<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><?xml-stylesheet href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/rss2polishfull.xsl" type="text/xsl" media="screen"?><?xml-stylesheet href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css" type="text/css" media="screen"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">
<channel>
	<title>Banki zdjęć, Microstock, Fotografia studyjna</title>
	<link>http://www.dabble.pl</link>
	<description>Banki zdjęć, Microstock, Fotografia studyjna - jak zarobić na bankach zdjęć, gdzie kupić gdzie sprzedać swoje zdjęcia.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Feb 2015 11:59:18 +0200</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>

			<item>
			<title>Rewolucja na rynku: stock, w którym edytujesz zdjęcia PRZED zakupem - i płacisz za nie grosze.</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/155,rewolucja-na-rynku-stock-w-ktorym-edytujesz-zdjecia-przed-zakupem---i-placisz-za-nie-grosze</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/155,rewolucja-na-rynku-stock-w-ktorym-edytujesz-zdjecia-przed-zakupem---i-placisz-za-nie-grosze</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/155,rewolucja-na-rynku-stock-w-ktorym-edytujesz-zdjecia-przed-zakupem---i-placisz-za-nie-grosze#comments</comments>
			<pubDate>Mon, 16 Feb 2015 11:59:18 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Banki zdjęć]]></category>
							<category><![CDATA[Kupno zdjęć]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 

 

 

 Pod adresem interactivestock.pl działa od niedawna wersja beta nowego, polskiego banku zdjęć. Banku innego niż wszystkie, które znaliśmy dotychczas. 

 Można by zażartować, że poza przyciskami “Szukaj” i “Pobierz”, w  InteractiveStock wszystko działa inaczej niż zwykłych stockach . 

 Po pierwsze –  tu nie można wystawiać zdjęć na sprzedaż . Wszystko, co zostało udostępnione, pochodzi z własnych zasobów właściciela. 

 Po drugie, i znacznie ważniesze - InteractiveStock pozwala  edytować obrazy przed zakupem . Użytkownik może otworzyć każdy z nich we wbudowanym edytorze i zmienić prawie wszystko. Może pracować z warstwami, używać efektów i fitrów graficznych, dodawać i wymieniać każdy z elementów (postaci, obiekty) na inne o danych, określonych przez niego cechach (np. w przypadku postaci: w okreslonym wieku, stroju itp.). 

				 Obrazy takie można potem pobrać jako płaskie grafiki rastrowe, takie jak pobiera się ze zwykłaych stockjów, ale można też kupić  źródłowe pliki .psd, przygotowane do dalszej edycji  w Photoshopie lub GIMP-ie (obiekty i efekty na osobnych, uporządkowanych i opisanych warstwach). 

 Po trzecie, w InteractiveStock nie kupuje się pojedynczych zdjęć. Właściciele stocka przewidują tylko czasowe abonamenty, które, jak zapowiadają,  mają być dużo tańsze niż u konkurencji . 

 – Nasza usługa posiada w nazwie “stock”, ale nie jest giełdą obrazków – odpowiada Marcin Burda, prezes InteractiveStock – Mamy własny, mocno uproszczony i wysoce synergiczny model zdobywania zasobów. Dzięki temu możemy zaproponować użytkownikom dużo lepsze  ceny. 

 – Co to znaczy? 

 – To znaczy: co najmniej dziesięciokrotnie niższe niż w najtańszych stockach starego typu. 

 W tej chwili trwają otwarte beta-testy serwisu  interactivestock.pl . Testerzy mogą pobierać obrazy za darmo (limit: dwa pobrania dziennie, rozdzielczość 2,5 MP). Po zakończeniu testów pobieranie obrazów będzie platne i wtedy też poznamy dokładne ceny abonamentów. 

   				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/155,rewolucja-na-rynku-stock-w-ktorym-edytujesz-zdjecia-przed-zakupem---i-placisz-za-nie-grosze i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>

<img class="float-left" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/interactive-stock-2.png" alt="Interactive Stock" width="180" />

</p>

<p>Pod adresem interactivestock.pl działa od niedawna wersja beta nowego, polskiego banku zdjęć. Banku innego niż wszystkie, które znaliśmy dotychczas.</p>

<p>Można by zażartować, że poza przyciskami “Szukaj” i “Pobierz”, w <strong>InteractiveStock wszystko działa inaczej niż zwykłych stockach</strong>.</p>

<p>Po pierwsze – <strong>tu nie można wystawiać zdjęć na sprzedaż</strong>. Wszystko, co zostało udostępnione, pochodzi z własnych zasobów właściciela.</p>

<p>Po drugie, i znacznie ważniesze - InteractiveStock pozwala <strong>edytować obrazy przed zakupem</strong>. Użytkownik może otworzyć każdy z nich we wbudowanym edytorze i zmienić prawie wszystko. Może pracować z warstwami, używać efektów i fitrów graficznych, dodawać i wymieniać każdy z elementów (postaci, obiekty) na inne o danych, określonych przez niego cechach (np. w przypadku postaci: w okreslonym wieku, stroju itp.).</p>

				<p>Obrazy takie można potem pobrać jako płaskie grafiki rastrowe, takie jak pobiera się ze zwykłaych stockjów, ale można też kupić <strong>źródłowe pliki .psd, przygotowane do dalszej edycji</strong> w Photoshopie lub GIMP-ie (obiekty i efekty na osobnych, uporządkowanych i opisanych warstwach).</p>

<p>Po trzecie, w InteractiveStock nie kupuje się pojedynczych zdjęć. Właściciele stocka przewidują tylko czasowe abonamenty, które, jak zapowiadają, <strong>mają być dużo tańsze niż u konkurencji</strong>.</p>

<p>– Nasza usługa posiada w nazwie “stock”, ale nie jest giełdą obrazków – odpowiada Marcin Burda, prezes InteractiveStock – Mamy własny, mocno uproszczony i wysoce synergiczny model zdobywania zasobów. Dzięki temu możemy zaproponować użytkownikom dużo lepsze  ceny.</p>

<p>– Co to znaczy?</p>

<p>– To znaczy: co najmniej dziesięciokrotnie niższe niż w najtańszych stockach starego typu.</p>

<p>W tej chwili trwają otwarte beta-testy serwisu <a href="http://interactivestock.pl/">interactivestock.pl</a>. Testerzy mogą pobierać obrazy za darmo (limit: dwa pobrania dziennie, rozdzielczość 2,5 MP). Po zakończeniu testów pobieranie obrazów będzie platne i wtedy też poznamy dokładne ceny abonamentów.</p>

<p><img src="http://www.dabble.pl/upload/ue.png" alt="Interactive Stock" /></p>								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/155">http://www.dabble.pl/news/155,rewolucja-na-rynku-stock-w-ktorym-edytujesz-zdjecia-przed-zakupem---i-placisz-za-nie-grosze</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Shutterstock oszukał swych partnerów</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/154,shutterstock-oszukal-swych-partnerow</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/154,shutterstock-oszukal-swych-partnerow</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/154,shutterstock-oszukal-swych-partnerow#comments</comments>
			<pubDate>Tue, 05 Feb 2013 22:17:02 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
							<category><![CDATA[ShutterStock]]></category>
							<category><![CDATA[Zarobki]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
   
       
   

  Program partnerski (afiliacyjny) to system, w którym uczestnicy tego systemu (afilianci) całkowicie za darmo promują, 
  reklamują w internecie daną usługę bądź serwis, którego ten program partnerski dotyczy.   
  
 Uczestnicy programu partnerskiego jednak nie są wolontariuszami, nie są to ludzie posiadający zbyt dużo wolnego czasu. Promują program partnerski,
gdyż  oczekują, że w przyszłości im się to opłaci , nie otrzymują oni wynagrodzenia bezpośrednio za same akcje promocyjne, jednak jeżeli ich 
działania poskutkują rejestracją użytkownika a następnie użytkownik ten wygeneruje dochód dla serwisu - otrzymają należną im część zysku.
 

 Warto w tym momencie zaznaczyć, że wynagrodzenie w programie partnerskim  zawsze wypłaca serwis internetowy , nigdy nie dopłaca to tego użytkownik!  
Po rejestracji z linku partnerskiego użytkownicy posiadają te same prawa i ceny co pozostali! 

 Szczegóły procentowego podziału zysku (revenue share) pomiędzy serwisem a afiliantem zależą od zapisów w regulaminie programu partnerskiego. 

 Program partnerski Shutterstock 
   
  Shutterstock, tak samo jak i pozostałe banki zdjęć, posiada program partnerski, w którym dzieli się ze swoimi partnerami afiliacyjnymi
  zyskami przez nich wygenerowanymi. Sam uczestniczę w tym programie i dzięki temu mogę połączyć przyjemne z pożytecznym - na stronach dabble.pl dostarczam 
  internautom informacje a jeżeli okażą się one na tyle przydatne, że fotograf zdecyduje się na rejestracją w banku zdjęć, to otrzymam prowizję od zarobionych przez niego dla stocka pieniędzy. 
 
 Kilka lat temu rejestrując się w programie partnerskim Shutterstock zawarłem umowę mówiącą o tym, że otrzymam wynagrodzenie 
w wysokości  $0.03 od każdego sprzedanego zdjęcia fotografa , który zarejestruje się w serwisie z mojej strony a wynagrodzenie to będę 
otrzymywał  tak długo, jak długo zdjęcia fotografa będą się sprzedawały  w Shutterstock. 

				 Oszustwo Shutterstock 

 Wielkie było moje zdziwienie, gdy przeczytałem dzisiaj wiadomość od Shutterstock, w której informuje mnie, że regulamin programu partnerskiego zmienia się
z dniem 28 lutego 2013 i od tego czasu wynagrodzenia za sprzedaże poleconych fotografów będą wypłacane jedynie przez 2 lata od rejestracji. 
 Dodatkowo  prawo zadziała wstecz  i od tego dnia nie będą wypłacane prowizje za fotografów, których poleciłem w przeszłości dalszej niż 2 lata od danej chwili.
Czyli mamy rok 2013, zacząłem promować Shutterstock w roku 2007, więc  4 lata pracy idą do kosza . 

 Ktoś może pomyśleć:  "przecież i tak miałbyś banery Shutterstock, bo masz banery wszystkich banków zdjęć" . Owszem, jednak to zawsze Shutterstock jest na pierwszym miejscu - 
inwestowałem w niego, gdyż jego warunki (długofalowe zyski) najbardziej mi pasowały, gdybym wiedział, że zostanę oszukany, prawdopodobnie wybrałbym inny bank zdjęć do głównego promowania. 

 Oczywiście Shutterstock ma prawo w każdym momencie modyfikować swój regulamin, jednak zmiany powinny obejmować jedynie zwerbowanych fotografów od daty wprowadzenia zmian a nie tych, którzy
byli polecani na zupełnie innych zasadach. 

 
 Dear Marcin,  
 You are receiving this email because you have referred one or more contributors to Shutterstock. We'd like to make you aware of two upcoming changes to the referral program. The goal of these changes is to  bring a wider variety of new contributors  and content to our site.  
 To start, we're going to raise payouts from $0.03 to $0.04 cents per referred download. We’re also going to update the term so that payouts will be earned for the first two years that a referred contributor is active on our site. These changes will become effective as of February 28, 2013 and  will affect contributors you have referred in the past , as well as those you refer in the future. There will be no changes to the footage referral program at this time. 
 If you haven't referred contributors recently or wish to generate more revenue, we encourage you to consider referrals as a simple way to boost your earnings.  
 If you have any questions, please contact us at submit@shutterstock.com.  
 Best Regards,  
The Shutterstock Team 
 

 Posunięcie to  zwykłe oszustwo , przez lata Shutterstock był najlepiej promowanym bankiem zdjęć z uwagi na korzystne zasady programu partnerskiemu, między innymi dzięki temu cieszy się ciągle bardzo dużym powodzeniem.
W tej chwili szefostwo musiało stwierdzić  "wystarczy nam tej promocji, zgarnęliśmy już tylu fotografów, że i bez tego damy sobie radę"  i kopnęło webmasterów w cztery litery.
Dodatkowo sprytnie minimalizują swoje koszty, gdyż początkujący fotograf stockowy nie od razu zbuduje silne portfolio, to zabiera czas, pierwszy rok się uczy i rozkręca, w drugim roku sprzedaje coraz więcej zdjęć... a w kolejnym, kiedy 
osiągnie masę krytyczną, już nie będzie przynosił afiliantom dochodu.
 

 Parafrazując klasyka "...za darmo pieniądze biorą, moje pieniądze... piiip... oszukali mnie banda złodzieji decydentów..." ;-) 

    
 				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/154,shutterstock-oszukal-swych-partnerow i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
  <a href="http://www.dabble.pl/go/shutterstock">
      <img class="float-left"  alt="Oszustwo Shutterstock" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/znaki-stop.jpg"/>
  </a>

  Program partnerski (afiliacyjny) to system, w którym uczestnicy tego systemu (afilianci) całkowicie za darmo promują, 
  reklamują w internecie daną usługę bądź serwis, którego ten program partnerski dotyczy.</p>  
  
<p>Uczestnicy programu partnerskiego jednak nie są wolontariuszami, nie są to ludzie posiadający zbyt dużo wolnego czasu. Promują program partnerski,
gdyż <strong>oczekują, że w przyszłości im się to opłaci</strong>, nie otrzymują oni wynagrodzenia bezpośrednio za same akcje promocyjne, jednak jeżeli ich 
działania poskutkują rejestracją użytkownika a następnie użytkownik ten wygeneruje dochód dla serwisu - otrzymają należną im część zysku.
</p>

<p>Warto w tym momencie zaznaczyć, że wynagrodzenie w programie partnerskim <strong>zawsze wypłaca serwis internetowy</strong>, nigdy nie dopłaca to tego użytkownik!  
Po rejestracji z linku partnerskiego użytkownicy posiadają te same prawa i ceny co pozostali!</p>

<p>Szczegóły procentowego podziału zysku (revenue share) pomiędzy serwisem a afiliantem zależą od zapisów w regulaminie programu partnerskiego.</p>

<h4>Program partnerski Shutterstock</h4>
<p>  
  Shutterstock, tak samo jak i pozostałe banki zdjęć, posiada program partnerski, w którym dzieli się ze swoimi partnerami afiliacyjnymi
  zyskami przez nich wygenerowanymi. Sam uczestniczę w tym programie i dzięki temu mogę połączyć przyjemne z pożytecznym - na stronach dabble.pl dostarczam 
  internautom informacje a jeżeli okażą się one na tyle przydatne, że fotograf zdecyduje się na rejestracją w banku zdjęć, to otrzymam prowizję od zarobionych przez niego dla stocka pieniędzy. 
</p>
<p>Kilka lat temu rejestrując się w programie partnerskim Shutterstock zawarłem umowę mówiącą o tym, że otrzymam wynagrodzenie 
w wysokości <strong>$0.03 od każdego sprzedanego zdjęcia fotografa</strong>, który zarejestruje się w serwisie z mojej strony a wynagrodzenie to będę 
otrzymywał <strong>tak długo, jak długo zdjęcia fotografa będą się sprzedawały</strong> w Shutterstock.</p>

				<h4>Oszustwo Shutterstock</h4>

<p>Wielkie było moje zdziwienie, gdy przeczytałem dzisiaj wiadomość od Shutterstock, w której informuje mnie, że regulamin programu partnerskiego zmienia się
z dniem 28 lutego 2013 i od tego czasu wynagrodzenia za sprzedaże poleconych fotografów będą wypłacane jedynie przez 2 lata od rejestracji.</p>
<p>Dodatkowo <strong>prawo zadziała wstecz</strong> i od tego dnia nie będą wypłacane prowizje za fotografów, których poleciłem w przeszłości dalszej niż 2 lata od danej chwili.
Czyli mamy rok 2013, zacząłem promować Shutterstock w roku 2007, więc <strong>4 lata pracy idą do kosza</strong>.</p>

<p>Ktoś może pomyśleć: <i>"przecież i tak miałbyś banery Shutterstock, bo masz banery wszystkich banków zdjęć"</i>. Owszem, jednak to zawsze Shutterstock jest na pierwszym miejscu - 
inwestowałem w niego, gdyż jego warunki (długofalowe zyski) najbardziej mi pasowały, gdybym wiedział, że zostanę oszukany, prawdopodobnie wybrałbym inny bank zdjęć do głównego promowania.</p>

<p>Oczywiście Shutterstock ma prawo w każdym momencie modyfikować swój regulamin, jednak zmiany powinny obejmować jedynie zwerbowanych fotografów od daty wprowadzenia zmian a nie tych, którzy
byli polecani na zupełnie innych zasadach.</p>

