<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188</atom:id><lastBuildDate>Tue, 28 Apr 2026 19:42:14 +0000</lastBuildDate><category>foty</category><category>opisy</category><category>szkoła</category><category>Polska</category><category>fart</category><category>Delhi</category><category>porady waso</category><category>przed</category><category>Mumbai</category><category>a to pech</category><category>ceny</category><category>pożegnania</category><category>Agra</category><category>filmy</category><category>linki</category><category>ludzie</category><category>bąble</category><category>hyderabad</category><category>o_boże_ale_ja_jestem_beznadziejna</category><category>praktycznie</category><category>przedmioty</category><category>Kalkuta</category><category>NZS</category><category>Uttarakhand</category><category>formalności</category><category>Poludnie</category><category>amritsar</category><category>kontakt</category><category>Kanyakumari</category><category>Orissa</category><category>PODRÓŻ</category><category>Virender</category><category>czandigar</category><category>leva</category><category>Kerala</category><category>Khajuraho</category><category>Niemcy</category><category>Orcha</category><category>dmk</category><category>epilog</category><category>forty</category><category>google</category><category>pondicherry</category><category>sgh</category><category>sundarban</category><category>wiza</category><title>wasoblog</title><description>waso jedzie do Indii i&#xa;waso pisze o tym</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Unknown)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>134</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-3121285469706781063</guid><pubDate>Wed, 04 Mar 2009 15:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-04T21:05:43.265+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>Na bifora do Filha</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Sobota, wczesny wieczór. Czas pomyśleć o jakiejś dogodnie położonej i niedrogiej miejscówce na &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;biforia,bufora,bi fora,bi-fora&quot;&gt;bifora&lt;/span&gt; przed gorączka sobotniej nocy. Nieliczne przyzwoite puby w ścisłym centrum - bez rezerwacji mogę zapomnieć o stoliku na 10 osób. Pawilony na tyłach Nowego Światu - czemu nie, ale w 10 osób? Do tego ten wszechobecny dym papierosowy. Domówka - czemu nie? Tylko dlaczego tak trudno potem wyjść z mieszkania na miasto, a potem nagle okazuje się, że jest już grubo po północy, a do drzwi puka policja z kolejnym mandatem za zakłócanie ciszy nocnej? Do parku na szybkie pół litra - to dobre dla małolatów, którym nie podaje się alkoholu w lokalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I oto na horyzoncie pojawia się ZUPEŁNIE ŚWIEŻA i EKSCYTUJĄCA propozycja chodźmy na &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;biforia,bufora,bi fora,bi-fora&quot;&gt;bifora&lt;/span&gt; do Filharmonii. Za przyzwoite miejsce z legitymacją studencką zapłacę 15-20 zł i 2 godziny z głowy. Pewnym, utrudnieniem jest fakt, że bilety trzeba kupić ze znacznym wyprzedzeniem a &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;Legutki&quot;&gt;legitki&lt;/span&gt; należy okazać już przy kupnie biletu. Mniejszym grupom polecam zakup biletu od stałych bywalców czatujących na potencjalnych kupców w hallu Filharmonii przed koncertami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywistym jest, że w Filharmonii nie spotka się znajomych ze szkoły, rozwodnionego &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;browarna,browar,browaru,browary&quot;&gt;browara&lt;/span&gt; za dychę też się tu nie podaje. Filharmonia oferuje śmiałkom, którzy odważą się przekroczyć jej próg, zupełnie inne rozkosze. Przede wszystkim można poczuć się niesamowicie młodym (nawet, gdy zbliżamy się niebezpiecznie do magicznej granicy ćwierćwiecza) - średnia wieku bywalców &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;Fila,Filh,Filka,Filia,Filsa&quot;&gt;Filha&lt;/span&gt; oscyluje koło siedemdziesiątki. Co jednak ważniejsze, zwłaszcza dla nieustannie zabieganych studentów, to niezwykłą, niepowtarzalną wręcz, możliwość spędzenia dwóch godzin na rozmyślaniach, nieprzerywanych telefonami od headhunterów, bez pokusy sprawdzania &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;Gmaila,GMail,Gmail,Maila,Gmailu&quot;&gt;gmaila&lt;/span&gt; co 2 minuty, bez możliwości zerkania na notowania giełdowe czy tez obczajenia fotek znajomych na &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;&quot;&gt;fejsbuku&lt;/span&gt; (co kto woli). Dwie godziny: tylko ja, fotel i muzyka - polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna sprawa, że koncert fortepianowy g-moll op. 25 F. &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;Mendelssohn&quot;&gt;Mendelssohna&lt;/span&gt; czy IV Symfonia G-dur są całkiem przyjemnymi kawałkami, które są nawet w stanie wyrwać mnie z gonitwy myśli i skupić uwagę na zaskakujący długi czas. A w przerwie nagle zamiast tych samych od lat tematów, porusza się całkiem świeże: czy dyrygent musi być mistrzem gry na flecie? dlaczego oklaski w Filharmonii trwają tak długo? itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam Waszej uwadze &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;Fila,Filh,Filka,Filia,Filsa&quot;&gt;Filha&lt;/span&gt;, gdy następnym razem znajdziecie się w sytuacji gorączkowego &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;&quot;&gt;rozkminania&lt;/span&gt; &quot;gdzie idziemy w sobotę?&quot;. Tylko nie zdziwcie się, gdy po dwóch godzinach medytacji w czerwonym fotelu przejdzie Wam ochota na szalone &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;&quot;&gt;baunsy&lt;/span&gt; w spoconym tłumie i walkę przy barze, by zamówić kolejnego rozwodnionego &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;browarna,browar,browaru,browary&quot;&gt;browara&lt;/span&gt; za 10 &lt;span class=&quot;misspell&quot; suggestions=&quot;Planów,Plenów,Plonów,Lnów,Panów&quot;&gt;PLNów&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2009/03/na-bifora-do-filha.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-7835934926928352802</guid><pubDate>Thu, 05 Feb 2009 18:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-03-04T21:06:07.095+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">epilog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>Epilog jogiczny.