<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title></title>
	<atom:link href="https://bynajmniej.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bynajmniej.pl/</link>
	<description>Paweł (nie) pisze o internetach</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Jun 2025 22:15:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/cropped-ChatGPT-Image-Apr-7-2025-08_52_30-AM-32x32.png</url>
	<title></title>
	<link>https://bynajmniej.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>SEO bez kliknięć? Feed‑first internet, AI‑klienci i koniec ery klasycznych stron</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/seo-bez-klikniec/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/seo-bez-klikniec/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 May 2025 22:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bynajmniej.pl/?p=1636</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co się dzieje z ruchem? Jeszcze kilka lat temu walczyliśmy o każde kliknięcie w wynikach wyszukiwania. Dziś bite trzy czwarte wszystkich zapytań w Google kończy się bez przejścia na stronę. Dlaczego? Bo wyszukiwarka (a coraz częściej – duży model językowy) serwuje odpowiedź natychmiast, zanim użytkownik w ogóle pomyśli o klikaniu.&#160;Cloudflare policzył nawet, że Google „skanuje” sześć [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/seo-bez-klikniec/">SEO bez kliknięć? Feed‑first internet, AI‑klienci i koniec ery klasycznych stron</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h3 class="wp-block-heading">Co się dzieje z ruchem?</h3>



<p>Jeszcze kilka lat temu walczyliśmy o każde kliknięcie w wynikach wyszukiwania. Dziś bite trzy czwarte wszystkich zapytań w Google kończy się bez przejścia na stronę. Dlaczego? Bo wyszukiwarka (a coraz częściej – duży model językowy) serwuje odpowiedź natychmiast, zanim użytkownik w ogóle pomyśli o klikaniu.&nbsp;Cloudflare policzył nawet, że Google „skanuje” sześć Twoich podstron, zanim&nbsp;odesłał&nbsp;jednego użytkownika. W świecie modeli AI ta proporcja bywa nawet 6000 : 1.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zero‑click to nie anomalia – to nowy standard</h2>



<p>Zero‑click nie jest&nbsp;„bugiem algorytmu”. To skutek strategicznej zmiany: platformy chcą zatrzymywać użytkownika u&nbsp;siebie jak najdłużej. Featured Snippety, AI Overviews, podsumowania z ChatGPT – wszystko prowadzi&nbsp;do jednego: konsumowania treści <strong>bez</strong> opuszczania platformy. Jeśli całe Twoje SEO opiera się na ruchu z SERP‑ów, gra staje się coraz trudniejsza.</p>



<p></p>



<h2 class="wp-block-heading">Feed‑first internet – liczą się dane, nie design</h2>



<p>W świecie, w którym odpowiedź generuje AI, <strong>model musi zrozumieć Twoje dane bez oglądania strony</strong>. Dlatego coraz ważniejsze są feedy produktowe, schema.org i JSON‑LD.&nbsp;Wyobraź sobie swój sklep jak restaurację: dawniej zachęcałeś&nbsp;wystrojem i&nbsp;muzyką. Dziś klient zamawia przez Uber&nbsp;Eats.&nbsp;Jeżeli Twoje „menu” (API) nie jest podłączone&nbsp;– nie&nbsp;istniejesz.</p>



<p><strong>Co trzeba mieć w feedzie?</strong>&nbsp;</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>unikalny identyfikator (GTIN/SKU),&nbsp;</li>



<li>szczegółowe atrybuty (rozmiar, kolor, moc, skład),&nbsp;</li>



<li>aktualną dostępność i cenę,&nbsp;</li>



<li>powiązanie&nbsp;z kategorią zrozumiałą dla modeli (kemping &gt; śpiwory &gt; puchowe).&nbsp;</li>
</ul>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Headless &amp; API – kuchnia, nie kelner</h2>



<p>Tradycyjny CMS serwuje treść w ścisłym szablonie wizualnym. Headless oddziela „kuchnię” (zarządzanie treścią) od „sali” (front‑endu). Dzięki temu <strong>ten sam artykuł</strong> może trafić&nbsp;jednocześnie na stronę, do aplikacji mobilnej, na smartwatcha – i&nbsp;do modelu AI korzystającego z&nbsp;Twojego API.</p>



<p>Trzy filary dobrego headlessu:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>Źródło prawdy w backendzie Jedno repozytorium treści dla wszystkich kanałów.</li>



<li>API opisane jak kontrakt Jasna dokumentacja, wersjonowanie, limity i formaty zgodne ze&nbsp;standardami.</li>



<li>Metadane bogatsze niż treść Kategorie, typy, relacje, powiązane produkty.&nbsp;Model nie domyśla się – model wie albo pomija.</li>
</ol>



<p>Przykład z rynku? <strong>Visa Intelligent Commerce</strong> – środowisko, w którym agent AI nie tylko wyszukuje, ale i&nbsp;dokonuje transakcji w czyimś imieniu. W&nbsp;takim układzie prawdziwym klientem Twojego sklepu jest parser, nie człowiek.</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Visa Product Drop 2025: Meet Visa Intelligent Commerce" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/Lwl5wDJC7M8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">SEO dla AI &#8211; jak przekonać robota, żeby wybrał Twój produkt?</h2>



<h3 class="wp-block-heading">a) Pełne, precyzyjne dane</h3>



<p>Model nie „klika w galerię”. Potrzebuje jasnych pól: model, waga, materiał, kompatybilność, cena, stan magazynowy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">b) Dane strukturalne jako alfabet</h3>



<p>Schema.org, JSON‑LD, pliki&nbsp;CSV czy XML z&nbsp;pełnymi feedami – to litery, z&nbsp;których LLM składa odpowiedź. Im czytelniej –&nbsp;tym większa szansa, że w ogóle&nbsp;Cię przeczyta.</p>



<h3 class="wp-block-heading">c) E‑E‑A‑T dla modeli</h3>



<p>Autorytet marki nie&nbsp;znika – zmienia tylko odbiorcę.&nbsp;Model ufa encjom znanym i&nbsp;spójnym w&nbsp;różnych źródłach: od recenzji po profile firmowe.</p>



<h3 class="wp-block-heading">d) Długi ogon intencji</h3>



<p>Algorytmy odpowiadają na bardzo precyzyjne pytania. Zadbanie, by feed zawierał „ekspres do kawy z&nbsp;automatycznym spieniaczem do 1000&nbsp;zł” zamiast „ekspres do kawy” to dziś podstawa.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">5. Plan minimum na 2025&nbsp;r.</h2>



<figure class="wp-block-table"><table class="has-fixed-layout"><thead><tr><th>Obszar</th><th>Krok 1</th><th>Krok 2</th></tr></thead><tbody><tr><td><strong>Biznes / e‑commerce</strong></td><td>Audyt: jakie feedy publikuję?</td><td>Dodać brakujące atrybuty, identyfikatory, dostępność w czasie rzeczywistym.</td></tr><tr><td><strong>SEO / marketing</strong></td><td>Wdrożyć pełne dane strukturalne dla kluczowych stron i&nbsp;produktów.</td><td>Utworzyć sekcję FAQ i&nbsp;porównania w formie tabel (czytelne dla modeli).</td></tr><tr><td><strong>Content</strong></td><td>Dostarczyć unikalne badania/liczby, których AI nie wymyśli z&nbsp;publicznych źródeł.</td><td>Formatyzować akapity tak, by każdy mógł być zacytowany jako snippet.</td></tr><tr><td><strong>Dev / produkt</strong></td><td>Przenieść treść do headless CMS lub&nbsp;udostępnić w&nbsp;JSON.</td><td>Zabezpieczyć i&nbsp;udokumentować API dla partnerów i modeli AI.</td></tr></tbody></table></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Koniec kliknięcia ≠ koniec SEO</h2>



<p>Kliknięcie staje się rzadką walutą, bo pierwszym konsumentem Twojej treści jest <strong>model z&nbsp;promptem</strong>. Możesz się na to obrazić – albo sprawić, by to właśnie Twój feed był dla niego pierwszym wyborem.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><strong>Nowa mantra</strong><br><em>Nie pytaj: „Na którym miejscu jestem w&nbsp;Google?”.</em><br><em>Pytaj: „Czy moje dane są pierwszym wyborem dla AI?”</em></p>
</blockquote>



<p>Masz inną perspektywę? Podziel się w komentarzu lub&nbsp;na LinkedIn – dyskusja dopiero się zaczyna.</p>



<p></p>



<p class="has-medium-font-size">źródła:</p>



<p class="has-medium-font-size"><a href="https://searchengineland.com/ai-killing-web-business-model-455157">https://searchengineland.com/ai-killing-web-business-model-455157</a></p>



<p></p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/seo-bez-klikniec/">SEO bez kliknięć? Feed‑first internet, AI‑klienci i koniec ery klasycznych stron</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/seo-bez-klikniec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czym naprawdę zajmuje się specjalista SEO?</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/czym-naprawde-zajmuje-sie-specjalista-seo/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/czym-naprawde-zajmuje-sie-specjalista-seo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł AI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2025 12:06:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bynajmniej.pl/?p=1508</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu wrzuciłem na LinkedIna żartobliwą grafikę pokazującą, jak AI wpływa na różne zawody w digitalu. Wśród komentarzy pojawiła się sugestia, że praca eksperta SEO jest łatwiejsza do zastąpienia przez AI niż praca programisty. Że programiści – nawet wspierani przez sztuczną inteligencję – będą nadal tworzyć nowe technologie i rozwiązania, a ekspert SEO… cóż, [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/czym-naprawde-zajmuje-sie-specjalista-seo/">Czym naprawdę zajmuje się specjalista SEO?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jakiś czas temu wrzuciłem na LinkedIna żartobliwą grafikę pokazującą, jak AI wpływa na różne zawody w digitalu. Wśród komentarzy pojawiła się sugestia, że praca eksperta SEO jest łatwiejsza do zastąpienia przez AI niż praca programisty. Że programiści – nawet wspierani przez sztuczną inteligencję – będą nadal tworzyć nowe technologie i rozwiązania, a ekspert SEO… cóż, jego zadania to podobno prostszy temat.<br></p>



