<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><title>WebDevil - przygody programisty</title><link>http://webdevil.jogger.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 24 Feb 2012 03:36:24 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/webdevil_pl" /><feedburner:info uri="webdevil_pl" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item><title>Jak wyeliminować rozpraszacze</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/uS_n78_hQ8c/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://webdevil.jogger.pl/files/time.jpg" style="border:1px solid black;margin-right:5px" align="left"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Produktywność to ostatnio modne słowo. Ale jeszcze bardziej modne słowo to prokrastynacja. Wyobraźmy sobie, że jutro mamy deadline projektu (nie ważne czy jesteś programistą, grafikiem, czy innym stworem), a akurat na blipie toczy się ciekawa dyskusja (a podobno to &lt;a href="http://blog.plo.net.pl/blip-jako-perfekcyjne-narzedzie-prokrastynacji/"&gt;"perfekcyjne narzędzie prokrastynacji"&lt;/a&gt;) czy ktoś wrzucił ciekawy link na wykop, czy po prostu akurat musimy oglądnąć kilka filmów na youtube'ie... i co zrobić? jak walczyć z rozpraszaczami i prokrastynacją. Poniżej kilka sposobów, które mi osobiście pomagają w tej walce.&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Podobno najprostsze rozwiązania są najlepsze, więc... &lt;b&gt;wyłącz internet&lt;/b&gt;. Wyłącz tego największego pożeracza czasu. Po prostu. Wyłącz.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Ok, ok. Rozumiem że internet jest Ci potrzebny. Do "pracy", he? ;) Ok. To zainstaluj np. rozszerzenie do firefoxa o nazwie &lt;a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/4476"&gt;LeechBlock&lt;/a&gt; pozwalające na &lt;b&gt;zablokowanie stron, które pożerają Ci najwięcej czasu&lt;/b&gt;. I tak - musisz zablokować naszą-klasę. U mnie ta lista to ok. 20 stron. Powinienem chyba procent od projektów oddawać na cześć tego rozszerzenia...&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Dobra. Najgorsza część pracy za nami. Kolejna rada: wyłącz &lt;b&gt;Jabbera, GG, inne komunikatory&lt;/b&gt; oraz &lt;b&gt;powiadomienie o nowych e-mailach&lt;/b&gt;. Naprawdę - świat się nie zawali jak nie dowiesz się natychmiast o nowej wiadomości w Twojej skrzynce a ten który do Ciebie pisze - trochę poczeka.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Innym dobrym sposobem jest założenie słuchawek - to odcina nas od zewnętrznych "rozpraszaczy". To jest uzależnione oczywiście od osobistych preferencji - dla niektórych muzyka może być również rozpraszaczem, ale w takim wypadku czasami pomaga... ...samo założenie słuchawek bez słuchania muzyki. Czemu? Po prostu jeśli np. nie mieszkasz sam i inny domownik widzi, że masz słuchawki to go czasami zniechęci od zawracania Ci &lt;strike&gt;dup&lt;/strike&gt;głowy.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Rozumiem, że rozpraszacze są uzależnieniem. I rozumiem że czasami trzeba odpocząć od pracy. Dlatego dobrym pomysłem jest też &lt;b&gt;praca interwałowa&lt;/b&gt;: 30 minut dobrej pracy w skupieniu, 5 minut na przeglądnięcie np. blipa czy innych stron, 30 minut pracy, 5 minut odpoczynku itd. Najlepiej ze stoperem w ręku. U mnie najlepiej sprawdzał się model 10min/2min. Dzięki temu sposobowi praca nie zmęczy nas tak szybko. Oczywiście osobiście polecam te 5 minut spędzić na zaparzeniu herbaty czy wyglądnięciu za okno, ale nie ważne jak byle z daleka od pracy.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście to tylko kilka przykładowych sposobów. Sam wiesz najlepiej co Cię motywuje do pracy - wykorzystaj to w walce przeciwko rozpraszaczom i przeciwko prokrastynacji. Pamiętaj! Nie chodzi o całkowite usunięcie ich z życia - nie jesteś robotem i czasami potrzeba Ci przerwy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Zapomniałbym o najlepszym sposobie! Najlepszym sposobem na przejście do pracy są słowa "Kochanie, a Ty nie miałeś pracować!?" np. podczas oglądania filmu na youtube ;) I do tego mówi, że to z miłości... ;)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 15 Nov 2008 00:54:21 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/11/15/jak-wyeliminowac-rozpraszacze/</guid><category>Freelancing</category><category>Ogólne</category><category>Przemyślenia</category><category>prokrastynacja</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/11/15/jak-wyeliminowac-rozpraszacze/</feedburner:origLink></item><item><title>Wpadka Helion.pl</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/DjSPwVbUihU/</link><description>&lt;p&gt;Znana księgarnia internetowa Helion.pl zaliczyła "drobną" wpadkę. Zamiast nowego magazynu w.NET! na maile subskrybujących go użytkowników trafiła lista adresów e-mail klientów (lub ludzi subskrybujących ten właśnie magazyn - tego nie wiem).