</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta, ale w Indiach odebrałam niezwykłą lekcję cierpliwości i ignorowania otoczenia. Moim nauczycielem był między innymi &quot;kołczer&quot; - trener w siłowni w MDI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez godzinę, siedząc wytrwale na niewygodnym plastykowym krzesełku przyglądał się moim zmaganiom z ashtanga joga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przerwałam wtedy ćwiczeń, totalnie ignorując &quot;kołczera&quot;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pełny opis sytuacji znajdziecie &lt;a href=&quot;http://wasazanka.blogspot.com/2008/06/jak-liciem-w-twarz.html&quot;&gt;tu &quot;Jak liściem w twarz&quot;.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego w ogóle o tym piszę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż dziś miałam niepowtarzalną okazję wykorzystać nabyte w Indiach umiejętności. Poszłam na salę gimnastyczną na swoją codzienną porcję jogi. Ułożyłam się z boczku, żeby nikomu nie przeszkadzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I się zaczęło. Najpierw matka z synkiem Michałkiem. &quot;-&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Michałku, Michałku, poćwicz jeszcze troszkę. Na rowerku jeszcze 5min, proszę Cię, Michałku.&quot; &lt;/span&gt;A kilkunastoletni Michałek ma swoją matkę w nosie i siedzi na dmuchanej dużej piłce, tak z metr ode mnie. I gapi się na mnie. Usta otwarte, policzki zaróżowione i patrzy, jak wywijam swoje &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;vinyasy&lt;/span&gt;. A ja nic, ćwiczę dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem mama Michałka wymyśliła rzucanie piłką. Bęc, bęc - tuż obok mnie. A ja nic, ćwiczę dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem jeszcze jeżdżenie rowerkiem, też oczywiście tuż obok mnie. I Michałek, jak na złość liczy &quot;-&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Raz, dwa, trzy... Jedna, dwana, trzyna...&lt;/span&gt;&quot;. A ja nic, robię swoje &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;trójkąty&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraz otwierają się nieużywane w zimie drzwi do ogrodu - i wparowuje jakiś facet. Zaczyna znosić jakieś pudła do środka. &quot;Zdrowy kręgosłup&quot; - stoi jak wół na pudłach. A lodowaty wiatr owiewa moje &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;półksiężyce&lt;/span&gt;. Nie dość tego, zaraz pan &quot;zdrowy kręgosłup&quot; przesuwa na moją matę stół ping-pongowy i krzesełka. I, dawaj, rozstawia jakieś plastykowe kręgosłupy. No nic, zaciskam zęby i stoję na rękach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i najlepsze - zdrowa Czterdziecha z Córunią przychodzi pograć w ping-ponga. Wypytuje się Pana Zdrowy Kręgosłup, czy mu przeszkadzać nie będą. Mnie się nie pyta. Rzuca tylko moją stronę&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt; &quot;-A ta to ćwiczy tam jeszcze? Medytuje?&quot;&lt;/span&gt;. Nic nie odpowiadam, jako że stoję na głowię i mam krtań ściśniętą. No więc stoję na głowie i liczę oddechy &quot;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;raz, dwa, trzy&quot; &lt;/span&gt;i po macie biega mi Córunia &quot;ping-pong-ping-pong&quot;. Myślę sobie &quot;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Indie przeżyłam, i Córunię na macie przetrzymam&quot;. &lt;/span&gt;I 45 oddechów jak nic. Jeszcze tylko &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;świeca &lt;/span&gt;i &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;dałam sobie spokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały relaks tylko obmyślałam, jak tu objadę zdrową Czterdziechę i jej Córunię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;-&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ja przepraszam&lt;/span&gt; - mówię - &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;ja bardzo przepraszam, ja chciałam tylko przeprosić, że się tak głupio z moją matą rozłożyłam. Ja nie pomyślałam, że może ktoś za jakiś czas przyjdzie i będzie chciał pograć. Ja bardzo przepraszam.&quot;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;-&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Nic nie szkodzi&lt;/span&gt;&quot; - Czterdziecha odpowiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie to mają tupet. A moralne zwycięstwo i tak jest po mojej stronie. Der Ha Ha Ha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.s. A wszystko to działo się na Kaszubach, w Gołubiu, na wasążankowym odwyku od wszystkiego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2009/02/epilog-jogiczny.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-2424076514133373319</guid><pubDate>Thu, 23 Oct 2008 06:49:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-23T12:33:18.713+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pożegnania</category><title>Ostatni post</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie ma co się oszukiwać - podsumowania nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miało być, ale jako że już wróciłam do normalnego życia waso, to nie znajdę na to czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakończę ostatnim zdjęciem z podróży - jest tak samo brzydkie jako to pierwsze z truskawkami na lotnisku. Może to znak? :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.pl/lh/photo/MgDDNhjc8fEBMvWB4t-iHg?authkey=WiFIlyWW0xY&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SQAeD0_m4oI/AAAAAAAAIRM/cQr_lhH2pKA/s400/IMG_2211.JPG&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right;&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.pl/marta.wasag/IndiePojedynczo?authkey=WiFIlyWW0xY&quot;&gt;Indie - pojedynczo&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję czytelnikom za czytanie i komentowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak jeszcze gdzieś pojadę na dłużej, to być może będzie można spodziewać się reaktywacji wasobloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko zanim jeszcze postawię tę ostatnią kropkę, napiszę, że po powrocie do domu, mam takie wrażenie, jakbym wcale nie była w Indiach, że to był jakiś sen. Że to wcale nieprawda. Dobrze, że mam bloga. Jakiś dowód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo to niemożliwe, żeby istoty ludzkie w tym samym czasie, na tej samej planecie Ziemia, żyły w tak skrajnie różnych warunkach, żeby dało się do przyzwyczaić, nawet zdając sobie sprawę z różnic (czyli, że ja się przyzwyczaiłam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna uwaga: weźcie się ludzie zacznijcie ubierać bardziej kolorowo! Toż to skandal. Wszyscy jak leci noszą czarne lub szarobure kurtki, żadnych kwiatów, esów floresów, żadnych tęczy i jaskrawego różu... Nudno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i faktycznie, miały rację Bąble, że w Niemczech to wszyscy się do Ciebie w sklepach uśmiechają, w urzędach nawet, na uczelni, ale nie w Polsce. Pierwsze kilka minut na polskiej ziemi - celnik mnie zrugał, że chcę iść do toalety, tam gdzie nie wolno. A nie można było się uśmiechnąć i powiedzieć, że &quot;toaleta to w tamtą stronę&quot;. Ech...