<code>
<p>Dear Marcin,</p> 
<p>You are receiving this email because you have referred one or more contributors to Shutterstock. We'd like to make you aware of two upcoming changes to the referral program. The goal of these changes is to <strong>bring a wider variety of new contributors</strong> and content to our site.</p> 
<p>To start, we're going to raise payouts from $0.03 to $0.04 cents per referred download. We’re also going to update the term so that payouts will be earned for the first two years that a referred contributor is active on our site. These changes will become effective as of February 28, 2013 and <strong>will affect contributors you have referred in the past</strong>, as well as those you refer in the future. There will be no changes to the footage referral program at this time.</p>
<p>If you haven't referred contributors recently or wish to generate more revenue, we encourage you to consider referrals as a simple way to boost your earnings.</p> 
<p>If you have any questions, please contact us at submit@shutterstock.com.</p> 
<p>Best Regards,<br /> 
The Shutterstock Team</p>
</code>

<p>Posunięcie to <strong>zwykłe oszustwo</strong>, przez lata Shutterstock był najlepiej promowanym bankiem zdjęć z uwagi na korzystne zasady programu partnerskiemu, między innymi dzięki temu cieszy się ciągle bardzo dużym powodzeniem.
W tej chwili szefostwo musiało stwierdzić <i>"wystarczy nam tej promocji, zgarnęliśmy już tylu fotografów, że i bez tego damy sobie radę"</i> i kopnęło webmasterów w cztery litery.
Dodatkowo sprytnie minimalizują swoje koszty, gdyż początkujący fotograf stockowy nie od razu zbuduje silne portfolio, to zabiera czas, pierwszy rok się uczy i rozkręca, w drugim roku sprzedaje coraz więcej zdjęć... a w kolejnym, kiedy 
osiągnie masę krytyczną, już nie będzie przynosił afiliantom dochodu.
</p>

<p>Parafrazując klasyka "...za darmo pieniądze biorą, moje pieniądze... piiip... oszukali mnie banda złodzieji decydentów..." ;-)</p>

<center><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/N2jo34kC_mU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center>
<br />									<h4>Zobacz także:</h4>
					<ul class="thin">
													<li><a href="http://www.dabble.pl/news/88,programy-partnerskie-w-bankach-zdjec">Programy partnerskie w bankach zdjęć</a></li>
											</ul>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/154">http://www.dabble.pl/news/154,shutterstock-oszukal-swych-partnerow</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Gdzie w internecie kupić najlepsze zdjęcia?</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/153,gdzie-w-internecie-kupic-najlepsze-zdjecia</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/153,gdzie-w-internecie-kupic-najlepsze-zdjecia</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/153,gdzie-w-internecie-kupic-najlepsze-zdjecia#comments</comments>
			<pubDate>Mon, 10 Dec 2012 23:05:32 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[ABC stocków]]></category>
							<category><![CDATA[Kupno zdjęć]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ Jesteś grafikiem, designerem lub prowadzisz własną agencję interaktywną tworzącą strony internetowe? Aby stworzyć ładny serwis, banerek lub animację musisz mieć dostęp do  tanich zdjęć dobrej jakości . 

 W internecie znajdziesz kilka portali z  darmowymi zdjęciami , jednak jakość fotografii pozostawia wiele do życzenia i nadaje się na co najwyżej amatorskie robótki. Warto zatem zainteresować się serwisami z  płatnymi zdjęciami , są to tzw. banki zdjęć zwane również “microstock’ami” lub “stock’ami”. 

 Banki zdjęć to serwisy, w których udostępniają swoje zdjęcia fotografowie z całego świata. Każdy może przeglądać te zdjęcia i zakupić na licencji royalty free. Licencja ta pokrywa praktycznie wszelkie potrzeby komercyjnego wykorzystania zdjęcia w internecie oraz większość w offline. 

 Zdjęcia możesz kupować w pakietach (subskrypcja) lub pojedynczo, ceny pojedynczych zdjęć rozpoczynają się już od $1.  

				 Ceny konkretnego zdjęcia zależą od cennika ustalonego przez dany bank zdjęć oraz od rozmiaru zdjęcia. Generalnie im większa rozdzielczość, tym wyższa cena, np. w Fotolii najtańsze fotografie w rozmiarze około 400px x 300px możesz kupić już za $0.75, jednak za to samo zdjęcie w rozmiarze około 2800px x 4200px zapłacić musisz kilkanaście dolarów. W innym stocku Depositphotos ceny pojedyńczego zdjęcia rozpoczynają się już od $0,5. 

 Które banki zdjęć wybrać? 
 
	Liderów jest kilku:  iStockPhoto ,  Depositphotos ,  ShutterStock  i wspomniana wcześniej  Fotolia .
	Polecam zapoznać się z cennikami wymienionych banków zdjęć i wybrać ten, który pasuje najlepiej do potrzeb. 
 


 Jak wygląda kupno zdjęć? 
 Aby móc kupować zdjęcia, niezbędne jest założenie konta w wybranym serwisie microstock’owym, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś założył konto w kilku microstockach. 

 Następnie musisz wykupić kredyty, za które kupisz zdjęcie. Kredyty kupisz używając karty kredytowej lub płatności internetowych. 

 Po zakupie ściągasz zdjęcie na dysk i możesz wykorzystywać je dowolną ilość razy zgodnie z licencją royalty free. 

 Ilustracje, wideo, dzwięki 

 Pamiętaj, banki zdjęć to nie tylko fotografie, to często również miliony dźwięków, ilustracji oraz krótkich filmów wideo. 
Niektóre z banków zdjęć prowadzą ciekawe blogi, na których zamieszczają informacje o darmowych zdjęciach, aktualnych promocjach czytaj np.   blog oficjalny Depositphotos .  

				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/153,gdzie-w-internecie-kupic-najlepsze-zdjecia i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>Jesteś grafikiem, designerem lub prowadzisz własną agencję interaktywną tworzącą strony internetowe? Aby stworzyć ładny serwis, banerek lub animację musisz mieć dostęp do <strong>tanich zdjęć dobrej jakości</strong>.</p>

<p>W internecie znajdziesz kilka portali z <a href="http://www.dabble.pl/news/121,darmowe-zdjecia-w-internecie">darmowymi zdjęciami</a>, jednak jakość fotografii pozostawia wiele do życzenia i nadaje się na co najwyżej amatorskie robótki. Warto zatem zainteresować się serwisami z <strong>płatnymi zdjęciami</strong>, są to tzw. banki zdjęć zwane również “microstock’ami” lub “stock’ami”.</p>

<p>Banki zdjęć to serwisy, w których udostępniają swoje zdjęcia fotografowie z całego świata. Każdy może przeglądać te zdjęcia i zakupić na licencji royalty free. Licencja ta pokrywa praktycznie wszelkie potrzeby komercyjnego wykorzystania zdjęcia w internecie oraz większość w offline.</p>

<p>Zdjęcia możesz kupować w pakietach (subskrypcja) lub pojedynczo, ceny pojedynczych zdjęć rozpoczynają się już od $1.</p> 

				<p>Ceny konkretnego zdjęcia zależą od cennika ustalonego przez dany bank zdjęć oraz od rozmiaru zdjęcia. Generalnie im większa rozdzielczość, tym wyższa cena, np. w Fotolii najtańsze fotografie w rozmiarze około 400px x 300px możesz kupić już za $0.75, jednak za to samo zdjęcie w rozmiarze około 2800px x 4200px zapłacić musisz kilkanaście dolarów. W innym stocku Depositphotos ceny pojedyńczego zdjęcia rozpoczynają się już od $0,5.</p>

<h4>Które banki zdjęć wybrać?</h4>
<p>
	Liderów jest kilku: <a href="http://www.dabble.pl/go/istockphoto" rel="nofollow">iStockPhoto</a>, <a href="http://pl.depositphotos.com/">Depositphotos</a>, <a href="http://www.dabble.pl/go/shutterstock" rel="nofollow">ShutterStock</a> i wspomniana wcześniej <a href="http://www.dabble.pl/go/fotolia" rel="nofollow">Fotolia</a>.
	Polecam zapoznać się z cennikami wymienionych banków zdjęć i wybrać ten, który pasuje najlepiej do potrzeb. 
</p>


<h4>Jak wygląda kupno zdjęć?</h4>
<p>Aby móc kupować zdjęcia, niezbędne jest założenie konta w wybranym serwisie microstock’owym, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś założył konto w kilku microstockach.</p>

<p>Następnie musisz wykupić kredyty, za które kupisz zdjęcie. Kredyty kupisz używając karty kredytowej lub płatności internetowych.</p>

<p>Po zakupie ściągasz zdjęcie na dysk i możesz wykorzystywać je dowolną ilość razy zgodnie z licencją royalty free.</p>

<h4>Ilustracje, wideo, dzwięki</h4>

<p>Pamiętaj, banki zdjęć to nie tylko fotografie, to często również miliony dźwięków, ilustracji oraz krótkich filmów wideo. 
Niektóre z banków zdjęć prowadzą ciekawe blogi, na których zamieszczają informacje o darmowych zdjęciach, aktualnych promocjach czytaj np. <a href="http://blog.depositphotos.com/pl/"> blog oficjalny Depositphotos</a>.</p> 

								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/153">http://www.dabble.pl/news/153,gdzie-w-internecie-kupic-najlepsze-zdjecia</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Yuri Arcurs otworzył własny bank zdjęć PeopleImages</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/152,yuri-arcurs-otworzyl-wlasny-bank-zdjec-peopleimages</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/152,yuri-arcurs-otworzyl-wlasny-bank-zdjec-peopleimages</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/152,yuri-arcurs-otworzyl-wlasny-bank-zdjec-peopleimages#comments</comments>
			<pubDate>Tue, 03 Jul 2012 13:43:51 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Banki zdjęć]]></category>
							<category><![CDATA[Kupno zdjęć]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
		 
	 
Jeżeli zastanawialiście się, czym ostatnio zajmował się Yuri, oto odpowiedź. Yuri Arcurs po 2 latach wytężonej pracy wraz z 8 osobowym zespołem deweloperskim otworzył własny bank zdjęć  PeopleImages .
 
 PeopleImages to ponad 70.000 najwyższej jakości zdjęć Arcurs’a z czego prawie 6.000 ekskluzywnych. 

 Innowacje PeopleImages 
  Ekskluzywność czasowa  ( Time Exclusive licenses ) – nowa licencja, umożliwiająca zakup zdjęcia na wyłączność na określony czas, może to być miesiąc, rok lub dłużej. W tym samym czasie jedno zdjęcie może być kupione na wyłączność przez jednego kupującego. 
  Licencja wsteczna  ( Late Licenses ) – licencja przeznaczona dla osób, które wykorzystują fotografię bez posiadania do niej wystarczających praw. Dzięki zakupie tej licencji można usankcjonować bezprawne użycie fotografii w przeszłości. 

				  Filtrowanie po modelu i sesji  – na PeopleImages wszystkie fotografie pogrupowane są względem modeli, którzy wzięli w nich udział oraz sesji na których zostały zrobione. Dzięki takiemu podejściu w microstocku Yuri’ego klienci w prosty sposób mogą znaleźć i porównać fotografie podobne. 
 
	 Retusz na żądanie  – klienci PeopleImages przy zakupie fotografii mogą wykupić usługę retuszu. Usługa nie kosztuje wiele, wyretuszowane wersje fotografii dostępne są do zakupu również dla pozostałych klientów (chyba, że wykupi się retusz ekskluzywny), w ten sposób PeopleImages sprytnie powiększa bazę dostępnych do zakupu fotografii. Można wybrać  zdefiniowany retusz  lub przesłać dowolne swoje żądanie retuszu.
	 
 



  Integracja z social media  – konto w PeopleImages można zintegrować z profilami portali social media takimi jak Facebook, Twitter, Google, LinkedIn i dzięki temu zyskać darmowe kredyty na zakup zdjęć. Dzięki temu zarówno klienci są zadowoleni jak i Yuri, który dzięki temu otrzymuje niezłą promocję w social media oraz dodatkową bezcenną wiedzę na temat swoich klientów. 
  Sprzedaż praw do zdjęcia  – dla klientów, którzy potrzebują wyłącznych praw do zdjęcia, które zostało zamieszczone (i pewnie sprzedane) w wielu bankach zdjęć, Yuri opracował licencję „99% Buyout License”. W tej licencji klient otrzyma wszystkie standardowe oraz rozszerzone prawa do zdjęcia, dodatkowo zdjęcie zostanie zdjęte z wszystkich innych agencji w których zostało zamieszczone.   
 
	 Mądre podobieństwo  – mechanizm zwany  aiBot , zapisuje podobieństwo pomiędzy zdjęciami na podstawie zachowań użytkowników, dzięki temu klienci dostają dodatkowe narzędzie wg. którego pogrupowane są zdjęcia.
		 
 

 Inne banki zdjęć powinny się uczyć od Yuri’ego 

 Od razu widać, że PeopleImages zostało stworzone przez osobę, która bardzo dobrze zna biznes stockowy zarówno z perspektywy fotografa sprzedającego zdjęcia jak i klienta szukającego zdjęć do zakupu. Dzięki tej wiedzy oraz bardzo dobrej realizacji PeopleImages już w chwili premiery przewyższył pozostałe agencje stockowe przydatnymi opcjami i funkcjonalnościami. 
 Sam serwis internetowy jest przejrzysty, poukładany, użyteczny, dziecinnie prosty w użyciu nawet dla nowych użytkowników.  Microstock Yuri’ego wygląda nowocześnie i profesjonalnie, interfejs jest przemyślany i eksponuje wszelkie ważne informacje. 
 Pomyślano o drobiazgach, drag & drop’y, lightboxy (tutaj po prostu zwane folderami) powiązane są z koszykiem zakupowym,  dział z darmowymi zdjęciami, odznaki dla użytkowników i wiele innych drobnych opcji, które każdy z osobna nie znaczy wiele ale składają się na idealną całość… po tym serwisie aż chce się poruszać,  kupowanie zdjęć stało się przyjemne ! 

 To wszystko przemyślana strategia 

 Dlaczego Yuri Arcurs otworzył własny bank zdjęć? Odpowiedź jest prosta… dla pieniędzy. We własnym stocku nie płaci się prowizji od sprzedanych zdjęć a z uwagi że portfolio i zarobki Yuri’ego rozrosły się do takich dużych rozmiarów, że bardziej opłacało mu się zainwestować w swój własny biznes niż latami płacić prowizję innym firmom. 
 Brzmi nieźle, z pewnością wielu fotografów chciałoby pójść jego śladem, jednak Yuri Arcurs nie jest zwykłym fotografem stockowym jakich wielu w necie, posiada niesamowitą skalę przebicia, dziesiątki tysięcy fotografii, wieloosobowy zespół współpracowników, know-how i najbardziej rozpoznawalne nazwisko w tym biznesie… bez tych wszystkich atutów otwieranie swojego własnego banku zdjęć nie ma sensu. 
 Ceny w stocku Yuri’ego są nieco wyższe niż u microstockowej konkurencji, jednak PeopleImages to nie jest zwykły bank zdjęć, kupujący otrzymują szereg dodatkowych opcji i licencji, których nie oferują inne agencje. Yuri kieruje PeopleImages do kupujących z pokaźnym portfelem, podobnie jak to robi z sukcesem iStockPhoto, w zamian za wyższe ceny klient otrzymuje ponadprzeciętny produkt. 

 Zapraszam do zapoznania się z  PeopleImages . 
 -- 
 Artykuł mocno inspirowany artykułem Lee Torrens’a, oryginał  Yuri Arcurs launches PeopleImages.com the Ultimate Direct Sales Website . 

