<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" standalone="no"?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><rss xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" version="2.0"><channel><title>Telewizja Ekonomiczna</title><description>Telewizja Ekonomiczna. Reportaże, dyskusje. To co ciekawe dla wolnorynkowego ekonomisty.</description><managingEditor>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</managingEditor><pubDate>Sat, 21 Oct 2023 03:38:24 -0700</pubDate><generator>Blogger http://www.blogger.com</generator><openSearch:totalResults xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/">60</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/">1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/">25</openSearch:itemsPerPage><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/</link><language>en-us</language><itunes:explicit>no</itunes:explicit><itunes:subtitle>Telewizja Ekonomiczna. Reportaże, dyskusje. To co ciekawe dla wolnorynkowego ekonomisty.</itunes:subtitle><itunes:owner><itunes:email>noreply@blogger.com</itunes:email></itunes:owner><item><title>W góry na snowboard- bez samochodu: czy to jeszcze możliwe?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/w-gory-na-snowboard-bez-samochodu-czy.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 09:28:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-1524038352523079693</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem wybrać się w góry bez samochodu. Jest to wrażenie przerażające, gdy jest się zdanym na łaskę systemu komunikacji zbiorowej- który w Polsce kuleje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się to być możliwe, choć okraszone licznymi niewygodami. W polskich kurortach górskich generalnie komunikacja zbiorowa to przeszłość, nie ma jej albo pozostały juz nieliczne połączenia, zwłaszcza w takie dni jak niedziela, kiedy ostatni bodaj autobus odjeżdżał około godziny 14-tej. Kolei oczywiście już nie ma, torowisko niedawno zerwano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedyne co robiłem przez weekend to jeździłem na stoku- ale nawet to nie zawsze się powiodło- postanowiłem zrezygnować gdy rozpadał się deszcz, ale wielu nadal jeździło w śnieżno- wodnistej brei. Bardzo się dziwiłem, gdy następnego dnia rano śnieg nie okazał się lodowiskiem i aż się fajnie jeździło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdanie się na łaskę komunikacji publicznej zakłada sporą ostrożność. Nie należy spóżnić się na ostatni autobus tego dnia i lepiej wybrać podróż dłuższą, a bardziej pewną. Komunikacja w Polsce jest zupełnie zderegulowana, w różnych miastach- np. w Lwówku Śląskim- system e-podroznik.pl pokazyła niepewne dane na temat dwóch dworców autobusowych. Nie mając pewności, wolałem odczekać półtorej godziny na pociąg- autobus szynowy, któremu pokonanie około 150 km zajęło 4,5 godziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reasumując, wizyta w polskich górach bez samochodu osobowego to pasmo wyrzeczeń. Jest &amp;nbsp;taniej niż dojazd samochodem osobowym, ale jest to także niekończące się pasmo wyrzeczeń, a sam dojazd jest o wiele dłuższy, głównie z uwagi na zwykle półtorejgodzinne przesiadki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Wynagrodzenie na rękę w małych firmach to 1640 PLN!</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/wynagrodzenie-na-reke-w-maych-firmach.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 09:28:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-6379716167412951093</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Według raportu nt. małych firm publikowanego raz na rok przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) - w Polsce działa 1 mln 826 tys. mikroprzedsiębiorstw, czyli firm zatrudniających do 9 osób. Jednak większość takich podmiotów to 1-osobowe działalności gospodarcze (aż 1 mln 289 tys. firm). Jedynie 537 tys. mikroprzedsiębiorców kogoś zatrudnia. Niestety, uzyskiwane przez zatrudnionych w takich firmach przeciętne wynagrodzenie stoi na bardzo niskim poziomie. Zdaniem GUS wynosi ono zaledwie 2257 zł brutto, czyli na rękę nie przekracza 1640 zł! Jest zatem niemal dwukrotnie niższe niż wynosi przeciętne wynagrodzenie wyliczane przez GUS i publikowane co miesiąc dla przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 pracowników (w styczniu wynosiło 4101,36 zł brutto).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
wg http://niewygodne.info.pl/artykul6/02859-Kuriozalnie-niskie-zarobki-w-malych-firmach.htm&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/podmioty-gospodarcze-wyniki-finansowe/przedsiebiorstwa-niefinansowe/dzialalnosc-przedsiebiorstw-o-liczbie-pracujacych-do-9-osob-w-2014-r-,21,2.html&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Rząd PiS porządzi do roku 2023?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/rzad-pis-porzadzi-do-roku-2023.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 09:24:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-2945108288316177152</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Niektórzy uwielbiają żyć złudzeniami i fikcjami. Przeciwnicy rządu PiS muszą się uzbroić w żelazną cierpliwość- przewidujemy na podstawie analogii z Węgrami że rząd PiS utrzyma się do roku 2023, jeśli nie dłużej. Jeśli nie jesteś zwoilennikiem tego rządu- po prostu wyemigruj lub udaj się na emigrację wewnętrzną. PiS ma przed sobą co najmniej 8 długich lat rządów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Protesty na Węgrzech po przejęciu władzy przez rząd Viktora Orbana trwały 8 miesięcy. &amp;nbsp;Zaraz po wygraniu przez jego ruchpolityczny wyborów parlamentarnych pojawiły się licznbe protesty, na ulice wyszły wielotysięczne tłumy. Tłumy jednak skapitluowały, po kilku miesiącach demonstracje zaczęły zanikać. Demonstracje wróciły dopiero na większą skalę po przyjęciu przez nowy węgierski rząd kontrowersyjnej konstytucji tego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnicy zmian domagali się wycofania wprowadzanych przez Fidesz (partię Viktora Orbana) zmian. Obruszano się na ustawę medialną, ustawę o Trybunale Konstytucyjnym etc. Scenariusz zmian ściśle przypominał scenariusz znany z Polski. &amp;nbsp;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś Viktor Orban rządzi drugą kadencję. Jego ruch polityczny został wybrany w ponownych wyborach w dniu 6 kwietnia 2014 roku. Fidesz zyskał wówczas 2/3 mandatów w tamtejszym Węgierskim Zgromadzeniu Narodowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stało to się mimo znacznego złagodzenia wymogów- na Węgrzech listy ogólnokrajowe zarejestrowało 18 komitetów, w znacznie większej liczebnie Polsce- znacznie mniej. W Polsce restrykcyjne prawo wwyborcze dopuściło tylko rejestrację 8 list ogólnokrajowych. Wybory na Węgrzech nie były wg międzynarodowych obserwatorów przeprowazone poprawnie- zarzucano stronnicze przekazy w mediach, restrykcyjne regulacje dot. kampanii wyborczych, i kampanię wyborczą która rozmywała podział pomiędzy partią polityczną a państwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już teraz w polskich mediach można znaleźć liczne artykuły przewidujące, co wydarzy się w kolejnych wyborach parlamentarnych w Polsce. Dwie silne ongiś formacje rządzące- PO i SLD- są w stanie znacznego osłabienia, może nawet- są w stanei zaniku. Inne formacje polityczne się nie pojawiły, poza jedną nową formacją polityczną która wyrosła- wg sondaży- na główną siłę opozycyjną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Polsce ma szansę dość dokładnie powtórzyć się scenariusz węgierski. Wybory roku 2015 w Polsce były pierwszymi wyborami od przywrócenia liberalnej demokracji w 1989 roku, kiedyto jakaś partia uzyskała absolutną większość w parlamencie. Ten sam scenariusz może się powtórzyć po raz kolejny. Partia PiS ma tą wygodę, że nie ma żadnego silnego konkurenta. Ta sytuacja może się nie zmienić.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Czy SLD ocaleje?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/czy-sld-ocaleje.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 09:20:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-8080643886939343835</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
SLD wg artykułu Cezarego Bielakowskiego ma aż 3 mln PLN zadłużenia- tyle partia ta wzięła na siebie kredytów. Nie otrzymała ona kolejnego kredytu obrotowego w wysokości 1 mln PLN mimo że wnioskowała o niego w 3 różnych bankach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak pisze autor w tygodniku Wprost: "Plan, jak ratować partię przed bankructwem, opracował specjalny zespół, któremu przewodniczył Włodzimierz Czarzasty (jeszcze zanim został szefem partii). Największy problem to były kredyty – w sumie ponad 3 mln zł. "&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to oznaczać bankructwo partii SLD. Dopiero 100 dni po przegranych wyborach zaczęto regukować rozbuchane wydatki z okresu gdy paria ta była partią parlamentarną i otrzymywała o wiele większe subsydia. Dziś jej los może się rozbić o kwestie spłaty ogromnych kredytów z przeszłości - sporych jak na partię niepreprezentowaną w parlamencie. Czy SLD zbankrutuje- warto zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