<p>Odpisałem wtedy, że grafika przedstawia <strong>timeline</strong>, nie poziom trudności czy zastępowalności. Dodałem też, że <strong>mam sporo do powiedzenia, jeśli chodzi o to, co naprawdę robi SEOwiec i dlaczego AI (jeszcze) nie jest w stanie go zastąpić</strong>.</p>



<p>Ten tekst to rozwinięcie tej myśli.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co faktycznie robi SEOwiec?</h2>



<p>SEOwiec nie robi „<strong>po prostu SEO</strong>”. To ciągłe przełączanie trybów: raz logi serwera, raz analiza konkurencji, raz content plan na trzy miesiące, raz rozmowa z devami o tym, że te filtry to tak nie bardzo dobry pomysł. Nie ma jednej checklisty, bo ta robota jest jak system naczyń połączonych – wszystko wpływa na wszystko.</p>



<p>To praca <strong>multimodalna</strong>, gdzie w jeden dzień jesteś analitykiem, strategiem, konsultantem i tłumaczem między technologią a biznesem. I musisz wiedzieć, kiedy który tryb odpalić. <strong>To też inny <em>rodzaj</em> złożoności niż w programowaniu – zamiast budować systemy od zera w oparciu o logikę, SEO często polega na interpretacji, integracji i wpływaniu na wiele dynamicznych, zewnętrznych &#8222;czarnych skrzynek&#8221; naraz</strong>: algorytmy Google, zachowania użytkowników, ruchy konkurencji i technologię samej strony.</p>



<p>Poniżej: jak naprawdę wygląda ta robota, rozbita na konkretne obszary.</p>



<h3 class="wp-block-heading">1. Audyt techniczny</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Analiza logów serwera – <strong>nie tylko raport 'co&#8217;, ale przede wszystkim 'dlaczego&#8217; Googlebot się tak porusza?</strong> Co indeksuje, co ignoruje, <strong>gdzie marnuje budżet crawlera (kluczowy dla dużych serwisów)?</strong></li>



<li>Weryfikacja pliku robots.txt i sitemap.xml – czy nie blokujemy lub nie sugerujemy błędnych adresów?</li>



<li>Sprawdzenie <strong>poprawności i strategicznego wykorzystania</strong> struktury nagłówków, meta tagów, canonicali i hreflangów (kluczowe dla komunikacji z Google, unikania problemów z duplikacją i kierowania na właściwe rynki).</li>



<li><code>Identyfikacja i proponowanie rozwiązań dla duplikatów treści (również technicznych – np. filtrowanie, paginacja), które osłabiają 'siłę' strony i widoczność kluczowych podstron w wynikach wyszukiwania.</code></li>



<li>Weryfikacja indeksacji – co jest widoczne w Google, a co powinno być?</li>



<li>Diagnostyka błędów 404, soft 404, przekierowań 301/302/307 – <strong>często wymagająca detektywistycznej pracy, by znaleźć źródło problemu i jego wpływ, a nie tylko sam kod błędu.</strong></li>



<li>Analiza wydajności (Core Web Vitals, TTFB, renderowanie JS), <strong>mająca bezpośredni wpływ na rankingi, user experience i współczynniki konwersji.</strong></li>



<li>Detekcja <strong>i pomoc w rozwiązywaniu trudnych problemów</strong> z renderowaniem JS – czy kluczowa zawartość ładuje się dynamicznie i czy Google ją widzi <strong>(krytyczne dla przychodów ze stron opartych o JS)</strong>?</li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">2. Migracja serwisu / redesign</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Planowanie struktury URL-i przed migracją – co zmieniać, co zostawić?</li>



<li>Mapowanie redirectów 301 – <strong>precyzyjne i kompletne, by nie stracić wypracowanej latami widoczności i 'mocy&#8217; linków, co mogłoby drastycznie obniżyć ruch.</strong></li>



<li>Przygotowanie checklisty SEO dla devów i QA</li>



<li>Weryfikacja indeksacji testowego środowiska (czy Google nie zaciąga stagingu)</li>



<li>Porównanie wersji przed/po (crawl vs crawl, widoczność, indeksacja)</li>



<li>Monitoring błędów po migracji – codzienna analiza przez pierwsze tygodnie</li>



<li>Edukacja zespołu projektowego (PM, dev, UX) na temat ryzyk SEO <strong>i potencjalnego wpływu ich decyzji na widoczność, ruch organiczny i realizację celów biznesowych.</strong></li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">3. Strategia contentowa i optymalizacja treści</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Tworzenie mapy treści opartej o GSC, Ahrefs, Senuto</li>



<li>Wykrywanie i rozwiązywanie <strong>często złożonych przypadków</strong> kanibalizacji słów kluczowych, <strong>która &#8222;rozmywa&#8221; sygnały dla Google i bezpośrednio szkodzi rankingom kluczowych podstron.</strong></li>



<li>Tworzenie briefów treściowych z uwzględnieniem intencji użytkownika (search intent)</li>



<li>Audyt istniejących treści: co rozwinąć, co zaktualizować, co usunąć?</li>



<li>Tworzenie wewnętrznej struktury powiązań (topic clusters)</li>



<li>Wsparcie AI do szybkich prototypów contentu</li>



<li>Planowanie harmonogramu publikacji – pod kątem sezonowości i SEO</li>



<li><a href="https://bynajmniej.pl/ive-got-a-story-to-tell/">Optymalizacja i eksperymentowanie pod kątem Google Discover </a><strong>(potencjalnie duże źródło ruchu, ale wymagające zrozumienia EEAT, jakości treści i mechanizmów rekomendacji)</strong></li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">4. Linkbuilding i strategia off-site</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Analiza profilu linków własnych i konkurencji (jakość, anchor text, topical match)</li>



<li>Projektowanie strategii pozyskiwania linków: gdzie, po co, w jakiej formie?</li>



<li>Selekcja <strong>naprawdę wartościowych i tematycznie powiązanych</strong> źródeł linków (wymagająca oceny jakościowej wykraczającej poza proste metryki typu DR, by budować autorytet i zaufanie, a nie ryzykować karami algorytmicznymi)</li>



<li>Monitoring przyrostu linków</li>



<li>Linkowanie wewnętrzne – przekierowania, martwe linki, głębokość linkowania</li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">5. Analiza konkurencji</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Badanie widoczności konkurentów w Ahrefs, Senuto</li>



<li>Content Gapy &#8211; identyfikacja luk w contentcie i słowach kluczowych</li>



<li>Analiza architektury serwisu konkurencji – jak linkują, co promują</li>



<li>Rozpoznanie strategii linkowej – skąd mają najmocniejsze linki?</li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">6. Strategia i konsulting</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Dopasowanie działań SEO do <strong>konkretnych, mierzalnych</strong> celów biznesowych (<strong>by SEO generowało realną wartość i ROI, a nie było postrzegane tylko jako centrum kosztowe</strong>).</li>



<li>Komunikacja z zarządem / PM-ami &#8211; <strong>efektywne</strong> raportowanie wyników, <strong>przekonujące uzasadnianie</strong> celów i budżetów, <strong>jasne komunikowanie</strong> ryzyk <strong>oraz pokazywanie zwrotu z inwestycji w SEO.</strong></li>



<li>Planowanie roadmapy SEO – sprinty optymalizacyjne, harmonogram publikacji</li>



<li>Wsparcie produktowe – wprowadzenie nowego narzędzia, karty produktu, microsite’u</li>



<li>Udział w planowaniu struktury serwisów satelitarnych, blogów, kategorii, LP itd.</li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">7. Współpraca z devami i UX</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Tłumaczenie wymagań SEO na język techniczny, <strong>często w formie precyzyjnych historyjek użytkownika (user stories) czy kryteriów akceptacji dla zadań deweloperskich.</strong></li>



<li>Konsultacja projektów – od wireframe’u po finalny deploy</li>



<li>Weryfikacja dostępności treści dla robotów Google (renderowanie, JS, lazyload)</li>



<li>Testowanie wersji stagingowych przed wdrożeniem</li>



<li>Ocena <strong>potencjalnie nieoczywistego i złożonego</strong> wpływu zmian front-endowych (np. wdrożenie nowego frameworka JS) na crawl / indeksację / wydajność <strong>i sygnalizowanie ryzyk z wyprzedzeniem.</strong></li>



<li>Sygnalizowanie problemów wydajnościowych i wspólne szukanie rozwiązań</li>
</ul>



<h3 class="wp-block-heading">8. Automatyzacja i narzędzia własne</h3>



<ul class="wp-block-list">
<li>Budowa własnych crawlerów, parserów, analizatorów logów</li>



<li>Automatyzacja raportowania (API Ahrefs, GSC, Data Studio, Python, Sheets)</li>



<li>Tworzenie mikroaplikacji do analizy danych (np. kanibalizacji, redirect chains, analizy nagłówków)</li>



<li>Usprawnianie pracy SEO teamu przez własne toolsy</li>
</ul>



<p>Mało? Na pewno o połowie zapomniałem. A to tylko część techniczno-strategiczna&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">a AI?</h2>



<p>W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wszystko się zmieniło. Pojawiło się AI &#8211; i nie, nie jako trend. Jako <strong>narzędzie</strong>, które każdy SEOwiec musiał albo ogarnąć, albo wypaść z obiegu. Nagle treść można generować hurtowo. Nagle klienci pytają, czy potrzebują copywritera, skoro mają ChatGPT. Nagle połowa branży zaczęła mówić, że „SEO to teraz optymalizacja LLM”.</p>



