<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Więckowym okiem</title>
	<atom:link href="http://xn--wicek-k0a.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://xn--wicek-k0a.pl</link>
	<description>...ale tylko jednym, żeby nie było zbyt poważnie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 24 Aug 2022 16:20:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.9</generator>
	<item>
		<title>Słuchanie muzyki na kole &#8211; przegląd różnych rozwiązań</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/sluchanie-muzyki-na-kole-przeglad-roznych-rozwiazan/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/sluchanie-muzyki-na-kole-przeglad-roznych-rozwiazan/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Aug 2022 06:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Monocyklem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://xn--wicek-k0a.pl/?p=202</guid>

					<description><![CDATA[Nic tak nie uprzyjemnia dłuższych wycieczek na kole, jak możliwość posłuchania ulubionej muzyki (czyli szant;). Dłuższe wycieczki &#8211; szczególnie w samotności &#8211; są też idealną okazją do posłuchania podcastów czy audiobooków. W natłoku codziennych spraw mało kto ma czas, żeby spokojnie usiąść i w spokoju posłuchać godzinnego podcastu &#8211; a wycieczki na monocyklu elektrycznym są [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nic tak nie uprzyjemnia dłuższych wycieczek na kole, jak możliwość posłuchania ulubionej muzyki (czyli szant;). Dłuższe wycieczki &#8211; szczególnie w samotności &#8211; są też idealną okazją do posłuchania podcastów czy audiobooków. W natłoku codziennych spraw mało kto ma czas, żeby spokojnie usiąść i w spokoju posłuchać godzinnego podcastu &#8211; a wycieczki na monocyklu elektrycznym są wprost idealną okazją, żeby nadrobić słuchowiskowe zaległości.</p>



<p>Do szczęście potrzebujemy w zasadzie tylko jednego &#8211; nagłośnienia. Niektóre koła, jak np. Kingsong 16X mają wbudowany bardzo głośny i dobrze brzmiący głośnik, ale właściciele większości innych kół muszą kombinować coś na własną rękę. Sam w przeciągu ostatnich lat miałem już kilka kół, ale w żadnym nie miałem głośnika, więc musiałem trochę pokombinować i przetestować kilka rozwiązań.<br>Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy, z którymi chciałem się z Wami podzielić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Głośnik JBL GO2</h2>



<p>Pierwsze podejście do słuchania muzyki zrobiłem z niewielkim głośniczkiem <strong>JBL GO2</strong>.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-go2.jpg"><img decoding="async" width="515" height="474" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-go2.jpg" alt="" class="wp-image-203 colorbox-202" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-go2.jpg 515w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-go2-300x276.jpg 300w" sizes="(max-width: 515px) 100vw, 515px" /></a><figcaption>JBL GO2</figcaption></figure></div>


<p> Jeździłem wtedy na Inmotion V11 i zamontowałem go pod rączką (mieścił się tam idealnie):</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-204 colorbox-202" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2-1024x576.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2-300x169.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2-768x432.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2-1536x864.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/inmotion-v11-jbl-go2.jpg 1817w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>JBL GO2 w monocyklu elektrycznym Inmotion V11</figcaption></figure>



<p>Przy niewielkich prędkościach spisywał się całkiem dobrze. Tzn jadąc do 30 km/h było słychać muzykę czy dało się słuchać podcastów. Przy szybszej jeździe w okolicach 40-50 km/h nie było słychać już praktycznie nic.</p>



<p>Dużo lepiej było słychać, gdy przyczepiłem głośnik do szelki od plecaka, ale było to mniej wygodne rozwiązanie &#8211; zawsze musiałem mieć ze sobą plecak, a na dłuższe wycieczki brać dodatkowo do plecaka powerbank do głośnika.</p>



<p>Zalety:</p>



<ul><li>niska cena (~150 zł)</li><li>niewielkie rozmiary</li><li>możliwość pracy z zasilaniem podpiętym na stałe (ja zasilałem go z portu USB w V11)</li></ul>



<p>Wady:</p>



<ul><li>dosyć cichy</li><li>przy większych prędkościach szum wiatru zagłusza całą muzykę</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Głośnik JBL Soundgear</h2>



<p>Gdy mały głośnik okazał się być słabym pomysłem, w oko wpadło mi &#8222;homonto&#8221; <strong>JBL Soundgear</strong>. Jest to głośnik zakładany na szyję:</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-soundwear.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="626" height="301" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-soundwear.jpg" alt="" class="wp-image-205 colorbox-202" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-soundwear.jpg 626w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-soundwear-300x144.jpg 300w" sizes="(max-width: 626px) 100vw, 626px" /></a><figcaption>JBL Soundwear</figcaption></figure></div>


<p>Wielką zaletą głośnika tego typu jest to, że pozwala na dyskretniejsze słuchanie muzyki. Głośniczki, nie dość że są dużo bliżej naszych uszu, to są skierowanie prosto w ich stronę. Dzięki temu przy cichym i umiarkowanym słuchaniu muzyki my słyszymy wszystko bardzo dobrze, a kilka metrów dalej nie słychać już praktycznie nic (lub prawie nic).</p>



<p>Przez długi czas latałem z tym głośnikiem i byłem z niego zadowolony. Przy prędkości powyżej 50 km/h dźwięk przebijał się jeszcze przez szum wiatru, ale głośność musiałem wtedy ustawiać już na full &#8211; co bardzo negatywnie odbijało się na czasie pracy na baterii, który spadał do maksymalnie 2 godzin.</p>



<p>Niestety po niecałym roku użytkowania głośnik nie wytrzymał i jego obudowa zaczęła pękać, aż w końcu przełamał się na dwie części <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Zalety:</p>



<ul><li>wygoda użytkowania</li><li>dosyć dobra głośność</li><li>zadowalająca jakość</li></ul>



<p>Wady:</p>



<ul><li>po założeniu zimowej kurtki, bluzy z kapturem lub polaru z kołnierzem noszenie głośnika nie było już tak wygodne</li><li>w kasku fullface głośnik delikatnie ogranicza ruchy głową</li><li>dosyć wysoka cena (~600 zł)</li><li>krótki czas pracy na baterii przy głośnym słuchaniu</li><li>w moim przypadku krótka żywotność produktu</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Głośnik BOSE Soundwear</h2>



<p>Kolejnym zakupem był brat bliźniak wcześniejszego głośnika, ale tym razem ze stajni <strong>BOSE</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/bose-soundwear.jpeg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/bose-soundwear-1024x768.jpeg" alt="" class="wp-image-206 colorbox-202" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/bose-soundwear-1024x768.jpeg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/bose-soundwear-300x225.jpeg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/bose-soundwear-768x576.jpeg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/bose-soundwear.jpeg 1363w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>BOSE SoundWear</figcaption></figure>



<p>W porównaniu do JBL daje odrobinę lepszą jakość dźwięku (na granicy efektu placebo spowodowanego wyższą ceną;), oraz sprawia wrażenie dużo solidniejszego. Dodatkowo w komplecie dostajemy szyte na miarę skórzane etui, więc głośnik powinien posłużyć nieporównywalnie dłużej od opisywanego wcześniej JBL.</p>



<p>Jeżeli chodzi o słuchanie muzyki w czasie jazdy, to odczucia mam podobne co z JBL. Natomiast czas pracy na baterii zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, bo głośnik nawet z głośnością ustawioną na full wytrzymuje kilka razy dłużej od JBL (ale nigdy nie zmierzyłem ile dokładnie). W każdym razie jeszcze nigdy mi się nie rozładował w czasie zwykłych, kilkugodzinnych wycieczek.</p>



<p>Zalety:</p>



<ul><li>długi czas pracy na baterii</li><li>dobra jakość dźwięku</li><li>wysoka jakość wykonania</li><li>wysoka jakość użytych materiałów</li></ul>



<p>Wady:</p>



<ul><li>wysoka cena (~1150 zł)</li><li>po założeniu zimowej kurtki, bluzy z kapturem lub polaru z kołnierzem noszenie głośnika nie było już tak wygodne</li><li>w kasku fullface głośnik delikatnie ogranicza ruchy głową</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Głośnik JBL EXTREME 3</h2>



<p>Gdy coraz częściej zdarzało się nam latać w grupie, zacząłem się rozglądać za czymś, co pozwoli nam zrobić przysłowiową &#8222;wiochę na mieście&#8221;. Tutaj nie brałem już jeńców i nie szukałem półśrodków, tylko od razu kupiłem największy głośnik, jaki da się jeszcze w miarę komfortowo zabrać na koło. Wybór padł na <strong>JBL EXTREME 3</strong>, który idealnie mieści się do wnęki w plecaku <strong>Boblbee</strong>:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-extreme-3-boblbee.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="766" height="1022" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-extreme-3-boblbee.jpg" alt="" class="wp-image-207 colorbox-202" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-extreme-3-boblbee.jpg 766w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/jbl-extreme-3-boblbee-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 766px) 100vw, 766px" /></a><figcaption>JBL EXTREME 3 w plecaku Boblbee GTX25</figcaption></figure>



<p>Małą wadą wożenia głośnika w ten sposób jest to, że o ile osoby jadące za mną słyszały muzykę doskonale, o tyle ja sam słyszałem ją już dużo ciszej (szczególnie przy większej prędkości). No ale akurat tego głośnika nie kupiłem po to żeby samemu delektować się muzyką, ale żeby koleżanki i koledzy mogli posłuchać szant w czasie naszych wspólnych wycieczek <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f606.png" alt="😆" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p><strong>EXTREME 3</strong> potrafił już ryknąć ładnie brzmiącym basem oraz dobrze słyszalnymi sopranami. Oczywiście nadal nie był to żaden sprzęt Hi-Fi, ale jak na przenośny głośnik, to świetnie sobie radził nawet z bardziej wymagającymi gatunkami muzycznymi, jak np. z szantami, które potrzebują dobrze brzmiącego basu, żeby odpowiednio ładnie zabrzmieć. JBL EXTREME 3 spisywał się tutaj na medal.</p>



<p>Głośnik ten (podobnie jak kilka innych modeli JBL) ma jeszcze jedną zaletę &#8211; za pomocą technologii <strong>PartyBoost</strong> można go łączyć z innymi głośnikami i robić jeszcze większy koncert w czasie jazdy. Głośniki można łączyć albo tak, żeby wszystkie grały to samo, albo łączyć je w opcji stereo, aby część głośników grała kanał prawy, a część lewy.<br>Przez jakiś czas Krzyś miał identyczny głośnik i w czasie jazdy w grupie potrafiliśmy zrobić niezły koncert <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<p>Kupując głośniki z zamiarem ich parowania musicie zwracać uwagę na jedno. JBL co jakiś czas wymyśla &#8222;nowy&#8221; system parowania, który nie jest kompatybilny ze starszymi modelami. Część głośników JBL obsługuje łączenie za pomocą systemu <strong>Connect</strong>, część <strong>Connect+</strong>, a najnowsze głośniki obsługują już tylko <strong>PartyBoost</strong>. Warto mieć to na uwadze kupując kilka głośników, lub kupując głośnik, który chcemy łączyć z głośnikiem innego ziomka z grupy.</p>



<p>Do robienia wiochy na mieście &#8211; gorąco polecam!</p>



<p>Zalety:</p>



<ul><li>bardzo dobra jakość dźwięku</li><li>bardzo duża głośność</li><li>długi czas pracy na baterii</li><li>możliwość łączenia z innymi głośnikami</li></ul>



<p>Wady:</p>



<ul><li>wysoka cena (~1200 zł)</li><li>dosyć duża waga (2 kg)</li><li>dosyć duże rozmiary</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Interkom Fodsports M1-S Pro</h2>



<p>Moje podejście do słuchania muzyki na kole zmieniło się, gdy zamontowałem w kasku interkom <strong>Fodsports M1-S Pro</strong>. Nie dość, że w czasie wspólnych wycieczek pozwalał na swobodne rozmawianie z innymi ziomkami z grupy, to w czasie samotnych wypraw mógł robić zarówno jako zestaw do słuchania muzyki (przez BT), jak i zestaw głośnomówiący do rozmów.</p>



<p>Jakość dźwięku niestety nie powalała &#8211; basów praktycznie nie było, a cały dźwięk był dosyć kartonowy. O ile w czasie rozmów przez interkomy lub przez telefon w ogóle to nie przeszkadzało (głos ludzki był słyszalny bardzo dobrze i wyraźnie), o tyle muzyka po dłuższym czasie była&#8230; męcząca. Nigdy nie uważałem się za audiofila, ale jak najbardziej jestem melomanem i zwyczajnie lubię, gdy muzyka brzmi ładnie, czysto i słychać w niej wszelkie niuanse. Niestety muzyka odtwarzana przez interkom była tego wszystkiego pozbawiona i dosyć dużo czasu minęło, zanim się do tego przyzwyczaiłem i oswoiłem. </p>



<p>Przez jakiś czas do słuchania muzyki w czasie samotnych wycieczek używałem naprzemiennie interkomu oraz głośnika na kark BOSE, ale ostatecznie udało mi się oswoić na tyle z jakością dźwięku z interkomu, że zacząłem używać już tylko jego.</p>



<p>Największą zaletą tego rozwiązania jest to, że praktycznie znika problem szumu wiatru przy większych prędkościach. Tzn w przewiewnych kaskach nadal jest on słyszalny, ale nie zagłusza już wszystkich dźwięków płynących z głośniczków, ponieważ te znajdują się bezpośrednio przy naszych uszach (ale nie zatykają ich, więc nadal słychać wszystkie dźwięki otoczenia, jak np. nadjeżdżające samochody czy szczekające psy).</p>



<p>Zalety:</p>



<ul><li>niska cena (obecnie około 320 zł, ale ja rok temu kupiłem za 240 zł)</li><li>brak problemu z wiatrem, ponieważ głośniki znajdują się zaraz przy uszach</li><li>możliwość używania jako interkomu i rozmawiania z innymi ziomkami w grupie</li><li>możliwość używania jako zestawu głośnomówiącego do telefonu</li><li>bardzo długi czas pracy na baterii</li><li>bardzo małe rozmiary i praktycznie nieodczuwalna waga</li></ul>



<p>Wady:</p>



<ul><li>niska jakość dźwięku</li><li>można albo słuchać muzyki, albo rozmawiać z innymi osobami w grupie (nie da się jednocześnie rozmawiać i słuchać muzyki)</li><li>nie w każdym kasku jest dosyć dużo miejsca, żeby wkleić głośniczki (słuchawki) &#8211; trzeba wtedy zrobić lekkie wgłębienia w kasku, żeby słuchawki nie dociskały uszu</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Interkom Fodsports M1-S PLUS</h2>



<p>Przed ostatnią <a href="https://xn--wicek-k0a.pl/czterej-pancerni-i-syrenka-500-km-w-jeden-dzien-na-jednym-kole/" data-type="post" data-id="120">wycieczką z Zielonej Góry do Warszawy</a> wymieniłem interkom na ciut wyższy model &#8211; <strong>Fodsports M1-S PLUS</strong>. W porównaniu do modelu PRO, wersja PLUS ma radio FM, możliwość strumieniowania muzyki do innych interkomów PLUS oraz nieznacznie większą baterię (co jest bez znaczenia, bo bateria w wersji PRO też wystarcza na baaardzo długo).</p>