SLD moim zdaniem już przegrało. Wybór Włodzimierza Czarzastego na szefa partii SLD pokazał, jak bardzo wroga zmianom jest ta część środowiska lewicowego. SLD będzie teraz walczyło o swoje 5 %, tyle że do kolejnych wyborów naturalne procesy demograficzne zmniejszą liczebność "żelaznego elektoratu" tej partii i po raz kolejny minie się ona z progiem wyborczym w wyborach parlamentarnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z Włodzimierzem Czarzastym jako szefem SLD nie ma przed sobą wielkich perspektyw. Sukcesem wg dziennika "Rzeczpospolita" jest tylko to, że partia się po wyborze nowych władz jeszcze nie rozpadła. Ale perspektywy przed SLD są złe. Czynniki demograficzne są tutaj decydujące. Wraz z upływem lat wymiera naturalna baza elektoratu tej parii, zaś nowej bazy- nie ma. SLD stało się zakładnikiem swojej dawnej przeszłości i postawiło na osobę związaną z aferą Rywina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjęty przez Sejm raport sejmowej komisji śledczej (autorstwa Zbigniewa Ziobry) stwierdzał, że złożenie (w lipcu 2002) przez Lwa Rywina propozycji korupcyjnej przedstawicielom Agory miało pozostawać – jak wskazano w tym dokumencie – w ścisłym związku z zachowaniem osób z tzw. grupy trzymającej władzę, w skład której wchodził także Włodzimierz Czarzasty. Włodzimierzowi Czarzastemu w związku z tą sprawą nie zostały nigdy przedstawione żadne zarzuty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O konkurencji dla SLD:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szanowni Państwo,&lt;br /&gt;
Mamy wspólne marzenie – o Polsce demokratycznej, europejskiej, sprawiedliwej. O Polsce równych praw i szans, otwartej, innowacyjnej, postępowej. Nie chcemy, by o przyszłości i kraju decydowali wyłącznie zaściankowi konserwatyści i neoliberałowie. Dlatego, wspólnie z zaangażowanymi politycznie i społecznie osobami rozpoczynamy inicjatywę stowarzyszenia, które ponad podziałami partyjnymi skupiać będzie ludzi dzielących to marzenie. Ludzi z różnych partii i organizacji, działaczy samorządowych, ale także tych którzy do tej pory się nie angażowali. Pełnych zapału, umiejętności działania, chcących szukać porozumienia ponad podziałami, ale też twardo stojących na straży podstawowych wartości demokracji społecznej.&lt;br /&gt;
Chcemy stworzyć postępową przeciwwagę dla obozu prawicy, dla rządów PiS-u. Merytoryczną i programową propozycję dla Polski, nadzieję na przyszłość dla ludzi podzielających nasz system wartości.&lt;br /&gt;
Naszym celem jest propagowanie idei wolności i swobód obywatelskich, równouprawnienia, sprawiedliwości społecznej, silnego i niezależnego samorządu, przyjaznego, sprawiedliwego i świeckiego państwa, sprawnej i innowacyjnej gospodarki.&lt;br /&gt;
Działamy jako stowarzyszenie, bo mamy świadomość, jak szczególnie teraz ważna jest współpraca ponad podziałami partyjnymi, jak ważne jest skupienie się na kwestiach które realnie zdecydują o tym, jaka będzie Polska w przyszłości: gospodarka, edukacja, polityka społeczna, kultura, środowisko.&lt;br /&gt;
Wszystkich, którzy myślą podobnie, serdecznie zapraszam na spotkanie inaugurujące powstanie stowarzyszenia.&lt;br /&gt;
Znajdziecie nas tu: http://inicjatywa20.pl/&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Polskie mikropartie polityczne</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/polskie-mikropartie-polityczne.html</link><category>debata</category><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 09:05:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-8736515346581899136</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
Badając polski planton polityczny, można zaobserwować pewną prawidłowość. Partie spoza głównego nurtu mają niską rozpoznawalność, są zwykle zupełnie nieobecne w tzw. mediach mainstreamowych, i rzadko kto o nich słyszał. Trzeba się naprawdę mocno interesować polityką, żeby zauważyć że polski landszaft polityczny jest bardzo rozdrobiony. Być może z szeregu mikropartii możnaby skleić kilka ruchów mających przebicie w mediach i rozpoznawalność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poniższe zestawienie pokazuje ilośc fanów poszczególnych mikropartii w sieci Facebook:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Partia Demokratyczna demokraci.pl- 1746 fanów&lt;br /&gt;
Partia Ochrony Zwierząt- 1699 fanów&lt;br /&gt;
Zieloni - 11 784 fanów&lt;br /&gt;
Partia Kobiet- 1891 fanów&lt;br /&gt;
Partia Razem- 55274 fanów&lt;br /&gt;
Partia Korwin- 185043 fanów&lt;br /&gt;
Partia Libertariańska- 17916 fanów&lt;br /&gt;
SLD- 30135 fanów&lt;br /&gt;
Liberałowie- 298 fanów&lt;br /&gt;
Forum Liberalne- 484 fanów&lt;br /&gt;
Zjednoczona Lewica- 14445 fanów&lt;br /&gt;
Stronnictwo Demokratyczne- 1130 fanów&lt;br /&gt;
Polska Partia Socjalistyczna- 3003 fanów&lt;br /&gt;
Unia Polityki Realnej- 14759 fanów&lt;br /&gt;
Stonoga Partia Polska- 8545 fanów&lt;br /&gt;
Samoobrona RP- 263 fanów&lt;br /&gt;
Twój Ruch- 78091 fanów&lt;br /&gt;
Narodowe Odrodzenie Polski- 4650 fanów&lt;br /&gt;
Unia Pracy- 295 fanów&lt;br /&gt;
Forum Samorządowe- 432 fanów&lt;br /&gt;
Porozumienie Socjalistyczne- 642 fanów&lt;br /&gt;
Polska Partia Internetowa- 222 fanów&lt;br /&gt;
Polska Partia Piratów- 4400 fanów&lt;br /&gt;
KWW Monarchiści- 726 fanów&lt;br /&gt;
Liga Obrony Suwerenności- 1236 fanów&lt;br /&gt;
Komunistyczna Partia Polski- 496 fanów&lt;br /&gt;
Narodowa Partia Robotnicza- 350 fanów&lt;br /&gt;
Polska Lewica narodowa- 284 fanów&lt;br /&gt;
Unia Słowiańska- 577 fanów&lt;br /&gt;
Stronnictwo Pracy-87 fanów&lt;br /&gt;
Stronnictwo Narodowe- 925 fanów&lt;br /&gt;
Ruch Wkurwionych- 38184 fanów&lt;br /&gt;
Ruch Wolność i Pokój- 770 fanów&lt;br /&gt;
Związek Słowiański- 1000 fanów&lt;br /&gt;
Konfederacja Polski Niepodległej- 402 fanów&lt;br /&gt;
Prawica Rzeczyspospolitej- 8510 fanów&lt;br /&gt;
Stronnictwo Piast- 633 fanów&lt;br /&gt;
Kongres Nowej Prawicy- 208381 fanów&lt;br /&gt;
Solidarna Polska- 7785 fanów&lt;br /&gt;
Demokracja Bezpośrednia- 22378 fanów&lt;br /&gt;
Polska Razem- 9061 fanów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>Media w Polsce to dotacje i dotacje</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/media-w-polsce-to-dotacje-i-dotacje.html</link><category>debata</category><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 08:46:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-245410859804288900</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Przed laty przekonywałem czytelników że nie jest trudno stworzyć gazetę codzinną która będzie rozpoznawalna w skali kraju i zdobędzie czytelników. Cofam te słowa. Myliłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po latach otworzyłem sieć własnych gazet. Pomysł jest mozliwy technicznie do zrealizowania, tylko od strony finansowej jest to przedsięwzięcie nie dla zwykłego śmiertelnika. Koszty są orgomne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Programista dobrej klasy za pracę nad samym dopracowaniem skryptu potrafi kasować powyżej 10 tys. PLN plus vat miesięcznie. Jeśli firma jst mała i dopiero rozwija się, koszty są znacznie wyższe ponad przychody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadzę już własne wydawnictwo dość długi okres czasu, i to jest przedsięwzięcie dla bardzo, bardzo zamożnych. Stopień pokrycia kosztów przychodami z reklam jest zadziwiająco niski nawet przy kilku milionach czytelników.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stworzenie rozpoznawalnej marki w sieci web w polskich warunkach wymaga ogromnego talentu i poświęcenia. Nie jestem być może aż tak utalentowaną osobą. Z perspektywy czasu oceniam że mój projekt medialny nie powiódł się. Mimo ogromnego budżetu liczba czytelników pozostaje niska. Nie widzę szans na poprawę tej sytuacji i w chwili obecnej inwestuję w rozbudowę sertiwsu już niewiele środków. Tymczasem postęp w sieci Internet jest bardzo szybki. Wydawnictwo już dawno przestało nadążać za konkurencją. Nie stać nas na lepsze serwery, witryny ładują się powoli. Treści nie są tak ciekawe. Zapewnienie atrakcyjnych treści kosztuje, na co nie mam już sił ani chęci. Powoli rezygnuję z tego biznesu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może w polskich warunkach rynek jest już ułożony, karty są rozdane i nie ma szans stworzyć nowego, silnego medium. Ja sam nie byłem w stanie tego dokonać. Do czego się przyznaję.&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Biurokracja w Polsce- z frontu walki</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/biurokracja-w-polsce-z-frontu-walki.