<p>Ale prawda jest taka, że <strong>AI nie uprościło nam pracy. Ono ją skomplikowało.</strong> Bo teraz trzeba <strong>wiedzieć jeszcze więcej</strong>. Trzeba rozumieć, <strong>co można automatyzować, a co trzeba ogarnąć ręcznie</strong>. Gdzie AI faktycznie pomaga, a gdzie robi tylko hałas. <strong>Na przykład: AI może wygenerować setki opisów produktów w kilka minut, ale to SEOwiec musi zweryfikować, czy są one unikalne na tle konkurencji, czy nie wprowadzają w błąd (halucynacje AI), czy faktycznie odpowiadają na intencje zakupowe klientów i czy nie brzmią nienaturalnie – a potem zadecydować, które wdrożyć, a które wymagają gruntownej poprawki przez człowieka.</strong> Trzeba widzieć ryzyka, jakie niesie generowany masowo content, i rozumieć, jak AI zmienia zachowanie użytkowników i sposób, w jaki przeglądają wyniki.</p>



<p>To nie jest dodatek do SEO. To nowe pole gry. I jak chcesz dalej robić SEO na poziomie, musisz być gotowy wejść w to pole – z głową, narzędziami i doświadczeniem.</p>



<p>Dopiero teraz można zrozumieć, jak szeroka i wymagająca jest ta robota.</p>



<h2 class="wp-block-heading">SEO to komunikacja</h2>



<p>Można zrobić najlepszy audyt techniczny, rozpisać idealny plan treści i mieć gotową strategię linkowania, ale jeśli nikt tego nie wdroży – to wszystko zostaje na papierze. I to nie dlatego, że ludzie nie chcą. Tylko dlatego, że nie wiedzą <strong>po co</strong>, <strong>co dokładnie</strong> i <strong>jak to się przekłada na efekty</strong>.</p>



<p>SEOwiec nie pracuje w próżni. Każde działanie trzeba sprzedać devom, wytłumaczyć product ownerowi, pokazać w zarządzie albo dopasować do roadmapy.</p>



<p>Jeśli nie potrafisz przełożyć technicznego problemu na biznesowe ryzyko – np. że „to się nie zaindeksuje i przez to nie sprzedacie tej usługi, którą teraz promujecie” – to nikt cię nie posłucha.</p>



<p>Nie chodzi o to, żeby mówić „mądrze”. Chodzi o to, żeby mówić <strong>zrozumiale</strong>.</p>



<p>Z devami – językiem technicznym, z PM-em – językiem celów sprintu, z właścicielem – językiem kasy i ryzyka.</p>



<p>To jest cholernie ważna umiejętność. I to ona w dużej mierze oddziela SEOwca, który tylko raportuje, od tego, który naprawdę <strong>robi robotę</strong> i potrafi doprowadzić sprawy do końca.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Kim naprawdę jest dobry SEOwiec?</h3>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>„Seowiec powinien wiedzieć, że ma wgryźć się w kod strony, przetestować każdą możliwą opcję, przestudiować każdą podstronę zaindeksowaną przez Google i sprawdzić, czy na pewno wszystko jest z nią OK. Musi szukać tak głęboko jak nikt inny, bo dobry seowiec wie, że programista puszczony samopas przez Project Managera (który oczywiście nie ogarnia SEO) to tykająca bomba zegarowa, która prędzej czy później zrobi coś, czego odwracanie w Google zajmie kilka miesięcy.”</p>
</blockquote>



<p>Ten cytat napisałem w nieopublikowanym poście z 2011 roku.</p>



<p>Dalej wszystko się zgadza, mimo upływu 14 lat.</p>



<p>Dobry SEOwiec to nie tylko osoba od „optymalizacji”. To analityk, strateg, techniczny konsultant i łącznik między światem technologii, biznesu i treści. Ktoś, kto widzi więcej. I kto nie przyjmuje świata takim, jaki jest &#8211; tylko zadaje pytania i drąży do skutku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego AI nie zrobi tego samego?</h2>



<p>Bo nie rozumie kontekstu. Bo nie zna celu firmy, sezonowości, marży, intencji użytkownika. Bo nie wyciąga wniosków z logów i crawlów. Bo nie testuje, nie planuje, nie bierze odpowiedzialności za wyniki.</p>



<p>AI to wsparcie. Ale to SEO musi wiedzieć, co zrobić, jak to zrobić i <strong>dlaczego to ma sens</strong>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">SEO to nie „optymalizacja słów kluczowych”.</h3>



<p>To łączenie danych, technologii, intencji użytkownika i celów biznesowych. To testowanie, analizowanie, budowanie struktur i strategii. To współpraca z devami, marketingiem, UX.</p>



<p>To umiejętne tłumaczenia Zarządowi dlaczego warto wydać&nbsp;kasę i jaki to przyniesie efekt.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie (pun intended)</h2>



<p>Widzę w oczach wielu to samo zmęczenie, które bierze się z powtarzania w kółko, że „SEO jest dead”. Słyszymy to co roku. Po każdym updejcie. Po każdej zmianie SERPów. Teraz &#8211; po AI Overviews.</p>



<p>Wprawdzie przyjdzie dzień, w którym odpuścimy. W którym uwierzymy, że automat zrobi to lepiej. W którym damy się zepchnąć na bok przez tych, którzy wklepują prompty bez zrozumienia.</p>



<p><strong>Ale to nie jest ten dzień.</strong></p>



<p><strong>Dziś walczymy.</strong> W imię linków, danych, strategii i wszystkiego, co w tej robocie naprawdę się liczy – <strong>powstańcie, SEOwcy tej ery!</strong></p>



<p><strong>Autorzy: Paweł &amp; AI Refiners (GPT-4o &amp; Gemini 2.5 Pro)</strong></p>



<p></p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/czym-naprawde-zajmuje-sie-specjalista-seo/">Czym naprawdę zajmuje się specjalista SEO?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/czym-naprawde-zajmuje-sie-specjalista-seo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Flowgrammer – kim jest i dlaczego (być może) nim jesteś?</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/flowgrammer-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/flowgrammer-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł AI]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Apr 2025 09:49:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[AI]]></category>
		<category><![CDATA[Dev]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bynajmniej.pl/?p=1566</guid>

					<description><![CDATA[<p>Flowgrammer. Słowo brzmi trochę jak błąd w pisowni, trochę jak nowe stanowisko w korporacji. A prawda jest taka, że to może być nowy sposób myślenia o technologii, pracy i automatyzacji. A może nawet nowy zawód. Flowgrammer – czyli kto? Flowgrammer to niekoniecznie programista. To ktoś, kto: To taki programista XXI wieku – bardziej projektant logiki [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/flowgrammer-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes/">Flowgrammer – kim jest i dlaczego (być może) nim jesteś?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Flowgrammer.</strong> Słowo brzmi trochę jak błąd w pisowni, trochę jak nowe stanowisko w korporacji. A prawda jest taka, że to może być <strong>nowy sposób myślenia o technologii, pracy i automatyzacji</strong>. A może nawet nowy zawód.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Flowgrammer – czyli kto?</h2>



<p>Flowgrammer to <strong>niekoniecznie programista</strong>. To ktoś, kto:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>buduje przepływy automatyzacji</strong> przy użyciu narzędzi typu n8n, Zapier czy Make,</li>



<li><strong>projektuje logikę</strong> bez pisania kodu w klasycznym sensie,</li>



<li><strong>myśli procesowo</strong>, a nie algorytmicznie – ale efekty są bardzo podobne: coś się dzieje automatycznie, bez klikania,</li>



<li>łączy dane, API, formularze, CRM-y i inne usługi <strong>w jedno spójne flow</strong>, które po prostu działa.</li>
</ul>



<p>To taki programista XXI wieku – bardziej <strong>projektant logiki i integracji</strong>, niż kodziarz z kawą i terminalem. A czasem&#8230; jedno i drugie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Flow + grammer = Flowgrammer</h2>



<p>Nazwa to połączenie dwóch światów:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>„flow”</strong> – czyli przepływ: danych, informacji, zdarzeń, integracji,</li>



<li><strong>„grammer”</strong> – czyli z angielskiego „programmer”, ale w wersji pozbawionej koderskiego zadęcia.</li>
</ul>



<p>Flowgrammer <strong>nie pisze linii kodu</strong>, tylko buduje <strong>bloczki, logikę i zależności</strong>. Tak jak kiedyś projektowało się diagramy UML, tylko że teraz one naprawdę działają.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego to ma sens?</h2>



<p>Bo:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>automatyzacja nigdy nie była tak dostępna,</li>



<li>narzędzia typu <strong>no-code/low-code</strong> rozwijają się w turbo tempie,</li>



<li>firmy potrzebują ludzi, którzy <strong>umieją szybko połączyć kropki</strong> – niezależnie, czy to system CRM, Google Sheets, czy API wysyłające powiadomienia.</li>
</ul>



<p>Flowgrammer to rola, która <strong>rośnie z dnia na dzień</strong>. I nie tylko w startupach. Coraz więcej średnich firm, agencji, freelancerów i zespołów projektowych potrzebuje kogoś, kto ogarnie:<br>„Jak to zautomatyzować, żeby samo się robiło?”</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="936" height="330" src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-2.png" alt="" class="wp-image-1583" srcset="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-2.png 936w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-2-600x212.png 600w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-2-768x271.png 768w" sizes="(max-width: 936px) 100vw, 936px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak zostać Flowgrammerem?</h2>



<p>Na przykład&#8230; ucząc się:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>n8n</strong> – czyli open-source’owego narzędzia do automatyzacji, które daje więcej niż Zapier,</li>



<li><strong>NocoDB</strong> – czyli bazy danych w stylu Airtable, tylko self-hosted i bez SQL,</li>



<li><strong>myślenia w przepływach</strong> – czyli jak coś ma się zacząć, co musi się wydarzyć, i co powinno być na końcu.</li>
</ul>