				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/152,yuri-arcurs-otworzyl-wlasny-bank-zdjec-peopleimages i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<a href="http://www.dabble.pl/go/peopleimages">
		<img class="float-left" src="http://www.dabble.pl/img/stock/logo_peopleimages.jpg" alt="PeopleImages"/>
	</a>
Jeżeli zastanawialiście się, czym ostatnio zajmował się Yuri, oto odpowiedź. Yuri Arcurs po 2 latach wytężonej pracy wraz z 8 osobowym zespołem deweloperskim otworzył własny bank zdjęć <span class="link" rel="http://www.dabble.pl/go/peopleimages">PeopleImages</span>.
</p>
<p>PeopleImages to ponad 70.000 najwyższej jakości zdjęć Arcurs’a z czego prawie 6.000 ekskluzywnych.</p>

<h4>Innowacje PeopleImages</h4>
<p><strong>Ekskluzywność czasowa</strong> (<em>Time Exclusive licenses</em>) – nowa licencja, umożliwiająca zakup zdjęcia na wyłączność na określony czas, może to być miesiąc, rok lub dłużej. W tym samym czasie jedno zdjęcie może być kupione na wyłączność przez jednego kupującego.</p>
<p><strong>Licencja wsteczna</strong> (<em>Late Licenses</em>) – licencja przeznaczona dla osób, które wykorzystują fotografię bez posiadania do niej wystarczających praw. Dzięki zakupie tej licencji można usankcjonować bezprawne użycie fotografii w przeszłości.</p>

				<p><strong>Filtrowanie po modelu i sesji</strong> – na PeopleImages wszystkie fotografie pogrupowane są względem modeli, którzy wzięli w nich udział oraz sesji na których zostały zrobione. Dzięki takiemu podejściu w microstocku Yuri’ego klienci w prosty sposób mogą znaleźć i porównać fotografie podobne.</p>
<p>
	<strong>Retusz na żądanie</strong> – klienci PeopleImages przy zakupie fotografii mogą wykupić usługę retuszu. Usługa nie kosztuje wiele, wyretuszowane wersje fotografii dostępne są do zakupu również dla pozostałych klientów (chyba, że wykupi się retusz ekskluzywny), w ten sposób PeopleImages sprytnie powiększa bazę dostępnych do zakupu fotografii. Można wybrać <span class="link" rel="http://peopleimages.com/image/retouching">zdefiniowany retusz</span> lub przesłać dowolne swoje żądanie retuszu.
	<img src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/retouching-exmples.jpg" alt="Retusz na żądanie" />
</p>



<p><strong>Integracja z social media</strong> – konto w PeopleImages można zintegrować z profilami portali social media takimi jak Facebook, Twitter, Google, LinkedIn i dzięki temu zyskać darmowe kredyty na zakup zdjęć. Dzięki temu zarówno klienci są zadowoleni jak i Yuri, który dzięki temu otrzymuje niezłą promocję w social media oraz dodatkową bezcenną wiedzę na temat swoich klientów.</p>
<p><strong>Sprzedaż praw do zdjęcia</strong> – dla klientów, którzy potrzebują wyłącznych praw do zdjęcia, które zostało zamieszczone (i pewnie sprzedane) w wielu bankach zdjęć, Yuri opracował licencję „99% Buyout License”. W tej licencji klient otrzyma wszystkie standardowe oraz rozszerzone prawa do zdjęcia, dodatkowo zdjęcie zostanie zdjęte z wszystkich innych agencji w których zostało zamieszczone.</p>  
<p>
	<strong>Mądre podobieństwo</strong> – mechanizm zwany <span class="link" rel="http://peopleimages.com/more/ai">aiBot</span>, zapisuje podobieństwo pomiędzy zdjęciami na podstawie zachowań użytkowników, dzięki temu klienci dostają dodatkowe narzędzie wg. którego pogrupowane są zdjęcia.
		<img src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/aibot-example.jpg" alt="Mądre podobieństwo aiBot" />
</p>

<h4>Inne banki zdjęć powinny się uczyć od Yuri’ego</h4>

<p>Od razu widać, że PeopleImages zostało stworzone przez osobę, która bardzo dobrze zna biznes stockowy zarówno z perspektywy fotografa sprzedającego zdjęcia jak i klienta szukającego zdjęć do zakupu. Dzięki tej wiedzy oraz bardzo dobrej realizacji PeopleImages już w chwili premiery przewyższył pozostałe agencje stockowe przydatnymi opcjami i funkcjonalnościami.</p>
<p>Sam serwis internetowy jest przejrzysty, poukładany, użyteczny, dziecinnie prosty w użyciu nawet dla nowych użytkowników.  Microstock Yuri’ego wygląda nowocześnie i profesjonalnie, interfejs jest przemyślany i eksponuje wszelkie ważne informacje.</p>
<p>Pomyślano o drobiazgach, drag & drop’y, lightboxy (tutaj po prostu zwane folderami) powiązane są z koszykiem zakupowym,  dział z darmowymi zdjęciami, odznaki dla użytkowników i wiele innych drobnych opcji, które każdy z osobna nie znaczy wiele ale składają się na idealną całość… po tym serwisie aż chce się poruszać, <strong>kupowanie zdjęć stało się przyjemne</strong>!</p>

<h4>To wszystko przemyślana strategia</h4>

<p>Dlaczego Yuri Arcurs otworzył własny bank zdjęć? Odpowiedź jest prosta… dla pieniędzy. We własnym stocku nie płaci się prowizji od sprzedanych zdjęć a z uwagi że portfolio i zarobki Yuri’ego rozrosły się do takich dużych rozmiarów, że bardziej opłacało mu się zainwestować w swój własny biznes niż latami płacić prowizję innym firmom.</p>
<p>Brzmi nieźle, z pewnością wielu fotografów chciałoby pójść jego śladem, jednak Yuri Arcurs nie jest zwykłym fotografem stockowym jakich wielu w necie, posiada niesamowitą skalę przebicia, dziesiątki tysięcy fotografii, wieloosobowy zespół współpracowników, know-how i najbardziej rozpoznawalne nazwisko w tym biznesie… bez tych wszystkich atutów otwieranie swojego własnego banku zdjęć nie ma sensu.</p>
<p>Ceny w stocku Yuri’ego są nieco wyższe niż u microstockowej konkurencji, jednak PeopleImages to nie jest zwykły bank zdjęć, kupujący otrzymują szereg dodatkowych opcji i licencji, których nie oferują inne agencje. Yuri kieruje PeopleImages do kupujących z pokaźnym portfelem, podobnie jak to robi z sukcesem iStockPhoto, w zamian za wyższe ceny klient otrzymuje ponadprzeciętny produkt.</p>

<p>Zapraszam do zapoznania się z <span class="link" rel="http://www.dabble.pl/go/peopleimages">PeopleImages</span>.</p>
<p>--</p>
<p>Artykuł mocno inspirowany artykułem Lee Torrens’a, oryginał <a href="http://www.microstockdiaries.com/yuri-arcurs-launches-peopleimages-com-the-ultimate-direct-sales-website.html">Yuri Arcurs launches PeopleImages.com the Ultimate Direct Sales Website</a>.</p>

									<h4>Zobacz także:</h4>
					<ul class="thin">
													<li><a href="http://www.dabble.pl/news/82,kulisy-pracy-yuri-arcurs-a">Kulisy pracy Yuri Arcurs'a</a></li>
													<li><a href="http://www.dabble.pl/news/28,yuri-arcurs-zdobyl-czarny-diament">Yuri Arcurs zdobył "czarny diament"!</a></li>
											</ul>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/152">http://www.dabble.pl/news/152,yuri-arcurs-otworzyl-wlasny-bank-zdjec-peopleimages</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Promocja w PantherMedia</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/151,promocja-w-panthermedia</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/151,promocja-w-panthermedia</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/151,promocja-w-panthermedia#comments</comments>
			<pubDate>Wed, 11 May 2011 22:54:10 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
							<category><![CDATA[Kupno zdjęć]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
		 
	 
W chwili obecnej PantherMedia proponuje  swoim klientom promocję dotyczącą zakupu pakietów kredytowych.  Przy zakupie pakietu kredytowego 25 kredytów, klient otrzymuje jedno zdjęcie gratis, natomiast przy zakupie pakietu 100 kredytów, klient otrzymuje 10 kredytów gratis. Kredyty funkcjonują na zasadzie przedpłaty. Kupując odpowiadający potrzebom pakiet kredytów, Klient otrzymuje możliwość pobierania zdjęć do wyczerpania limitu wykupionego pakietu. Zakupione pakiety kredytów nie ulegają przedawnieniu i można je wykorzystać w dowolnym czasie. Promocja trwa do 31 maja 2011. 
								Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/151,promocja-w-panthermedia i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<a href="http://www.dabble.pl/go/panthermedia">
		<img class="float-left" src="http://www.dabble.pl/img/stock/logo_panthermedia.jpg" alt="PantherMedia"/>
	</a>
W chwili obecnej PantherMedia proponuje  swoim klientom promocję dotyczącą zakupu pakietów kredytowych.</p><p>Przy zakupie pakietu kredytowego 25 kredytów, klient otrzymuje jedno zdjęcie gratis, natomiast przy zakupie pakietu 100 kredytów, klient otrzymuje 10 kredytów gratis. Kredyty funkcjonują na zasadzie przedpłaty. Kupując odpowiadający potrzebom pakiet kredytów, Klient otrzymuje możliwość pobierania zdjęć do wyczerpania limitu wykupionego pakietu. Zakupione pakiety kredytów nie ulegają przedawnieniu i można je wykorzystać w dowolnym czasie. Promocja trwa do 31 maja 2011.</p>
												<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/151">http://www.dabble.pl/news/151,promocja-w-panthermedia</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Nowa platforma do sprzedaży zdjęć</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/150,nowa-platforma-do-sprzedazy-zdjec</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/150,nowa-platforma-do-sprzedazy-zdjec</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/150,nowa-platforma-do-sprzedazy-zdjec#comments</comments>
			<pubDate>Wed, 20 Apr 2011 20:36:09 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Informacje]]></category>
						<description>
				<![CDATA[  źródło: informacja prasowa  

 Vertis.pl - najlepsze w Polsce laboratorium internetowe wg rankingu miesięcznika ZOOM uruchomiło innowacyjne rozwiązanie, umożliwiające fotografom zwiększenie sprzedaży zdjęć za pomocą przeglądarki internetowej. 

 Co to takiego? 
 Platforma „ZarabiajNaFotografii.pl” jest narzędziem do zwiększenia sprzedaży zdjęć ze ślubu, imprezy integracyjnej lub konferencji. Każdy z uczestników jeszcze podczas zabawy otrzymuje od fotografa wizytówkę z danymi dostępowymi do galerii na  http://zarabiajnafotografii.pl . Tam wybiera zdjęcia, określa rozmiar i pozostałe parametry odbitek, składa zamówienie. Wszystko to odbywa się bez udziału fotografa, na ekranie komputera. 
				 Kluczem jest nieograniczona dostępność zdjęć i możliwość zamówienia ich w każdej chwili.  
 
 Dla kogo? 
 System ten przeznaczony jest zarówno dla profesjonalnych fotografów, jak również takich, którzy zajmują się obsługą wszelkich imprez okolicznościowych. Odbiorcą usługi może być każdy uczestnik imprezy. A do tego wszystkiego potrzebny jest tylko dostęp do Internetu. 

 Ile to kosztuje? 
 Profil z taką funkcjonalnością fotograf może założyć bezpłatnie. Vertis.pl, mając na uwadze różne potrzeby fotografów oddaje do dyspozycji kilka wersji kont – jedną  bezpłatną i trzy wersje płatne. Każde z nich ma inną powierzchnię do przechowywania zdjęć oraz inną wysokość prowizji, która jest pobierana od wartości każdego sprzedanego zdjęcia. Cennik zdjęć i plików do pobrania fotograf ustala według własnego uznania. 

 Jak to działa? 
Działanie narzędzia jest bardzo proste:

 
 Załóż bezpłatne konto fotografa 
Wejdź na stronę   http://www.zarabiajnafotografii.pl , rejestrując się załóż konto fotografa. 

 Utwórz album i wydrukuj wizytówki 
Przygotuj album, w którym udostępnisz zdjęcia wykonane na imprezie oraz wydrukuj wizytówki z adresem albumu, które rozdasz jej uczestnikom. Możesz również rozesłać link z adresem do albumu. 

 Udostępnij album i ustal cenę 
Gotowe zdjęcia załaduj i udostępnij w założonym wcześniej albumie oraz zdecyduj, za ile sprzedaż udostępnione zdjęcia. 

 Obserwuj na koncie jak rośnie Twój zysk! 
 

 Więcej szczegółów na stronie:   http://www.zarabiajnafotografii.pl . 
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/150,nowa-platforma-do-sprzedazy-zdjec i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p style="padding-top:0;padding-bottom:0"><small>źródło: informacja prasowa</small></p>

<p>Vertis.pl - najlepsze w Polsce laboratorium internetowe wg rankingu miesięcznika ZOOM uruchomiło innowacyjne rozwiązanie, umożliwiające fotografom zwiększenie sprzedaży zdjęć za pomocą przeglądarki internetowej.</p>

<h4>Co to takiego?</h4>
<p>Platforma „ZarabiajNaFotografii.pl” jest narzędziem do zwiększenia sprzedaży zdjęć ze ślubu, imprezy integracyjnej lub konferencji. Każdy z uczestników jeszcze podczas zabawy otrzymuje od fotografa wizytówkę z danymi dostępowymi do galerii na <a href="http://zarabiajnafotografii.pl/stats/index/id/dabble_artykul1" rel="nofollow">http://zarabiajnafotografii.pl</a>. Tam wybiera zdjęcia, określa rozmiar i pozostałe parametry odbitek, składa zamówienie. Wszystko to odbywa się bez udziału fotografa, na ekranie komputera.</p>
				<p>Kluczem jest nieograniczona dostępność zdjęć i możliwość zamówienia ich w każdej chwili. </p>
 
<h4>Dla kogo?</h4>
<p>System ten przeznaczony jest zarówno dla profesjonalnych fotografów, jak również takich, którzy zajmują się obsługą wszelkich imprez okolicznościowych. Odbiorcą usługi może być każdy uczestnik imprezy. A do tego wszystkiego potrzebny jest tylko dostęp do Internetu.</p>

<h4>Ile to kosztuje?</h4>
<p>Profil z taką funkcjonalnością fotograf może założyć bezpłatnie. Vertis.pl, mając na uwadze różne potrzeby fotografów oddaje do dyspozycji kilka wersji kont – jedną  bezpłatną i trzy wersje płatne. Każde z nich ma inną powierzchnię do przechowywania zdjęć oraz inną wysokość prowizji, która jest pobierana od wartości każdego sprzedanego zdjęcia. Cennik zdjęć i plików do pobrania fotograf ustala według własnego uznania.</p>

<h4>Jak to działa?</h4>
Działanie narzędzia jest bardzo proste:

<ol>
<li>Załóż bezpłatne konto fotografa<br />
Wejdź na stronę  <a href="http://zarabiajnafotografii.pl/stats/index/id/dabble_artykul1" rel="nofollow">http://www.zarabiajnafotografii.pl</a>, rejestrując się załóż konto fotografa.</li>

<li>Utwórz album i wydrukuj wizytówki<br />
Przygotuj album, w którym udostępnisz zdjęcia wykonane na imprezie oraz wydrukuj wizytówki z adresem albumu, które rozdasz jej uczestnikom. Możesz również rozesłać link z adresem do albumu.</li>

<li>Udostępnij album i ustal cenę<br />
Gotowe zdjęcia załaduj i udostępnij w założonym wcześniej albumie oraz zdecyduj, za ile sprzedaż udostępnione zdjęcia.</li>

<li>Obserwuj na koncie jak rośnie Twój zysk!</li>
</ol>

<p>Więcej szczegółów na stronie:  <a href="http://zarabiajnafotografii.pl/stats/index/id/dabble_artykul1" rel="nofollow">http://www.zarabiajnafotografii.pl</a>.</p>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/150">http://www.dabble.pl/news/150,nowa-platforma-do-sprzedazy-zdjec</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Dwa nowe Canony</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/149,dwa-nowe-canony</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/149,dwa-nowe-canony</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/149,dwa-nowe-canony#comments</comments>
			<pubDate>Wed, 09 Feb 2011 23:20:04 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Canon]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[Canon zaprezentował dwie nowe lustrzanki EOS 600D i EOS 1100D.   Pierwsza to EOS 600D, będący następcą 550D. W stosunku do poprzednika nie zmieniła się matryca (CMOS, 18 Mpx). Najważniejsze zmiany dotyczą możliwości sterowania lampami błyskowymi zewnętrznymi przy pomocy wbudowanej oraz nowego uchylnego LCD o rozdzielczości 1,04 mln.). 
 Obie nowinki zastosowano wcześniej w „starszym bracie”, czyli modelu 60D. Filmowanie jest możliwe w rozdzielczości Full HD.

 Drugi aparat, o nazwie 1100D to typowy entry-level, następca EOS-a 1000D. Tutaj już znajdziemy nową matrycę (CMOS o rozdzielczości 12 MPx). Właściwie to stawiałbym na nie taką nową, bo prawdopodobnie jest to produkt wykorzystany wcześniej w modelu 450D. Nowością, w stosunku do poprzednika, jest również 9-polowy AF, 63-strefowy układ pomiaru światła (tak, tak – wygląda na to, że to układ z modelu 7D) oraz możliwość rejestracji filmów w rozdzielczości HD. 
				 Nie najlepszy jest natomiast ekran LCD – mianowicie oferuje on rozdzielczość 230 tys. pkt. przy wielkości 2,7-cala. 

 

 Obie lustrzanki będą sprzedawane w zestawie z obiektywem EF-S 18-55mm f/3.5-5.6 IS II. To druga wersja popularnego „kitowego” zooma. Co ulepszył producent – zdaje się, że oprócz nowszej stabilizacji niczego, bo jedynie tym się chwali, więc jakość optyczna pozostanie bez zmian. 

 Moim zdaniem całkiem Canon zaprezentował całkiem ciekawe dwa aparaty. Co mnie osobiście bardzo cieszy, to brak nowych rekordów w rozdzielczości matrycy APS-C. Może to zapowiedź końca wyścigu na megapiksele... 
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/149,dwa-nowe-canony i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[Canon zaprezentował dwie nowe lustrzanki EOS 600D i EOS 1100D.<p><img class="float-left" alt="Canon zaprezentował dwie nowe lustrzanki EOS 600D i EOS 1100D" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/canons-new-small.jpg" /> Pierwsza to EOS 600D, będący następcą 550D. W stosunku do poprzednika nie zmieniła się matryca (CMOS, 18 Mpx). Najważniejsze zmiany dotyczą możliwości sterowania lampami błyskowymi zewnętrznymi przy pomocy wbudowanej oraz nowego uchylnego LCD o rozdzielczości 1,04 mln.).</p>
<p>Obie nowinki zastosowano wcześniej w „starszym bracie”, czyli modelu 60D. Filmowanie jest możliwe w rozdzielczości Full HD.