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 08:36:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-5040789822929079336</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Dziś otrzymałem ciekawe zaświadczenie o anulowaniu pomocy publicznej dla wydawnictwa w wysokości brutto 396 532,50 PLN. Z owych środków wpłynęła co prawda zaliczka, ale i tak jej rozliczenie było bardziej kosztowne niż wysokość zaliczki i wydawnictwo automatycznie odnotowało stratę. Przygotowanie kilkunastu kilogramów dokumentów przecież kosztuje. I to bardzo drogo, jeśli prawie wszystkie dokumenty wystawiają wynajęte do tego celu osoby. Nie każdy przecież jest kadrowym czy księgowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym nie przerobił może małego fragmentu historii pod tytułem "rozliczanie dotacji w Polsce", być może bym się zmartwił cofnięciem jakichśtam środków finansowych dla mojego wydawnictwa które działa chyba tylko siłą własnego rozpędu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A dziś, tylko wzruszyłem ramionami. Rozliczenie prawie 400 tys. PLN pewnie kosztowałoby znacznie więcej i tylko pogłębiłoby straty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak Państwo sądzą, ilu archiwistów wydawnictwo zatrudniało do samego porządkowania dokumentacji związanej z wymogami biurokratycznymi? Prace wykonaywało w różnych okresach aż 3 zawodowych archiwistów. Pracujący w wydawnictwie dokrot filozofii miał nawyk wrzucania wszystkich dokumentów na jedną wielką stertę i uporządkowanie tego było niemożliwie żmudnym zadaniem. Zaś typowa teczka pracownika to 100-200 stron róznych formularzy, obowiązkowych elementów dokumentacji etc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pani kadrowa, pani księgowa: to wszystko przecież kosztuje. Rozmaici konsultanci wykonywali swoje audyty po kilka - kilkanaście tys. PLN, próbując pomóc. Pracownicy z wyrzutem patrzyli zza sterty dokumentów- umawiali się na pracę w firmie informatycznej, a nie burokratycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie ja wymyśliłem ten system. Cieszę się że przynajmniej w moim wypadku ta historia skończyła się- co prawda mało szczęśliwie. Biurokratyczny epizod, w którym grupa teoretyków z uniwersytetu zaplanowała procesy gospodarcze (mimo że w praktyce działa to inaczej), epizod wspierany sutymi dotacjami skończył jak się miał skończyć- powoli wykrusza się i kolejny, piąty wykonawca. Zaplanowany na uniwersytecie proces gospodarczy nijak nie wypalił, a na podjęcie 6 próby dotacji już chyba nie przyznają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem kto wymyślił &amp;nbsp;żeby informatyków wybierać w publicznych zapytaniach ofertowych- chyba tylko teoretyk z jakiegoś uniwersytetu. Znam tylko jednego terminowego programistę. Reszta zawala wszelkie terminy, a współpracowałem z kilkunastoma różnymi. Z doświadczenia wiem że 2-3 miesiące może oznaczać półtorej roku, a 4 miesiące to i dwa lata powolnej pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teoretycy z różnych urzędów myślą zupełnie inaczej. Szkoda, że za ich poczucie nieomylności muszą płacić inni, naiwnie skuszeni ich obietnicami dotacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Polska polityka pokazuje swą twarz na prowincji</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/polska-polityka-pokazuje-swa-twarz-na.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 08:35:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-8988673662563445289</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Aby zrozumieć polską politykę, należy się wybrać daleko na polską prowincję, do małej sali weselnej na zapadłej ulicy, gdzie mieszkańcy zorganizowali własne konsultacje społeczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na lokalnym spotkaniu wypomniałem temat korupcji w radzie miasta. Temat śledzimy od 10 lat. Jeden radny był zaszokowany stopniem korupcji, tym że część radnych bierze udział w procederze, a część radnych nie mająca udziału w korupcji "jest autowana". Zebrałem sporo opisów lokalnych "procedur", od dekady obserwując ten temat, zebrany do formy książkowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam wrażenie, że w sprawie nie zmieniło się wiele. Lokalna korupcja - temat wstydliwy, chowany przez przerażone media lokalne, nie chcące się narazić lokalnej władzy, pod dywan, wcale nie znika. Sądząc z analizy bieżących spraw, ma się dobrze. Bez wnikania w szczegóły, różne osoby mogą liczyć na wielomilionowe zwolnienia z opłat, np. za wycinkę drzew, udzielane z lokalnych urzędów &amp;nbsp;na rzecz ich interesów, natomiast zwykły śmiertelnik który chce wyciąć 5 drzew, musi zapłacić 120 tys. PLN i dokonac nowych nasadzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Polityczny biznes kwitnie i ma się dobrze. Można mieć wrażenie, że o ewidentnej sprawie każdy boi się wspomnieć. Z korupcji uczyniono temat tabu, choć słowo to ciśnie się na usta słuchając kolejnej odłony sprawy mającej już dekadę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Straciłem nadzieję, że coś się zmieni. Polska polityka z bliska jest bardzo pouczająca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>„Wielki Plan Morawieckiego” (WPM): wstępna ocena</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/wielki-plan-morawieckiego-wpm-wstepna.html</link><category>debata</category><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 08:34:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-1349753055318719639</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
Leszek Balcerowicz na swoim blogu pisze że "plan roi się od sloganów, np. „wielowymiarowa solidarność społeczna”, „odpowiedzialny rozwój”, „pozytywna rozbudowa polskiej gospodarki”. Autor uważa te sformułowania za ogólnikowe, skierowane do osób niezorientowanych &amp;nbsp;oraz "dla tych, którzy uważają, że opłaca im się udawać „ciemny lud” (np. niektórzy analitycy bankowi i przedstawiciele organizacji pracodawców)".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leszek Balcerowicz zauważa że "gdyby slogany mogły wzmacniać rozwój, to PRL by kwitło." Autor przypomina też słogany z epoki Gierka: „aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor odnosi się do wg niego jednego konkretnego stwierdzenia: „przeciętny Kowalski w Polsce, będzie zarabiać tyle, co przeciętny obywatel w Unii Europejskiej za 15 lat”. Niemniej wg Leszka Balcerowicza "to zobowiązanie jest kompletnie niespójne z resztą" owego wielkiego planu ministra Morawieckiego i z polityką aktualnej parii rządzącej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor zarzuca że w planie ministra Morawieckiego "nie ma mowy o tym, jak neutralizować skutki starzejącej się ludności dla zatrudnienia w Polsce. Obiecane przez PiS wieku emerytalnego, musiałoby ten problem zwiększyć".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla autora niezwykle szokującym brakiem planu Morawieckiego jest fakt że w owym dokumencie "nie ma mowy o silnie obniżonym w ostatnich latach wzroście produktywności w Polsce, a w związku z tym nie ma też mowy, jak ten wzrost podnieść".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor próbuje dojść skąd w owym planie "pojawił się 1 bilion złotych na inwestycje i dlaczego do tego biliona zaliczono 200 mld zł depozytów przedsiębiorstw." Zastanawia się, czy i jak obecny rząd chciał tymi środkami dysponować?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor zarzuca że plan Morawieckiego "pomija problem finansów publicznych, których stan jest pogarszany przez realizację wyborczych obietnic" aktualnie rządzącej partii. Wg Leszka Balcerowicza "bez naprawy finansów państwa nie sposób, zwiększyć oszczędności i – w efekcie – [zwiększyć] inwestycje w Polsce."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wg autora ów plan Morawieckiego "zakłada jeszcze większą ingerencję państwa (czyli polityków i urzędników) w gospodarkę. A to, w świetle doświadczenia, będzie ją na dłuższą metę dołować, a nie wzmacniać."- stwierdza autor. "Cytaty z Piłsudskiego tu nic nie pomogą."- dodaje, stwierdzając że podał przykłady błędów i niespójności, "które biją po oczach".&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>100 dni nowego rządu</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/100-dni-nowego-rzadu.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 08:34:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-4182211669007149040</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Nie mam wiele do powiedzenia na temat 100 dni nowego rządu. Raczej było to lekkie, niewielkie rozczarowanie. Nie oczekiwałem zbyt wiele, ale w dziedzinie polityki gospodarczej nowy rząd mnie rozczarował. Plan Morawieckiego okazał się słabo przygotowany, pełen ogólnikowych propozycji, okazał się omijać największe bolączki przyszłości Polski. Polska pod dowództwem nowego rządu nie ma sensownego planu gospodarczego rozwoju kraju. Życie historią, a raczej polityką historyczną, nie wróży dobrze na przyszłość. Nawet w TVP powróciły dawne klasyki w stylu Sondy, Teleranka czy Wielkiej Gry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Czy istnieje nie- SLD-owski elektorat lewicy?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/czy-istnieje-nie-sld-owski-elektorat.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 07:08:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-4244795881630611683</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&amp;nbsp;"W mojej ocenie chodzi o próbę stworzenia politycznego wehikułu, amorficznej struktury złożonej z niedobitków Twojego Ruchu, Zielonych i rozłamowców z SLD, w imię, słabo podbudowanej empirycznie, wiary, że istnieje nie-SLD-owski elektorat lewicy. Takie próby były podejmowane przez wyborami. Mam na myśli inicjatywy Jana Hartmana oraz Grzegorza Napieralskiego i Andrzeja Rozenka. Wszystkie funkcjonowały nie dłużej niż kilka dni. Po tym czasie rozpoczynał się proces ich obumierania ze względu na społeczną próżnię, w jakiej funkcjonowały."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