<p>I nie – nie trzeba być programistą. Trzeba być <strong>kreatywnym, cierpliwym i otwartym na testowanie</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Flowgrammerzy są już wśród nas</h2>



<p>Niektórzy z nich nie wiedzą, że nimi są. To:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>marketerzy, którzy sami automatyzują kampanie,</li>



<li>właściciele firm, którzy zbudowali CRM bez developera,</li>



<li>specjaliści, którzy oszczędzają sobie 10 godzin tygodniowo dzięki sprytnym przepływom.</li>
</ul>



<p>Być może Ty też jesteś Flowgrammerem – tylko jeszcze tak się nie nazywasz.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="553" height="682" src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-1-1.png" alt="" class="wp-image-1579" srcset="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-1-1.png 553w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-1-1-389x480.png 389w" sizes="(max-width: 553px) 100vw, 553px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Flowgramming a vibe coding – czy to to samo?</h2>



<p>Flowgrammerzy i vibe coderzy mają ze sobą wiele wspólnego. Obaj:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>stawiają na flow, nie na perfekcję</strong>,</li>



<li>wolą „zrobić coś działającego” niż „pisać idealny kod”,</li>



<li><strong>kodują z pomocą AI – to nie opcja, to fundament</strong>,</li>



<li>działają szybko, iteracyjnie, kreatywnie.</li>
</ul>



<p>Różnica?<br><strong>Flowgrammer</strong> projektuje automatyzacje i przepływy w no-code.<br><strong>Vibe coder</strong> pisze (albo raczej: <em>generuje</em>) kod z pomocą AI, zwykle w Pythonie, JS lub innym języku – często bez planu, ale z pomysłem i energią.</p>



<p>To dwie strony tej samej zmiany:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><strong>technologia ma działać, a nie tylko wyglądać dobrze w kod review.</strong></p>
</blockquote>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="618" height="418" src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection.png" alt="" class="wp-image-1580" srcset="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection.png 618w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/04/Flowgrammer-–-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes_-visual-selection-600x406.png 600w" sizes="auto, (max-width: 618px) 100vw, 618px" /></figure>



<p>Jeśli chcesz bardziej poczuć ten klimat, sprawdź mój osobny wpis:<br><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f449.png" alt="👉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <a href="https://bynajmniej.pl/co-to-jest-vibe-coding/">Co to jest vibe coding</a>?</p>



<p></p>



<p>PS. Ten wpis to test. Nie regulujcie odbiorników.</p>



<p></p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/flowgrammer-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes/">Flowgrammer – kim jest i dlaczego (być może) nim jesteś?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/flowgrammer-kim-jest-i-dlaczego-byc-moze-nim-jestes/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak powstają moje teksty, gdy mnie ktoś tak spyta..</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/jak-powstaja-moje-teksty-gdy-mnie-ktos-tak-spyta/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/jak-powstaja-moje-teksty-gdy-mnie-ktos-tak-spyta/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Mar 2025 12:57:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[AI]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bynajmniej.pl/?p=1494</guid>

					<description><![CDATA[<p>Millenialsi wiedzą co, reszta może sprawdzić. Miejsce: messenger, osoby: Jeden seowiec, jeden fotograf. S: – Widziałeś nowy model 4o? Jak ogarnia grafiki? AI zgarnia następną branżę.F: – Nie będzie grafikówS: – Tak jak copywriterów, czy junior devówS: – Pewnie nawet SEO zdechnie.F: &#8211; Nie będzie niczego (RIP panie Kononowicz). No i w mojej głowie to [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/jak-powstaja-moje-teksty-gdy-mnie-ktos-tak-spyta/">Jak powstają moje teksty, gdy mnie ktoś tak spyta..</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Millenialsi wiedzą co, reszta może sprawdzić.</p>



<p>Miejsce: messenger, osoby: Jeden seowiec, jeden fotograf. </p>



<p>S: – Widziałeś nowy model 4o? Jak ogarnia grafiki? AI zgarnia następną branżę.<br>F: – Nie będzie grafików<br>S: – Tak jak copywriterów, czy junior devów<br>S: – Pewnie nawet SEO zdechnie.<br>F:  &#8211; <em>Nie będzie niczego</em> (RIP panie Kononowicz).</p>



<p class="has-small-font-size"></p>



<p>No i w mojej głowie to już jest. Mem ze śmiercią która odwiedza kolejne drzwi. Dawaj na LinkedIn!</p>



<p>Pokój 1: Copywriterzy – leżą.<br>Pokój 2: Programiści – leżą.<br>Pokój 3: Graficy – leżą.<br>A na końcu drzwi z napisem „SEO”.</p>



<p>Odpalam GPT, mam tam projekt &#8222;Posty LinkedIn&#8221;, tak, z pomysłami na posty na LinkedIn.</p>



<p>Wrzucam prompt nad którym pracowałem bardzo długo:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.17.25.png"><img loading="lazy" decoding="async" width="841" height="928" src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.17.25.png" alt="" class="wp-image-1495" srcset="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.17.25.png 841w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.17.25-435x480.png 435w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.17.25-768x847.png 768w" sizes="auto, (max-width: 841px) 100vw, 841px" /></a></figure>



<p>No tak niekoniecznie skorzystałem z tych wersji, ale po 15 minutach wyglądało już całkiem dobrze. Ma się ten styl.</p>



<p>Mem? No cóż, nie było aż tak prosto. Skończyło się na tym, że musiałem sam wrzucać napisy na drzwi, jak boomer, w programie graficznym.</p>



<p>No ale się udało. </p>



<p>.. i poszło.</p>



<center><iframe loading="lazy" src="https://www.linkedin.com/embed/feed/update/urn:li:share:7311019450948890624?collapsed=1" height="399" width="504" frameborder="0" allowfullscreen="" title="Osadzona publikacja"></iframe></center>



<h2 class="wp-block-heading">A potem?</h2>



<p>Wieczorem poodpisywałem na komentarze (ładnie sobie rosło), zamknąłem LinkedIna, zrobiłem herbatę (nie zrobiłem herbaty, ale nie pamiętam co robiłem) i żyłem dalej.</p>



<p><br>Następnego dnia spojrzałem… i byłem pod wrażeniem.</p>



<p>Teraz to wygląda tak:</p>



<p><strong>79 334 wyświetlenia.</strong><br><strong>319 reakcji.</strong><br><strong>136 komentarzy.</strong><br><strong>+21,9% nowych obserwujących w 2 dni</strong> (>150 osób)</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.19.51.png"><img loading="lazy" decoding="async" width="814" height="447" src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.19.51.png" alt="" class="wp-image-1501" srcset="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.19.51.png 814w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.19.51-600x329.png 600w, https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/03/Zrzut-ekranu-2025-03-29-o-13.19.51-768x422.png 768w" sizes="auto, (max-width: 814px) 100vw, 814px" /></a></figure>



<p>Nie wrzucałem posta nad którym pracowałem 2h.<br>Nie miałem strategii.<br>Wrzuciłem <strong>mema z kosą</strong>. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Najlepsze jest to&#8230;</h2>



<p>…że ten post był o tym, jak AI &#8222;wycina&#8221; kolejne zawody – a powstał przy współpracy z AI.</p>



<p><br>To AI podpowiedziało mi copy i dopingowało (a to też ważne) jak wymyślałem kolejne wersje (ale nie za dużo). Tak więc to AI pomogło mi zrobić rozpierdol na LinkedInie.</p>



<p>Czyli jakby nie patrzeć…<br>AI zabrało mi robotę i dało mi zasięg.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" src="https://media1.tenor.com/m/Oc4nf8N08jIAAAAd/mind-blow-galaxy.gif" alt=""/></figure>



<p class="has-small-font-size">(znowu sobie zepsuje CWV takim gifem, ale co zrobić).</p>



<p></p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/jak-powstaja-moje-teksty-gdy-mnie-ktos-tak-spyta/">Jak powstają moje teksty, gdy mnie ktoś tak spyta..</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/jak-powstaja-moje-teksty-gdy-mnie-ktos-tak-spyta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co to jest vibe coding?</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/co-to-jest-vibe-coding/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/co-to-jest-vibe-coding/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł AI]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2025 13:45:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[AI]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bynajmniej.pl/?p=1478</guid>

					<description><![CDATA[<p>Vibe coding to nowe podejście do tworzenia oprogramowania, w którym nie musisz umieć programować. Wystarczy, że wiesz, co chcesz stworzyć – a całą resztę robi za Ciebie sztuczna inteligencja. Vibe coding polega na współpracy z AI, która generuje kod na podstawie Twoich promptów, czyli opisów tego, co ma powstać. Skąd się wziął vibe coding? Vibe [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/co-to-jest-vibe-coding/">Co to jest vibe coding?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Vibe coding</strong> to nowe podejście do tworzenia oprogramowania, w którym <strong>nie musisz umieć programować</strong>. Wystarczy, że wiesz, <strong>co chcesz stworzyć</strong> – a całą resztę robi za Ciebie sztuczna inteligencja. Vibe coding polega na współpracy z AI, która generuje kod na podstawie Twoich promptów, czyli opisów tego, co ma powstać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Skąd się wziął vibe coding?</h2>



<p>Vibe coding pojawił się jako odpowiedź na rewolucję generatywnej AI. Dzięki narzędziom takim jak GPT, Copilot czy Claude kodowanie stało się dostępne <strong>dla osób, które nigdy wcześniej nie pisały kodu</strong>. To właśnie sedno vibe codingu:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Nie musisz wiedzieć <em>jak</em> coś zakodować – wystarczy, że wiesz <em>co</em> chcesz stworzyć.</p>
</blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Jak działa vibe coding?</h2>



<ol class="wp-block-list">
<li><strong>Masz pomysł</strong> – np. aplikacja do dzielenia rachunku ze znajomymi.</li>