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przypominam o imprezie ogórkowej w piątek. (Sorry rodzice, wstęp poniżej trzydziestki :P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O rany, ciężko jest postawić tę ostatnia kropkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to stawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/ostatni-post.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SQAeD0_m4oI/AAAAAAAAIRM/cQr_lhH2pKA/s72-c/IMG_2211.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-1351890569097673619</guid><pubDate>Sun, 19 Oct 2008 14:52:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-19T20:27:27.147+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bąble</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Niemcy</category><title>Wasąg odnaleziony</title><description>&lt;table style=&quot;width: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/Ozejt4ddaDeWorxidQRt2A?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPtGu7GLgpI/AAAAAAAAIHc/7qCowu9vLgM/s400/KA%20plus%20filmy%20010.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right;&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Europa?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;Europa&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;wspaniałe śniadanie, chleb, ogórek kwaszony...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/OB02caJKHT211jkOqfknkA?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SPtHlAdUskI/AAAAAAAAIK0/vARbvj1rags/s400/KA%20plus%20filmy%20007.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right;&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Europa?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;Europa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Z Petrykiem w Mannheim&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/-BQ1qu7inL2r5zTU4tgj0w?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SPtH9A9sS4I/AAAAAAAAIMQ/IGjoHn_UK5Y/s400/KA%20plus%20filmy%20074.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right;&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Europa?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;Europa&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;a mały wasąg tak macha tymi rączkami i nóżkami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/kJCxpZkHq4L76fRNvwlaEw?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh5.ggpht.com/marta.wasag/SPtIF-26bvI/AAAAAAAAIMw/5IBJZhDZYgw/s400/KA%20plus%20filmy%20087.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right;&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Europa?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;Europa&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/22YMVijNbalf6M3GjFdZFw?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SPtIF-VR8YI/AAAAAAAAIM4/hiMEjQzTvs0/s400/KA%20plus%20filmy%20091.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px; text-align: right;&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Europa?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;Europa&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;krupnik!&lt;/span&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/wasg-odnaleziony.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPtGu7GLgpI/AAAAAAAAIHc/7qCowu9vLgM/s72-c/KA%20plus%20filmy%20010.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-233998343572208698</guid><pubDate>Fri, 17 Oct 2008 22:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-18T04:39:31.145+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kanyakumari</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Poludnie</category><title>Jeszcze więcej zdjęć</title><description>Z końca subkontynentu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:auto;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/Gq4lHB2WVVcQSVeYBxPhYg?authkey=985f_ZDJZyc&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPeEGEfG2xI/AAAAAAAAH0c/Cz78pz0Y_R8/s400/od%20varanasi%20foty%20marty%20322.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoniecSwiata?authkey=985f_ZDJZyc&quot;&gt;Koniec swiata&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:auto;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/MtQ4Ah0ajr-aAIEBxS8yiw?authkey=985f_ZDJZyc&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPka1TCrGqI/AAAAAAAAIA8/W4k70pqGN0w/s400/od%20varanasi%20foty%20marty%20309%20b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoniecSwiata?authkey=985f_ZDJZyc&quot;&gt;Koniec swiata&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/jeszcze-wicej-zdj.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPeEGEfG2xI/AAAAAAAAH0c/Cz78pz0Y_R8/s72-c/od%20varanasi%20foty%20marty%20322.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-137012606806257564</guid><pubDate>Fri, 17 Oct 2008 22:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-18T04:06:27.946+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Mumbai</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Rozkminy mumbajskiej ciąg dalszy</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;I wciąż siedząc w tym samym fotelu już ponad godzinę, nie mogę się przestać dziwić, jak różne zachowanie jest dozwolone tutaj, na lotnisku i na zewnątrz na ulicy. Żadnego bekania, sikania na murek, plucia panem, charczenia, robienia kupy wprost na chodniku. Nie ma żadnych facetów w szmatach zawiniętych dokoła bioder. Tylko te wąsy - niezależnie od poziomu &quot;ucywilizowania&quot; wąsy muszą być!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna banalna obserwacja waso: nie można mieć wszystkiego. I przy okazji: to niesamowite, jaką niezwykłą właściwość posiadają Indie: te wszystkie banały i oczywistości o życiu i świecie stają przed oczami jak żywe, że aż nawet chce mi się tym zanudzać siebie i moich czytelników (jeśli jeszcze jacyś pozostali:). I potem jeszcze te banały przepisywać z karteluszków na bloga!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;wnętrze mojego Boeinga&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:auto;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/QFz4HbxItR9Vi-YexX5_AQ?