<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Blog Michała Mącznika</title>
	
	<link>http://blog.michalmacznik.pl</link>
	<description>możliwości, improwizacja, rozwój, komunikacja, relacje</description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Oct 2011 19:28:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/BlogMichalaMacznika" /><feedburner:info uri="blogmichalamacznika" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>To też kiedyś minie…</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/mBm7m1OoFZs/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2011/10/to-tez-kiedys-minie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 19:28:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Od Michała]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=428</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli masz zły okres, paskudny dzień &#8211; wszystko się wali i nie zapowiada się, że w końcu będzie lepiej. Wkurzasz się na wszystko, źle się czujesz i irytujesz, bo znowu coś nie wyszło. Jest zimno, mokro, kolejny dzień, kolejny błąd, kolejna porażka - PAMIĘTAJ, że TO TEŻ KIEDYŚ MINIE!  Pozostaje pytanie: Co zrobisz, aby to przyśpieszyć?  Jeżeli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/10/sine.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-430" title="sine" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/10/sine.jpg" alt="" width="500" height="205" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli masz zły okres, paskudny dzień &#8211; wszystko się wali i nie zapowiada się, że w końcu będzie lepiej. Wkurzasz się na wszystko, źle się czujesz i irytujesz, bo znowu coś nie wyszło. Jest zimno, mokro, kolejny dzień, kolejny błąd, kolejna porażka - <span style="color: #ff6600;"><strong>PAMIĘTAJ, że TO TEŻ KIEDYŚ MINIE!</strong></span></p>
<p><span style="color: #ffcc00;"><strong><span style="color: #ffffff;"> Pozostaje pytanie:</span> Co zrobisz, aby to przyśpieszyć?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"> Jeżeli wszystko się układa, masz dobry dzień &#8211; czujesz się świetnie, twoje finanse mają się dobrze, otaczają cię przyjaciele, jesteś w pełni zdrów i masz mnóstwo energii, a twoim największym problemem jest to, czy na deser zjeść ciastko czy owoc -<span style="color: #ff6600;"> <strong>PAMIĘTAJ, że TO TEŻ KIEDYŚ MINIE!</strong></span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ffcc00;"><strong><span style="color: #ffffff;"> Pozostaje pytanie:</span> Co zrobisz, aby się przed tym zabezpieczyć?</strong></span></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=mBm7m1OoFZs:BNULVHXhJDg:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=mBm7m1OoFZs:BNULVHXhJDg:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/mBm7m1OoFZs" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2011/10/to-tez-kiedys-minie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2011/10/to-tez-kiedys-minie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Podstawy Impro: Daj sobie prawo do błędów!</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/YBkvoBJV6jg/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2011/08/podstawy-impro-daj-sobie-prawo-do-bledow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Aug 2011 20:00:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[techniki improwizacji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=411</guid>
		<description><![CDATA[Jak dawać sobie prawo do błędów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/08/5462852337_20211926f92.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-417" title="5462852337_20211926f9" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/08/5462852337_20211926f92.jpg" alt="" width="450" height="301" /></a>Każdy popełnia mniejsze lub większe błędy. Niektórzy je odrzucają, nie akceptują, starają się zapomnieć. Martwią się, poświęcają energię na rozmyślanie o tym, co się wydarzyło, o tym, że zawalili. A co robią improwizatorzy? Improwizatorzy je po prostu akceptują i wykorzystują. Bardzo zgrabnie ujął to w jednym z wywiadów, chyba najsłynniejszy Polski trębacz i improwizator jazzowy Tomasz Stańko:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„W pewnym sensie my (improwizatorzy) się nigdy nie mylimy, każdy błąd może zostać uzasadniony tym, co nastąpi dalej.”</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">W improwizacji popełnienie błędu zawsze można wykorzystać. Każdy błąd może być szansą do stworzenia czegoś nowego. Przykładowo improwizując na pianinie daną linię melodyczną i powtarzając, co jakiś czas daną sekwencję dźwięków, możesz popełnić błąd. Palec nagle nie trafił w dany klawisz i przez przypadek zagrałeś zupełnie inny dźwięk – zafałszowałeś. W momencie, kiedy improwizujesz, można zaakceptować ten błąd i go wykorzystać. Po prostu przy kolejnej sekwencji specjalnie po raz kolejny używasz tego samego „omyłkowego” dźwięku i przy kolejnej sekwencji znowu robisz to samo &#8211; tworząc dzięki temu całkowicie nową melodię.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście nie chodzi mi o specjalne popełnianie ciągle tych samych błędów, które nie wnoszą nic nowego. Chodzi o to, że gdy już popełnisz błąd to nadaj mu odpowiedni sens i wyciągnij z niego to, co wartościowe. To, co możesz wykorzystać. Tylko wtedy błąd nie pójdzie na marne.</p>
<p style="text-align: justify;"> Czy zawsze warto popełniać błędy? Nie! Wychodzę z założenia, że tam gdzie możesz się zabezpieczyć i przewidzieć niechciane sytuacje nie popełniaj specjalnie błędów – po prostu działaj profilaktycznie. Ale w momentach, gdy otrzymujesz nieoczekiwany rezultat swoich działań w postaci błędu, nadaj mu odpowiedni sens i wykorzystaj.</p>
<p style="text-align: justify;">Podobnie jest w wielu nowych sytuacjach, jakie nas spotykają i w których jesteśmy ograniczeni przez to, że boimy się popełniać błędy. Ze strachu przed wygłupieniem, przed czymś nowym – jesteśmy na NIE! Skutkuje to tym, że dreptamy po utartych ścieżkach i popełniamy te same schematy. Oczywiście, jeżeli te schematy są skuteczne to nie ma sensu ich zmieniać, jeżeli jednak chcesz coś zmienić i stoisz w miejscu, to może właśnie, dlatego że nie chcesz opuścić swojej strefy komfortu i nie dajesz sobie prawa do popełnienia jakiegoś błędu.</p>
<p style="text-align: justify;">W improwizacji chodzi o to by być na TAK, akceptować nowe podejścia, style myślenia, pomysły. Chodzi o to by popełniać sytuacje (tak, popełniać sytuacje, bo to od ciebie zależy czy ona będzie nauką czy błędem) – a jak już popełnisz błąd to trudno. Zrobienie głupstwa często trwa tylko kilka sekund, myślenie o nim często trwa całą wieczność. Pytanie czy lubisz w ten sposób marnować swój czas? Jeżeli nadasz odpowiedni sens temu, co już cię spotkało, to możesz tylko na tym skorzystać. Jeżeli jesteś przed nową sytuacją i ogranicza cię tylko i wyłącznie strach przed popełnieniem błędu (a nie realne negatywne skutki tej decyzji, bo przed takimi mocno się zastanów i zawsze się wcześniej zabezpiecz). To daj sobie prawo do błędów, bądź na TAK! Odnajdź się w nowej sytuacji, a nawet jak popełnisz jakieś głupstwo to nadaj temu odpowiedni sens i wyciągnij to, co wartościowe. Tylko wtedy się naprawdę rozwijasz!</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=YBkvoBJV6jg:clPJz4onen0:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=YBkvoBJV6jg:clPJz4onen0:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/YBkvoBJV6jg" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2011/08/podstawy-impro-daj-sobie-prawo-do-bledow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2011/08/podstawy-impro-daj-sobie-prawo-do-bledow/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Podstawy Impro: Jestem na TAK!</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/nCQqmM8ykoo/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2011/05/podstawy-impro-jestem-na-tak/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 May 2011 12:37:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[techniki improwizacji]]></category>
		<category><![CDATA[impro]]></category>