<p>Co mnie zaskoczyło, a o czym nie było mowy w opisie produktu &#8211; wersja PLUS ma też inne słuchawki. Są odczuwalnie cięższe i trochę grubsze. Dało mi to nadzieję, że może i jakość dźwięku będzie lepsza niż w poprzednim modelu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/Fodsports-M1-S-PLUS-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-208 colorbox-202" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/Fodsports-M1-S-PLUS-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/Fodsports-M1-S-PLUS-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/Fodsports-M1-S-PLUS-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/07/Fodsports-M1-S-PLUS.jpg 1363w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Interkom Fodsports M1-S PLUS w kasku GIRO SWITCHBLADE</figcaption></figure>



<p>Zamontowałem nowy interkom w kasku, wsadziłem kask na głowę, puściłem muzykę i&#8230; WOW! Muzyka z tego interkomu zaczęła jakoś brzmieć! Może nie jest to jakość z najwyższej półki, ale pojawiły się jakieś zalążki niskich tonów, a całość nie brzmi już tak kartonowo. W moim odczuciu różnica w jakości dźwięku między tymi dwoma modelami jest olbrzymia! Nareszcie jest to źródło dźwięku, które tak nie meczy uszu i nadaje się do słuchania muzyki!</p>



<p><strong>Na dzień dzisiejszy jest to moim zdaniem najlepsza opcja do słuchania muzyki na kole.</strong> Muzykę słychać głośno, wyraźnie, z akceptowalnym brzmieniem, a do tego otrzymujemy całą resztę zalet samego interkomu, jak możliwość rozmawiania z innymi osobami w grupie (jest to na prawdę świetna sprawa!), czy możliwość rozmawiania przez telefon.</p>



<p>Interkom, dzięki temu że słychać go doskonale niezależnie od prędkości i szumu wiatru, świetnie nadaje się też do słuchania np. alarmów z aplikacji <a rel="noreferrer noopener" href="https://euc.world/" target="_blank">EUC.World</a>.</p>



<p>Zalety:</p>



<ul><li>niska cena (~345 zł)</li><li>akceptowalna jakość muzyki</li><li>małe rozmiary i pomijalna waga</li><li>brak problemu z wiatrem, ponieważ głośniki znajdują się zaraz przy uszach</li><li>możliwość używania jako interkomu i rozmawiania z innymi ziomkami w grupie</li><li>możliwość używania jako zestawu głośnomówiącego do telefonu</li><li>bardzo długi czas pracy na baterii</li><li>bardzo małe rozmiary i praktycznie nieodczuwalna waga</li><li>możliwość strumieniowania muzyki z telefonu do innych podłączonych interkomów PLUS w grupie</li></ul>



<p>Wady:</p>



<ul><li>podobnie jak w wersji PRO &#8211; albo słuchamy muzyki, albo rozmawiamy</li><li>nie w każdym kasku jest dosyć dużo miejsca, żeby wkleić głośniczki (słuchawki) &#8211; trzeba wtedy zrobić lekkie wgłębienia w kasku, żeby słuchawki nie dociskały uszu</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Słuchawki kostne</h2>



<p>Osobiście nie miałem do czynienia z tego typu sprzętem, ale wielkim zwolennikiem słuchawek kostnych jest <em>Sebastian Łastowski</em> &#8211; autor aplikacji <a href="https://euc.world" target="_blank" rel="noreferrer noopener">EUC.world</a> oraz bloga <a href="https://najednymkole.pl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Na Jednym Kole</a>.</p>



<p>O słuchawkach kostnych Seba opowiadał w czasie transmisji live z jednej ze swoich tras, więc zachęcam do posłuchania (od 5:10): <br>https://www.facebook.com/seba.lastowski/videos/560085752487299</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowując</h2>



<p>Jak już wspomniałem wcześniej &#8211; obecnie najlepszą opcją jest dla mnie interkom <strong>Fodsports M1-S PLUS</strong>. </p>



<p>Najprawdopodobniej droższe, bardziej firmowe interkomy zaoferują jeszcze lepszą jakość dźwięku i co jakiś czas kusi mnie, żeby zamówić sobie coś droższego, ale powstrzymuje mnie obawa przed brakiem kompatybilności z interkomami <strong>Fodsports</strong>, które ma już znaczna część naszej zielonogórskiej ekipy. Jak kiedyś będę miał okazję sprawdzić, czy bardziej firmowe interkomy parują się bez problemu z tymi naszymi chińczykami, to najprawdopodobniej zamówię coś z wyższej półki i z głośniczkami JBL.</p>



<p>A Wy jakie macie patenty na słuchanie muzyki na kole?</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/sluchanie-muzyki-na-kole-przeglad-roznych-rozwiazan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czterej Pancerni i Syrenka &#8211; 500 km w jeden dzień na jednym kole</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/czterej-pancerni-i-syrenka-500-km-w-jeden-dzien-na-jednym-kole/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/czterej-pancerni-i-syrenka-500-km-w-jeden-dzien-na-jednym-kole/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2022 17:10:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Monocyklem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://xn--wicek-k0a.pl/?p=120</guid>

					<description><![CDATA[Najlepsze przygody rodzą się szybko i spontanicznie. Tak było i tym razem, gdy Paweł między kolejnymi kęsami burgera rzucił mimochodem luźną myśl o wybraniu się na kołach w trasę z Zielonej Góry do Warszawy. Wystarczył ułamek sekundy, żeby myśl o tym wyjeździe na stałe zakiełkowała w głowie Damiana, Dawida i mojej. Filmy umieszczone w tym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Najlepsze przygody rodzą się szybko i spontanicznie. Tak było i tym razem, gdy <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/profile.php?id=1356906057" target="_blank">Paweł</a> między kolejnymi kęsami burgera rzucił mimochodem luźną myśl o wybraniu się na kołach w trasę z Zielonej Góry do Warszawy. Wystarczył ułamek sekundy, żeby myśl o tym wyjeździe na stałe zakiełkowała w głowie <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/mycior" target="_blank">Damiana</a>, <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/dawid.czajka.92" data-type="URL" data-id="https://www.facebook.com/dawid.czajka.92" target="_blank">Dawida</a> i <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/lukasz.wiecek" target="_blank">mojej</a>.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Filmy umieszczone w tym poście pochodzą z mojego kanału <a href="https://www.youtube.com/channel/UC91gYd7_WhZL-l9Ic69m4gA/videos" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Monocyklem</a>, do subskrybowania którego gorąco zachęcam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<script src="https://apis.google.com/js/platform.js"></script>

<div class="g-ytsubscribe" data-channelid="UC91gYd7_WhZL-l9Ic69m4gA" data-layout="full" data-count="default"></div>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Założenie było proste &#8211; zrobić na kołach trasę ~450 km z Zielonej Góry do Warszawy w możliwie jak najkrótszym czasie.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/zielona-gora-warszawa.png"><img decoding="async" loading="lazy" width="975" height="866" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/zielona-gora-warszawa.png" alt="" class="wp-image-200 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/zielona-gora-warszawa.png 975w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/zielona-gora-warszawa-300x266.png 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/zielona-gora-warszawa-768x682.png 768w" sizes="(max-width: 975px) 100vw, 975px" /></a><figcaption>Trasa przejazdu na monocyklach z Zielonej Góry do Warszawy &#8211; 450 km</figcaption></figure>



<p>Planowaliśmy jechać non stop, robiąc przerwy wyłącznie na ładowanie kół &#8211; bez żadnych zbędnych postojów na rozprostowanie nóg, pogadanie przez telefon czy innych form marnowania czasu. W czasie drogi mieliśmy być tylko w dwóch stanach &#8211; albo jadąc na kołach, albo ładując koła <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ruszaliśmy z Zielonej w środę o godzinie 19 i chcieliśmy dotrzeć do celu w czwartek w okolicach godziny 21-23.</p>



<p>W praktyce udało się nam osiągnąć cel niemal bez wyjątków. W czasie drogi zatrzymaliśmy się zaledwie kilka razy z mniej lub bardziej ważnych powodów.</p>



<p>Część zdjęć opublikowanych w tym poście <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.instagram.com/monocyklem/" target="_blank">mogliście już zobaczyć w moim profilu na Instagramie</a>, ale część z nich to niepublikowane wcześniej świeżynki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Ale po kolei&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przygotowania do trasy</h2>



<p>Kilka kolejnych tygodni zleciało na planowanie trasy przejazdu, kompletowaniu ekwipunku i ogólne przygotowywania do wyjazdu.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Kochani, usiądźcie proszę</h3>



<p>Miałem świadomość, że na tak długiej trasie kluczową kwestią będzie możliwość siadania w czasie jazdy, aby dać trochę odpocząć nogom. Naszym założeniem było dotarcie do Warszawy bez ŻADNYCH zbędnych postojów, więc wiedziałem że albo nauczę się siadać na kole w czasie jazdy, albo będzie ciężko&#8230;</p>



<p>Do siadania na kole przymierzałem się już rok temu, ale chyba nie miałem wtedy dostatecznej motywacji, aby ten temat ogarnąć. Teraz nie było wyjścia &#8211; trzeba było spiąć poślady i nauczyć się tego raz a porządnie. Czas do wyjazdu jednak uciekał nieubłaganie przez palce i zanim skompletowałem siodełko i zaprojektowałem do niego mocowanie, zostały zaledwie dwa dni na naukę siadania. </p>



<p>O ile początkowo szło mi nie najgorzej, o tyle po wrzuceniu na plecy ciężkiego plecaka było mi już o wiele trudniej zarówno siadać, jak i stabilnie jechać na siedząco. Gdy pozostała część naszej ekipy już spała i wypoczywała  ja w ostatnią noc przed wyjazdem jeszcze jeździłem i ćwiczyłem siadanie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220614_232052-01-1024x768.jpeg" alt="" class="wp-image-146 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220614_232052-01-1024x768.jpeg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220614_232052-01-300x225.jpeg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220614_232052-01-768x576.jpeg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220614_232052-01-1536x1152.jpeg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220614_232052-01-2048x1536.jpeg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>https://www.instagram.com/p/CezWcPcsK-O/</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Emocje i adrenalina</h3>



<p>Im szybciej zbliżał się dzień wyjazdu, tym bardziej narastały emocje i buzowała we krwi adrenalina, która nie pozwalała zasnąć i dobrze wypocząć przed drogą. Trochę się obawiałem, że przez ciągłe niedosypianie przez ostatnich kilka dni, w trasie pokona mnie najzwyklejsze ludzkie zmęczenie. </p>



<p>Za każdym razem gdy zerkałem na mapę z zaplanowaną trasę, w mojej głowie krzyczała myśl <em>&#8222;wyśpij się, bo nie dasz rady!&#8221;</em>&#8230;</p>



<p>Było jednak zupełnie inaczej &#8211; ta sama adrenalina, która nie dawała nam się wyspać w domu przed wyjazdem, trzymała nas na nogach i nakręcała przez cały czas wyjazdu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Ekwipunek</h3>



<p>Najtrudniejszą kwestią było kompletowanie ekwipunku. Ja, Dawid i Paweł część rzeczy (potrzebnych dopiero w Warszawie, jak piżamy, szczoteczki do zębów, itp.) wrzuciliśmy do auta Irenki, która jechała do Wawy samochodem, ale całą resztę ekwipunku musieliśmy spakować do plecaków. Damian swój plecak z rzeczami nadał do Paczkomatu znajdującego się zaraz przy naszym hotelu w Wawie.</p>



<p>Nie była to prosta sprawa, ponieważ każdy dodatkowy kilogram stanowił spore obciążenie dla pleców.</p>



<p>Na pewno musieliśmy mieć ze sobą:</p>



<ul><li>ciuchy na ciepły dzień i zimną noc,</li><li>ładowarki do kół (2-2,5 kg),</li><li>rozgałęźniki na wypadek małej ilości gniazdek,</li><li>powerbanki do ładowania telefonów w czasie jazdy (ja dwa duże powerbanki wsadziłem do małej torebki przyczepionej do koła),</li><li>ładowarki USB (lub powerbanki) do ładowania wszystkich naszych gadżetów, jak dodatkowe lampki, interkomy, kamerki, itp. oraz komplet kabli USB do ładowania tego wszystkiego,</li><li>podstawową apteczkę i leki przeciwbólowe,</li><li>latarki oraz zapas ogniw do nich (w praktyce latarki okazały się zbędne &#8211; lampy w naszych kołach spokojnie wystarczyły do jazdy z prędkością ~35 km/h nawet w kompletnych ciemnościach),</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Ciężka logistyka ładowania&#8230;</h3>



<p>Największym problemem spędzającym nam sen z powiek było samo ładowanie kół. Gdy robi się takie trasy samemu, to problemu w zasadzie nie ma, ale było nas czterech, a każdy z nas miał szybkie ładowarki pobierające z sieci około 1500W. To tak, jak byście próbowali odpalić jednocześnie cztery czajniki elektryczne lub cztery suszarki do włosów.</p>



<p>Wiedzieliśmy, że standardowe zabezpieczenia tego nie wytrzymają, dlatego staraliśmy się szukać punktów ładowania, w których będziemy mieli możliwość wpiąć po dwa koła w różne obwody &#8211; np. na stacji paliw dla koła wpięte przy stolikach, a dla w WC (w kibelkach są osobne obwody z osobnymi zabezpieczeniami). Ale nie byliśmy w stanie sprawdzić, czy na każdej wytypowanej stacji będą gniazdka w WC, więc rozważaliśmy również wariant, że będziemy musieli się podzielić i podjechać na dwie różne stacje. W każdej miejscowości przeznaczonej na ładowanie mieliśmy wytypowanych po kilka stacji paliw, więc zawsze jakieś wyjście awaryjne było. Niemniej &#8211; nikt z nas nie chciał zobaczyć gasnącego na stacji światła po wpięciu ładowarki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>A dlaczego typowaliśmy do ładowania tylko stacje paliw? Przypomnę, że część trasy jechaliśmy w nocy, a część w dzień wolny od pracy (święto), więc stacje paliw były w zasadzie jedynymi pewnymi miejscówkami. W każdy inny dzień moglibyśmy rozważać różne przydrożne restauracje, mechaników samochodowych, itp. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Relacja z trasy</h2>



<h3 class="wp-block-heading">Gotowi? Do startu&#8230; START!</h3>



<p>W drogę ruszyliśmy w środę o godzinie 19. Dlaczego akurat tak? Nockę na kołach chcieliśmy zaliczyć na samym początku &#8211; póki byliśmy względnie rześcy i wypoczęci. Wiedzieliśmy, że z każdą kolejną godziną będzie tylko ciężej, dlatego końcówkę trasy chcieliśmy jechać już w dzień, bo gdy jest widno zdecydowanie łatwiej jest walczyć ze zmęczeniem.</p>



<p>Przy wyjeździe o godzinie 19 planowaliśmy dotrzeć do Warszawy około godziny 21-23, więc tak akurat, żeby zameldować się w hotelu, umyć, wyspać i od rana móc latać po stolicy z ekipą z <em>Warsaw Street Riders</em>. Wszystko było więc idealnie zaplanowane i przemyślane.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-124 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_184445-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Od lewej: Paweł, Damian, ja, Dawid</figcaption></figure>



<p>Nie pozostało nic innego, jak odpalić rejestrowanie trasy w EUC.World i ruszyć w drogę!</p>