http://trybuna.eu/prof-chwedoruk-szansa-lewicy-sa-starsi-wyborcy/&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>Trywializacja polskich mediów</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/trywializacja-polskich-mediow.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 06:36:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-5579570330835372665</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Z mieszanym uczuciem przeglądam dziś media. Sieć żyje postem posłanki Pawłowicz, która nie mogła się zdecydować na formę gramatyczną. Wojciech Orliński pisał na ten temat:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Co tam się dzieje w tym sztabie Pawłowicz - "wziąściowy" post ma pięć edycji. Trzy pierwsze miały "wziąścia", poprawiano w nich i psuto drobiazgi. Po pięciu godzinach ktoś poprawił na "wziąć", ale po kolejnej godzinie - znów "wziąść"."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Media żyją coraz dziwniejszymi zjawiskami. Tematy istotne schodzą na daleki plan, czasem znikają w ogóle, bowiem większość czytelników zajmuje się ortografią - podobno profesor- Krystyny Pawłowicz, która swoje posty jeszcze wielokrotnie zmienia i edytuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy nie ma bardziej istotnych spraw? Jedzenie kanapek przez panią Pawłowicz na sali sejmowej zrobiło wielokrotnie większą karierę medialną, niż wiele istotnych spraw polskiego zycia publicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego zajmujemy się takimi trywiami?&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>O konieczności reformy szkolnictwa wyższego</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/o-koniecznosci-reformy-szkolnictwa.html</link><category>debata</category><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 06:14:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-8437057227555263638</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Szkolnictwo wyższe wymaga reformy. Jak pokazuje światowy ranking Times Higher Edutaion na rok 2016, polskie uczelnie wyższe są w ogonie świata, por. wyniki rankingu, sytuującego polskie uczelnie w ogonie świata:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rank&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt; Title&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
501-600&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;University of Warsaw&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
601-800&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Adam Mickiewicz University&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
601-800&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;AGH University of Science and Technology&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
601-800&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Gdańsk University of Technology&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
601-800&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Jagiellonian University&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
601-800&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;University of Silesia in Katowice&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
601-800&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Warsaw University of Technology&lt;br /&gt;
Poland&lt;br /&gt;
Polska to naukowa prowincja świata. W rankingu firmy QS tylko Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Uniwersytety Jagieloński i Warszawski oraz Politechnika Warszawska znalazła się w pierwszej dwusetce (por. http://www.topuniversities.com/subject-rankings/2015 ). W innym rankingu przygotowanym przez Uniwersytet Shaghai Jiao TOng, znalazły się tylko uniwersytety: Warszawski i Jagiellloński, i to dopiero w czwartej setce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Należy dokonać radykalnej zmiany. Uczlnie wyższe powinny byc przekształcane w fundacje, wzorem RFN czy USA. Powinny przestać byc urzędami centralnymi, rządzonymi przez korporacje wykładowców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zreformowane uczelnie powinny mieć rady powiernicze złożone z byłych absolwentów, uznanych autorytetów i naukowców, które powinny kierować tymi fundacjami, ustalać ich cele. Obecnie mamy do czynienia z upolitycznionymi instytucjami w których silną władzę i wpływy ma ich własna kadra naukowa. Przypomina to średniowieczne cechy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinny powstać takie organy uczelni jak rada powienicza, kolegium rektorskie, senat akademicki, rada pracownicza i samorząd studentów. To rada powiernicza uczelni powinna wybierać w konkursie rektora i władze uczelni, oceniać i rozliczać te władze. Obecnie nikt nie kontroluje i nie rozlicza rekatora. Nadzór właścicielksi nad uczelniami jest iluzją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rady powiernicze istnieją na uczelniach amerykańskich (board of trustees) a także w licznych krajach europejskich."W Austrii, Czechach, Holandii i Słowacji rada składa się tylko z zewnętrznych członków (tzn. nie ma w niej pracowników uczelni). W Danii, Irlandii, Włoszech i Szwecji większość członków rady pochodzi spoza uczelni. Na Litwie, w Portugalii, Słowenii i Norwegii rada składa się z równej liczby członków wewnętrznych i zewnętrznych."- za Forum Akademickie 2010/1/27&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie istnieje uprzywilejowana grupa uczelni państwowych, obfiucie korzystających z funduszy publicznych, która konkuruje z uczelniami prywatnymi finansującymi się z własnych środków. Pozycja uczleni państwowych i prywatnych powinna być zrównana.W roku akademickim 2012/2013 w Polsce działało 321 uczelni niepublicznych, prywatnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przykładem patologii jest przepis (art. 9) dający ministrowi prawo do określania nazw kierunków studiów oraz ich ramowych programów. Wytyczne ministra dowodzą że w polskiej tradycji naukowej określony przez ministra ramowy program studiów może nie mieć nic wspólnego, poza nazwą, z programem nauczania danej nauki na uniwersyteteach zagranicznych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ministrowie nie zwołują międzynarodowych konsyliów najlepszych specjalistów by określić nowoczesne programy ramowe danych kierunków. Rozporządzenia ministra krępują ręce awangardowym uczelniom starającym uczyć najnowszych trandów i nowinek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Polskie uczelnie były jednym z niewielu sektorów które nie zostały zrestrukturyzowane po upadku totalitaryzmu. Bank &amp;nbsp;Światowy oceniał je druzgocąco:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Zarządzanie w sektorze szkolnictwa wyższego jest raczej przestarzałe i świadczy, iż brak jest uznania dla wagi ustalania celów, wybierania priorytetów, tworzenia zachęt lub weryfikacji realizacji ustalonych celów. Najwyższe stanowiska w uczelniach (rektorzy, prorektorzy, dziekani) obejmowane są przez osoby z największym dorobkiem naukowym lub obsadzane przez grupy interesów. Nie jest zaś brane pod uwagę doświadczenie organizacyjne ani umiejętności z zakresu zarządzania. Osoby na najwyższe stanowiska wybierane są na stosunkowo krótkie kadencje (i mogą pełnić funkcję najwyżej dwie kadencje), co nie pomaga im w uzyskiwaniu odpowiedniego doświadczenia i umiejętności w zakresie zarządzania. Ustawa o szkolnictwie wyższym określa minimalne wymagania akademickie stawiane kandydatom na takie stanowiska, ale nie określa wymagań związanych z umiejętnością zarządzania. Rektorzy i dziekani są wybierani przez duże liczebnie organy, złożone z przedstawicieli pracowników naukowo-dydaktycznych i administracyjnych oraz studentów. Jak już podkreślono, zainteresowani partnerzy zewnętrzni, tacy jak pracodawcy lub samorządy lokalne, nie są reprezentowani w organach zarządzających uczelnią, z wyjątkiem wyższych szkół zawodowych. Senaty uczelni i rady wydziałów, podejmujące większość decyzji, często nie mają ani doświadczenia, ani odpowiedniego przygotowania do zajmowania się kwestiami zarządzania czy finansowania...” (Bank Światowy, Szkolnictwo wyższe w Polsce, Warszawa 2004, s. 29).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Upadłe ideologie polityczne w Polsce:  Socjalizm</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/upade-ideologie-polityczne-w-polsce_3.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:53:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-7921703287029145395</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