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh5.ggpht.com/marta.wasag/SPkSzHQD-oI/AAAAAAAAH_0/GZujeiE5eVs/s400/od%20varanasi%20foty%20marty%20390.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Europa?authkey=qvRtGmrZLRE&quot;&gt;Europa&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/rozkminy-mumbajskiej-cig-dalszy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh5.ggpht.com/marta.wasag/SPkSzHQD-oI/AAAAAAAAH_0/GZujeiE5eVs/s72-c/od%20varanasi%20foty%20marty%20390.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-4395855504402546723</guid><pubDate>Fri, 17 Oct 2008 12:17:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-18T03:51:04.045+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ludzie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Mumbai</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Rozkmina w Mumabaju</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;14. października&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie się przysiadło dwóch kulturalnych Francuzów w średnim wieku. Nie miałam nic przeciwko temu. W przeciwieństwie do dwóch Hindusów, również w średnim wieku, którzy bezceremonialnie (nie pytając, &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;oczywiście, &lt;/span&gt;o zgodę) dosiedli się do mojego stolika w restauracji w Hyderabadzie, na których popatrzyłam takim wzrokiem, że szybko poszukali sobie innego stolika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, w obu przypadkach w restauracji były wolne miejsca. Doskonale jednak rozumiałam Francuzów, którzy preferowali mój stolik z trzema wolnymi wygodnymi fotelami, niż inne stoliki z niewygodnymi krzesłami. Za cholerę jednak nie mogłam pojąć, dlaczego ci dwaj Hindusi upodobali sobie akurat mój stolik - wszystkie wyglądały identycznie. Może również mieli wyraźny powód, ale bariera kulturowa nie pozwoliła mi go dostrzec?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WNIOSKI&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;w Indiach każdy kontakt między kobietą i mężczyzną ma znaczenie, nawet w sytuacjach typu zakupy, jazda rykszą;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dlatego kobiety tak muszą uważać na swoje zachowanie i ubiór; jeśli trzymają się norm, wszystko powinno być w porządku; przynajmniej na ulicy; w domowym zaciszu lepianek na wsiach bywa różnie, czasem bardzo drastycznie;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Hindusi są bezceremonialni i nie szanują prawa do samotności;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;z drugiej strony chciałabym na przykład ci dwaj Francuzi zapytali o moje imię, dokąd lecę itd. - jakby to zrobił typowy Hindus;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na koniec nawet polubiłam te strasznie śmieszne wąsy Hindusów :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/rozkmina-w-mumabaju.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-1617595912766918985</guid><pubDate>Fri, 17 Oct 2008 10:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-18T04:02:31.532+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">fart</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Mumbai</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pożegnania</category><title>Afirmacja urodzinowa</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;14. października, przepisane&lt;/span&gt; &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;z zeszytu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach :) Więc udało mi się. Siedzę na lotnisku, rozpieszczając zmysły  &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;cafe latte &lt;/span&gt;i muffinem bananowym (trochę suchy), rozparta wygodnie w skórzanym (no prawie skórzanym) fotelu. Podróżowałam zgodnie z planem, wszędzie mniej więcej na czas, bez specjalnej troski o mijające wolno godziny i dni. I bez szwanku na ciele i majątku (nie wiadomo co z rozumem) dotarłam na mumbajskie lotnisko. I przeszłam wszystkie kontrole. I wszystko to w kraju, w którym płaciłam za swoją poranną kawę zarówno 3 rupie, jak i 203. Nier ma drugiego takiego kraju. Cytując za R. Kiplingiem, dodam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;what a great and terrible land&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nawet celnik zauważył, że mam dziś urodziny. Uśmiechnęłam się szeroko, jakbym kończyła 2 lata, a nie 22.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie jest piękne i z niecierpliwością czekam na to, co będzie dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:auto;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/_EFYYa7REBX_f9X_TvZ2Yw?authkey=9mCAftitFNo&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPkRKQ9HKzI/AAAAAAAAH_E/xGAW-23N2Fc/s400/od%20varanasi%20foty%20marty%20388.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoCWeczkaMumbai?authkey=9mCAftitFNo&quot;&gt;Końcóweczka - Mumbai&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj! Ale muszę się wziąć za siebie, jak wrócę. Koniec z muffinami, a cafe latte tylko na odtłuszczonym mleku! :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width: 194px;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;background: transparent url(http://picasaweb.google.com/f/img/transparent_album_background.gif) no-repeat scroll left center; height: 194px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoCWeczkaMumbai?authkey=9mCAftitFNo#&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh5.ggpht.com/marta.wasag/SPkQFjNSdoE/AAAAAAAAH_I/GxwySwHqBbo/s160-c/KoCWeczkaMumbai.jpg&quot; style=&quot;margin: 1px 0pt 0pt 4px;&quot; width=&quot;160&quot; height=&quot;160&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center; font-family: arial,sans-serif; font-size: 11px;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoCWeczkaMumbai?authkey=9mCAftitFNo#&quot; style=&quot;color: rgb(77, 77, 77); font-weight: bold; text-decoration: none;&quot;&gt;Końcóweczka - Mumbai&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/afirmacja-urodzinowa.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SPkRKQ9HKzI/AAAAAAAAH_E/xGAW-23N2Fc/s72-c/od%20varanasi%20foty%20marty%20388.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-5064787918004592592</guid><pubDate>Fri, 17 Oct 2008 10:26:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-17T15:59:25.019+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">a to pech</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>No i nie działa :/</title><description>Indyjska komórka nie działa mi tutaj - mogę odbierać smsy, ale nie mogę dzwonić ani wysyłać wiadomości.