<p>Kompletny zapis trasy (wraz z wykresami prędkości i innymi statystykami) znajdziecie tutaj: <a href="https://euc.world/tour/610809947019256">https://euc.world/tour/610809947019256</a></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-127 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220615_200240-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Nastroje na trasie&#8230;</h3>



<p>Nastroje dopisywały nam wybitnie. Wszyscy byliśmy mocno nakręceni i podnieceni całą wyprawą. Z resztą &#8211; było to też słychać na moich relacjach, które wrzucałem na fejsa w grupie <a href="https://www.facebook.com/groups/1244815343002944">Czterej Pancerni i Syrenka</a>:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Zielona Góra - Warszawa - po 51 km" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/okgTq1J8elo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<p>Ton mojego głosu mówi chyba sam za siebie &#8211; było nam wesoło i w czasie drogi dobrze się bawiliśmy!</p>



<p>Nawet w nocy trzymały się nas jeszcze dobre humory:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Zielona Góra - Warszawa - relacja po 87 km" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/NqTi4Yv1hlY?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Pierwsze ładowanie</h3>



<p>Pierwszy punkt ładowania mieliśmy wyznaczony na Orlenie w miejscowości Kościan. Chociaż sama stacja paliw była dosyć mała, to znaleźliśmy gniazdka zarówno przy hokerach na sali, jak i w WC.</p>



<p>Uff. Mogliśmy się podpinać bez większych obaw.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Żeby nie było zbyt różowo &#8211; dopadł nas kryzys!</h3>



<p>Pierwszy i w sumie jedyny poważny kryzys dopadł nas w okolicach 3-4 nad ranem, gdy zbliżaliśmy się do drugiego punktu ładowania u <a href="https://www.facebook.com/michal.konin">Michała</a> w <strong>Koninie</strong>. Nie byliśmy co prawda zmęczeni, ale potwornie przemarzliśmy. Ja w czasie jazdy telepałem się już z zimna, a Damianowi tak mocno zmarzły stopy, że ratował się zakładając na skarpetki foliowe worki, aby zminimalizować utratę ciepła spowodowaną zimnym wiatrem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_024002-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-128 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_024002-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_024002-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_024002-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_024002-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_024002-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Na duchu podtrzymywało nas tylko to, że powoli zaczynało już świtać, a do Konina został nam już tylko kawałek drogi.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-scaled.jpeg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-1024x768.jpeg" alt="" class="wp-image-145 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-1024x768.jpeg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-300x225.jpeg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-768x576.jpeg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-1536x1152.jpeg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_044912-01-2048x1536.jpeg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Pierwsze promienie słońca po nocce na kołach</figcaption></figure>



<p>W zasadzie już przed samym Koninie pojawił się jeszcze jeden problem &#8211; Pawłowi zaczęło brakować prądu. Posadziliśmy więc na jego kole najlżejszego z nas &#8211; Dawida, aby zwiększyć szanse dojechania do punktu ładowania. Niestety zabrakło dosłownie kilku kilometrów i ostatnie kilka minut Paweł ciągnął Dawida na holu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Holowanie monocykla elektrycznego" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/fie8BBSExWI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<p>Ostatecznie udało się dotrzeć do Michała około 5:30 nad ranem, a sam Michał stanął na wysokości zadania i czekał na nas z gorącą herbatą, ciepłymi schabowymi i całym stołem żarcia! </p>



<p>Podczas ładowania kół u Michała mieliśmy pierwszą okazję, żeby zdrzemnąć się 1,5 godzinki przed ruszeniem w dalszą drogę. Był to też czas dla naszych organizmów, żeby się trochę ogrzać.</p>



<p>Po krótkiej drzemce nie pozostało nam nic innego, jak ruszyć w dalszą drogę do Kutna, gdzie mieliśmy zaplanowane kolejne ładowanie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="585" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-1024x585.jpg" alt="" class="wp-image-129 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-1024x585.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-300x171.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-768x439.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-1536x877.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_085940-2048x1169.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Na tym odcinku towarzyszył nam Michał.</p>



<p>Jadąc na kołach przejeżdżaliśmy nawet przez Koło <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-scaled.jpeg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-1024x768.jpeg" alt="" class="wp-image-144 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-1024x768.jpeg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-300x225.jpeg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-768x576.jpeg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-1536x1153.jpeg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_100733-01-2048x1537.jpeg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Koła w Kole</figcaption></figure>



<p>Cała droga do Kutna przebiegła gładko, więc nie mam się co tutaj rozpisywać. Co innego w samym Kutnie&#8230;</p>



<h3 class="wp-block-heading">Cyk i nie ma prądu</h3>



<p>Na Orlenie w Kutnie niestety nie było gniazdek w WC, więc wiedzieliśmy że jest ryzyko wywalenia korków. Na szczęście kierownik zmiany był bardzo sympatyczny i żywo zainteresował się naszymi sprzętami i całą wyprawą, dlatego pytając o możliwość ładowania pozwoliłem sobie zapytać wprost czy będzie dużym problemem, gdy wywalimy bezpieczniki. Pan się uśmiechnął i powiedział, że żaden problem.</p>



<p>Uff.</p>



<p>Oczywiście stało się to, czego się obawialiśmy &#8211; po wpięciu kilku kół w jeden obwód udało się nam wywalić bezpieczniki. Jak już wspomniałem &#8211; w WC gniazdek nie było, więc już chcieliśmy wdrażać plan awaryjny z rozdzielaniem się na dwie stacje, ale pan kierownik pokazał nam przedłużacz zasilający lodówkę z napojami, który był wpięty w innym pomieszczeniu i był zasilany z osobnego obwodu. Podpięliśmy więc dwa koła do tego przedłużacza i udało się nam w spokoju naładować maszyny.</p>



<h3 class="wp-block-heading">ZMIANA PLANÓW!</h3>



<p>Początkowy plan zakładał pokonanie trasy Zielona Góra &#8211; Warszawa o długości ~450 km. Ale w czasie drogi rzuciłem pomysł &#8211; <em>&#8222;Chłopaki, a może dobijemy do okrągłych 500 km?&#8221;</em>.</p>



<p>Nie wszyscy podeszli do tego pomysłu entuzjastycznie, ale w końcu zgodnie przyznaliśmy, że głupio by było będąc już tak daleko nie zrobić tylko odrobinę dłuższej trasy i nie dobić na tej wycieczce do pół tysiąca kilometrów.</p>



<p>Wyłapaliśmy akurat gdzieś w komentarzach na fejsie, że <a href="https://www.facebook.com/robsonbobi1001">Bobi</a> zaprasza nas na kawę i ładowanie do siebie do <strong>Brwinowa</strong>, więc skorzystaliśmy z zaproszenia, aby móc zrobić dodatkowe ładowanie przed wydłużeniem trasy do 500 km.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Burza na nas wali&#8230;</h3>



<p>Pech chciał, że plany zmieniliśmy nie tylko my, ale i pogoda postanowiła zmienić swoje przywiewając prosto na nas konkretną burzę, która złapała nas gdy ruszyliśmy od Bobiego w kierunku Warszawy. Było to istne oberwanie chmury &#8211; z silnym wiatrem i piorunami (jeden walnął na naszych oczach w pobliski komin). Tymczasowe schronienie znaleźliśmy pod wiaduktem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="768" height="1024" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-131 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-768x1024.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-225x300.jpg 225w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-1152x1536.jpg 1152w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-1536x2048.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_202944-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><figcaption>Chowamy się przed burzą pod wiaduktem</figcaption></figure>



<p>Nie zapowiadało się jednak na szybkie przeminięcie burzy, a miejscówka była średnio komfortowa, więc postanowiliśmy się przemieścić na pobliską stację paliw, którą Paweł znalazł na mapie. Była zaledwie 400 metrów od nas, ale zdążyliśmy na tym odcinku przemoczyć wszystkie nasze ciuchy.</p>



<p>Nawet parasolka Damiana niewiele pomogła <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="768" height="1024" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-132 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-768x1024.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-225x300.jpg 225w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-1152x1536.jpg 1152w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-1536x2048.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_203254-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><figcaption>Damian z parasolką na EUC</figcaption></figure>



<p>Siedząc na stacji dopadła nas chwila zwątpienia. Wiedzieliśmy, że do Syrenki musimy dotrzeć i nie ma innej opcji, ale nie wiedzieliśmy czy damy radę dobić do 500 km. Byliśmy kompletnie mokrzy, co nieco osłabiło nasze morale. Na szczęście łyk gorącej czekolady i burger ze stacji postawiły nas na nogi!</p>



<p>Naszym hymnem tego wieczoru był refren szanty <em>Burza</em> zespołu <a href="https://perlyilotry.pl/">Perły i Łotry</a>:</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p><em><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f3b6.png" alt="🎶" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rwijmy stąd, bo burza na nas wali,<br><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f3b6.png" alt="🎶" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Łej, Hej, bo burza na nas wali,<br><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f3b6.png" alt="🎶" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rwijmy stąd, bo burza na nas wali,<br><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f3b6.png" alt="🎶" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Burza, niech to wszystko szlag!</em></p></blockquote>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-4-3 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Burza" width="1100" height="825" src="https://www.youtube.com/embed/asQVJNqYIGo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<p>Po przeczekaniu burzy ruszyliśmy dalej w stronę stolicy. W mokrych butach, przemoczonych spodniach i mokrych kurtkach&#8230; Ale z uśmiechami na twarzy, bo byliśmy już tak blisko! </p>



<h3 class="wp-block-heading">Witaj Syrenko!</h3>



<p>Do Syrenki udało się nam dotrzeć o godzinie 22:52, czyli zmieściliśmy się w zakładanym czasie przyjazdu (mieliśmy przecież dodatkowe ładowanie u <em>Bobiego</em> i przymusowy postój w czasie burzy).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-135 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_225221-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Czterej Pancerni i Syrenka</figcaption></figure>



<p>Jak możecie się domyślić patrząc na powyższe zdjęcie &#8211; pod Syrenką czekał na nas komitet powitalny z WSR, za co serdecznie dziękujemy! Razem z nimi polataliśmy jeszcze ponad godzinę po stolicy, żeby dobić do 500 km.</p>



<p>W czasie tego dodatkowego latania po Warszawie zaczęliśmy odczuwać narastające nas zmęczenie. O ile wcześniej żyliśmy tylko jedną myślą &#8211; &#8222;dojechać do Syrenki!&#8221;, tak od razu po zameldowaniu się pod Syrenką emocje zaczęły opadać, a nas ogarniało coraz większe zmęczenie (którego wcześniej w ogóle nie czuliśmy przez całą drogę).</p>



<p>Cel udało się zrealizować około 1 w nocy. <strong>Zrobienie 510 km na kole zajęło nam ~30 godzin, z czego ~17 godzin to była sama jazda</strong> (a reszta to głównie ładowanie i wymuszony postój w czasie burzy).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Spać!</h3>



<p>Po zameldowaniu się w hotelu podpięliśmy wszystkie sprzęty do ładowania, wzięliśmy szybki prysznic i zasnęliśmy jak niemowlaki&#8230;</p>



<p>Ja to w sumie prawie zasnąłem jeszcze przed prysznicem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-136 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_010722-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Przeżyjmy to jeszcze raz! Film z wyprawy!</h2>



<p>Na deser wrzucam nagranie z kamery na moim kasku <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Nie licząc krótkich fragmentów, w których zapomniałem włączyć kamery (oraz w czasie burzy, bo wtedy schowałem kamerę do kasku), jest to niemal pełne nagranie całego przejazdu. Ponad 13 godzin filmu (na YT wrzuciłem wersję przyspieszoną 4x).</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Cała trasa Zielona Góra - Warszawa na monocyklach elektrycznych" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/L4kZXqZElh8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wstaje nowy dzień!</h2>



<p>Kolejne dwa dni zleciały nam na intensywnym eksplorowaniu Warszawy i okolic pod przewodnictwem ziomków z <strong>WSR</strong>. Przez te dwa dni zrobiliśmy po stolicy (i okolicach) kolejne ~250 km.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-150 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170359-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Kebsik nad Wisłą</figcaption></figure>



<p>Ta część naszej wycieczki chyba mało kogo będzie już interesowała, więc ograniczę się do stwierdzenia, że było to latanie od rana do nocy z przerwami na żarcie burgerów i kebsów <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f648.png" alt="🙈" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-151 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220617_170633-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Ponoć najlepszy kebs w kraju.<br>No&#8230; takie mocne 3/10</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">I Oficjalny Zlot Shermanów w Polsce</h2>



<p>W moim podsumowaniu wyjazdu do Warszawy nie mogło zabraknąć wzmianki o I Oficjalnym Zlocie Shermanów, który zorganizowaliśmy tam z okazji naszego przyjazdu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="435" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-1024x435.jpg" alt="" class="wp-image-153 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-1024x435.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-300x127.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-768x326.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-1536x652.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_121952-2048x870.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>I Oficjalny Zlot Shermanów &#8211; Warszawa 2022</figcaption></figure>



<p>Na zlocie pojawiło się aż 16 Shermanów, z czego trzy to były nowe Shermany Max. Pięknie to wyglądało na żywo!</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="I Oficjalny Zlot monocykli Veteran Sherman w Polsce" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/rn6wvm9OtRc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<p>Z resztą &#8211; to nie tylko wyglądało, ale i brzmiało przepięknie! Obejrzyjcie ten krótki film, który nagrałem w czasie wycieczki do Serocka. <strong>OGLĄDAJCIE KONIECZNIE Z DŹWIĘKIEM! Im głośniej, tym lepiej!</strong></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="1st Official Veteran Shermans EUC Rally in Poland" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/_EMFXEHqOKo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div><figcaption>Oglądać z dźwiękiem! Im głośniej, tym lepiej!</figcaption></figure>



<p>Swoją relację ze zlotu Shermanów nagrał również <a href="https://www.youtube.com/c/WrongWayYouTube" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Adam Malicki z kanału WrongWay</a>:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Most Customized EUC" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/0NCYXqYumZ8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div><figcaption>Relacja Adama z WrongWay</figcaption></figure>



<p>I skoro już jesteśmy przy relacjach, to zachęcam również do obejrzenia filmu Damiana, który stanowi kompilację jego <a href="https://www.instagram.com/stories/highlights/17944871467905707/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">relacji wrzucanych na Instagrama</a> podczas całej wyprawy:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Zielona Góra - Warszawa na monocyklach elektrycznych" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/xaYd6w_skjA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<p>W ramach podsumowania drogi z Zielonej do Warszawy, możecie jeszcze rzucić okiem na wykresy z parametrami mojego koła:</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/2022-06-27_190620.png"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="742" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/2022-06-27_190620-1024x742.png" alt="" class="wp-image-181 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/2022-06-27_190620-1024x742.png 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/2022-06-27_190620-300x217.png 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/2022-06-27_190620-768x557.png 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/2022-06-27_190620.png 1308w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Zapis parametrów mojego Shermana Maxa</figcaption></figure>



<p>Wykresy możecie też <a href="https://euc.world/tour/610809947019256" target="_blank" rel="noreferrer noopener">zobaczyć w zapisie mojej trasy na EUC.World</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powrót do domu&#8230; oczywiście na kołach!</h2>



