<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" standalone="no"?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><rss xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" version="2.0"><channel><title>urealnienie</title><description>o wychodzeniu z uzależnienia od gier, Internetu, przesiadywania przed komputerem.</description><managingEditor>noreply@blogger.com (Unknown)</managingEditor><pubDate>Fri, 13 Sep 2024 14:16:18 +0200</pubDate><generator>Blogger http://www.blogger.com</generator><openSearch:totalResults xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/">18</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/">1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/">25</openSearch:itemsPerPage><link>http://urealnienie.blogspot.com/</link><language>en-us</language><item><title>Jak skutecznie planować, zarządzać czasem?</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2011/09/jak-skutecznie-planowac-zarzadzac.html</link><category>dyscyplina</category><category>mieć czas</category><category>przydatne</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sat, 24 Sep 2011 19:08:00 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-4387891390022291875</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://liveoncejuicy.files.wordpress.com/2009/12/hipster11.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="280" width="183" src="http://liveoncejuicy.files.wordpress.com/2009/12/hipster11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Ile razy już spisywałeś swoje plany na kartce i znów prawie nic z tego nie wyszło?&lt;br /&gt;
W wychodzeniu z uzależnienia ale również zwyczajnie w życiu potrzebna jest dyscyplina. Niektórzy nabywają ją we wczesnym dzieciństwie bo tak są wychowywani przez rodziców. Inni muszą sami zdyscyplinować się. Dlaczego? Ponieważ dyscyplina pomaga realizować marzenia. Dziś opisze pewien dobry sposób jak planować i zdyscyplinować swój czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno znacie to uczucie "braku czasu". Chcielibyśmy wiele rzeczy zrobić ale wciąż nie starcza czasu (szczególnie jeśli się gra). Jednym z dobrych sposobów na sprawdzenie którędy czas nam ucieka jest spisywanie planu dnia. Oczywiście spisać plan dnia to żadna sztuka, sztuką jest się do niego dostosować. Tutaj potrzebna jest już dyscyplina, ale wszystko po kolei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim spiszemy plan dnia czyli to co chcieli byśmy robić (plan idealny) powiniśmy odnaleźć dlaczego tracimy tyle czasu czyli spisać co robimy na codzień i jak to się dzieje, że tego czasu ciągle nam brakuje. Zadanie jest proste. Potrzebujesz kalendarza (najlepiej takiego w formacie zeszytu w którym dzień zajmuje jedną stronę i ma wyszczególnione godziny).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Codziennie przez 3 tygodnie pod koniec każdego dnia spisuj co robiłeś/łaś danego dnia. Nic nie upiększaj nic nie dodawaj. Nie ukrywaj też niczego. Te notatki maja być tylko dla Ciebie, dlatego nie oszukuj się. Spisuj w krótkich równoważnikach to co rzeczywiście było robione danego dnia. Nie staraj się układać planu. Nie planuj nic. po prostu przez 3 tygodnie obserwuj i spisuj swoje życie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadanie to ma na celu uzmysłowienie Ci co realnie robisz każdego dnia. Szybko zauważysz ze pewne czynności siłą rzeczy powtarzasz (jak jedzenie - trudno inaczej) ;-), inne zdążają się sporadycznie ( a może powinny częściej) a jeszcze innych nie robisz prawie wcale (a być może powinieneś). O tym co zrobić z wynikami napisze następnym razem. Na razie zacznij po prostu notować to jak wygląda Twój dzień. Zanim uczynisz go bardziej zaplanowanym i skutecznym najpierw musisz poznać dlaczego do tej pory nie znajdujesz czasu na rzeczy ważne. Zwróć uwagę w swoich notatkach na po poświęcasz najwięcej czasu...niech to się urealni na kartce.</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Jak zmobilizować się do sprzątania?</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2011/09/jak-zmobilizowac-sie-do-sprzatania.html</link><category>dyscyplina</category><category>motywacja</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sun, 18 Sep 2011 15:15:00 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-6892337144558064023</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.explodingdog.com/dumbpict51/smaller/cleaning1.gif" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="279" width="243" src="http://www.explodingdog.com/dumbpict51/smaller/cleaning1.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Chociaż każdy z nas gdzie indziej ma granice bałaganu, poczucie estetyki w końcu nie pozwala nam nie dostrzec, że znów nadszedł czas sprzątania. Jak skutecznie zmobilizować się do sprzątania? Opisze sposób, który na mnie działa i w dodatku pozwala mi być nie tylko zadowolonym ale i zrelaksowanym po sprzątaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety rzeczywistość ma się tak, że łatwiej dąży do bałaganu niż uporządkowania. Zatem zawsze nadejdzie ten dzień w którym trzeba posprzątać. Któż lubi to robić?&lt;br /&gt;