&lt;br /&gt;Dlatego nikomu nie odpisałam na życzenia urodzinowe. Tato, Asiku, Mamo, Bogna, Radku, Leva, Marta, Ciociu - dzięki za pamięć i życzenia!!!</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/no-i-nie-dziaa.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-7905978675621056452</guid><pubDate>Tue, 14 Oct 2008 11:51:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-17T18:06:17.381+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kerala</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Poludnie</category><title>Kerala</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zeby nie wyszlo na jaw, ze jestem leniem i calymi dniami spie w hotelu, wybralam sie na kilkugodzinna wycieczke do sasiedniego stanu - Kerali (Kanyakumari lezy w Tamil Nadu). Jako cel obralam palac Padmanabhapuram - podobno najlepszy przyklad typowej drewnianej zabudowy Kerali. Najstarsze czesci palacu pochodza jeszcze z XV w!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:auto;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/BBveUOMS9HyRKds-9mJWHQ?authkey=HZxLXpdccI0&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SPiEzmRRO5I/AAAAAAAAH6s/vmVgPHE21B0/s400/od%20varanasi%20foty%20marty%20370.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Kerala?authkey=HZxLXpdccI0&quot;&gt;Kerala&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moge wiec z duma powiedziec, ze &quot;zaliczylam&quot; Kerale - kolejny - juz 12. stan w Indiach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:194px;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td align=&quot;center&quot; style=&quot;height:194px;background:url(http://picasaweb.google.com/f/img/transparent_album_background.gif) no-repeat left&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Kerala?authkey=HZxLXpdccI0#&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh3.ggpht.com/marta.wasag/SPhm4uNZHUE/AAAAAAAAH7I/ggXyLNQTZw4/s160-c/Kerala.jpg&quot; width=&quot;160&quot; height=&quot;160&quot; style=&quot;margin:1px 0 0 4px;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Kerala?authkey=HZxLXpdccI0#&quot; style=&quot;color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;&quot;&gt;Kerala&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/kerala.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SPiEzmRRO5I/AAAAAAAAH6s/vmVgPHE21B0/s72-c/od%20varanasi%20foty%20marty%20370.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-9034099050585831922</guid><pubDate>Tue, 14 Oct 2008 08:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-14T13:56:12.015+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bąble</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Mumbai</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Z powrotem</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W koncu po 48h spedzonych w pociagu relacji Kanjakumari-Mumabaj, dotarlam do mojego ulubionego miasta (w Indiach, oczywiscie, chyba nikt nie ma watpliwosci co do mojego prawdziwego Ulubionego Miasta, he? :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze byc z powrotem. Pic to samo aromatyczne esspresso w Mondegar Cafe. Delektowac sie bananowym lassi, jak zawsze pysznym i sycacym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach! Mumbaj! Witaj i zegnaj - dzis lece do Babli w Karlsruhe, i dzis (no prawie dzis - 15 min po polnocy) koncze 22 lat - jak zawsze mam lekka depresje z tego powodu (pozegnania i urodziny...) i dlatego wlasnie kupilam sobie dwie pary jeansow, i jeszcze bluzke! :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/z-powrotem.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-6341657371528243766</guid><pubDate>Tue, 14 Oct 2008 08:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-14T13:51:56.024+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Poludnie</title><description>&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;13. pazdziernika&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;przepisane z karteluszka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Wszyscy mi powtarzali: &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;jedz na Poludnie! Tam bedzie Ci lepiej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Czy to prawda, nie wiem. Roznice, ktore zauwazylam miedzy Polnoca a Poludniem sprowadzaja sie do tego, ze:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kobiety nosza wpiete we wlosy swieze (lub troche wczorajsze) kwiaty jasminu;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mezczyzni czesciej niz na Polnocy nosza kawalek materialu owiniety wokol bioder zamiast spodni;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ziemia jest czerwona;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w Kerali krajobraz jest ciekawy, inny, egzotyczny, ladny;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wzdluz linii kolejowej nie widac tyle slumsow co na Polnocy;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wydaje sie, ze tempo zycia jest przecietnie wolniejsze niz na Polnocy, zwlaszcza w Kerali, w ktorej wlasciwie bylam tylko na kilkugodzinnej wycieczce z Kanjakumari;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chce tam wrocic (a na Polnoc tylko, gdzie mnie jeszcze nie bylo: do Ladakhu i Radzastanu).&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/poludnie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-562510969641919073</guid><pubDate>Tue, 14 Oct 2008 08:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-14T13:46:06.526+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">PODRÓŻ</category><title>Prawie 30 i prawie 22...</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nowa mapa mojej podrozy, zaktualizowana po decyzji o wczesniejszym powrocie (tez niczego, sobie uwazam:). Wyszlo tego prawie 30 tys. km - pieszo, ryksza rowerowa, motorowa, taksowka, pociagiem, lodzia i samolotem... Zabraklo tylko slonia i wielblada - to nastepnym razem :) W koncu musze miec po co wracac!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width=&quot;425&quot; height=&quot;350&quot; frameborder=&quot;0&quot; scrolling=&quot;no&quot; marginheight=&quot;0&quot; marginwidth=&quot;0&quot; src=&quot;http://mapy.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;s=AARTsJqgwcWOpbZsL-qRdhDTh_ntynhEdg&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=104834026105208161331.00045931885111a4cf878&amp;amp;ll=32.398516,52.910156&amp;amp;spn=50.854337,74.707031&amp;amp;z=3&amp;amp;output=embed&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href=&quot;http://mapy.