<p>Po beztroskim hasaniu po Warszawie przyszedł czas powrotu do domu. Razem z Dawidem musieliśmy się jakoś dostać do Zielonej Góry, ale niestety nie względu na remont torów nie mieliśmy żadnego bezpośredniego połączenia kolejowego. Do wyboru mieliśmy albo przesiadkę z pociągu do autobusu (nie bardzo chciałem wrzucać Shermana do luku bagażowego w autobusie), albo podjechać kawałek pociągiem i ostatnie kilometry dojechać na kołach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Wybór był prosty!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="768" height="1024" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-158 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-768x1024.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-225x300.jpg 225w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-1152x1536.jpg 1152w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-1536x2048.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220618_221903-scaled.jpg 1920w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><figcaption>Ładowanie kół w pociągu</figcaption></figure>



<p>Czas spędzony w pociągu wykorzystaliśmy na doładowanie kół przed czekającym nas ostatnim, 45-kilometrowym etapem tej podróży. Trochę baliśmy się wywalenia korków w pociągu, więc asekuracyjnie podpięliśmy tylko jedną ładowarkę i ładowaliśmy się na zmianę po dwie godzinki.</p>



<p>Na stacji docelowej w Świebodzinie wylądowaliśmy około godziny 2 w nocy. Wypakowaliśmy się z pociągu, założyliśmy ochraniacze oraz kaski i ruszyliśmy w kierunku Zielonej Góry.</p>



<p>Po drodze spotkaliśmy Jezuska i postanowiliśmy jeszcze na szybko nauczyć go latać na kole (skoro chodził po wodzie, to i koło powinien ogarnąć w mgnieniu oka).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-159 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_021158-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Nawet całkiem ładnie mu szło. Elegancko łapał równowagę rękoma, ale ostatecznie odpuścił, bo coś go w krzyżu łamało, więc pojechaliśmy dalej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-160 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220619_030052-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Koniec końców do domu dotarłem o 3:40 nad ranem. </p>



<p>Ten ostatni odcinek pokonany na kołach był dla nas takim symbolicznym zwieńczeniem całej wyprawy. Taką kropeczką nad &#8222;i&#8221; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kryzysy, kontuzje, zakwasy i inne dolegliwości&#8230;</h2>



<h3 class="wp-block-heading">Zimno</h3>



<p>Jak już wspominałem wcześniej, największy kryzys mieliśmy z powodu przemarznięcia w nocy w środy na czwartek. Ruszając w drogę wiedzieliśmy że będzie zimno, ale chyba nie spodziewaliśmy się że aż tak. Miałem na sobie termoaktywne rajtki, długie spodnie, ciepłe długie skarpety, dwie podkoszulki, polarek, kurtkę, kominiarkę i czapkę pod kaskiem oraz rękawiczki. Dodatkowo miałem zawieszony na klacie ogrzewacz benzynowy ZIPPO, który ratował mi życie. Gdy ręce i nogi trzęsły się z zimna, na serduchu czułem przyjemne, promieniujące ciepło z ogrzewacza. Gorąco polecam taki gadżet na nocne i zimowe wyprawy!</p>



<h3 class="wp-block-heading">Kontuzje</h3>



<p>Jedyną kontuzją jakiej się nabawiłem w czasie tej wyprawy jest rozwalone kolano. Co najzabawniejsze &#8211; nie rozwaliłem go w czasie jazdy na kole, ale w czasie&#8230; wysiadania z pociągu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Koło mi się wyślizgnęło z rąk, stoczyło po schodkach i walnęło mnie prosto w kolano. Na drugi dzień zrobiła mi się ładna gula na kolanie, po której dzisiaj został jeszcze piękny, bolesny brunatny siniak. Będę żył!</p>



<h3 class="wp-block-heading">Zakwasy?</h3>



<p>Absolutnym zaskoczeniem było dla mnie to, że nie miałem kompletnie żadnych zakwasów po tej trasie. Gdy kładłem się spać po dojechaniu do Warszawy byłem święcie przekonany, że rano nie będę mógł wstać z łóżka. Często tak miałem po dłuższych trasach &#8211; wieczorem wszystko super i brak oznak jakiegokolwiek zmęczenia, a rano takie zakwasy, że ciężko było w ogóle stanąć na nogach.</p>



<p>Ale tym razem było inaczej. Rano wstałem jak gdyby nigdy nic, umyłem się, ubrałem i poszliśmy dalej latać na kołach.</p>



<p>Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale nie narzekam <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Być może trochę pomogło to, że część trasy jechałem na siedząco. Ale nie zmienia to faktu, że przejechaliśmy ponad pół tysiąca kilometrów, więc organizm miał prawo odmówić posłuszeństwa na drugi dzień.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Zmęczenie?</h3>



<p>Równie mocno zaskoczyło mnie to, że praktycznie przez całą drogę nie czułem żadnego zmęczenia (o czym pisałem już wcześniej). Adrenalinka pięknie trzymała nas na nogach przez całą drogę. No &#8211; z jednym malutkim wyjątkiem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Paweł potrzebował dosłownie trzech minut na szybki reset.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-161 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-1024x768.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-768x576.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-1536x1152.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/20220616_162748-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Była to jedna z bardzo nielicznych przerw, jakie mieliśmy na trasie. Gdyby zliczyć wszystkie nieplanowane przerwy w czasie tej 30-godzinnej wyprawy, to było ich w sumie może z 20 minut i zleciały na:</p>



<ul><li>próby parowania interkomów (w końcu dojrzeliśmy do tego, żeby obejrzeć instrukcję),</li><li>szybkie zakupy w przydrożnym sklepie,</li><li>3-minutowy rest Pawła,</li><li>ubieranie przez Damiana foliowych worków na skarpetki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li></ul>



<p>I to tyle. Poza tymi naprawdę nielicznymi nieplanowanymi przerwami cisnęliśmy przez cały czas i zatrzymywaliśmy się tylko na ładowanie maszyn (no i oczywiście pod koniec był dodatkowy nieplanowany postój na przeczekanie burzy).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Halo, halo Zbyszku? Trzy słowa o interkomach!</h2>



<p>W tym podsumowaniu nie mogłem nie wspomnieć o interkomach, które mieliśmy zamontowane w kaskach. Powiem wprost &#8211; uważam, że to właśnie dzięki nim zrobienie tej trasy było dla nas takie łatwe, a cała droga zleciała nam bardzo szybko.</p>



<p>Przez całą drogę mogliśmy ze sobą rozmawiać, śmiać się, wzajemnie ostrzegać o przeszkodach na drodze oraz ustalać szczegóły dalszych części trasy i omawiać taktykę ładowania (czy się rozdzielamy, czy próbujemy ładować w jednym miejscu, itp.).</p>



<p>Często latałem w samotne trasy 100-200 km i doskonale wiedziałem, jak nużąca potrafi być taka wycieczka, gdy jedzie się samemu. Natomiast w czasie naszej wyprawy nie poczułem tego znużenia i znudzenia ani przez chwilę. Interkomy były dla nas naprawdę zbawiennie i szczerze nie wyobrażam sobie zrobienia tej samej trasy w ciszy. Jeszcze bardziej nie wyobrażam sobie jechania takiej długiej trasy w grupie bez możliwości rozmawiania w trakcie jazdy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Gdyby ktoś pytał &#8211; używaliśmy interkomów:</p>



<ul><li><a href="https://pl.aliexpress.com/item/32844927205.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Fodsports M1-S Pro</a> (Damian, Dawid i Paweł)</li><li><a href="https://pl.aliexpress.com/item/4001278643071.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Fodsports M1-S Plus</a> (ja)</li></ul>



<p>Wersja PLUS jest delikatnie lepsza od PRO, ale generalnie są to bliźniacze modele i bez problemu się ze sobą komunikują (o ile sparuje się je poprawnie i zgodnie z instrukcją;)</p>



<p>Jeżeli jeszcze nie macie interkomu, to szczerze i gorąco polecam zakup takiego gadżetu, bo na prawdę całkowicie odmienia jazdę na kole. Naturalnie najwięcej korzyści daje podczas latania w grupie, bo można przez cały czas swobodnie rozmawiać, a nie tylko na krótkich postojach na światłach. Każdy, ale to absolutnie KAŻDY kto spróbował jazdy z interkomem od razu stwierdzał <em>&#8222;kurła, jak ja mogłem bez tego jeździć?&#8221;</em>. Serio!</p>



<p>Interkom to też fajna sprawa gdy lata się samemu, bo można na nim słuchać muzyki, oraz korzystać z niego jak zestawu słuchawkowego do telefonu. POLECAM!</p>



<p>O samym słuchaniu muzyki przez interkom będę pisał jeszcze osobny post, jeżeli więc interesuje Was ten temat, zapiszcie się koniecznie na newsletter, aby go nie przegapić (formularz na końcu postu).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Q&amp;A, czyli odpowiedzi na Wasze pytania</h2>



<p>Na koniec zapraszam do krótkiego Q&amp;A, w którym odpowiem na pytania, które zadawaliście nam w grupie <a href="https://www.facebook.com/groups/1244815343002944" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Czterej Pancerni i Syrenka</a>:</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jaki średni przebieg miedzy ładowaniami?</h3>



<p>Całą trasę do Warszawy (450 km) mieliśmy podzieloną na cztery odcinki:</p>



<ul><li>Zielona Góra &#8211; Kościan: 107 km</li><li>Kościan &#8211; Konin: 125 km</li><li>Konin &#8211; Kutno: 89 km</li><li>Kutno &#8211; Warszawa: 123 km</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Jaki średni czas ładowań?</h3>



<p>Na ładowania przeznaczaliśmy około 2h. </p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak wyznaczaliscie punkty ładowan ( nie wszystkie stacje są duże z możliwością posiedzenia i odpoczynku)?</h3>



<p>Na początek Damian podzielił całą trasę na cztery mniej-więcej równe odcinki i wspólnie zastanawialiśmy się, gdzie najlepiej się ładować między odcinkami. Przy wyznaczaniu miejscowości do ładowania mieliśmy kilka założeń:</p>



<ul><li>najlepiej żeby to było większe miasto,</li><li>obowiązkowo musiało być w pobliżu kilka stacji paliw (gdyby na którejś nam odmówiono możliwości ładowania, lub gdybyśmy musieli się rozdzielić ze względu na słabą instalację elektryczną), </li><li>wstępnie wytypowane stacje weryfikowaliśmy na Google Street View. Sprawdzaliśmy w ten sposób jak duża jest stacja, czy widać w środku jakieś stoliki i czy dana stacja w ogóle istnieje.</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Czy unikaliście dróg gruntowych projektując trasę w Komoot?</h3>



<p>Trasę planował Damian, więc jak łatwo się domyślić &#8211; w 100% wiodła po asfalcie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ale generalnie na takich wymagających trasach najlepiej trzymać się tylko asfaltu. Drogi gruntowe nie dość że wymuszają mocne obniżenie prędkości, to są też mniej komfortowe i często bardzo męczące fizycznie.</p>



<p>Na długich trasach tylko gładki asfalt.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Czy ktoś z was jechał na oponie ulicznej czy wszystkie w oryginale?</h3>



<p>Wszyscy jechaliśmy na standardowych oponach kostkowych.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Z jakich aplikacji nawigacyjnych korzystaliscie oprocz Komoot?</h3>



<p>Całą trasę mieliśmy zaplanowaną w Komoot. W czasie trasy ja miałem uruchomioną nawigację w Komoot, a Damian będący naszym nawigatorem dodatkowo zrobił eksport trasy na zegarek Garmina i nawigował się za jego pomocą (mimo wad tego rozwiązania, było to wygodniejsze niż ciągłe zerkanie na telefon).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Na jakich ciśnieniach w oponach jechaliście ? Jak najwiecej?</h3>



<ul><li>Damian: 2,2 bar</li><li>Dawid: 2,8 bar</li><li>Paweł: 2,6 bar</li><li>ja: 2,4 bar</li></ul>



<h3 class="wp-block-heading">Czy zawsze ładowaliscie się do pełna bez względu na czas postoju?</h3>



<p>Nie. Do pełna nie naładowaliśmy się w sumie ani razu. Proces ładowania pakietów Li-Ion przebiega tak, że pod koniec prąd ładowania zaczyna maleć i ostatni ~1V jest dobijany bardzo małym prądem &#8211; co trwa bardzo długo, a nie przekłada się na odczuwalnie większy zasięg.</p>



<p>W praktyce przed dwoma najdłuższymi odcinkami ładowaliśmy się do około 100V, a przed krótszymi odcinkami przerywaliśmy ładowanie jeszcze szybciej. Zawsze jednak pilnowaliśmy tego, żeby zwykłe Shermany miały wystarczający zapas energii na pokonanie danego odcinka (jechały dwa zwykłe Shermany i dwa Shermany Max, które zawsze miały większy zapas prądu, więc nie musieliśmy tego aż tak mocno pilnować).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Na dwie ładowarki czy jedna mocna 10A chętnie poznam link do takiej.</h3>



<ul><li>Damian: 2x standardowa ładowarka 5A (w praktyce prąd ładowania wynosił ~9A),</li><li>Dawid: 2x standardowa ładowarka 5A (jak wyżej),</li><li>Paweł: 2x standard 5A + 3A spięte za pomocą chargemana (czyli w praktyce w sumie ~12A),</li><li>ja: <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.rchubiq.eu/chargery-power-c10325-ladowarka-1500w-24s-lipo-li-ion-life-lito-nimh-nicd-p-727.html" target="_blank">Chargery Power C10325</a> (do 15A)</li></ul>



<p>Ja miałem najmocniejszą ładowarkę, ale na trasie ustawiałem raczej max 10A. Nie było sensu, żebym ładował się szybciej od reszty, a zawsze było to mniejsze ryzyko wywalenia bezpieczników.</p>



<p>Największym prądem zawsze ładował się tylko Paweł, który jechał na zwykłym Shermanie (mniejszy pakiet w stosunku do Maxa), a do tego był najwyższy z nas, więc miał największe spalanie (przy swoim wzroście miał duże opory powietrza).</p>



<p>Warto dodać, że ~12,5A to jest maksymalny prąd jakim można ładować Shermana. Stara płyta w moim poprzednim Shermanie pozwalała ładować do 13A, ale po wymianie płyty musiałem skręcać prąd już do marnych 12,5A, ponieważ powyżej tej wartości płyta po kilku/kilkunastu minutach przerywała ładowanie. W Maxie jest podobnie.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Co to za lampy przednie tak ładne światło dają?</h3>



<p>W swoim Maxie mam założoną tę lampę w wersji z trzema soczewkami: <a href="https://pl.aliexpress.com/item/1005002289669204.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://pl.aliexpress.com/item/1005002289669204.html</a></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Porównanie standardowej lampy w Shermanie do lampy trójsoczewkowej" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/ptU1zUKaM1M?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div><figcaption>Porównanie standardowej lampy w Shermanie (z prawej) do lampy trójsoczewkowej (z lewej)</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Czy jest coś, co następnym razem zrobilibyście lepiej (inaczej)?</h3>



<p>Ze swojej perspektywy zmieniłbym dwie rzeczy:</p>



<ul><li>Lepszy zestaw ciuchów na zimną noc,</li><li>Damianowi oraz Dawidowi wykrzaczyła się aplikacja EUC.World, więc na przyszłość albo zaopatrzą się w lepsze telefony (z większą ilością RAM), albo będą częściej zaglądać do telefonu i pilnować, czy aplikacja jeszcze działa.</li></ul>



