji, pewne wątki dopiero się pokazują a o kilku nawet nie wspomniałem. Znajomi czytający Grę o Tron narzekali na zmiany i urywane wątki, co tom to inni bohaterowie, tutaj nie powinno być tego problemu - ciężko jednak ocenić bez drugiego tomu. Mogę wam ją spokojnie polecić, szczególnie jeśli nie przepłacicie, jedyne co mnie odpycha to okładka i może nieco format.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/5083264278010330143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/zimowe-gody-brian-ruckley.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5083264278010330143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/5083264278010330143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/02/zimowe-gody-brian-ruckley.html' title='Zimowe Gody, Brian Ruckley'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguJT7KRG0qmzMlsvB4_eOQPdSFeaPPPCNTt2oFBLhHZVqXTRJlgD1ZlFrOxk12qmHxVhxdnWwixSCdgQbZDJV8Qf6pdUUn0ITWXQLPbfcPvenmWGEqo_yUQH_8wG1DPntMlhOedUHVl70/s72-c/zimowegody.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-719216236723752841</id><published>2012-01-30T10:17:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T09:34:01.234+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="A. Gordon"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gildie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Humor"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rebis"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="romans"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka"/><title type='text'>Trzynasta noc, Alan Gordon</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;130&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEikObxqO0Ptx2fPQ4cF2hAKX_0XJhW4kWSVhIFNJu5NV2lUaqMDMGC9nq_i35klF5zwILgMfkGMMTs4dZjxeYhp5rQaGDHniuiBwUKI9UquVnBh-bE7wDUn8f3NKMc-otxO7448z7Mdqnc/s200/trzynastanoc.jpg&quot; /&gt; 

&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;Średniowieczne tajemnice, intrygi, spiski, humor i zagadka?&lt;/h1&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Nieco czystych danych o wydaniu.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;
Tytuł: &lt;strong&gt;Trzynasta noc. Gildia błaznów, tom I.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Autor: &lt;strong&gt;Alan Gordon&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;
Gatunek: Powieść historyczno-alternatywna(alternatywna historia, tajne organizacje, spiski, gildie).&lt;br /&gt;
Wydanie: &lt;strong&gt;Rebis&lt;/strong&gt;, Poznań 2008.&lt;br /&gt;
Gabaryty: 322 stron, 12,5x19,5x1,7cm (format B6).&lt;br /&gt;
Oprawa: miękka, zginana do środka, błyszcząca.&lt;br /&gt;
Cena zakupu: 7 zł.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o powieści&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Chyba już wszyscy przywykliśmy, że nad światem pieczę trzyma jakaś tajna organizacja. Co byście powiedzieli, gdyby jednak taką organizacją w średniowieczu była Gildia błaznów? Na pierwszą myśl zapewne każdy by skwitował to uśmiechem. Jednak jeśli się zastanowić to czemu by nie? Mamy słynne obrazy przedstawiające błaznów, każdy władca się takim cudakiem chwalił, a wpływ też mogli wywierać poprzez podsuwanie pomysłów w swoich żartach. Ostatecznie błazen prawdę może powiedzieć, bo nikt jej na poważnie nie weźmie, w końcu to błazen. Mamy więc tajne bractwo, którego historia jest zawiła i sięga czasów Chrystusa, mamy też intrygę bo oto ktoś chcę ich zdemaskować. Oczywiście pojawia się błazen nad błazny, do tego w przebraniu. Mamy intrygę, z niewyjaśnioną śmiercią w tle, stare animozje, miłostki, wielkie pieniądze oraz kamień filozoficzny. Nie można powiedzieć by czegoś brakowało. Czytając nie rzucały mi się w oczy jakieś dziwne sformułowania, wszystko sprawia dobre wrażenie, autor wiedział o czym pisze.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co nieco o samym wydaniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Mam co najmniej kilka książek wydawnictwa Rebis, ale nie kojarzę by któraś z nich miała żółtawy papier. Ta również nie ma, wszystko jest bielutkie, marginesy wydają się być odpowiednio dobrane, wielkość liter również, choć same litery mogłyby być odrobinkę grubsze(a może to już wina mojego wzroku). Pomimo ilości stron książka jest cienka acz masywna, to zapewne wina i zaleta papieru. Okładka dzięki temu, że się zagina do środka nie odkleja się tak na rogach, ogólnie jak na tak cienką sprawia wrażenie wytrzymałej. Książka w sam raz do plecaka/torebki i czytania w podróży, choćby i autobusami do pracy. Kto mi jednak powie jak to jest, książki tego wydawnictwa sprzedawane za ponad 50 zł z wydań, którym bliżej do kolekcjonerskich niż dla każdego mają reklamy na końcu a tutaj pusto? Po prostu dwie czyste(prawie) strony na końcu. Jest jedynie drobna wzmianka o planie wydania kolejnej części cyklu. Czemu takie postępowanie nie jest standardem? Książka poza okładką nie zawiera ilustracji, a te z okładki są przyjemnym dodatkiem.