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc stałem się posiadaczem &lt;b&gt;781 adresów e-mail&lt;/b&gt;. Co ciekawe jeden z &lt;a href="http://blip.pl"&gt;blip&lt;/a&gt;owiczów - ^macnow (&lt;a href="http://blip.pl/s/4456219"&gt;http://blip.pl/s/4456219&lt;/a&gt;) dostał ich mniej bo (tylko?) 748.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jestem ciekaw co zrobią z taką listą Ci co ją otrzymają i jak na tą wpadkę zareaguje (jeśli w ogóle zareaguje) sam Helion&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na dowód poniższy screen:&lt;br&gt;
&lt;img src="http://webdevil.jogger.pl/files/helion.jpg"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście poinformowałem księgarnie o błędzie i zasugerowałem zatrzymanie wysyłania "newslettera" o ile jeszcze tego nie zrobili.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 30 Oct 2008 01:28:30 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/10/30/wpadka-helion-pl/</guid><category>Ogólne</category><category>wpadki</category><category>www</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/10/30/wpadka-helion-pl/</feedburner:origLink></item><item><title>Z życia motorniczego...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/LbN7EIeeAfY/</link><description>&lt;p&gt;Wszystkim korzystającym z komunikacji miejskiej w Krakowie polecam ten &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35821,5691024,Zwierzenia_krakowskiego_motorniczego.html"&gt;artykuł&lt;/a&gt;, który "z pierwszej ręki" pokazuje jak wygląda praca motorniczego w tym mieście.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świetne!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 14 Sep 2008 00:09:57 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/09/14/z-zycia-motorniczego/</guid><category>Ogólne</category><category>Kraków</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/09/14/z-zycia-motorniczego/</feedburner:origLink></item><item><title>Muzyka dla freelancera</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/nXFx2cMuMEk/</link><description>&lt;p&gt;Pewnie większość z Was - pracujących jako freelancerzy - podczas swojej pracy słucha muzyki. Mi najlepiej pracuje się przy muzyce instrumentalnej, dynamicznej - takiej, która dodaje sił do pracy, ale równocześnie nie rozprasza mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy macie jakiś gatunek muzyki, przy której najlepiej Wam się pracuje? Czy po prostu wrzucacie wszystkie utwory do playlisty i niech "leci co chce"?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 07 Sep 2008 21:55:49 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/09/07/muzyka-dla-freelancera/</guid><category>Ogólne</category><category>Przemyślenia</category><category>muzyka</category><category>praca</category><category>programowanie</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/09/07/muzyka-dla-freelancera/</feedburner:origLink></item><item><title>Lively.com - Second life killer?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/w5JHRUzmW4U/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://webdevil.jogger.pl/files/lively.gif" style="float:right"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.google.com"&gt;Google&lt;/a&gt; nie pozwala o sobie zapomnieć. Tym razem światło dzienne ujrzał nowy serwis: &lt;a href="http://www.lively.com"&gt;Lively.com.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Czym jest Lively?&lt;/b&gt; Jest wirtualnym światem - podobnym do jakże popularnego Second Life. Umożliwia on tworzenie wirtualnych pokoi, w których możemy spotykać/rozmawiać się z innymi użytkownikami serwisu.&lt;br&gt;
Pokoje mogą mieć różne stopnie prywatności: są pokoje prywatne którymi tylko autor może zarządzać, pokoje interaktywne w których wszyscy mogą przestawiać przedmioty, oraz pokoje publiczne w których wszyscy mogą dodawać i usuwać wyposażenie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Lively&lt;/b&gt; jak prawie każdy serwis web 2.0 jest w fazie beta więc pewnie będzie można spodziewać się jeszcze sporego rozwoju tej aplikacji - i dobrze bo jeśli to ma być "&lt;a href="http://secondlife.com"&gt;Second Life&lt;/a&gt; killer" to programiści Google muszą się nieco bardziej postarać - ale (uwaga!) idą w dobrym kierunku&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z zalet tego serwisu można na pewno wymienić możliwość wstawienia na swoją stronę swojego pokoju. Może to być dobry sposób dla sklepów internetowych i firm na bardziej realny kontakt z klientem. Na pewno łatwiejszy to zbudowania niż w Second Life.&lt;br&gt;