Uwierzcie jednak wszystko zależy od nastawienia. Jest sposób żeby z obowiązkowego sprzątania wyciągnąć przyjemność. Klucz jest w Twoim umyśle. Przestań myśleć o sprzątaniu jak o nieprzyjemnym obowiązku. Proponuje żebyś spojrzał na bałagan w pokoju jak na bałagan w Twoim życiu, jakiś problem który Cię dręczy a który chcesz już od dawna rozwiązać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraź sobie, że porządkowanie tego bałaganu jest takim materialnym odbiciem porządkowania problemów z którymi się zmagasz. Często problemy te są  abstrakcyjne, dotyczą relacji z ludźmi, naszych złych nawyków. Nie zawsze efekty pracy nad nimi widać tak jak widać efekt sprzątania pokoju. Kiedy jednak zrozumiesz, że bałagan na zewnątrz jest tylko odbiciem bałaganu wewnątrz dostrzeżesz ze sprzątanie - porządkowanie może przynieść przyjemność. Efekt sprzątania widać niemal od razu co wspaniale wynagradza włożony wysiłek fizyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metafora bałaganu na zewnątrz jako odbicia bałaganu wewnątrz daje również do myślenia jeśli przyjrzymy się temu jak skutecznie sprzątać? Przede wszystkim nie sprzątaj wszystkiego od razu (nie rozwiążesz wszystkich swoich problemów od razu). Wybierz jeden pokój i go posprzątaj. Niech to będzie wykonalne. Rozdziel łatwiejsze rzeczy do zrobienia od tych trudniejszych. Kiedy nadejdzie kryzys w trakcie sprzątania (a nadejdzie, to naturalne) zabierz się za rzecz łatwiejszą. Szybki efekt jej posprzątania da ci siłę do dalszych zmagań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec znamienna uwaga. Jakoś tak jest dziwnie, że podczas sprzątania pokoju czasem robimy większy bałagan niż był po to by wszystko dobrze posprzątać. Być może jest tak ze wzrost bałaganu w naszym wnętrzu zwiastuje, że niebawem będziemy gotowi to wszystko uporządkować...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>Jak oszczędzać? Weryfikuj oferty!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/jak-oszczedzac-weryfikuj-oferty.html</link><category>finanse</category><category>przydatne</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Wed, 24 Feb 2010 00:23:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-8559589840369531197</guid><description>Napewno masz telefon komórkowy, zamiast grać , poświęć godzinę na sprawdzenie ofert na rynku, być może przepłacasz chociaż &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;móglbyś mieć to samo lub więcej za mniej&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście z różnych względów mam telefon na karte, również z różnych względów jest to telefon w sieci Orange. Wiem, że nie jest to najkorzystniejsza oferat na rynku, ale na razie nie opłaca mi się jej zmieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Opłaca mi się natomiast sprawdzić jakie oferty i promocje&lt;/span&gt; przygotowała dla klientów telefonów na karte firma Orange. Okazuje się, że &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;od ponad roku&lt;/span&gt; mogłem płacić od 10-20 groszy mniej za połączenia i o 5 groszy mniej za sms. Gdybym tylko zainteresowął się tym co oferuje Orange na karte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od roku mogłem zmienić po prostu ofertę z Orange Go na korzystniejszą Nowe Orange GO. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zmiana jest bezpłatna&lt;/span&gt; jeśli aktywujesz ją wpisując kod na klawiaturze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*101*10# i potwierdź zieloną słuchawką (aktywacja bezpłatna)&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo dopiero będąc w ofercie Nowe Orange Go mam dostęp do kolejnych promocji, które mogę sobie wybrać ze strony Orange i również aktywować za darmo. Ponadto &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wiele z tych promocji nie wyklucza się wzajemnie&lt;/span&gt;. Możesz korzystać z kilku na raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zamiast grać&lt;/span&gt;, sprawdź więć jaką masz oferte w swojej sieci komórkowej i poszukaj czy przypadkiem za darmo nie mógłbyś mieć więcej za mniej.</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">4</thr:total></item><item><title>Czas to pieniądz!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/czas-to-pieniadz.html</link><category>finanse</category><category>przydatne</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sun, 21 Feb 2010 23:49:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-2166299007019585430</guid><description>Jak mówi stare przysłowie „&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czas to pieniądz&lt;/span&gt;” zapewne można to udowadniać na wiele sposobów ale ostatnio spotkało mnie coś co bardzo mi to unaoczniło. Sprawa jest banalna chodzi o przedłużenie licencji w darmowym antywirusie firmy Avast którego od lat używam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiadomo licencja jest tylko na rok. Troskliwy Avast już miesiąc przed wygaśnięciem licencji sam nam przypomina żeby go wykupić. Lojalnie należy dodać ze avast można po prostu przedłużyć na kolejny rok korzystając z wersji free (całkiem dobrej moim zdaniem, ostatnio uaktualnionej do wersji Avast 5). Chciałbym jednak w tym poście skupić się na ofercie wersji płatnej do której zakupienia namawia nas „przypominacz”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ waham się już od jakiegoś czasu czy nie przetestować &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;innego darmowego antywirusa&lt;/span&gt; Avira nie rzuciłem się od razu przy pierwszym komunikacie żeby aktualizować licencje Avasta. Avast postrzegam jako dobry darmowy antywirus jednak jak na mój gust za  bardzo obciąża komputer przy aktualizacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy do „przypominacza”. Zauważyłem rzecz interesującą. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przy pierwszym przypomnieniu&lt;/span&gt; Avast zaproponował mi wykupienie wersji Internet security za bagatela &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;235zł&lt;/span&gt;. Przez pierwsze 2 tygodnie codziennie proponował mi taką ofertę cenową a ja skutecznie ją ignorowałem ponieważ zamierzam przejść na Avirę. Ignorowałem więc za każdym razem przypomnienie. Któregoś dnia &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ze zdziwieniem zauważyłem, że cena najlepszej wersji Internet security spadła z 235zł do 117,50zł!&lt;/span&gt; Dużo moim zdaniem, ile jest warte w rzeczywistości to oprogramowanie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyC13c7-3HtdE97Uq22Mh_WPtqr9S_gNbiCr_WFmnXoDRdv0bx-zfe6L6HZ82Obas8wNOQKYfYu6JBFZvvBf-GrY5ZgM7gOYv5TTxd-uXfr11TPHiGV_aiKyBJxU2ZDH-sh3s5vj18j6s/s1600-h/avast.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 329px;" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyC13c7-3HtdE97Uq22Mh_WPtqr9S_gNbiCr_WFmnXoDRdv0bx-zfe6L6HZ82Obas8wNOQKYfYu6JBFZvvBf-GrY5ZgM7gOYv5TTxd-uXfr11TPHiGV_aiKyBJxU2ZDH-sh3s5vj18j6s/s400/avast.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440834679474558770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wraz ze zbliżającym się terminem wygaśnięcia licencji&lt;/span&gt; (i mojej wstrzemięźliwości w uzyskaniu nowej) &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ceny coraz bardziej topnieją&lt;/span&gt;. Ostatnio pojawiła się w lewym dolnym rogu informacja na zielonym tle, że przysługuje mi jakiś 50% rabat :-). Wszystko żeby tylko przekonać mnie do zakupu wersji płatnej...naprawdę interesujące. Ciekawi mnie najbardziej jak wygląda sytuacja z tymi którzy zdecydowali się na zakupienie licencji w pierwszym rzucie za 235zł. Jak się poczują kiedy dowiedzą się, że gdyby poczekali 2 tygodnie dłużej mieli by te samą ofertę za 117,50zł ?! Czy ktoś z Was też się spotkał z tą dziwną kampanią?</description><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" height="72" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyC13c7-3HtdE97Uq22Mh_WPtqr9S_gNbiCr_WFmnXoDRdv0bx-zfe6L6HZ82Obas8wNOQKYfYu6JBFZvvBf-GrY5ZgM7gOYv5TTxd-uXfr11TPHiGV_aiKyBJxU2ZDH-sh3s5vj18j6s/s72-c/avast.JPG" width="72"/><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Zimowy weekend w Kołobrzegu?</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/zimowy-weekend-w-koobrzegu.html</link><category>co zwiedzić</category><category>fotografia</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sat, 20 Feb 2010 20:42:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-6234393813031501790</guid><description>Tak już mam, że latem najchętniej wyjechałbym w góry a zimą...dlaczego nie nad morze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zima tego roku jest piękna nad morzem!&lt;/span&gt; Wrzuciłem do galerii kilka zdjeć z naszej polskiej plaży, mojej ulubionej plaży w Kołobrzegu w &lt;a href="http://wakacjekolobrzeg.blogspot.com/"&gt;części zachodniej&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś miałem aktywny dzień od samego rana, walczyłem z zaspami sniegowymi, ale to nie zwalnia mnie z ćwiczeń gimnastycznych, które już za chwilę... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej ciesze się, że kolejny dzień upłynąl mi bez grania...zatem ze swietnym spacerem nad morze, nie najgorszymi mam nadzieję zdjęciami...&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;poprostu byłem w świecie...a nie w grze&lt;/span&gt;...i dobrze mi z tym, czuje sie coraz silniejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o aparat to zdjęcia wykonane są na zwykłym Canonie Powershot A570 IS. Mój stary dobry malutki Canon, który przydaje sie na wszelkie podróże. Dawno już nie robiłem nim zdjeć i zapomniałem, że wyświetlacz rozjaśnia obraz bardziej niż wychodzi to na zdjeciu. W efekcie wszystkie zdjęcia są niedoświetlone...ale oddają mam nadzieję jakiś klimat :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wy, co robicie w ten weekend?</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Co Cię motywuje by nie grać!?</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/co-cie-motywuje-by-nie-grac.html</link><category>dyscyplina</category><category>motywacja</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Thu, 18 Feb 2010 20:09:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-8969754656710333784</guid><description>Ciesze się, że z dnia na dzień nasza grupa (na portalu - &lt;a href="http://niegram.mixxt.pl"&gt;nie gram&lt;/a&gt;) powieksza się, ale samo przyłączenie się do społeczności nie wystarczy. Aby zaczęło się coś zmieniać podstawą jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;regularne prowadzenie bloga o tym co robimy poza komputerem&lt;/span&gt;. Dlaczego regularne? Bo regularnośc to dyscyplina, a nie ukrywajmy brakuje nam na dzień dzisiejszy dyscypliny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego prowadzenie bloga? Ponieważ słowa zobowiązują. Słowo napisane ma silniejszą moc. Jeśli nie przed sobą samym to przed tymi którzy być moze nas przeczytają chcielibyśmy być fer. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim jednak blog może motywować do tego żeby dziąłac, być w świecie. Jeśli mamy napisać kilka słów o tym co dziś zrobiliśmy i ma być to coś poza komputerem, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;musimy od tego komputera odejść&lt;/span&gt;. To jest głowna idea tej społeczności. Dzielić sie tym wszystkim co robimy gdy NIE jesteśmy przy kompie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktos powie to bez sensu...przecież, żeby prowadzić bloga musisz własnie siąść przed kompa i go pisac, zaglądać tu...tak? zgadnij ile czasu zajmuje mi sporządzenie codziennego wpisu?&lt;br /&gt;15-25 min maxymalnie. Ile czasu do tej pory poświecaliśmy na siedzenie przed kompem...na gry?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisząc czerpie motywacje do codziennych ćwiczeń, do weekendowej aktywności podróżniczej. Pisząc dostrzegam, że to coś mi dało, że potrafię ciekawie zorganizować sobie czas poza komputerem.&lt;br /&gt;Jeśli u mnie to działa być moze u Ciebie tez zadziała, nie dowiesz sie jeśli nie spróbujesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierze, że z czasem im więcej będziemy dzielić się tym jak spędzamy czas poza kompem, okaże sie, że mamy wiele wspólnych zainteresowań, pasji które wciągają nas  (i odciągają od kompa). Osiągniemy cel urealnimy się!W końcu uwolnimy sie od kompa i gier.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zaczniemy normalnie używać Internetu&lt;/span&gt;. Nie oszukujmy się zawsze będziemy zasiadać przed kompa, do Internetu (nie o to też chodzi by popadać w drugą skrajnośc i unnikać kompa i netu). Warto jednak byśmy czas przed kompem i w Internecie spożytkowali twórczo. Zamiast grać, wolę napisać posta na blogu, zmęczony jeszcze troche po wysiłku gimnastycznym :-)&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;No prosze dzisiejszy post zajął mi 15 min :-)&lt;br /&gt;Zachęcam Was, poszukajcie co Was motywuje by spędzać mniej czasu przed kompem...i być może  napiszcie o tym.</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Basen! To jest to!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/basen-to-jest-to.html</link><category>aktywność</category><category>co zwiedzić</category><category>dyscyplina</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Tue, 16 Feb 2010 22:33:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-8749901975198522247</guid><description>Wczoraj wyrwaliśmy się z kotkiem na basen, polecam! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przepłynięciu jednej długości zadyszka na maxa ale czego się spodziewać przy tak siedzącym trybie życia jakie prowadziłem :-) &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Basen to był strzał w dziesiątke...po prostu każdy skrawek ciała pracuje a w wodzie człowiek czuje, że odpoczywa, ćwiczenia i relaks w jednym!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atrakcją był sam basen na który się wybraliśmy. Basen na wronieckiej w Poznaniu. Każdy poznaniak zna &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_Synagoga_w_Poznaniu"&gt;historię tego basenu&lt;/a&gt;. Basen na wronieckiej był niegdyś synagogą, domem Boga... To miejsce jest wyjątkowe, polecam każdemu odwiedzić je (niekoniecznie pływając). Choć wielu pomysł "przerobienia synagogi na basen" moze wydawać sie karygodny, jako ciekawostkę dodam iż obecnie basen jest pod zarządem gminy żydowskiej...Moim zdaniem nic nie stracił na swojej obecności sacrum&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;...to naprawdę miejsce w jakiś sposób wyjątkowe...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wróćmy do aktywności, z nią jest niestety różnie wczoraj udało mi się i poćwiczyć o 17 jak przyjąłem i skoczyć na basen, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;było aktywnie i przez to dziś w pracy czułem sie o wiele lepiej&lt;/span&gt;. Dziś jednak nie udało sie poćwiczyć o ustalonej godzinie 17 i już wiem ze bedzie ciężko dotrzymać tego planu. Po prostu o 17 byłem dziś na mieście załatwiać sprawy ...cóż będe musiał jakos dopracować się tych chociaż 20 minut na gimnastykę w systemie popołudniowym.</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>wytrwałość...jest ciężka.