<li><strong>Piszesz prompt do AI</strong> – np. „stwórz prostą aplikację webową do dzielenia rachunku na kilka osób, z opcją napiwku”.</li>



<li><strong>AI generuje kod</strong> – front, backend, czasem nawet bazę danych.</li>
</ol>



<p>Cały proces dzieje się <strong>bez Twojego udziału w kodowaniu</strong>. Jesteś kreatorem idei – a AI wykonawcą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przykład vibe codingu</h2>



<pre class="wp-block-preformatted"><code>Prompt: "Napisz w React aplikację do śledzenia nastroju użytkownika z wykresem i lokalnym zapisem danych."<br></code></pre>



<p>Wynik? Działająca aplikacja z komponentami Reacta, użyciem <code>Chart.js</code> i localStorage – wszystko bez ani jednej linijki kodu napisanej ręcznie przez człowieka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy vibe coding ma sens?</h2>



<p>Tak – i to ogromny. Dla:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>founderów bez skilla technicznego</strong>,</li>



<li><strong>produktowców</strong>, którzy chcą testować pomysły,</li>



<li><strong>twórców MVP</strong></li>
</ul>



<p>To nie jest przyszłość – to <strong>teraźniejszość</strong>, w której pomysł jest ważniejszy niż umiejętność pisania kodu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ale czy naprawdę ma sens?</h2>



<p>Nie do końca.</p>



<p>Vibe coding to potężne narzędzie, ale niesie ze sobą <strong>bardzo konkretne zagrożenia</strong> – szczególnie wtedy, gdy osoba korzystająca z AI nie ma pojęcia, co tak naprawdę dzieje się pod maską. Oto kluczowe problemy, o których rzadko się mówi w zachwytach nad tą „nową erą programowania”.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>1. Brak świadomości zagrożeń</strong></h3>



<p>AI potrafi wygenerować aplikację, która działa – ale niekoniecznie robi to w sposób bezpieczny. Prompt „stwórz formularz logowania z bazą danych” może dać efekt, który:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>nie szyfruje haseł,</li>



<li>nie zabezpiecza przed SQL Injection,</li>



<li>nie chroni danych użytkowników.</li>
</ul>



<p>Dla osoby nietechnicznej wszystko wygląda OK – ale luka w bezpieczeństwie może być ogromna.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>2. Kod jednorazowy, ale ryzyko zostaje</strong></h3>



<p>Vibe coding bardzo często kończy się słowami: „działa, wrzucam na serwer”. Problem w tym, że nawet mikroprojekty mogą:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>zbierać dane (czasem wrażliwe),</li>



<li>być publicznie dostępne,</li>



<li>zostać zapomniane.</li>
</ul>



<p>Kod wygenerowany w vibe może działać miesiącami bez aktualizacji, z przestarzałymi bibliotekami i błędami, o których twórca nawet nie wie.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>3. Brak odpowiedzialności nie istnieje</strong></h3>



<p>„To nie ja pisałem kod, to AI” – to nie działa. Jeśli udostępniasz aplikację, jesteś odpowiedzialny za to, co się w niej dzieje. Niezależnie od tego, czy napisałeś kod samodzielnie, czy skorzystałeś z Copilota czy GPT.</p>



<p>Brak wiedzy nie chroni przed konsekwencjami prawno-biznesowymi.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>4. Brak wsparcia, brak utrzymania</strong></h3>



<p>Kiedy aplikacja z vibe codingu zaczyna generować ruch, pojawia się pytanie: kto ją rozwija? Kto naprawia błędy? Kto odpowiada na maile, że coś nie działa?<br>W vibe codingu często nie ma repo, dokumentacji, testów. Jest tylko prompt, który był dobry w danym momencie – ale dziś już nie działa, bo zmieniła się wersja biblioteki albo coś w API.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>5. Niezrozumienie kodu = brak możliwości jego oceny</strong></h3>



<p>To, co tworzy AI, wygląda czasem jak magia. Ale jeśli nie rozumiesz kodu, nie jesteś w stanie:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>ocenić jego jakości,</li>



<li>zoptymalizować go,</li>



<li>zintegrować z innymi systemami.</li>
</ul>



<p>W efekcie kończysz z projektem, którego sam nie potrafisz utrzymać – ani przekazać komuś, kto go rozwinie.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Vibe coding to potężna opcja dla tych, którzy mają pomysł, ale brak im technicznego zaplecza.</strong></p>



<p><br>To sposób na testowanie idei, budowanie MVP, szybkie iterowanie. Ale wymaga pokory. Wymaga świadomości, że AI nie zwalnia z myślenia. I że nawet najfajniejszy pomysł może się wywalić – jeśli postawimy go na kodzie, którego nikt nie rozumie.</p>



<p>Masz wizję? Świetnie. Ale zanim klikniesz „deploy”, zadaj sobie pytanie:</p>



<p><br><strong>Czy wiem, co zrobiłem?</strong><br>Bo AI wie, jak coś zrobić. Ale niekoniecznie <em>dlaczego</em> – i niekoniecznie <em>bezpiecznie</em>.</p>



<p></p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/co-to-jest-vibe-coding/">Co to jest vibe coding?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/co-to-jest-vibe-coding/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>I&#8217;ve got a story to tell</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/ive-got-a-story-to-tell/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/ive-got-a-story-to-tell/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 12:38:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bynajmniej.pl/?p=1351</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziesięć lat temu napisałem follow up tekstu o Panu Stefanie i jego sklepie ze sztućcami. Był rok 2015 – premierem Polski była pani Kopacz (a potem ta druga pani), Netflix w Polsce nie istniał, o TikToku nikt nie słyszał, a ludzie mieli lepsze rzeczy do roboty. W SEO? Treści generowało pisało się ręcznie, linki zdobywało [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/ive-got-a-story-to-tell/">I&#8217;ve got a story to tell</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dziesięć lat temu napisałem <a href="https://bynajmniej.pl/stefanfork-i-content-marketing/" data-type="post" data-id="1178">follow up tekstu o Panu Stefanie i jego sklepie ze sztućcami</a>. Był rok 2015 – premierem Polski była pani Kopacz (a potem ta druga pani), Netflix w Polsce nie istniał, o TikToku nikt nie słyszał, a ludzie mieli lepsze rzeczy do roboty.</p>



<p>W SEO? Treści <s>generowało</s> pisało się ręcznie, linki zdobywało się za grosze, a pierwszą zasadą black hat seo było, to że nie rozmawia się o black hat seo (choć teraz, jak czytałem na LinkedIn, black hat seo to kupowanie linków</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="480" height="400" src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/01/giphy-1.webp" alt="" class="wp-image-1393" style="width:384px;height:auto"/></figure>



<p>).</p>



<p>Pytacie więc, co tak naprawdę się zmieniło przez te 10 lat? Otóż:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>płatne linki przestały działać</li>



<li>Google nie pozwala na rankowanie wygenerowanym przez AI tekstom, więc spamerzy nie działają jak w 2010</li>



<li>zaczęło liczyć się (E)E-A-T <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f354.png" alt="🍔" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />, które Google wprowadziło do algorytmu, dlatego bez najlepszych specjalistów w swojej dziedzinie, nie ma co liczyć na ruch z artykułów</li>



<li>tworzenie stron opartych na bazach danych nie ma już sensu</li>



<li>wszystkie core updejty Google mają sens i jasno z nich wynika, że Google chce lepszych wyników dla użytkowników</li>



<li>wykop ma wielki zasięg i działa wreszcie tak jak trzeba i pomaga szerować dobrą treść </li>
</ul>



<p>No dobra, żartowałem. Nic się nie zmieniło.</p>



<p><strong>Ale żeby nie było, że tak zupełnie nic, to w tej dekadzie objawiły się takie hity jak:</strong></p>



<p><strong>Google Discover – czyli świetlana przyszłość newsów</strong><br>Zapomnij o organiku czy newsówce, teraz musisz <strong>zgadywać</strong>, co Google uzna za ciekawe i wrzuci do Discover. Jak się uda, masz ruch. Jak nie, masz problem. </p>



<p>A jak już odkryjesz co działa w Twoim portalu, to spodziewaj się wyzerowania ruchu podczas core updejtu. A potem powrotu, mimo że nic nie zmieniłeś. Idealne źródło, żeby oprzeć o nie swoją strategię zdobywania ruchu!</p>



<p><strong>Core Web Vitals? No jasne!</strong><br>Jak strona ładuje się w 1,5 sekundy, to już za długo. Kto by nie chciał (najpierw się uczyć, a potem) walczyć ze skrótami typu <strong>LCP, CLS i FID</strong> na stronach z 10 reklamami widocznymi above the fold? Jak już wszystko wdrożysz, to nadal będziesz tam gdzie byłeś, ale pewnie zbiegnie się to z core updejt i zaliczysz spadek.</p>



<p><strong>Zero-click search rządzi</strong><br>Masz stronę? Super. Ale Google woli, żeby ludzie wszystko znaleźli w wynikach wyszukiwania i nie musieli jej odwiedzać. Dzieci, podziękujecie Google za ruch. &#8222;Dzięki Google!&#8221;</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-4-3 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="THANKS DAD! A &quot;Married with Children&quot; compilation" width="500" height="375" src="https://www.youtube.com/embed/AcomHt0zTWI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p><strong>Featured Snippets – król SERP</strong><br>Twój najlepszy content? Google go weźmie, wyświetli w serpach na górze i podziękuje Ci, że teraz ludzie już nie muszą klikać. Wymuszanie na redakcjach robienia featured snippetów, to też podobno ulubione zajęcie Twojego <a href="https://ir2.info/article/seo-sreo/" data-type="link" data-id="https://ir2.info/article/seo-sreo/">überseowca</a> (każda redakcja takiego ma!).</p>