<p>Damian dodał od siebie:</p>



<ul><li>Dalbym plecak do pilota w aucie lub kupil taki mega wygodny. Ale watpie, zeby na taki dystans i taka wage bylo cos idealnego.</li><li>Kolejna sprawa, to ladowarka minimum 12A, bo 9A robi sie wtedy bardzo wolna.</li><li>Poza tym cieplejsze ciuchy jesli temperatura w nocy spada ponizej 18 stopni.</li></ul>



<p>Z kolei Dawid:</p>



<ul><li>wymieniłby oryginalne siodełko Shermana na takie jak miała reszta ekipy (od ebike Surron) &#8211; to oryginalne jest bardzo twarde i nieporównywalnie mniej wygodne.</li><li>zabrałby więcej ciuchów na zimną noc.</li></ul>



<figure class="wp-block-embed"><div class="wp-block-embed__wrapper">
https://t.me/c/1600233979/1502
</div></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Czy było widać jakaś znacząca różnice w czasie ładowania i rozładowywania na trasie miedzy shermim zwykłym a max’em?</h3>



<p>Na to pytanie już po części odpowiedziałem wcześniej. Generalnie wszystkie koła ładowaliśmy tak samo długo, bo i energii zużywaliśmy podobne ilości. Oczywiście Maxy cały czas miały większą &#8222;rezerwę&#8221;, której po prostu nie zużywały.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Na ile oceniasz burgery z Orlena?</h3>



<p>2,5/10. Są fajną alternatywą dla hotdogów zamawianych w czasie długich tras, ale na pewno nie jest to posiłek na poziomie <em>&#8222;chodź wyskoczymy na burgera z Orlenu&#8221;</em>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak koła przeżyły jazdę w deszczu?</h3>



<p>O dziwo dobrze. Najbardziej baliśmy się o Shermana Dawida, ponieważ jest to wersja przedprodukcyjna, która nie miała jeszcze zbyt dobrze uszczelnionego panelu z wyświetlaczem.</p>



<p>Z Damianem baliśmy się również o łożyska w naszych Maxach, ponieważ nie mamy tam zwykłej osi z małymi łożyskami, lecz mini-hollow znany z Abramsów &#8211; a tam łożyska padały jak muchy. U nas na szczęście nic złego się nie stało i łożyska pracują jak nowe. A trzeba przyznać, że jechaliśmy w naprawdę konkretną ulewę i na jezdni było kilka cm wody.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Czego najbardziej się obawialiście?</h3>



<p>Najbardziej obawialiśmy się momentu podpinania ładowarek do gniazdek na Orlenach <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Kiedy poczuliście zmęczenie?</h3>



<p>Pierwsze oznaki zmęczenia poczuliśmy dopiero po dojechaniu do Syrenki, gdy adrenalina i wszystkie emocje zaczęły z nas schodzić.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak żyć?</h3>



<p>Szybko i najlepiej na pełnej baterii <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> W czasie wyjazdu do Warszawy miałem <a href="https://xn--wicek-k0a.pl/jak-to-jest-miec-udar-niedokrwienny-mozgu/" data-type="post" data-id="59">pierwszą rocznicę udaru</a> i jako 37-letni udarowiec mogę powiedzieć tylko jedno &#8211; <strong>CARPE DIEM!</strong></p>



<h3 class="wp-block-heading">Czy było wam zimno w czasie jazdy?</h3>



<p>Było bardzo zimno, a z każdą kolejną godziną robiło się jeszcze zimniej. Przy życiu trzymała nas tylko myśl, że zaraz dojedziemy do Konina i Michał ugości nas w swoim ciepłym mieszkaniu i poczęstuje gorącą herbatą i schabowymi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h3 class="wp-block-heading">Czy mieliście jakiś kontakt z policją?</h3>



<p>Na drodze mijało nas kilka radiowozów, ale żaden się nami nie zainteresował.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak kierowcy samochodów na Was reagowali?</h3>



<p>Nie było ani jednej nerwowej reakcji ze strony kierowców. Kilka razy się zdarzyło, że któryś samochód jechał za nami przez dłuższą chwilę, ale to pewnie z czystej ciekawości &#8211; żeby się napatrzeć i nagrać film dla sąsiadów, bo by nie uwierzyli jakie to UFO spotkał na drodze <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Całkiem przypadkiem (serio przypadkiem!) podczas przelotu po Warszawie znaleźliśmy się na vlogu <em>Szafy</em> z <em>Mocny Vlog</em>, więc mieliśmy niepowtarzalną okazję posłuchać, jak postrzegają nas przypadkowi kierowcy na drodze (oglądać od 28 minuty):</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<div class="tg-oembed-container"><iframe loading="lazy" title="Kurs Snajperski. Szybkie szkolenie snajperskie - snajperka na strzelnicy" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/lioSkLiRlXc?start=1679&#038;feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
</div></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Jak Twoje samopoczucie po trasie?</h3>



<p>W czasie ładowania kół w Kutnie ogarnął mnie taki dziwny smutek i przygnębienie, gdy uświadomiłem sobie że powoli zbliżamy się do końca wyprawy. Cała droga zleciała nam bardzo szybko i czułem w sercu żal, że jeszcze kilka godzin i będzie już po wszystkim.</p>



<p>Po dojechaniu do Syrenki i późniejszym nocnym lataniu po stolicy zacząłem już czuć zmęczenie, ale gdyby tylko ktoś rzucił hasło &#8222;A może pojedziemy jeszcze dalej?&#8221;, to bez chwili zastanowienia krzyknąłbym &#8222;DOBRA!&#8221;.</p>



<p>Zdecydowanie czułem niedosyt i buzowała we mnie chęć trzaskania kolejnych kilometrów!</p>



<h3 class="wp-block-heading">Co na to Wasze żony?</h3>



<p>Nasze żony i narzeczone to największe skarby na świecie! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Wszyscy mogliśmy liczyć na pełne wsparcie naszych drugich połówek zarówno przed trasą, jak i w czasie jej trwania.</p>



<p>Moja Justyna wspierała mnie cały czas i robiła co tylko w jej mocy, żeby pomóc mi w przygotowaniach. Kasia przywiozła Damiana na punkt startu z Wrocka do Zielonej, żeby nie musiał się tłuc pociągiem i mógł ruszyć wypoczęty. Z kolei Irenka Pawła była naszym &#8222;wozem technicznym&#8221; wioząc nasze większe bagaże i towarzysząc nam w punktach ładowania.</p>



<p>Czy można sobie wyobrazić lepsze partnerki? Raczej nie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> </p>



<h2 class="wp-block-heading">Podziękowania</h2>



<p>Na zakończenie chciałbym podziękować:</p>



<ul><li>Naszym najkochańszym partnerkom za wsparcie! <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/profile.php?id=100008895755589" target="_blank">Irenka</a>, <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/justyna.kasia" target="_blank">Justynka</a>, <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/kasia.prusinowska.3" target="_blank">Kasia</a> &#8211; jesteście super!</li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://najednymkole.pl/" target="_blank">Sebastianowi Łastowskiemu</a> (twórcy aplikacji <a rel="noreferrer noopener" href="https://euc.world/" target="_blank">EUC.World</a>) za wsparcie merytoryczne przed trasą i podzielenie się swoimi doświadczeniami!</li><li><a href="https://www.facebook.com/kristi.marcinkowski" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Krzysiowi Marcinkowskiemu</a> za towarzyszenie nam przy wyjeździe z Zielonej Góry i kręcenie relacji na żywo aż do Cigacic!</li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/michal.konin" target="_blank">Michałowi Kowalskiemu</a> za gościnę, gorącą herbatę, schabowe i towarzyszenie nam na jednym z odcinków!</li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/robsonbobi1001" target="_blank">Bobiemu Sarniakowi</a> za zaproszenie na kawkę i umożliwienie podładowania kół!</li><li>Ekipie <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/groups/258252438557610" target="_blank">WSR</a> za gorące przywitanie nas pod Syrenką oraz wspólnie przejechane kilometry po Warszawie i okolicach!</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Co dalej w planach?</h2>



<p>Jak to zwykle bywa &#8211; apetyt rośnie w miarę jedzenia. Każdy z nas ma już planach kolejne, jeszcze ambitniejsze trasy. Sam trochę liczę na to, że uda nam się zrobić przynajmniej część z nich wspólnie &#8211; jako niezłomna ekipa Czterech Pancernych, ale co z tego wyjdzie, to czas zweryfikuje.</p>



<p>Na pewno z każdej kolejnej wyprawy tego kalibru będę pisał podsumowanie na tym blogu, więc ponownie zachęcam do zostawienia swojego adresu e-mail w newsletterze:</p>



<div id="mailerlite-form_1" data-temp-id="6a1d75771b4b6">
    <div class="mailerlite-form">
        <form action="" method="post">
            <div class="mailerlite-form-title"><h2 class="widget-title">Zapisz się do newslettera</h2></div>
            <div class="mailerlite-form-description"><p>Otrzymuj powiadomienia o nowych postach.</p>
</div>
            <div class="mailerlite-form-inputs">
									                    <div class="mailerlite-form-field">
                        <!--<label for="mailerlite-1-field-email">Email</label>-->
                        <input placeholder="Adres e-mail" id="mailerlite-1-field-email"
                               type="email" required="required"
                               name="form_fields[email]"/>
                    </div>
				                <div class="mailerlite-form-loader">Please wait...</div>
                <div class="mailerlite-subscribe-button-container">
                    <input class="mailerlite-subscribe-submit" type="submit"
                           value="Zapisz się"/>
                </div>
                <input type="hidden" name="form_id" value="1"/>
                <input type="hidden" name="action" value="mailerlite_subscribe_form"/>
                <input type="hidden" name="ml_nonce" value="ad5f3e9d91"/>
            </div>
            <div class="mailerlite-form-response">
				                    <h4><p><span style="color: #339966;">Dzięki! Do zobaczenia w kolejnym poście!</span></p>
</h4>
				            </div>
        </form>
    </div>
</div>


    <script type='text/javascript'>
        window.addEventListener("load", function (event) {
            var jQuery = window.jQueryWP || window.jQuery;

            var js = jQuery("<" + "script src='http://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/plugins/official-mailerlite-sign-up-forms/assets/js/localization/jquery.validate/messages_pl.js'></" + "script>");
            jQuery("body").append(js);
        });
    </script>

<script type="text/javascript">
    window.addEventListener("load", function (event) {
        var jQuery = window.jQueryWP || window.jQuery;

        jQuery(document).ready(function () {
            var form_container = jQuery("#mailerlite-form_1[data-temp-id=6a1d75771b4b6] form");
            form_container.submit(function (e) {
                e.preventDefault();
            }).validate({
                submitHandler: function (form) {

                    jQuery(this.submitButton).prop('disabled', true);

                    form_container.find('.mailerlite-subscribe-button-container').fadeOut(function () {
                        form_container.find('.mailerlite-form-loader').fadeIn()
                    });

                    var data = jQuery(form).serialize();

                    jQuery.post('https://xn--wicek-k0a.pl/wp-admin/admin-ajax.php', data, function (response) {
                        form_container.find('.mailerlite-form-inputs').fadeOut(function () {
                            form_container.find('.mailerlite-form-response').fadeIn()
                        });
                    });
                }
            });
        });
    }, false);
</script>




<p>Do zobaczenia na trasie!</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zapraszamy do zielonogórskiej społeczności!</h2>



<p>Przy okazji &#8211; wszystkich zelektryfikowanych z Zielonej Góry i okolic zapraszamy do naszej lokalnej grupy na fejsie <a href="https://www.facebook.com/groups/zielonagora.uto" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Małe Pojazdy Elektryczne <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/26a1.png" alt="⚡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> UTO <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/26a1.png" alt="⚡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Zielona Góra i okolice</a></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://www.facebook.com/groups/zielonagora.uto"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="577" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/male-pojazdy-elektryczne-uto-zielona-gora-1024x577.png" alt="" class="wp-image-190 colorbox-120" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/male-pojazdy-elektryczne-uto-zielona-gora-1024x577.png 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/male-pojazdy-elektryczne-uto-zielona-gora-300x169.png 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/male-pojazdy-elektryczne-uto-zielona-gora-768x433.png 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/male-pojazdy-elektryczne-uto-zielona-gora-1536x865.png 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2022/06/male-pojazdy-elektryczne-uto-zielona-gora.png 1640w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p></p>



<p>Pozdrawiam! I dziękuję za dotrwanie do końca!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/czterej-pancerni-i-syrenka-500-km-w-jeden-dzien-na-jednym-kole/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Takie spotkania zdarzają się raz na milion&#8230;</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/takie-spotkania-zdarzaja-sie-raz-na-milion/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/takie-spotkania-zdarzaja-sie-raz-na-milion/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2021 09:21:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Monocyklem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://xn--wicek-k0a.pl/?p=106</guid>

					<description><![CDATA[Opowiem Wam historię. Nie wiem czy w nią uwierzycie, ale daję słowo harcerza, że wydarzyła się na prawdę. Ale po kolei&#8230; Patrz tato &#8211; UFO jedzie! Na początku kwietnia robiłem na monocyklu 120-kilometrową trasę wzdłuż niemieckiej granicy. Na trasie miałem do pokonania jedną przeprawę promową w Połęcku, ale niestety nie przewidziałem tego, że w święta [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Opowiem Wam historię. Nie wiem czy w nią uwierzycie, ale daję słowo harcerza, że wydarzyła się na prawdę.</p>



<p>Ale po kolei&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Patrz tato &#8211; UFO jedzie!</h2>



<p>Na początku kwietnia robiłem na monocyklu <a href="https://euc.world/tour/596872165664097">120-kilometrową trasę wzdłuż niemieckiej granicy</a>. Na trasie miałem do pokonania jedną <a href="https://www.google.com/maps/place/52%C2%B003'09.8%22N+14%C2%B053'36.4%22E/@52.0219543,14.9333341,10.5z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0x0!8m2!3d52.0527278!4d14.8934417">przeprawę promową w Połęcku</a>, ale niestety nie przewidziałem tego, że w święta promy nie kursują (była to akurat wielkanoc).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-111 colorbox-106" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512-1024x576.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512-300x169.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512-768x432.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512-1536x864.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMAG2512.jpg 1931w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Podjechałem więc do najbliższego domu, aby podpytać czy jest jakakolwiek opcja przeprawienia się jakąś łodzią za flaszkę, lub ewentualnie czy jest gdzieś w okolicy jakaś inna przeprawa. Gdy podjechałem do pierwszego domu wzbudziłem taką sensację, że przesympatyczny pan zaczął wołać po kolei wszystkie swoje dzieci, żonę teściową i resztę familii, żeby zrobić im ze mną zdjęcie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>Chwilę pogadaliśmy, pośmialiśmy się z tego że wyglądam jak UFO i poleciałem w dalszą drogę.</p>



<p>Był to jeden krótki epizod, jakich przytrafia się wiele w czasie wycieczek po okolicznych wsiach i małych miejscowościach. To jednak nie koniec tej historii&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Krótka przerwa w środku lasu</h2>



<p>Dzisiaj, około czterech miesięcy od tamtego zdarzenia, wybrałem się na krótką, <a href="https://euc.world/tour/600601074402052">80-kilometrową wycieczkę w okolicach Zielonej Góry</a>. W połowie trasy zjechałem na leśny parking, żeby chwilę rozruszać stopy, napić się wody i pooddychać bez kasku na głowie. Był to parking pośrodku niczego &#8211; po prostu altanka z ławkami w środku lasu i brak jakichkolwiek zabudowań w promieniu kilkunastu kilometrów.</p>