</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/wytrwaoscjest-ciezka.html</link><category>aktywność</category><category>dyscyplina</category><category>systematyczność</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Mon, 15 Feb 2010 16:13:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-7724518061805752457</guid><description>Wyjazd za miasto zaburzył mój rytm codziennych ćwiczeń. W dodatku w utrzymaniu cyklu porannych ćwiczeń/gimnastyki nie pomaga fakt, że pracuje w systemie zmianowym. Jeden tydzień mam zmiany na rano jeden na popołudnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstając o szóstej rano do pracy, nie ma szans żebym zmobilizował się do gimnastyki porannej, przynajmniej jeszcze nie na tym na tym etapie. Nikt nie jest cybrogiem, gdybym wszystko miał juz opanowane [nigdy nie ma takiego stanu] nie musiałbym nad soba pracować :-)...Nie twięrdzę, że kiedyś nie dojdę do etapu w kórym wstaje o 5-6 rano i znajduje czas na gimnastykę poranną, tudzież przebieżkę :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Na razie jednak skupmy sie na tym co jest teraz.&lt;/span&gt; Pierwszy tydzień kiedy pracowałem na popołudnie poszło gładko. Łatwo znaleźc czas na gimnastykę w okolicach godziny 10-11. Teraz mam kryzys w ćwiczeniach gimnastycznych. Wstając rano, po 8h pracy nie mam siły na gimnastyke. Wracam jem obiad i znów godzinkę muszę "odczekać". W tym czasie wpadam w wir pracy "domowej" i tak prześlizguje się...do wieczora, ale koniec z tym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę wyczuć kiedy jest dla mnie optymalny czas na ćwiczenia po południu. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Bez wytrwałości i systematyczności nie będzie rezultatów&lt;/span&gt;. Z kolei nic tak nie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;motywuje&lt;/span&gt; jak postępy w ćwiczeniach. Trzeba po prostu znaleźć dla swojego ciała te 15-30 minut dziennie.</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Wykorzystaj każdy weekend!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/wykorzystaj-kazdy-weekend.html</link><category>dyscyplina</category><category>fotografia</category><category>przyroda</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sun, 14 Feb 2010 22:58:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-2413189577525575938</guid><description>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Było świetnie! Po prostu było intensywnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z kuligu już wrzuciłem do galerii (na portalu - &lt;a href="http://niegram.mixxt.pl/"&gt;nie gram&lt;/a&gt;) ale kulig był tylko pretekstem by się wyrwać z miasta gdzieś dalej. Teraz już wiem, że każdy weekend w mieście to stracony weekend. Będę starał się jak najczęściej wyskakiwać za miasto lub chociaż do parku nad jeziora...&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;przyroda daje siłę&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej jestem zadowolony, że zrealizowałem swoje plany. To wymagało dyscypliny. Nie dałem się ponieść rutynie imprezowej i nie wypiłem za dużo, żeby zrealizować plan główny – czyli poranne polowanie na dziką zwierzynę :-) Udało się wstałem o 6 rano (tak , po wieczornej imprezie przy ognisku wstałem o 6 rano :-)_ Mojej ukochanej ten wyczyn się nie udał, spała smacznie :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstałem rano i choć chciało się spać ...pierwszy wdech mroźnego powietrza powiedział wszystko...&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czułem, że żyj&lt;/span&gt;e...na wschodzie świtało na zachodzie złocisty księżyc...aaj [niestety na zdjęcia musicie poczekać jeszcze tydzień dopóki nie zwiozę z domu kabla ...czytnik kart siadł mi w kompie...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było warto! Na prawdę mówię Wam ruszcie się na weekend z domu, nawet na jedno popołudnie, do najbliższego lasu...a nie pożałujecie! &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jutro jest początek tygodnia to dobry czas by zaplanować przyszły weekend&lt;/span&gt; :-)</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Wykorzystaj zimę!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/wykorzystaj-zime.html</link><category>aktywność</category><category>fotografia</category><category>motywacja</category><category>przyroda</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sat, 13 Feb 2010 10:03:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-8887041081499472780</guid><description>Wreszcie od paru ładnych lat mamy porządną zimę ze śniegiem, wykorzystaj to. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Paradoksalnie wychodząc teraz na dwór na mrozie wzmacniasz swój organizm&lt;/span&gt;. Mobilizujesz go do pracy. Poza tym spędzanie czasu na dworze zimą, może być po prostu przyjemne! Śnieg nie leży przez cały rok,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego w ten weekend wybieramy się z moją drugą połową na kulig. Prawdziwy kulig z końmi saniami! Nigdy w życiu tego nie robiłem. To dziwne ale nie mogę się doczekać kiedy zostawię komputer i zanurzę się weekend bez komputera, bez Internetu, za to z lasem, aparatem fotograficznym ogniskiem i byciem w życiu tu i teraz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już snuje plany wstania rano i wyprawy z aparatem do lasu...w poszukiwaniu dzikiej zwierzyny. Samo bycie w lesie , świeże powietrze, mróz, chrzęst śniegu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;...działa to na mnie motywująco. Mam wrażenie wtedy ze po prostu jestem w świecie. Tu i teraz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąga mnie to i cieszę się bo odciąga mnie to od grania i siedzenia przy kompie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem przez najbliższy weekend nie będzie wpisów na blogu :-)</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Okazywanie uczuć jest bezcenne.