Sam interfejs programu nie sprawia większych problemów i na pewno nie będą mieli z nim trudności początkujący użytkownicy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z wad to na pewno kłopoty z działaniem. Działa trochę wolno i przycina się. Poza tym udało mi się zalogować dopiero po 30 minutach prób. Z &lt;a href="http://groups.google.com/group/lively-help"&gt;grupy dyskusyjnej&lt;/a&gt; tego serwisu widzę, że nie tylko ja miałem z tym problem. Innym mankamentem jest to, że Lively działa (na chwilę obecną) tylko pod systemami Windowsem XP/Vista i pod przeglądarkami Firefox i IE. Patrząc na dostosowanie innych usług Google pod Operę nie sądzę żeby w najbliższej przyszłości serwis ten był przez nią obsługiwany.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Instalacja Lively nie sprawia problemów - całość instaluje się jako dodatek do przeglądarki co w przypadku instalacji całego programu jak w przypadku Second Life jest na korzyść tego pierwszego&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O Lively.com &lt;a href="http://antyweb.pl/lively-google-wlasnie-uruchomilo-swoj-wirtualny-swiat/"&gt;dowiedziałem się&lt;/a&gt; z blogu &lt;a href="http://www.antyweb.pl"&gt;Antyweb&lt;/a&gt;, który również ma już swój pokój w tym serwisie o tej samej nazwie. Ja natomiast stworzyłem testowy pokój serwisu &lt;a href="http://www.blip.pl"&gt;Blip.pl&lt;/a&gt; - dostępny jest on &lt;a href="http://www.lively.com/dr?rid=-5846411847883200030"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Pokój ma status publiczny więc możecie go demolować jak tylko chcecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowawszy mogę z pewnością stwierdzić że będę przyglądał się rozwojowi tego serwisu bo patrząc w przyszłość może on zagrozić pozycji Second Life choć może w bardziej w sferze nie tyle randkowej co biznesowej.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 09 Jul 2008 14:55:07 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/07/09/lively-com-second-life-killer/</guid><category>google</category><category>Ogólne</category><category>Web 2.0</category><category>lively</category><category>second life</category><category>startup</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/07/09/lively-com-second-life-killer/</feedburner:origLink></item><item><title>Personalizacja reklam na naszej-klasie</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/DGSCY75yo4U/</link><description>&lt;p&gt;Ostatnio na &lt;a href="http://www.nasza-klasa.pl"&gt;naszej-klasie&lt;/a&gt; zaobserwować możemy (przynajmniej Ci którzy nie używają adblocka) reklamę filmu pt. "Seks w wielkim mieście". Reklama nie byłaby szczególną gdyby nie pojawiające się w jej rogu.. nasze imię:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://webdevil.jogger.pl/files/nasza-klasa.jpg" alt="Nasza-klasa.pl"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wygląda mi to na marny sposób personalizacji reklam w tym serwisie... Reklama dużo lepiej by wyglądała gdyby było np. "Jerzy, czy widziałeś już film..." Ale możliwe że to dopiero początek działań z tym związanym - biorąc pod uwagę jakie dane tam przechowujemy to reklama może być ztargetowana i spersonalizowana na wiele sposobów...&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 18 Jun 2008 22:11:02 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/06/18/personalizacja-reklam-na-naszej-klasie/</guid><category>Ogólne</category><category>Web 2.0</category><category>nasza-klasa</category><category>nowości</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/06/18/personalizacja-reklam-na-naszej-klasie/</feedburner:origLink></item><item><title>Przemyślenia 2.0</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/J53GtYU6XlM/</link><description>&lt;blockquote&gt;Internet: nieograniczona komunikacja, nieograniczona izolacja.&lt;br&gt;
[Paul Carvel]&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Jadąc ostatnio autobusem przysłuchiwałem się rozmowie dwóch młodych ludzi. Oto jej fragment:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;- (...)&lt;br&gt;
- Wiesz co! Ostatnio zrobiłem sobie bardzo fajne zdjęcia.&lt;br&gt;
- Tak? Fajne jakieś?&lt;br&gt;
- Wejdź na mój profil na naszej-klasie i oglądnij.&lt;br&gt;