		<category><![CDATA[improwizacja]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=388</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu w mojej pracy odnalazłem balans. W wielkim skrócie, w przypadku asertywności, podczas pracy z klientami krążymy wokół słowa NIE – odmawiania, ochrony i budowania własnych granic. Natomiast w przypadku technik improwizacji, skupiam się wokół słowa TAK – akceptowania i rozwijania ofert oraz wychodzenia poza bezpieczną sferę. I o tym właśnie dzisiaj. Akceptowanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/05/179553810_8969c4cb7d.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-389" title="179553810_8969c4cb7d" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/05/179553810_8969c4cb7d.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu w mojej pracy odnalazłem balans. W wielkim skrócie, w przypadku asertywności, podczas pracy z klientami krążymy wokół słowa NIE – odmawiania, ochrony i budowania własnych granic. Natomiast w przypadku technik improwizacji, skupiam się wokół słowa TAK – akceptowania i rozwijania ofert oraz wychodzenia poza bezpieczną sferę. I o tym właśnie dzisiaj.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Akceptowanie na scenie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zanim wytłumaczę, czym jest akceptowanie w technikach improwizacji oraz jak i gdzie możesz je wykorzystać w swoim życiu wyobraź sobie, że na scenie występuje dwóch aktorów. Obydwoje dostają od publiczności scenkę do zaimprowizowania (nie wiedzą, co to będzie) i muszą się w niej odnaleźć. Załóżmy, że publika daje im do odegrania role podróżników, którzy przemierzają góry. Dostali swoje role i zaczynają:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A: Idziemy już tak dwie godziny, daleko jeszcze?<br />
B: Jakie dwie godziny, minęło zaledwie pół                          <em>(blokowanie)</em><br />
A: Cicho, coś słyszałem, to chyba niedźwiedź                     <em>(wysunięcie oferty)<br />
</em>B: Eeee tam ja nic nie słyszałem!                                          <em>(blokowanie)<br />
</em>A: Mówię, ci to na pewno jest niedźwiedź                             <em>(wysunięcie oferty)<br />
</em>B: A ja Ci mówię, że nic nie słyszałem.                                 <em>(blokowanie)</em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Na powyższym przykładzie widać, że osoba B, ciągle blokuje osobę A, neguje jej pomysły i zabija scenę. Akcja jest dynamiczna jak upośledzony żółw i się nie rozwija, chociaż osoba A daje różne oferty i nowe pomysły. Tak wyglądało blokowanie, a teraz zobaczmy jakby akcja się mogła rozwinąć gdyby osoba B stosowała akceptowanie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">A: Idziemy już tak dwie godziny, daleko jeszcze?                                              <em>(wysunięcie oferty)</em><br />
B: Myślę, że już musimy być, blisko bo las się przerzedza                             <em>(przyjęcie oferty</em>)<br />
A: Słyszałeś to? To chyba był niedźwiedź                                                           <em>(wysunięcie oferty)</em><br />
B: Tak! Co my teraz zrobimy, boję się!                                              <em>(przyjęcie i rozwijanie oferty</em>)<br />
A: Całe szczęście mam kilka kanapek z masłem orzechowym    <em>(przyjęcie i rozwijanie oferty</em>)<br />
B: To świetnie, miśki uwielbiają masło orzechowe. Wysmarujemy kilka wiewiórek masłem i niech za nimi goni! Taka wiewiórcza zmyła.                                                                       <em>(przyjęcie i rozwijanie oferty</em>)<br />
A: Genialny plan! Ostatnio mój ojciec uczył mnie błyskawicznie łapać wiewiórki, pokaże ci!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Akcja nabiera dynamiki, poruszane jest wiele różnych wątków, które można rozwijać i w zależności od potrzeb rozwijać akcje w danym kierunku. W tym temacie pominę jak wysuwać skuteczne oferty, aby drugi gracz, z nich najlepiej skorzystał.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Akceptowanie to jedna z najważniejszych rzeczy w improwizacji, to wręcz fundament, bez którego nie ma mowy o improwizowaniu.</strong> Akceptowanie to przyjmowanie i rozwijanie ofert od innych. Gdzie oferta, to nie jest tylko propozycją wprost, typu: czy pójdziesz ze mną do sklepu? W praktyce, każde zdanie i zachowanie może być ofertą, którą można rozwijać.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Akceptowanie w praktyce</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jak można wykorzystać regułę, akceptowania w praktyce? Dosłownie wszędzie. Są setki możliwości, dzisiaj skupie się na komunikacji tak, aby lepiej zrozumieć, jaka jest idea akceptowania i rozwijania ofert.</p>
<p>Podczas rozmów z innymi osobami. Ile razy była taka sytuacja, gdy znajdujesz się na osobności z jakąś osobą i zapada cisza? Lub ktoś wspomina o tym, że dziś pogoda jest taka i taka, po czym rozmowa się urywa? (uwielbiam to! Poważnie, to wręcz genialny temat do testowania akceptowania i rozwijania ofert).</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;">Blokowanie:</span><br />
A: Ładna jest dzisiaj pogoda<br />
B: Eeee, zimno trochę!  (blokowanie)<br />
A: A mi się tam podoba<br />
B: …</p>
<p style="text-align: justify;">A: Ładna jest dzisiaj pogoda<br />
B: no.                                   (blokowanie, poprzez ignorowanie i nie rozwijanie tematu)<br />
A: …</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Akceptowanie:</span></p>
<p style="text-align: justify;">A: Ładna jest dzisiaj pogoda<br />
B: Rzeczywiście, może w końcu wyjdę dzisiaj na rower, bo leży skurzony w piwnicy (akceptacja i rozwinięcie, przy okazji dajemy nowe wątki, które osoba A może podłapać: rower, piwnica, wyjście i uprawianie sportu)<br />
A: No, ja już w sumie jeździłem w tym sezonie<br />
B: O! masz jakieś ciekawe trasy, gdzie mogę pojeździć? Itp. Itd. (akceptacja i rozwijanie).</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Akceptowanie, świetnie się sprawdza podczas rozmów typu small talk, czyli w sytuacjach gdzie mamy poświęcić na rozmowę kilkanaście minut. Możesz akceptować i rozwijać sytuacje, projekty, propozycje, plany, wydarzenia. Brzmi wręcz banalnie prawda? Ale w praktyce nie jest już tak kolorowo, bo akceptowanie wiąże się z ciągłym wychodzeniem z bezpiecznej strefy, wiąże się (z resztą jak cała improwizacja) z popełnianiem błędów, obniżaniem własnego statusu i poznawaniem tego, co nowe. Jeżeli chcesz się o tym przekonać i sprawdzić gdzie i kiedy blokujesz innych oraz nowe wydarzenia mam dla ciebie praktyczny test.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jestem na tak!</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przypomina to trochę sytuację z filmu „Yes Man”, gdzie główną rolę zagrał Jim Carrey. Pomijam aspekt, czy komuś się podoba ten rodzaj humoru. Film moim zdaniem naciągany, (ale to przecież komedia z Jimem:D) pomimo tego, warto go obejrzeć ze względu na trochę karykaturalne i przechodzące w ekstremum bycie na tak! (Film został zainspirowany prawdziwą historią. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Danny_Wallace_%28humorist%29">Danny Wallace</a> był przez cały rok na tak i opisał to w książce Yes Man)</p>
<p style="text-align: justify;">Pewnie już się domyślacie, jakie to zadanie :) Chodzi o to, abyście przez jeden dzień byli na tak, przyjmowali i rozwijali wszelkie napotkane oferty (w postaci rozmów, wydarzeń, zaproszeń itp.). Nie chodzi mi tu o ekstremalne i bezkrytyczne akceptowanie wszystkiego, nawet rzeczy, które mogą stanowić dla ciebie potencjalne niebezpieczeństwo. W tym zadaniu chodzi bardziej o to, abyście sprawdzili, jak często w komunikacji i naszych zachowaniach blokujemy innych i pozostajemy w bezpiecznej strefie, czy to naszych przekonań, upodobań itp. Oczywiście, tam gdzie musisz blokuj. Ale nie zrób z tego wymówki!</p>
<p style="text-align: justify;">Pozostają pytania, dlaczego blokujemy? Jak wysuwać oferty? Które oferty i gdzie najlepiej jest akceptować? O tym będzie w następnych wątkach o podstawach technik improwizacji. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na temat technik teatru improwizacji to zapraszam cię serdecznie na Facebook do grupy:</p>
<p style="text-align: justify;"><a title="ImprovClub - praktyczna improwizacja" href="http://www.facebook.com/praktyczna.improwizacja" target="_blank">ImprovClub – praktyczna improwizacja.</a></p>
<p>Jeżeli chcesz o coś zapytać lub po prostu polubić ten wpis, to zachęcam Cię do przyjęcia oferty i skorzystania z poniższych opcji :)</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=nCQqmM8ykoo:LEJQufUbES8:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=nCQqmM8ykoo:LEJQufUbES8:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/nCQqmM8ykoo" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2011/05/podstawy-impro-jestem-na-tak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2011/05/podstawy-impro-jestem-na-tak/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Wstęp do praktycznej improwizacji</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/yFRDH8fogt8/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2011/05/wstep-do-praktycznej-improwizacji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 May 2011 12:28:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[techniki improwizacji]]></category>