<p>Drugi aparat, o nazwie 1100D to typowy entry-level, następca EOS-a 1000D. Tutaj już znajdziemy nową matrycę (CMOS o rozdzielczości 12 MPx). Właściwie to stawiałbym na nie taką nową, bo prawdopodobnie jest to produkt wykorzystany wcześniej w modelu 450D. Nowością, w stosunku do poprzednika, jest również 9-polowy AF, 63-strefowy układ pomiaru światła (tak, tak – wygląda na to, że to układ z modelu 7D) oraz możliwość rejestracji filmów w rozdzielczości HD.</p>
				<p>Nie najlepszy jest natomiast ekran LCD – mianowicie oferuje on rozdzielczość 230 tys. pkt. przy wielkości 2,7-cala.</p>

<img class="float-left" alt="Canon zaprezentował dwie nowe lustrzanki EOS 600D i EOS 1100D" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/canons-new-big.jpg" />

<p>Obie lustrzanki będą sprzedawane w zestawie z obiektywem EF-S 18-55mm f/3.5-5.6 IS II. To druga wersja popularnego „kitowego” zooma. Co ulepszył producent – zdaje się, że oprócz nowszej stabilizacji niczego, bo jedynie tym się chwali, więc jakość optyczna pozostanie bez zmian.</p>

<p>Moim zdaniem całkiem Canon zaprezentował całkiem ciekawe dwa aparaty. Co mnie osobiście bardzo cieszy, to brak nowych rekordów w rozdzielczości matrycy APS-C. Może to zapowiedź końca wyścigu na megapiksele...</p>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/149">http://www.dabble.pl/news/149,dwa-nowe-canony</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Po co rozbierać Nikona D7000?</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/148,po-co-rozbierac-nikona-d7000</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/148,po-co-rozbierac-nikona-d7000</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/148,po-co-rozbierac-nikona-d7000#comments</comments>
			<pubDate>Thu, 27 Jan 2011 21:21:10 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Nikon]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[   Na to pytanie odpowiedź jest banalnie prosta – otóż po to, żeby zobaczyć co ma w środku. Wobec tego dlaczego akurat ten aparat? Ano dlatego, że firma Nikon nie wypowiedziała się jednoznacznie na temat producenta matrycy, a dokładniej czy jest to ich rodzimy produkt, czy może sensor pochodzi od Sony. 
 Jeśli o mnie chodzi, to właściwie nigdy mnie to specjalnie nie interesowało, bo przecież liczy się efekt końcowy – czyli zdjęcie, ale na różnych forach internetowych spekulacje na ten temat trwały. Aż w końcu serwis Chipsworks nie wytrzymał niepewności i postanowił zbadać sprawę, rozbierając po prostu aparat na części pierwsze. Wnętrze zawierało niepodważalny dowód - sensor IMX071 produkowany przez firmę Sony. 
 Co to zmienia – ano nic. Lustrzanka na pewno nie będzie przez to robić gorszych (ani też lepszych) zdjęć, może jedynie popsuć humor paru zagorzałym sympatykom sprzętu Nikona. 
 Szczegóły znajdziemy  tutaj , w języku Szekspira. 
								Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/148,po-co-rozbierac-nikona-d7000 i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p><img class="float-left" alt="Po co rozbierać Nikona D7000?" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/nikon-rozebrany.jpg" /> Na to pytanie odpowiedź jest banalnie prosta – otóż po to, żeby zobaczyć co ma w środku. Wobec tego dlaczego akurat ten aparat? Ano dlatego, że firma Nikon nie wypowiedziała się jednoznacznie na temat producenta matrycy, a dokładniej czy jest to ich rodzimy produkt, czy może sensor pochodzi od Sony.</p>
<p>Jeśli o mnie chodzi, to właściwie nigdy mnie to specjalnie nie interesowało, bo przecież liczy się efekt końcowy – czyli zdjęcie, ale na różnych forach internetowych spekulacje na ten temat trwały. Aż w końcu serwis Chipsworks nie wytrzymał niepewności i postanowił zbadać sprawę, rozbierając po prostu aparat na części pierwsze. Wnętrze zawierało niepodważalny dowód - sensor IMX071 produkowany przez firmę Sony.</p>
<p>Co to zmienia – ano nic. Lustrzanka na pewno nie będzie przez to robić gorszych (ani też lepszych) zdjęć, może jedynie popsuć humor paru zagorzałym sympatykom sprzętu Nikona.</p>
<p>Szczegóły znajdziemy <a href="http://www.chipworks.com/en/technical-competitive-analysis/resources/recent-teardowns/2011/01/teardown-of-the-nikon-d7000-dslr/">tutaj</a>, w języku Szekspira.</p>
												<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/148">http://www.dabble.pl/news/148,po-co-rozbierac-nikona-d7000</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Nowy Model Agencji Stockowej według banku zdjęć Pixmac</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/147,nowy-model-agencji-stockowej-wedlug-banku-zdjec-pixmac</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/147,nowy-model-agencji-stockowej-wedlug-banku-zdjec-pixmac</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/147,nowy-model-agencji-stockowej-wedlug-banku-zdjec-pixmac#comments</comments>
			<pubDate>Tue, 04 Jan 2011 21:27:37 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Banki zdjęć]]></category>
							<category><![CDATA[Zdjęcia]]></category>
						<description>
				<![CDATA[  
Wszystko zaczęło się przed dekadą, gdy miłość do fotografii połączono z odpowiedzią na codzienne potrzeby projektantów, grafików, designerów i twórców reklamy.  
 Zespół iStock’a dał początek najlepiej zorganizowanej społeczności fotograficznej. W czasie tego początkowego boomu nastąpiła prawdziwa rewolucja w biznesie fotograficznym. Wkrótce jednak okazało się niestety, że równocześnie zdegradowała ona rolę fotografa z mistrza sztuki do niemal niewolnika agencji stockowej. 

 Twórcy są partnerami 

 Wiele rzeczy może nie podobać się autorom przesyłającym obrazy do agencji stockowych, a jedną z najpoważniejszych jest na pewno niska prowizja od sprzedaży. Bank zdjęć  Pixmac  zdecydował się zagwarantować 30% prowizji i minimum $0.25 (uprzednio $0.10) od sprzedaży na zawsze. Po przekroczeniu 200$ wypłaconej prowizji, jej poziom wzrasta do 40%. Podnoszą również poziom cen Licencji Rozszerzonej ze stałych $30 do elastycznych $40-$120.  
 Od dziś na zawsze minimalna kwota prowizji dla fotografa/grafika będzie  gwarantowana.  Pixmac  usuwa też wszelkie ograniczenia związane z wyłącznością na przesyłane obrazy. 

				 Skrócona tabela prowizji: 

 
 
	  Typ Obrazu w zależności od poziomu wielkości* i rodzaju licencji  
	  Wysokość uzyskanej prowizji do $200**  
	  Wysokość uzyskanej prowizji od $200**  
	  Program Partnerski  
	  Odsprzedaż poprzez agencje partnerskie do $200**  
	  Odsprzedaż poprzez agencje partnerskie od $200**  
 
 
	  
	 30,00% 
	 40,00% 
	 40-60% od prowizji Pixmac'a  
	 30,00% 
	 40,00% 
 
 
	 Lic. Podst. 1 
	 $0.27+ 
	 $0.36+ 

	 $0.25+ 
	 $0.28+ 
 
 
	 Lic. Podst. 2 
	 $0.55+ 
	 $0.73 

	 $0.42+ 
	 $0.56+ 
 
 
	 Lic. Podst. 3 
	 $0.82+ 
	 $1.10+ 

	 $0.63+ 
	 $0.84+ 
 
 
	 Lic.&nbsp;Rozszerzona&nbsp;1 
	 $11.04+ 
	 $14.72+ 

	 $8.40+ 
	 $11.20+ 
 
 
	 Lic.&nbsp;Rozszerzona&nbsp;2 
	 $22.08+ 
	 $29.44+ 

	 $16.80+ 
	 $22.40+ 
 
 
	 Lic.&nbsp;Rozszerzona&nbsp;3 
	 $33.12+ 
	 $44.16+ 

	 $25.20+ 
	 $33.60+ 
 
 
	 Subskrypcja 
	 30% ($0.25+) 
	 40% ($0.25+) 

	 n.d. 
	 n.d. 
 

 

  *) Poziom 1 to cena za najmniejszy rozmiar. Poziom 1 = 1kredyt, poziom 2 = 2kr. ,  poziom 3 = 3kr.  
 **) Dotyczy ceny uzyskanej przez Pixmac. W przypadku zakupów zniżkowych, wysokość prowizji może zostać obniżona o kilka centów.   


 Deklaracja Fair Stock Photo Agency 

 Pixmac uznał, że warto stworzyć listę rzeczy, które agencja stockowa powinna respektować, aby być fair w stosunku do fotografów.  Oto wstępna lista, która będzie stopniowo rozwijana, w miarę jak użytkownicy będą zgłaszać nowe potrzeby: 

 
 Agencja ma obowiązek poprawnego oznaczania sprzedawanych obrazów (imieniem lub nickiem autora) obok obrazu na jego indywidualnej stronie w serwisie powinna  wymagać takiego samego oznaczenia na stronach agencji odsprzedających kolekcje. Agencja powinna sprzedawać obrazy z zaszytą informacją o autorze, nawet w miniaturach.  
 Agencja powinna upublicznić informację o innych agencjach odprzedających jej kolekcje i pozwolić swoim autorom wybrać wszelkie związane z tym opcje. Agencja powinna wyświetlać nazwę agencji obok każdej sprzedaży. 
 Agencja powinna informować autora o każdej zmianie wysokości prowizji. W tym momencie, autor powinien też otrzymać możliwość wycofania swoich prac ze sprzedaży. W sytuacji idealnej, autor powinien mieć możliwość wycofania swoich prac w każdej chwili.  
 

 Wysokość sprzedaży określa stopień zadowolenia Licencjodawcy 
 Tylko na terenie Polski, Pixmac sprzedaje tysiące zdjęć i grafik miesięcznie. A rynek rodzimych nabywców rośnie z dnia na dzień. Vitezslav Valka (CEO) mówi, że dzieje się tak dlatego, że programiści zajmujący się rozwojem agencji praktycznie nie wyłączają stron statystycznych, takich jak AdWords. Pozwala to szybko reagować na zmieniające się wymagania klientów i – co ważniejsze – zrozumienie ich i wprowadzanie modyfikacji. 
 Pixmac działa dopiero trzeci rok (w Polsce drugi), czyli jest bardzo świeżym graczem na rynku. Stawia jednak na  odmienną filozofię , niż tradycyjne banki zdjęć. 
 Co najmniej  10 agencji stockowych upadło  w ciągu ostatnich 2 kryzysowych lat, podczas gdy Pixmac powoli wgryzał się w pierwszą dziesiątkę i podwoił liczbę oferowanych obrazów (do 11 milionów). 

 Podsumowanie 

 Większość z użytkowników twierdzi, że czuje się zdezorientowana ilością banków zdjęć, a zwłaszcza tym, że każdy z nich ma swoje, często skomplikowane reguły sprzedaży. Oto więc proste podsumowanie tego, co nowego w Pixmac'u w 2011 roku: 

 
 Prowizja od sprzedaży min.  30% (min. $0.25) – na zawsze. 
 Wzrost prowizji wraz ze wzrostem sprzedaży.  
 Wzrost cen licencji rozszerzonej ($40-$120). 
 Koniec z wyłącznością. 
 Deklaracja Fair Stock Photo Agency. 
 

 Bank zdjęć  Pixmac  jest jedyną poważną agencją stockową z polską obsługą użytkownika. We wszelkich sprawach można pisać: ania@pixmac.pl lub dzwonić 796 53 44 78 (pn-pt). 

  źródło: informacja prasowa  				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/147,nowy-model-agencji-stockowej-wedlug-banku-zdjec-pixmac i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p><img class="float-left" alt="Pixmac" src="http://www.dabble.pl/img/stock/logo_pixmac.jpg" />
Wszystko zaczęło się przed dekadą, gdy miłość do fotografii połączono z odpowiedzią na codzienne potrzeby projektantów, grafików, designerów i twórców reklamy.</p> 
<p>Zespół iStock’a dał początek najlepiej zorganizowanej społeczności fotograficznej. W czasie tego początkowego boomu nastąpiła prawdziwa rewolucja w biznesie fotograficznym. Wkrótce jednak okazało się niestety, że równocześnie zdegradowała ona rolę fotografa z mistrza sztuki do niemal niewolnika agencji stockowej.</p>

<h4>Twórcy są partnerami</h4>

<p>Wiele rzeczy może nie podobać się autorom przesyłającym obrazy do agencji stockowych, a jedną z najpoważniejszych jest na pewno niska prowizja od sprzedaży. Bank zdjęć <a href="http://www.dabble.pl/go/pixmac">Pixmac</a> zdecydował się zagwarantować 30% prowizji i minimum $0.25 (uprzednio $0.10) od sprzedaży na zawsze. Po przekroczeniu 200$ wypłaconej prowizji, jej poziom wzrasta do 40%. Podnoszą również poziom cen Licencji Rozszerzonej ze stałych $30 do elastycznych $40-$120.</p> 
<p>Od dziś na zawsze minimalna kwota prowizji dla fotografa/grafika będzie  gwarantowana. <a href="http://www.dabble.pl/go/pixmac">Pixmac</a> usuwa też wszelkie ograniczenia związane z wyłącznością na przesyłane obrazy.</p>

				<p>Skrócona tabela prowizji:</p>

<table width="620">
<tr style="font-size: 10px">
	<th><strong>Typ Obrazu w zależności od poziomu wielkości* i rodzaju licencji</strong></th>
	<th><strong>Wysokość uzyskanej prowizji do $200**</strong></th>
	<th><strong>Wysokość uzyskanej prowizji od $200**</strong></th>
	<th><strong>Program Partnerski</strong></th>
	<th><strong>Odsprzedaż poprzez agencje partnerskie do $200**</strong></th>
	<th><strong>Odsprzedaż poprzez agencje partnerskie od $200**</strong></th>
</tr>
<tr>
	<td></td>
	<td>30,00%</td>
	<td>40,00%</td>
	<td rowspan="8">40-60% od prowizji Pixmac'a </td>
	<td>30,00%</td>
	<td>40,00%</td>
</tr>
<tr>
	<td>Lic. Podst. 1</td>
	<td>$0.27+</td>
	<td>$0.36+</td>

	<td>$0.25+</td>
	<td>$0.28+</td>
</tr>
<tr>
	<td>Lic. Podst. 2</td>
	<td>$0.55+</td>
	<td>$0.73</td>

	<td>$0.42+</td>
	<td>$0.56+</td>
</tr>
<tr>
	<td>Lic. Podst. 3</td>
	<td>$0.82+</td>
	<td>$1.10+</td>

	<td>$0.63+</td>
	<td>$0.84+</td>
</tr>
<tr>
	<td>Lic.&nbsp;Rozszerzona&nbsp;1</td>
	<td>$11.04+</td>
	<td>$14.72+</td>

	<td>$8.40+</td>
	<td>$11.20+</td>
</tr>
<tr>
	<td>Lic.&nbsp;Rozszerzona&nbsp;2</td>
	<td>$22.08+</td>
	<td>$29.44+</td>

	<td>$16.80+</td>
	<td>$22.40+</td>
</tr>
<tr>
	<td>Lic.&nbsp;Rozszerzona&nbsp;3</td>
	<td>$33.12+</td>
	<td>$44.16+</td>

	<td>$25.20+</td>
	<td>$33.60+</td>
</tr>
<tr>
	<td>Subskrypcja</td>
	<td>30% ($0.25+)</td>
	<td>40% ($0.25+)</td>

	<td>n.d.</td>
	<td>n.d.</td>
</tr>

</table>

<p><small>*) Poziom 1 to cena za najmniejszy rozmiar. Poziom 1 = 1kredyt, poziom 2 = 2kr. ,  poziom 3 = 3kr.</small><br />
<small>**) Dotyczy ceny uzyskanej przez Pixmac. W przypadku zakupów zniżkowych, wysokość prowizji może zostać obniżona o kilka centów.</small></p> 


<h4>Deklaracja Fair Stock Photo Agency</h4>

<p>Pixmac uznał, że warto stworzyć listę rzeczy, które agencja stockowa powinna respektować, aby być fair w stosunku do fotografów.  Oto wstępna lista, która będzie stopniowo rozwijana, w miarę jak użytkownicy będą zgłaszać nowe potrzeby:</p>