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=104834026105208161331.00045931885111a4cf878&amp;amp;ll=32.398516,52.910156&amp;amp;spn=50.854337,74.707031&amp;amp;z=3&amp;amp;source=embed&quot; style=&quot;color:#0000FF;text-align:left&quot;&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/prawie-30-i-prawie-22.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-1544347498463390233</guid><pubDate>Tue, 14 Oct 2008 07:55:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-17T18:13:43.419+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kanyakumari</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Poludnie</category><title>Wstydliwe slonce</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;11. pazdziernika (przepisane z karteluszka)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Zerwalam sie o 5 rano, zeby obejrzec wschod slonca. Nawet nie musialam nastawiac budzika, bo w moim hotelu mieszkaja sami Hindusi, ktorzy swoja hiperaktywnosc, przejawiajaca sie krzykami, tupaniem i oglnym harmidrem, zachowuja nieprzerwanie od 4.00 rano do poznych godzin nocnych. Ponadto w cenie pokoju moj hotel zapewnia pobudke o 5.00 rano (walenie w drzwi i ryk &quot;wchoooood, wchoooood&quot;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety slonce o wchodzie bywa bardzo wstydliwe. Chowalo swoja zacherwieniona twarz za chmurami, dopoki zupelnie nie wzeszlo, odslaniajac wtedy swe zlote oblicze w calej okazalosci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krotko mowiac: foty takie sobie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;width:194px;&quot;&gt;&lt;tr&gt;&lt;td align=&quot;center&quot; style=&quot;height:194px;background:url(http://picasaweb.google.com/f/img/transparent_album_background.gif) no-repeat left&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoniecSwiata?authkey=985f_ZDJZyc#&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh5.ggpht.com/marta.wasag/SPRA1t6f-fE/AAAAAAAAH2s/1rn8wy_mC-o/s160-c/KoniecSwiata.jpg&quot; width=&quot;160&quot; height=&quot;160&quot; style=&quot;margin:1px 0 0 4px;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/KoniecSwiata?authkey=985f_ZDJZyc#&quot; style=&quot;color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;&quot;&gt;Koniec swiata&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/wstydliwe-slonce.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh5.ggpht.com/marta.wasag/SPRA1t6f-fE/AAAAAAAAH2s/1rn8wy_mC-o/s72-c/KoniecSwiata.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-6474761445374220177</guid><pubDate>Wed, 08 Oct 2008 12:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-08T18:15:10.167+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hyderabad</category><title>Hajderabad - zdjecia</title><description>Oto Charminar:&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;WIDTH: auto&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/RJw6L_qH6IFyYHC-KFeqZg?authkey=SZu2reM1lBk&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SOyitkwvrfI/AAAAAAAAHns/z7VUxJ-pyG0/s288/marta%20004.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Hyderabad?authkey=f3brQvj5hoY&quot;&gt;Hyderabad&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Hyderabad?authkey=f3brQvj5hoY#&quot;&gt;I cala reszta (KLIKNIJ TU).&lt;/a&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/hajdebrad-zdjecia.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/marta.wasag/SOyitkwvrfI/AAAAAAAAHns/z7VUxJ-pyG0/s72-c/marta%20004.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-582274860191537341</guid><pubDate>Wed, 08 Oct 2008 10:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-08T18:10:56.939+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">fart</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pondicherry</category><title>Marzenie kazdego leniucha</title><description>&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;Wyobrazcie sobie, ze budzicie sie w hotelu (ktory jest na tyle czysty, ze mozecie slodko przeciagnac sie w lozku, nie bojac sie, ze zabrudzicie sobie pizame o przescieradlo:) i:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;&lt;li&gt;nie musicie nic robic tego dnia; ani nastepnego, ani jeszcze nastepnego, az do lutego co najmniej...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mozecie pozastanawiac sie dlugo i namietnie, gdzie by zjesc dobre sniadanie;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mozecie ew. polezec jeszcze troszke;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;macie tes lodka swiadmosc, ze cokolwiek zdecydujecie sie zrobic tego dnia, zrobicie, bo &lt;span style=&quot;FONT-WEIGHT: bold&quot;&gt;chcecie&lt;/span&gt;, a nie dlatego, ze tak &lt;span style=&quot;FONT-WEIGHT: bold&quot;&gt;powinniscie&lt;/span&gt;, czy &lt;span style=&quot;FONT-WEIGHT: bold&quot;&gt;tak wypada.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;Pondicherry to bardzo przyjemne, nieduze nadmorskie miasteczko z widocznymi francuskimi wplywami (i nic dziwengo - P. bylo francuska kolonia az do lat 1948). Jest tu tez bardzo znany aszram zalozony przez Sri &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Sri_Aurobindo&quot;&gt;Aurobindo&lt;/a&gt;. Jest tu morze, jest slonce dobre jedzenie, ludzie sa przyzwyczajeni do samotnych spacerujacych kobiet, wiec nie wzbudzam sensacji. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;(nienawidze picasy)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style=&quot;WIDTH: auto&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/lh/photo/RJw6L_qH6IFyYHC-KFeqZg?authkey=SZu2reM1lBk&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SOylXSt2WDI/AAAAAAAAHvA/IZKLQYTOuJM/s400/mwasag%20001.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;FONT-SIZE: 11px; FONT-FAMILY: arial,sans-serif; TEXT-ALIGN: right&quot;&gt;Od &lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Pondicherry?authkey=SZu2reM1lBk&quot;&gt;Pondicherry&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;TEXT-ALIGN: justify&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/Pondicherry?authkey=SZu2reM1lBk#&quot;&gt;Zdjecia z Pondicherry&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/marzenie-kazdego-z-was.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh4.ggpht.com/marta.wasag/SOylXSt2WDI/AAAAAAAAHvA/IZKLQYTOuJM/s72-c/mwasag%20001.