<figure class="wp-block-video"><video height="480" style="aspect-ratio: 848 / 480;" width="848" controls src="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/01/92fd9d1a-4901-456f-b25c-5932f7586a10.mp4"></video></figure>



<p><strong>Głosowe wyszukiwanie zmieniło wszystko</strong><br>Użytkownicy pytają asystenta głosowego&#8230; ale Ty żyjesz w Polsce, więc nic takiego nie ma miejsca, zapomnij. </p>



<p>Google może i ma model AI Gemini, który potrafi zaplanować&nbsp;strategie wielkiej korporacji, ale asystent głosowy gadający po polsku to nie&#8230; nie do zrobienia.</p>



<p><strong>AI Overviews?</strong></p>



<p>oh, just wait for it.</p>



<p></p>



<p>Anyway, kiedyś prowadziłem statystyki miesięczne postów na tym blogu. Jako że nie chcę być gorszy, to:</p>



<p>Brak postu przez rok? <strong>Done</strong></p>



<p>Brak postu przez 5 lat? <strong>Done</strong></p>



<p>A może przez 10?<strong> So done</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f680.png" alt="🚀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p></p>



<p>Stay tuned.</p>



<p></p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/ive-got-a-story-to-tell/">I&#8217;ve got a story to tell</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/ive-got-a-story-to-tell/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://bynajmniej.pl/wp-content/uploads/2025/01/92fd9d1a-4901-456f-b25c-5932f7586a10.mp4" length="183827" type="video/mp4" />

			</item>
		<item>
		<title>Stefanfork i Content Marketing</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/stefanfork-i-content-marketing/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/stefanfork-i-content-marketing/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2015 07:00:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://bynajmniej.pl/?p=1178</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pięć lat temu napisałem tekst o Panu Stefanie i jego sklepie ze sztućcami. Pięć lat temu, więc w 2009 roku. Przypominam, że w 2009 prezydentem Polski był pan Kaczyński, prezesem PZPN był Grzegorz Lato, a ja nie pracowałem na etacie i miałem miesięczne wakacje, na których nie musiałem myśleć o dopływie gotówki. Krótko mówiąc, od tego czasu dużo się zmieniło. Pytanie: czy zmieniło się także SEO?</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/stefanfork-i-content-marketing/">Stefanfork i Content Marketing</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Pięć&nbsp;lat temu napisałem tekst o <a href="http://bynajmniej.pl/swl-czyli-pozycjonowanie-pl/">Panu Stefanie i jego sklepie ze sztućcami.</a>&nbsp;Pięć lat temu, więc w 2009 roku. Przypominam, że w 2009 prezydentem Polski był pan Kaczyński, prezesem PZPN był Grzegorz Lato, a ja nie pracowałem na etacie i miałem miesięczne wakacje, na których nie musiałem myśleć o dopływie gotówki. Krótko mówiąc, od tego czasu dużo się zmieniło. Pytanie: czy zmieniło się także SEO?</strong></p>



<span id="more-1178"></span>



<p>Pan Stefan, reprezentujący normalnych ludzi, naczytał się jak robić dobre SEO w Polsce i był rozczarowany efektami. Więc zrobił sobie złe SEO&nbsp;i nagle sprzedaż w sklepie ruszyła :-)</p>



<p>Wróćmy na chwilę do efektów dobrego SEO&nbsp;w 2009 roku:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>optymalizacja strony</li>



<li>katalogowanie w dobrych katalogach</li>



<li>brak linków naturalnych od ludzi zachwyconych contentem na stronie stefanfork.pl</li>



<li>brak linków ze stron tematycznych, mimo wysłanych mejli z prośbami do właścicieli</li>



<li>brak wykopów na wykopie, bo autor promował własną treść</li>



<li>brak efektów z budowania społeczności na blipie (RIP), Facebooku i NK</li>
</ul>



<p>Niestety żaden z tych elementów nie spowodował wzrostu ruchu na stronie internetowej Stefana. Dlatego nastąpił zwrot w stronę złego SEO&nbsp;i przyszły:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>efekty w postaci zwiększenia ruchu na targetowane frazy poprzez używanie SWLi</li>
</ul>



<p>Tyle historii.</p>



<p>Założymy, że między 2008 a 2014 stronę Stefana dotknęły&nbsp;wszystkie możliwe kataklizmy Googlowskie. Od filtru ręcznego, po Pingwiny, Pandy i kolibry.</p>



<p>Nadszedł rok 2014, a Stefan chciałby po raz kolejny zdobyć topy na wszystkie frazy, na których kiedyś był wysoko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Content is King!</h2>



<p>(To akurat słyszę od 2006 roku, ale wtedy nie brzmiało to jeszcze aż tak szyderczo)</p>



<p>Stefan chciał zacząć dobrze nowy rok, więc&nbsp;wszystkie artykuły&nbsp;o content marketingu w Polsce i jego wpływie na wyniki organiczne przeczytał&nbsp;w przerwie świątecznej. Trafił też na odpowiednie platformy, dzięki którym mógł zlecić do napisania teksty oraz wyszukać odpowiednie miejsca na swoje <del>linki</del> artykuły. Plan był gotowy i odpowiednio zaawansowany. Napisany wg zagranicznych przykładów content planningu. Zakładał, że ludzie, do których dotrze poprzez dobre artykuły, rzucą wszystko i zechcą kupować jego widelce. Oczywiście nie od razu. Plan zakładał, że za średnio pół roku idea kupna nowych łyżek dopiero zakiełkuje w głowach czytających portale ogólnotematyczne z PR 2 i oceną na poziomie 7. Także, licząc do pierwszych sprzedaży, jest to plan na cały rok.</p>



<p>Po 3 miesiącach, wydanych x tysiącach złotych Stefan po raz kolejny znalazł się w sytuacji, w której coś nie do końca działało tak, jak inni pisali, że działać będzie. Wprawdzie plan zakładał pół roku, no ale przez ten czas nawet odwiedziny na stronie nie drgnęły. Gdyby tylko strony, na których miał artykuły, zgodziły się udostępnić statystyki odsłon jego artykułów.&nbsp;Na drugiej platformie miał wprawdzie przejścia na swój artykuł, ale wizyty trwały po 2-3 sekundy, a to za zdecydowanie za mało na przeczytanie dlaczego jego łyżki są takie dobre&#8230;</p>



<p>Gdy minęło pół&nbsp;roku Stefan, biedniejszy o kolejne x zł, mógł z całą pewnością stwierdzić, że plan nie działał. Targany wewnętrznie (przez poprzednie złe doświadczenia) postanowił jednak odwiedzić miejsca, na których przebywają seowcy i dopytać o coś skutecznego.</p>



<p>Na PIO przeczytał o jakimś Zenku, który podobno jak dostanie dobre templaty to dodaje linki do profili różnych for tematycznych. No ale Zenek jeden, a i pewnie zajęty, skoro każdy o nim pisze, więc raczej odpada. No i gdzie załatwić te templaty?</p>



<p>Były też różne wpisy o tym, że Google nie zabrania używania systemów wymiany linków i na pewno filtry nie są spowodowane przez rotacje, ale Stefan miał już w tym doświadczenie więc olał temat.</p>



<p>Pozostał Facebook i słynne grupy zrzeszające najlepszych specjalistów z całej Polski.</p>



<h2 class="wp-block-heading">#seo madafaka</h2>



<p>Stefan zapytał na grupach co zrobić, żeby jego strona była wyżej w wynikach. Napisał o całej kampanii content marketingowej i braku jej efektów. Wyżalił się, że wcześniej jak wszyscy stosował SWLe, ale teraz już się boi i chciałby zastosować coś co działa. Odpowiedzi dostał różne..</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>kilka osób napisało, że tylko dobra optymalizacja strony pomoże</li>



<li>jedna z osób napisała, że SWLe działają bardzo dobrze, tylko trzeba umieć ich używać</li>



<li>inna osoba napisała, że w USA są dobre szkolenia, i żeby się wybrał</li>



<li>kilka osób napisało na PW, że podejmie się pozycjonowania za efekt</li>



<li>kolejna osoba napisała też, żeby podał widełki, ale post zniknął, prawdopodobnie skasowany przez autora</li>



<li>większość osób stwierdziła, że zachował się niekompetentnie używając SWLi mimo zakazania ich przez Google i że ma za swoje</li>



<li>3 osoby zaczęły się kłócić między sobą w kwestii nie związanej z tematem</li>



<li>nikt nie odniósł się do opisanego problemu</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Precle Marketing</h2>



<p>Stefan został z problemem sam. Przeczytał gdzieś, że najważniejszy dla Google jest profil linków prowadzących do strony. Jedyne, co przychodziło mu do głowy, to wstawienie linków dofollow do swoich artykułów na różnych portalach wielotematycznych. Kilka dni zajęła mu edycja istniejących wpisów i w ten sposób do jego strony zaczęła kierować pokaźna ilość linków dofollow. Po 2 tygodniach zaczęły być widoczne pierwsze efekty. Stefan zlecił jeszcze w międzyczasie ręczne wstawienie linków w postaci adresu www do setki profilów na forach internetowych i zaczął mozolnie te linki indeksować. Po miesiącu ruch zwiększył się na tyle, że Stefan zaczął sprzedawać pierwsze zestawy sztućców. Pomyślał wtedy: <em>ale przecież w 2009 to też działało tylko dzięki linkom&#8230;</em></p>



<p>I miał rację.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Same old song and dance</h2>



