W ubiegłą sobotę, w mieście Kraka, odbyły się zawody “SNICKERS BIG AIR CONTEST” wchodzące w skład cyklu imprez festiwalu sportów ekstremalnych - G - Shock Extreme Jam. Poniżej możecie przeczytać relację z imprezy autorstwa Marka Rauby który z niemałym powodzeniem brał udział w niecodziennych zawodach snowboardowych do wody, zajmując wysokie, drugie miejsce. Zresztą przeczytajcie sami:
Jak mam nadzieje wiadomo, dnia 28 i 29 czerwca w wiecznym miescie Kraków, odbył sie huczny festiwal sportów extremalnych. Każdy mógł odszukac coś dla siebie, nieważne czy to parkour, BMX, deskorolka, snowboard, trial, dirt, freestyle motosross, streetball czy gokarty. My jednak, jako wielcy fani snowboardingu skupmy się na zawodach SNICKERS BIG AIR CONTEST.
Jako jeden z zawodników, jestem w stanie w pełni opowiedzieć i oddać panujący tam klimat. Otóż rzeka Wisła, nasza rodzima, polska i bliska sercu rzeka, nie dla wszystkich okazala sie łaskawa … Zdarzyło się wiele niedokręconych trików, określanych przez komentatora jako ogórki, kocórki itp. I tak, po oddaniu dwóch skoków przez każdego zawodnika, grono uczestników przerzedziło sie do około siedmiu, może dziesięciu zawodników, którzy w swoim asortymencie posiadali wszelkiego typu triki kręcone przez ramię i głowę.
Wszystko bardzo efektowne, a dookoła bijąca brawa publika … duża rotacja na frontside czy backside nie wchodziła w rachubę, należy pamiętać, że igielit to nie nasz umiłowany i jakże wyczekiwany śnieżny pył. Przy okazji przypominam o podjęciu odpowiednich kroków mających na celu ratowanie naszej koleżanki zimy!
Po trzech finałowych skokach wszystko okazało się jasne. Nie zawiódł Andrzej Gwiżdż z Rabki zajmując pierwsze miejsce, oddając w finale trzy pewne, stylowe i wręcz odjechane na wodzie kombinacje rodea. Czekamy na podobny popis w sezonie zimowym a Andrzej to osoba, o której z pewnością jeszcze nie raz usłyszymy! Póki co będzie bawił sie kwotą 300 dolarów pogrywając na wygranym X-boxie 360 i śmigajac w nowych ciuszkach Diverse i Billabong, może od czasu do czasu spojrzy na wygrany zegarek G-shock.
Nie daleko za nim uplasował sie Marek Rauba, który na niepewnym igielicie zaserwowal flipa na switchu, dzięki czemu zainkasował 200$ + ciuszki i extremalny zegarek. Natomiast trzecie miejsce zajął nieco starszy od dwóch pierwszych zawodników pan Wojtala, zgarniając 100 dolców, zegarek i rozmaite fanty.
Ogólnie wiecej takich festiwali w każdym mieście! Życzę każdemu takich wspomnień jak po całym G-shock festiwalu!
Txt: Marek Rauba
G-Shock Extreme Jam, Snickers Big Air Contest wyniki:
Snowboard:
1. Andrzej Gwiżdż
2. Marek Rauba
3. B. Wojtala
Freeskiing:
1. Szczepan Karpiel
2. Janek Krzysztof
3. Tomek Wojnar















July 1st, 2008 at 8:26 pm
no fakt fakt - zajebista impreza .. żałuje, że nie zabrałem ze sobą deski .. mam jednak nadzieje na kolejną edycję za rok ..
ps: co do wspomnianych kroków .. najlepiej od razu zrobić 32 .. 32kroki.pl !!