<ul>
<li>Agencja ma obowiązek poprawnego oznaczania sprzedawanych obrazów (imieniem lub nickiem autora) obok obrazu na jego indywidualnej stronie w serwisie powinna  wymagać takiego samego oznaczenia na stronach agencji odsprzedających kolekcje. Agencja powinna sprzedawać obrazy z zaszytą informacją o autorze, nawet w miniaturach.</li> 
<li>Agencja powinna upublicznić informację o innych agencjach odprzedających jej kolekcje i pozwolić swoim autorom wybrać wszelkie związane z tym opcje. Agencja powinna wyświetlać nazwę agencji obok każdej sprzedaży.</li>
<li>Agencja powinna informować autora o każdej zmianie wysokości prowizji. W tym momencie, autor powinien też otrzymać możliwość wycofania swoich prac ze sprzedaży. W sytuacji idealnej, autor powinien mieć możliwość wycofania swoich prac w każdej chwili.</li> 
</ul>

<h4>Wysokość sprzedaży określa stopień zadowolenia Licencjodawcy</h4>
<p>Tylko na terenie Polski, Pixmac sprzedaje tysiące zdjęć i grafik miesięcznie. A rynek rodzimych nabywców rośnie z dnia na dzień. Vitezslav Valka (CEO) mówi, że dzieje się tak dlatego, że programiści zajmujący się rozwojem agencji praktycznie nie wyłączają stron statystycznych, takich jak AdWords. Pozwala to szybko reagować na zmieniające się wymagania klientów i – co ważniejsze – zrozumienie ich i wprowadzanie modyfikacji.</p>
<p>Pixmac działa dopiero trzeci rok (w Polsce drugi), czyli jest bardzo świeżym graczem na rynku. Stawia jednak na <a href="http://blog.pixmac.pl/2010/12/31/open-company-concept/">odmienną filozofię</a>, niż tradycyjne banki zdjęć.</p>
<p>Co najmniej <a href="http://www.microstockdiaries.com/complete-list-of-microstock-agencies.html">10 agencji stockowych upadło</a> w ciągu ostatnich 2 kryzysowych lat, podczas gdy Pixmac powoli wgryzał się w pierwszą dziesiątkę i podwoił liczbę oferowanych obrazów (do 11 milionów).</p>

<h4>Podsumowanie</h4>

<p>Większość z użytkowników twierdzi, że czuje się zdezorientowana ilością banków zdjęć, a zwłaszcza tym, że każdy z nich ma swoje, często skomplikowane reguły sprzedaży. Oto więc proste podsumowanie tego, co nowego w Pixmac'u w 2011 roku:</p>

<ul>
<li>Prowizja od sprzedaży min.  30% (min. $0.25) – na zawsze.</li>
<li>Wzrost prowizji wraz ze wzrostem sprzedaży. </li>
<li>Wzrost cen licencji rozszerzonej ($40-$120).</li>
<li>Koniec z wyłącznością.</li>
<li>Deklaracja Fair Stock Photo Agency.</li>
</ul>

<p>Bank zdjęć <a href="http://www.dabble.pl/go/pixmac">Pixmac</a> jest jedyną poważną agencją stockową z polską obsługą użytkownika. We wszelkich sprawach można pisać: ania@pixmac.pl lub dzwonić 796 53 44 78 (pn-pt).</p>

<p><small>źródło: informacja prasowa</small></p>								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/147">http://www.dabble.pl/news/147,nowy-model-agencji-stockowej-wedlug-banku-zdjec-pixmac</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Nowe szaty Shuterstock'a</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/146,nowe-szaty-shuterstock-a</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/146,nowe-szaty-shuterstock-a</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/146,nowe-szaty-shuterstock-a#comments</comments>
			<pubDate>Sat, 27 Nov 2010 21:20:37 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
							<category><![CDATA[ShutterStock]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ Już nie będzie widać jacpotów, czyli trzech pod rząd sprzedanych, takich samych zdjęć. Nowy design zagościł od niedawna na  Shutterstocku . Właściwie to nic jakoś mocno funkcjonalnego, czy ulepszonego nie znalazłem. Najbardziej rzuca się w oczy szkic mapy świata z miniaturkami ostatnio sprzedanych zdjęć (kropką oznaczone gdzie się sprzedało). Niby fajna sprawa, ale jak dla mnie mało czytelna i raczej również mało potrzebna. Zdjęcia i tak wyświetlają się jedno na drugim, w postaci animacji, co zaburza nieco czytelność obrazu. 
 Do tego mamy na głównej stronie dwa wykresy sprzedawalności zdjęć, sumowanych tygodniowo, więc też jest to raczej mało użyteczne, z uwagi na rozlicznie miesięczne. 
 Podsumowując – wg mnie bardziej funkcjonalny i czytelny był stary design. Bez zbędnych wodotrysków pokazywał bowiem najważniejsze, interesujące sprzedającego informacje. Czasy mamy jednak „obrazkowo-tabloidowe”, więc nie ma się co dziwić, że i Shutterstock poszedł tym tropem.  
 Z drugiej strony może to jednak kwestia przyzwyczajenia, a i prawdą jest, że na zimę człowiek jakiś taki marudniejszy się staje... 

     
								Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/146,nowe-szaty-shuterstock-a i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>Już nie będzie widać jacpotów, czyli trzech pod rząd sprzedanych, takich samych zdjęć. Nowy design zagościł od niedawna na <a href="microstock/shutterstock">Shutterstocku</a>. Właściwie to nic jakoś mocno funkcjonalnego, czy ulepszonego nie znalazłem. Najbardziej rzuca się w oczy szkic mapy świata z miniaturkami ostatnio sprzedanych zdjęć (kropką oznaczone gdzie się sprzedało). Niby fajna sprawa, ale jak dla mnie mało czytelna i raczej również mało potrzebna. Zdjęcia i tak wyświetlają się jedno na drugim, w postaci animacji, co zaburza nieco czytelność obrazu.</p>
<p>Do tego mamy na głównej stronie dwa wykresy sprzedawalności zdjęć, sumowanych tygodniowo, więc też jest to raczej mało użyteczne, z uwagi na rozlicznie miesięczne.</p>
<p>Podsumowując – wg mnie bardziej funkcjonalny i czytelny był stary design. Bez zbędnych wodotrysków pokazywał bowiem najważniejsze, interesujące sprzedającego informacje. Czasy mamy jednak „obrazkowo-tabloidowe”, więc nie ma się co dziwić, że i Shutterstock poszedł tym tropem.</p> 
<p>Z drugiej strony może to jednak kwestia przyzwyczajenia, a i prawdą jest, że na zimę człowiek jakiś taki marudniejszy się staje...</p>

<center><p><img alt="Nowe szaty Shuterstock'a" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/shutterstock-new.jpg" /></p></center>
												<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/146">http://www.dabble.pl/news/146,nowe-szaty-shuterstock-a</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Pełnoklatkowa matryca CCD Kodaka</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/145,pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/145,pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/145,pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka#comments</comments>
			<pubDate>Mon, 15 Nov 2010 21:44:48 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 29 Mpix (6600×4408 pikseli) przy wielkości 36.17×24.11 mm w technologii CCD – takie parametry ma mieć nowy sensor Kodaka o nazwie KAI-29050. 
 Matryca ma działać z prędkością sczytywania danych na poziomie 4kl/s. Producent chwali się zastosowaniem technologii KODAK TRUESENSE Color Filter Pattern (cokolwiek to znaczy, brzmi nieźle :)) i elektronicznej migawki. 
 Kodak informuje o przeznaczeniu nowych sensorów raczej do celów przemysłowych, niż konsumenckich. Mimo to w internecie już trwają dyskusje i spekulacje na ten temat – czyli w jakim aparacie spotkamy nową matrycę.M 

     

 Przeczytaj  pełną informację  (w języku angielskim). 

								Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/145,pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>29 Mpix (6600×4408 pikseli) przy wielkości 36.17×24.11 mm w technologii CCD – takie parametry ma mieć nowy sensor Kodaka o nazwie KAI-29050.</p>
<p>Matryca ma działać z prędkością sczytywania danych na poziomie 4kl/s. Producent chwali się zastosowaniem technologii KODAK TRUESENSE Color Filter Pattern (cokolwiek to znaczy, brzmi nieźle :)) i elektronicznej migawki.</p>
<p>Kodak informuje o przeznaczeniu nowych sensorów raczej do celów przemysłowych, niż konsumenckich. Mimo to w internecie już trwają dyskusje i spekulacje na ten temat – czyli w jakim aparacie spotkamy nową matrycę.M</p>

<center><p><img alt="Pełnoklatkowa matryca CCD Kodaka" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka.jpg" /></p></center>

<p>Przeczytaj <a href="http://www.kodak.com/global/plugins/acrobat/en/business/ISS/productsummary/Interline/KAI-29050ProductSummary.pdf">pełną informację</a> (w języku angielskim).</p>

												<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/145">http://www.dabble.pl/news/145,pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Jeszcze mniejszy Lumix</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/143,jeszcze-mniejszy-lumix</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/143,jeszcze-mniejszy-lumix</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/143,jeszcze-mniejszy-lumix#comments</comments>
			<pubDate>Mon, 08 Nov 2010 23:14:43 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Panasonic]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
	Panasonic zaprezentował jeszcze mniejszy model bezlusterkowca systemu micro 4/3 o nazwie Lumix DMC-GF2, dotykowym ekranie LCD i możliwości nagrywania filmów Full HD z dźwiękiem stereo. 
 
 Aparat raczej nie powinien zastępować modelu GF1, a być uważany za jego alternatywę.  
 Mniejsze rozmiary zostały wprowadzone chyba kosztem ergonomii, pokrętła bowiem zastąpił dotykowy LCD. Piszę „chyba”, bo może się okazać, że to świetne rozwiązanie. Jeśli o mnie jednak chodzi, to do takiego sposobu sterowania raczej się nie przekonam, mając równocześnie świadomość, że jak do tej pory żadne urządzenie nie przekonało mnie dotykowym ekranem. 
				 Może jestem w tym względzie trochę staroświecki, ale zdecydowanie preferuję utrzymywanie ekranu w idealnej czystości, a tu paluchami trzeba po nim jeździć. Patrząc z drugiej strony – dzięki takiemu rozwiązaniu mamy możliwość uzyskania naprawdę kompaktowych rozmiarów, przynajmniej z 18 mm „naleśnikiem”, bo ze standardowym zoomem 14-42mm, aparat traci ten atut, żeby nie powiedzieć, że wygląda nieco zabawnie. Wymiary GF2 to: 112.8 x 67.8 x 32.8 mm przy wadze 265 g (bez akumulatora). 

   
 Nowy produkt Panasonica wyposażony został w 12,1 Mpx matrycę (wygląda na to, że tą samą, co w GF1), ale zyskał nowy procesor. Maksymalna czułość została podniesiona do 6400 ISO. Filmy można będzie natomiast nagrywać w rozdzielczości 1920 x 1080i z prędkością 60 kl/s, przy możliwości stereofonicznego zapisu dźwięku. 
   
 Jak to zwykle bywa, czy aparat odniesie sukces zależeć będzie w dużej mierze od jego ceny, a ta póki co pozostaje tajemnicą. Nowy EVIL ma się pojawić w sprzedaży w styczniu 2011 roku. Propozycja na pewno jest interesująca, bo rozmiarami Lumix GF2 może faktycznie być konkurencją dla kompaktów, dając przy tym nieporównanie lepszy obraz. 
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/143,jeszcze-mniejszy-lumix i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Jeszcze mniejszy Lumix - Panasonic Lumix GF2" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/panasonic-lumix-gf2-1.jpg" />
	Panasonic zaprezentował jeszcze mniejszy model bezlusterkowca systemu micro 4/3 o nazwie Lumix DMC-GF2, dotykowym ekranie LCD i możliwości nagrywania filmów Full HD z dźwiękiem stereo. 
</p>
<p>Aparat raczej nie powinien zastępować modelu GF1, a być uważany za jego alternatywę.</p> 
<p>Mniejsze rozmiary zostały wprowadzone chyba kosztem ergonomii, pokrętła bowiem zastąpił dotykowy LCD. Piszę „chyba”, bo może się okazać, że to świetne rozwiązanie. Jeśli o mnie jednak chodzi, to do takiego sposobu sterowania raczej się nie przekonam, mając równocześnie świadomość, że jak do tej pory żadne urządzenie nie przekonało mnie dotykowym ekranem.</p>
				<p>Może jestem w tym względzie trochę staroświecki, ale zdecydowanie preferuję utrzymywanie ekranu w idealnej czystości, a tu paluchami trzeba po nim jeździć. Patrząc z drugiej strony – dzięki takiemu rozwiązaniu mamy możliwość uzyskania naprawdę kompaktowych rozmiarów, przynajmniej z 18 mm „naleśnikiem”, bo ze standardowym zoomem 14-42mm, aparat traci ten atut, żeby nie powiedzieć, że wygląda nieco zabawnie. Wymiary GF2 to: 112.8 x 67.8 x 32.8 mm przy wadze 265 g (bez akumulatora).</p>

<center><img alt="Jeszcze mniejszy Lumix - Panasonic Lumix GF2" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/panasonic-lumix-gf2-2.jpg" /></center>
<p>Nowy produkt Panasonica wyposażony został w 12,1 Mpx matrycę (wygląda na to, że tą samą, co w GF1), ale zyskał nowy procesor. Maksymalna czułość została podniesiona do 6400 ISO. Filmy można będzie natomiast nagrywać w rozdzielczości 1920 x 1080i z prędkością 60 kl/s, przy możliwości stereofonicznego zapisu dźwięku.</p>
<center><img alt="Jeszcze mniejszy Lumix - Panasonic Lumix GF2" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/panasonic-lumix-gf2-3.jpg" /></center>
<p>Jak to zwykle bywa, czy aparat odniesie sukces zależeć będzie w dużej mierze od jego ceny, a ta póki co pozostaje tajemnicą. Nowy EVIL ma się pojawić w sprzedaży w styczniu 2011 roku. Propozycja na pewno jest interesująca, bo rozmiarami Lumix GF2 może faktycznie być konkurencją dla kompaktów, dając przy tym nieporównanie lepszy obraz.</p>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/143">http://www.dabble.pl/news/143,jeszcze-mniejszy-lumix</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>FujiFilm FinePix X100</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/142,fujifilm-finepix-x100</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/142,fujifilm-finepix-x100</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/142,fujifilm-finepix-x100#comments</comments>
			<pubDate>Wed, 06 Oct 2010 16:12:11 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[Kompakt inny niż wszystkie! 
	 
	Oczywiście najbardziej rzucającą się w oczy rzeczą jest stylistyka. 
 
 Aparat wyglądem nawiązuje do konstrukcji sprzed wielu lat, kryje jednak we wnętrzu na wskroś nowoczesną cyfrówkę. 
 O wyjątkowości nowego kompaktu nie stanowi jedynie oldschoolowy design. Otóż Fuji wyposażyło swój nowy produkt w matrycę CMOS o rozdzielczości 12 MPix i rozmiarze APS-C !!!  
 Przy stałoogniskowym jasnym (f/2,0) obiektywie Fujinon 23mm (odpowiednik 35mm dla pełnej klatki), aparat będzie z pewnością w stanie rejestrować bardzo wysokiej jakości obrazy (jak również filmy w rozdzielczości HD 1280×720). Czułość ISO będzie można ustawiać w zakresach 200-6400 z możliwością rozszerzenia do 100 i 12800. 
				 Ciekawostką jest również wizjer, który jest konstrukcją hybrydową. Oprócz optycznego (o powiększeniu 0.5 x i pokryciu 90% kadru), będzie można również korzystać z elektronicznego odpowiednika, o rozdzielczości 1.44 mln punktów. 

   

 Pozostałe parametry nie pozostawiają właściwie nic do życzenia, to samo tyczy się porządnej obudowy ze stopów magnezowych (o wymiarach wymiary: 127 × 75 × 54 mm). LCD stanowi 2,8- calowy ekran o rozdzielczości 460 tys. punktów. Zapis będzie się odbywał na kartach pamięci SD/SDHC/SDXC.  