<p>Także jak widać, przez te 5 lat w świecie SEO zmienili się główni aktorzy, jednak ich role pozostały takie same.</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/stefanfork-i-content-marketing/">Stefanfork i Content Marketing</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/stefanfork-i-content-marketing/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>release your endorphins</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/release-your-endorphins/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/release-your-endorphins/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2014 22:37:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bloger]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://bynajmniej.pl/?p=1043</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wracałeś kiedyś do biegania po dłuższej przerwie? Pamiętasz ten moment, kiedy po godzinie 22, wreszcie udało Ci się zmusić do założenia całego stroju: termoaktywnej bielizny, koszulki, bluzy, kurtki, rękawiczek, czapki i wreszcie butów? Kiedy już wyszedłeś z domu walcząc po drodze z ustawieniami GPSa i myślałeś nad trasą, którą chcesz pokonać? Ile to będzie kilometrów? [&#8230;]</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/release-your-endorphins/">release your endorphins</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wracałeś kiedyś do biegania po dłuższej przerwie?</p>
<p>Pamiętasz ten moment, kiedy po godzinie 22, wreszcie udało Ci się zmusić do założenia całego stroju: termoaktywnej bielizny, koszulki, bluzy, kurtki, rękawiczek, czapki i wreszcie butów? Kiedy już wyszedłeś z domu walcząc po drodze z ustawieniami GPSa i myślałeś nad trasą, którą chcesz pokonać?</p>
<p><span id="more-1043"></span></p>
<p>Ile to będzie kilometrów? 10? 15? Jakiś czas temu regularnie robiłeś po 18 km, to chyba dzisiaj dziesięć będzie ok.</p>
<p>Jakie tempo? Nie ma co się przeciążać, czwórka z przodu wystarczy na początku, a potem to już może być spokojnie piątka, byle zmieścić się w jakieś 55 minut na 10 km.</p>
<p>Buty trzeba ponownie zasznurować, długo nie były używane, są luzy, stopa się ślizga.<br />
Zasznurowałeś?</p>
<p>Endomondo działa? No to start.<br />
Trzymaj pozycję, plecy prosto. Odbijaj z palców. Czemu się tak kiwasz na boki?</p>
<p>Jest ok. Jak pamiętasz o pozycji, odbijaniu i kiwaniu to biegnie się nawet przyjemnie. Automatyzmu w poruszaniu się jeszcze brak, ale to na pewno minie.<br />
Czujesz, że biegniesz trochę za szybko?<br />
Jest zimno, płuca odmawiają posłuszeństwa, gardło zaczyna boleć. To pewnie dlatego.<br />
Dlaczego oddychasz przez gardło? Przecież jest za zimno.<br />
Mogłeś wziąć buffa.</p>
<p>Pierwszy km w 4:43.</p>
<p>Super, czyli jednak zgodnie z planem. To teraz jeszcze 9. Zwalniasz do 5m na km, albo do 6. W sumie to kiepsko Ci ten bieg wychodzi. Może wrócisz do domu?<br />
Późno już.<br />
Ktoś na pewno na Ciebie czeka.</p>
<p>O, światła. Poczekasz, trochę odpoczniesz i biegniesz dalej na 4:50.<br />
Zielone. No, chyba jednak się nie da tak szybko.<br />
Gardło naprawdę boli, a zmarznięte płuca blokują dopływ tlenu do krwi.</p>
<p>Kolejny km w 6:13.<br />
Wolno.</p>
<p>W zasadzie to za szybko pobiegłeś na początku i teraz już bez sensu się spinać.<br />
Efekt treningu i tak będzie marny, ale przynajmniej zacząłeś.<br />
Może na tym coś zbudujesz.<br />
Może następny raz będzie bardziej przemyślany i nie po tak długiej przerwie.</p>
<p>Nie można robić tak długich przerw.<br />
Bieganie na pewnym poziomie musi być regularne. Bez tego nie ma efektów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wracałeś kiedyś do pisania bloga po długiej przerwie?</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/release-your-endorphins/">release your endorphins</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/release-your-endorphins/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Po co Ci katalog stron?</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/po-co-ci-katalog-stron/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/po-co-ci-katalog-stron/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł AI]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 21:29:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<category><![CDATA[Internet & SEO]]></category>
		<category><![CDATA[katalog stron]]></category>
		<category><![CDATA[seokatalog]]></category>
		<category><![CDATA[unikalny opis]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://bynajmniej.pl/?p=763</guid>

					<description><![CDATA[<p>To pytanie, na które każda osoba prowadząca katalog stron powinna odpowiedzieć w ciągu 3 sekund, obudzona o 3 w nocy. A jak jest naprawdę? :)</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/po-co-ci-katalog-stron/">Po co Ci katalog stron?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To pytanie, na które KAŻDA osoba prowadząca katalog stron powinna odpowiedzieć w ciągu 3 sekund, obudzona o 3 w nocy.</p>
<p>Obawiam się niestety, że nawet po 10 minutowym zastanowieniu &#8211; po 8h śnie i w samo południe &#8211; duży procent właścicieli takich katalogów miałaby z odpowiedzią problem.</p>
<p>Jeżeli nie rozumiesz bez tłumaczenia, to znaczy, że nie zrozumiesz, choćbym ci nie wiem ile tłumaczył.</p>
<p><span id="more-763"></span></p>
<p>Pisałem już o <a href="http://bynajmniej.pl/duplicate-content-my-ass">Duplicate Content</a> &#8211; niektórzy się zastanowili, ale do większości niestety nic nie dotarło :) Obawiam się, że nie dotrze i teraz, ale spróbuję..</p>
<h2> Jaki mam cel w postawieniu katalogu stron?</h2>
<p>To pytanie, które trzeba sobie zadać <span style="text-decoration: underline;">zanim</span> udostępnimy wszystkim możliwość dodawania swoich wpisów do nowo powstałego katalogu stron internetowych. Kilka powodów:</p>
<ol start="1">
<li>Promocja własnych stron internetowych</li>
<li>Miejsce na nasze linki</li>
<li>Darmowy kontent, który potem wykorzystujemy</li>
<li>Pod SWL</li>
<li>Wpisy premium, np. w katalogu firm</li>
</ol>
<p>Każdy z tych powodów można podpiąć do jednego, najważniejszego &#8211; <strong>kasy</strong>.</p>
<p>Katalog ma zarabiać realne pieniądze.</p>
<p>Czy dzięki odsłonom, czy wpisom premium, czy sprzedaży punktów pod swl. Zawsze celem jest zarobek.</p>
<p>Co nie jest celem?</p>
<h2>Unikalne opisy</h2>
<p>Przypominam o wpisie z lutego 2010 i podlinkowanym przeze mnie <a href="http://www.google.pl/search?q=W+trakcie+ofensywy+si%C5%82+koalicyjnych+przeciw+talibom+w+prowincji+Helmand%2C+na+po%C5%82udniu+Afganistanu%2C+dwa+%C5%BAle+wycelowane+pociski+rakietowe+zabi%C5%82y+12+cywil%C3%B3w+-+poinformowa%C5%82y+dowodzone+przez+NATO+Mi%C4%99dzynarodowe+Si%C5%82y+Wsparcia+Bezpiecze%C5%84stwa+(ISAF).&amp;ie=utf-8&amp;oe=utf-8&amp;aq=t&amp;rls=org.mozilla:pl:official&amp;client=firefox-a">duplikacie</a>. Jak widać po grubo ponad roku, zduplikowane wpisy ciągle są w indeksie i mają się dobrze. Dlaczego? Na pewno nie dlatego, że są unikatowe :)</p>
<p>Dlaczego więc ciągle na skrzynkę dostaję informację o odrzuceniu wpisu w katalogu &#8222;bo tekst jest nieunikalny&#8221;?</p>
<p>Panowie i Panie ze swoimi seokatalogami!</p>
<p>Oto co muszę zrobić, żeby dodać stronę do Waszego katalogu:</p>
<ol start="1">
<li>Zamówić teksty u firmy zewnętrznej</li>
<li>Synonimizować teksty, żeby miały &#8222;unikalność&#8221;, najlepiej na zlecenie</li>
<li>Wykupić multikody, żeby można było w ogóle dodać stronę</li>
<li>Poświęcić swój czas albo zlecić komuś dodawanie, albo wykupić łamanie captchy i zapuścić dodawarkę</li>
<li>Sprawdzić maile</li>
<li>Powtórzyć punkt 4 dla odrzuconych wpisów</li>
<li>Podlinkować swoje wpisy</li>
</ol>
<p>Co właściciele katalogów powinni robić?</p>
<ol start="1">
<li>Sprawdzić, czy strona istnieje</li>
<li>Sprawdzić, czy strona nie narusza żadnego punktu regulaminu</li>
<li>Zatwierdzić stronę, jeśli przechodzi testy z punktów 1 i 2</li>
</ol>
<p>Co robią właściciele?</p>
<ol start="1">
<li>Sprawdzają, czy opis jest unikalny</li>
<li>Jak jest to dodają, jak nie to odrzucają</li>
</ol>
<p>Ponownie &#8211; proponuję pytanie z początku: &#8222;po co stawiam katalog stron&#8221;?</p>
<p>Co można uzyskać po odrzuceniu setnego wpisu?</p>
<p>Nic.</p>
<p>Polecam też mały eksperyment &#8211; wystarczy sprawdzić po miesiącu, czy te wszystkie unikalne wpisy są ciągle unikalne. W 90% przypadków nie będą, bo zostały już skopiowane przez inne osoby i zaakceptowane w innych katalogach.</p>
<h2>Historia</h2>
<p>Może nauczyć naprawdę dużo.</p>
<p>Drodzy seowcy i seowczynie, sukcesja skryptu każdego popularnego katalogu wygląda mniej więcej tak:</p>
<ol start="1">
<li>Powstaje skrypt, który używany z głową przynosi korzyści i dla użytkowników, i dla właściciela</li>
<li>Skrypt zaczyna być naprawdę popularny, powstaje coraz więcej działających stron</li>
<li>Skrypt jest już tak popularny, że manualne dodawanie staje się katorgą, w powietrzu wisi&#8230;</li>
<li>&#8230;dodawarka do katalogów, która powstaje, bo zapotrzebowanie na szybsze dodawanie jest ogromne</li>
<li>Zaczynają się skargi właścicieli katalogów na złych seowców, którzy dodają treści w ogromnych ilościach</li>
<li>Walka obu frakcji jest już czymś normalnym, jedni wszystko odrzucają, drudzy spamują na potęgę</li>
<li>Przychodzi Google i zamiata</li>
</ol>
<p>A jakby tak zatrzymać się w momencie, gdy skrypt staje się naprawdę popularny? Czy stałby się naprawdę popularny, gdyby osoby stawiające katalogi nie robiły paczek po 50 katalogów? Czy łatwiej byłoby wtedy o unikalny wpis (ja wiem, że i tak ten wpis nic nie da, i każdy będzie chciał unikalny opis)? Czy nie lepiej skupić się na kilku projektach i naprawdę je docisnąć i na nich zarabiać? Jeśli miałbym wybierać między zleceniem 500 unikalnych tekstów do 500 słabych seo katalogów a napisaniem 10 fajnych tekstów, które naprawdę zainteresują użytkownika (a na katalogu będzie prawdziwy ruch :) ) i przejdzie po nich na moją stronę, to wybieram opcję 2.</p>
<p>Ja swoje wpisy indeksuję sam (chociaż powinienem poczekać na zaindeksowanie, w końcu płacę za to), co robią inni to nie mój problem. W każdym razie nie mam ochoty opłacać copywriterów, dodawaczy, dodawarek  tylko po to, żeby właściciel katalogu miał odpowiedni site bez żadnego wkładu pracy własnej.</p>
<h2>A na koniec</h2>
<p>Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale.. czy katalog stron internetowych to nie powinno być miejsce, w którym każdy właściciel strony internetowej po uiszczeniu opłaty chce zaprezentować przeglądającym swoją stronę?</p>
<p>Jeśli ja, jako dodający, chcę opisać stronę w sposób wybrany przeze mnie, to kim jest właściciel katalogu, żeby odrzucać mi moje wpisy ze względu na styl, w którym je napisałem? Jeśli chcę napisać sobie wiersz o mojej stronie, żeby zainteresować tym ludzi, to chcę mieć taką możliwość.</p>
<p>Naprawdę, w którymś momencie coś się komuś pomieszało &#8211; katalogi są tworzone dla ludzi, którzy chcą dodać tam swoje strony. Właściciel katalogu powinien dbać o to, żeby ludzie chcieli dodać  do niego swoje strony. Katalogi nie powstały po to, żeby właściciele katalogów wymuszali na dodających dodatkowe, bezsensowne koszty.</p>
<p>I już naprawdę na koniec, mejl z dzisiaj:</p>
<p>Niestety Twój wpis *** został usunięy z Badanie-sprawozdan.pl &#8211; dobry katalog stron internetowych.</p>
<p>Prawdopodobna przyczyna: Beznadziejny opis! Jeśli rzeczywiście chcesz dodać wpis do katalogu wróc tu http://www.badanie-sprawozdan.pl i trochę się postaraj. Wpisy takiej jakości przyjmowane są tylko po dokonaniu opłaty 0, 62 gr.</p>
<p>Kariery w sprzedaży właścicielowi nie wróżę :)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/po-co-ci-katalog-stron/">Po co Ci katalog stron?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/po-co-ci-katalog-stron/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>32</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cena prywatności</title>
		<link>https://bynajmniej.pl/cena-prywatnosci/</link>
					<comments>https://bynajmniej.pl/cena-prywatnosci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł AI]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 20:41:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<category><![CDATA[(not provided)]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[ssl]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://bynajmniej.pl/?p=756</guid>