		<category><![CDATA[impro]]></category>
		<category><![CDATA[improwizacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=401</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio bardzo zaniedbałem bloga, ponieważ całą energię poświęcałem szkoleniom z zakresu technik improwizacji oraz ImprovClub, czyli Krakowskim warsztatom improwizacji, które doczekały się już swojej czwartej odsłony. W związku z tym, przepraszam. Kilka najbliższych wpisów będzie dotyczyć właśnie technik improwizacji i temu, jak je stosować w codziennym życiu.  Mam nadzieję, że ten cenny kawałek wiedzy zrehabilituje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/05/2333802858_d0484cbf9f.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-402" title="2333802858_d0484cbf9f" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2011/05/2333802858_d0484cbf9f.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a>Ostatnio bardzo zaniedbałem bloga, ponieważ całą energię poświęcałem szkoleniom z zakresu technik improwizacji oraz ImprovClub, czyli Krakowskim warsztatom improwizacji, które doczekały się już swojej czwartej odsłony. W związku z tym, przepraszam. Kilka najbliższych wpisów będzie dotyczyć właśnie technik improwizacji i temu, jak je stosować w codziennym życiu.  Mam nadzieję, że ten cenny kawałek wiedzy zrehabilituje moją nieobecność na blogu :)</p>
<p style="text-align: justify;">Dwa miesiące temu chcieliśmy dowiedzieć się, co o improwizacji wie klasyczny Kowalski tak, więc z przyjaciółmi przeprowadzaliśmy na Krakowskim rynku, ankiety. Jedno pytanie brzmiało:, „Z czym<em> kojarzy ci się improwizacja?” </em>Największa ilość odpowiedzi była: „wymyślanie”, „udawanie”, co przyznam, że trochę mnie przeraziło. Jak tu promować Impro w Polsce, jeżeli większość kojarzy to z udawaniem;) (co z kolei ma negatywne konotacje). Było też kilka odpowiedzi, które były bliższe temu, co pod pojęciem improwizacja siedzi u mnie w głowie np. „teatr”, „Keith Jarrett”, „muzyka”.  Więc czym tak naprawdę jest Impro? To nie jest wymyślanie czegoś na poczekaniu, bo prawdziwa improwizacja jest zawsze spontaniczna, a jak to mawiała Viola Spolin:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Nic nie zabija spontaniczności, tak jak myślenie”</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Techniki Improwizacji to pewien zbiór reguł postępowania, które można zastosować w wielu dziedzinach życia, aby rozwijać siebie, swoje pomysły, produkty, czy po prostu przeprowadzane rozmowy. Tak, aby odnaleźć się w danym momencie.</p>
<p style="text-align: justify;">Napiszę krótko, że swoje początki miały w improwizacji teatralnej, ta forma teatru, polega na spontanicznej grze aktorów, bez żadnego scenariusza i wcześniejszego przygotowania do roli. Czyli całkiem jak w realnym życiu, gdzie każdy z nas jest aktorem i musimy funkcjonować bez znajomości scenariusza, bo przecież, co chwile zaskakuje nas jakaś nowa sytuacja i nowe nieplanowane wydarzenia. Więcej na temat historii i początków Impro, możecie znaleźć na stronach:</p>
<p><a href="http://www.ImprovClub.pl">http://www.ImprovClub.pl</a> &#8211; strona krakowskiego klubu improwizacji<br />
<a href="http://www.facebook.com/praktyczna.improwizacja">http://www.facebook.com/praktyczna.improwizacja</a> &#8211; fanpage na FB, polecam polubić :)<br />
<a href="http://www.goldenline.pl/forum/techniki-improwizacji/">http://www.goldenline.pl/forum/techniki-improwizacji/</a> &#8211; forum na temat technik impro</p>
<p style="text-align: justify;">W kolejnych wpisach zatytułowanych &#8222;Podstawy Impro&#8221;, przedstawię podstawowe techniki teatru improwizacji oraz ich praktyczne zastosowanie.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=yFRDH8fogt8:8UuORKTguOM:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=yFRDH8fogt8:8UuORKTguOM:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/yFRDH8fogt8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2011/05/wstep-do-praktycznej-improwizacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2011/05/wstep-do-praktycznej-improwizacji/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Gdzie jesteś w hierarchii i co z tego masz?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/rp_wsv7QG_I/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2010/12/gdzie-jestes-w-hierarchii-i-co-z-tego-masz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 22:40:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[hierarchia i status]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[gry statusowe]]></category>
		<category><![CDATA[hierarchia]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt]]></category>
		<category><![CDATA[status]]></category>
		<category><![CDATA[wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Mam dwa główne powody, dla których dzisiaj przygotowałem tekst o hierarchii, pierwszy to taki, że często otrzymuję maile od osób, które chcą abym im doradził jak asertywnie poradzić sobie w rozmowie z przełożonym. Jako, że asertywność zakłada również obronę swoich praw w różnych sytuacjach np. w pracy, (co niestety często jest mylone z atakiem), to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/12/3576064503_bfba3b71b3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-374" title="3576064503_bfba3b71b3" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/12/3576064503_bfba3b71b3.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Mam dwa główne powody, dla których dzisiaj przygotowałem tekst o hierarchii, pierwszy to taki, że często otrzymuję maile od osób, które chcą abym im doradził jak asertywnie poradzić sobie w rozmowie z przełożonym. Jako, że asertywność zakłada również obronę swoich praw w różnych sytuacjach np. w pracy, (co niestety często jest mylone z atakiem), to otrzymuję wiadomości typu: jak mam &#8222;sobie asertywnie poradzić z szefem?&#8221; To jest zresztą ciekawy temat na kolejny wpis pod o korzyściach i kosztach naszego zachowania, bo tak naprawdę hierarchii często się nie da przeskoczyć &#8211; albo inaczej: da się przeskoczyć, z tym, że ten skok może przy okazji okazać się wyskokiem z miejsca pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie, będzie to idealne wprowadzenie do technik improwizacji teatralnej i gier statusowych w komunikacji, którymi się zajmuje od jakiegoś czasu. Tak, więc w kilku najbliższych wpisach przedstawię kilka ciekawych kwestii komunikacyjnych z tego zakresu, takich jak przyjmowanie oferty, blokowanie innych osób i gry statusowe.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #3366ff;"><strong>Kiedy i gdzie występuje hierarchia?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">W takim razie zacznijmy od tego, że hierarchia występuje wszędzie tam gdzie są, co najmniej dwie osoby :). Podczas badań na Uniwersytecie Stanford w USA, grupy studentów, które miały wykonać różne zadania (dla odwrócenia uwagi od faktycznego celu badania). Okazało się, że osoby biorące udział w badaniu potrzebowały niecałe 15 minut na ustalenie wewnętrznej hierarchii.</p>
<p style="text-align: justify;">Już dzieci powyżej piątego roku życia zaczynają spontanicznie tworzyć różnego rodzaju hierarchie i nadawać sobie status &#8211; kto jest najfajniejszy, twardszy, najbardziej popularny itp. William Edward Deming (ten od <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82o_Deminga">cyklu Deminga</a>) podczas prowadzenia swoich wykładów lubił ubolewać nad niekończącymi się wewnętrznymi walkami w korporacjach. Często przy tej okazji przytaczał historyjkę o pięcioletniej dziewczynce, która świetnie bawiła się na przyjęciu halloween, dopóki nie ogłoszono konkursu z nagrodami na najlepszy kostium. Potem ściszając głos opowiadał jak ta dziewczynka i inne dzieci, które przegrały wracały do domu z płaczem. Kończył opowieść rozpaczliwym pytaniem: &#8222;dlaczego ktoś ciągle musi wygrywać?&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego? Ponieważ należymy do naczelnych!</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Hierarchia to powszechne zjawisko wśród ludzi i zwierząt społecznych, ponieważ pragniemy jej z natury. Nie jest to coś, co wymyśliliśmy, jest po prostu w naszych genach. Małe dziecko zaczyna od zajęcia swojego miejsca w rodzinnej piramidzie, gdzie chroni się za plecami rodziców, którzy zapewniają mu opiekę, jedzenie i ochronę.  