</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/okazywanie-uczuc-jest-bezcenne.html</link><category>człowiek</category><category>psychologia</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sat, 13 Feb 2010 01:47:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-6363677287267075415</guid><description>Niezależnie od tego czy obchodzisz Walentynki czy tak jak ja uważasz je za sztucznie wykreowane w Polsce konsumpcyjne święto nie potrzebujemy 14 lutego żeby okazać swoje uczucia. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Okazywanie uczuć i emocji jest po prostu zdrowe dla ciała i psychiki&lt;/span&gt;. Łatwo powiedziec trudniej się przełamać, szczególnie gdy nie ma się bliskiej osoby lub nie ma środków by kupić coś ukochanej osobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie martwcie się, obu tym "problemom" można zaradzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesli nie masz bliskiej osoby, zastanów się dlaczego? Trudno jest poznać kogoś siedząc cały czas przed kompem i w najgorszym wariancie grając. Jasne mozesz poznać miłą sympatie w grze...ale czy związek polega na siedzeniu cały dzień przed kompem i graniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede wszystkim wyjdź z domu! Wychodź jak najczęściej! Tak na prawde zależy na na relacjach z ludzmi, zalezy nam by ich widzieć, doknąć. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wychodź jak najczęściej, ludzie są na zewnątrz.&lt;/span&gt; Reszta wydarzy się sama, porpsotu nie unikaj kontaktu z drugim człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o drugi problem  - finansowy. Nie od dziś wiadomo, że pieniądze nie dają szczęścia, mogą być one jedynie środkiem do zrealizowania celu. Jaki jest nasz cel? &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Chcemy sprawić przyjemność drugiej osobie, być może osobie którą kochamy...pytanie tylko czy do tego potrzeba wielkich pieniędzy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedz sobie sam(a), wolał(a)byś dostać drogi prezent o którym wiesz, że jedyną jego wartością jest jego cena...czy raczej prezent, który wymagał pracy. Czasami wiecej emocjonalnej przyjemności ukochanej osobie przyniesie wspólne oglądanie zebranych przez Ciebie zdjeć ze wszystkich eskapad i wypraw których razem dokonaliście, czasu który razem spędziliście, niż najbardziej drogi przedmiot ale kupiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wierze, że wartośc prezentu leży w uczuciach jakie on wywołuje nie w jego wartości materialnej.&lt;/span&gt;</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Uszczelnij Firefox'a</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/uszczelnij-firefoxaa.html</link><category>produktywność</category><category>przydatne</category><category>uzależnienie</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Fri, 12 Feb 2010 09:24:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-2044197079759218329</guid><description>Dziś znów poczułem silną chęć wejścia na plemiona, aktywnie nie gram już od dawna ale korci mnie żeby wejść na forum, zajrzeć co tam słychać na froncie, co przyjaciele piszą (ze względu na nich nie wykasowąłem jeszcze konta)...&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wiem ze to złudzenie...wiem ze każda chwila tam spędzona jest stracona, a kontakt  przyjaciółmi z gry mógłbym mieć chociażby tutaj, gdyby tylko oni zechcieli...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko otrzeźwiałem i zrozumiałem, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;że muszę zmienić nawyk przeglądania forum gry  przy porannej kawie na nawyk robienia czegoś pożytecznego przy porannej kawie&lt;/span&gt; (pożyteczne znaczy coś co i tak bym zrobił tracąc czas na plemiona + jeszcze to).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak wziąłem się za przeglądanie przydatnych rzeczy znalezionych w necie których nie miałem czasu przeczytać a odłożyłem na przejrzenie na potem. Dzisiejsza kawa poranna jest pod hasłem, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;uszczelnij swoją przeglądarkę i nie ułatwiaj zadania wirusom i robakom&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczegóły pod tym &lt;a href="http://www.hcsl.pl/2010/01/nowe-bezpieczniejsze-wersje-firefoksa-i.html"&gt;linkiem&lt;/a&gt;. Szybko i łatwo sprawdzisz które wtyczki w Firefoxie są nieaktualne a przez to narażone na ataki. Trochę czasu trzeba poświecić na to uszczelnienie, jak we wszystkim w życiu. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czas zawsze musimy poświecić, pytanie tylko na co poświęcisz swój wolny czas jutro?