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowanie&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Zapewne myślicie, że to znów ciekawa książka? Cóż ja się nią niestety rozczarowałem. Liczyłem na dobry humor i przy okazji kryminał. Otrzymałem kryminał, nieco historii średniowiecza, odrobinkę spisku, zaś humoru tyle co od trzeźwiejącego komika o którym wszyscy zapomnieli. Najciekawszym elementem jest właśnie sprawa zagadki, faktycznie wszystko na końcu wydaje się dość oczywiste i spasowane, jednak przejrzeć wszystko nie jest tak łatwo(mi się nie udało). Książka prócz tego mankamentu ma też inne. Wszystko bowiem idzie w niej tak jak powinno, brak zaskakujących zwrotów akcji, ma się wrażenie jakby wszystko było wyreżyserowane, sztuczne i bez polotu. Na pewno nie pomaga zdawkowe wyjaśnienie działalności gildii, czy sukcesy jakie towarzyszom wszelkim działaniom naszego agenta. Podsumowując, jeśli przypadkiem natrafię na pozostałe części w tej cenie to z braku lepszej pozycji pewnie je kupię, jednak nie planuję 20 minutowego spaceru przy -15 stopniach aby zrobić to już teraz.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/719216236723752841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/trzynasta-noc-alan-gordon.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/719216236723752841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/719216236723752841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/trzynasta-noc-alan-gordon.html' title='Trzynasta noc, Alan Gordon'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEikObxqO0Ptx2fPQ4cF2hAKX_0XJhW4kWSVhIFNJu5NV2lUaqMDMGC9nq_i35klF5zwILgMfkGMMTs4dZjxeYhp5rQaGDHniuiBwUKI9UquVnBh-bE7wDUn8f3NKMc-otxO7448z7Mdqnc/s72-c/trzynastanoc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5643539521983577383.post-1485256865076937875</id><published>2012-01-26T11:27:00.002+01:00</published><updated>2012-01-26T11:49:40.406+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fabryka Słów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rebis"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zakupy"/><title type='text'>Okazja do zakupów</title><content type='html'>&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;116&quot; width=&quot;200&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQ_z4aYyUsbyq0XuMgO-emf6re13JS5QPSbfYDcbJX_2kR2tTHcDF0YGHhU2B2z7KiqrlneyJzN_vQBaX44xUzNIU-uFvIqt-CG8kcX1d_NxsWk7X55UXTf4glLWmPRWu2xhbLx_rHdoE/s200/zakupy.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;h1&gt;Szybki wpis z informacją o okazji do zakupu książek.&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;Przez tydzień trwa promocja/cykliczna wyprzedaż książek w sieci Carrefour.&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Część z was na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że ceny nowych książek są lekko mówiąc wysokie. Czasem jednak można kupić coś w atrakcyjnej cenie, czasem promocja dotyczy nowości, czasem są to zakupy w sklepach spod szyldu &quot;Tania Książka&quot;. Czasem też można się spotkać z promocjami, czy też wyprzedażami książek w centrach handlowych, czy dyskontach. Obecnie trwa taka promocja w Carrefour. Dziś przy okazji zakupów nabyłem trzy pozycje. Cena każdego to 7 zł, po prawdzie nawet specjalnie nie zastanawiałem się nad zawartością. Wystarczyło mi znane nazwisko, lubiany wydawca czy też krótki opis. Należy wspomnieć, że tytuły mogą się w przypadku takich akcji różnić w zależności od marketu(często też pracowników).&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;h3&gt;Przechodząc do zakupów&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;128&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEipbJ4odSwinM4WoYYC0BF7mxwp2u1vVEirQpK4-i_ortFUXp_jIh4WtPDc-wPbM5qzG_9gv1djFtSldWL3pOJfcg8PwWeTgQaA-xYjZcK3XeNBrx8RDQS-3GTozSq4GyrADvQ8_epl2jg/s200/inluzja.jpg&quot; /&gt; Andrzej Sawicki, &quot;Inkluzja&quot;, Fabryka Słów. Tajemnica gwiazdy starszej niż wszechświat brzmi intrygująco nieprawdaż? Liczę na przyjemne SF.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;130&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEikObxqO0Ptx2fPQ4cF2hAKX_0XJhW4kWSVhIFNJu5NV2lUaqMDMGC9nq_i35klF5zwILgMfkGMMTs4dZjxeYhp5rQaGDHniuiBwUKI9UquVnBh-bE7wDUn8f3NKMc-otxO7448z7Mdqnc/s200/trzynastanoc.jpg&quot; /&gt; Alan Gordon, &quot;Trzynasta noc&quot;, Rebis. Tom pierwszy cyklu Gildia błaznów, do kupienia widziałem też tom trzeci ale najpierw wolę się zapoznać z pierwszym. Kryminał, średniowiecze, a tym razem za sznurki pociągają błaźni. Zapowiada się ciekawie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;122&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgkiqEAe8OKC1Z_2v_z5doBlrel3X37_ENAgIlQheRZrbkdZxRxX5rAdqBMw4p8RhHSFzpPJZlNWZwfgXsRu0z2lWcyXWSNdBli0FNZD1bleDcoT61-YsyFKZGkLkci7-xKNHLGZtyBDR0/s200/nawiedziny.jpg&quot; /&gt;Antologia, &quot;Nawiedziny&quot;, Fabryka Słów. &quot;Nie tylko domy bywają nawiedzone. Książki też.&quot; Cytat z ostatniej strony, cóż czego się można spodziewać po antologii horrorów? Spodziewam się dobrych klimatycznych opowiadań. Nawet karta w środku była.
&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/feeds/1485256865076937875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/okazja-do-zakupow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/1485256865076937875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5643539521983577383/posts/default/1485256865076937875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://to-przeczytalem.blogspot.com/2012/01/okazja-do-zakupow.html' title='Okazja do zakupów'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09938699356044399102</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQ_z4aYyUsbyq0XuMgO-emf6re13JS5QPSbfYDcbJX_2kR2tTHcDF0YGHhU2B2z7KiqrlneyJzN_vQBaX44xUzNIU-uFvIqt-CG8kcX1d_NxsWk7X55UXTf4glLWmPRWu2xhbLx_rHdoE/s72-c/zakupy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>