Z biegiem czasu przenosi swoje poczucie zależności na kolejne dorosłe osoby, które sprawiają wrażenie, że są liderami w danym systemie (system, czyli kontekst lub środowisko), w którym funkcjonuje. Dziecko dorasta, zmienia systemy rodzina, znajomi, szkoła, praca i w każdym z nich zajmuje jakieś miejsce w piramidzie socjalnej. Czasem niżej czasem wyżej, natomiast zawsze gdzieś jest. Nawet, gdy pozornie tego nie zauważamy i tak tkwimy w jakimś systemie i w nim mamy dany status. Nawet, gdy formalnie w jednej grupie pracowników w danej organizacji wszyscy są pozornie równi &#8211; są współpracownikami na tych samych stanowiskach &#8211; to nieformalnie (często nieświadomie) każdy przyjmuje odpowiednią do miejsca w hierarchii rolę, zresztą przykład, który sam zaobserwowałem w jednej korporacji podaje w dalszej części tekstu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele osób nie cierpi hierarchii, nie akceptują jej. Jakby egalitaryzm był jedyną słuszną drogą. Ok, fajnie w to wierzyć, ale tak samo fajnie jest wierzyć w różne bajki typu: &#8222;&#8230;i żyli długo i szczęśliwie&#8221;, które może chwilowo dają jakieś korzyści emocjonalne w postaci dobrego samopoczucia itp. Ale długofalowo to oszukiwanie siebie. Nie akceptowanie tego, że hierarchia istnieje to jak nieakceptowanie tego, że w ulewny dzień pada deszcz i jest zimno. Ok., możesz tego nie akceptować, możesz wręcz się strasznie na to wkurzać tylko, po co? Możesz być mega wkurzony stojąc w korku samochodowym i nie akceptować tego, co się dzieje. Tylko czy wtedy korek zniknie? Poczujesz się lepiej? Jestem zwolennikiem podejścia, że rzeczy, na które nie mamy wpływu warto po prostu akceptować i zmienić swoje zachowanie, tylko wtedy możesz na tym skorzystać i znaleźć zarówno plusy jak i minusy danej sytuacji. &#8222;Ok. stoję w korku, ale właśnie dzięki temu mam czas, aby zadzwonić do rodziny i znajomych, zadbać o relacje itp.&#8221;,<br />
&#8222;Mam czas, aby puścić sobie i wysłuchać audiobooka&#8221;.  Dlatego drogi czytelniku nawet, jeżeli koncept hierarchii wydaje ci się trudny do akceptacji (z racji tego, że przecież uwielbiamy się akceptować, jako jednostki egalitarne, szanujące innych i traktujące wszystkich tak samo), to może w poniższym wpisie i kilku kolejnych znajdziesz, chociaż informacje, z których możesz skorzystać lub zmienią twoje podejście do sprawy. Na pewno warto zdawać sobie z nich sprawę.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #3366ff;"><strong>Dlaczego hierarchia jest skuteczna?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Przynosi korzyści, nawet tym na samym dole</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Przykład z dzieckiem, który podałem wyżej jest jednym z wielu. Osoby, które okazują należyty szacunek, jednostkom zajmującym wyższe miejsce oraz podtrzymują pożyteczne sojusze na ogół mają większą szansę przetrwać. Kilkadziesiąt tysięcy lat temu, gdy nasi przodkowie żyli i ewoluowali, przekazując skuteczne zachowania dalej, natomiast outsiderzy, którzy się nie dostosowali i nie żyli w grupie zwykle padali ofiarą różnych zwierząt lub innych grup. W grupie, nawet na najniższej pozycji możesz schować się za silniejszym, to zapewnia większe bezpieczeństwo. Przekładając to na czasy współczesne i korporację, nawet na najniższym szczeblu w firmie, mamy większe poczucie bezpieczeństwa niż pracując na własną rękę. Mamy zapewnione wsparcie, stały dochód, opłacone ubezpieczenie&#8230; itp. Może praca na najniższym szczeblu nie w każdej korporacji jest przyjemna (zwłaszcza, gdy nie ma perspektywy wyjścia wyżej), ale nawet praca na samym dole ma swoje korzyści &#8211; oczywiście przy okazji ponosi się czasem jej koszta.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Hierarchia pomaga utrzymać spokój w systemie</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">W obserwowanych grupach szympansów, które nie miały ustalonego porządku, walki zdarzały się 5 razy częściej niż w stabilnych stadach. To samo można zauważyć w wielkich korporacjach po przeprowadzonych fuzjach. Obserwacje zwierząt ukazują, że ustalenie, kto ma rządzić bywa często krwawe i bolesne, natomiast po ustaleniu stabilnej hierarchii zmniejsza się częstość kłótni i sporów. Wracając do korporacji, gdy wszystko jest jasno określone, nawet ambitni podwładni rzadko podejmują otwarte ataki, bo wiąże się to ze zbyt wielkim ryzykiem. Poza tym silny lider wiele ułatwia, koordynuje i podejmuje starania o osiągnięcie celu dla dobra całej grupy &#8211; Często też z tego tytułu ma największe profity, ale idzie za tym też największa odpowiedzialność, bo on może najwięcej stracić. Osoby na niższych szczeblach zyskują za to wygodę, poczucie celu i bezpieczeństwo.  To jak w sytuacji, gdy w stadzie kur jest ustalony jasny porządek dziobania, wtedy kwoki rzadziej walczą, przez co znoszą więcej jaj.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Hierarchia motywuje ludzi</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nierówność przywilejów, rang i tytułów, jeżeli tylko pozostaje pod odpowiednią kontrolą, jest jednym z czynników, które skłaniają ludzi do przychodzenia codziennie rano do pracy i wykonywania dobrej roboty dla firmy (tym samym pośrednio i dla siebie).  Oznaki statusu tj. dobrze brzmiący tytuł, miejsce parkingowe, służbowy samochód, szacunek okazywany przez innych, zachęcają do starań o awans.</p>
<p style="text-align: justify;">Weźmy przykład z życia samego <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jack_Welch">Jacka Welsha</a> (Późniejszego CEO General Electric, chyba najsłynniejszy menadżer na świecie), który na początku swojej pracy w General Electric chciał zrezygnować i to nie dlatego, że podwyżka o 1000 $ rocznie była obiektywnie niska, ale dlatego, że taką samą podwyżkę otrzymali dwaj inni młodzi menedżerowie, którzy zostali zatrudnieni w tym samym czasie, co on. Welch uległ dopiero w momencie, gdy jego (jak się okazało bystry) szef zorientował się i zaoferował mu dodatkowe 2000 $.  Welsh pokazał, że w nieformalnej hierarchii znajduje się wyżej, niż jego koledzy na równoległych stanowiskach. Zresztą jak czas pokazał, koniec końców sam został dyrektorem generalnym General Electric i świadomie wprowadził politykę nie eligalitarnego podziału ról i odpowiedzialności, a GE osiągnął niezwykłe sukcesy</p>
<p style="text-align: justify;">Jakiś czas temu sam byłem świadkiem sytuacji, gdzie w korporacyjnej grupie sprzedażowej formalnie wszyscy byli równi (chodzi o strukturę firmy), na tych samych stanowiskach, ta sama pensja itp. Ale nieformalnie była tam jasna hierarchia &#8211; każdy z członków wiedział, do kogo podejść w razie problemów z klientami lub żeby uzyskać jakieś pilne informacje itp. I wszystko funkcjonowała całkiem nieźle, dopóki nierozważny kierownik wyłonił na lidera tej grupy &#8211; osobę, która miała niski status w strukturze nieformalnej. Nastąpił bunt i osoby z największym doświadczeniem odeszły. Osoby na niższych szczeblach po prostu to zaakceptowały (przy okazji automatycznie &#8222;awansując&#8221; w tej nieformalnej piramidzie). Brak akceptacji nieformalnych reguł stworzonych przez pracowników spowodował, że naturalni liderzy (naturalnie wyłonieni z grupy) nie mieli motywacji do dalszej pracy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Podsumowując&#8230;<br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując, warto zdać sobie sprawę z tego, że czy tego chcemy czy nie i tak funkcjonujemy w różnych hierarchiach, czasem są bardziej wyraźne i sformalizowane, a czasem wręcz trudno dostrzegalne. W kolejnych wpisach o hierarchiach nieformalnych i grach statusowych przedstawię kilka konkretnych przykładów, w jakie gierki gramy, aby zwiększyć lub zmniejszyć swój status. Warto poznać gry statusowe nawet z tego względu, żeby nauczyć się je dostrzegać i zdać sobie sprawę z faktu, kiedy ktoś naszym kosztem chce podnieść swoją rangę (a dzieje się to baaaaaardzo często), jak również pokażę, na co zwracać uwagę, aby nie obniżać statusu innych osób, gdy jest to zbędne.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/2010/12/gdzie-jestes-w-hierarchii-i-co-z-tego-masz/#respond">Skomentuj ten artykuł!</a> lub podziel się nim na facebooku, klikając na poniższy przycisk</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=rp_wsv7QG_I:V21dKYinBF8:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=rp_wsv7QG_I:V21dKYinBF8:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/rp_wsv7QG_I" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2010/12/gdzie-jestes-w-hierarchii-i-co-z-tego-masz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2010/12/gdzie-jestes-w-hierarchii-i-co-z-tego-masz/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Mity asertywności</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/zjtStPcs0tk/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2010/11/mity-asertywnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Nov 2010 10:06:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[coaching]]></category>