&lt;/span&gt;</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Zamiast grać</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/zamiast-grac.html</link><category>finanse</category><category>produktywność</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Thu, 11 Feb 2010 12:10:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-5698481987435751810</guid><description>Dziś rano wstałem i poczułem silną chęć zajrzenia na plemiona...wiem jednak jak to się kończy, niby wchodzę na chwilkę ale wciągam się i godzina mija....potem kolejne pół itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zamiast tego zainstalowałem sobie nową wersję Google Chrome 4.0&lt;/span&gt; (wreszcie chrome z dostępem do rozszerzeń, miedzy innymi "adblock" do blokowania reklam) dostępną w wersji stabilnej juz od 2 dni :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Chciałem napisać o tym właśnie ile rzeczy możemy sprawdzić w ciągu tych niby tylko godzinki&lt;/span&gt;. Godzina w grze trwa 5 min, gdybym się skusił w przyszłości musiałbym stracić dodatkowy czas na zainstalowanie chrome (wybranie motywów, dodatków itd) :-) tak mam już to za sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj również zamiast skusić się na plemiona złapałem byka za rogi i posprawdzałem oferty rachunków oszczędnościowych na rynku. Wreszcie mam czas żeby zabrać się za wszystkie zaległości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żaden doradca finansowy nie sprawdzi oferty dokładniej niż my sami. To wymaga oczywiście nakładu czasu i pracy. Poświeciłem na przeanalizowanie ofert na rynku bankowym 2h wczoraj...ale przynajmniej dziś wiem gdzie założę rachunek oszczędnościowy jak również dlaczego i gdzie przeniosę konto osobiste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gdybym skusił się na plemiona byłbym co najmniej 2 h w plecy i kto wie ile jeszcze pieniędzy ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego dnia :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. jestem już po gimnastyce porannej :-)</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Najtrudniej jest zacząć...</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/najtrudniej-jest-zaczac.html</link><category>dyscyplina</category><category>motywacja</category><category>systematyczność</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Wed, 10 Feb 2010 21:31:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-3267245063175715165</guid><description>Dziś znów udało mi się obudzić rano, leżąc jeszcze w łóżku pomyślałem sobie, że nie chce mi się zasiadać przed kompa do grzebania przy mapie...to takie mozolne, dłubanie. Jednak jeśli nie zrobię tego rano będę miał dzień stracony gdyż po południu wychodzę do pracy i nie będę mógł już nic w tej materii zrobić.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Najtrudniej jest zacząć&lt;/strong&gt;, nawet jeśli jakaś czynność wydaje się nam monotonna lub mozolna, &lt;strong&gt;najtrudniej jest TYLKO zacząć&lt;/strong&gt;. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ostatecznie dziś znów się przełamałem zasiadłem do grzebania przy mapie (powinienem już dawno mieć to skończone) i co !? &lt;strong&gt;Jestem z siebie zadowolony nie zmarnowałem, czasu o kolejne 2h pracy jestem do przodu&lt;/strong&gt; i jak zwykle...najtrudniej jest zacząć, kiedy byłem już w trakcie zacząłem się wciągać :-)&lt;br/&gt;Porównywałem sobie mapę z danymi z google maps (świetne narzędzie swoją drogą) i nawet nie poczułem kiedy wciągnąłem się w to mozolne grzebanie :-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W końcu najtrudniej jest zacząć...prace, naukę, czytanie, spacer, wszystko co wydaje nam się wymagające wysiłku...&lt;strong&gt;kiedy jesteśmy już w trakcie czerpiemy satysfakcję&lt;/strong&gt; ...najtrudniej jest zacząć... wiec ..zacznij a potem będziesz miał poczucie, że pokonałeś swoja słabość!&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Bezcenne :-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;p.s. a teraz co, teraz oczywiście czas na gimnastykę :-)</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>ćwicz umysł poprzez ciało!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/cwicz-umys-poprzez-ciao.html</link><category>aktywność</category><category>dyscyplina</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Sun, 7 Feb 2010 17:41:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-1781930957769966358</guid><description>CEL -----&amp;gt; codziennie 30 minut gimnastyki!&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Każdego dnia poćwicz, poruszaj swoje ciało chociaż 15 min. Człowiek działa nawykowo, najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc. W końcu jednak wyrabiamy sobie nawyk, i codzienna gimnastyka stanie się częścią naszego dnia!&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Nie musisz gimnastykować się od razu jak wstaniesz, każdy ma inny tryb wybudzania się.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jedni wypiją kawę, i budzą się powoli...inni mogą od razu robić skłony :-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Najważniejsze jest żebyś znalazł te 30 minut dziennie na gimnastykę!&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jeśli nie przed praca to po pracy, ale znajdź!&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;NIE ma wymówki!&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Moje 30 minut właśnie nadchodzi i ciesze się z tego !</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Wyjdz na dwór!