Jak informują stacje telewizyjne, w ostatnich wyborach lewica w Polsce odniosła najgorszy wynik wyborczy od 1930 roku. Zdobyto w sumie kilka procent głosów, możliwe że ok. 3,5 procenta. Nazwa "lewica" jest oczywiście terminem umownym, niemniej, faktem jest że owa "lewica" obumarła, z jej reprezentantami politycznymi mającymi marginalne poparcie wyborcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jan Hartman, polski profesor, wraz z 4 innymi reprezentantami środowisk akademickich wystosował apel o zjenoczenie sił lewicowych, który został zupełnie bez echa. Wyniki wyborów w komentarzach pro- lewicowych komentatorów to "katastrofa i najgorszy wynik lewicy w historii" - tak przynajmniej uważa socjolog Maciej Gdula, związany ze środowiskami socjalistycznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówił on w radiu Tok Fm: " To najgorszy historycznie wynik lewicy od 1930 roku, od wyborów brzeskich". Dodawał: "Zawsze lewica miała te 10 proc., nawet PZPR, kiedy ta partia startowała po 1989 roku, to Włodzimierz Cimoszewicz uzyskał ok. 10 procent ".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprzednio ta część sceny politycznej uzyskała najgorszy wynik w historii wyborów do Parlamentu Europejskiego. W wyborach roku 2011 także wskazywano na najgorsze wyniki w historii dla tej części sceny politycznej. W ostatnich wyborach do parlamentu lewica odnotowała najgorszy wynik w swojej historii od 1989 roku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem w nadchodzących wyborach ma powstać aż 5 różnych list lewicowych,w tym dwie Zjednoczone Lewice i partia Razem, która chce iść osobno. Osobno także staruje ruch sprawiedliwości społecznej Ikonowicza oraz Biało- Czerwoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle na nieboskłonie politycznym pojawiły się dwie "Zjednoczone Lewice". Jedna skupia Millera i Palikota, druga: Napieralskiego, RSS Piota Ikonowicza, oraz SdPL i PPS. Może to oznaczać problem dla wyborców przy urnach i dalszy spadek notowań ugrupowań lewicowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
SDPL apeluje: "Wzywamy Was Koleżanki i Koledzy z UP, Zielonych i SLD do wycofania z Państwowej Komisji Wyborczej złożonego, w reakcji na rejestrację naszego komitetu, zawiadomienia o utworzeniu komitetu o łudząco podobnej nazwie. Apelujemy do Was o honorową rywalizację w nadchodzących wyborach do Sejmu i Senatu." Istnieją więc dwie "Zjednoczone Lewice": jedna to Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni druga to SdPL, Polka Lewica oraz Wolności i Równość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Dzięki takm działaniom nikt nie dostanie się do Sejmu- popełniacie podobne błędy jak partie prawicowe kilkanaście lat temu"- grzmią w odpowiedzi krytycznie nastawieni internauci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Portal "Socjalizm Teraz" pisze o partiach socjalistycznych w przeszłości: "budowały domy kultury, przedszkola i organizowały warsztaty edukacyjne, tworzyły biblioteki, demonstrowały w lokalnych sprawach i protestowały wszędzie tam, gdzie działa się krzywda. Działacze byli natomiast aktywni = chodzili, załatwiali, pisali, występowali..." Dziś wg krytyków tego nie ma, partie skończyły na zainteresowaliu sprawami własnymi, a o wyborcach przypominają sobie przed wyborami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciąg dalszy tekstu nastąpi.&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>O upadku socjaldemokratów w Polsce</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/o-upadku-socjaldemokratow-w-polsce.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:52:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-4253754065220263251</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Dlaczego ruch socjaldemokratyczny w Polsce zanika? Czy winna jest masowa emigracja, której nie ujmują statystyki GUS opierające się na danych z rejestru PESEL? Emigranci opuszczając Polskę nie wymeldowują się, wobec czego GUS nadal zlicza byłych mieszkańców jako mieszkańców faktycznych. Miasta które "na papierz e" mają 120 tysięcy mieszkańców, w szarej rzeczywstości mogą mieć co najwyżej 80 tysięcy mieszkańców, zupełnie jak pobliske miasta po stronie byłego NRD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy niemal moi znajomi o lewicowych lub socjaldemokratycznych przekonaniach wyemigrowali z zachodniej Polski na zachód Europy. Z grona kilkuset takich osób z grona moich znajomych pozostało ich ledwie kilka. Reszta- rozsiała się po Europie: Irlandia, Holandia, Anglia, RFN, Norwegia. Wyborcy, nie mogąc głosować kartami do głosowania, zagłosowali własnymi nogami. Jeśli ktoś zapytałby mnie o powód porażki socjaldemokracji czy lewicy w Polsce jako ideologii, to wg mnie odpowiedź jest jedna: wyborcy z tej grupy najszybciej wyemigrowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przykład? Przed laty przed zielonogórską galerią sztuki współczesnej BWA na ławkach przesiadywały grypki młodzieży i młodych ludzi o dość progresywnych, niekonserwatywnych poglądach. Od paru lat to miejsce jest puste, choć ongiś nie można tam było znaleźć wolnego miejsca do siedzenia. Ta grupa społeczna niemalże w całości wyniosła się, zabierając także swoja kulturę, przekonania polityczne, ideologie. Miasto które ongiś miało liberalno- socjaldemokratyczny charakter, i było od dekad rządzone przez SLD, zmieniło się w miasto w którym SLD na już tylko 1 reprezentanta w radzie miejskiej. Dawna "Czerwona Góra", jak ją zwano, zmienia się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedyś w Polsce przedwojennej istniała socjaldemokracja. Jej los został przypieczętowany już w wyniku zamachu stanu z 1926 roku. Niedługo potem dokonano zatrzymania polityków socjalistycznych i socjaldemokratycznych, naruszając średniowieczne jeszcze polskie prawodawstwo z 1433 roku: „neminem captivabimus nisi iure victum” &amp;nbsp;(łac. nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego), co pokazuje tylko sedno systemu prawnego Polski w czasach reżimu sanacyjnego po zamachu stanu z roku 1926. System prawny II RP po zamachu stanu gwarantował mniej praw niż późne średniowiecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Socjaldemokracja później już tylko upadała, szczególnie jest demokratyczna częśc upadła w czasach gdy powstało kolonialne PRL w czasach dominacji imperium ZSSR. Jej lata świetności w Polsce przypadały na lata 90-te XX wieku, &amp;nbsp;kiedyto zaczęły jak grzyby po deszczu wyrastać grupy i ruchy polityczne nawołujące do trzeciej drogi, socjalliberalizmu. Tamte czasy jednak minęły. Socjaldemokracja jest dziś w Polsce dużo bardziej 'socjalna' niż w w latach kiedy święciła &amp;nbsp;tryumfy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Współcześnie socjaldemokraci postulują gospodarkę mieszaną państwowo- prywatną, broniącą rządowych świadczeń socjalnych. Wiele nowych partii i ruchów socjaldemokratycznych porzuciło tradycyjne cele sprawiedliwości społecznej na rzecz ochrony praw człowieka i środowiska, upodabiając się do ruchów proekologicznych. Tradycyjna socjaldemokracja i ruchy proekologiczne (np. Zielonych) zaczęły współpracować zarówno w rządach jak i w parlamentach, np. w Niemczech (koalicja rządowa zielono- czerwona), Szwecji czy w Norwegii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Partie socjaldemokratyczne zaczęły przegrywać w Europie (Niemcy- przegrana w 2005 roku, Wielka Brytania- 2010, Hiszpania- 2011). Ostatnie lata socjaldemokracji to przejście ku gospodarczemu centrum: w szczególności brytyjska Partia Pracy jest tutaj dobrym przykładem. Zmiana polityki gospodarczej miała na celu zmniejszenie regulacji rynku i prywatyzację niektórych spółek kontrolowanych przez rząd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkało się to z oporem i krytyką ze strony tradycjonalistów ruchu socjaldemokratycznego- zarzucono nawet zdradę zasad demokracji społecznej. Ruchy te wewnętrznie podzieliły się - powstały grupy zwolenników drogi ku gospodarczemu centrum, którzy twierdzili że jest to niezbedny ruch który może dostosować socjaldemokrację do realiów współczesności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brytyjska Partia Pracy, Socjaldemokratyczna Partia Niemiec- to partie efektywnie prowadzące politykę socjalliberalizmu. Jest to ruch w Polsce współczesnej nieobecny. Socjalliberalizm na "polskiej lewicy" nie istnieje niemalże.