- Ok.&lt;br&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Rozmowa ta bardzo mnie (zwłaszcza jako programistę) zaniepokoiła. Z jednej strony tworzymy serwisy społecznościowe, aby ŁĄCZYĆ ludzi, a z drugiej strony&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;tworzymy między nimi barierę dwóch monitorów i setek kilometrów kabli między nimi.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Coraz bardziej zbliżam się w swojej opinii do drugiego fragmentu powyższego cytatu - nieograniczona izolacja. Zamykamy się w czterech ścianach, przed monitorem i włączamy serwis (sic!) "SPOŁECZNOŚCIOWY". Jesteśmy częścią jakieś społeczności ale zarazem siedzimy sam na sam z komputerem. Do powstania społeczności potrzebne są więzy międzyludzie - w internecie są to głównie więzy pomiędzy loginami, nickami i profilami.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Co było przedtem?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Idąc tym tokiem rozumowania zacząłem się zastanawiać jak życie i budowanie społeczeństwa wyglądało przed erą internetu.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Nie było gadu-gadu, skype'a, czatów. Były nocne rozmowy przez telefon, epistolografia, spotkania na żywo z drugim człowiekiem. Nie mówię wcale że teraz tego nie ma, ale mam wrażenie, że przez łatwy dostęp do komunikatora kontakt osobisty przestał mieć dla nas znaczenie. Ludzie stali się bardziej zamknięci i brakuje tego że zamiast napisać &amp;lt;głaszcze&amp;gt; ktoś pogłaszcze ich naprawdę.&lt;br&gt;
Internet zamyka uczucia w dwóch znakach a przecież ludzie potrafili przesyłać uczucia, zamknięte w setkach czy tysiącach słów, do swoich ukochanych a i tak to było mało. Internet wszystko uprościł lecz pozbawił tej magii spotkania z drugim człowiekiem.&lt;br&gt;
Z drugiej strony internet ułatwia nawiązanie nowych znajomości nawet z kimś z drugiej strony globu.&lt;br&gt;
Ostatnio &lt;a href="http://webdevil.jogger.pl/2008/01/19/anonimowosc/"&gt;pisałem&lt;/a&gt; pobieżnie o anonimowości w internecie. Co jakiś czas słyszy się w prasie, telewizji o "wybrykach" związanych z tą anonimowością takich jak pedofilia. Przez kabel trudno jest poznać "kto jest kim" i czy jest tym za kogo się podaje.&lt;br&gt;
Może tego bloga pisze 60-letnia staruszka albo 6-letnie dziecko - nie możecie być tego pewni. Może zdjęcie które jest po prawej stronie znalazłem w Google i wstawiłem bo uważam, że ten gościu jest przystojny ;)&lt;br&gt;
Z jednej strony ta anonimowość i pewien dystans, który narzuca internet powoduje, że jesteśmy bardziej otwarci, bo nie boimy się odrzucenia. Co jest dobre.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Większość serwisów społecznościowych, które jak grzyby po deszczu wyrastają w internecie powstało jako przeniesienie naturalnych ludzkich zachować na grunt programistyczny, na grunt pewnej formalizacji.&lt;br&gt;
Przykłady?&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Nasza-klasa&lt;/b&gt; - po sukcesie tego serwisu w głównym wydaniu Wiadomości pojawił się materiał jak to tenże serwis połączył po latach ludzi, którzy teraz mogą się spotykać w dawnym, klasowym gronie. Ukazywał spotkanie kilku kobiet z jakiegoś małego miasteczka które spotkały się po bodajże 30 latach od skończenia szkoły. Bardziej mi zależy na tym, że przed "naszą-klasą" klasy też się spotykały, były pięciolecia, dziesięciolecia zdania matury i nie był potrzebny do tego serwis społecznościowy. Po zdanej maturze spisywało się numery telefonów kolegów i nie był potrzebny żaden serwis internetowy. Myślę że dla większości użytkowników tego serwisu i tak jego najważniejszą opcją będzie dodawanie zdjęć. Nie chcę się rozwodzić na temat samej naszej-klasy bo już sam mam dość wpisów na blokach wałkujących ten temat. Dlatego idę dalej...&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Serwisy randkowe&lt;/b&gt; - tutaj sprawa jest prosta. Owszem nie mam zamiaru negować tego że serwisy takie połączyły wiele par - stworzyły nawet kilka małżeńst ale to samo można zrobić bez nich. I uważam że jest wiele metod bardziej skutecznych od serwisów randkowych - na przykład taki zapomniany: &lt;b&gt;wyjście do ludzi&lt;/b&gt;.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Twitter, blip&lt;/b&gt; - jesteśmy społeczeństwem jak to się ładnie mówi "informacyjnym" - jesteśmy żądni informacji. Tylko jedno pytanie: czy w internecie nie ma lepszych "newsów" od tych że "tu wstaw nick" idzie właśnie do toalety albo siedzi na zajęciach - jeśli to jest obca osoba. Również w tej sprawie jest druga strona - bo też można poznać bardzo ciekawych ludzi.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Myślę że serwisy społecznościowe powinny dążyć nie do tego żeby "tworzyć" nowe - coraz bardziej wymyślne grupy lecz powinny umacniać istniejące - zarówno kulturowe czy np. hobbistyczne. Pomagać im się spotykać, bo w dzisiejszym zabieganym świecie jest to trudne. Serwisy te powinny promować spotkania 'na żywo', a internet niech będzie tylko medium, które to ułatwi.&lt;br&gt;