 Właściwie słabych punktów w tym aparacie nie znalazłem. Wreszcie będzie można kupić mały kompakt, do noszenia ze sobą zawsze i wszędzie, bez konieczności rezygnowania z wysokiej jakości zdjęć. Jedyna sprawa - niestety bardzo istotna - która mnie nurtuje to cena, jaką będziemy musieli zapłacić, chcąc to cacko posiadać. Podobnych konstrukcji na rynku obecnie nie znajdziemy, więc nie sądzę, żeby była ona niska. 
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/142,fujifilm-finepix-x100 i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[Kompakt inny niż wszystkie!<p>
	<img class="float-left" alt="FujiFilm FinePix X100 – kompakt inny niż wszystkie" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/finepix-x100.jpg" />
	Oczywiście najbardziej rzucającą się w oczy rzeczą jest stylistyka. 
</p>
<p>Aparat wyglądem nawiązuje do konstrukcji sprzed wielu lat, kryje jednak we wnętrzu na wskroś nowoczesną cyfrówkę.</p>
<p>O wyjątkowości nowego kompaktu nie stanowi jedynie oldschoolowy design. Otóż Fuji wyposażyło swój nowy produkt w matrycę CMOS o rozdzielczości 12 MPix i rozmiarze APS-C !!!</p> 
<p>Przy stałoogniskowym jasnym (f/2,0) obiektywie Fujinon 23mm (odpowiednik 35mm dla pełnej klatki), aparat będzie z pewnością w stanie rejestrować bardzo wysokiej jakości obrazy (jak również filmy w rozdzielczości HD 1280×720). Czułość ISO będzie można ustawiać w zakresach 200-6400 z możliwością rozszerzenia do 100 i 12800.</p>
				<p>Ciekawostką jest również wizjer, który jest konstrukcją hybrydową. Oprócz optycznego (o powiększeniu 0.5 x i pokryciu 90% kadru), będzie można również korzystać z elektronicznego odpowiednika, o rozdzielczości 1.44 mln punktów.</p>

<center><img alt="FujiFilm FinePix X100 – kompakt inny niż wszystkie" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/finepix-x100-2.jpg" /></center>

<p>Pozostałe parametry nie pozostawiają właściwie nic do życzenia, to samo tyczy się porządnej obudowy ze stopów magnezowych (o wymiarach wymiary: 127 × 75 × 54 mm). LCD stanowi 2,8- calowy ekran o rozdzielczości 460 tys. punktów. Zapis będzie się odbywał na kartach pamięci SD/SDHC/SDXC.</p> 

<p>Właściwie słabych punktów w tym aparacie nie znalazłem. Wreszcie będzie można kupić mały kompakt, do noszenia ze sobą zawsze i wszędzie, bez konieczności rezygnowania z wysokiej jakości zdjęć. Jedyna sprawa - niestety bardzo istotna - która mnie nurtuje to cena, jaką będziemy musieli zapłacić, chcąc to cacko posiadać. Podobnych konstrukcji na rynku obecnie nie znajdziemy, więc nie sądzę, żeby była ona niska.</p>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/142">http://www.dabble.pl/news/142,fujifilm-finepix-x100</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>I nastał chaos w obozie Nikona...</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/141,i-nastal-chaos-w-obozie-nikona</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/141,i-nastal-chaos-w-obozie-nikona</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/141,i-nastal-chaos-w-obozie-nikona#comments</comments>
			<pubDate>Mon, 27 Sep 2010 21:46:36 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
	... a sprawcą jego okazał się nowy model lustrzanki o oznaczeniu D7000.
 
 Dotychczas cztery cyferki w nazwie zarezerwowane były dla korpusów entry-level, ale nasz bohater to następca D90, któremu  parametrami bliżej jednak do wyższego modelu – czyli D300s. Cóż, od dziś nic już nie będzie proste... 

 Co do samego aparatu, to „na papierze” wygląda naprawdę dobrze. Pewien niepokój wzbudza u mnie jedynie rozdzielczość matrycy – 16 MPx. Cóż, trzeba się jednak przyzwyczaić, że „wojna na megapiksele” trwa i biorą w niej udział właściwie wszyscy producenci.  
 W nowym Nikonie mamy więc do czynienia z matrycą CMOS o rozdzielczości 16,2 MPx i rozmiarze DX (crop 1,5x), która, jeśli wierzyć japońskiemu producentowi, zachowuje się bardzo dobrze na wysokich czułościach, których to zakres możemy ustawić od 100 do 6400 ISO (z możliwością rozszerzenia do 25 600 ISO). 
				 Jak się można spodziewać nowym Nikonem D7000 będziemy mogli rejestrować filmy w Full- HD (1080p) z prędkością 24 klatek/s i w HD (720p) z prędkościami 24, 25 i 30 klatek/s. Tryb autofokusa AF-F (AF-Full time) zapewnia ciągłe ustawianie ostrości podczas rejestrowania obrazu. Autofokus posiada 39 punktów (D90 miał ich 11), w tym 9 z nich to punkty krzyżowe, zaś światło zmierzymy przy pomocy matrycy RGB o rozdzielczości 2016 punktów. 
 Bagnet posiada tzw. „śrubokręt”, będzie więc można korzystać ze starszych obiektywów pozbawionych silnika, nie rezygnując z AF. O tym ,że mamy do czynienia z aparatem z wyższej półki świadczy również wizjer, kryjący 100% kadru, przy powiększeniu około 0,94x. Możemy również oglądać świat przez 3-calowy LCD o rozdzielczości 921 000 punktów.  
 Aparat oferuje najkrótszy czas otwarcia migawki 1/8000 sekundy (przy 1/4000 D90), a jak deklaruje producent, wytrzyma ona przynajmniej 150 000 cykli. 
Nikon D7000 pozwala na jednoczesne stosownie dwóch kart pamięci (SD, SDHC lub SDXC).
Całość zamknięta jest w uszczelnianej, magnezowej obudowie. 
 Przewidywana cena za korpus wynosi 1200$, co przy niewiele niższej nowego Canona 60D, wydaje się rewelacją. Cóż, muszę to przyznać – już zazdroszczę braciom Nikoniarzom nowej puszki. 
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/141,i-nastal-chaos-w-obozie-nikona i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Nikon D7000" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/nikon-d7000.jpg" />
	... a sprawcą jego okazał się nowy model lustrzanki o oznaczeniu D7000.
</p>
<p>Dotychczas cztery cyferki w nazwie zarezerwowane były dla korpusów entry-level, ale nasz bohater to następca D90, któremu  parametrami bliżej jednak do wyższego modelu – czyli D300s. Cóż, od dziś nic już nie będzie proste...</p>

<p>Co do samego aparatu, to „na papierze” wygląda naprawdę dobrze. Pewien niepokój wzbudza u mnie jedynie rozdzielczość matrycy – 16 MPx. Cóż, trzeba się jednak przyzwyczaić, że „wojna na megapiksele” trwa i biorą w niej udział właściwie wszyscy producenci.</p> 
<p>W nowym Nikonie mamy więc do czynienia z matrycą CMOS o rozdzielczości 16,2 MPx i rozmiarze DX (crop 1,5x), która, jeśli wierzyć japońskiemu producentowi, zachowuje się bardzo dobrze na wysokich czułościach, których to zakres możemy ustawić od 100 do 6400 ISO (z możliwością rozszerzenia do 25 600 ISO).</p>
				<p>Jak się można spodziewać nowym Nikonem D7000 będziemy mogli rejestrować filmy w Full- HD (1080p) z prędkością 24 klatek/s i w HD (720p) z prędkościami 24, 25 i 30 klatek/s. Tryb autofokusa AF-F (AF-Full time) zapewnia ciągłe ustawianie ostrości podczas rejestrowania obrazu. Autofokus posiada 39 punktów (D90 miał ich 11), w tym 9 z nich to punkty krzyżowe, zaś światło zmierzymy przy pomocy matrycy RGB o rozdzielczości 2016 punktów.</p>
<p>Bagnet posiada tzw. „śrubokręt”, będzie więc można korzystać ze starszych obiektywów pozbawionych silnika, nie rezygnując z AF. O tym ,że mamy do czynienia z aparatem z wyższej półki świadczy również wizjer, kryjący 100% kadru, przy powiększeniu około 0,94x. Możemy również oglądać świat przez 3-calowy LCD o rozdzielczości 921 000 punktów. </p>
<p>Aparat oferuje najkrótszy czas otwarcia migawki 1/8000 sekundy (przy 1/4000 D90), a jak deklaruje producent, wytrzyma ona przynajmniej 150 000 cykli.</p>
Nikon D7000 pozwala na jednoczesne stosownie dwóch kart pamięci (SD, SDHC lub SDXC).
Całość zamknięta jest w uszczelnianej, magnezowej obudowie.</p>
<p>Przewidywana cena za korpus wynosi 1200$, co przy niewiele niższej nowego Canona 60D, wydaje się rewelacją. Cóż, muszę to przyznać – już zazdroszczę braciom Nikoniarzom nowej puszki.</p>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/141">http://www.dabble.pl/news/141,i-nastal-chaos-w-obozie-nikona</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Tajemniczy Samyang</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/140,tajemniczy-samyang</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/140,tajemniczy-samyang</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/140,tajemniczy-samyang#comments</comments>
			<pubDate>Sun, 12 Sep 2010 23:29:16 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
	21 września, więc za kilka dni rozpoczynają się najważniejsze targi fotograficzne, czyli Photokina.
 

 Wiele firm prezentuje właśnie w tym czasie swoje produkty, aby zaciekawieni fotografowie nie mogli spać po nocach przez kilka dni poprzedzających to wydarzenie, a po rozpoczęciu, pobiegli prosto do ich stoisk. 
 Samyang poszedł jeszcze dalej i obrał strategię tajemniczości i niedopowiedzeń, tudzież kija i marchewki. Otóż mówi, że coś pokaże, ale nie powie co. Zdradza jedynie, oczywiście w największym sekrecie, że wśród nowości będzie „zupełnie nowy, doskonały optycznie i długo wyczekiwany obiektyw, zaprojektowany do lustrzanek najpopularniejszych marek”.  
 Jak przyjdziesz na ich stoisko – zobaczysz, nie przyjdziesz – możesz zobaczyć na firmowej stronie internetowej, ale nie od razu. Nowości będą odkrywane stopniowo już od 13 września. 

				 Sam nie wiem co o tym myśleć. Czy Samyang rzeczywiście zaskoczy wszystkich czymś naprawdę wybitnym, a wiadomości musi podawać partiami, żeby nie spowodować nadmiernego szoku u zainteresowanych, czy po prostu nie ma się czym chwalić. Zgadnąć jaki to obiektyw też nie sposób, bo do opisu: „długo wyczekiwany”, pasuje niemalże każdy model. Mnie na ten przykład, usatysfakcjonowałby 100mm lub 180mm macro.  
 No cóż, wypada nam poczekać cierpliwie do 21 września, kiedy to Photokina 2010 rozwieje wszelkie wątpliwości, mając jednocześnie nadzieję, że zapowiadany, tajemniczy produkt cechować będzie faktycznie wysoka jakość optyczna i stanie się ciekawą alternatywą dla obiektywów „firmowych”. 

				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/140,tajemniczy-samyang i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Tajemniczy Samyang" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/samyang.jpg" />
	21 września, więc za kilka dni rozpoczynają się najważniejsze targi fotograficzne, czyli Photokina.
</p>

<p>Wiele firm prezentuje właśnie w tym czasie swoje produkty, aby zaciekawieni fotografowie nie mogli spać po nocach przez kilka dni poprzedzających to wydarzenie, a po rozpoczęciu, pobiegli prosto do ich stoisk.</p>
<p>Samyang poszedł jeszcze dalej i obrał strategię tajemniczości i niedopowiedzeń, tudzież kija i marchewki. Otóż mówi, że coś pokaże, ale nie powie co. Zdradza jedynie, oczywiście w największym sekrecie, że wśród nowości będzie „zupełnie nowy, doskonały optycznie i długo wyczekiwany obiektyw, zaprojektowany do lustrzanek najpopularniejszych marek”.</p> 
<p>Jak przyjdziesz na ich stoisko – zobaczysz, nie przyjdziesz – możesz zobaczyć na firmowej stronie internetowej, ale nie od razu. Nowości będą odkrywane stopniowo już od 13 września.</p>

				<p>Sam nie wiem co o tym myśleć. Czy Samyang rzeczywiście zaskoczy wszystkich czymś naprawdę wybitnym, a wiadomości musi podawać partiami, żeby nie spowodować nadmiernego szoku u zainteresowanych, czy po prostu nie ma się czym chwalić. Zgadnąć jaki to obiektyw też nie sposób, bo do opisu: „długo wyczekiwany”, pasuje niemalże każdy model. Mnie na ten przykład, usatysfakcjonowałby 100mm lub 180mm macro.</p> 
<p>No cóż, wypada nam poczekać cierpliwie do 21 września, kiedy to Photokina 2010 rozwieje wszelkie wątpliwości, mając jednocześnie nadzieję, że zapowiadany, tajemniczy produkt cechować będzie faktycznie wysoka jakość optyczna i stanie się ciekawą alternatywą dla obiektywów „firmowych”.</p>

								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/140">http://www.dabble.pl/news/140,tajemniczy-samyang</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Mamy nowego Pentaxa!</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/139,mamy-nowego-pentaxa</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/139,mamy-nowego-pentaxa</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/139,mamy-nowego-pentaxa#comments</comments>
			<pubDate>Thu, 09 Sep 2010 15:02:46 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
	Po nowościach Nikona i Canona, Pentax pokazał następcę modelu K-x.
 

 Korpus sprawia wrażenie dobrze przemyślanego. W swojej klasie zdaje się oferować najwięcej, w sposób najsensowniejszy.  
 Nie mamy tutaj do czynienia z jakąś rewolucją. Pentax pewnie wyszedł z założenia, że skoro K-x był modelem udanym, więc należy go po prostu dopracować, a zrobił to w sposób świadomy i sensowny. 
 Miejmy nadzieję, że wraz z pojawieniem się informacji o cenie czar nie pryśnie, choć na tym akurat polu, jak przyzwyczaił nas już do tego japoński producent, nie powinno być raczej niemiłych niespodzianek. Przyjrzyjmy się jednak bliżej nowemu produktowi. 

 Zacznijmy od matrycy, która mnie osobiście podoba się bardzo, wręcz wzdycham do takowej w nowym Canonie. Chodzi mi o to, że nie jest przepakowana pikselami, a dodatkowo stabilizowana. Jest to CMOS, o wielkości 23,5 mm x 15,7 mm, który ma „tylko” 12 MPx (4288 x 2848), a obsługiwany jest przez procesor Pentax PRIME II. Czułość można regulować od ISO 200 do ISO 12800 (plus dodatkowo ISO 100 i ISO 25600). Zwiększono prędkość zdjęć seryjnych do 6 kl/s (25 JPEG-ów, lub 12 RAW-ów). Aparat umożliwia również filmowanie w jakości HD (1280 x 720 pikseli, przy 24 kl/s). 

				
 W nowym produkci Pentaxa zastosowano 3-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 921 000 pikseli. To właściwie nic wielkiego, bo to obecnie standard, ale należy zdać sobie sprawę, że mamy do czynienia z lustrzanką klasy entry-level i tutaj już nie wszyscy producenci zdają się o tym pamiętać (patrz  nowy Nikon ). Oczywiście istnieje możliwość kadrowania za pośrednictwem LCD, w trybie Live View. 

 System AF był raczej piętą achillesową systemu Pentaxa w starszych modelach. W K7 i K-x mieliśmy już do czynienia z porządną pracą tego układu. W nowym K-r, jak wynika z zapisów, został on jeszcze udoskonalony i obecnie nosi nazwę SAFOX IX (w K-x był SAFOX VIII). Nie zmieniła się liczba punktów – 11, w tym 9 krzyżowych, natomiast nowością jest wybór pola na matówce, jak również regulacja FF/BF pod konkretny obiektyw. Z tej ostatniej funkcji zrezygnował z kolei Canon w swoim  EOS-ie 60D , który jest pozycjonowany przynajmniej jedną półkę wyżej. 

 Budowa zewnętrzna zastała nieco zmodyfikowana. K-r został nieco powiększony i jest cięższy od poprzednika. Ponadto będzie dostępny w kilku wersjach kolorystycznych.  

 Wraz z aparatem zaprezentowano nowy obiektyw  smc Pentax-DA 35mm f/2,4 AL . Jest to stałoogniskowy odpowiednik standardu dla APS-C. Obiektyw jest wykonany całkowicie z plastiku, łącznie z mocowaniem bagnetowym, będzie więc z pewnością sprzedawany jako tani, lekki i niewielki standard. 