		<category><![CDATA[mity]]></category>
		<category><![CDATA[postawa asertywna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj trochę więcej o działce, którą się zajmuję, czyli o asertywności. Specjalizując się w pracy nad asertywnością, co chwilę spotykam różne czasem bardziej, a czasem mniej prawdziwe opinie na temat asertywności. Oto kilka z nich. Marta przyszła do mnie z problemem, chciała pracować nad swoją asertywnością, by zacząć mówić NIE  swojemu szefowi. On był przecież [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/11/1275434101_500c5ddc95.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-363" title="1275434101_500c5ddc95" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/11/1275434101_500c5ddc95.jpg" alt="" width="500" height="347" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiaj trochę więcej o działce, którą się zajmuję, czyli o asertywności. Specjalizując się w <a href="http://personal-coach.pl/coaching.html">pracy nad asertywnością</a>, co chwilę spotykam różne czasem bardziej, a czasem mniej prawdziwe opinie na temat asertywności. Oto kilka z nich.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Marta przyszła do mnie z problemem, chciała pracować nad swoją asertywnością, by zacząć mówić NIE  swojemu szefowi. On był przecież taki asertywny i zawsze z szyderczym uśmiechem na ustach wszystkim odmawiał, dodatkowo rzucając jakieś głupie docinki. Wzorując się na nim chciała się tego nauczyć, ale zawsze jej wmawiano, że asertywnym trzeba się urodzić. Nie była tego pewna, ponieważ ostatnio widziała reklamę szkolenia, gdzie było napisane, że po dwóch dniach treningu stanie się asertywna. Była rozdarta i zapytała mnie o zdanie.</strong><strong> </strong></p>
<p><strong>Dopóki tego nie usłyszałem, to nie wiedziałem, że w tak krótkiej historii może być tyle mitów i nieścisłości, ale po kolei.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Mit 1 &#8211; Asertywność to tylko odmawianie.</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Wiele razy spotkałem się z twierdzeniem, że asertywność to tylko umiejętność mówienia &#8222;nie&#8221;. Oczywiście to jest mitem, a dokładniej to tylko skrawek całego obrazu, ponieważ asertywność to wiele więcej niż tylko odmawianie. To cały wachlarz zachowań, takich jak: wyrażanie swoich opinii, potrzeb, przyjmowanie krytyki, pochwał, ocen  i wiele innych, które tworzą się z pewnej postawy. Postawy  asertywnej, która wymaga wrażliwości na inne osoby &#8211; postawy, która jest stanowcza i elastyczna zarazem. To przede wszystkim autentyczność, która jest oparta na szacunku do siebie i innych. Przełożony Marty nie prezentował tej postawy, ale był postrzegany, jako <a href="http://personal-coach.pl/index.html">osoba asertywna</a>. I tu pojawia się kolejny mit, który należy obalić:</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Mit 2 &#8211; Asertywność to egoizm i brak uczuć</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Asertywność bywa utożsamiana z bezwzględnością, egoizmem i agresją, a nawet chamstwem i brakiem uczuć. Z takim postrzeganiem asertywności spotkałem się głównie w środowisku większych firm. Nie podoba mi się to, że pod przykrywką &#8222;asertywności&#8221; osoby zarządzające innymi ludźmi stosują różne nieczyste zagrania i wrzucają je do jednego worka z asertywnością. W rzeczywistości traktują innych bez szacunku, często tylko po to, aby połechtać własne ego lub wyładować frustrację. Tak jak przełożony Marty. Okazało się, że jej szef był kiedyś na jakimś 4-godzinnym kursie asertywności. Następnie po jego powrocie do pracy niewiele się zmieniło, a nawet było trochę gorzej. Był trochę bardziej natrętny. Podejrzewam, że swojego zachowania nie zmienił, ponieważ po pierwsze: łatwiej mu było postępować po staremu tyle, że wykorzystując nową wymówkę, jaką był ukończony kurs. Po drugie: w ogóle nie zrozumiał, czym jest postawa asertywna i jak dzięki niej można stosować rozmaite techniki zarządzania. Osobiście, nie pracuje z osobami, które zachowują się agresywnie lub chcą zdobyć technikę by odegrać się na innych. Takie osoby mogą przyjść z chęcią nauki technik asertywnych, aby zdobyć wymówkę dla swoich agresywnych zachowań. A później gdyby ktoś miał obiekcje, to mogą powiedzieć, że „<em>przecież tak było na kursie</em>.”</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Mit 3 &#8211; Po treningu będziesz zawsze asertywny</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym mitem, który spotkałem i który należy obalić, to mit chyba najbardziej rozpowszechniony przez niektóre firmy szkoleniowe, a dokładniej przez mało precyzyjną a czasem wręcz nieuczciwą ofertę.  „Ukończ nasz kurs i będziesz asertywny”. Nigdy nie spotkałem żadnej osoby, która po dwu dniowym treningu, była by tak samo asertywna w stosunku do przyjaciół, rodziny lub obcych na ulicy. W każdym miejscu, w każdej sytuacji i o każdej porze dnia. To jest po prostu nie możliwe. Sam trening daje nową wiedzę, podstawowe umiejętności i pokazuje jak w skuteczny sposób można dalej samemu pracować nad sobą. Natomiast reszta zależy od uczestnika. Jeżeli pójdziesz na trening i nie będziesz korzystać z ćwiczeń oraz nie będziesz wzmacniać umiejętności, które tam nabyłeś &#8211; to nic nie da. Asertywność nie przyjdzie nagle do Ciebie i powie: &#8222;hej już jestem, od tej pory będziemy się trzymać razem w każdej sytuacji„ Asertywność i postawa asertywna to zbiór wartości i umiejętności, których najlepiej się nauczyć w prawdziwym życiu, w codziennych sytuacjach. Każdy może się tego nauczyć, ale są praktycznie zerowe szanse, że zrobi to podczas kilku godzin kursu. A co za tym idzie, wiąże się to z kolejnym mitem.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Mit 4 &#8211; Asertywnym trzeba się urodzić </strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Gdy już wyjaśniłem Marcie, że jej szef nie jest wcale asertywny i opowiedziałem więcej o tym czym jest postawa asertywna, to stwierdziła: &#8222;<em>Mogłabym spróbować sama się nauczyć bycia asertywną i iść na jakiś kurs, ale nie wiem czy dam radę, bo przecież taką osobą to się trzeba urodzić</em>&#8222;. Oczywiście to również jest mitem. Takie stwierdzenie zwykle pełni funkcję wymówki, aby nic nie robić w trudnych sytuacjach. Łatwiej powiedzieć: „<em>nie urodziłem się asertywny” lub &#8222;nie mogę być asertywny”</em> i trochę użalać się nad sobą, niż zdać sobie sprawę z tego, że przecież mogę się tego nauczyć, ale będę w to musiał włożyć trochę wysiłku. Ta i podobne wymówki skutecznie oddalają nas od przekonania, że mamy swoje prawa i posiadamy na tyle władzy nad swoim życiem, że możemy je zmieniać.</p>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieję, że jeżeli ktoś wierzył w któryś z powyższych mitów, to wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. A może znasz jeszcze inne mity na temat asertywności? Jeżeli tak, to <a href="http://blog.michalmacznik.pl/2010/11/mity-asertywnosci/#respond">napisz o nich w komentarzach.</a></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Przy okazji, jeżeli chciałbyś pracować nad swoją asertywnością, to są jeszcze miejsca na szkolenie: &#8222;ASERTYWNOŚĆ W PRACY&#8221;, które się odbywa w najbliższy weekend w Krakowie. Zainteresowany? Szczegóły na stronie: <a href="http://personal-coach.pl/szkolenie-asertywnosc-w-pracy.html">PERSONAL-COACH.pl/SZKOLENIA</a></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=zjtStPcs0tk:sILQD4JdR3A:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=zjtStPcs0tk:sILQD4JdR3A:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/zjtStPcs0tk" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2010/11/mity-asertywnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2010/11/mity-asertywnosci/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Mapa nie jest terenem.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/-tabXIBniPQ/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/mapa-nie-jest-terenem-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Oct 2010 11:07:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[erystyka]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[narzekanie]]></category>