<p>Po chwili na ten sam parking podjechał samochód, z którego wypakowała się jakaś rodzinka. Poszli na drugi koniec polany służącej za parking i robili sobie zdjęcia na tle lasu&#8230;</p>



<p>&#8230;ale po kilku minutach podchodzą do mnie i przesympatyczna pani mówi, że jakiś czas temu widzieli podobne UFO u siebie na wsi. Jak się okazało &#8211; to byłem ja, a ta uśmiechnięta rodzinka to ta sama rodzina, która robiła sobie ze mną całą sesję zdjęciową przy tej nieczynnej przeprawie promowej w innej części kraju.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="640" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309-1024x640.jpg" alt="" class="wp-image-113 colorbox-106" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309-1024x640.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309-300x187.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309-768x480.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309-1536x959.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145309-2048x1279.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Pani nawet nadal miała w telefonie zdjęcia ze mną <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-scaled.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="770" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-1024x770.jpg" alt="" class="wp-image-112 colorbox-106" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-1024x770.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-300x226.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-768x577.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-1536x1155.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210730_145351-2048x1540.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Powiedzcie &#8211; jakie są szanse na takie spotkanie? Jaka była szansa na to, że wtedy przy promie akurat ta rodzina stała przed domem, więc mogłem ich podpytać o drogę, a teraz dokładnie ta sama rodzina zjechała sobie na leśny parking znajdujący się pośrodku niczego? I to w idealnej chwili, bo byłem tam zaledwie pięć minut!</p>



<p>Takie spotkania wywołują uśmiech na twarzy i dają fajną, pozytywną energię.</p>



<p>Przed odjazdem zapytałem jeszcze tylko, czy mogę sobie zrobić z nimi zdjęcie, bo inaczej nikt mi w tę historię nie uwierzy. Po czym pani powiedziała że też musi sobie zrobić zdjęcie ze mną, bo jej też nikt nie uwierzy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p>Kochana rodzinko &#8211; nie wiem nawet jak się nazywacie, ale wiem gdzie mieszkacie! I gdy będę jeszcze w Waszej okolicy, to nie zawaham się wprosić na herbatkę (i podładowanie koła;)</p>



<p>Pozdrawiam!</p>



<p>PS &#8211; zapraszam na mojego Instagrama <a href="https://www.instagram.com/monocyklem/">@monocyklem</a>!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/takie-spotkania-zdarzaja-sie-raz-na-milion/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak to jest mieć udar niedokrwienny mózgu?</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/jak-to-jest-miec-udar-niedokrwienny-mozgu/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/jak-to-jest-miec-udar-niedokrwienny-mozgu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Jul 2021 17:20:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Seria szpitalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://xn--wicek-k0a.pl/?p=59</guid>

					<description><![CDATA[Czołem! Na to jedno proste pytanie zadane w tytule postu można odpowiedzieć na tysiące różnych sposobów opisując najróżniejsze możliwe scenariusze przebiegu udaru mózgu. Ja przedstawię Wam dzisiaj historię, która przytrafiła się mi kilka tygodni temu&#8230; Zaczęło się niepozornie Wszystko zaczęło się w piątek, piąteczek, piątunio &#8211; niemalże na początku pięknego weekendu, w czasie którego miałem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czołem!</p>



<p>Na to jedno proste pytanie zadane w tytule postu można odpowiedzieć na tysiące różnych sposobów opisując najróżniejsze możliwe scenariusze przebiegu udaru mózgu. <br>Ja przedstawię Wam dzisiaj historię, która przytrafiła się mi kilka tygodni temu&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zaczęło się niepozornie</h2>



<p>Wszystko zaczęło się w piątek, piąteczek, piątunio &#8211; niemalże na początku pięknego weekendu, w czasie którego miałem jechać z kołem do Poznania na zlot monocykli elektrycznych. Obudziłem się z bólem lewej strony głowy. Nie chciało mi się od razu zrywać z wyrka, więc chwyciłem telefon do ręki i patrzyłem sobie co tam nowego pojawiło się na Instagramie.<br>Przewijam, przewijam i&#8230; coś mi nie gra. Patrząc na lewą stronę ekranu telefonu, nawet kątem oka nie widziałem kompletnie niczego z prawej strony. Jeszcze kilkukrotnie omiotłem wzrokiem cały ekran telefonu i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że coś jest nie tak.</p>



<p>Byłem wtedy sam w domu (Justyna pojechała już do pracy), więc zerwałem się z wyrka, siadłem do kompa i na szybko wstukałem w google hasło &#8222;objawy udaru&#8221;. Klikam w pierwszy link i widzę&#8230; jakieś kompletnie losowe ciągi liter. Cofam się, klikam w drugi link i&#8230; to samo. Próbuję jeszcze z trzecim linkiem, ale wynik tylko potwierdza moje obawy i zaczyna budzić we mnie małą panikę.<br>Nie dość, że straciłem część pola widzenia, przez co nie byłem w stanie zobaczyć całego wyrazu i musiałem próbować czytać litera po literze, to nawet w ten sposób nie umiałem złożyć nawet najprostszego słowa.</p>



<p>Kontrolnie pobiegłem jeszcze do łazienki, żeby przed lustrem sprawdzić czy równo się uśmiecham. Szczerzę się do lustra i&#8230; klops, bo nie jestem w stanie zobaczyć całej swojej twarzy. Widziałem albo jeden kącik ust, albo drugi &#8211; i ni cholerki nie byłem w stanie porównać czy równo się podnoszą&#8230;</p>



<p>Co ciekawe &#8211; nie miałem najmniejszych problemów z pisaniem. Bez większych problemów wybrałem numer 112, opisałem co się dzieje i cierpliwie czekałem na przyjazd ZRM (zespołu ratownictwa medycznego). W szpitalu nie miałem też problemów z tym żeby się podpisać &#8211; chociaż kompletnie nie wiedziałem co podpisuję, więc personel musiał mi wszystko tłumaczyć.</p>



<p>Ale czekajcie &#8211; zanim dojedziemy do szpitala, zostańmy chwilę przy samym przejeździe karetką pogotowia ratunkowego&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przyjazd ZRM (Zespołu Ratownictwa Medycznego)</h2>



<p>Pogotowie przyjechało stosunkowo szybko. Po telefonie na 112 zdążyłem tylko zamknąć psa, spakować dokumenty, telefon i ładowarkę i po kilku minutach karetka stała już pod moim domem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="770" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434-1024x770.jpg" alt="" class="wp-image-61 colorbox-59" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434-1024x770.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434-768x577.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434-1536x1154.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/IMG_20210618_093434.jpg 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Szybki wywiad, pomiar ciśnienia, tabletka pod język i&#8230; się zaczęła pogadanka&#8230;</p>



<ul><li><strong>Ratownik: Skoro pan źle widzi, to dlaczego wzywa pan pogotowie zamiast pojechać do okulisty?</strong></li><li>Boli mnie pół głowy, straciłem znaczną część pola widzenia i nie umiem niczego przeczytać. Wiem, że z udarami nie ma żartów, dlatego zadzwoniłem &#8211; a dyspozytor uznał wezwanie za zasadne.</li><li><strong>Ratownik: To na pewno od siedzenia przed komputerem.</strong></li><li>Tego nie wiem, ale tyle się czyta o tym, że przy udarach każda minuta jest na wagę złota, że wolałem nie ryzykować.</li><li><strong>Ratownik: To lepiej tyle nie czytać.</strong></li></ul>



<p>No kurwa mać! Przepraszam najmocniej za wulgaryzmy, ale w tym punkcie puściły mi emocje &#8211; zarówno wtedy w karetce, jak i teraz gdy o tym piszę. Nie dość, że byłem przerażony tym co się ze mną dzieje, to jeszcze konował musiał mi dodatkowo podnieść ciśnienie. Zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie dzwoniąc na 112 czasami mocno naciągają rzeczywistość i wzywają ZRM do błahych spraw, ale ja znam swój organizm i wiedziałem, że coś jest zajebiście nie tak. Pierwszy raz w życiu tak się czułem i byłem całą sytuacją mocno wystraszony, więc ratownik mógł zachować te debilne uwagi i komentarze dla siebie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Szybka diagnostyka na SOR</h2>



<p>O naszym zielonogórskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie pozwolę powiedzieć złego słowa. Diagnostyka przebiegła tam naprawdę błyskawicznie. Wszystko rozegrało się w ciągu kilkunastu minut &#8211; szybki wywiad, wymaz COVID, podstawowe badania i prosto na tomografię komputerową. Wszystko odbyło się bez ani jednej minuty zbędnego czekania. Podobnie wyglądało to rok temu, gdy trafiłem na SOR z zawałem (ale to jest historia na osobny post).</p>



<p>TK na szczęście wyszła czysto i wiedzieliśmy, że w głowie nie dzieje się (jak to wyraził się lekarz) nic grubego. Z jednej strony ulga, ale z drugiej&#8230; coś się jednak dzieje, a ja nadal nie wiem co&#8230;</p>



<p>W międzyczasie do szpitala dojechała moja Justyna, więc razem czekaliśmy w poczekalni SOR na dalszy rozwój wydarzeń.</p>



<p>Siedząc w poczekalni minął nas wózek myjący podłogi&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="436" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/3.-podlogi-1175px-x-500px-1024x436.png" alt="" class="wp-image-82 colorbox-59" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/3.-podlogi-1175px-x-500px-1024x436.png 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/3.-podlogi-1175px-x-500px-300x128.png 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/3.-podlogi-1175px-x-500px-768x327.png 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/3.-podlogi-1175px-x-500px.png 1175w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption><em>źródło zdjęcia: https://www.lakmapro.pl/porady/pielegnacja_podlog_w_szpitalach_i_przychodniach.html</em></figcaption></figure>



<p>Tak &#8211; dobrze przeczytaliście &#8211; zobaczyłem sam wózek jadący sobie beztrosko po szpitalnym korytarzu. Dopiero jak omiotłem wzrokiem dookoła wózka zobaczyłem pracownika, który go pchał. <br>Jest to kolejny taki dziwny i niepokojący moment, który dosyć mocno utkwił mi w pamięci i tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że dzieje się coś niedobrego.</p>



<p>Fascynujące był w tym wszystkim fakt, że&#8230; nie widziałem że czegoś nie widzę. Na filmach często pokazują utratę widzenia jako czarną plamę pojawiającą się przed oczyma. U mnie niczego takiego nie było &#8211; mózg tak sprytnie &#8222;dopowiadał&#8221; sobie to czego nie widział, że często nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że czegoś nie widzę. Tak było np. podczas wsiadania do karetki &#8211; z prawej strony drzwi stal jeden z ratowników, którego w ogóle nie zauważyłem idąc do karetki (ale wydawało mi się, że bez problemu widzę całą karetkę). I nagle słyszę &#8222;dzień dobry&#8221; wypowiedziane przez człowieka, który stał zaraz obok, a ja go kompletnie nie widziałem.</p>



<p>Najdziwniejsze było jednak rozmawianie z kimś twarzą w twarz. Gdy patrzyłem w czyjeś prawe oko, to w ogóle nie widziałem lewej części jego twarzy. Po prostu pustka i tło z tyłu. Wyglądało to mniej-więcej tak:</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="530" height="446" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-polowa-twarzy-half-face.jpg" alt="" class="wp-image-87 colorbox-59" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-polowa-twarzy-half-face.jpg 530w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-polowa-twarzy-half-face-300x252.jpg 300w" sizes="(max-width: 530px) 100vw, 530px" /><figcaption><em>Profesjonalna wizualizacja made by Więcek</em></figcaption></figure></div>



<p>Dziwne to było i straszne zarazem. Straszne, bo patrząc jakiejś pielęgniarce w prawe oko mogłem nie zauważyć, że lewym puszcza mi oczko&#8230;</p>



<p>PS &#8211; o pielęgniarkach będzie osobny post!</p>



<h2 class="wp-block-heading">Badania okulistyczne</h2>



<p>Na kolejną część diagnostyki wysłali mnie na oddział okulistyczny, gdzie zrobiono mi kilka podstawowych badań typowo okulistycznych. Czytanie pojedynczych liter na tablicy wiszącej na ścianie zdałem chyba celująco. Problem natomiast miałem z badaniem, w którym miałem patrzeć lekarce na czubek nosa i mówić kiedy stracę jej palec z pola widzenia. Przestawałem go widzieć praktycznie od razu, gdy tylko oddalił się o 1 cm od nosa. Sam David Copperfield nie powstydziłby się takiej sztuczki ze znikaniem.</p>



<p>Mały problem miałem z badaniem daltonistycznym. Nigdy nie miałem problemów z rozróżnianiem kolorów. Teraz gdy lekarka pokazywała mi kolejne strony w tej książeczce z kolorowymi cyframi ukrytymi wśród innych kolorowych ciapek, bez problemu dostrzegałem różnice w kolorach, ale miałem duży problem z odczytaniem na jaką cyfrę patrzę. Częściowo wynikało to z tego, że nie widziałem jej w całości (mocno zawężone pole widzenia), ale nawet gdy próbowałem prześledzić wzrokiem linię rysującą daną cyfrę, to nie potrafiłem jej rozpoznać.</p>



<p>Najważniejszym badaniem okulistycznym było badanie pola widzenia. Badanie było banalnie proste &#8211; patrząc w środek planszy miałem mówić kiedy tracę z pola widzenia mały świecący punkcik poruszający się w różnych kierunkach. I tutaj wynik był już prosty &#8211; nie widzę kompletnie nic na prawo od osi wzroku. NIC!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1.jpg"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="468" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1-1024x468.jpg" alt="" class="wp-image-79 colorbox-59" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1-1024x468.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1-300x137.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1-768x351.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1-1536x702.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-badanie-pola-widzenia-1.jpg 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<p>Z oddziału ocznego wypuścili mnie z informacją, że od strony okulistycznej wszystko jest w porządku i zaburzenie pola widzenia ma podłoże neurologiczne. Wracamy więc na SOR.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Konsultacja neurologiczna</h2>



<p>Po kilku minutach przyszedł do mnie neurolog i krótko oznajmił &#8211; TK wykluczyła coś nagłego i poważnego, ale ewidentnie coś się dzieje i trzeba by zrobić rezonans magnetyczny i najchętniej przyjąłbym pana na oddział. Prawdę mówiąc jeszcze w drodze do szpitala wiedziałem, że nie pozwolę się z niego wyrzucić bez solidnej diagnostyki, więc w głębi serca ulżyło mi, że nie próbują bagatelizować sprawy i chcą zrobić dokładniejszą diagnostykę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na oddziale neurologicznym przyszło pierwsze załamanie</h2>



<p>Cała diagnostyka odbywała się do tej pory błyskawicznym tempem. Na oddziale wszystko zwolniło i dalsza część diagnostyki odbywała się już w typowym rytmie oddziałowym &#8211; rano pomiar temperatury, po jakimś czasie ciśnienia, po kolejnych kilku godzinach pobranie krwi do badań. W ciągu dnia krótka (bardzo krótka) wizyta lekarza prowadzącego, a na wieczór znowu pomiar ciśnienia i przed snem pomiar temperatury. Co kilka dni zabierali mnie na jakieś dodatkowe badanie (echo serca, dopplerowskie USG tętnic szyjnych, założenie holtera EKG i ostatniego dnia rezonans magnetyczny). W tej całej rutynie spoko rozrywką były nawet wymazy na COVID-19, które robiono mi co dwa dni.</p>