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielu teoretyków wypowiadało się na temat przyszłości socjademokracji. Ralf Dahrendorf zapowiadał już w czasach Margaret Thatcher zmierzch stulecia socjaldemokracji. Inny prominenny myśliciel Anthony Giddens uważa tradycyjny socjalizm za przestarzały, szczególnie też krytykował socjalizm państwowy, jako "już wymarły". Giddens twierdził że trzecia droga- mieszanka różnych recept gospodarczych- juz nie jest "socjalizmem rynkowym", uważał że nie ma już dalszego ciągu historii socjalizmu i z tą konstatacją historia tego ruchu sie po prostu kończy. Niemniej, wg niego owa nowatorska "trzecia droga" jest zbudowana na ruinach i dziedzictwie socjalizmu i jako taka jest jego historyczną kontynuacją i następstwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy socjaldemokracja w Polsce wróci? Śmiem wątpić. Jej wyborcy zagłosowali nogami, rozjeżdżając się po Europie. Pozostały osoby starsze, o bardziej konserwatywnym światopoglądzie. Coraz liczniejesze miasta przypominają np. Lubsko- trudno jest spotkać osoby młodsze wiekiem, populacja przeszła przeobrażenia demograficzne w wyniku masowej emigracji. Jaka będzie przyszłość socjaldemokracji w III RP, pokaże czas.&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>SLD odchodzi w przeszłość?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/sld-odchodzi-w-przeszosc.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:49:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-6554486144341884651</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
SLD zdecydowanie odchodzi w przeszłość, choć w ostatnich sondażach miał już 4 % poparcia. Jak informuje portal Trybuna.eu, partia ta poszukuje kredytu w bankach na sfinansowanie bieżącej działalności tej partii. Jak na razie, 3 z 4 banków odmówiły udzielenia pożyczki w wysokości 1 mln PLN, partia zaś czeka na decyzję 4 banku. Każda rada wojewódzka ma już mieć tylko jednego pracownika za 2,5 tys. PLN brutto na miesiąc. Luksusy takie jak samochód osobowy dla wojewódzkiego barona powoli odchodzą w przeszłość. Zaś terenowe siedziby partii mają stanowiśc zastaw pod kredyt na kolejną kampanię wyborczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Partia SLD zbyt powoli ścina rozbuchane koszty z czasów kiedy była formacją parlamentarną. Cięcia wydatków odbywają się zbyt późno, pojawiają się plotki o odpływie praktyczne wszystkich polityków SLD w warszawskiej dzielnicy Bielany. Tworzą się nowe alternatywy polityczne dla SLD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na łamach Liberte mocno sktytykował SLD pan Jacek Bartyzel. Pisze on:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Włodzimierz Czarzasty po wyborze zaczął przekonywać, że „SLD nie wyprowadził sztandaru i go nie wyprowadzi”. Przypomniał też kilka zgranych haseł ideologicznych, którymi pewnie mógłby się licytować z PiSem na populizm i socjalizm, choćby postulując wyższe podatki dla lepiej zarabiających. Licytacja z PiSem na absurdalne pomysły zresztą nie dziwi – nowy szef &amp;nbsp;SLD pochwalił przecież pomysł 500 zł na dziecko czy wprowadzenie podatku bankowego. Wymienił również wprawdzie parę bardziej racjonalnych, choć zupełnie niekonkretnych haseł o Europie czy ładzie konstytucyjnym – nie dowiedzieliśmy się jednak dlaczego akurat SLD miałoby być rzeczywistym i wiarygodnym ich obrońcą, skoro tak znaczną część ideologii PiS SLD przyjęło jako własną. Wreszcie padło hasło, chyba zaklinające rzeczywistość, że „lewica jest alternatywą na polskiej scenie politycznej” – jeśli tak, coraz mniej osób choćby samo istnienie tej alternatywy dostrzega. (....)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Włodzimierz Czarzasty swoim życiorysem gwarantuje, że SLD – póki istnieje – będzie się odwoływać do dawnych sentymentów i „utraconej potęgi”. Jest, i długo był, postacią głównego nurtu w swoim środowisku. Za komuny działał w PZPR i ZSP, po upadku komunizmu odnalazł się w SLD, gdzie powoli, od lat, piął się coraz wyżej w hierarchii. Niewątpliwym sukcesem było dla niego przewodniczenie od 2006 r. Stowarzyszeniu Ordynacka. W znacznie bardziej krytycznym kontekście natomiast zapisał się w świadomości publicznej kilka lat wcześniej w związku z aferą Rywina, choć zarzutów żadnych nie usłyszał. Jest postacią niewątpliwie znaną, dziś pewnie o znacznie korzystniejszym wizerunku medialnym niż -naście lat temu, ale o predyspozycje do bycia liderem posądzić go trudno. Mandat ma raczej słaby (dopiero druga tura wyborów przewodniczącego przyniosła rozstrzygnięcie), choć naturalnych i zaciekłych wrogów pewnie nie tak wielu w sytuacji, gdy nie ma o co walczyć."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
wg http://bartyzel.liberte.pl/tak-panowie-schetyna-i-czarzasty-zostaliscie-syndykami/&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Na lewicy coraz ciaśniej</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/na-lewicy-coraz-ciasniej.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:48:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-2795136388440520990</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
SLD właśnie się rozpada, i trwa wysyp nowych formacji politycznych na lewicy. Powstała na przykład inicjatywa normalna.pl, a sama strona internetowa tego ruchu zebrała już 30 tysięcy odwiedzających, jak deklarują twórcy tego ruchu, m.in. Armand Ryfiński (por. http://www.normalna.pl/nasze-motto.html )&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W lutym i marcu ma zostać szerzej ogłoszona nowa inicjatywa- chyba lewicowa- zawiązana przez samorządowców, osoby występujące z SLD jak i zupełnie nowe osoby. Do tej pory z SLD wystąpił np. Tomasz Lewandowski, szef poznańskiego SLD, deklarując udział w tworzeniu nowej partii politycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na lewicy robi się coraz ciaśniej- i tym gorzej dla SLD. Nowopowstały ruch może sporo namieszać i przekreślić szanse SLD na powrót do parlamentu.&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Jak pomóc start-upom?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/jak-pomoc-start-upom.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:16:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-7367502328838515347</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Politycy mogliby pomóc młodym, nowym przedsiębiorcom wystartować ich biznesy. Jak zreformować powstawanie i finansowanie start-upów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś żadna osoba przy zdrowych zmysłach nie zakłada biznesu w Polsce. W przypadku porażku poniesie ogromne koszty. Ktoś przecież musi opłacić jej ubezpieczenie w ZUS- zdrowotne, społeczne etc. Jeśli w Polsce założymy spółkę z o.o., potrzebujemy nie tylko kapitału na start, ale także sporego kapitału na pokrycie ZUS w czasie gdy nie będziemy zarabiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedsiębiorcy zakładający swoje spółki z o.o. mogliby być początkowo zwolnieni z ZUS. Mogliby rozliczać się nie na pełnej, ale na uproszczonej księgowości. Mogliby być zwolnieni do jakiejś kwoty z płacenia podatków, mieć ulgę podatkową. Mogliby nie stosować pieczątek, symbolu XIX wieku które nadal są wymagane przez polską biurokrację. &lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Gdybym był premierem, postawiłbym na referenda</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/gdybym-by-premierem-postawibym-na.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:15:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-4410488167482794847</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Nie planuję zajęcia się polityką- jednak do podjęcia tematu namówił mnie Robert Gwiazdowski, publikując materiał pt. "Gdybym był premierem".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zajmowałbym się sprawami obyczajowymi, oświadczyłbym po prostu iż wprowadzono instytucję referendów aby ludzie mogli sami ustalić prawdoawstwo obyczajowe. Ani myśle wtrącać się w sprawy tego typu, poza tym że jestem przekonany że o tych sprawach powinni rozstrzygnąć sami obywatele, jak w szanujących &amp;nbsp;się demokracjach.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Prawica utrzyma pełnię władzy do 2023 roku</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/prawica-utrzyma-penie-wadzy-do-2023-roku.html</link><category>debata</category><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 05:14:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-5961327378565077321</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