				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/139,mamy-nowego-pentaxa i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Pentax" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/pentax.jpg" />
	Po nowościach Nikona i Canona, Pentax pokazał następcę modelu K-x.
</p>

<p>Korpus sprawia wrażenie dobrze przemyślanego. W swojej klasie zdaje się oferować najwięcej, w sposób najsensowniejszy.</p> 
<p>Nie mamy tutaj do czynienia z jakąś rewolucją. Pentax pewnie wyszedł z założenia, że skoro K-x był modelem udanym, więc należy go po prostu dopracować, a zrobił to w sposób świadomy i sensowny.</p>
<p>Miejmy nadzieję, że wraz z pojawieniem się informacji o cenie czar nie pryśnie, choć na tym akurat polu, jak przyzwyczaił nas już do tego japoński producent, nie powinno być raczej niemiłych niespodzianek. Przyjrzyjmy się jednak bliżej nowemu produktowi.</p>

<p>Zacznijmy od matrycy, która mnie osobiście podoba się bardzo, wręcz wzdycham do takowej w nowym Canonie. Chodzi mi o to, że nie jest przepakowana pikselami, a dodatkowo stabilizowana. Jest to CMOS, o wielkości 23,5 mm x 15,7 mm, który ma „tylko” 12 MPx (4288 x 2848), a obsługiwany jest przez procesor Pentax PRIME II. Czułość można regulować od ISO 200 do ISO 12800 (plus dodatkowo ISO 100 i ISO 25600). Zwiększono prędkość zdjęć seryjnych do 6 kl/s (25 JPEG-ów, lub 12 RAW-ów). Aparat umożliwia również filmowanie w jakości HD (1280 x 720 pikseli, przy 24 kl/s).</p>

				
<p>W nowym produkci Pentaxa zastosowano 3-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 921 000 pikseli. To właściwie nic wielkiego, bo to obecnie standard, ale należy zdać sobie sprawę, że mamy do czynienia z lustrzanką klasy entry-level i tutaj już nie wszyscy producenci zdają się o tym pamiętać (patrz <a href="http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci">nowy Nikon</a>). Oczywiście istnieje możliwość kadrowania za pośrednictwem LCD, w trybie Live View.</p>

<p>System AF był raczej piętą achillesową systemu Pentaxa w starszych modelach. W K7 i K-x mieliśmy już do czynienia z porządną pracą tego układu. W nowym K-r, jak wynika z zapisów, został on jeszcze udoskonalony i obecnie nosi nazwę SAFOX IX (w K-x był SAFOX VIII). Nie zmieniła się liczba punktów – 11, w tym 9 krzyżowych, natomiast nowością jest wybór pola na matówce, jak również regulacja FF/BF pod konkretny obiektyw. Z tej ostatniej funkcji zrezygnował z kolei Canon w swoim <a href="http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca">EOS-ie 60D</a>, który jest pozycjonowany przynajmniej jedną półkę wyżej.</p>

<p>Budowa zewnętrzna zastała nieco zmodyfikowana. K-r został nieco powiększony i jest cięższy od poprzednika. Ponadto będzie dostępny w kilku wersjach kolorystycznych. </p>

<p>Wraz z aparatem zaprezentowano nowy obiektyw <strong>smc Pentax-DA 35mm f/2,4 AL</strong>. Jest to stałoogniskowy odpowiednik standardu dla APS-C. Obiektyw jest wykonany całkowicie z plastiku, łącznie z mocowaniem bagnetowym, będzie więc z pewnością sprzedawany jako tani, lekki i niewielki standard.</p>

								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/139">http://www.dabble.pl/news/139,mamy-nowego-pentaxa</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Canon 60D - następca...</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca#comments</comments>
			<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 13:32:47 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Canon]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
No właśnie, jaki model zastąpi Canon 60D. 

 Odpowiedź, na pozór prosta, ale jak się okazuje, po bliższym przyjrzeniu, nie do końca właściwa.  Otóż Canon, po wprowadzeniu „siódemki”, musiał jakoś wcisnąć między nią, a 550D, nowy aparat serii XXD.  Sam byłem ciekaw, jak sobie z tym poradzi, a poradził sobie niezbyt elegancko, bo pozycjonując nieco niżej nowy model. Tak więc  nowy 60D  właściwie zastępuje 50D, ale jednocześnie ląduje pół oczka niżej, czyli na tej samej półce co Nikon D90. Aparat traci pewne cechy, które wyróżniały od zawsze dwucyfrową serię, na rzecz kilku nowinek, ale po kolei... 

 Już na pierwszy rzut oka widać, że nowy Canon jest mniejszy od poprzednika. Poza tym obudowa nie jest wykonana ze stopu magnezowego, ale z plastiku i ten krok jest chyba największym zaskoczeniem. Z tylnej ścianki zniknął też, znany z poprzednich modeli, bardzo wygodny joystick. 
				 Godną odnotowania nowością, jest natomiast 3-calowy, obrotowy ekran LCD o wysokiej rozdzielczości 1 040 000 punktów. Czy obrotowe ekrany zagoszczą w innych lustrzankach Canona, będzie pewnie w dużej mierze zależało od powodzenia takiego rozwiązania w nowym 60D, ale przy rosnącej roli funkcji filmowania, wydaje się to tylko kwestią czasu. 
 Matryca nowego Canona nie jest zaskoczeniem. Producent zdecydował się na 18-megapikselowy sensor CMOS, o wielkości APS-C (crop 1,6x) i oferuje czułości od ISO 100 do ISO 6400 z możliwością rozszerzenia do ISO 12800. Procesor też nie jest żadną nowością, bo mamy tu do czynienia ze znanym już DIGIC IV. Prędkość trybu seryjnego została zredukowana w stosunku do poprzednika z 6,3 do 5,3 kl/s. Autofocus pochodzi z 50D (9-punktowy), a system pomiaru światła z 7D (63-strefowy). 
 Filmy są mocną stroną Canona 60D. Nowy produkt może je rejestrować w rozdzielczości Full HD (1920 pikseli) przy 30, 25 lub 24 klatkach na sekundę, a w rozdzielczości 720p przy 60 lub 50 kl/s. Oczywiście aparat posiada wyjście HDMI. 
 W nowej lustrzance Canona zrezygnowano z kart pamięci Compact Flash na rzecz SD/SDHC/SDXC, czyli tak jak w modelach z niższej półki.  

 Wraz z nową lustrzanką Canon zaprezentował również cztery nowe obiektywy: 
  Canon EF 8-15 mm f/4 L Fisheye USM  – ciekawa i nowatorska konstrukcja. Oferuje na pełnej klatce okrągły obraz 180º (na najkrótszej ogniskowej), a z kolei na najdłuższej obraz wypełni nam pełną klatkę. 
  Canon EF 70-300 mm f/4-5,6 L IS USM  – długa ciemna “eLka” o kompaktowych wymiarach. Jeśli cena nie będzie zbyt wysoka, a jakość optyczna wysoka, to według mnie ma duże szanse, aby stać się wielkim hitem i wymarzonym telezoomem dla podróżników. Cóż, jeśli chodzi o jakość, myślę, że nie ma czym się martwić, co do ceny jednak nie sądzę, aby Canon zaczął sprzedawać tanio to cacko. 
  Canon EF 300 mm f/2,8 L IS II USM  i  EF 400 mm f/2,8 L IS II USM  – następcy znakomitych stałoogniskowych teleobiektywów. Dzięki zastosowaniu stopu magnezu i elementów tytanowych udało się zmniejszyć wagę. Obiektywy z najwyższej półki Canona. 
 Pojawiła się jednocześnie zapowiedź następców dwóch super-teleobiektywów o ogniskowych 500 i 600mm:  Canon EF 500mm f/4L IS II USM i EF 600mm F/4L IS II USM . Mają się one również charakteryzować mniejszą wagą w porównaniu do poprzedników. Kiedy je zobaczymy, na razie ni wiadomo. 
 Po informacji o nowościach Nikona, Canon odpowiedział niemal natychmiast, prezentując swoje produkty. Wyglądają one całkiem interesująco w obu przypadkach, choć pojawienie się Canona 60D w obecnej formie raczej rozczarowało amatorów dwucyfrowej serii. Firmy te, będące bez wątpienia największymi potentatami na rynku fotograficznym, ciągle nie pokazały wciąż swojego aparatu z segmentu EVIL (niewielkie aparaty z wymienną optyką bez lustra).  
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Nowy Canon D60" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/canon-d60.jpg" />
No właśnie, jaki model zastąpi Canon 60D.</p>

<p>Odpowiedź, na pozór prosta, ale jak się okazuje, po bliższym przyjrzeniu, nie do końca właściwa.</p><p>Otóż Canon, po wprowadzeniu „siódemki”, musiał jakoś wcisnąć między nią, a 550D, nowy aparat serii XXD.</p><p>Sam byłem ciekaw, jak sobie z tym poradzi, a poradził sobie niezbyt elegancko, bo pozycjonując nieco niżej nowy model. Tak więc <a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/Digital_SLR/EOS_60D/">nowy 60D</a> właściwie zastępuje 50D, ale jednocześnie ląduje pół oczka niżej, czyli na tej samej półce co Nikon D90. Aparat traci pewne cechy, które wyróżniały od zawsze dwucyfrową serię, na rzecz kilku nowinek, ale po kolei...</p>

<p>Już na pierwszy rzut oka widać, że nowy Canon jest mniejszy od poprzednika. Poza tym obudowa nie jest wykonana ze stopu magnezowego, ale z plastiku i ten krok jest chyba największym zaskoczeniem. Z tylnej ścianki zniknął też, znany z poprzednich modeli, bardzo wygodny joystick.</p>
				<p>Godną odnotowania nowością, jest natomiast 3-calowy, obrotowy ekran LCD o wysokiej rozdzielczości 1 040 000 punktów. Czy obrotowe ekrany zagoszczą w innych lustrzankach Canona, będzie pewnie w dużej mierze zależało od powodzenia takiego rozwiązania w nowym 60D, ale przy rosnącej roli funkcji filmowania, wydaje się to tylko kwestią czasu.</p>
<p>Matryca nowego Canona nie jest zaskoczeniem. Producent zdecydował się na 18-megapikselowy sensor CMOS, o wielkości APS-C (crop 1,6x) i oferuje czułości od ISO 100 do ISO 6400 z możliwością rozszerzenia do ISO 12800. Procesor też nie jest żadną nowością, bo mamy tu do czynienia ze znanym już DIGIC IV. Prędkość trybu seryjnego została zredukowana w stosunku do poprzednika z 6,3 do 5,3 kl/s. Autofocus pochodzi z 50D (9-punktowy), a system pomiaru światła z 7D (63-strefowy).</p>
<p>Filmy są mocną stroną Canona 60D. Nowy produkt może je rejestrować w rozdzielczości Full HD (1920 pikseli) przy 30, 25 lub 24 klatkach na sekundę, a w rozdzielczości 720p przy 60 lub 50 kl/s. Oczywiście aparat posiada wyjście HDMI.</p>
<p>W nowej lustrzance Canona zrezygnowano z kart pamięci Compact Flash na rzecz SD/SDHC/SDXC, czyli tak jak w modelach z niższej półki.</p> 

<p>Wraz z nową lustrzanką Canon zaprezentował również cztery nowe obiektywy:</p>
<p><a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/EF_Lenses/Zoom_Lenses/EF_815mm_f4L_Fisheye_USM/">Canon EF 8-15 mm f/4 L Fisheye USM</a> – ciekawa i nowatorska konstrukcja. Oferuje na pełnej klatce okrągły obraz 180º (na najkrótszej ogniskowej), a z kolei na najdłuższej obraz wypełni nam pełną klatkę.</p>
<p><a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/EF_Lenses/Image_Stabilization_Lenses/EF_70300mm_f456L_IS_USM/">Canon EF 70-300 mm f/4-5,6 L IS USM</a> – długa ciemna “eLka” o kompaktowych wymiarach. Jeśli cena nie będzie zbyt wysoka, a jakość optyczna wysoka, to według mnie ma duże szanse, aby stać się wielkim hitem i wymarzonym telezoomem dla podróżników. Cóż, jeśli chodzi o jakość, myślę, że nie ma czym się martwić, co do ceny jednak nie sądzę, aby Canon zaczął sprzedawać tanio to cacko.</p>
<p><a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/EF_Lenses/Image_Stabilization_Lenses/EF_300mm_f28L_IS_II_USM/">Canon EF 300 mm f/2,8 L IS II USM</a> i <a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/EF_Lenses/Image_Stabilization_Lenses/EF_400mm_f28L_IS_II_USM/">EF 400 mm f/2,8 L IS II USM</a> – następcy znakomitych stałoogniskowych teleobiektywów. Dzięki zastosowaniu stopu magnezu i elementów tytanowych udało się zmniejszyć wagę. Obiektywy z najwyższej półki Canona.</p>
<p>Pojawiła się jednocześnie zapowiedź następców dwóch super-teleobiektywów o ogniskowych 500 i 600mm: <a href="http://www.canon.com/news/2010/aug26e.html">Canon EF 500mm f/4L IS II USM i EF 600mm F/4L IS II USM</a>. Mają się one również charakteryzować mniejszą wagą w porównaniu do poprzedników. Kiedy je zobaczymy, na razie ni wiadomo.</p>
<p>Po informacji o nowościach Nikona, Canon odpowiedział niemal natychmiast, prezentując swoje produkty. Wyglądają one całkiem interesująco w obu przypadkach, choć pojawienie się Canona 60D w obecnej formie raczej rozczarowało amatorów dwucyfrowej serii. Firmy te, będące bez wątpienia największymi potentatami na rynku fotograficznym, ciągle nie pokazały wciąż swojego aparatu z segmentu EVIL (niewielkie aparaty z wymienną optyką bez lustra).</p> 
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/138">http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Nikonowe nowości</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci#comments</comments>
			<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 18:09:44 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Nikon]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
Firma Nikon zaprezentowała nową lustrzankę klasy “entry level”  D3100 , która ma zastąpić model D3000. 

 To najprostsza i zarazem najtańsza linia lustrzanek Nikona, kierowana do amatorów zaczynających swoją przygodę z fotografią (przy okazji i za pośrednictwem nowego urządzenia, można zacząć też równolegle przygodę z video). 

 Producent reklamuje D3100 jako najłatwiejszą w obsłudze cyfrową lustrzankę jednoobiektywową z funkcją nagrywania filmów w pełnej rozdzielczości HD. 

 Serce Nikona D3100 stanowi nowa matryca o rozdzielczości 14,2 mln. pikseli, wykonana w technologii CMOS o wielkości APS-C, czyli 23,2 x 15,5mm, o czułości ISO 100 – 3200, ze skokiem co 1 EV (plus HI-1: ISO 6400 i HI-2: ISO 12800). Za efekt końcowy zarówno zdjęć, jak i filmów będzie odpowiedzialny nowy system zarządzania obrazu o nazwie EXPEED 2.  

 Filmy są dużym atutem nowej lustrzanki Nikona, która może je rejestrować wraz z dźwiękiem w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080).  Aparat posiada również złącze HDMI, za pomocą którego można go będzie podłączyć do telewizora zgodnego z tym standardem. 

				
 Reklamowany na stronie producenta LCD, jako duży, o wysokiej rozdzielczości, jest w rzeczywistości tylko duży. Przy przekątnej 3 cale ma bowiem rozdzielczość 230 000 punktów, czyli zdecydowanie poniżej panujących obecnie standardów (np. Canon EOS 550D przy takiej samej przekątnej, ma ich 1 040 000). Aparat ma podgląd na żywo, na który będzie można go łatwo przełączać, za pomocą odpowiedniego przycisku, umieszczonego na tylnej ściance. 

 11-polowy AF, znany z poprzednich modeli Nikona, z pewnością będzie należał do atutów nowego D3100, jako sprawdzone rozwiązanie - szybkie i sprawne. Sterowana elektronicznie migawka będzie mogła pracować przy czasach 30s - 1/4000s (co 1/3 EV) i Bulb. Najkrótszy czas synchronizacji z lampą błyskową wynosi 1/200s. 

 Aparat trafi wkrótce na półki sklepowe. Dokładna cena na rynek europejski nie jest jeszcze znana, ale według sensownych spekulacji ma ona oscylować w okolicy 650€, w komplecie z obiektywem „kitowym” Nikkor 18-55mm f/3.5-5.6 AF-S DX VR. Na stronie  www.amazon.com  wyżej wymieniony zestaw można zamówić już za 699$. 

   

 Wraz z D3100, Nikon zaprezentował cztery nowe obiektywy: 
 
  Nikon AF-S Nikkor 85mm f/1,4G  – od dawna oczekiwany, jasny obiektyw portretowy.  Cena w USA – 1300$ . 
  Nikon AF-S Nikkor 24-120mm f/4G ED VR  – zdaje się być odpowiedzią na Canonowską 24-105/4L, czyli tzw. spacerzoom z wyższej półki.  Cena w USA - 700$ . 
  Nikon AF-S Nikkor 28-300mm f/3,5-5,6G ED VR  – 10,7-krotny superzoom pod pełną klatkę (FX).  Cena w USA – 1050$ . 
  Nikon AF-S DX Nikkor 55-300mm f/4,5-5,6G ED VR  – “kitowy” telezoom, przeznaczony dla niepełnoklatkowy format (DX), będący uzupełnieniem Nikkora 18-55mm.  Cena w USA - 400$ . 
 

 Wszystkie obiektywy wyposażone zostały w ciche i szybkie silniki SWM (Silent Wave Motor) oraz, oprócz stałoogniskowego Nikkora 85/1,4, posiadają system redukcji wstrząsów drugiej generacji (VRII).  

 Niestety polska strona firmy Nikon nie podaje cen, więc zamieszczamy sugerowane ceny ze strony www.nikonusa.com. Należy je traktować jedynie orientacyjnie, ponieważ na rynek europejski będą się z pewnością nieco różnić (czyt. będą nieco wyższe). 