		<category><![CDATA[przekonania]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=345</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;W czasie pewnego wykładu dla studentów Alfred Korzybski wyjął zawinięte w biały papier pudełko ciastek. Wyjaśnił, że musi coś zjeść, po czym zaproponował studentom pierwszego rzędu, by także się poczęstowali. Wszyscy jedli ze smakiem, gdy Korzybski szybkim ruchem zerwał biały papier z pudełka, ujawniając oryginalne opakowanie &#8211; duże zdjęcie głowy psa z napisem &#8222;Ciastka dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/10/407813002_8eb308c9cb1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-359" title="407813002_8eb308c9cb" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/10/407813002_8eb308c9cb1.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;W czasie pewnego wykładu dla studentów <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Korzybski">Alfred Korzybski </a>wyjął zawinięte w biały papier pudełko ciastek. Wyjaśnił, że musi coś zjeść, po czym zaproponował studentom pierwszego rzędu, by także się poczęstowali. Wszyscy jedli ze smakiem, gdy Korzybski szybkim ruchem zerwał biały papier z pudełka, ujawniając oryginalne opakowanie &#8211; duże zdjęcie głowy psa z napisem &#8222;Ciastka dla psów&#8221;. Studenci zareagowali z przerażeniem, dwoje nawet wybiegło wymiotować do toalety. Korzybski skomentował to następująco: &#8222;Drodzy Państwo, właśnie zademonstrowałem, że ludzie nie tylko jedzą pokarmy, ale także słowa, i że smak tych pierwszych często zdominowany jest smakiem drugich&#8221;. Ten żart posłużył zilustrowaniu powstawania problemów międzyludzkich, których początek bierze się z niezrozumienia, czy też łączenia w jedno, różnych, czasem przeciwstawnych sformułowań językowych, ostatecznie zawodzących w próbie opisywania rzeczywistości.&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;">(Źródło: R. Diekstra, Haarlemmer Dagblad, 1993, cited by L. Derks &amp; J. Hollander, Essenties van NLP)</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://"><span style="color: #008080;"><em><strong>„Mapa nie jest terytorium, a przydatność mapy zależy od tego, jak trafnie odzwierciedla terytorium.”</strong></em></span></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wyobraź sobie, że po raz pierwszy wybrałeś się na wędrówkę w góry i zabrałeś ze sobą mapę. Kierując się swoją mapą przeszedłeś bezpiecznie kawał drogi, podziwiając piękne widoki, które zapierały dech w piersi. Czy jednak przed Twoją wędrówką widziałeś te widoki na mapie? Czy była na niej oznaczona dokładnie roślinność, zwierzęta, kamienie i strumienie? Nie. Ponieważ mapa nie odzwierciedla w pełni terenu. Mapa to uproszony do niezbędnego minimum obraz rzeczywistości. Świat jest tak rozległy i bogaty, że aby nadać mu znaczenie, musimy go upraszczać.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez względu na to jak wygląda rzeczywistość, w jakiej żyjemy, do sporządzenia map tej rzeczywistości, służą nam nasze zmysły. Świat jest ogromną ilością wrażeń, emocji i informacji, a my możemy postrzegać tylko jego część. Nie możemy zobaczyć fal radiowych (które na przykład odbierają odtwarzacze UKF), światła podczerwonego (widzą go żółwie błotne) lub nadfioletowego (pszczoły i niektóre ptaki), czy słyszeć infradźwięków (które na przykład słyszą psy), ponieważ nie mamy, aż tak wyczulonych zmysłów. W rzeczywistości ten świat jednak istnieje, tylko my nie mamy „umiejętności”, aby go dostrzec.</p>
<p style="text-align: justify;">To co odbieramy jest przefiltrowaną przez nasze zmysły, przeżycia, unikalne doświadczenia, kulturę, wartości, przekonania, założenia i zainteresowania, informacją. Dopuszczamy do nas tylko cząstkę wszystkich bodźców, reszta jest odfiltrowana. Tak jak filtr do wody, nie przepuszcza zbędnych zanieczyszczeń dalej. Tak my poprzez nasze filtry dopuszczamy tylko te informacje, które w danej sytuacji są dla nas istotne. Również w ten sposób budujemy nasz model świata, który widzimy. Model świata, jaki postrzegamy jest niepowtarzalny, na całym świecie nie znajdziesz drugiego takiego człowieka, który postrzega świat w identyczny sposób jak TY. Na podstawie tego modelu i filtrów działamy, podejmujemy decyzje, określamy nasze cele.</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy inaczej postrzega świat. Przechodzący przez las botanik, artysta i drwal będą dostrzegać inny świat. Botanik skupi się zapewne na badaniu flory i szukaniu nowych okazów roślinności. Artysta skupi się na tym, w jakim świetle las wyglądałby najlepiej oraz z jakiej perspektywy go uchwycić. Drwal będzie skupiony na poszukiwaniu drzew odpowiednich do wycięcia i do głowy mu nie przyjdzie, w jakim świetle drzewa wyglądają lepiej. Każdy z nich poprzez własne filtry dostrzeże inny obraz rzeczywistości. Ponieważ każdy stworzył inny model tej rzeczywistości w swojej głowie.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #008080;"><em><strong>„To, jak smakuje kromka chleba, zależy od tego, czy jesteś głodny czy nie&#8221;.</strong></em></span></p>
<p style="text-align: justify;">Mamy wiele naturalnych i niezbędnych filtrów. Na przykład język. Język i to, w jaki sposób się porozumiewamy jest mapą naszych myśli i odczuć. Każdy z nas ma odmienną interpretację dla różnych słów. Zastanów się, co oznacza dla Ciebie sobie słowo „wspaniały”. Być może wróciło do Ciebie w tym momencie jakieś wspomnienie lub w głowie powstał jakiś obraz symbolizujący słowo „wspaniały”. W ten sam sposób u innej osoby czytającej ten tekst pojawi się zupełnie inne uczucie lub wróci inne doświadczenie. W takim razie, kto ma rację? Czyja interpretacja jest bardziej prawdziwa?<br />
Wszyscy mają rację, każdy w obrębie swojej własnej rzeczywistości. Słowo nie jest doświadczeniem, które stara się opisać. Tak jak mapa nie jest terenem, który opisuje.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie raz zdarzyło mi się być w sytuacji, gdzie dwie osoby spierały się o to czy coś dobre, czy nie. Na przykład ostatnio byłem świadkiem rozmowy (która przeradzała się stopniowo w kłótnię), gdzie Romek i Wojtek rozmawiali na temat przejeżdżających obok samochodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Romek, patrząc na nową Audi A3 powiedział: wow, chciałbym mieć ten samochód. Na co Wojtek odparł: hmm w sumie to paskudny samochód, w tej samej cenie kupiłbym fajną bemkę</p>
<p style="text-align: justify;">- paskudny??? Przecież on jest piękny, patrz na te opływowe kształty.<br />
- Jakie tam kształty, nie znasz się, kształty to mają bmw, o popatrz na tą (wskazując na przejeżdżający samochód) to jest świetny samochód,<br />
-to? Gdzie ty masz oczy? Nie widziałeś chyba porządnego samochodu. Ja? To ty stwierdziłeś, że Audi jest lepsze od bmw… (i tak dalej i tak dalej)</p>
<p style="text-align: justify;">W tej wersji pominąłem kilka @#$@#$ (przerywników). Sytuacja z życia wzięta, gdzie każdy za wszelką cenę chce przebić swoją opinię na dany temat, bo akurat to on ma rację. W tej rozmowie, ani Romek, ani Wojtek nie zwrócili uwagi, że ich mapy świata są zupełnie inne. Bo jedna osoba pod pojęciem „piękny samochód” ma zdefiniowany Audi, a druga „BMW”. Brneli w to, kto ma rację i czyja racje jest „racjejsza”. Ponadto, żadna z tych osób nie pofatygowała się, aby zaakceptować model świata drugiej osoby. Obiektywnie nie da się stwierdzić, który samochód jest ładniejszy, oczywiście możemy porównać konkretne parametry techniczne (osiągi, spalanie, przyśpieszenie, testy zderzeniowe), ale i tak w tym przypadku, możemy tylko powiedzieć, że ten parametr, tego konkretnego modelu, w tym konkretnym teście, był lepszy &#8211; od tego parametru, takiego samochodu. Kłótnia o to, który jest lepszy, nie ma sensu, ponieważ pod pojęciem lepszy każdy może rozumieć, co innego. Jedna osoba będzie miała na myśli parametry, a druga wygląd.</p>
<p style="text-align: justify;">To, że każdy z nas, ma w głowie inny model rzeczywistości i kierujemy się różnymi mapami, świetnie widać na portalach informacyjnych. Wejdź na którykolwiek portal, w dowolne wiadomości ze świata i obejrzyj komentarze, jakie zostawiają internauci. Zwróć uwagę na to, o jakie rzeczy się spierają oraz jak różne są ich modele rzeczywistości. Zauważ. że wiele osób spiera się o to, kto ma rację przy bardzo subiektywnych stwierdzeniach, „ta partia jest lepsza”, „nie masz racji, bo jesteś taki i taki…”, itp. Zwykle to prowadzi do sporów oraz stwierdzeń, które nie wnoszą nic nowego do rozmowy (to chyba, że rozmowa dotyczy faktów, a nie opinii). A wystarczyłoby, żeby akceptowali to, że każdy ma różne doświadczenia, podglądy i przeżycia, które przecież determinują nasze zachowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy inaczej postrzega rzeczywistość i dzięki temu świat jest tak genialnie różnorodny. Takie podejście powoduje, że z map innych osób możesz brać to co jest przydatne i skuteczne w twoim życiu lub odrzucić mapy, które się dla ciebie nie sprawdzają.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=-tabXIBniPQ:aOFK-d9hDmM:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=-tabXIBniPQ:aOFK-d9hDmM:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/-tabXIBniPQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/mapa-nie-jest-terenem-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/mapa-nie-jest-terenem-2/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Pozytywne konflikty?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/qImZnWe4WHM/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/pozytywne-konflikty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Oct 2010 10:52:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=298</guid>