Być może to były najważniejsze polskie wybory parlamentarne od 1945 roku. Po raz pierwszy Rzeczpospolita Polska ma Sejm bez postkomunistów. Jedno jest pewne- obecny niebyt lewicy w Sejmie (zarówno tej zjednoczonej, jak i partii Razem) nie sprawi, że formacje lewicowe wrócą do władzy przed 2013 rokiem. Najprawdopodobniej około 2019 roku, w czasie kolejnych wyborów, w Sejmie pojawi się jakaś nowa, mała partia lewicowa. Być może będzie to partia Razem, być może inna, nowa formacja lewicowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale - startując od zera, formacje te mogą nie mieć żadnych szans na przebicie się i podobnie jak partia Razem, mogą być uraczone zaledwie 8 sekundami czasu antenowego w "publicznej" telewizji państwowej. Lata rządów prawicowych partii mogą spowodować że o partiach lewicowych w ogóle nie będzie się wspominać w mediach, po latach rządów prawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawica ma więc przed sobą co najmniej 8 lat pełni rządów. Być może zmieniać się będą partie prawicowe u władzy, ale lewica nieprędko wróci do rządów. Może minąć nawet 12 lat, nim to nastapi...&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Rynek pocztowy w Polsce nadal zamknięty dla konkurencji</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/rynek-pocztowy-w-polsce-nadal-zamkniety.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 04:18:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-7540181786874093535</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Rynek poczty w Polsce potrzebuje nowego otwarcia na konkurencję. Tak samo jak w USA czy Nowej Zelandii, konkurencja poczt powinna trafić "pod strzechy". Nadal na ulicach nie widać skrzynek pocztowych innych operatorów pocztowych. Nie działają lokalne poczty miejskie czy regionalne, choć można takie firmy spotkać w RFN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lokalne poczty w innych krajach mają swoje znaczki pocztowe- czasem bradzo ładne, swoje skrzynki i placówki pocztowe. W Polsce- tylko w nielicznych miejscach nadamy list pocztowy za pomocą innego operatora niż Poczta Polska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To powinno się zmienić. Konkurencja na rynku poczty powinna przybrać charakter znany z Nowej Zelandii, gdzie na ulicach stoją skrzynki pocztowe różnych operatorów poczt- obok siebie. W Polsce nadal brak jest skrzynek pocztowych różnych operatorów, a w konkurencyjnych "pocztach" można co najwyżej odebrac przesyłkę pocztową z sądu, ale już- nie można nadać zwykłego listu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Polsce poczta państwowa bardzo podupadła. Placówek pocztowych jest coraz mniej. Nadal nieobecne są automaty do sprzedaży znaczków pocztowych znane z ulic RFN. Szansą na ożywienie poczty papierowej w Polsce jest większe otwarcie rynku dla konkurencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinno się dażyć do wyrównania szans innych operatorów pocztowych w starciu z Pocztą Polską. Tak samo jak w USA, i w Polsce operatorzy pocztowi powinni móc przekazywac sobie korespondencję pocztową, kierowaną w regiony kraju których dany, zwykle mniejszy operator- nie obsługuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocza ma ogromny monopol. Rząd dodatkowo stworzył instytucję "operatora wyznaczonego", który ma de facto prawa monopolu. Co więcej, niedawno ogłoszony przetarg na tzw. operatora wyznaczonego preferuje w swoich warunkach Pocztę Polską. Zdaniem konkurentów monopolisty Poczta Polska, oznacza to że utrzymanie monopoli Poczty Polskiej będzie kosztować dziesiątki miliardów złotych przez najbliższe 10 lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczta Polska jest nieuczciwie dotowana przez rząd poprzez zwolnienia w podatku VAT na kwotę 700 mln PLN. &amp;nbsp;Prezes konkurencyjnej firmy PGP zarzuca że pośrednie koszty pocztowego monopolu sięgają kwoty 2 miliardów PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki konkurencji na rynku poczty same instytutucje publiczne zaoszczędziły wg szacunków firmy InPost aż 30 mln PLN. Tylko sądy i prokuratury w dwuletnim przetargu na obsługe korespondencji zaoszczędziły ponad 80 mln PLN. O tyle niższa od oferty Poczty Polskiej była oferta pocztowej konkurencji.&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>Jaka przyszłość Platformy Obywatelskiej?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/jaka-przyszosc-platformy-obywatelskiej.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 04:00:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-7500514743197291984</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Z racji dziennikarskiego hobby w poszukiwaniu informacji przeczesuję ogromną ilość źródeł. W natłoku informacji wiele ciekawych opinii ginie, a niesłusznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ultrakonserwatywnym portalu "Fronda" zamieszczono przedruk opinii bloggera Matka Kurka, twierdzącego że PO już nigdy nie wróci do władzy. "Poczynając od pierwszych formacji zasiadających w sejmie, takich jak KPN, przez AWS, UW, aż po SLD. Po kompromitacji w sprawowaniu rządów, nie powstał z martwych SLD, umarł AWS i w identycznych okolicznościach padła Unia Wolności." Blogger dodaje: "Nie jest żadną tajemnicą, jakim głębokim poważaniem darzę Platformę, ale tu nie chodzi o złośliwości, czy brak sympatii, tutaj rzeczywistość skrzeczy."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli spojrzymy uważnie na wykres przedstawiający polityczne wybory Polaków w ostatnich 2 dekadach, zauważymy pewną prawidłowość potwierdzającą słowa bloggera nieprzychylnego partii PO. Otóż, partie wcześniej rządzące, zwykle później schodziły ze sceny, nie utrzymywały się zbyt długo po przegranej. Tylko SLD udało się odwrócić ten trend dzięki koalicji Lewica i Demokraci, dzięki czemu lekko wzbito się ponad smutny polski trend.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako statystyk z zawodu (pracowałem w zawodzie statystyka, ucząc statystyki studentów jako doktorant na uczelni) nie wierzę w wielkie prawdopodobieństwo że PO akurat przełamie statystycznie najprawdopodobniejszy swój los. Partię czeka stagnacja i powolny spadek notowań w kolejnych wyborach. Szanse na podbicie notowań widzę w szerokich koalicjach w styku "Lewicy i Demokratów", co przecież pomogło SLD w przełamaniu schyłkowego trendu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej, regułą dotychczasowej polskiej polityki po 1989 roku był schyłkowy trend rządzących obozów politycznych które przegrały wybory. Takie są fakty, choć- próba na jakiej opierają się moje dociekania, jest niewielka. Niemniej, mogę, jako statystyk, z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć co czeka PO. Będzie to stagnacja i powolny schyłek, chyba że partia podejmie działania w celu tworzenia szerokiej koalicji i otworzy się na inne środowiska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Literatura:&lt;br /&gt;
http://www.fronda.pl/a/matka-kurka-zabawny-pogrzeb-grzegorza-schetyny,64783.html&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>W Polsce może się pogorszyć</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/w-polsce-moze-sie-pogorszyc.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 02:33:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-2260685114053874416</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Rząd Prawa i Sprawiedliwości może mieć kolejny twardy orzech do zgryzienia. Oto wielkimi krokami nadchodzi kolejny kryzys finansowy. Kryzysy występuja cylicznie, i właśnie trwa nerwowe oczekiwanie na moment, w którym uderzy kolejny kryzys.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kilku lat abonuję różne serwisy piszące o amerykańskiej giełdzie. Niektóre z nich od roku już wieszczą nadchodzące załamanie, które swoim impetem ma szansę przyćmić załamanie finansowe z 2008 roku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Polska tradycyjnie pozostanie zieloną wyspą. Nie, nie dlatego, że kryzys nas ominie, ale dlatego że i polskie statystyki, publiczne dane statystyczne sa przygotowywane w greckim stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Polski urząd statystyczny jest zależny od rządu tak samo mocno jak od rządu zależny jest rzecznik tego rządu. Nie można liczyć na wiarygodne dane gospodarcze z GUS. W czasie poprzedniego kryzysu dane GUS były zaburzone, analitycy pisali o zastanawiających zmianach w metodologii i we wskaźnikach sezonowych jakie użyto do przeprowadzenia analiz. Istnieje wiele dowodów na to, że polskie dane statystyczne mają wiarygodność taką, jak greckie statystyki przed kryzysem gospodarczym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejny kryzys w Polsce może zmienić układ sił politycznych w sposób bardzo mało przewidywalny. Mogą dojść do głosu ruchy mocno, a nawet jeszcze bardziej radykalne. Mogą dojść do głosu siły polityczne które teraz dopiero znalazły się w parlamencie po raz pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Europie na kanwie kryzysu gospodarczego lat 30-tych do władzy doszli faszyści i narodowi socjaliści. W Polsce mogą się powtórzyć różne czarne scenariusze wydarzeń, i sytuacja polityczna może się jeszcze zdecydowanie pogorszyć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>Co może się wydarzyć w Polsce w 2016 roku?