				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Nagrody EISA rozdane" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/nikon_d3100.jpg" />
Firma Nikon zaprezentowała nową lustrzankę klasy “entry level” <a href="http://www.nikon.pl/pl_PL/products/product_details.page?ParamValue=Digital%20Cameras&Subnav1Param=SLR&Subnav2Param=Consumer&Subnav3Param=0&RunQuery=l3&ID=8331081">D3100</a>, która ma zastąpić model D3000.</p>

<p>To najprostsza i zarazem najtańsza linia lustrzanek Nikona, kierowana do amatorów zaczynających swoją przygodę z fotografią (przy okazji i za pośrednictwem nowego urządzenia, można zacząć też równolegle przygodę z video).</p>

<p>Producent reklamuje D3100 jako najłatwiejszą w obsłudze cyfrową lustrzankę jednoobiektywową z funkcją nagrywania filmów w pełnej rozdzielczości HD.</p>

<p>Serce Nikona D3100 stanowi nowa matryca o rozdzielczości 14,2 mln. pikseli, wykonana w technologii CMOS o wielkości APS-C, czyli 23,2 x 15,5mm, o czułości ISO 100 – 3200, ze skokiem co 1 EV (plus HI-1: ISO 6400 i HI-2: ISO 12800). Za efekt końcowy zarówno zdjęć, jak i filmów będzie odpowiedzialny nowy system zarządzania obrazu o nazwie EXPEED 2.</p> 

<p>Filmy są dużym atutem nowej lustrzanki Nikona, która może je rejestrować wraz z dźwiękiem w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080).  Aparat posiada również złącze HDMI, za pomocą którego można go będzie podłączyć do telewizora zgodnego z tym standardem.</p>

				
<p>Reklamowany na stronie producenta LCD, jako duży, o wysokiej rozdzielczości, jest w rzeczywistości tylko duży. Przy przekątnej 3 cale ma bowiem rozdzielczość 230 000 punktów, czyli zdecydowanie poniżej panujących obecnie standardów (np. Canon EOS 550D przy takiej samej przekątnej, ma ich 1 040 000). Aparat ma podgląd na żywo, na który będzie można go łatwo przełączać, za pomocą odpowiedniego przycisku, umieszczonego na tylnej ściance.</p>

<p>11-polowy AF, znany z poprzednich modeli Nikona, z pewnością będzie należał do atutów nowego D3100, jako sprawdzone rozwiązanie - szybkie i sprawne. Sterowana elektronicznie migawka będzie mogła pracować przy czasach 30s - 1/4000s (co 1/3 EV) i Bulb. Najkrótszy czas synchronizacji z lampą błyskową wynosi 1/200s.</p>

<p>Aparat trafi wkrótce na półki sklepowe. Dokładna cena na rynek europejski nie jest jeszcze znana, ale według sensownych spekulacji ma ona oscylować w okolicy 650€, w komplecie z obiektywem „kitowym” Nikkor 18-55mm f/3.5-5.6 AF-S DX VR. Na stronie <a href="http://www.amazon.com/">www.amazon.com</a> wyżej wymieniony zestaw można zamówić już za 699$.</p>

<canter><img alt="Nowe obiektywy Nikona" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/nikon_obiektywy.jpg" /></center>

<p>Wraz z D3100, Nikon zaprezentował cztery nowe obiektywy:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.nikon.pl/pl_PL/products/product_details.page?ParamValue=NIKKOR%20Lenses&Subnav1Param=Auto%20Focus%20Lenses&Subnav2Param=FX&Subnav3Param=0&RunQuery=l3&ID=3184117">Nikon AF-S Nikkor 85mm f/1,4G</a> – od dawna oczekiwany, jasny obiektyw portretowy. <a href="http://nikonusa.com/Find-Your-Nikon/Product/Camera-Lenses/2145/AF-S-VR-Zoom-NIKKOR-24-120mm-f%252F3.5-5.6G-IF-ED.html">Cena w USA – 1300$</a>.</li>
<li><a href="http://www.nikon.pl/pl_PL/products/product_details.page?ParamValue=NIKKOR%20Lenses&Subnav1Param=Auto%20Focus%20Lenses&Subnav2Param=FX&Subnav3Param=0&RunQuery=l3&ID=4139117">Nikon AF-S Nikkor 24-120mm f/4G ED VR</a> – zdaje się być odpowiedzią na Canonowską 24-105/4L, czyli tzw. spacerzoom z wyższej półki. <a href="http://nikonusa.com/Find-Your-Nikon/Product/Camera-Lenses/2145/AF-S-VR-Zoom-NIKKOR-24-120mm-f%252F3.5-5.6G-IF-ED.html">Cena w USA - 700$</a>.</li>
<li><a href="http://www.nikon.pl/pl_PL/products/product_details.page?ParamValue=NIKKOR%20Lenses&Subnav1Param=Auto%20Focus%20Lenses&Subnav2Param=FX&Subnav3Param=0&RunQuery=l3&ID=8593117">Nikon AF-S Nikkor 28-300mm f/3,5-5,6G ED VR</a> – 10,7-krotny superzoom pod pełną klatkę (FX). <a href="http://nikonusa.com/Find-Your-Nikon/Product/Camera-Lenses/2191/AF-S-NIKKOR-28-300mm-f%252F3.5-5.6-ED-VR.html">Cena w USA – 1050$</a>.</li>
<li><a href="http://www.nikon.pl/pl_PL/products/product_details.page?ParamValue=NIKKOR%20Lenses&Subnav1Param=Auto%20Focus%20Lenses&Subnav2Param=DX&Subnav3Param=0&RunQuery=l3&ID=1006117">Nikon AF-S DX Nikkor 55-300mm f/4,5-5,6G ED VR</a> – “kitowy” telezoom, przeznaczony dla niepełnoklatkowy format (DX), będący uzupełnieniem Nikkora 18-55mm. <a href="http://nikonusa.com/Find-Your-Nikon/Product/Camera-Lenses/2197/AF-S-NIKKOR-55-300mm-f%252F4.5-5.6G-ED-VR.html">Cena w USA - 400$</a>.</li>
</ul>

<p>Wszystkie obiektywy wyposażone zostały w ciche i szybkie silniki SWM (Silent Wave Motor) oraz, oprócz stałoogniskowego Nikkora 85/1,4, posiadają system redukcji wstrząsów drugiej generacji (VRII).</p> 

<p>Niestety polska strona firmy Nikon nie podaje cen, więc zamieszczamy sugerowane ceny ze strony www.nikonusa.com. Należy je traktować jedynie orientacyjnie, ponieważ na rynek europejski będą się z pewnością nieco różnić (czyt. będą nieco wyższe).</p>

								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/137">http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Nagrody EISA rozdane</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/136,nagrody-eisa-rozdane</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/136,nagrody-eisa-rozdane</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/136,nagrody-eisa-rozdane#comments</comments>
			<pubDate>Wed, 18 Aug 2010 19:13:25 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Canon]]></category>
							<category><![CDATA[Nikon]]></category>
							<category><![CDATA[Panasonic]]></category>
							<category><![CDATA[Sony]]></category>
							<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	 
Europejskie Stowarzyszenie Technik Audiowizualnych ( EISA ) przyznało, jak co roku, nagrody dla wyróżniających się produktów. 

 Niespodzianek wielkich raczej nie było. Tort został podzielony mniej więcej równo między największych – Canona, Nikona, Panasonica, Olympusa i Sony. Małe co nieco uszczknęły też Sigma i Tamron. 

 Nagrody odzwierciedlają to, co dzieje się obecnie na rynku. Canon i Nikon wciąż produkują najlepsze lustrzanki, wśród niezależnych producentów optyki najpoważniejszymi graczami są Tamron i Sigma, a „bezlusterkowce” i kompakty to domena Panasonika, Olympusa i Sony, które na tym polu naciska coraz mocniej Samsung.
  
				 Jeśli chodzi o drukarki, to wynik również na pewno nie okazał się niespodzianką, bowiem od roku 2003 zawsze wygrywały produkty Canona lub Epsona. 

 Mam subiektywne odczucie, że z roku na rok coraz trudniej połapać się w kategoriach. Stają się one po prostu coraz mniej przejrzyste. Spowodowane jest to z pewnością mnożącymi się innowacyjnymi rozwiązaniami i faktem, że trzeba byłoby je wyróżnić, ale  traci na tym czytelność.  

 Oto pełna lista produktów, które otrzymały wyróżnienie EISA 2010-2011 w dziedzinie fotografii: 
 
 Europejskie oprogramowanie fotograficzne: Apple Aperture3 
 Europejski aparat: Canon EOS 550D 
 Europejska zaawansowana lustrzanka: Canon EOS 7D  
 Europejska drukarka: Epson Stylus Pro 3880 
 Europejski super-zoom: Fujifilm FinePix HS10 
 Europejski obiektyw profesjonalny: Nikon AF-S Nikkor 300mm f/2,8G ED VR II  
 Europejski aparat profesjonalny: Nikon D3S 
 Europejski obiektyw "systemu mikro": Olympus M.Zuiko Digital ED 9-18mm f/4-5,6 
 Europejski aparat "na każdą pogodę": Olympus mju Tough-8010 
 Europejski aparat multimedialny: Panasonic Lumix DMC-G2 
 Europejski aparat podróżniczy: Panasonic Lumix DMC-TZ10 
 Europejski zaawansowany kompakt: Samsung EX1 
 Europejski obiektyw: Sigma 17-70mm f/2,8-4 DC Macro OS HSM 
 Europejski kompakt: Sony Cyber-shot DSC-HX5V 
 Europejski aparat "systemu mikro": Sony NEX-5 
 Europejski obiektyw zoom: Tamron SP 70-300mm f/4-5,6 Di VC USD 
 

 Pełną listę produktów wraz z komentarzem dostępna jest na stronie  EISA . 
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/136,nagrody-eisa-rozdane i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<img class="float-left" alt="Nagrody EISA rozdane" src="http://www.dabble.pl/img/sub/news/eisa_logo.jpg" />
Europejskie Stowarzyszenie Technik Audiowizualnych (<a href="http://www.eisa.eu/">EISA</a>) przyznało, jak co roku, nagrody dla wyróżniających się produktów.</p>

<p>Niespodzianek wielkich raczej nie było. Tort został podzielony mniej więcej równo między największych – Canona, Nikona, Panasonica, Olympusa i Sony. Małe co nieco uszczknęły też Sigma i Tamron.</p>

<p>Nagrody odzwierciedlają to, co dzieje się obecnie na rynku. Canon i Nikon wciąż produkują najlepsze lustrzanki, wśród niezależnych producentów optyki najpoważniejszymi graczami są Tamron i Sigma, a „bezlusterkowce” i kompakty to domena Panasonika, Olympusa i Sony, które na tym polu naciska coraz mocniej Samsung.
</p> 
				<p>Jeśli chodzi o drukarki, to wynik również na pewno nie okazał się niespodzianką, bowiem od roku 2003 zawsze wygrywały produkty Canona lub Epsona.</p>

<p>Mam subiektywne odczucie, że z roku na rok coraz trudniej połapać się w kategoriach. Stają się one po prostu coraz mniej przejrzyste. Spowodowane jest to z pewnością mnożącymi się innowacyjnymi rozwiązaniami i faktem, że trzeba byłoby je wyróżnić, ale  traci na tym czytelność.</p> 

<p>Oto pełna lista produktów, które otrzymały wyróżnienie EISA 2010-2011 w dziedzinie fotografii:</p>
<ul>
<li>Europejskie oprogramowanie fotograficzne: Apple Aperture3</li>
<li>Europejski aparat: Canon EOS 550D</li>
<li>Europejska zaawansowana lustrzanka: Canon EOS 7D</li> 
<li>Europejska drukarka: Epson Stylus Pro 3880</li>
<li>Europejski super-zoom: Fujifilm FinePix HS10</li>
<li>Europejski obiektyw profesjonalny: Nikon AF-S Nikkor 300mm f/2,8G ED VR II</li> 
<li>Europejski aparat profesjonalny: Nikon D3S</li>
<li>Europejski obiektyw "systemu mikro": Olympus M.Zuiko Digital ED 9-18mm f/4-5,6</li>
<li>Europejski aparat "na każdą pogodę": Olympus mju Tough-8010</li>
<li>Europejski aparat multimedialny: Panasonic Lumix DMC-G2</li>
<li>Europejski aparat podróżniczy: Panasonic Lumix DMC-TZ10</li>
<li>Europejski zaawansowany kompakt: Samsung EX1</li>
<li>Europejski obiektyw: Sigma 17-70mm f/2,8-4 DC Macro OS HSM</li>
<li>Europejski kompakt: Sony Cyber-shot DSC-HX5V</li>
<li>Europejski aparat "systemu mikro": Sony NEX-5</li>
<li>Europejski obiektyw zoom: Tamron SP 70-300mm f/4-5,6 Di VC USD</li>
</ul>

<p>Pełną listę produktów wraz z komentarzem dostępna jest na stronie <a href="http://www.eisa.eu/awards/3/photo.html">EISA</a>.</p>
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/136">http://www.dabble.pl/news/136,nagrody-eisa-rozdane</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
			<item>
			<title>Świński jakcpot</title>
			<link>http://www.dabble.pl/news/135,swinski-jakcpot</link>
			<guid isPermaLink="true">http://www.dabble.pl/news/135,swinski-jakcpot</guid>
			<comments>http://www.dabble.pl/news/135,swinski-jakcpot#comments</comments>
			<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 17:46:14 +0200</pubDate>
			<dc:creator>Adiasz</dc:creator>
							<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
							<category><![CDATA[Zdjęcia]]></category>
						<description>
				<![CDATA[ 
	   
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem uporządkowania portfolio na różnych stockach.  Chodziło mi głównie o przejrzenie wszystkich przyjętych zdjęć i wywalenie tych najsłabszych albo tych zupełnie nie stockowych. Między innymi na celowniku miałem serię dzików (przedstawiciel – obok).   

 Parę dni temu dziki pokazały jednak, że swojej pozycji na stockach nie oddadzą bez walki i wygenerowały „jackpot” na  Shutterstock'u , czyli trzy pobrania pod rząd. Zachęciło mnie to do bliższego przyjrzenia się poczynaniom moich świńskich bohaterów w różnych agencjach i okazało się, że radzą sobie całkiem nieźle. 
				     

 No i bądź tu człowieku mądry! Z jednej strony dobrze byłoby mieć w stockowych portfoliach bardzo surowo wyselekcjonowane zdjęcia, a z drugiej – dość często te o tematyce niezbyt stockowej, sprzedają się lepiej niż te „na temat”. U mnie, na ten przykład, czołówkę okupują od zawsze fotki krajobrazowe, a i różne kwiaty, tudzież zwierzęta radzą sobie przyzwoicie. 
 W taki oto sposób uniknąłem żmudnego grzebania w potrfoliach, żeby niektóre zdjęcia powywalać, a dziki przekonały mnie do siebie. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że celem pobrań nie było podłożenie komuś świni.  
				Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/135,swinski-jakcpot i
					należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
				]]>
			</description>
			<content:encoded>
				<![CDATA[<p>
	<a href="http://www.shutterstock.com/pic-17052082/stock-photo-wild-boar-in-the-forest.html?ref=99269"><img class="float-left" alt="Wild boar in the forest" src="http://www.dabble.pl/img/photo_arturko/stock-photo-wild-boar-in-the-forest.jpg" /></a>
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem uporządkowania portfolio na różnych stockach.</p><p>Chodziło mi głównie o przejrzenie wszystkich przyjętych zdjęć i wywalenie tych najsłabszych albo tych zupełnie nie stockowych. Między innymi na celowniku miałem serię dzików (przedstawiciel – obok).</p><br /><br />

<p>Parę dni temu dziki pokazały jednak, że swojej pozycji na stockach nie oddadzą bez walki i wygenerowały „jackpot” na <a href="http://www.dabble.pl/microstock/shutterstock">Shutterstock'u</a>, czyli trzy pobrania pod rząd. Zachęciło mnie to do bliższego przyjrzenia się poczynaniom moich świńskich bohaterów w różnych agencjach i okazało się, że radzą sobie całkiem nieźle.</p>
				<center><a href="http://www.shutterstock.com/cat.mhtml?gallery_id=99269&id=99269&sortby=popular&rows_per_page=50&thumb_size=small&ref=99269"><img alt="Wild boars - ostatnie sprzedaże" src="http://www.dabble.pl/img/photo_arturko/wild-boar-last-sales.jpg" /></a></center>

<p>No i bądź tu człowieku mądry! Z jednej strony dobrze byłoby mieć w stockowych portfoliach bardzo surowo wyselekcjonowane zdjęcia, a z drugiej – dość często te o tematyce niezbyt stockowej, sprzedają się lepiej niż te „na temat”. U mnie, na ten przykład, czołówkę okupują od zawsze fotki krajobrazowe, a i różne kwiaty, tudzież zwierzęta radzą sobie przyzwoicie.</p>
<p>W taki oto sposób uniknąłem żmudnego grzebania w potrfoliach, żeby niektóre zdjęcia powywalać, a dziki przekonały mnie do siebie. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że celem pobrań nie było podłożenie komuś świni.</p> 
								<p>Oryginalny wpis został opublikowany na stronie 
					<a href="http://www.dabble.pl/news/135">http://www.dabble.pl/news/135,swinski-jakcpot</a> i
					należy do serwisu <a href="http://www.dabble.pl/">Banki zdjęć - microstock</a>.
				</p>
				]]>
			</content:encoded>
		</item>
	
</channel>
</rss>