Serwisy społecznościowe mają to do siebie, że szybko użytkownikom się nudzą. Chyba jedynym przykładem serwisu, który ma stałą rzeszę odbiorców jest Fotka.pl. Wszystko opiera się na tym, że po wykorzystaniu funkcji "społecznościowych" nie ma co tam robić - znajomości albo przepadają (myślę że nawet to częściej) albo przechodzą na "wyższy" etap. Nie mówię tu nawet o spotkaniu w realu ale np. o komunikatorze. I każdy serwis społecznościowy powinien o tym pamiętać i starać się jak najbardziej przytrzymać użytkowników.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
A Wy co myślicie? Nieograniczona komunikacja czy nieograniczona izolacja?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 08 Mar 2008 02:11:53 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/03/08/przemyslenia-2-0/</guid><category>Ogólne</category><category>Przemyślenia</category><category>Web 2.0</category><category>społeczeństwo web2.0 internet przemyśnienia</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/03/08/przemyslenia-2-0/</feedburner:origLink></item><item><title>Anonimowość?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/WjAA-HAvDi8/</link><description>&lt;p&gt;Czasami zastanawiam się głęboko jak jest z anonimowością w sieci. Wszyscy piszą wszystko co im ślina na język przyniesie bo myślą, że są anonimowi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednym słowem: &lt;b&gt;bzdura&lt;/b&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsze co zaburza tą wizję to &lt;b&gt;adres IP&lt;/b&gt; dzięki któremu można trafić do danej 'ofiary' - przy odpowiednim przekupieniu admina jej sieci jeśli nie ma zewnętrznego ;D&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugie to &lt;b&gt;Google&lt;/b&gt; - jedna z tych stron, która jest ułatwieniem dla poszukujących informacji o kimś - oraz serwisy społecznościowe, których teraz pełno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przykład?&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Na jednym z serwisów poznałem pewną kobietę. Po krótkiej rozmowie podała mi swojego maila.&lt;br&gt;
I tak - co udało mi się zdobyć w ciągu 5 minut&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Imię i nazwisko&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Adres zamieszkania&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wiek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Do jakich szkół uczęszczała (nasza-klasa.pl)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Informację o znajomych (nasza-klasa.pl)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jak wygląda&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Numer telefonu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;GG&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Skype&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zainteresowania&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nr indeksu :P&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Podejrzewam, że gdybym się bardziej przyłożył mógłbym zdobyć tego więcej.&lt;br&gt;
Anonimowość? Trzeba się bardzo starać, żeby ją zachować&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 19 Jan 2008 15:47:08 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2008/01/19/anonimowosc/</guid><category>Ogólne</category><category>anonimowość</category><category>bezpieczeństwo</category><category>google</category><category>nasza-klasa</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2008/01/19/anonimowosc/</feedburner:origLink></item><item><title>3... 2.... 1... Start</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/webdevil_pl/~3/arUbwYy07iY/</link><description>&lt;p&gt;Zdecydowałem się! Mam joggera!&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Kim jestem&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Jestem programistą (jak to się ładnie mówi &lt;i&gt;webdeveloperem&lt;/i&gt;) z zawodu i z zamiłowania. Oprócz tego studentem II roku informatyki. Czyli ogólnie nic ciekawego ;)&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;O czym będzie ten blog&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;Blog będzie o moich przygodach z programowaniem, o tym co mi się podoba i co drażni mnie w sieci. Znajdzie się też trochę wiedzy o programowaniu. Szablon bloga zostanie w najbliższym czasie trochę zmodyfikowany ;)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 18 Dec 2007 16:58:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webdevil.jogger.pl/2007/12/18/3-2-1-start/</guid><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://webdevil.jogger.pl/2007/12/18/3-2-1-start/</feedburner:origLink></item></channel></rss>