					<description><![CDATA[<p>Hipokryzja w wydaniu największych, czyli Google usuwa dane o wejściach na stronę ze statystyk w imię ochrony prywatności. Chyba że im zapłacisz :)</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/cena-prywatnosci/">Cena prywatności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Post aktualizowany 22.01.2014</em></p>
<p>Kilka dni temu Google ogłosiło wprowadzenie SSL (defaultowo) dla wszystkich zalogowanych użytkowników wyszukiwarki. Chwali się tym, że dzięki temu zabiegowi zwiększy się poczucie bezpieczeństwa i ochrona danych użytkowników. Przy okazji firma ogłosiła, że od tego momentu frazy, które wpisali użytkownicy trafiając na naszą stronę, nie będą pokazywać się w statystykach strony. Widoczne będzie <em>tylko</em> źródło ruchu.  Chyba że użytkownik kliknie w reklamę płatną, wtedy otrzymamy pełną informację.</p>
<p>Podwójne standardy? Hipokryzja? Wprowadzanie w błąd?</p>
<p>Czy może wszystko na raz?</p>
<p>Zestawienie obok siebie szczytnego celu ochrony danych użytkowników przez zastosowanie SSL wraz z ukryciem zapytań będących źródłem odwiedzin dla większości ludzi (dla mnie na początku też) wydawało się logiczne. Skoro wprowadzają SSL, tzn. że nie mogą przekazać referra, prawda? Nie.</p>
<p>Po prostu nie chcą tego robić. Fakt, że frazy z Adwords będą widoczne, powinien zastanowić nawet osoby kompletnie nie znające się na sprawach technicznych. Bo skoro jest to możliwe tutaj, to dlaczego blokować to samo dla fraz organicznych? Wie to chyba tylko samo Google. Chociaż w zasadzie to powinno być jasne i dla nas:  Google dba o naszą prywatność.. no chyba, że ktoś płaci im za dane i obliczanie ROI, wtedy już nie.</p>
<h5>Opinie</h5>
<p>Oburzenie w blogosferze (nie tylko stricte seo) na świecie, nijak ma się do opinii na naszym rodzimym podwórku gdzie, oprócz <a href="http://www.sprawnymarketing.pl/artykuly/google-blokuje-referrery-slowa-kluczowe/">neutralnych</a> i (w miarę) <a href="http://fakty-mity-seo.info/referrer-z-google.html">racjonalnych</a> wpisów,  jak zwykle możemy poczytać ciekawe opinie: że Google robi to specjalnie, żeby sprzedać płatną wersję Analytics (w aż taką hipokryzję chyba nawet ja nie uwierzę), lub że warto będzie poszukać alternatywy dla Google Analytics.. (jakby to miało znaczenie.. przypominam, zmiana dotknie nie tylko GA, ale wszystkie systemy statystyk).</p>
<p>Jednak moim faworytem jest Pan, który napisał:</p>
<blockquote><p>Dla modelu pozycjonowania za efekt nic się nie zmieni. Tam się w statystyki właściwie nie zagląda.</p></blockquote>
<p>Pogratulować tylko :)</p>
<h5> To co teraz?</h5>
<p>Jakby ktoś nie zrozumiał o co mi tak w ogóle chodzi, to postaram się to napisać w punktach, w miarę łatwo i przystępnie:</p>
<ul>
<li>Na naszych oczach Google kopie w tyłek całą branżę SEO, mówiąc nam, że w statystykach nie będzie widoczna fraza, za pomocą której użytkownik wszedł na stronę</li>
<li>Robi to nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że ma taki kaprys (a poza tym, jak to testowali, to nikt nie zauważył)</li>
<li>Przez to nie będziemy wiedzieć, które frazy przyniosły nam największy ruch /zrobiły sprzedaż, nie będziemy wiedzieć w jakie frazy inwestować, a które sobie odpuścić</li>
<li>Może zrobić to w przyszłości też dla całego searcha zmieniając całkowicie branżę SEO (przypominam nie chodzi o SSL, tylko o czyszczenie refa)</li>
</ul>
<p>Jeśli teraz nic z tym nie zrobimy, to za rok Google zrobi to samo z całym searchem, bo skoro &#8222;nikt nie oburzał się wtedy, to i teraz jakoś nam się to uda&#8221;. Skoro Rand Fishkin apeluje na <a href="http://www.seomoz.org/blog/google-hides-search-referral-data-with-new-ssl-implementation-emergency-whiteboard-friday">seomozie</a> o to, żeby pokazać Google, że nam się to nie podoba, to ja naprawdę przyłączam się do tego apelu.</p>
<h5>(not provided)</h5>
<p>To oznaczenie fraz, na które weszli użytkownicy zalogowani do Google z włączonym SSL. Wykres zaprezentowany poniżej przedstawia procent wejść oznaczonych jako <em>(not provided)</em> w czasie.  Będzie aktualizowany. Zachęcam wszystkich do robienia swoich analiz, może za jakiś czas będzie okazja się tym podzielić i porównać. Jak najprościej można ustawić sobie alert w GA jest opisane <a href="http://www.ittechnology.us/google-blokuje-refferery-z-wynikow-organicznych-jak-to/">tutaj</a>.</p>
<p><figure style="width: 540px" class="wp-caption alignnone"><img loading="lazy" decoding="async" class=" " title="Wykres (not provided)" src="https://docs.google.com/spreadsheet/oimg?key=0AjKe4kAULKbedE9CaXpsV2ZsbUR1TjBUcVh1QTc3eGc&amp;oid=1&amp;zx=bs9gg1dwhe3h" alt="" width="540" height="334" /><figcaption class="wp-caption-text">Ruch oznaczony jako (not provided) w %</figcaption></figure></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Aktualizacja 22.01.2014</strong></p>
<p>W tym momencie ruch (not provided) na większości stron wynosi już 90-99%. Google postanowiło jednak zareagować i poprzez Google Webmaster Tools udostępniło (od stycznia 2014) możliwość podejrzenia fraz oraz ilości wyświetleń i wejść na nie. Po połączeniu konta Google Analytics z GWT dane te możemy oglądać też w Google Analytics.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a href="https://bynajmniej.pl/cena-prywatnosci/">Cena prywatności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://bynajmniej.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://bynajmniej.pl/cena-prywatnosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>16</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