		<description><![CDATA[Poza armią i nielicznymi organizacjami, niemal wszyscy uważają agresję za niedopuszczalną. W firmie wszyscy powinni być dla siebie mili, a krytyka różnych zachowań powinna mieć pozytywny wydźwięk. Feebacki powinny być przekazywane w kanapce, gdzie jeden negatyw powinien być ubrany w dwa pozytywy. A szczęśliwy pracownik powinien wiedzieć, co zrobił dobrze, a co mógłby zrobić jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/10/2366343607_69479d7894.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-299" title="2366343607_69479d7894" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/10/2366343607_69479d7894.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Poza armią i nielicznymi organizacjami, niemal wszyscy uważają agresję  za niedopuszczalną. W firmie wszyscy powinni być dla siebie mili, a  krytyka różnych zachowań powinna mieć pozytywny wydźwięk. Feebacki  powinny być przekazywane w kanapce, gdzie jeden negatyw powinien być  ubrany w dwa pozytywy. A szczęśliwy pracownik powinien wiedzieć, co  zrobił dobrze, a co mógłby zrobić jeszcze lepiej. Powinniśmy się  uśmiechać, akceptować i wydajnie współpracować.. Brzmi nieźle, natomiast  w praktyce wygląda to trochę inaczej. Problem polega na tym, że same  miłe relacje i pragnienie powszechnej zgody, rzadko wystarczają by  osiągnąć dobre wyniki.</p>
<p style="text-align: justify;">Marcial Losada, psycholog zajmujący się organizacjami, obserwował przez  10 lat menadżerów w Electronic Data Systems. Firma wyłożyła pieniądze na  zbudowanie specjalnych sal konferencyjnych z weneckimi lustrami i  sprzętem rejestracyjnym. Losada siedząc po drugiej stronie lustra  obserwował wzajemne relacje menadżerów podczas spotkań i razem z  pozostałymi obserwatorami liczyli zachowania „pozytywne” (tj. komentarz  „to dobry pomysł”) oraz „negatywne” (tj. uwagi: „to najgłupsza rzecz,  jaką słyszałem”).  Druga ekipa badaczy niezależnie oceniała sprawność  zespołów biorąc pod uwagę takie czynniki jak zysk, zadowolenie klientów,  czy aprobatę klientów.  Następnie porównano te zbiory. Okazało się, że w  najsprawniejszych zespołach średnia proporcja zachowań pozytywnych do  negatywnych wynosiła 5,6 (czyli około 5 zachowań pozytywnych na jedno  negatywne). Dla najmniej wydajnych wartość ta wynosiła 0,36 (czyli 3  zachowania negatywne na jedno pozytywne).</p>
<p style="text-align: justify;">Wniosek jest jasny, jeżeli ludzie w znacznej mierze koncentrują uwagę na  kłótniach, urazach i oszczerstwach trzeba ich potem długo dopieszczać i  poczekać, aż się uspokoją. Można by stwierdzić, że w takim razie drugi  biegun, ten z miłymi relacjami i super pozytywną atmosferą w pracy jest  dobrym wyjściem, im „bardziej pozytywna atmosfera tym lepiej i  skuteczniej…”.  Jest jednak inaczej. Okazuje się, że w zespołach, które  znacznie przekraczały stosunek pięć do jednego  i wszyscy byli dla siebie super mili wydajność zaczynała się  obniżać.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak, więc „negatywne” zachowania są najwyraźniej potrzebne do utrzymania  zdrowej atmosfery i kontaktu z rzeczywistością. Na pewno nie należy  uznawać, że jeżeli członkowie zespołu się kłócą, to oznacza, że „źle się dzieje”.  Potraktowałbym to bardziej jako sygnał, że potrzebne jest jakieś nowe rozwiązanie. Całkiem jak w związku, kłótnia raz na jakiś czas oczyszcza atmosferę i zmienia  dynamikę w relacjach. I tak jak &#8222;seks na pogodzenie&#8221; przez wiele osób uznawany jest za najlepszy, tak współpraca po zażegnanym konflikcie jest bardziej dynamiczna i szczera. Oczywiście jak zawsze ważne jest przy tym zachowanie odpowiednich proporcji.</p>
<p style="text-align: justify;">Zostaw komentarz klikając<a href="http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/pozytywne-konflikty/#respond"> <strong>tutaj</strong></a></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=qImZnWe4WHM:OFtidKBYYhU:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=qImZnWe4WHM:OFtidKBYYhU:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/qImZnWe4WHM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/pozytywne-konflikty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2010/10/pozytywne-konflikty/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Czarno to widzę… dlaczego narzekamy i szybciej dostrzegamy problemy?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/IyFRrIAYSws/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/czarno-to-widze%e2%80%a6-dlaczego-narzekamy-i-szybciej-dostrzegamy-problemy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 18:25:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[skuteczne działanie]]></category>
		<category><![CDATA[asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[możliwości]]></category>
		<category><![CDATA[narzekanie]]></category>
		<category><![CDATA[negatywna inklinacja]]></category>
		<category><![CDATA[pewność siebie]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=275</guid>
		<description><![CDATA[Podchodzisz do kumpla z pracy z pytaniem „co nowego”, a ten zapewne znajdzie i opowie sytuację, w której ktoś coś zawalił, coś się zepsuło lub stało się coś nieprzyjemnego. A jeżeli wszystko w biurze jest w porządku to z dużym prawdopodobieństwem usłyszysz „a w sumie to nic nowego”, po czym jednak przypomni sobie o jednej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/07/2607575751_39e54825e8.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-276" title="2607575751_39e54825e8" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/07/2607575751_39e54825e8.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Podchodzisz do kumpla z pracy z pytaniem „co nowego”, a ten zapewne znajdzie i opowie sytuację, w której ktoś coś zawalił, coś się zepsuło lub stało się coś nieprzyjemnego. A jeżeli wszystko w biurze jest w porządku to z dużym prawdopodobieństwem usłyszysz „a w sumie to nic nowego”, po czym jednak przypomni sobie o jednej sprawie, o której warto powiedzieć: że jednak pogoda nie jest taka jak być powinna ;)</p>
<p style="text-align: justify;">Podobny trend widzę pracując z ludźmi nad ich „<a href="http://personal-coach.pl/">pewnością siebie</a>” (co jest w ogóle paradoksalnym zjawiskiem, bo nie ma czegoś takiego jak pewność siebie &#8211; ale to temat na jeden z kolejnych wpisów). A mianowicie te osoby częściej wyobrażają sobie, co im nie wyjdzie, co się może nie udać i przed dalszym działaniem paraliżuje ich strach. Zresztą przykładów można dać bez liku: jeden „dobry dzień” nie ma większego znaczenia dla kolejnych, natomiast jeden „zły dzień” lub sytuację można odczuwamy dłużej. Reagujemy silniej na brzydkie zapachy niż ładne.  Jeden gorszy komunikat od przełożonego ma większą moc niż trzy pozytywy, które powiedział zaraz po nim.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego częściej dostrzegamy problemy niż rzeczy pozytywne? Dlaczego przed jakąś ważną sytuacją, częściej wyobrażamy sobie, co może pójść nie po naszej myśli, niż jak to będzie wspaniale? Odpowiedzialna za to zjawisko jest tak zwana negatywna inklinacja (negativity bias). <strong>Negatywna inklinacja</strong> to mechanizm adaptacyjny, który jest konsekwencją trwającej miliony lat ewolucji. Przetrwał tak długo, dlatego że zwierzęta oraz nasi przodkowie, którzy nie wykazywali tego mechanizmu ginęli szybciej – tak działa ewolucja.  Dla naszych przodków sto tysięcy lat temu ważniejsze było, aby filtrować otoczenie i koncentrować się na tym, co może się stać złego, dzięki temu mogli szybciej dostrzec drapieżnika lub inne niebezpieczeństwo i przeżyć, przy okazji przekazując go w genach kolejnym generacjom.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego dzisiaj idąc w tłumie osób o ułamki sekund szybciej dostrzegamy twarz zagniewaną, niż uśmiechniętą. Gdy wyobrażamy sobie jak nam pójdzie jakaś sytuacja, ciężka rozmowa do przeprowadzenia to pierwsze nasuwają się problemy. Mamy tendencję do czarnowidztwa i dostrzegania negatywów, bo taka była dawniej reguła przetrwania, która ostała się w naszych mózgach do dzisiaj. Dlaczego w wieczornych wiadomościach jest więcej negatywnych informacji niż pozytywnych – więcej afer, katastrof, kłótni itp. Dlaczego w pozostałych mediach sprzedają się najlepiej negatywne informacje? Dlaczego wolałem nazwać jeden z moich artykułów na blogu: <a href="http://blog.michalmacznik.pl/2010/04/6-sposobow-aby-popsuc-relacje-z-klientami/">6 sposobów, aby <strong>popsuć </strong>relacje z klientami</a>, a nie 6 sposobów na dbanie o relacje? Bo dzięki negatywnej inklinacji tak filtrujemy rzeczywistość, że szybciej zwracamy uwagę na wszelkie negatywy i to, co może się stać złego.</p>