<p>Pomiędzy tymi wszystkimi atrakcjami miałem dużo czasu, żeby leżeć i myśleć. Za dużo czasu&#8230;</p>



<p>Pierwsze dwa dni na oddziale były ciężkie dla mojej psychiki. Nie dość, że z powodu bólu głowy byłem prawie cały czas na kroplówce z Ketonalem (który i tak do końca nie pomagał), to jeszcze po głowie chodziły najróżniejsze czarne myśli. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="770" height="1024" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-770x1024.jpg" alt="" class="wp-image-64 colorbox-59" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-770x1024.jpg 770w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-225x300.jpg 225w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-768x1022.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-1154x1536.jpg 1154w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-1539x2048.jpg 1539w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-szpitalny-oddzial-neurologii-scaled.jpg 1924w" sizes="(max-width: 770px) 100vw, 770px" /></figure></div>



<p>Z jednej strony cały czas myślałem o tym, że kilka lat temu mój ojciec zmarł na glejaka mózgu (jego ojciec też zmarł na glejaka). Pamiętam jak dziś, jak pojawiły się u niego pierwsze, z pozoru błahe objawy. Wtedy też trafiliśmy na SOR, gdzie miał zrobioną tomografię, na której kompletnie nic nie wyszło (glejak był wtedy za mały, żeby wyjść w badaniu TK). A ledwie kilka miesięcy później było już po wszystkim&#8230;</p>



<p>Równocześnie zaczęły się rodzić w mojej głowie teorie, że jeżeli jakimś cudem to nie jest glejak, to może to być stwardnienie rozsiane, gruczolak, tętniak, neuropatia, itp. Uwierzcie mi &#8211; te dwa dni były bardzo ciężkie. Zacząłem już sobie wtedy układać w głowie listę spraw, które muszę uporządkować po wyjściu ze szpitala. Przy niektórych punktach z tej listy zastanawiałem się, czy w ogóle zdążę to załatwić&#8230;</p>



<p>Moje samopoczucie dodatkowo pogarszał fakt zamknięcia na oddziale. Ani ja nie mogłem wychodzić z oddziału, ani nikt nie mógł mnie odwiedzić. Ta izolacja mocno mi doskwierała.</p>



<p>Uspokoiłem się dopiero trzeciego dnia, gdy powoli zacząłem odzyskiwać wzrok i zaczęła mi wracać zdolność czytania. Tylko żebyście mnie dobrze zrozumieli &#8211; nie byłem jeszcze w stanie przeczytać żadnego dłuższego słowa, ale chociaż byłem już w stanie przeczytać napis WC na drzwiach. <strong>I mówię Wam &#8211; dawno nic mnie tak nie ucieszyło, jak widok tabliczki z napisem WC</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="400" height="133" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/3ff693602a3ced74a9c1562ad9285ddb.gif" alt="" class="wp-image-84 colorbox-59"/></figure></div>



<p>No dobra &#8211; może raz się cieszyłem w podobnym stopniu, gdy kilkanaście lat temu skusiłem się nad morzem na &#8222;świeżą rybę&#8221; i później w panice szukałem najbliższego WC. Ale to jest zupełnie inna historia&#8230;</p>



<p>Trzeciego dnia zaczął też ustępować ból głowy, więc czułem i widziałem że następuje jakaś poprawa. To mnie mocno podniosło na duchu i dało nadzieję, że może będzie dobrze. Chociaż wtedy nadal jeszcze nie wiedziałem, czy kiedykolwiek będę mógł jeszcze prowadzić samochód czy <a href="https://www.instagram.com/monocyklem/">jeździć na kole</a> (wtedy na pewno bym się jeszcze nie odważył).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czytałem na poziomie 5-latka</h2>



<p>W kolejnych dniach coraz lepiej szło mi z czytaniem. Nadal robiłem to na poziomie 5-letniego dziecka, ale dukając literkę po literce byłem już w stanie coś przeczytać &#8211; chociaż nie powiem, nie było to łatwe. Największe problemy miałem z przeczytaniem słów, w których ktoś zrobił literówkę, lub napisał je bez polskich ogonków. Gapiłem się na takie słowo i ni cholery nie potrafiłem zrozumieć co to za wyraz. Czasami próbowałem to wywnioskować z kontekstu, a czasami prosiłem, żeby ktoś napisał to jeszcze raz.</p>



<p>Podczas pisania miałem dużo problemów z autokorektą w telefonie. Od czasu do czasu podkreślała mi jakieś słowo i proponowała zastąpienie innym, a ja się wpatrywałem w to co napisałem oraz w sugerowane słowo do podmiany i nie widziałem czym się różnią. Między innymi dlatego w <a href="https://xn--wicek-k0a.pl/korytarz-zycia/" data-type="post" data-id="68">poście o moim szpitalnym korytarzu życia</a> mogliście przeczytać o <em>&#8222;manometrach w skrzypcach na ścianie&#8221;</em> zamiast <em>&#8222;w skrzynce&#8221;</em>. I doskonale pamiętam jak podczas pisania tamtego postu telefon podkreślił mi słowo &#8222;skrzynce&#8221; i zaproponował zastąpienie innym. Więc zastąpiłem &#8211; bo nie widziałem różnicy między tymi słowami i zaufałem smartfonowi.</p>



<p><strong>Ten przykład świetnie obrazuje to, jak dużym wyzwaniem było dla mnie czytanie. To nie była tylko kwestia tego, że nie widziałem całego słowa. Mój mózg po prostu nie potrafił interpretować tego co widzi.</strong> Z resztą &#8211; do tej pory płata mi figle (jeszcze wspomnę o tym pod koniec postu).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jest diagnoza!</h2>



<p>Oczekiwanie na rezonans ciągnęło się w nieskończoność. Albo wypadałem z kolejki przez pilniejsze przypadki, albo nie mogłem mieć rezonansu z powodu założonego holtera EKG, albo rezonans był zepsuty&#8230; Więc cały czas nie wiedziałem co tak właściwie się stało i czy się z tego wyliżę.</p>



<p>Dopiero po tygodniu lekarz mi powiedział, że ich zdaniem to jest na pewno udar, a MR chcą zrobić tylko dla potwierdzenia diagnozy. I wtedy mi się wymsknęło radosne ZAJEBIŚCIE!</p>



<p>Serio &#8211; jakkolwiek absurdalne by to nie było, po usłyszeniu słowa &#8222;udar&#8221; kamień spadł mi z serca i poczułem olbrzymią ulgę. Wszystkie inne diagnozy wyjaśniające nagłą utratę wzroku o podłożu neurologicznym były w cholerę gorsze, więc szczerze się ucieszyłem z tego udaru. Na drugi dzień udało się w końcu zrobić rezonans, który tylko potwierdził tę diagnozę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ostry udar niedokrwienny w części potylicznej mózgu</h2>



<p>Pozwolę sobie zacytować ze strony <a href="https://www.hellozdrowie.pl/plat-potyliczny-mozgu-budowa-funkcje-uszkodzenia/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Hello Zdrowie</a> fragment opisujący funkcje części potylicznej mózgu:</p>



<div class="wp-block-group"><div class="wp-block-group__inner-container is-layout-flow">
<blockquote class="wp-block-quote"><p>&#8211; ocenę&nbsp;odległości,&nbsp;rozmiaru&nbsp;oraz&nbsp;głębokości,<br>&#8211; rozumowanie&nbsp;przestrzenne,<br>&#8211; rozpoznawanie&nbsp;ruchu&nbsp;obiektów,<br>&#8211; określanie&nbsp;koloru&nbsp;widzianych przedmiotów,<br>&#8211; rozpoznawanie bodźców wizualnych, w tym przedmiotów i znajomych twarzy,<br>&#8211; pamięć wzrokową,<br>&#8211; czytanie,<br>&#8211; przekazywanie informacji wzrokowych&nbsp;do innych obszarów mózgu (co pozwala na ich zapamiętywanie, nadawanie im znaczenia, wywoływanie adekwatnej odpowiedzi ruchowej i słownej).</p><cite><em>https://www.hellozdrowie.pl/plat-potyliczny-mozgu-budowa-funkcje-uszkodzenia/</em></cite></blockquote>



<p>Biorąc pod uwagę cały wachlarz możliwych deficytów po ostrym udarze w części potylicznej mózgu, moje objawy były dosyć łagodne. Pominę już udary w innych częściach mózgu, które mogą się zakończyć paraliżem, utratą mowy, pamięci i innymi dużo gorszymi deficytami.</p>



<p>Mówiąc wprost &#8211; miałem wiele szczęścia w tym nieszczęściu.</p>
</div></div>



<h2 class="wp-block-heading">Udar mózgu w wieku 36 lat?</h2>



<p>Dzień po rezonansie dostałem już wypis do domu, ale to jeszcze nie koniec całej tej historii. Udar w tym wieku nie jest czymś normalnym, więc trzeba jeszcze znaleźć przyczynę. Dostałem więc całą listę skierowań do najróżniejszych specjalistów w celu dalszej diagnostyki pod kątem wad serca czy rzadkich chorób krwi. Słyszałem również o przypadkach udarów zdarzających się po pół roku od przejścia COVID19, co też by się u mnie pokrywało z odchorowaniem COVIDa zimą.</p>



<p>Mogłem zostać jeszcze kilka tygodni na oddziale i tam zrobić całą dalszą diagnostykę, ale stwierdziłem że skoro nie umieram (a przynajmniej nie tak szybko jak jeszcze kilka dni temu myślałem), to wolę wyjść i uderzyć do dobrych i polecanych specjalistów. Nie żebym nie ufał lekarzom ze szpitala, ale jednak w szpitalu trafiłbym na przypadkowych lekarzy &#8211; jeden mógłby być wyśmienitym specjalistą, a drugi konowałem pokroju tego ratownika z karetki.<br>Nie chciałem zostawiać swojego życia losowi, dlatego wolałem już na własną rękę poszukać lekarzy, którzy naprawdę solidnie i fachowo będą prowadzili dalszą diagnostykę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak się czuję po 3 tygodniach od udaru?</h2>



<p>Ze wzrokiem jest już całkiem dobrze. Wydaje mi się, że pole widzenia wróciło w 100% (niedługo wybiorę się do okulisty na badanie pola widzenia). Z czytaniem też jest całkiem spoko. Może nie czytam tak super płynnie jak przed udarem, ale robię to już w miarę swobodnie. Czasami jeszcze zdarza mi się zawiesić na dłuższych i trudniejszych słowach, albo zwyczajnie pomylić słowa (tzn. przeczytać zupełnie inne słowo niż jest napisane).</p>



<p>Póki co mózg nadal potrafi mi płatać figle podczas czytania, więc do końca mu nie ufam i czasami widzę coś innego, niż faktycznie jest napisane.<br>Pakując zamówienia w naszym <a href="https://hulaj.market">hulaj.market</a> mam też problem z odczytywaniem numerów zamówień. Są to niby tylko cztery cyfry (np. 9864), a muszę się mocno skupić żeby nie pomylić którejś z nich.</p>



<p>Przez cały czas obserwuję jednak postępującą poprawę, więc jestem cholernie szczęśliwy, że to się tak skończyło.</p>



<p>I w tym poście to chyba by było na tyle. Wyszedł z tego dosyć obszerny tekst, więc pewnie część z Was ograniczyła się tylko do obejrzenia załączonych obrazków, ale chciałem podzielić się całą historią od A do Z.</p>



<p>Aaa &#8211; jeszcze jedna kwestia!</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przy udarze każda minuta jest na wagę złota!</h2>



<p>Nigdy, ale to NIGDY nie bagatelizujcie u siebie czy u innych osób żadnych dziwnych objawów typu utrata wzroku, bełkocząca mowa, niedowład jednej strony ciała, nierówny uśmiech, dziwne i odbiegające od normy zachowanie, problemy z chodzeniem, itp.</p>



<p>Nie słuchajcie konowałów pokroju tego ratownika medycznego, który po mnie przyjechał. Każdy lekarz Wam powie, że przy udarze każda minuta jest na wagę złota i im szybciej rozpocznie się leczenie, tym większa szansa na przeżycie i na cofnięcie się deficytów neurologicznych.</p>



<p><strong>I nie bójcie się dzwonić na 112!</strong></p>



<p>Wiele razy słyszałem od znajomych, że w jakichś sytuacjach nie zadzwonili na 112 z obawy przed mandatem za bezpodstawne wezwanie pogotowia. To absolutnie tak nie działa! Dzwoniąc na 112 opisujecie dyspozytorowi swoje objawy i to on podejmuje decyzję, czy trzeba wysłać do Was ZRM (Zespół Ratownictwa Medycznego). </p>



<p>Oczywiście jest jedna zasada &#8211; rozmawiając z dyspozytorem nie wymyślajcie objawów których nie macie, nie wyolbrzymiajcie tych które macie i możliwie jak najbardziej szczerze opiszcie co się dzieje, aby dyspozytor mógł podjąć dobrą decyzję o wysłaniu lub nie wysłaniu zespołu. I jedyny mandat jaki można w takiej sytuacji dostać, to mandat za ściemnianie i wymyślanie historii, które nie pokrywają się z rzeczywistością.</p>



<p>No &#8211; teraz to już naprawdę koniec. Kochani &#8211; Wasze zdrowie!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1024" height="770" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-atak-serca-1024x770.jpg" alt="" class="wp-image-94 colorbox-59" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-atak-serca-1024x770.jpg 1024w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-atak-serca-300x225.jpg 300w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-atak-serca-768x577.jpg 768w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-atak-serca-1536x1154.jpg 1536w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/lukasz-wiecek-atak-serca.jpg 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>PS &#8211; jeżeli ktoś ma jakieś znajomości w Browarze Służby Zdrowia, to dajcie im znać żeby wypuścili piwo UDAR MÓZGU, bo to z atakiem serca było dla mnie modne rok temu.</p>



<p>PPS &#8211; chciałbym jeszcze wszystkim podziękować za wsparcie i za uruchomienie swoich kontaktów w celu przyspieszenia terminu rezonansu. Jesteście kochani!</p>



<p>Największe podziękowania należą się mojej Justynie &#8211; za wsparcie duchowe oraz za codzienne dokarmianie najróżniejszymi pysznościami, bo na tym szpitalnym żarciu bym tego nie przetrwał. </p>



<p>Pozdrawiam!<br>Łukasz </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/jak-to-jest-miec-udar-niedokrwienny-mozgu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>A czy wie pani jak gołębie rozłupują orzechy laskowe?</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/a-czy-wie-pani-jak-golebie-rozlupuja-orzechy-laskowe/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/a-czy-wie-pani-jak-golebie-rozlupuja-orzechy-laskowe/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2021 12:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Seria szpitalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://xn--wicek-k0a.pl/?p=73</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;A czy wie pani jak gołębie rozłupują orzechy laskowe?&#8221; W szpitalu mam okno z widokiem na główne wejście do szpitala oraz park. Na ławeczce widocznej po lewej stronie od tygodnia przychodził starszy pan. W jednej ręce zawsze trzymał papierosa, a w drugiej stojak na kroplówki. Przychodził tak po dwa/trzy razy dziennie. Człowiek leciwy, ale widać [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em>&#8222;A czy wie pani jak gołębie rozłupują orzechy laskowe?&#8221;</em></p>