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-5668255401369030321</guid><pubDate>Sun, 05 Oct 2008 15:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-05T20:56:29.077+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">fart</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hyderabad</category><title>Epilog</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;W koncu udalo mi sie wczesniej wydostac z miasteczka filmowego Ramoji, a nawet znalezc autokar i klucz do pokoju. A wszystko dzieki niesamowicie pomocnym Hindusom (czesc byla z obslugi, czesc przewodnikami z innych aurokarow). Trzeba przyznac, ze jak sie juz mna przejeli (na poczatku tylko mnie zbywali &quot;wszystko bedzie dobrze, zajmij sie soba, tyle tu masz atrakcji, a autokar sam sie znajdzie&quot;), to na powaznie. Trzeba tylko byc na maksa upeirdliwym i robic nieszczesliwe miny.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Za powrot do domu oczywiscie przeplacilam, ale nie dbam o to. Moglabym zaplacic nawet 1000 rs, zeby sie stamtad wydostac.&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/epilog.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-6447449975967527818</guid><pubDate>Sun, 05 Oct 2008 15:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-05T20:52:47.551+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">a to pech</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hyderabad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Dla fanow filmu...</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Tak reklamuje LP &quot;wielka atrakcje&quot; Hyderabadu, Miasteczko Filmowe Ramoji - nie do przegapienia dla prawdziwych kinomanow...&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;em&gt;Przepisane z luznych kartek:&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Dlaczego???&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Dlaczego LP poleca wycieczke do miasteczka filmowego, niedaleko od Hyderabadu, &quot;prawdziwym milosnikom kina&quot; (&lt;em&gt;tak! tak! to ja -&lt;/em&gt; pomyslalam), podczas gdy jest to po prostu rodzinne centrum rozrywki?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Ok, ale skoro juz sie zorientowalam, gdzie tak naprawde dalam sie wywiezc, dlaczego nie moge po rpostu wrocic do hotelu i pojsc spac? Otoz, bardzo inteligentnie zostawilam swoj klucz do pokoju w torbie w autokarze, ktorym tu przyjechalam, po czym autokar zgubilam. Nie mam numeru do kierwcy, nie znam numerow rejestracyjnych aurokaru. Wiem, ze o 17.30 (za 5 i 1/2 godziny!) autokar ma stad odjechac. Ale skad? jest tu kilka parkingow dosc oddalonych od siebie. Na ktory pojsc?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Czuje sie beznadziejnie. I jeszcze jakas rodzinka obsiadla mnie jak muchy i robia sobie ze mna zdjecie. Nawet nie mam sily zamachac reka &quot;nol, pikczers, plis&quot;. Mam wysypke na twarzy i rekach - przynajmniej beda mieli brzydka biala na zdjeciu, a dobrze im tak!&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/dla-fanow-filmu.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-7943564389463896264</guid><pubDate>Sun, 05 Oct 2008 14:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-05T20:29:54.684+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pożegnania</category><title>Wracam</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Otoz wracam &lt;strong&gt;20. pazdziernika&lt;/strong&gt; GermanWingsem ze Stuttgartu o 16:55 (lot 4U 2726). Nie mam pojecia, na ktorym terminalu laduje, ale to sa tanie linie, wiec raczej na Etiudzie. Z drugiej strony na bilecie jest napisane Warsaw, a nie Warsaw Etiuda, wiec chyba pozostaje sprawdzic oba :)&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/wracam.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-997589201012515660</guid><pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-05T20:45:03.478+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hyderabad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Hyderabad</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Jaki jest Hyderabad?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Przede wszystkim jest duze (5,5 mln mieszkancow) i brudne miasto. Czyli nic nadzwyczajnego, jak na Indie. To, co go wyroznia to tradycyjnie duza spolecznosc Muzumalnow, ktorych nawet laik odrozni od Hindusa po charakterystycznej plaskiej czapeczce na glowie. Ponadto indyjskie muzumalnskie kobiety w wiekszosci nosza czarne plaszcze, zakrywajace to, co powinno (w ich rozumieniu) pozostac widoczne tylko dla domownikow). Niektore z nich nosza tylko chustke na glowie, bez czarnej &quot;peleryny&quot;; inne trudno by bylo odroznic od ich arabskich siostr - nawet na oczach maja warstwe tiulu, dlonie sa spowite w grube, czarne rekawiczki, nie mowiac o innych czesciach ciala.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Hydebrad jest dosc zatloczony, zwlaszcza wieczorami. Nic to jednak w porowaniu z prawdziwym niebezpieczenstwem: motorowerzystami! W ciagu zaledwie godzinnego spaceru, 10 razy czulam sie niekomfortowo, 5 razy naprawde czulam sie zagroza i ze 3 razy o malo nie zostalam rozjechana. Powiedzialabym, ze nawet malaria, nie mowiac o mezczyznach, zlodziejach, brudnych psach itd. nie sa tak realnym zagrozeniem, jak zwykle przejscie przez ulice w Hyderabadzie!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Wczoraj wybralam sie na zorganizowana wycieczke po miscie. Tylko dlatego, ze namowila mnie do tego znajoma z HC, i ze pomyslalm, ze moze byc to wygodny i niedorgi sposob, aby dostac sie do fortu Golconda, ktory byl w planie &quot;city tour&quot;, a ktory bardzo chcialam zobaczyc.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Jak sie mozna bylo tego spodziewac, zalowalam ze wybralam sie na te wycieczke, zamiast po rpostu zaplacic 200 Rs za ryksze do fortu i z porotem. Zanim bowiem dotarlismy do fortu, po dordze byla cala masa roznych innych &quot;atrakcji&quot;, ktore byly tak zalosne, ze nawet nie chce mi sie tego opisywac. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Najgorsze chyba bylo Zoo. A raczej to, jak Hindusi (nawet dorosli) odnosza sie do zwierzat w zoo. Oczywiscie, karmia je, pozwalaja swoim bachorom rzucac w nie patykami, walic w klatke, krzyczac, smiac sie glosno. Masakra. Biedne zwierzeta, nie dosc, ze zyja w zamknieciu, to musza codzinnie ogladac ten cyrk po drugiej strony kraty.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;Moge powiedziec, ze nie lubie tego miasta.&lt;/p&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/hyderabad.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-674452196131274861</guid><pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-04T11:42:33.281+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Czego naprawde nie lubie w Hindusach?