<p style="text-align: justify;">Osobiście uważam negatywną inklinację za całkiem pozytywny mechanizm &#8211; (nieźle to brzmi ;)) Chodzi mi o to, że jeżeli cała rzecz nie kończy się tylko na narzekaniu na cały świat i lamentowaniu „jak mi źle”, a idzie za tym profilaktyka przed niepożądanym działaniem, to można z tego zjawiska skutecznie korzystać. Niektórzy dostrzegają ewentualne problemy i na nie narzekają, a niektórzy dostrzegają te same problemy i zamiast narzekać zaczynają działać profilaktycznie.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli stoisz przed jakąś nieciekawą sytuacją, na którą narzekasz, bo przykładowo masz przeprowadzić trudną rozmowę, podczas której przewidujesz, że rozmówca wybuchnie agresją, to może warto tak jak robie to z moimi klientami, <strong>stworzyć tak zwane zaplecze</strong> do takiej sytuacji, czyli wypracować plan awaryjny: „co dokładnie zrobię, gdy coś pójdzie nie po mojej myśli i będzie agresywny..?”. Zamiast tylko narzekać na słabe zarobki lub ciągle bać się zwolnienia z pracy, może warto zrobić z narzekań i strachu motor napędowy do dalszego działania, do zdobycia dodatkowych źródeł dochodu lub przeprowadzenia rozmowy z pracodawcą.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli już od urodzenia mamy wbudowany w głowy pewien software do dostrzegania błędów i zagrożeń systemu, z którym musimy żyć, to myślę, że warto z niego sprawnie korzystać.  Nie tylko czytać raporty z błędami, jakie ten system generuje i dzielić się nimi z innymi, ale przede wszystkim wykorzystać go do łatania dziur i bugów, które dostrzegamy. Dzięki czemu cały system będzie bardziej bezpieczny. <span style="color: #3366ff;"><strong>Czy to właśnie nie jest reguła przetrwania i życia we współczesnym świecie?</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="color: #ccffff;">Jeżeli ten wpis się Tobie spodobał lub zaciekawił to podziel się nim proszę ze znajomymi na <a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://blog.michalmacznik.pl/1970/01/&amp;t=Temeratura,%20a%20twoja%20komunikacja">facebook klikając TUTAJ</a> lub <a href="http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/czarno-to-widze%e2%80%a6-dlaczego-narzekamy-i-szybciej-dostrzegamy-problemy/#respond">zostaw komentarz TUTAJ</a></span><br />
</strong></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=IyFRrIAYSws:RUDK3PV4eE0:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=IyFRrIAYSws:RUDK3PV4eE0:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/IyFRrIAYSws" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/czarno-to-widze%e2%80%a6-dlaczego-narzekamy-i-szybciej-dostrzegamy-problemy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/czarno-to-widze%e2%80%a6-dlaczego-narzekamy-i-szybciej-dostrzegamy-problemy/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Lamentujesz czy współpracujesz?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogMichalaMacznika/~3/86HADtljwL8/</link>
		<comments>http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/lamentujesz-czy-wspolpracujesz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 10:16:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Mącznik</dc:creator>
				<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczne działanie]]></category>
		<category><![CDATA[proaktywność]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michalmacznik.pl/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj będzie bajka. Bajki mają to do siebie, że każdy wyciąga z nich to co dla niego w danym momencie najważniejsze i odnosi je do własnych konkretnych sytuacji. Tak więc całość zostawiam bez mojego komentarza. Weź z tej bajki to co dla ciebie najlepsze. Zadaje tylko jedno pytanie. &#8222;W rodzinie, w pracy, czy zarządzając innymi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/07/2230236391_cac4c69985.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-260" title="2230236391_cac4c69985" src="http://blog.michalmacznik.pl/wp-content/uploads/2010/07/2230236391_cac4c69985.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiaj będzie bajka. Bajki mają to do siebie, że każdy wyciąga z nich to co dla niego w danym momencie najważniejsze i odnosi je do własnych konkretnych sytuacji. Tak więc całość zostawiam bez mojego komentarza. Weź z tej bajki to co dla ciebie najlepsze. Zadaje tylko jedno pytanie. &#8222;W rodzinie, w pracy, czy zarządzając innymi &#8211; Lamentujesz czy współpracujesz?&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;"><em>KRAJ DŁUGICH ŁYŻEK</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Pewien samotny człowiek odbył wiele podróży. Pewnego razu trafił do Kraju Długich Łyżek. W tym kraju, na końcu krętej szosy stał na uboczu ogromny dom. Zbliżywszy się,  zobaczył że dom był  podzielony na dwie części. Skrzydło lewe i skrzydło prawe. Zaparkował samochód i podszedł bliżej domu, gdzie znalazł napis:</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;<em>KRAJ DŁUGICH ŁYŻEK &#8211; </em>TEN NIEWIELKI KRAJ SKŁADA SIĘ TYLKO Z DWÓCH POKOI, ZWANYCH CZARNYM I BIAŁYM. W CELU ZWIEDZANIA ICH NALEŻY POSUWAĆ SIĘ KORYTARZEM DO MOMENTU JEGO ROZWIDLENIA I SKRĘCIĆ W PRAWO W CELU ZWIEDZENIA POKOJU CZARNEGO LUB NA LEWO, ABY ZWIEDZIĆ POKÓJ BIAŁY&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Mężczyzna wszedł do domu, i szedł chwilę długim korytarzem, aż doszedł do rozwidlenia. Skręcił w prawy korytarz w stronę pokoju czarnego. Przeszedł kilka kroków, gdy usłyszał jęki i lamenty wydobywające się z za wielkich wrót do czarnego pokoju. Przez chwilę zwątpił, ale jednak zdecydował się pójść dalej. Otworzył drzwi.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Zobaczył setki osób , które siedziały dookoła ogromnego stołu. Na samym środku znajdowały się najwspanialsze przysmaki, wykwintne potrawy, a wszędzie unosił się cudowny zapach jedzenia. Lecz patrząc na osoby przy stole zobaczył, że wszyscy są wychudzeni i przymierają głodem i tylko jęczą z rozpaczy, jak to im jest źle. Do rąk tych ludzi były przytwierdzone łyżki. A długość każdej łyżki przekraczała dwukrotnie długość ramion. Tak, że każdy mógł sobie nałożyć potrawę, ale nikt nie mógł włożyć jedzenia do ust.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Sytuacja wyglądała tak strasznie, a krzyki i złość tych ludzi były na tyle rozdzierający, że mężczyzna postanowił czym prędzej opuścić czarną salę. Wrócił do punkty wyjścia i tym razem wybrał lewy korytarz, który prowadził do pokoju białego. Korytarz był tak sam jak poprzednio,  stanął przed podobnymi wrotami, lecz tutaj nie słyszał żadnych krzyków i lamentów. Wszedł do środka.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Setki osób, podobnie jak w czarnym pokoju, siedziało wokół podobnego stołu, na środku którego  również znajdowały się wyśmienite potrawy, a każdy z siedzących trzymał przytwierdzoną do dłoni długą łyżkę. Tutaj jednak nikt się nie skarżył, ani nie jęczał. Nikt nie umierał z głodu. Wiesz już dlaczego?</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em><span style="color: #ff6600;"><strong> BO WSZYSCY KARMILI SIĘ NAWZAJEM</strong></span></em></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-family: Consolas, Monaco, 'Courier New', Courier, monospace; line-height: 18px; font-size: 12px; white-space: pre;"><strong><em>(bajka jest parafrazą bajki Joerge Bucay, z książki &#8222;Pozwól, że Ci opowiem&#8230;&#8221;)</em></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-size: small;">Jeżeli bajka Ci się spodobała to <a href="http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/lamentujesz-czy-wspolpracujesz/#respond">zostaw komentarz :)</a></span></span></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=86HADtljwL8:jbD3yWeTKdo:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?a=86HADtljwL8:jbD3yWeTKdo:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/BlogMichalaMacznika?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogMichalaMacznika/~4/86HADtljwL8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/lamentujesz-czy-wspolpracujesz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.michalmacznik.pl/2010/07/lamentujesz-czy-wspolpracujesz/</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>