<p>W szpitalu mam okno z widokiem na główne wejście do szpitala oraz park. Na ławeczce widocznej po lewej stronie od tygodnia przychodził starszy pan. W jednej ręce zawsze trzymał papierosa, a w drugiej stojak na kroplówki. Przychodził tak po dwa/trzy razy dziennie. Człowiek leciwy, ale widać że zadbany. Zawsze w eleganckim szlafroku i z długą siwą brodą, więc i mądry (bo jak powszechnie wiadomo, długa siwa broda jest oznaką mądrości).</p>



<p>Siadał tak na ławeczce i zagajał do przechodzących obok kobiet pytaniem &#8222;a czy wie pani jak gołębie rozłupują orzechy laskowe?&#8221;. Jeżeli tylko kobieta zareagowała, zaczynał opowieść o tym jak to lubi obserwować ptaki, ale nigdy nie wiedział jak gołębie rozłupują orzechy. No bo przecież nie mają ani dużego i mocnego dzioba, ani szponów pozwalających im dobrać się do środka orzecha. Chwytają więc orzechy pazurkami, lecą z nimi wysoko i zrzucają na beton. Takie to mądre ptaki.</p>



<p>I na tym przeważnie opowieść się kończyła. Ale odkąd tutaj jestem słyszałem ją kilkanaście razy. Zawsze w identycznej formie. Był to nasz swoisty teatr &#8211; ja się wygodnie opierałem łokciami na poduszce ułożonej na parapecie, niczym starsza kobieta w PRL-owskim blokowisku, a starszy pan odgrywał swoją dobrze wyuczoną rolę.</p>



<p>Dzisiaj za oknem jest jakoś nieswojo i pusto, bo starszy pan się jeszcze nie pojawił. Co się z nim stało? Może poszedł do domu? A może zmarł w nocy? Tego nie wiem.</p>



<p>Fascynuje mnie jak bardzo można się zżyć z kompletnie obcym człowiekiem, z którym nawet nie zamieniło się jednego słowa. Cały czas byłem tylko i wyłącznie widzem w jego przedstawieniu.</p>



<p>Mam nadzieję, że Pan wrócił do domu. Ale czuję, że pytanie <em>&#8222;a czy wie Pani jak gołębie rozłupują orzechy laskowe?&#8221;</em> zostanie w mojej głowie, niczym kultowe hasło <em>&#8222;W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigall&#8221;</em>&#8230;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/a-czy-wie-pani-jak-golebie-rozlupuja-orzechy-laskowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Korytarz życia</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/korytarz-zycia/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/korytarz-zycia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Jun 2021 07:45:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Seria szpitalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://xn--wicek-k0a.pl/?p=68</guid>

					<description><![CDATA[Od tygodnia moja cała przestrzeń życiowa ogranicza się do ciasnej sali i tego korytarza. Mamy zakaz wychodzenia poza oddział oraz zakaz jakichkolwiek odwiedzin, bo rodzina może przynieść COVID na oddział (no chyba że rodzina pracuje w Glovo lub KFC &#8211; wtedy może swobodnie poruszać się po oddziale z maseczkami na brodach, bo dostawców żarcia widocznie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od tygodnia moja cała przestrzeń życiowa ogranicza się do ciasnej sali i tego korytarza. Mamy zakaz wychodzenia poza oddział oraz zakaz jakichkolwiek odwiedzin, bo rodzina może przynieść COVID na oddział (no chyba że rodzina pracuje w Glovo lub KFC &#8211; wtedy może swobodnie poruszać się po oddziale z maseczkami na brodach, bo dostawców żarcia widocznie wirus się nie ima).</p>



<p>Korytarz&#8230; To jedyny kawałek miejsca, w którym można rozprostować nogi. Nie mamy żadnej świetlicy, więc albo się leży w wyrku, albo drepcze po tym korytarzu w prawo i w lewo.</p>



<p>Więc sobie tak dreptam robiąc dziennie około 10 000 &#8211; 12 000 kroków. I tak już siódmy dzień&#8230;</p>



<p>Kilka ciekawostek:</p>



<ul><li>długość korytarza wynosi 71 kroków, więc przemierzam go jakieś 150-170 razy dziennie,</li><li>do tej pory przeszedłem się tym korytarzem około 1000 razy,</li><li>na korytarzu jest 1570 płytek,</li><li>na suficie jest 13 lamp, z czego działających jest 9,</li><li>na ścianach naliczyłem 29 elektrycznych puszek podtynkowych (ale jeszcze słabo widzę, więc mogłem jakieś przeoczyć),</li><li>we wszystkich wózkach inwalidzkich stojących na korytarzu koła mają po 28 szprych,</li><li>wg manometrów w skrzynce na ścianie ciśnienie wszystkich gazów medycznych jest prawidłowe,</li><li>na korytarzu są trzy gaśnice przeciwpożarowe. Wszystkie mają aktualne przeglądy.</li></ul>



<p>To chodzenie jest cholernie nudne, ale&#8230; Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, nie mam już siły leżeć&#8230;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/korytarz-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>To był dobry chłopak i zawsze mówił &#8222;dzień dobry&#8221;, ale coś w nim pękło&#8230;</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/to-byl-dobry-chlopak-i-zawsze-mowil-dzien-dobry-ale-cos-w-nim-peklo/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/to-byl-dobry-chlopak-i-zawsze-mowil-dzien-dobry-ale-cos-w-nim-peklo/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2021 15:25:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Seria szpitalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://xn--wicek-k0a.pl/?p=32</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;To był dobry chłopak i zawsze mówił dzień dobry, ale coś w nim pękło&#8230; i rypnął swojego kolegę nieheblowaną deską w dupę&#8221;. Przysięgam &#8211; takie nagłówki przeczytacie o mnie w lokalnej prasie, jak usłyszę jeszcze jedną foliarską teorię na temat tego dlaczego trafiłem do szpitala. Jestem tutaj już szósty dzień i dowiedziałem się już ze [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em>&#8222;To był dobry chłopak i zawsze mówił dzień dobry, ale coś w nim pękło&#8230; i rypnął swojego kolegę nieheblowaną deską w dupę&#8221;.</em></p>



<p>Przysięgam &#8211; takie nagłówki przeczytacie o mnie w lokalnej prasie, jak usłyszę jeszcze jedną foliarską teorię na temat tego dlaczego trafiłem do szpitala.</p>



<p>Jestem tutaj już szósty dzień i dowiedziałem się już ze to przez:</p>



<ul><li>szczepionkę (oczywista oczywistość),</li><li>nadajnik 5G koło mojego domu,</li><li>jedzenie mięsa,</li><li>niechodzenie do kościoła</li></ul>



<p>Jak mi jeszcze ktoś zaraz wyskoczy z tekstem, że za bardzo zbliżyłem się do krawędzi dysku ziemi i Bill Gates mnie częściowo oślepił (za pomocą czipa ze szczepionki) żebym nie odkrył prawdy, to będziemy mieć foliarskie bingo. Wtedy znajdę srogą nieheblowaną dechę i tak mocno przywalę w ten foliarski tyłek, że się odechce wkurwiania Więcka.</p>



<p>A potem znajdę burgerownię z masztem 5G na dachu, zamówię w niej krwistego burgera z zaszczepionej krowy i poproszę o podanie go na płaskim jak Ziemia talerzu. Tylko do kościoła nie wejdę <img class="colorbox-32"  decoding="async" loading="lazy" height="16" width="16" alt="&#x1f61b;" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t9f/1/16/1f61b.png"> Ale jak komuś to pomoże, to z frytek mogę ułożyć krzyż.</p>



<p>Dziękuję za uwagę.</p>



<p>PS &#8211; mija piąty dzień na oddziale &#8211; ze mną już lepiej i powoli odzyskuję pełne pole widzenia. Nie panikować. Jeździć, obserwować.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/to-byl-dobry-chlopak-i-zawsze-mowil-dzien-dobry-ale-cos-w-nim-peklo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chętnie rzucę na to okiem&#8230;</title>
		<link>https://xn--wicek-k0a.pl/chetnie-rzuce-na-to-okiem/</link>
					<comments>https://xn--wicek-k0a.pl/chetnie-rzuce-na-to-okiem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Więcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2021 12:45:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://xn--wicek-k0a.pl/?p=34</guid>

					<description><![CDATA[Cześć i czołem. Lata intensywnego blogowania mam już dawno za sobą. Brakuje mi do tego zarówno czasu, jak i dostatecznej motywacji do regularnego tworzenia i publikowania treści w internecie. Oczywiście mógłbym się zaprzeć i zmusić do pisania&#8230;, ale doświadczenie podpowiada, że na dłuższą metę to nie ma absolutnie żadnego sensu. W końcu nie taka jest [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Cześć i czołem.</p>



<p>Lata intensywnego blogowania mam już dawno za sobą. Brakuje mi do tego zarówno czasu, jak i dostatecznej motywacji do regularnego tworzenia i publikowania treści w internecie. Oczywiście mógłbym się zaprzeć i zmusić do pisania&#8230;, ale doświadczenie podpowiada, że na dłuższą metę to nie ma absolutnie żadnego sensu. W końcu nie taka jest idea klasycznych blogów, żeby zmuszać się do ich tworzenia.</p>



<p>Mimo to od dawna brakowało mi miejsca, w którym jednak mógłbym od czasu do czasu wykrzyczeć to, co ciśnie mi się na usta. Ale tak kompletnie bez spiny, oczekiwań i założonych celów. Chciałem mieć po prostu notes, po który będę mógł w potrzebie sięgnąć i przelać na &#8222;papier&#8221; to, czym chciałbym się podzielić z przyjaciółmi, znajomymi oraz tymi mniej znajomymi ludźmi.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="760" height="53" src="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/facebook-like-1.png" alt="" class="wp-image-42 colorbox-34" srcset="https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/facebook-like-1.png 760w, https://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/uploads/2021/07/facebook-like-1-300x21.png 300w" sizes="(max-width: 760px) 100vw, 760px" /></figure></div>



<p>Do tworzenia tego bloga zacząłem się przymierzać około&#8230; czterech lat temu. Zainstalowałem go wtedy na serwerze, wstępnie skonfigurowałem i tak sobie leżał i czekał na swój czas. Czas, który nadszedł właśnie teraz. Motywacją do ruszenia z tematem był mo ostatni pobyt w szpitalu i cała seria szpitalnych postów, które wrzucałem na fejsa (<a href="https://www.facebook.com/lukasz.wiecek">@lukasz.wiecek</a>) w czasie pobytu na oddziale. Facebook jest bardzo fajnym medium do szybkiego wrzucenia krótkich historii&#8230; ale niestety historie te żyją na nim tylko kilka dni, po czym giną bezpowrotnie w gąszczu innych postów. Podobnie sprawa wygląda na Instagramie (<a href="https://www.instagram.com/majsterkowo/">@majsterkowo</a> &amp; <a href="https://www.instagram.com/monocyklem/">@monocyklem</a>) &#8211; tam również treści szybko są zasypywane przez niekończący się strumień nowych zdjęć&#8230;</p>



<p>Szkoda mi się zrobiło tej szpitalnej serii postów. Nie były to żadne wybitne, ani nawet zbyt długie dzieła, ale jednak powstały prosto z serducha i towarzyszyły im dosyć silne emocje, które w tamtym czasie targały moją głowę. Mam świadomość, że napisane wtedy słowa są interesujące dla zaledwie malutkiej garstki osób z całego świata, ale mimo to nie chciałem, żeby przepadły w gąszczu cyfrowych śmieci. I tak właśnie zakiełkowała w głowie myśl, aby po kilku latach w końcu ruszyć z tym prostym blogiem.</p>



<p>Jeżeli chciałbyś być na bieżąco z nowymi postami, możesz się zapisać do więckowego newslettera:</p>



<div id="mailerlite-form_1" data-temp-id="6a1d757737c8b">
    <div class="mailerlite-form">
        <form action="" method="post">
            <div class="mailerlite-form-title"><h2 class="widget-title">Zapisz się do newslettera</h2></div>
            <div class="mailerlite-form-description"><p>Otrzymuj powiadomienia o nowych postach.</p>
</div>
            <div class="mailerlite-form-inputs">
									                    <div class="mailerlite-form-field">
                        <!--<label for="mailerlite-1-field-email">Email</label>-->
                        <input placeholder="Adres e-mail" id="mailerlite-1-field-email"
                               type="email" required="required"
                               name="form_fields[email]"/>
                    </div>
				                <div class="mailerlite-form-loader">Please wait...</div>
                <div class="mailerlite-subscribe-button-container">
                    <input class="mailerlite-subscribe-submit" type="submit"
                           value="Zapisz się"/>
                </div>
                <input type="hidden" name="form_id" value="1"/>
                <input type="hidden" name="action" value="mailerlite_subscribe_form"/>
                <input type="hidden" name="ml_nonce" value="ad5f3e9d91"/>
            </div>
            <div class="mailerlite-form-response">
				                    <h4><p><span style="color: #339966;">Dzięki! Do zobaczenia w kolejnym poście!</span></p>
</h4>
				            </div>
        </form>
    </div>
</div>


    <script type='text/javascript'>
        window.addEventListener("load", function (event) {
            var jQuery = window.jQueryWP || window.jQuery;

            var js = jQuery("<" + "script src='http://xn--wicek-k0a.pl/wp-content/plugins/official-mailerlite-sign-up-forms/assets/js/localization/jquery.validate/messages_pl.js'></" + "script>");
            jQuery("body").append(js);
        });
    </script>

<script type="text/javascript">
    window.addEventListener("load", function (event) {
        var jQuery = window.jQueryWP || window.jQuery;

        jQuery(document).ready(function () {
            var form_container = jQuery("#mailerlite-form_1[data-temp-id=6a1d757737c8b] form");
            form_container.submit(function (e) {
                e.preventDefault();
            }).validate({
                submitHandler: function (form) {

                    jQuery(this.submitButton).prop('disabled', true);

                    form_container.find('.mailerlite-subscribe-button-container').fadeOut(function () {
                        form_container.find('.mailerlite-form-loader').fadeIn()
                    });

                    var data = jQuery(form).serialize();

                    jQuery.post('https://xn--wicek-k0a.pl/wp-admin/admin-ajax.php', data, function (response) {
                        form_container.find('.mailerlite-form-inputs').fadeOut(function () {
                            form_container.find('.mailerlite-form-response').fadeIn()
                        });
                    });
                }
            });
        });
    }, false);
</script>




<p>Nie oczekuj częstych wiadomości z powiadomieniami o nowych postach. Nowych postów na pewno nie będę publikował w regularnych cyklach. Po prostu &#8211; gdy jakiś temat zacznie mocno drążyć mi głowę, to wtedy być może poruszę go tutaj&#8230;</p>



<p>Oczywiście zaraz wrzucę też całą serię szpitalnych postów, które chciałbym tutaj zachować. Część z tych postów uzupełnię o kilka nowych przemyśleń i refleksji, więc zachęcam do ponownego przejrzenia.</p>



<p>Do zobaczenia!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://xn--wicek-k0a.pl/chetnie-rzuce-na-to-okiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