</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Ze sikaja gdzie popadnie na ulicach (oczywisice tylko faceci) i przez to smierdzi niemilosiernie. Nawet kierowcy rykszy, ani ludzie wolalajcy &quot;haj, bejbi&quot; anie denerwuja mnie az tak bradzo.&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/czego-naprawde-nie-lubie-w-hindusach.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-105041648506845837</guid><pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-04T11:40:56.790+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ceny</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady waso</category><title>Smiesznie tanie</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;W Indiach leki sa smiesznie tanie. Przykladowo 10 tab. ibuprofenu z paracetamolem kosztuje &lt;strong&gt;40 gr. &lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Jesli wybieracie sie do Indii, zaopatrzcie sie tylko w liste lekow i kupcie je na miejscu. I wszystkim polecam leki antymalaryczne, sa tanie i nawet jesli maja jakies skutki uboczne, to przynajmnije potem nie tego strachu przy kazdej, nawet lekkiej, goraczce &quot;czy to aby nie malaria?&quot;.&lt;/div&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/smiesznie-tanie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-5202487821862126166</guid><pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-04T11:38:05.913+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hyderabad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Pierwszy pazdziernika</title><description>Pierwszego pazdziernika wszystko bylo bardzo pierwsze:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pierwsza goraca kapiel od dwoch tygodni,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pierwszy raz jadlam reka (na sposob poludniowy, bez uzycia roti czy innego chleba) z bananowego talerza typowe danie z Andhary Pradesh, czyli stanu w ktorym obecnie jestem,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pierwszy prawdziwy poranek w Indiach (z wylaczeniem Mussoori) : chlody i rzeski.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/pierwszy-pazdziernika.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-1696851778089387242</guid><pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-04T11:34:07.279+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><title>Kraj bez klamek</title><description>Indie sa krajem bez klamek. Na porzadku dziennym sa za to klodki i rozne zasuwki. Jest to teraz dla mnie cos tak oczywistego, ze ostatnio zaczelam sie zastanawiac, jak ludzie w Polsce zamykaja drzwi. I przypomnialo mi sie, ze mamy klamki i zamki w drzwiach :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stosowne zdjecie powinno sie pojawic.</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/kraj-bez-klamek.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8031679450193590188.post-2313102356954654620</guid><pubDate>Sat, 04 Oct 2008 05:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2008-10-04T11:32:12.800+05:30</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opisy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>Gdy Twoje cialo mowi do Ciebie...</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;Jesli: &lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;glowa ci peka,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;bola cie galki oczne,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;masz temperature,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;wysypka rozpelza sie po twoim ciele,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;nawet mieszki wlossowe na lydkach odmawiaja wspolpracy i dostaja zapalenia,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;syfki na plecach cie denerwuja,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;pryszcze na twarzy sa gorsze niz zwykle,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;masz katar,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;boli cie gardlo,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;nic ci sie nie chce,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;strzyka ciw krzyzu,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;boli cie zab,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;wlosy zaczynaja wypadac i staja sie szorstkie i matowe,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;paznokcie zaczynaja sie rozdwajac,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;miedzy paluchami pojawia sie grzybica,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/marta.wasag/GdyTwojeCialoMowiDoCiebie?authkey=uBO00pG1RvA#&quot;&gt;itd., &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;itp.,&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;to prawdopodobnie twoje cialo usilnie stara sie ci cos powiedziec. Prawdopodobnie cos w stylu &quot;nie podoba mi sie tu, zabierz mnie stad&quot;. &lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Oczywiscie mozesz starac sie ignorowac te sygnaly, ale wtedy w pewnym momencie cialo sie zbuntuje i pokaze, na co je stac - i wszystkie ww wymieniene symptomy wystapia jednoczesnie, sprawiajac, ze twoja podroz przez zycie przestanie sprawiac ci przyjemnosc, chocbys mial dookola wszystkich i wszystko, co kochasz.&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Dlaczego przypomina mi sie Kochanowski? To take banalne i sztampowe :( eeeee.&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Z drugiej strony, mozna by powiedziec, ze nie od tego jestesmy ludzmi i mamy wielkie mozgi, zeby sie tak od razu poddawac.&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Ja jednak mam dosc bycia &quot;tough girl&quot; i nie mam potrzeby udowadniania sobie, ze jestem w stanie podrozowac sama po Indiach wbrew wszystkiemu. Moglabym. Ale po co. Podroz ma sprawiac przyjemnosc, a nie byc meka i udreka i wyczekiwaniem blogoslawionego dnia powrotu!&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Dlatego mozecie sie mnie spodziewac w Polsce juz za jakies dwa tygodnie :)&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Szczegoly powrotu, jak tylko kupie bilety.&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;justify&quot;&gt;Co do mojego stanu zdrowia, to zadbalam o siebie i czuje sie mnie wiecej dobrze, oprcz tego, ze wciaz jestem troche oslabiona i nic mi sie nie chce. Wiec nie martwcie sie o mnie i czekajcie na lotnisku z jakims cieplymi ubraniami. I nie przynoscie chleba i soli. Chleb wystarczy :)&lt;/p&gt;</description><link>http://wasazanka.blogspot.com/2008/10/gdy-twoje-cialo-mowi-do-ciebie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item></channel></rss>