</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/co-moze-sie-wydarzyc-w-polsce-w-2016.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Thu, 3 Mar 2016 02:31:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-6171421198355195699</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Próbując opisać perspektywy gospodarki polskiej w 2016 roku warto się oprzeć o podobne przykłady z innych krajów. Podobny zwrot polityczny jak w Polsce, miał już miejsce na Węgrzech, co wzbudziło liczne nadzieje części polskich publicystów na podobny obrót spraw politycznych w Polsce. Tak też się stało, od ponad 100 dni Polska ma nowy rząd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Porównując polską gospodarkę i węgierską warto wspomnieć o kryzysie w jakim znalazła się węgierska gospodarka po rozpoczęciu gorączkowych reform przez nowy rząd węgierski, do złudzenia przypominających pospieszne reformy polskiego rządu. Na Węgrzech znacząco zmieniono konstytucję kraju i takie same plany mają rządzący w Warszawie. Do zmiany konstytucji w Polsce może dojść znienacka, na przykład w nocy, podczas nieobecności posłów opozycji. Przypuszczalnie do zmiany konstytucji w Polsce dojdzie w 2016 roku. Podobnie jak konstytucja Węgier, polska konstytucja może także w jej nowej wersji już nie zawierać systemu checks and balances (wag i przeciwwag) zapobiegających dyktaturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może zostac uchwalona znienacka, bez przejrzystości, bez ducha kompromisu i bez pluralistycznej debaty, i byc przedmiotem wielotysięcznych protestów niezadowolonych z takiego obrotu sprawy obywateli. Nowa polska konstytucja, wzorem węgierskiej, może także ograniczać wolnośc wyznawania różnych religii, i uprzywilejować określone wyznanie. Może także ograniczyć w prawach Trybunał Kostytucyjny, określając na przykład że ustawa która została przyjęta określoną większością głosów nie może być przez taki trybunał podważona i uznana za sprzeczną z konstytucją. Nowa ustawa zasadnicza może w ogóle uczynić z trybunału konstytucyjnego jedynie ozdobę i pusty szyld, a nie miejsce na obronę naruszanych praw obywateli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przypadku Węgier doszło do sporych perturbacji gospodarczych. W przypadku Polski sprawę pogarsza fakt że Polska od lat jest producentem zuełnie nierealnych, bardziej cudownych od cudów statystyki greckiej, wyników ekonomicznych. Polski GUS może się okazać znacznie więszym bajkopisarzem cudów na zlecenia kolejnych rządów, niż grecki Elstat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gospodarka Węgier wykazywała oznaki ożywienia w 2011 roku wraz ze spadkiem stawek podatkowych i umiarkowany wzrost PKB o 1,7 proc. [43]&lt;br /&gt;
Od listopada 2011 roku do stycznia 2012 roku, wszystkie trzy główne agencje ratingowe obniżyły dług węgierski do nieinwestycyjnego papieru spekulacyjnego, powszechnie zwanego junk status- "stan śmieci". [44] [45] [46] W części jest to z powodu zmian politycznych tworzących wątpliwości o niezależność Narodowego Banku Węgier. [44] [45]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso napisał do premiera Viktora Orbána stwierdzając, że nowe regulacje Banku Centralnego, pozwalając na interwencje polityczne, "poważnie zaszkodzi" interesy Węgier, co powoduje odroczenie rozmów w sprawie pakietu pomocy finansowej. Orbán odpowiedział "Jeśli nie dojdą do porozumienia, będziemy jeszcze stać na własnych nogach." [41]&lt;br /&gt;
Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Rep. Węgier w dniu 17 stycznia 2012. Procedury dotyczą prawa banku centralnego Węgier, wieku emerytalnego dla sędziów i prokuratorów oraz odpowiednio niezależność urzędu ochrony danych. [47] [48] Dzień później Orbán wskazał w liście jego gotowość do znalezienia rozwiązań problemów poruszanych w ramach postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom. [49] W dniu 18 stycznia wziął udział w sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, który również zajmował się przypadkiem Węgier. Powiedział, że "Węgry zostały odnowione i zreorganizowane w ramach europejskich zasad". Powiedział też, że problemy poruszone przez Unię Europejską mogą zostać rozwiązane "łatwo, prosto i bardzo szybko". Dodał, że żaden z zarzutów KE nie odnosił się do nowej konstytucji Węgier. [50] [51]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacją z Węgier która może się powtórzyć w Polsce, jest bankructwo państwowych linii lotniczych. Podróże lotnicze są ściśle powiązane ze stanem gospodarki i nagły kryzys doprowadza linie lotncze do problemów. Nagły kryzys finansowy w Polsce może być zabójczy dla linii lotniczych LOT, które najbardziej są związane z rynkiem przewozów lotniczych w Warszawie, będąc wręcz przezywane Warsaw Airlines.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Linie lotnicze Malev tak samo jak polskie linie lotnicze LOT miały liczne trudności finansowe i przeżywały długie okresy w trakcie których przynosiły ogromne straty. O ile sytuacja LOT w mediach opisywana jest jako lepsza niż sytuacja &amp;nbsp;węgierskich linii lotniczych przed ich upadkiem, o tyle wszystko ma jeszcze szansę się zmienić. Nowa władza może zechcieć przejąć te linie lotnicze pod swoją kontrolę, a wówczas radykalnie może się zmienić sytuacja w tej spółce. LOT ma szansę zbankrutować podobnie jak węgierskie linie lotnicze Malev, zwłaszcza że Polska ma długą historię upadków linii lotniczych. Polska jest po prostu krajem w którym przeżywa statystycznie to ujmując- bardzo niewiele linii lotniczych. Nie jesteśmy jako kraj przyjaźni dla branży lotniczych przewozów pasażerskich, w Polsce zresztą zamknięto ponad połowę portów lotniczych po 1945 roku (ostatnio zamknięto porty lotnicze w Koszalinie czy w Słupsku). Do listy upadłych linii lotniczych za nowych rządów ma szansę dołączyć LOT.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>Symboliczny koniec postkomunistycznej lewicy</title><link>http://www.tvekonomiczna.zielonogorska.pl/2016/03/symboliczny-koniec-postkomunistycznej.html</link><category>publicystyka</category><author>noreply@blogger.com (Adam Phoo)</author><pubDate>Wed, 2 Mar 2016 09:39:00 -0800</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-7998171564348386328.post-3887228754316823973</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
Osinowy kołek w serce postkomunistów został wbity. Ojcobójcą miał być Adrian Zandberg. Upadek starego postokomunistycznego urgrupowania wywołał pustkę i brak akcentów lewicowych w &amp;nbsp;Sejmie i Senacie, w którym pojawiło się zaledwie dwóch parlamentarzystów kojarzonych z lewicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W 2011 roku SLD zdobyło 8,24% głosów natomiast Ruch Janusza Palikota 10,02%. Razem to daje 2 milony 641 tysięcy 118 głosów. Co się stało z tymi wyborcami? Część wyemigrowała, część zagłosowała na inne partie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Irlandii jest mało partii lewicowych, ale są silne. Większości wyborców wystarczają partie prawicowe i centroprawicowe. W Polsce dziura po "lewicy" może zostać szybko zapełniona już istniejącymi urgupowaniami, które mogą wzmonicnić lewicowe frakcje lub skrzydła, aby przejąc porzucony przez lewicę elektorat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
11 - 10 % głosów oddanych na lewicę to zbyt mało by na rynku politycznym mogły się utrzymać dwie formacje lewicowe.&lt;br /&gt;
W Irlandii partia socjalistyczna ma tylko 2 członków tamtejszego Dail, czyli Sejmu. Inna lewicowa partia "Poeple before Profit" ma ich także 2. Tamtejsza Partia Pracy ma jednak aż 22 % miejsc w parlamencie, będąc 2. siłą polityczną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Polsce doszło do histoczycnego przełomu, momentu dziejowego. Oznacza to że pojawiło się miejsce na mapie politycznej na nowe, silne formacje lewicowe i projekty centro- lewicowe. Szczególnie flanka centro- lewicowa pozostała pusta. Na falnce radykalnie lewicowej już rozgościłą się Partia Razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leszek Miller, polityk 69- letni, obiecuje nie ubiegać się o przywóztwo w partii. Ale SLD to także stare pokolenie polityków pokroju Bogusława Liberadzkiego w zarządzie partii. Młodych jest w tym ruchu niewielu. SLD czeka powyborcza rozsypka?&lt;/div&gt;
</description><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item></channel></rss>