</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/02/wyjdz-na-dwor.html</link><category>aktywność</category><category>fotografia</category><category>spacer</category><category>zamiast grać</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Fri, 5 Feb 2010 19:09:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-5472112767228441505</guid><description>Nawet siarczysty mróź (dziś było chyba ze -12 stopni) nie zniechęcił mnie do spaceru . Od nowego roku w każdy weekend wychodzę co najmniej na 3-4 godzinne spacery w każdy możliwy park lub miejsce gdzie nie ma miasta.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Oczywiście zawsze wyposażony w aparat. Fotografia coraz bardziej mnie wciąga. Dziś wyprawa była przednia, śnieg utrzymuje się długo, to okazja do pobawienia się balansem bieli :-)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Niestety ostatnio mam problem z kartą pamięci, albo z laptopem. Dokładniej to drugie nie chce mi odczytywać tego pierwszego, dlatego do tej pory nie wrzuciłem jeszcze żadnych zdjęć z tych wypraw fotograficznych. Niebawem jednak sprowadzę przewód co umożliwi mi obejść kaprysy sprzętu komputerowego.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Tymczasem czekam na innych, którzy uwalniają się z uzależnienia od siedzenia w grze...i wynurzyli się na ten zimowy świat ! :-)</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">2</thr:total></item><item><title>Odkrywanie czasu...</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/01/odkrywanie-czasu.html</link><category>fotografia</category><category>produktywność</category><category>zamiast grać</category><category>zdrowie</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Fri, 29 Jan 2010 09:08:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-2756757387977422486</guid><description>&lt;div id="_mcePaste"&gt;Nie mogę powiedzieć, że już uwolniłem się od gry, ale od kiedy znacznie ograniczyłem grę w plemiona nagle okazało się, że mam więcej czasu na wszystko :-).  Skąd to znamy.&lt;/div&gt;&lt;br/&gt;&lt;div id="_mcePaste"&gt;Przede wszystkim zacząłem więcej wychodzić na świeże powietrze, między innymi odbyłem z moją ukochaną wspaniałą podróż do Puszczy Noteckiej! Wstaliśmy rano o 6! i wyruszyliśmy na łowy fotograficzne do lasu...eh, mgła, ostre powietrze...celem było sfotografowanie dziekiej zwierzyny. Trzy godziny przesiedzieliśmy na ambonie w oczekiwaniu na łup, okazało się jedna, że pracujący nieopodal w lesie drwale skutecznie nam udaremnili polowanie :-).&lt;/div&gt;&lt;br/&gt;&lt;div id="_mcePaste"&gt;No tak, uświadomiłem sobie , że nawet  "Puszcza" jest po porstu gospodarstwem leśnym...&lt;/div&gt;&lt;br/&gt;&lt;div id="_mcePaste"&gt;Nie mniej, polowanie się udało, ustrzeliliśmy łanię z samego rana w drodze na polane, niebawem obrobię zdjęcia i nie omieszkam wrzucić je do galerii :-)&lt;/div&gt;&lt;br/&gt;&lt;div id="_mcePaste"&gt;Natomiast jutro, kolejna wycieczka w plener z aparatem :-). Do następnego wpisu!&lt;/div&gt;</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Tytułem wstępu...</title><link>http://urealnienie.blogspot.com/2010/01/tytuem-wstepu.html</link><category>motywacja</category><category>rozwój osobisty</category><category>uzależnienie</category><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><pubDate>Tue, 26 Jan 2010 12:39:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4185046809747925411.post-7247216210598761032</guid><description>Antropolodzy kulturowi badający pewną grupę Indian amazońskich kiedy zadali im  pytanie co znaczy "dobre życie"...kiedy życie jest dobre?&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W odpowiedzi usłyszeli... "kiedy masz żonę, dzieci i krewnych"...&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Dla Indian amazońskich &lt;strong&gt;BYCIE W RELACJACH&lt;/strong&gt; stanowi najważniejszą  cechę, która definiuje &lt;strong&gt;Osobę&lt;/strong&gt;. Ten kto nie jest w relacjach (nie  ma krewnych = nie dba o relacje) nie jest Osobą.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Gra odsunęła mnie od relacji z moimi bliskimi, z drugiej strony  stworzyła relacje z nowymi ludźmi, chce je kontynuować ale nie za cenę  utraty bliskich. Ten blog będzie opisem tego wszystkiego co dotychczas  zaniedbywałem, będzie moją drogą do dobrego życia. Będzie też &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;urealnieniem&lt;/span&gt; mojego wyobrażenia na swój temat, moich marzeń i planów.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W pewnym sensie zaczynam wiele rzeczy od początku&lt;/span&gt;. Prace nad sobą, walkę z nałogiem, złymi nawykami. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Chcę się wreszcie urealnić&lt;/span&gt;.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Po długim okresie bezczynności i uzależnienia od gry znalazłem pracę...Zaczynam od zera budować swoją niezależność finansową odkładając z najniższej pensji krajowej. Najważniejsza jest teraz dla mnie wytrwałość...chyba dlatego zdecydowałem się na pisanie tego bloga.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Przeczytasz tu o rozwoju osobistym, produktywności, zarządzaniu finansami i pasjach na które wreszcie znajduje czas uwalniając się z uzależnienia od gier.</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item></channel></rss>